Skocz do zawartości
ekolog

Roboty,drony nie tylko w astronomii

Rekomendowane odpowiedzi

Eh coś się poknociło, zrobiłem edycję posta i dałem odnośnik do mapki - do pobrania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

http://www.fis.pansa.pl/index.php?lang=_pl&top_menu=top_fis&left_menu=menu_fis&opis=fis_sektor_krakow

 

Przydało by im się wszystkim zaznajomić z taką mapką i nauczyć się co ona opisuje :) strefy i pułapy.

ja coś tam kumam a i tak nie wszystko z mapki.

Akurat żeby nie latać na lotniskach, to nie trzeba analizować takich mapek :) Moim zdaniem najważniejsze jest właśnie trzymanie się daleko od lotnisk. Wszystkie inne strefy są mniej ważne. A latanie koło lądujących samolotów to działanie celowe. Bardzo kuszące jest sfilmowanie samolotu z bliska (kogo by nie kusiło) i jak widać niektórzy nie mogą się oprzeć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak ale patrz jaka jest mega wielka strefa na zakaz lotniskowy dla portu w Balicach olbrzym, bo schodzą do lądowania długim podejściem, no i start też z sporym odejściem, samo to że czerwone pole to ban na takie zabawy i tyle powinien wiedzieć użytkownik zabawkowego drona, nie wylatywać wyżej niż 5 pietro bloku i po sprawie, a najlepiej bawić się w parku jak nie ma wielu osób np rano co by kogoś w głowę nie walnąć ( to dla użytkowników miejskich )

a dla wiejskich to jest więcej możliwości bo są łąki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

co roku na świecie zgłaszanych jest tysiące KOLIZJI samolotów z ptakami, średnio na około 5 TYSIĘCY KOLIZJI przypada jedna ofiara śmiertelna.

 

KOLIZJI z dronami było prawdopodobnie KILKA (nie wiadomo na pewno, nie zawsze były dowody a po dronie nie zostają ślady krwi)

oczywiście informacji o niebezpiecznych zabawach dronami jest o wiele więcej, z czego większość nie dotyczy tak naprawdę sytuacji niebezpiecznych a tylko naruszenia prawa (to kwestia umowna), w wyjątkowych przypadkach samolot był naprawdę blisko i można powiedzieć że UNIKNĄŁ KOLIZJI (gdyby to był ptak to w ogóle - nie ma kolizji - nie ma tematu)

 

nie chodzi mi tu o przekonywanie kogoś że dronami można latać wszędzie i nikomu nic się nie stanie. w odróżnieniu od ptaka, operator drona nie powinien mieć ptasiego móżdżka. chciałem tylko pokazać proporcje, zakłamane przez tabloidowo-sensacyjne przedstawianie morderczych dronów jako najważniejszego problemu lotnictwa cywilnego.

 

 

a na przykład teraz z okazji Światowych Dni Młodzieży są dodatkowe strefy zakazane.

czy ktoś myśli że jeżeli terroryści postanowią wypuścić nad tłumem kilka dronów z bombami to wymóg posiadania licencji lub zdania egzaminu sprawi że operacja zostanie przeprowadzona z większą dbałością o bezpieczeństwo? ^_^

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

co roku na świecie zgłaszanych jest tysiące KOLIZJI samolotów z ptakami, średnio na około 5 TYSIĘCY KOLIZJI przypada jedna ofiara śmiertelna.

 

KOLIZJI z dronami było prawdopodobnie KILKA (nie wiadomo na pewno, nie zawsze były dowody a po dronie nie zostają ślady krwi)

oczywiście informacji o niebezpiecznych zabawach dronami jest o wiele więcej, z czego większość nie dotyczy tak naprawdę sytuacji niebezpiecznych a tylko naruszenia prawa (to kwestia umowna), w wyjątkowych przypadkach samolot był naprawdę blisko i można powiedzieć że UNIKNĄŁ KOLIZJI (gdyby to był ptak to w ogóle - nie ma kolizji - nie ma tematu)

 

nie chodzi mi tu o przekonywanie kogoś że dronami można latać wszędzie i nikomu nic się nie stanie. w odróżnieniu od ptaka, operator drona nie powinien mieć ptasiego móżdżka. chciałem tylko pokazać proporcje, zakłamane przez tabloidowo-sensacyjne przedstawianie morderczych dronów jako najważniejszego problemu lotnictwa cywilnego.

 

 

a na przykład teraz z okazji Światowych Dni Młodzieży są dodatkowe strefy zakazane.

czy ktoś myśli że jeżeli terroryści postanowią wypuścić nad tłumem kilka dronów z bombami to wymóg posiadania licencji lub zdania egzaminu sprawi że operacja zostanie przeprowadzona z większą dbałością o bezpieczeństwo? ^_^

Masz świętą rację. Co więcej, czytałem o takim przypadku, że na egzaminie na uprawnienia do drona, gdy w powietrzu było ich kilka, przyszedł sobie jakiś gość i wypuścił z klatki stado gołębi :) Mina egzaminatora była ponoć bezcenna :) Na wypuszczanie gołębi zezwoleń nie trzeba :)

 

A odnośnie tych stref na ŚDM, to kogoś chyba trochę poniosło, bo wyłączony z lotów ma być teren o promieniu 100 km naokoło Krakowa. Jakie ma znaczenie, czy lata sobie jakiś dron 100 km od Krakowa? Co on może zdziałać? Na szczęście to tylko kilka dni, jakoś się przeboli.

 

No i właśnie, jak ktoś będzie chciał zrzucić bombę, to i tak zrzuci, niezależnie czy ma kurs i pozwolenie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niesamowity plan Amazona.

Szukasz, zamawiasz, masz towar za 30 minut.

 

Tylko trzy drobiazgi stoją na przeszkodzie - dziś:

 

Pilot nie może tracić z oczu drona;
Dron nie może wpaść na człowieka lub ważny obiekt ani nic nań upuścić;
Jeden człowiek musi/może/powinien(?) być odpowiedzianym/sterować tylko jednym dronem?

 

 

Pozdrawiam

p.s.

a pamiętacie jak się przypadkiem zderzyły satelity USA i Rosji i zaśmieciły kosmos ?

 

Kiedyś zderzą się dwa drony, spadną na autostradę, spowodują śmiertelny wypadek i się skończy prywatne posiadanie dronów na Ziemi (w krajach cywilizowanych). Dron jak gra-

nat bojowy będzie traktowany.

dronypocztowe.jpg

fsfdsdfdf.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w USA albo w UK mają pokręcone przepisy, u nas można zrobić uprawnienia BVLOS na drona (beond visual line of sight) i można latać bez problemu, jak się ma mocny nadajnik :) nawet są układy sterujące anteną kierunkową które namierzają się same na sygnał by zwiększyć zasięg sygnału radiowego.

 

Są płytki kontrolera lotu GPS z zaawansowanymi czujnikami awioniki, które nakładają wirtualny kokpit na obraz z kamerki z drona - dzięki temu masz tam wszystkie informacje dotyczące lotu :

 

- wysokość npm

- wysokość względna od gruntu

- sztuczny horyzont

- kierunek i prędkość wiatru

- prędkość i kierunek lotu

- współrzędne GPS

- może być uproszczona mapka z celem lotu i pkt startu, albo naniesionymi niebezpiecznymi obiektami.

 

Kamerą oczywiście można obracać jeśli jest zamontowana na gimbalu - takim 3 osiowym manipulatorze, aczkolwiek można samym dronem manewrować by zobaczyć co się dzieje poza zasięgiem kamery.

 

Jest też opcja zainstalowania sobie dodatkowego czujnika zbliżeniowego by w nic przypadkiem dron nie uderzył, przeważnie są to czujniki IR albo radiowe.

 

Moduł kontrolera lotu ma też możliwość zaprogramowania lotu na danej trasie i pułapie, albo zaliczania kolejnych punktów na mapie i powrotu do "bazy", albo np w przypadku nagłego zmniejszenia sygnału sterowania, ma wracać do "bazy"

 

dzięki temu można latać bez widoczności maszyny, "na przyrządy"

 

Ja tu widzę potężne zapotrzebowanie na pilotów UAV BVLOS w krajach rozwijających się, amazon będzie outsourcingował pilotów w biednych państwach takich jak np Indie, czy Polska - tak jak call center, zapewne też jeden pracownik będzie miał na monitorach kilka dronów, które będzie nadzorował, i przejmował kontrolę w krytycznych momentach - start, oddanie paczki, sytuacje losowe itp.

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś zderzą się dwa drony, spadną na autostradę, spowodują śmiertelny wypadek i się skończy prywatne posiadanie dronów na Ziemi (w krajach cywilizowanych).

no a kiedyś wjedzie na autostradę głupek w aucie, spowoduje śmiertelny wypadek i się skończy prywatne posiadanie aut na Ziemi (w krajach cywilizowanych) :D

 

w USA albo w UK mają pokręcone przepisy, u nas można zrobić uprawnienia BVLOS na drona (beond visual line of sight) i można latać bez problemu, jak się ma mocny nadajnik :) nawet są układy sterujące anteną kierunkową które namierzają się same na sygnał by zwiększyć zasięg sygnału radiowego.

tak to może sobie latać parę dronów ale raczej nie parę tysięcy w jednym miejscu - słaba skalowalność!

 

Kamerą oczywiście można obracać jeśli jest zamontowana na gimbalu - takim 3 osiowym manipulatorze, aczkolwiek można samym dronem manewrować by zobaczyć co się dzieje poza zasięgiem kamery.

ale pod warunkiem że umówimy się z pozostałymi dronami, samolotami i ptakami żeby zawsze nadlatywali z kierunku w którym akurat zwrócona jest kamera :P

 

jednak to wszystko są chwilowe niedociągnięcia bo nie jest żadnym problemem stworzenie systemu wzajemnego informowania się o pozycji (coś jak zautomatyzowana kontrola lotów) więc na pewno kiedyś coś takiego będzie dzialać:

http://technowinki.onet.pl/technika/testy-systemu-kontroli-lotow-dla-dronow/tgq51k

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

oj tam oj tam szuu

transpondery dla dronów załatwią sprawę, każdy będzie otagowany w przestrzeni jak każdy inny samolot, i będą się widziały na wzajem, kontrola lotów też będzie je widziała, ale zezwoli tylko na małe pułapy, a żeby drony nie zbijały się o siebie to transponder załatwi sprawę.

 

kwestia ptaków i przeszkód terenowych to właśnie te czujniki zbliżeniowe z każdego kierunku - plus góra i dół, jak w samochodach Tesli, wiadomo że bedą wypadki, nie da się przewidzieć wszystkiego, ale raczej paralotniarza nie zmieli :) Ptaka jak zmieli to tylko jednym wirnikiem - dla okto nie będzie to porblem, nawet jak dwa wirniki padną to nie będzie problemu, wyląduje awaryjnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nasłuch radiowy - uff :o

 

Pozdrawiam

dron_edukacyjno_policyjny.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

od 7 września zmieniły się przepisy i wolno już w zgodzie z prawem i bez zgłaszania komukolwiek latać dronami bliżej lotnisk niż dotychczas:

  • w odległości większej niż 1 km od płotu lotniska jeżeli dron waży mniej niż 0,6 kg i lata na wysokości do 30 m lub do wysokości drzew/budynków
  • w odległości większej niż 6 km od płotu lotniska jeżeli dron waży mniej niż 25 kg i lata na wysokości do 100 m lub do wysokości drzew/budynków

dotychczas cała strefa lotniska była traktowana tak samo co było dosyć absurdalne bo wiadomo, że jeżeli dron latający między drzewami w parku miałby grozić kolizją z samolotem to znaczy że ten samolot i tak prawdopodobnie zamierzał się za chwilę rozbić ^_^

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To mądre posunięcie, szuu i brawo za to urzędnikom! Ale z drugiej strony dranie utrudnili życie takim jak ja, czyli bez Świadectwa Kwalifikacyjnego (które uprawnia generalnie do lotów komercyjnych). Otóż teraz formalnie nie wolni mi latać poniżej 100 m od budynków, czyli w praktyce w żadnym mieście lub w centrum większej wsi. Nawet nie wolni mi latać nad własnym domem. Uważam że to lekkie przegięcie. Dotychczas wolno było latać każdemu w mieście do 25 tyś mieszkańców, a w większych wymagało się specjalnego zezwolenia. Teraz komercyjni nie potrzebują żadnych zezwoleń, a rekreacyjni nie mogą latać nigdzie :( Jakby to ŚK nie było takie drogie, to już dawno bym je zrobił. Ale że nie zamierzam na tym zarabiać, to mi się zwyczajnie nie opłaca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Otóż teraz formalnie nie wolni mi latać poniżej 100 m od budynków, czyli w praktyce w żadnym mieście lub w centrum większej wsi.

 

jeżeli dron nie przekracza 0,6 kg to możesz!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

jeżeli dron nie przekracza 0,6 kg to możesz!

No dobra, ale mój dwukrotnie przekracza :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma problemu!

jeżeli dron waży mniej niż 0,6 kg


Piszą „waży”, czyli najwyraźniej chodzi o ciężar, nie o masę spoczynkową/bezwładnościową. Oklej go woreczkami z helem, żeby, mówiąc językiem ww. rozporządzenia, ważył < 0,6 kg, i po krzyku. :icon_twisted:

Edytowane przez WielkiAtraktor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sumie to wystarczy go postawić na wadze z odpalonymi silnikami i waga wyjdzie nawet ujemna :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nic z tego, w rozporządzeniu użyto sformułowania "masa startowa" więc jedynym sposobem byłoby podczepienie elementów o masie ujemnej :)

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Ta wiadomość pasuje i do tego wątku (bo pokazuje jak można stracić kontrolę nad dronem nie przez własne zaniedbanie) i do niedawnego wątku o zanieczyszczeniach powietrza w Polsce.

Można ewentualnie przeczepić to do tego drugiego, zwłaszcza jeśli dyskusja potoczy się w stronę szkodliwości (lub nie) dla zdrowia ludzkiego tych tlenków żelaza. Dla dronów są szkodliwe :)

 

A co by się stalo gdyby spadając zranił człowieka lub spowodował wypadek samochodowy?

 

Pozdrawiam

dron.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolejna, może lepsza, konstrukcja dronowa opracowana celem użycia na Marsie.

"Pojazd nazwany Mars Electric Reusable Flyer (MERF) nie będzie dużych rozmiarów. Ma mieć rozpiętość skrzydeł odpowiadającą zasięgu ludzkich ramion i wykorzystywać dwie śruby napędowe do pionowego startu oraz poziomego przemieszczania się nad powierzchnią.
...
MERF będzie w stanie dotrzeć tam, gdzie nie było wcześniej żadnego łazika, a nawet eksplorować skaliste wysepki czy jaskinie."

http://nt.interia.pl/raporty/raport-kosmos/misje/news-drony-juz-wkrotce-poleca-na-marsa,nId,2377518

Pozdrawiam

drons.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niesamowite jest to, że w tak rzadkiej atmosferze jeszcze opłaca się latać...

 

Ale, czy jakby pominąć opór ruchu samych śmigieł (w sensie tarcie o łożyska itp), a pozostawić tylko to, co stawia opór na powietrzu, to czy się nie okaże, że taki dron potrzebuje tyle samo energii do lotu na Marsie, co Ziemi, pomimo wymaganych znacznie wyższych obrotów i rozmiaru łopat, żeby uzyskać taką samą siłę nośną?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tam ma lżej !

 

Pozdrawiam

p.s.

Prosiłeś o widok mojego awatara - tu masz - z 2009 rku

e2009.jpg

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tam ma lżej !

 

Pozdrawiam

p.s.

Prosiłeś o widok mojego awatara - tu masz - z 2009 rku

No tak, ma 3x lżej. Ale atmosfera 100x rzadsza...

 

Dzięki za awatar! Kurcze, chyba go pamiętam. Musiałeś go mieć dłużej, bo w 2009 mnie tu nie było.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chodzi o powierzchnię płata = w wiropłatach siłę nośną produkują płaty śmigieł wirnika, więc po prostu większe wirniki są potrzebne :) prędkości tutaj nie trzeba zmieniać.

przy samolotach latających w mocno rozrzedzonym powietrzu też płat nośny jest makabrycznie powiększony - np samolot bardzo już stary U2 :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najlepiej w takich warunkach powinien działać napęd kołowy - ze względu na niski opór powietrza rozpędzenie się czymś a'la rower byłoby prostsze niż na Ziemi, gdzie opór powietrza odgrywa główną rolę przeszkody w osiąganiu dużych prędkości na kołach. Odrzutowiec odpada, bo nie ma tlenu, helikopter/samolot/dron byłyby niepraktycznie wielkie, a rakiety są za drogie. Problemem jest oczywiście brak dróg, więc wydaje się, że najlepiej sprawdziłoby się coś w rodzaju poduszkowca odpychającego się od podłoża miękkimi łopatkami, coś jak parowiec na Mississippi, zostawiający za sobą tumany pyłu... Prędkość dźwięku to 240 m/s w porównaniu do ziemskiego 340 m/s, ale pewnie przełamanie bariery dźwięku to tam ledwo słyszalne pyknięcie w porównaniu do naszego gromu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Polecana zawartość

    • Odszedł od nas Janusz Płeszka
      Wydaje się nierealne, ale z kilku źródeł informacja ta zdaje się być potwierdzona. Odszedł od nas człowiek, któremu polskiej astronomii amatorskiej możemy zawdzięczyć tak wiele... W naszym hobby każdy przynajmniej raz miał z nim styczność. Janusz Płeszka zmarł w wieku 52 lat.
        • Smutny
      • 156 odpowiedzi
    • Małe porównanie mgławic planetarnych
      Postanowiłem zrobić taki kolaż będący podsumowaniem moich tegorocznych zmagań z mgławicami planetarnymi a jednocześnie pokazujący różnice w wielkości kątowe tych obiektów.
      Wszystkie mgławice na tej składance prezentowałem i opisywałem w formie odrębnych tematów na forum więc nie będę się rozpisywał o każdym obiekcie z osobna - jak ktoś jest zainteresowany szczegółami bez problemu znajdzie fotkę danej mgławicy na forum.
        • Kocham
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 20 odpowiedzi
    • SN 2018hhn - "polska" supernowa w UGC 12222
      Dziś mam przyjemność poinformować, że jest już potwierdzenie - obserwacja spektroskopowa wykonana na 2-metrowym Liverpool Telescope (La Palma, Wyspy Kanaryjskie). Okazuje się, że mamy do czynienia z supernową typu Ia. Poniżej widmo SN 2018hhn z charakterystyczną, silną linią absorpcyjną SiII.
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 11 odpowiedzi
    • Zbiórka: Obserwatorium do poszukiwania nowych planet pozasłonecznych
      W związku z sąsiednim wątkiem o zasadach przyjmowania stypendiów, po Waszej radzie zdecydowałem się założyć zbiórkę crowdfundingową na portalu zrzutka.pl. W tym wątku będę informował o wszelkich aktualizacjach, przychodzących także po zakończeniu.
        • Kocham
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 85 odpowiedzi
    • Mamy polską zmienną z zaćmieniowym dyskiem protoplanetarnym
      W ten weekend, korzystając z danych ASAS-SN (All Sky Automated Survey for Supernovae), wykryłem nieznaną do tej pory zmienną typu R Coronae Borealis. To jedna z najrzadszych typów gwiazd zmiennych - do tej pory odnaleziono zaledwie ~150. Ich poszukiwanie nie należy do najprostszych, gdyż swoimi wskaźnikami barwy (B-V, J-K etc.) nie wyróżniają się zbytnio, dlatego szybciej jest przeszukać krzywe blasku.
        • Lubię
      • 20 odpowiedzi
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.