Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Dobry wieczór. :)

Dawno tu nie zaglądałam, więc pozdrawiam wszystkich, z którymi miałam okazję tu rozmawiać. ;)

Niedługo zamierzam otworzyć bloga poświęconego wsparciu osób chorych przewlekle - głównie onkologicznie, ale również na inne choroby "większego kalibru". Chciałabym stworzyć miejsce, w którym takie osoby będą czuły się dobrze, włącznie z odejściem od ciągnącej w dół nomenklatury "raka", "choroby" i innych, bez licytowania się kto więcej przecierpiał (fora tematyczne pływają w negatywnej energii), a z konkretnymi wskazówkami, co robić, żeby raźniej przez to przejść, z dawką pozytywnej energii, zdrowym nastawieniem, miejsce, w którym choroba przestanie być wyrokiem i drogą przez mękę, a zacznie być wyzwaniem, lekcją, czy jak tylko komu pożyteczniej będzie o niej myśleć. Stąd moja zagwozdka. Szukam dla niego nazwy i bardzo chciałabym, żeby nawiązywała do gwiezdnych konstelacji, lub innych obiektów niebieskich. Myślałam o Herculesie - w końcu według mitologii pokonał raka, ale gdzieś przemknęła mi taka nazwa fundacji zajmującej się tą tematyką. Czy coś może przychodzi Wam do głowy? Jakie nazwy mogłyby pasować? To niekoniecznie musi być coś, z czym związane są legendy. ;) Szukam czegoś możliwego do wymówienia, melodyjnego, ładnie brzmiącego... Będę wdzięczna za każde skojarzenie. :)

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajnie ze wyszła z taką inicjatywa!

Sam to wszystko przeszedłem i postanowiłem po wszystkim odnowić swoją pasję z dzieciństwa - astronomie. Teraz w wydaniu astrofoto.

Mam nadzieję że temat astro będzie się przeplatal z codziennością w Twoim blogu ;-)

Podrzucić linka jak zaczniesz już coś tworzyć.

 

Miło jest poznać kogoś kto chce wspierać chorych. Dziękuję.

  • Lubię 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest na niebie taki gwiazdozbiór wciśnięty pomiędzy jasne konstelacje Wielkiej Niedźwiedzicy, Lwa, Panny i Wolarza. Niepozorna na pierwszy rzut oka gromadka dość ciemnych gwiazd, pośród których kryje się mnóstwo wspaniałych obiektów głębokiego nieba. Dla mnie ten gwiazdozbiór był od zawsze symbolem tajemnicy, nieskończoności i potęgi wszechświata. Mowa oczywiście o Warkoczu Bereniki, który nazwę swą zawdzięcza żonie egipskiego króla Ptolemeusza III i legendzie o jej zaginionym warkoczu odnalezionym na niebie przez Kanona z Samos, pod postacią układu gwiazd przypominających lśniące włosy.

Samo zaś imię Berenika, noszone przez kilka sławnych kobiet starożytności, wywodzi się od macedońskich słów phere - przynosić i nike - zwycięstwo.

  • Lubię 7

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Tayson, planuję poświęcać go tylko zdrowieniu, a że też kocham niebo wpleść w niego jego elementy. ;) Chętnie podeślę link, bardzo przydadzą mi się komentarze i wskazówki osób, które też przez to przeszły. Sama, kiedy chorowałam, potrzebowałam takiej strony - pamiętam, kiedy pierwszy raz weszłam na forum poświęcone swojej chorobie (jeszcze nie wiedziałam, z czym to się je) i te tematy -"Popalony przełyk", "Łysienie", "Śmierć podczas chemioterapii", "Znacie adresy blogów osób, które chorowały i JUŻ umarły??" itp. No coś strasznego. Dlatego teraz postanowiłam coś takiego stworzyć - mam nadzieję, że mi się uda. ;)

@Koziołrogacz Wow...wow! Dziękuję!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Samo zaś imię Berenika, noszone przez kilka sławnych kobiet starożytności, wywodzi się od macedońskich słów phere - przynosić i nike - zwycięstwo.

 

Kozak pomysł :)

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Koziołrogacz, super pomysł!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Koziołrogacz Dziękuję Ci bardzo! Polska domena jest zajęta, ale pokombinuję coś i prześlę Ci link, jak już ją stworzę. Tak pięknie można to opisać! W dodatku jej położenie - w Niedźwiedzicę, Wolarza, Pannę można tchnąć ważną symbolikę. Gdybyś kiedyś był na Mazurach, zapraszam na kawę. :)

PS. Czy znasz podobne opowieści o innych obiektach? Zaczytywałabym się...

PS2. Weronika to moje imię z bierzmowania. :D Podobno nie ma przypadków. ;)

Edytowane przez senta

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Koziołrogacz Dziękuję Ci bardzo! Polska domena jest zajęta, ale pokombinuję coś i prześlę Ci link, jak już ją stworzę. Tak pięknie można to opisać! W dodatku jej położenie - w Niedźwiedzicę, Wolarza, Pannę można tchnąć ważną symbolikę. Gdybyś kiedyś był na Mazurach, zapraszam na kawę. :)

 

PS. Czy znasz podobne opowieści o innych obiektach? Zaczytywałabym się...

 

PS2. Weronika to moje imię z bierzmowania. :D Podobno nie ma przypadków. ;)

Co prawda wyjazdu na Mazury w najbliższych planach nie mam, ale kiedyś... kto wie, życie lubi sprawiać niespodzianki ;)

Opowieści o gwiazdozbiorach bez liku znajdziesz w internecie, tę o Warkoczu Bereniki też z sieci zaczerpnąłem. Do kosmosu zawsze miałem podejście bardziej metafizyczne niż ściśle naukowe. Może to po części taki ukłon w stronę starożytnych astronomów, którzy chyba bardziej niż my współcześnie żyjący, czuli się z kosmosem związani i choć brakowało im obecnie dostępnych środków badawczych i narzędzi poznania, to jakoś intuicyjnie wyczuwali, ogrom i nieskończoność jaka roztaczała się nad ich głowami. Ktoś powie, że przecież nie zdawali sobie sprawy z istnienia galaktyk, z ogromu przestrzeni i materii z jakiej zbudowany jest wszechświat. Ale powiedzmy sobie szczerze, że i dziś niewielu ludzi potrafi choć w przybliżeniu wyobrazić sobie, czym jest rok świetlny, jak wielkie są gwiazdy, czy co to oznacza, że nasza galaktyka składa się z od 100 do 400 miliardów gwiazd. To są wielkości zupełnie abstrakcyjne dla przeciętnego człowieka, więc aż tak bardzo nie różnimy się pod tym względem od starożytnych. Może tylko brak nam tej fantazji, która pozwalała im widzieć na niebie mityczne postacie i tworzyć o nich legendy, które przetrwały tysiąclecia.

A co do przypadków... no cóż, pewnie zbyt mało wiemy, by wszystko zrozumieć, dlatego wiele rzeczy tłumaczymy sobie jako cuda, lub przypadki :icon_wink:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Senta a jak Twoja Synta? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tego co pamiętam to Synta miała być prezentem dla Senty taty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Senta a jak Twoja Synta? ;)

Służy grzecznie, szczególnie podczas wakacyjnych ognisk, zimą rzadziej - a ostatnio w ogóle nie ma czystego nieba. Wbrew obawom - nigdy nie ma problemu z wynoszeniem jej. :) Niebo dla mnie wciąż bardziej metafizyczne, niż "fizyczne" i ciągle nie umiem wyszukiwać niczego poza księżycem i kilkoma większymi gwiazdozbiorami, jak pora roku sprzyja. Tacie idzie to zdecydowanie lepiej. :) A w międzyczasie porzuciłam etat na rzecz własnej działalności, więc będę mogła tak ustawiać plany, żeby wreszcie przybyć na jakiś zlot. :P

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tego co pamiętam to Synta miała być prezentem dla Senty taty.

Si. :)

 

Nauczył się fotografować księżyc komórką (!) i przez jakiś czas regularnie takimi zdobyczami obdarowywana była chyba cała lista kontaktów - wiecie, coś w stylu natchnionych mamuś, żeby kto żyw podziwiał ich takie-same-dzieci. :]

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do kosmosu zawsze miałem podejście bardziej metafizyczne niż ściśle naukowe.

Ja mam dokładnie tak samo. Jest coś magicznego w tym, że celujesz w takiego Saturna i to jest DOKŁADNIE TEN SATURN o którym dzieci uczą się w szkole i który jest tam od prawieków - a Ty masz go niemal na wyciągnięcie ręki. Jeśli chodzi o Starożytnych - spotkałam się z publikacjami, które dowodziły, że wbrew pozorom ich wiedza mogła przekraczać naszą.

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A może "Słonecznik"

 

https://pl.wikipedia.org/wiki/Galaktyka_S%C5%82onecznik

 

 

Pozdrawiam

p.s.

Znam trochę takich historii nawet w bliskim otoczeniu i uważam, że kontynuowanie przez ludzi w takich sytuacjach swojej pracy, zainteresowań, albo rozwijanie innych jest dobrym pomysłem/działaniem.

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słowo się rzekło, kobyłka u płotu, a właściwie - blog w Internetach. Chciałabym oficjalnie ogłosić @Koziołrogacz Ojcem Chrzestnym tego, raczkującego jeszcze, miejsca w sieci. Wszystkim Wam - wypowiadającym się w wątku raz jeszcze dziękuję za rady, sugestie i zwykłe, ludzkie zainteresowanie, a gdyby ktoś jeszcze chciał wiedzieć co się z tego całego zamieszania urodziło, to serdecznie zapraszam Was na www.berenike.pl (https://www.facebook.com/BerenikeBlog) Niech noce bezchmurne będą nad Wami! :)

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Polecane

    • Poszukiwanie nowych mgławic planetarnych
      Witam,
       
      Przed chwilą otrzymałem maila o nowym odkryciu kandydatki na mgławicę planetarną, która otrzymała oznaczenie Mur 1. Oprócz tego, znalazłem także interesujący region (H II lub YSO), który uzyskał oznaczenie Mur Object 1. O co chodzi i co to są za znaleziska? Już wszystko wyjaśniam
       
      Kilka tygodni temu skontaktowałem się z francuzem Trygve Prestgardem, którego często można spotkać wśród takich projektów, jak SOHO Comets czy VSX (bardzo rzadkie zmienne, np. typu R Coronae Borealis czy YSO). Obecnie skupia się na poszukiwaniu nowych mgławic planetarnych na zdjęciach z obserwatoriów, mając na koncie kilkadziesiąt takich obiektów. Postanowiłem spróbować i poświęciłem na to około 15-20 godzin. Efekt? Dwa nowe znaleziska, które dostały oznaczenia na podstawie mojego nazwiska: Mur 1 oraz Mur Object 1.
       

      Possible Planetary Nebula - Mur 1
       
      Okazuje się, że na niebie wciąż nieco przeoczono, a do nich należą np. mgławice planetarne. Na chwilę obecną są to jedynie kandydatki, określane na podstawie widoczności w różnych pasmach (DSS, PANSTARRS, DECaPS, AllWISE). Kolejnym celem będzie określenie spektrum, co ma zweryfikować charakter PN (planetary nebula) obiektu. Od strony egzoplanet, możemy porównać do sytuacji, kiedy odnaleźliśmy powtarzalne tranzyty obiektu mogącego być rozmiarami planetą, ale trzeba jeszcze sprawdzić jego masę metodą radialną.
       
      Trzeba wspomnieć, że rzadko są to wyjątkowe źródła - są słabe (>17 mag), małe kątowo i rzadko kiedy ukazują swoje piękne kolory. Bo te jaśniejsze już wykryto wcześniej
       
      Oraz pozycja Mur 1 w programie Stellarium. Jak widać, z Polski go nie zobaczymy, bowiem leży w konstelacji Kila. Jest bardzo słaby (19-20 mag), więc jego rejestracja wymaga nieco poświęcenia.

       
      Na początku przyszłego roku zostanie opublikowany artykuł z nowymi znaleziskami, wśród których pojawi się powyższy obiekt. Prowadzi go również Francuz (Pascal Le Du), więc można spodziewać się, że raczej nie będzie on po angielsku Również wtedy będziemy mogli wyszukać go m.in. w bazie Simbad/VizieR czy HASH (http://hashpn.space/). Na chwilę obecną jedynie przekazując tę informację dalej.
       
      A tak z kolei wygląda Mur Object 1 - nie jest to mgławica planetarna, choć przypomina wyglądem. Zdaje mi się, że jeszcze będzie dokładniej sprawdzone co to takiego jest. Leży w konstelacji Żagla (także niebo południowe).

      Jaka jest efektywność? Przez kilkanaście godzin odnalazłem 9 podejrzanych celów, z czego dwa okazały się trafione - jeden znany (ale nieopublikowany jeszcze w Simbad) oraz Mur 1. Oprócz tego, Mur Object 1. Pozostała szóstka to pięć słabych galaktyk oraz jedna gwiazda (która wydawała się nieco bardziej rozmyta niż reszta w kadrze, ale jednak to gwiazda).
       
      Bardzo fajny projekt, który postaram się rozwinąć nieco bardziej, u boku poszukiwania nowych egzoplanet
      • 4 odpowiedzi
    • Warsztaty Obróbki Astrofotografii - XIII zlot miłośników astronomii, Roztocze
      Paweł Radomski wraz z "Astrozloty.pl" oraz PTMA Lublin zaprasza na dwudniowe Warsztaty Obróbki Astrofotografii, które odbędą się na 13 zlocie miłośników astronomii - Roztocze, Kraina nad Tanwią w dniach 7-8 września 2018 roku.
      • 30 odpowiedzi
    • Gwiazda, która zmieniła wszechświat
      Od lat twierdzę, że każde, nawet pozornie nieciekawe zdjęcie kosmosu, nosi w sobie jakąś ukrytą „tajemnicę”. M31 to pewnie najczęściej fotografowany przez amatorów obiekt na nocnym niebie. Tak wyeksploatowany i pocztówkowy, że nikt już w niego nie klika. Tym razem przebiegle nie nazwałem wpisu M31 – lubię, jak ktoś czyta, czy ogląda moje wypociny. Co więc ciekawego można znaleźć na kolejnej fotce M31?
      • 16 odpowiedzi
    • Superbolid w Rosji. Jest szansa na „mundialowy” meteoryt!
      W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania superbolidu, który był widoczny 21 czerwca nad południowo-zachodnią Rosją! To może oznaczać, że spadł tam „mundialowy” meteoryt…
      • 2 odpowiedzi
    • Astrofotografia krótkoczasowa by Lukasz83
      Postanowiłem założyć temat w którym będę gromadził moje kolejne próby i efekty zmagań z astrofotografią krótkoczasową tak żeby wszystko było w jednym miejscu. Celowo nie piszę "lucky imaging" bo ta nazwa powinna być zarezerwowana dla bardzo krótkich czasów tak poniżej 100ms. W moim przypadku czasy pojedynczych klatek będą oscylować w granicach 1s-10s.
        • Lubię
      • 94 odpowiedzi
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.