Skocz do zawartości
*Wojtek*

Sztuczna Inteligencja i permanentna inwigilacja - Smutna alternatywa przyszłości a może już nie przyszłości ?

Rekomendowane odpowiedzi

Krótki artykuł ukazujący jak "tym wielkim" tego ludzkiego świata marzy się coraz większa kontrola naszej przestrzeni życiowej. I w tym celu wymyślają coraz to "głupsze" gadżety. Co smutne w ostatnich latach można zaobserwować fascynację podobnymi rzeczami, nawet przez nie ludzie tracą życie, choćby robienie sobie selfie, uzależnienie od innych urządzonek, internetu- bardziej portali itp. Chcę zaznaczyć, że ja tego "postępu" nie potępiam. Co mnie smuci to fakt zatracania się w tym wszystkim. To tak jakby z zegarkiem albo kalendarzem. Tak naprawdę taki czas jaki człowiek wymyślił nie istnieje to takie samo narzędzie jak każde inne. Ale przecież tak wiele ludzi ciągle w umyśle odlicza godziny, dni, miesiące, lata itd. A co z tym zegarkiem i kalendarzem kiedy znajdziemy się w przestrzeni między galaktycznej. Będzie trzeba wymyślić coś innego dostosowanego do warunków panujących w statku komicznym, itp. Nie wyobrażam sobie zegarka dostosowanego do obrotu Galaktyki, no chyba, że ludzie staną się nieśmiertelni albo prawie ;).

 

Źródło: http://www.dobreprogramy.pl/Microsoft-chce-by-Cortana-nasluchiwala-wszedzie-nawet-w-uchu,News,67974.html

 

Warto poczytać też komentarze.

Edytowane przez *Wojtek*
  • Lubię 9

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mała, bezprzewodowa słuchawka, non stop w uchu. To jest w oczywisty sposób laryngologicznie niezdrowe i niepokoi, że Microsoft wziął to na warsztat. Człowiek powinien zostać człowiekiem. W obecnej postaci, z oboma odkrytymi uszami ewolucja budowała go miliony lat i taki Microsoft nie ma racji chcąc to zniszczyć. Homo sapiens sapiens zakorkowany :)

Mamy wspólnego przodka z orangutanami - kilkanaście mln lat temu.

I my i one mają odkryte oba uszy (sic!).

Tak trzymać!

 

Pozdrawiam

buty_do_chodzenia_po_wodzie_2015-10-27_18-06-52.jpg

Edytowane przez ekolog
  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak śmiesz! mieć jaja i zakładać taki temat? ^_^ za karę w ramach poprawności politycznej, wykazując nadto swoją wyższość i obyczajowość, reszta kulturalnego i miłującego pokój społeczeństwa zignoruje Twoją prymitywna prowokację i pozwoli jej odejść w niebyt ;)

  • Lubię 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oj tam, oj tam... Nawet nie wiecie, jacy jesteście archaiczni :) Jeżeli to Was "bulwersuje", to proponuję sięgnąć po aktualne postępy technologiczne w kontekście AI, genetyki, czy nanotechnologii (zastąpienie czerwonych krwinek miliardami nanobotów). Ale najpierw zacznijcie od książki https://en.wikipedia.org/wiki/The_Singularity_Is_Near

 

Ostrzegam :) Ale na serio - niezależnie od naszego przekonania wewnętrznego warto przeczytać Singularity. To taki elementarz w zrozumieniu przyszłości (na bazie poważnego science).

 

PS. Dla jasności - nie prowokuję, zachęcam do zrozumienia tego, co się aktualnie dzieje i dokąd zmierzamy.

  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zmierzamy do totalnego ubezwłasnowolnienia i inwigilacji. Wszystkie możliwe instytucje, firmy itp zbierają nasze dane, czasami wiedzą lepiej od nas co lubimy, czytamy itp. Obowiązkowe zachipowanie człowieka zmieni nasz świat na zawsze. Książka "Piękny Wspaniały Świat" autorstwa A. Huxleya coraz bardziej się sprawdza.

  • Lubię 6

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Hamal

Chyba nie myślisz, że M i c r o s o f t lub G o o g l e chcą wszystko szpiegować? ;)

 

@Adam Jesion

The Singularity

Ciekawe to bardzo ale jak dam lajka to znaczy, że się z wszystkim tam zgadzam.

Jest co najmniej jedno ale.

Sztuczna inteligencja jest zawsze nieprzewidywalna i dlatego nigdy nie dostanie zgody na realną władzę aby czymś ważnym sterować.

Naprawdę inteligentny sztuczny stwór nie da się przeanalizować na wszystkie zachowania przez jego twórców (być może nie mądrzejszych od niego - w porywach jego geniuszu).

Czyli zainwestuję się w takie coś biliony, będzie obserwować egzemplarze latami ale i tak zawsze może to coś z czymś wyskoczyć i kto odpowie za śmierć ludzi?

Ponadto wszechobecne promieniowanie twarde wymusza istnienie w mózgu (także sztucznym) struktur z redundancją, samonaprawą, a w tym najlepsze są tkanki biologiczne, mają to "przetrenowane" przez ostatnie 2 mld lat.

Pozdrawiam

p.s.

A właśnie wczoraj (niejako z autopsji) dowiedziałem się że jest już elektroniczna niania .

W pokoju gdzie rodzice mają niemowlęta jest mikrofon i przekazuje wszystko do pokoju gdzie rodzic pracuje lub robi inne ważne życiowo rzeczy.

To chyba nie jest zwykły mikrofon ale nie śmiałem dopytać o szczegóły.

p.s.2.

Opinia znajomej osoby o tym korku na obrazku

usa.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kompletnie się mylisz Szuu.

Są ludzie którym powierza się ważne decyzje. !

 

W przeciwieństwie do jakichś robotów prawdopodobieństwo że jednocześnie i prezydent USA i wspomniany oficer i jeszcze jakiś generał doznają nietypowego wylewu krwi do mózgu, który skłoni ich do wywołania wojny atomowej jest znikome.

Ewolucja kształtowała ludzkie mózgi 2 miliardy lat a na prezydenta, oficera i generała dokonuje się naturalna selekcja w szkołach i w wyborach.

Ci ludzie zresztą dbają o zdrowie, mają badania okresowe, cholesterol , rezonans itp. Nawet Andrzej Gołota miał rezonans po jakiejś walce.

I to jest galaktycznie tańsze niż super-robot ze sztuczną inteligencją.

Tych ludzi ma się po prostu za darmo!

 

Tacy sztuczni prezydent USA + Generał Armii + Oficer Teczkowy - wraz z testowanymi wcześniej przez x-lecia modelami kosztowaliby pewnie milion miliardów EURO :)

 

Pozdrawiam

szuuuuuuuuuuu.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W przeciwieństwie do jakichś robotów

 

Ludzie to roboty - marne, bo biologiczne. Za 50 lat tkanka biologiczna będzie postrzegana jako niezwykle prymitywny budulec dla inteligencji.

 

Ewolucja kształtowała ludzkie mózgi 2 miliardy lat

 

W tym problem. Ewolucja biologiczna jest niezwykle wolna więc ewolucja inteligencji musiała wymyślić coś efektywniejszego - rewolucję technologiczną. Uspokoję - nie będzie dwóch inteligencji, będzie jedna - ludzka (bo w końcu nie biologia czyni nas ludźmi, ale właśnie inteligencja i świadomość), ale o wydajności tryliony trylionów razy tyle, co wszystkie kiedykolwiek żyjące mózgi razem wzięte.

 

Co więcej, ewolucja przystosowała nas do warunków, które panowały przez ostatnie 2 mln lat. Możesz mi powiedzieć, co ma wspólnego życie człowieka w ostatnich 10 tys. lat (po rewolucji rolniczej) z tym, do czego zostaliśmy iteracyjnie zaprogramowani przez te praczasy? Bo wg mnie, to nasz software jest ekstremalnie niekompatybilny z tym, co się aktualnie dzieje, czyli ze współczesny tempem ewolucji. Po prostu ewolucja potrzebuje czegoś efektywniejszego, więc wymyśliła sobie nową drogę - transcendencja.

 

Naprawdę polecam zapoznanie się z aktualnym stanem nauki w tych 3 gałęziach (AI, genetyka, nanotechnologia).

 

Dodatkowo polecam książkę:

http://www.amazon.com/Sapiens-A-Brief-History-Humankind/dp/0062316095

która stanowi dobre wprowadzenie do zrozumienia tego co nas czeka, bo żeby analizować człowieka musimy dokładnie poznać jego tło historyczne (antropologiczne). Dodam, że jest ono całkowicie odmienne od tego, co nam się, współcześnie żyjącym, wydaje.

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Akurat nie zgadzam się z tezą Adama że ludzie to roboty, tkanka biologiczna tak może być postrzegana jako skomplikowana bio-chemiczna maszyneria, działająca na określonych zasadach, ale to nie czyni z nas ludzi, ani istoty, to raczej złożone mechanizmy w mózgu - których nie jesteśmy w stanie na tym etapie pojąć, mianowicie nie chodzi o oddychanie, pracę, zdobywanie pożywienia, prokreację (replikację) się na nowe osobniki - bo na dobrą sprawę roboty potrafią też same sobie o to zadbać (praca, ładowanie, replikacja, praca, //i tak w koło).

Człowiek ma unikalną cechę, choć wiele osób na świecie wcale by jej nie chciało w społeczeństwie - woleli by ludzi roboty, pracujących i konsumujących w koło bez zastanowienia i coraz szybciej i szybciej, wchłaniających informację bez refleksji. Człowiek powinien analizować dane, i procesować je w grupie innych wybranych przez siebie ludzi o różnym zapatrywaniu na problem, dodatkowo człowiek widzi piękno otaczającego go świata i jest w stanie z niego czerpać inspirację, i człowiek tworzy aktywnie i nie tylko na zasadzie inżynierskiej że ma działać, ale też na zasadzie potrzeby estetyki (sztuka / Design )

 

Jak byśmy byli robotami to wszystkie projekty produktu wyglądały by bardzo ale to bardzo siermiężnie/technicznie - ale by działały prefekcyjnie :)

  • Lubię 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przecież to wszystko dla naszego dobra, będzie można być pod stałą opieką. taki prozaiczny przykład. Gdy jakiejś babci zaginie kot od razu zostanie namierzony, dzięki alarmowi który zmierzy złe samopoczucie babci. Kotu nie będzie można wszczepić chipa, bo nie pozwolą na to prawa zwierząt - wyegzekwowane przez ekologów. Każdy dostanie wg potrzeb, i tylko niektórzy (Ci bardziej skuteczni i użyteczni) trochę więcej. Generalnie cudowny świat Walta Disneya :D Zresztą nazwa człowiek też jest jakoś taka nieodpowiednia lepiej zastąpić ją inną nazwą np. "jednostką ludzką".

  • Lubię 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Adam

Tak na pierwszy rzut oka rozumiem, że nie będą to procesory, RAM-y tylko zaeksperymentuje się z innego rodzaju "tkanką nerwową".
Swego rodzaju sztucznymi komórkami nerwowymi. A nowy mózg będzie funkcjonował podobnie do ludzkiego tylko szybciej.

 

Inna droga to stopniowe, kawałkami, podmienianie tkanki nerwowej na lepszą w mózgach żyjących ludzi.

 

Rather than an instantaneous scan and conversion to digital form, Kurzweil feels humans will most likely experience gradual conversion as portions of their brain are augmented with neural implants, increasing their proportion of non-biological intelligence slowly over time.

 

O ile nanorobotom wszczepiającym te "tkanki" uda się, bez katastrof mózgu, przełamać niezwykle sprawną barierę krew-mózg [jakiej nie ma w innych narządach (sic!)].

 

 

Potem ci sztuczni geniusze (stworzeni jedną z tych dróg) wymyślą sposób na opanowanie wszechświata:

 

Afterwards he predicts intelligence will radiate outward from the planet until it saturates the universe

 

Tylko czemu akurat Ziemia i my mamy być pierwsi i inni nas/go jeszcze nie "opanowali"? ;)

 

Obstawiam, że to się jednak nie uda, albo te twory będą zbyt zawodne. Mogą (być może) podpowiadać coś naukowcom.

Zbudowanie takiego mózgu od zera do pełnego wymiaru może być tez procesem długotrwałym i niewyobrażalnie kosztownym.

Bo tak:

Albo on się potem musi jeszcze latami uczyć
albo
od razu budujemy go idealnie (z wiedzą i full inteligencją)
ale żeby wypracować taki idealny mózg (wzorzec) to trzeba najpierw przez dziesięciolecia budować na chybił trafił i wychowywać takie mózgi aż powstanie stabilnie inteligentny.

 

Pozdrawiam

p.s.

Na koniec dodam że czytałem w świat nauki artykuł o takich sprawach i daleko nam do celu bo jedna komórka nerwowa biologiczna to (funkcjonalnie) prawie procesor (lub mały komputer) i z racji potrzebnej ich ilości zbudowanie sztucznego mózgu dziś czy jutro to (z racji gabarytów) czysta fikcja. Te naturalne komórki mają dobrze rozpracowane zasilanie dodam.

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Technologia nieuchronnie zmierza do spełnienia tego o czym bezskutecznie przez wieki marzyli dyktatorzy wszelkiej maści- wiedzy o wszystkich i wszystkim. Wiedza daje władzę a władza jest tym co najmocniej popycha ludzi do działania. Stare "analogowe" metody jak zwiększanie liczby tajnych informatorów czy terror były zawodne gdyż opierały się na czynniku ludzkim. Obecna cyfrowa rewolucja pozwoli na pełną kontrolę ludzkiej aktywności, oczywiście " dla dobra jednostki i ogółu " ;)

 

 

  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ludzie to roboty - marne, bo biologiczne

 

masz rację

 

Akurat nie zgadzam się z tezą Adama że ludzie to roboty

 

ty też masz rację

 

bo używacie słowa "robot" w różnym znaczeniu :)

 

 

Technologia nieuchronnie zmierza do spełnienia tego o czym bezskutecznie przez wieki marzyli dyktatorzy wszelkiej maści- wiedzy o wszystkich i wszystkim.

 

możliwe, że brak prywatności to stan naturalny a obecna walka o ochronę prywatności jest chwilową aberracją ^_^

w społeczeństwach pierwotnych wszyscy o wszystkich wiedzieli, dopiero "nowoczesność" spowodowała większa izolację i anonimowość w dużych skupiskach gdzie nikt nawet nie wie kto mieszka obok.

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem dlaczego jesteście zbulwersowani tematem zbierania danych. Wszystko co wpisaliście w przeglądarkę google przeszło przez serwery jej właścicieli.
Wcale bym się nie zdziwił, gdyby firma Google w ten sposób tworzyła sobie jakąś sztuczną inteligencję na podstawie wpisywanych fraz.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Uczenie_maszynowe

Trochę schodzę z tematu wątku, ale chciałbym się już przy okazji wypowiedzieć. Google przejęło agencję DARPA https://pl.wikipedia.org/wiki/Defense_Advanced_Research_Projects_Agency

która zajmuje się między innymi humanoidalnymi robotami np.

 

Czy myślicie, że nie wykorzystają możliwości stworzenia czegoś inteligentnego co będzie posłuszne i wykonywało proste czynności, których ludzie nie chcą wykonywać ?

Jestem za tym by człowiek poddał się procesowi cyborgizacji, by nie obudzić się w pewnym momencie z ręką w nocniku i patrzeć jak chodzą obok nas androidy.... i nie trafić na śmietnik historii.
Technologia w tej dziedzinie raczkuje, ale trzeba być świadom pewnych rzeczy o których też pisał Adam.

Przepraszam za szczątkowe informacje. To jest temat na poważny i obszerny artykuł. Tutaj miesza się i technologia i filozofia... i doświadczymy tego wszystkiego w tym wieku.

Edytowane przez Winter

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

możliwe, że brak prywatności to stan naturalny a obecna walka o ochronę prywatności jest chwilową aberracją ^_^

 

 

Ale to nie chodzi o samą ochronę prywatności. W społeczeństwach pierwotnych wiedza o współmieszkańcach była egalitarna. Wszyscy wiedzieli że Aaa jest najlepszym łowcą mamutów a Bee wyrabia najlepsze pięściaki ;) A obecnie informacje są jest gromadzone przez bliżej nieokreślone osoby w bliżej nieokreślonych celach których można się tylko domyślać...

  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystko zmierza w takim kierunku, że nie tylko jakakolwiek prywatność, ale samo pojęcie "ja" (ego) przestanie mieć znaczenie ;)

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też miałem w planach założyć podobny temat. Wyjątkowo denerwuje mnie młodsze pokolenie. Ja się wręcz nie mogę patrzeć jak te j[cenzura] bezmózgi się szerzą. Wszyscy tacy sami, bez własnego zdania. Słoneczko GG i niebieskie [ f] to jedyne elementy w ich życiu. Idą wpatrzeni w tego smartfona nie myśląc kompletnie co się wokół nich dzieje. I naprawdę sytuacja jest poważna.I ja wam mówię, jeszcze te 4-5 lat temu było inaczej. Robienie "selfików" z rąsi/buźki przed lustrem i w ubikacji wywołuje u mnie odruch wymiotny. Ostatnio narodziła się tego plaga.

 

Gdzie te czasy kiedy się za dzieciństwa goniło po krzakach, a nie myszką/palcem po ekranie,wieczorem podziwiało gwiazdy, ludzie byli bliżej, spokojniejsi, zdrowsi.

Jak jestem nieraz na weekend w Krakowie to co 5 młoda osoba zapatrzona jest w telefonik. Nie patrzy się, idzie w ciebie, a nawet... te głąby się do kolejki w sklepie/fast foodzie nie umią ustawić. Masakra!

Zauważcie, że ktoś, kto nie ma facebooka, nie robi selfików, nie jarają go koty, memy, dawanie 100 emotikonów w jednym zdaniu, ma mózg - jest totalnie wyłączony ze społeczeństwa. Ludzie coraz bardziej popadają przez to w różne depresje, zamykają się w sobie. Poprostu przykry widok. Teraz się patrzy na ilość "lajków" (trochę śmieszy mnie to słowo), marki, srarki, wyświetlenia i stopień głupoty.

Na każdym kroku czy to filmy, gry komputerowe, programy w TV są coraz głupsze. Kiedyś przynajmniej wymagały chociaż minimalnego ruchu mózgownicą. Ja telewizji praktycznie w ogóle nie oglądam. Zeszła na dno.

 

Nie oszukujmy się, powoli zaczyna robić się to, co w filmie "Idiokracja" (polecam obejrzeć :)).

 

Ludzie także są coraz bardziej słabi duchowo i sięgają po rzeczy materialne, przez co rośnie pokolenie konsumpcjonizmu. Nawet nie potrafią docenić piękno otaczającego świata/wszechświata. W tym kraju(i nie tylko) nigdy nie będzie dobrze, jak ta fala bezmózgowia będzie się szerzyć dalej.

 

 

 

Edit:

 

Przyznam się jeszcze, że czasami robię sobie fikcyjne konta na różnych portalach np. instagram, samosia.pl itp. Co tam te bezmózgi wypisują to głowa mała. Tam zbiera się cała śmietanka głupoty.

Edytowane przez McGoris
  • Lubię 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też miałem w planach założyć podobny temat. Wyjątkowo denerwuje mnie młodsze pokolenie. Ja się wręcz nie mogę patrzeć jak te j[cenzura] bezmózgi się szerzą. Wszyscy tacy sami, bez własnego zdania. Słoneczko GG i niebieskie [ f] to jedyne elementy w ich życiu. Idą wpatrzeni w tego smartfona nie myśląc kompletnie co się wokół nich dzieje. I naprawdę sytuacja jest poważna.I ja wam mówię, jeszcze te 4-5 lat temu było inaczej. Robienie "selfików" z rąsi/buźki przed lustrem i w ubikacji wywołuje u mnie odruch wymiotny. Ostatnio narodziła się tego plaga.

Przyznam się jeszcze, że czasami robię sobie fikcyjne konta na różnych portalach np. instagram, samosia.pl itp. Co tam te bezmózgi wypisują to głowa mała. Tam zbiera się cała śmietanka głupoty.

 

Oj, nie prawda. To młode pokolenie czyli między 30 - 40 rokiem to pokolenie walki - o jak oni walczą ! I zawsze mają rację :)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Oj, nie prawda. To młode pokolenie czyli między 30 - 40 rokiem to pokolenie walki - o jak oni walczą ! I zawsze mają rację :)

 

 

Czy ja mówię o pokoleniu z 30-40 roku? Ja mówię o dzisiejszych czasach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ludzie to roboty - marne, bo biologiczne (...)

 

Trzy tygodnie temu siedziałem sobie na kocyku, w przemiłym towarzystwie, na uroczej łące. Było cieplutko, ostatni, fajny, jesienny dzień. Wiało trochę, ale Słoneczko dawało radę. Ponieważ było ciepło, owady stały się dość aktywne. W którymś momencie, tuż obok zawisł bzyk. To takie bzyczące owady, z tych, co to wachlując w piorunującym tempie skrzydełkami, potrafią zawisnąć w powietrzu. Bzyki lubią to robić i mój mały przyjaciel wisiał sobie z 40 cm od mojego nosa, a ja nie mogłem wyjść z podziwu. Miał może 5 mm długości. Malutki i leciutki, a porywy wiatru go w ogóle nie ruszały. Niezwykle sprawne czujniki i wyjątkowo wydajny komputer biologiczny, wprowadzały korekty dla skrzydeł w nieprawdopodobnym tempie. Przyszło mi do głowy, jaka nasza technologia jest prymitywna. Nie jesteśmy w stanie (i długo jeszcze nie będziemy) wykonać robota, który tak sprawnie reagowałby na gwałtowne (w stosunku do jego masy) zmiany środowiska, tak długo działałby na bateriach, tak malutkiego rozmiarem a przecież wyposażonego w bardzo przyzwoitą, wielofasetkową optykę, chwytne podwozie i wydajne kondensatory energii w zestawie z ładowarką. Pomyślałem - to jest przyszłość. Biologiczne urządzenia będą najefektywniejsze.

Może i ludzie to roboty, ale genialne - bo biologiczne.

 

Wiem, że choć odnoszę się do fragmentu wypowiedzi Adama z tego wątku, to jednak cokolwiek nie w temacie, dygresję wybaczcie.

  • Lubię 8

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Czy ja mówię o pokoleniu z 30-40 roku? Ja mówię o dzisiejszych czasach.

 

Nie roku. 30 a 40 rokiem życia :)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Trzy tygodnie temu siedziałem sobie na kocyku, w przemiłym towarzystwie, na uroczej łące. Było cieplutko, ostatni, fajny, jesienny dzień. Wiało trochę, ale Słoneczko dawało radę. Ponieważ było ciepło, owady stały się dość aktywne. W którymś momencie, tuż obok zawisł bzyk. To takie bzyczące owady, z tych, co to wachlując w piorunującym tempie skrzydełkami, potrafią zawisnąć w powietrzu. Bzyki lubią to robić i mój mały przyjaciel wisiał sobie z 40 cm od mojego nosa, a ja nie mogłem wyjść z podziwu. Miał może 5 mm długości. Malutki i leciutki, a porywy wiatru go w ogóle nie ruszały. Niezwykle sprawne czujniki i wyjątkowo wydajny komputer biologiczny, wprowadzały korekty dla skrzydeł w nieprawdopodobnym tempie. Przyszło mi do głowy, jaka nasza technologia jest prymitywna. Nie jesteśmy w stanie (i długo jeszcze nie będziemy) wykonać robota, który tak sprawnie reagowałby na gwałtowne (w stosunku do jego masy) zmiany środowiska, tak długo działałby na bateriach, tak malutkiego rozmiarem a przecież wyposażonego w bardzo przyzwoitą, wielofasetkową optykę, chwytne podwozie i wydajne kondensatory energii w zestawie z ładowarką. Pomyślałem - to jest przyszłość. Biologiczne urządzenia będą najefektywniejsze.

Może i ludzie to roboty, ale genialne - bo biologiczne.

 

Wiem, że choć odnoszę się do fragmentu wypowiedzi Adama z tego wątku, to jednak cokolwiek nie w temacie, dygresję wybaczcie.

A fe średniowieczne myślenie. Rozwój, rozwój i jeszcze raz digitlizacja !

 

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niezwykle sprawne czujniki i wyjątkowo wydajny komputer biologiczny, wprowadzały korekty dla skrzydeł w nieprawdopodobnym tempie. Przyszło mi do głowy, jaka nasza technologia jest prymitywna. [...] Pomyślałem - to jest przyszłość. Biologiczne urządzenia będą najefektywniejsze.

 

a to może spodoba ci się ten TED, który już kiedyś wklejałem w innym wątku:

 

i bardzo różne można z tego wyciągać wnioski, tak jak dawniej wszyscy patrzyli na latające ptaki i wyciągali z tego wniosek że człowiek nigdy zbuduje latającej maszyny cięższej od powietrza jednak dla innych to właśnie był argument za tym, że latająca maszynę cięższą od powietrza da się zbudować.

 

w genetyce i maszynach biologicznych jesteśmy na etapie wynajdywania maszyny parowej. to początek drogi tak długiej że aż trudno wskazać jakąś granicę, której z zasady na pewno nie uda się przekroczyć.

ale genetyka nie mogłaby się rozwinąć bez naszych obecnych "prymitywnych" komputerów, ten etap też był potrzebny.

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

możliwe, że brak prywatności to stan naturalny a obecna walka o ochronę prywatności jest chwilową aberracją ^_^

w społeczeństwach pierwotnych wszyscy o wszystkich wiedzieli, dopiero "nowoczesność" spowodowała większa izolację i anonimowość w dużych skupiskach gdzie nikt nawet nie wie kto mieszka obok.

Świat się kończy. Mówię z Szuu jednym głosem ;) A tak na poważnie - w pełni się z Tobą zgadzam. Prywatność jest egoistyczną aberracją współczesności (moje, mojsze, najmojsze), która - trzeba o tym pamiętać - trwa zaledwie chwilę na tarczy zegara.

 

człowiek widzi piękno otaczającego go świata i jest w stanie z niego czerpać inspirację, i człowiek tworzy aktywnie i nie tylko na zasadzie inżynierskiej że ma działać, ale też na zasadzie potrzeby estetyki (sztuka / Design )

 

Twój błąd rozumienia mojego postu bierze się z tego, że wydaje Ci się, że ja piszę o dzisiejszych "maszynach". W tej chwili są dwa scenariusze zbudowania AGI, czyli General Artificial Inteligence (o parametrach ludzkiego mózgu) - jeden genetyczno-ewolucyjny, czyli sieci neuronowe, które przez genetyczne algorytmy same próbują odtworzyć proces ewolucyjny, który doprowadził do powstanie czegoś takiego, jak mózg, a sam mózg, jak wiadomo, stworzony jest z bardzo ograniczonego kodu genetycznego (ilość bajtów zbliżona do Microsoft Office), a dalej to już przepiękne prawa zarządzania chaosem (odsyłam do Wolfram'a i np. Cellular Automata), drugi scenariusz to postęp w skanowaniu ludzkiego mózgu na poziomie molekularnym (czyli kompletny skan budowy). Bzdurą jest twierdzenie, że nie wiemy, jak działa ludzki mózg. Nie znamy dokładnie wszystkich procesów, ale żeby zrobić jego wsteczne R&D wcale nie musimy poznać wszystkich detali. Przypomnę, że świetnie potrafimy dzisiaj emulować wiele ważnych ośrodków (jak choćby system obróbki dźwięku przez mózg, czy ostatnio widzenia) i to w rozumieniu działania na poziomie neuronów, a nie po prostu programistycznych algorytmów. Oczywiście do symulacji pełnego mózgu potrzebujemy komputer o wydajności c.a. 10^14 cps- to dużo, ale... dzisiaj taki superkomputer stoi już na Ziemi, a za kilka lat każdy komputer na biurku za 1000$ będzie miał porównywalną wydajność. Oczywiście jedną z pierwszych rzeczy, które zlecono wspomnianemu superkomputerowi to symulacja mózgu. Udało się zasymulować sieć neuronową - parę sek., choć obliczenia zajęły bodajże 40 min.

 

Urywając wątek technologiczny chciałem powiedzieć, że odtworzony przez RevR&D mózg będzie w swoich zachowaniu nieodróżnialny od tego "prawdziwego". A więc będzie posiadał wszystkie tzw super moce przypisywane i kojarzone z człowiekiem. Z jedną różnicą - w rzeczywistości w momencie powstania AGI, powstanie coś znacznie potężniejszego niż ludzki mózg, który ma całą masę wad (jak choćby brak możliwości kopiowania wiedzy, struktury nauki zapisanej w sieciach neuronowych, czy zwykłej możliwości łączenia z innymi - vide internet). Nie przypadkowo dzisiaj świat nauki mówi, że AGI będzie ostatnim wynalazkiem człowieka, bo wszystko dalej będzie już tworzone właśnie przez mądrzejszą inteligencję.

 

Trochę dziwi mnie fakt, że wiedza na temat AI, a nawet postępów wykładniczych w genetyce i nanotechnologii jest tak ograniczona społecznie. Występując na różnych konferencjach zadaje zawsze to pytanie i jedyne, z czym ludzie kojarzą AI to filmy SF. A prawda jest taka, że AI (a dokładnie Narrow AI, czyli AI wyspecjalizowana w konkretnych dziedzinach) używana jest masowo od wielu, wielu lat. Machine Learning, Deep Learning, Genetic Algorithms, etc. to dzisiaj standardowe hasła przy rekrutacji ludzi w wielu miejscach na świecie, a wszystkie wiążą się z AI. Wpisując głupie hasło w Google korzystacie z AI (system, który ocenia wartość linków). Ilość przykładów jest tak szeroka, że szkoda na nie miejsca. Zerknijcie sobie chociaż na projekt IBM Watson, czy wielomiliardowy startup Palantir (AI dla obronności narodowej, armii, ale nie tylko).

 

Podejrzewam, że nie wiecie, że sami finansujecie ciekawy projekt, który znajduje się w Europie :)https://www.humanbrainproject.eu

Mam przyjemność pracować przy Komisji Europejskiej nad kwestiami dotyczącymi innowacji w technologii i udało mi wpaść w konwersacje z człowiekiem stojącym za tym projektem. Jeżeli wydaje Wam się, że to co tu piszę to odjechany SF, to... naukowców zaangażowanych w HBP wywalilibyście przez okno. Program jest bardziej zaawansowany, niż wynika z danych publicznych (btw ostatnio UE dorzuciła do niego 1MLD euro). Problem w tym, że dzisiaj o AI walczą trzy potężne frakcje - USA, Chiny i Europa. Pewne jest jedno - ten, komu uda się to zrobić pierwszemu będzie królem świata... a przepraszam - wszechświata, albo i paru wszechświatów. To jest absolutnie #1 temat w świecie poważnej nauki, biznesu, obronności, czy technologii. Kolejny raz zachęcam do zainteresowania się tym tematem.

 

Punetując - niebiologiczne istoty będą miały to wszystko, co określa nas człowiekiem, ale... o niewyobrażalnej większej wydajności (to chyba złe słowo). Istotne jest to, że to będziemy my w istocie, bo przecież całość jest ewolucją człowieka.

 

Przyznaję, że trochę odjechaliśmy od meritum, ale mam nadzieję, że to chociaż dla kogoś jest jednak ciekawe.

  • Lubię 7

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Polecana zawartość

    • Odszedł od nas Janusz Płeszka
      Wydaje się nierealne, ale z kilku źródeł informacja ta zdaje się być potwierdzona. Odszedł od nas człowiek, któremu polskiej astronomii amatorskiej możemy zawdzięczyć tak wiele... W naszym hobby każdy przynajmniej raz miał z nim styczność. Janusz Płeszka zmarł w wieku 52 lat.
        • Smutny
      • 156 odpowiedzi
    • Małe porównanie mgławic planetarnych
      Postanowiłem zrobić taki kolaż będący podsumowaniem moich tegorocznych zmagań z mgławicami planetarnymi a jednocześnie pokazujący różnice w wielkości kątowe tych obiektów.
      Wszystkie mgławice na tej składance prezentowałem i opisywałem w formie odrębnych tematów na forum więc nie będę się rozpisywał o każdym obiekcie z osobna - jak ktoś jest zainteresowany szczegółami bez problemu znajdzie fotkę danej mgławicy na forum.
        • Kocham
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 20 odpowiedzi
    • SN 2018hhn - "polska" supernowa w UGC 12222
      Dziś mam przyjemność poinformować, że jest już potwierdzenie - obserwacja spektroskopowa wykonana na 2-metrowym Liverpool Telescope (La Palma, Wyspy Kanaryjskie). Okazuje się, że mamy do czynienia z supernową typu Ia. Poniżej widmo SN 2018hhn z charakterystyczną, silną linią absorpcyjną SiII.
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 11 odpowiedzi
    • Zbiórka: Obserwatorium do poszukiwania nowych planet pozasłonecznych
      W związku z sąsiednim wątkiem o zasadach przyjmowania stypendiów, po Waszej radzie zdecydowałem się założyć zbiórkę crowdfundingową na portalu zrzutka.pl. W tym wątku będę informował o wszelkich aktualizacjach, przychodzących także po zakończeniu.
        • Kocham
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 85 odpowiedzi
    • Mamy polską zmienną z zaćmieniowym dyskiem protoplanetarnym
      W ten weekend, korzystając z danych ASAS-SN (All Sky Automated Survey for Supernovae), wykryłem nieznaną do tej pory zmienną typu R Coronae Borealis. To jedna z najrzadszych typów gwiazd zmiennych - do tej pory odnaleziono zaledwie ~150. Ich poszukiwanie nie należy do najprostszych, gdyż swoimi wskaźnikami barwy (B-V, J-K etc.) nie wyróżniają się zbytnio, dlatego szybciej jest przeszukać krzywe blasku.
        • Lubię
      • 20 odpowiedzi
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.