Skocz do zawartości
*Wojtek*

Sztuczna Inteligencja i permanentna inwigilacja - Smutna alternatywa przyszłości a może już nie przyszłości ?

Promowane odpowiedzi

Adam_Jesion    9327
A teraz właśnie drogi Adamie ludzie zatracają wiele podstawowych wartości (choć nie wszyscy) i w tym jest problem. Tak samo jak w czasach przed komputerowych Nasi dziadkowie widzieli jak niektórzy zatracają pewnie wartości (np. poprzez siedzenie na kompie ;) )

 

To oczywiście zależy, jaki sobie kontekst podstawimy pod dyskusję. Wtedy trzeba będzie się pochylić nad definicjami tych wartości i umiejscowić je w skali tych milionów lat ewolucji. A wiadomo, że te wartości cały czas się zmieniają, ewoluują razem z resztą parametrów. Ja osobiście staram się zakładać, że te ewolucyjne procesy (a technologia jest także ich owocem) są bezlitosne i absolutnie nadrzędne. Jakkolwiek byśmy nie szukali złych cech technologii to jednak zawsze dojdziemy do takiej samej konkluzji - dzięki technologii świat staje się miejscem lepszym do życia (patrz choćby poprzednie wykresy). Oczywiście nie możemy tu za podmiot brać pod uwagę jakiś jeden, konkretny przykład, bo wtedy umknie nam szeroki punkt widzenia zarówno w czasie (historia), jak i przestrzeni (planeta, potem wszechświat).

 

Oczywiście my ludzie zawsze jesteśmy niezadowoleni z tego, co robi następne pokolenie. Można by tu wrzucić tysiące cytatów z przeszłości odwołujących się do konkretnych zachowań, które z perspektywy poprzednich pokoleń wydawały się wynaturzeniem, po czym stawały się nie tylko normą, ale też zmieniały świat na lepszy. Powtórzę jeszcze raz zdanie, które napisałem kilka postów wyżej: "Jako ludzie mamy niezwykłą tendencję do romantyzowania przeszłości przy jednoczesnym demonizowaniu teraźniejszości. ". To faktycznie nasza cecha i wynika z tego, jak działa mózg. Co więcej z natury rzeczy przeceniamy rzeczy krótkoterminowo, a nie doceniamy ich skutków w długim czasie.

 

Dzisiaj świat nauki jest zgodny, co do tego, że dyskutowane przez nas aspekty wydarzą się w następnych 15-40 lat (takie jest okienko czasowe zależnie od wstępnych założeń). Tu w zasadzie nie widać polemiki. Oczywiście dyskutuje się nad czymś innym: czy człowiek (biologiczny) w ostatecznym rozrachunku będzie w stanie dotrzymać tempa ewolucji technologicznej, która już w tej chwili dla wielu jest zbyt szybka. I myślę, że Wasze obawy w gruncie rzeczy właśnie dotyczą tego potencjalnego problemu.

 

Ja osobiście pretenduję do optymistycznego stanowiska, a uzasadniam je właśnie historią. Zawsze baliśmy się nowych rzeczy i zawsze uważaliśmy, że to już koniec człowieczeństwa. Tak było wszędzie i zawsze. Pewnie nawet małpy kiedy zobaczyły ten wielki moment rewolucji kognitywnej (przysłowiowe zejście z drzewa) powiedziały: to już jest koniec naszego gatunku. Trudno oczekiwać, żeby małpa mogła rozumieć, jak ważny dla jej ewolucji będzie ten mały błąd w mózgu, który doprowadził do rozwoju inteligencji. Sądzę, że dzisiaj stoimy na miejscu tej prehistorycznej mały i nie możemy pojąć, dokąd zmierza ewolucji inteligencji.

 

Dla zainteresowanych ważna książka dyrektora MIT: http://www.amazon.com/Second-Machine-Age-Prosperity-Technologies-ebook/dp/B00D97HPQI/ref=sr_1_1?s=books&ie=UTF8&qid=1386100783&sr=1-1&keywords=second+machine+age

  • Lubię 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

JaLe    4732

To nie miejsce na tak detaliczną dyskusję. Wiele z tego co napisałem nie zrozumiałeś, ale to na pewno dlatego, że pewnie nielogicznie to przedstawiam w tak krótkiej formie. Odsyłam do literatury. Przeczytaj, przeanalizuj, wróć. Wtedy miło będzie pokonwersować. Sukcesy w tej dziedzinie są ogromne i postęp wykładniczy.

 

Zobacz tą staroć (2011):

 

http://www.ibm.com/smarterplanet/us/en/ibmwatson/

 

 

IBM Watson to ciągle Narrow AI, choć oczywiście może wyewoluować w AGI. To #1 strategiczny projekt IBM, na który płyną ogromne środki. Sama ta dziedzina zwana Cognitive Computing zupełnie zmienia sposób myślenia o komputerach. Wiele modułów Watsona jest już otwarta dla programistów (API) i można sobie testować. Oczywiście całym "mózgiem" operują tylko goście po stronie IBM. Szkoda, że Watsan nie może być podpięty do netu, bo podejrzewam że już teraz pokazałby sporo ciekawostek. Przy okazji - wiedzieliście, że tego typu AI nie może być bezpośrednio wpięte online do netu? :)

 

Więc jak ty mi mówisz, że nie ma postępu, to mi się wydaje, że mieszkasz w jaskini.

 

Przecież to jest tylko "kalkulator" i zawsze nim będzie, nie ma się co zachwycać. W 2011 roku ? to wcale nie staroć, bo ja już w 2007 roku bawiłem się w systemy eksperckie i sztuczne sieci neuronowe, a Ktoś to przecież znacznie wcześniej przygotował.

Na wielką rewolucje przemysłowa czekamy już od dawna (ze 20 lat ?) jednak do póki nie będzie odpowiednich rozwiązań powiązanych z humanizacją - i jeszcze raz podkreślę z humanizacją - bez której żadna rewolucja przemysłowa nie będzie służyć człowiekowi. Zresztą niektóre uczelnie techniczne wprowadzają takie przedmioty do programu swoich studiów, ale to nie jest jeszcze to.

Obecne rozwiązania z zakresu tzw. humanizacji i pseudo racjonalizmu czy bredni opartych o traktowanie człowieka jako tylko i wyłącznie instrumentu niewiele znaczącego w makroskali są skazane na porażkę. Oparte są zwykle na pewnych przesłankach zwykle służących tylko pewnej liczbie osób (młodych, bogatych, sprawnych intelektualnie, zdrowych - itp. itd.)

Im więcej zainwestujemy w technologie bez wsparcia humanistycznego tym większa będzie porażka człowieka jako istoty. Nie myślę tutaj tylko wyłącznie o naukach społecznych.

Nie będę się rozpisywał nad tym co mam dokładnie na myśli, bo uważam że zostanę dobrze zrozumiany - chociażby przez cześć czytających :)

Mimo, że między nami są różnice światopogladowe to uważam, że i tak bez względu na nie pozostaje kwestia pewnej dojrzałości doświadczenie pewnych prawd o życiu :)

 

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Loki    2458

Adamie, wykresy potwierdzają, że korzystamy z korzyści technologicznych. I super. Po to one są, żeby z nich korzystać. Mnie co innego w duszy grało. Pisząc o kontraście między ewolucją technologiczną i społeczną, miałem na myśli nie to, co udało się wypracować i co jest sztucznie utrzymywanym porządkiem społecznym, tylko to, co w duszy człowiekowi gra, a co wyłazi natychmiast, gdy porządek społeczny ulegnie zaburzeniu. Fakt, szczęśliwie udało się uniknąć jakiejś większej wojennej zawieruchy, ale tych pomniejszych było bez liku i barbarzyństwo działo się po obydwu stronach. Tej barbarzyńskiej i tej cywilizowanej. To jest ten kontrast.

Pamiętasz eksperyment więzienny? https://pl.wikipedia.org/wiki/Eksperyment_wi%C4%99zienny Brali w nim udział zdrowi psychicznie, cywilizowani, wykształceni ludzie.

 

Owszem, ewoluujemy technologicznie, ale ewolucja społeczna, jeśli w ogóle ma wpływ na naturę człowieka, to jest to wpływ niezwykle powolny, nie dotrzymujący tempa postępom technologicznych. Prędzej czy później zachowamy się jak neandertalczyk z miotaczem antymaterii. Ludzka zdolność do bestialstwa, która drzemie w każdym z nas sprawi, że prędzej lub później zafundujemy sobie globalną eksterminację.

  • Lubię 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
szuu    3560

 

Rodzi się pytanie co w tym nowym, wspaniałym świecie te super wydajne istoty zaplanują zrobić z miliardami swych biologicznych protoplastów- żałośnie niewydajnych i w zasadzie bezproduktywnie zużywających kurczące się zasoby środowiska... odpowiedź nasuwa się sama ;)

 

Ludzka zdolność do bestialstwa, która drzemie w każdym z nas sprawi, że prędzej lub później zafundujemy sobie globalną eksterminację.

 

hmm, czyli może powinniśmy się cieszyć, że nasi techno-następcy mogą podjąć decyzję o niekontynuowaniu poprzedniej linii rozwojowej ^_^

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Adam_Jesion    9327

@Adam

Optymistyczne i ciekawe, ale wracając do sztucznych mózgów.

Rzeczywiście widzę, że siedzisz w temacie (patrz załącznik - artykuł z ubiegłego roku Świat Nauki) ale z drugiej strony ...

ja zaglądałem trochę do tych linków zanim napisałem poprzedni post, ponadto naprawdę czytałem że lat temu kilka skończył się jakiś wieloletni projekt badań mózgu (być może w USA)

i nie uzyskano takiego jego rozpoznania jakiego się spodziewano. Echa tego są poniekąd w załączonym artykule. Czytałem też artykuł szacujący sprawę symulacji mózgu ilościowo (też w ś.n. niedawno) i wnioski były takie, że jeszcze sporo lat upłynie zanim zasymulujemy coś większego niż mózg myszy.

 

To bardzo nieaktualna wiedza. Co więcej, do odtworzenia i zasymulowania mózgu nie potrzebujemy zrozumieć wszystkich procesów. Mogę dać Ci nawet dowody, że nie dość, że rozumiemy już bardzo wiele, to do tego potrafimy symulować, a nawet wykorzystywać już tę wiedzę komercyjnie.

http://www.lloydwatts.com/images/WCCI_2012_LloydWatts.pdf

http://www.scholarpedia.org/article/Models_of_visual_cortex

 

no i news z ostatnich dni:

http://www.technologyreview.com/news/542571/a-robot-finds-its-way-using-artificial-gps-brain-cells/?utm_campaign=socialsync&utm_medium=social-post&utm_source=twitter

 

i wiele innych. Nauka twierdzi, że nie musimy zrozumieć wszystkiego, żeby zbudować AI poziomu ludzkiego (AGI). W zasadzie to dzisiaj potrzebujemy zeskanować "układ połączeń", a przypominam, że postęp w technikach skanowania także posuwa się w tempie wykładniczym. Drug droga na "wynalezienie mózgu" to metoda ewolucyjna, czyli po prostu odtworzenie (symulacja) ewolucji od prostego układu do skomplikowane. Kiedyś zajęło to miliardy lat, dzisiaj dzięki komputerom te procesy można wykonać znacznie szybciej. To jest w ogóle ciekawe, bo nierzadko wyniki tych ewolucyjnych (genetycznych) algorytmów potrafią być już trudne do zrozumienia dla ludzi :P

 

Przy okazji, gdyby ktoś miał wątpliwości, że człowiek to maszyna: http://www.extremetech.com/extreme/134672-harvard-cracks-dna-storage-crams-700-terabytes-of-data-into-a-single-gram

 

Bardziej dosadnego argumentu już chyba nie da się podać ;)

 

Wracając do przykładu z G o o g l e. Tu na AP dałem gdzieś link do wywiadu z ekspertem wywiadu USA. Okazuje się że "inteligencja" wyszukiwarek googlowego typu ani razu nie pozwoliła na wykrycie planowanego ataku terrorystycznego w porę. Dopiero znając dane po fakcie można było w zgromadzonych danych odszukać brakujące informacje o zamachowcach i ich powiązaniach itd. To bardzo bardzo narrow AI

 

 

Akurat to też nie prawda. Narrow AI wygenerowała całą masę poważnych ostrzeżeń (pochodzących z systemu Echelon - NSA/AI based) przed 2001 rokiem. Problem w tym, że nikt tych komunikatów nie czytał przed zaistniałym zdarzeniem. Nie mniej, dzisiaj bardzo wiele różnych rzeczy udaremnia się dzięki takim głupim narrow AI. Trudno robić to z Google, choć oczywiście wiele innych informacji da się z niego wyciągnąć. Ale żeby robić to, o czym napisałeś, potrzebne jest właśnie AGI, czyli Artificial General Inteligence/Strong AI. O to właśnie jest walka. Narrow AI to algorytmy nauczone jednej konkretnej rzeczy, a żeby rozumieć i uniwersalnie odczytywać patterny w danych to już jest temat dla ludzkiego sposobu analizowania. I o to właśnie trwa walka. Google oczywiście także bierze udział w wyścigu inwestując ogromne pieniądze w swoje AI (a także w startupy działające na tym polu). Swoją drogą - na szefa departamentu AI pozyskali Ray'a Kurzweila (jego książkę wcześniej tu polecałem).

 

Swoją drogą, w naszej kosmicznej dziedzinie roboty marsjańskie, czy te inne, naszpikowane są algorytmami ANI (narrow). Bez ich nawet semi-autonomiczności nie dałoby się eksplorować Marsa.

  • Lubię 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Adam_Jesion    9327

 

 

hmm, czyli może powinniśmy się cieszyć, że nasi techno-następcy mogą podjąć decyzję o niekontynuowaniu poprzedniej linii rozwojowej ^_^

To jest bardzo ciekawe. Z jednej strony chcielibyśmy się bronić przed ewolucją cywilizacyjną, a z drugiej jednocześnie przyznajemy, że jesteśmy okropni i faktycznie naszym jedynym celem ma być pomoc ewolucji w dowiezieniu czegoś lepszego :D Ja oczywiście zupełnie nie uważam, żebyśmy jako gatunek byli aż tak źli. Dane są bardzo przekonujące - ewoluujemy w bardzo dobrym kierunku, a dzięki technologii większość niszczycielskich śladów chaosu ewolucyjnego da się wymazać. Dzięki nanotechnologii cofniemy zanieczyszczenia środowiska naturalnego, a dzięki genetyce przywrócimy wyniszczone gatunku.

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Adam_Jesion    9327

Tej barbarzyńskiej i tej cywilizowanej. To jest ten kontrast.

Pamiętasz eksperyment więzienny? https://pl.wikipedia...ment_wiÄziennyBrali w nim udział zdrowi psychicznie, cywilizowani, wykształceni ludzie.

Na to zagadnienie da się logicznie odpowiedzieć. To jest właśnie efekt niekompatybilności naszego software (DNA) z nowym "lepszym" światem. Tzn. my ciągle jesteśmy tymi barbarzyńcami, którymi byliśmy chwilę temu, bo przecież minęło zbyt mało czasu, żeby ewolucja biologiczna mogła nas zmienić na lepszych (mówimy w zasadzie o paru tysiącach lat). To jest świat, o którym mentalnie nie pamiętamy, ale nasze DNA bardzo dobrze jest tego świadome. 2 mln lat byliśmy potworami, a dopiero od zaledwie parudziesięciu nie musimy nimy być, bo świat technologii nas od tego sukcesywnie uwalnia.

 

Myślę, że Twoje spostrzeżenie jest niezwykle cenne. Świat dzisiaj pędzi znacznie szybciej, niż może za nim nadążyć ewolucja biologiczna. Kolejna ewolucja technologiczna spowoduje, że znikną ostatnie elementy konfliktów (wiedza, religia, etc. przestanie mieć znacznie w świecie, gdzie wszystkie mózgi będą mogły się łączyć, jak dzisiaj Internet). Głód, wojna, etc. będzie zabawnym wspomnieniem starych czasów - bo w świecie robotów i AI produkcja dowolnej ilości żarcia nie będzie stanowiło żadnej problemu. Dzisiaj inteligencja jest bardzo rozproszona, poszatkowana na jednostki (elitarna). Przyszłość to raczej jedna świadomość, bardzo egalitarna, "everything connected". I to jest coś, co będzie nam tu ciężko zrozumieć (singularity). Dla mnie ta perspektywa jest bardzo humanistyczna, ale rozumiem, że dla większości może być oczywistym końcem ludzkości (choć przecież małpy ciągle są na Ziemi, mimo, że obok nich swoje miasta budują ich spadkobiercy biologiczni). Pewnie trzeba by tu użyć jeszcze bardziej odległej analogii, typu: "dwie bakterie rozmawiają parę mld lat temu - powstrzymajmy ewolucję, bo to będzie nasz koniec".

  • Lubię 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ekolog    2741

Czy dobrze rozumiem, Adamie, że docelowo będą to istoty ze sztucznych, lepszych "komórek/tkanek", prawie nieśmiertelne, od czasu do czasu poddające się przeglądowi technicznemu, w którym nanoroboty uzupełnią drobne uszkodzenia (promieniowanie twarde i inne przypadki są wszędzie). Od czasu do czasu lub wysyłając misję kolonizacyjną będą w fabrykach budować nowe osobniki podobne do siebie.

Z całą pewnością nie będą rozmnażać się płciowo. Zniknie pojęcie embrionu, dziecka pary ludzi. Zniknie wszystko to co dziś określamy miłością erotyczną.

Będzie to nowy gatunek istot rozmnażających się w fabryce (jak roboty).

 

Pozdrawiam

p.s.

Podtrzymuję tezę, że logiczna analiza wyklucza możliwość rozsądnego ekonomicznie zbudowania osobnika który będzie przewidywalny i godny zaufania - ludzie nigdy nie pozwolą tym mądrym robotom mieć jakąkolwiek władzę lub być licznymi! Kilka sztuk puści się do naprawy jakiejś katastrofy i to max.

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
JaLe    4732

Czy dobrze rozumiem, Adamie, że docelowo będą to istoty ze sztucznych, lepszych "komórek/tkanek", prawie nieśmiertelne, od czasu do czasu poddające się przeglądowi technicznemu, w którym nanoroboty uzupełnią drobne uszkodzenia (promieniowanie twarde i inne przypadki są wszędzie). Od czasu do czasu lub wysyłając misję kolonizacyjną będą w fabrykach budować nowe osobniki podobne do siebie.

Z całą pewnością nie będą rozmnażać się płciowo. Zniknie pojęcie embrionu, dziecka pary ludzi. Zniknie wszystko to co dziś określamy miłością erotyczną.

Będzie to nowy gatunek istot rozmnażających się w fabryce (jak roboty).

 

Pozdrawiam

p.s.

Podtrzymuję tezę, że logiczna analiza wyklucza możliwość rozsądnego ekonomicznie zbudowania osobnika który będzie przewidywalny i godny zaufania - ludzie nigdy nie pozwolą tym mądrym robotom mieć jakąkolwiek władzę lub być licznymi! Kilka sztuk puści się do naprawy jakiejś katastrofy i to max.

Jak nigdy zgadzam się z Tobą. Adam proponuje kolejną wersję totalitaryzmu. I na tym kończę czytanie tego wątku :) bo wszystko stało się jasne.

 

Edytowane przez JaLe
  • Lubię 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Adam_Jesion    9327
Prędzej czy później zachowamy się jak neandertalczyk z miotaczem antymaterii. Ludzka zdolność do bestialstwa, która drzemie w każdym z nas sprawi, że prędzej lub później zafundujemy sobie globalną eksterminację.

 

Ten fragment wymaga oddzielnego posta. To jest kwestia, która bardzo często, a w zasadzie zawsze pojawia się w analizach rozwoju technologicznego. Przyznam, że trudno z nią polemizować, bo z perspektywy logiki taka obawa jest bardzo uzasadniona. Można jedynie posłużyć się badaniem przeszłości i to jest ten ciekawy moment, bo okazuje się, że magicznie potrafimy sobie radzić z takimi zagrożeniami. Wygląda na to, że ewolucja równolegle do zagrożeń potrafi tworzyć swój nadrzędny system obronny. Przypominam, że już od dawna ludzkość posiada potencjał do całkowitej anihilacji. Mam tu na myśli choćby oldschoolową broń nuklearną. Nic się jednak nie wydarzyło i ciągle istniejemy. Wolę pozostać przy takim toku rozumowania :P

 

Ciągnąć trochę Twój wątek ryzyka dodam, że przecież samoreplikująca się nanotechnologia (nanoboty w atmosferze, czy w organizmie) jest zagrożeniem o nieporównywalnej skali do wszystkiego, co istniało wcześniej. Słynny aspekt tzw Grey Goo w nanotechnologii mrozi krew w żyłach :)https://en.wikipedia.org/wiki/Grey_goo

Ostatnie symulacje nanobotów opartych o węgiel pokazują, że przy sprytnym planie, które SuperAI mogła by wdrożyć niepostrzeżenie dla nas, szybkie replikacje skonsumują całą biosferę Ziemi w tempie 9 godzin :)

Ale... idąc tropem samoregulującej się ewolucji trzeba pamiętać, że wraz z rozwojem ryzyka nonotechnologicznego powstaną też systemy obrony. Już dzisiaj mówi się o nadrzędnym systemie wczesnego ostrzegania i kontrataku (dobre nanoboty rozpylone w atmosferze, które węszą za tymi nielegalnymi). Pewnie coś wam to przypomina? Tak, dokładnie tak działa nasz układ immunologiczny. Trzeba go tylko sklonować w obrębie większego organizmu zwanego Ziemią :)

 

Przy okazji - w tej chwili w USA ważą się losy specjalnej ustawy, która ma uregulować kwestie dotyczące nanotechnologii. Generalnie ustawodawca chce ograniczyć możliwość samoreplikacji, a także zakazać jakichkolwiek eksperymentów w środowisku otwartym. Mimo to, przeciwnicy dostrzegają tu ogromne zagrożenie, znacznie większe, niż wolny rynek. Łatwo sobie wyobrazić, że organizacje o złych zamiarach mają w dupie regulacje, więc będą w stanie stworzyć taki plan ataku, a my wtedy nawet nie będziemy na to gotowi, bo nie powstanie system immunologiczny, który byłby w stanie nas przed takim scenariuszem uchronić.

 

Poniżej kilka głównych założeń nowych ograniczeń:

 

Artificial replicators must not be capable of replication in a natural, uncontrolled environment.

Evolution within the context of a self-replicating manufacturing system is discouraged

MNT device designs should specifically limit proliferation and provide traceability of any replicating systems.

Distribution of molecular manufacturing development capability should be restricted whenever possible, to responsible actors that have agreed to use the Guidelines. No such restriction need apply to end products of the development process.

Replication should require materials not found in the natural environment.

Manufacturing (replication) should be separated from the functionality of end products. Manufacturing device...

 

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Adam_Jesion    9327

Jak nigdy zgadzam się z Tobą. Adam proponuje kolejną wersję totalitaryzmu. I na tym kończę czytanie tego wątku :) bo wszystko stało się jasne.

 

Nie strasz ;)

Ja nic nie proponuję. Ja koresponduję aktualne postępy i kierunki nauki/technologii. Polityka, jak wiesz, zupełnie mnie nie interesuje. Czytam średnio 2000 stron książek miesięcznie w dziedzinach, o których tu dyskutujemy (nie licząc treści internetowych). Nie ukrywam, że mnie to fascynuje niezależnie od scenariusza, którym to się potoczy. Wydaje mi się, że lepiej coś tam wiedzieć i się uczyć, niż udawać, że "mnie to nie dotyczy". Ale oczywiście każdy ma prawo interesować się tym, czym chce.

 

Przy okazji, artykuł sprzed chwili: http://www.theguardian.com/business/2015/nov/07/artificial-intelligence-homo-sapiens-split-handful-gods

  • Lubię 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Adam_Jesion    9327
Czy dobrze rozumiem, Adamie, że docelowo będą to istoty ze sztucznych, lepszych "komórek/tkanek", prawie nieśmiertelne, od czasu do czasu poddające się przeglądowi technicznemu, w którym nanoroboty uzupełnią drobne uszkodzenia (promieniowanie twarde i inne przypadki są wszędzie). Od czasu do czasu lub wysyłając misję kolonizacyjną będą w fabrykach budować nowe osobniki podobne do siebie.

 

Nie, zupełnie nie. Ponieważ dotykasz bardzo delikatnej materii (i jak widać budzącej emocje), to pozwolę sobie nie brać udziały akurat w tej kwestii. Mogę tylko zaproponować przeczytanie treści, które wcześniej sugerowałem. Tam znajdziesz wyczerpującą odpowiedź na swoje pytania.

 

Przepraszam, że tym razem nie linkuje do science, ale to filmiku na YT:

 

ale to nawet wesołe jest :)

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Adam_Jesion    9327

Dobra, miałem trochę czasu i wątek mnie zainspirował do dyskusji. Nie chciałbym tu wyjść na jakiegoś wizjonera i kapłana nowego New Age (a na pewno nie na Wróżbitę Macieja). Nie sądziłem, że będę tu jedynym, który interesuje się aktualnym (i przyszłym) stanem rozwoju nauki i cywilizacji. Zostawiam temat i wrócę, jak ktoś będzie go kontynuował także po stronie faktów, którymi ja się posługuję :) Miłej niedzieli.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Winter    355

Adam nie ty jedyny. Mam kilka książek, które naświetliły mi to z czym mamy/będziemy mieli do czynienia i dodatkowo śledzę ten temat w internecie. Jestem tym zafascynowany jednak nie umiem tego ładnie opisać :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ekolog    2741

To ja też dołączam się do sugestii Adama, żeby poczytać te materiały (linki i książki) które podpowiadał. Szuu i inni pomóżcie. Zwłaszcza ci topowi of English.

Pozdrawiam

p.s.

Mnie bardzo interesuje jak nieśmiertelny osobnik będzie się rozmnażał (jeśli już wpadnie na taki pomysł) unieśmiertelnienie tkanek rozrodczych wydaje mi się niejasne :(

p.s.2.

Filmy i linki super te co podał Adam. Dzięki!

Żeby też dać coć obrazowego pokazuję obrazek który nazwałem "depopulacja" ;) Mniej ludzi - przyroda odżywa.

:rekin::rekin:

EDIT:

Dzięki Adamie za odpowiedź (tam niżej)

Nie daję tam lajka bo nie wiem czy podziwiam taką formę egzystencji, bez jakiegokolwiek rozmnażania, ulepszania,selekcji naturalnej no i bez zwykłej miłości ;)

A ponadto - jak pisałem - to się nie uda (technicznie lub ekonomicznie) albo nie pozwolą na to ludzie.

depopulacja.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Paether    11283

Nie sądziłem, że będę tu jedynym, który interesuje się aktualnym (i przyszłym) stanem rozwoju nauki i cywilizacji. Zostawiam temat i wrócę, jak ktoś będzie go kontynuował także po stronie faktów, którymi ja się posługuję :) Miłej niedzieli.

 

Ja mam wrażenie, że problemem tej dyskusji jest to, że zawiera dwa wątki, które tutaj rzadko się zazębiają:

 

-Ty piszesz o możliwościach

-Reszta o obawach, dylematach etycznych, społecznych.

 

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Adam_Jesion    9327

 

Ja mam wrażenie, że problemem tej dyskusji jest to, że zawiera dwa wątki, które tutaj rzadko się zazębiają:

 

-Ty piszesz o możliwościach

-Reszta o obawach, dylematach etycznych, społecznych.

 

Ale to immanetna cecha rozwoju technologicznego. Zawsze będziemy się dzielić na tych, którzy mówią, że tech jest zła i że jest dobra. Ja staram się szacować to w oderwaniu od emocji i opierać się na danych. Przykład: wydaje mi się, że żyjemy w coraz gorszych czasach, syf, chemia, mógłbym się założyć, że poprzednie pokolenia żyły dłużej, były zdrowsze, milsze, do tego bardziej empatyczne, troskliwe, etc. Potem patrzę na dane i... Jest dokładnie odwrotnie.

 

Nie mam nic przeciwko temu, żeby taki temat rozważać obydwoma zidentyfikowanymi przez Ciebie ścieżkami. Co więcej, to naturalny kierunek, pod warunkiem, że zaraz nie usłyszę, że jestem totalitarnym, zepsutym, technokratycznym heretykiem ;) Dlatego trochę bastuję :)

  • Lubię 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Adam_Jesion    9327
Mnie bardzo interesuje jak nieśmiertelny osobnik będzie się rozmnażał

 

Masz to wyjaśnione w wielu miejscach. Nie będzie się rozmnażał w rozumieniu dzisiejszym, bo to, że tak ewolucja z chaosu ulepiła to nie znaczy, że to jest najlepsza metoda. Przede wszystkim po co byt transcendentny (duchowy, czy cyfrowy, bo to w tym rozumieniu to samo) miałby się fizycznie rozmnażać? Irracjonalne.

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Robert41    1214

Dane są bardzo przekonujące - ewoluujemy w bardzo dobrym kierunku, a dzięki technologii większość niszczycielskich śladów chaosu ewolucyjnego da się wymazać. Dzięki nanotechnologii cofniemy zanieczyszczenia środowiska naturalnego, a dzięki genetyce przywrócimy wyniszczone gatunku.

 

I będziemy żyć wszyscy wiecznie w Raju na Ziemi...

Wybacz, nie mogłem się powstrzymać :P

Motorem rozwoju technologii nie jest utopia krainy szczęśliwości dla wszystkich tylko zysk dla kręgów finansujących badania ( niezależnie od tego czy będą to kręgi rządowe, biznesowe czy bliżej nieokreślone kręgi stojące za tym wszystkim w cieniu ).

Jeden ustrój w którym wszyscy mieli być szczęśliwi mamy już za sobą... wizja świata w którym chce się nam zafundować kolejny jawi się przerażająco.

Edytowane przez Robert41

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
HAMAL    6848

Kiedyś myślałem, że czeka nas przyszłość bardziej z filmu Mr. Nomody (bisexualne lalusie) a ostatnio zmierza to bardziej w kierunku Gattaca-ki.

 

Adam trochę zboczył z tematu, ale chyba dzięki temu jest mniej emocji, jednak pojawia się wysyp wiedzy w pigule istotnej dla wątku.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz


  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×