Skocz do zawartości
Piotrek Guzik

Szklarnie - generatory zaświetlenia nieba

Rekomendowane odpowiedzi

To zdjęcie http://plfoto.com/zdjecie,krajobraz,next-generation,2633661.html zrobiłem w Malawie w sierpniu ubiegłego roku.

Lekkie rudawe zabarwienie widoczne nad prezbiterium cerkwi, to łuna od Przemyśla. Źródło światła, o którym piszesz powinno dać łunę mniej więcej pomiędzy cerkwią a koroną drzewa.

Nic ta nie widać, więc albo go wtedy jeszcze nie było, albo nie jest stamtąd widoczne, choć biorąc pod uwagę odległość ok. 18 km i lekkie zamglenie powietrza łuna powinna się wyraźnie zaznaczyć na zdjęciu.

 

To jest bardzo świeża sprawa. Na tych mapach, które wcześniej linkowałem po raz pierwszy pojawia się to we wrześniu 2015, a w październiku świeci 3x jaśniej niż we wrześniu. Te dane to są średnie z wielu przelotów satelity, można więc przypuszczać że zaczęli świecić w drugiej połowie września (i dlatego we wrześniu średnia ilość światła w tamtym miejscu była mniejsza niż w październiku).

Na mapach z okresu kwiecień - sierpień 2015 nie ma danych dla Polski (głównie ze względu na białe noce oraz krótkie noce astronomiczne). Za to na mapie z marca 2015 jest tam zupełnie ciemno. Poniżej wizualizacja dla marca 2015 i października 2015:

 

Marzec2015.jpg

 

październik2015.jpg

 

Sumarycznie ilość światła tam generowana (w październiku 2015) to ponad 60% tego, co generuje Przemyśl z najbliższą okolicą (zmierzyłem to dla koła o średnicy 12 km, o środku w centrum Przemyśla). A że jest to prawie dwukrotnie bliżej Twoich ulubionych terenów niż Przemyśl, to można się spodziewać, że tę łunę będzie widać znacznie wyraźniej niż łunę od Przemyśla :(.

 

Co zaś się tyczy OBI to jestem tego pewien. Po pierwsze OBI oświetlone jest lampami metalohalogenkowymi, więc kolor łuny wyraźnie różni się od pomarańczowej łuny nad Krosnem i ma postać dość skupionej plamy światła.

Po drugie, podejrzewałem jeszcze kamieniołom w Lipowicy, który jest na tym samym kierunku jadąc z Barwinka, jednak pewnego wieczoru, kiedy wracałem ze Słowacji była awaria zasilania ob Barwinka, aż po Duklę i wtedy właśnie ta łuna dała się bardzo dobrze zidentyfikować.

 

Tak się właśnie zastanawiam, dlaczego nie widziałem tego z Tylawy... Z tego, co pamiętam, to lampy wokół OBI wyraźnie przygasają w drugiej połowie nocy, a ja z Tylawy za każdym razem patrzyłem po północy - to może być rozwiązaniem tej zagadki.

 

Swoją drogą, trzeba zacząć myśleć o "normalizacji oświetlenia" w południowej części Podkarpacia ;). Podejrzewam, że gdyby rozsądnie porozmawiać z kimś, kto jest w OBI odpowiedzialny za oświetlenie, dałoby się coś z tym zrobić. Te reflektory z OBI świecą tak ostro i są tak niekorzystnie ustawione, że przeszkadzają nawet w kierowaniu samochodem (o czym wspominają nawet osoby, które z ciemnym niebem nie mają żadnych związków).

  • Lubię 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mateusz,

 

Dobrze, ale czy tytułowe szklarnie stanęły na terenie parku? Jeśli tak, to jakim cudem dostali zgodę na budowę? Na ile sformalizowany i na ile "zintegrowany" z urzędami jest park ciemnego nieba? Czy oni wpływają na decyzje urzędników, dyktują im "warunki", czy tylko "tak tak sobie gadają" z nadzieją, ze ktoś posłucha? Jeśli jest to sformalizowane, to właściciel szklarni powinien zostać podany do sądu za załamanie prawa, szklarnie powinny być zburzone, a odszkodowanie wypłacone.

 

A jeśli nie stanęły w parku, ale kilka km od jego granicy?

Myślę, że każdy z nas kto ma "zdolności interpersonalne" i kto potrafi w poważny sposób przedstawiać racjonalne argumenty, zamiast narzekać na forum, powinien wziąć sprawy w swoje ręce i mozolnie edukować otoczenie (zarówno mieszkańców, jak i decydentów). Być może rozsądne byłoby też rzeczowe wyłożenie argumentów tym, którzy nadmiernie świecą? Nie oczekiwałbym oczywiście natychmiastowej reakcji np. takiego właściciela szklarni, ale gdyby przedstawić mu wyliczenia ile może zaoszczędzić energii (co oczywiście przekłada się też na pieniądze), to być może by się zastanowił i w gdyby kiedyś pojawiła mu się kasa na dodatkowe inwestycje, może by i o tym pomyślał.

Dla tego przykładu z Pogórza Przemyskiego, można z grubsza oszacować, że gość "wyrzuca w kosmos" 100 - 300 MWh rocznie. Gdyby to zatrzymał, to oszczędziłby kilkadziesiąt tysięcy złotych. To jest oczywiście oszacowanie bardzo pobieżne, ale pokazuje rząd wielkości, o którym mówimy.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobrze, ale czy tytułowe szklarnie stanęły na terenie parku? Jeśli tak, to jakim cudem dostali zgodę na budowę? Na ile sformalizowany i na ile "zintegrowany" z urzędami jest park ciemnego nieba? Czy oni wpływają na decyzje urzędników, dyktują im "warunki", czy tylko "tak tak sobie gadają" z nadzieją, ze ktoś posłucha? Jeśli jest to sformalizowane, to właściciel szklarni powinien zostać podany do sądu za załamanie prawa, szklarnie powinny być zburzone, a odszkodowanie wypłacone.

 

Wydaje mi się, że urzędnicy mają w tym swój udział poprzez przestrzenny plan zagospodarowania terenu, który jest tworzony poprzez daną gminę. Jeżeli wcześniej był "budowany" park drogą formalną to musiało być coś uzgadniane z daną gminą. Przy wydawaniu pozwolenia na budowę dla szklarni powinien być opracowany obszar oddziaływania terenu dla danej inwestycji zgodnie z nowym prawem budowlanym. Jeżeli projektant określił, że będzie oddziaływanie projektowanej szklarni na sąsiednie działki tj. działki na których znajduje się park, to inwestor musi uzyskać zgodne ich właścicieli. Jeżeli projektant, który robił opracowanie dotyczące obszaru oddziaływania napisał, że projektowana inwestycja nie oddziałuje na sąsiednie działki to sprawa załatwiona ( co uważam za karygodne ) i inwestor buduje po uzyskaniu odpowiednich pozwoleń.

Jeżeli właścicielem działek, na których znajduje się park, jest dana gmina to mogli się dogadać w "jakiś sposób". Istnieje też możliwość, że wszystkie pozwolenia na budowę szklarni zostały wydane przed zmianą prawa budowlanego, które nakazuje wykonania "obszaru oddziaływania" lub ktoś "przeoczył" sprawę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sumarycznie ilość światła tam generowana (w październiku 2015) to ponad 60% tego, co generuje Przemyśl z najbliższą okolicą (zmierzyłem to dla koła o średnicy 12 km, o środku w centrum Przemyśla). A że jest to prawie dwukrotnie bliżej Twoich ulubionych terenów niż Przemyśl, to można się spodziewać, że tę łunę będzie widać znacznie wyraźniej niż łunę od Przemyśla :(.

Bez wątpienia. A szkoda, bo coraz trudniej w mojej okolicy o ciemne niebo nad północnym horyzontem.

 

Tak się właśnie zastanawiam, dlaczego nie widziałem tego z Tylawy... Z tego, co pamiętam, to lampy wokół OBI wyraźnie przygasają w drugiej połowie nocy, a ja z Tylawy za każdym razem patrzyłem po północy - to może być rozwiązaniem tej zagadki.

 

Swoją drogą, trzeba zacząć myśleć o "normalizacji oświetlenia" w południowej części Podkarpacia ;). Podejrzewam, że gdyby rozsądnie porozmawiać z kimś, kto jest w OBI odpowiedzialny za oświetlenie, dałoby się coś z tym zrobić. Te reflektory z OBI świecą tak ostro i są tak niekorzystnie ustawione, że przeszkadzają nawet w kierowaniu samochodem (o czym wspominają nawet osoby, które z ciemnym niebem nie mają żadnych związków).

O ile dobrze kojarzę Twoje miejscówki w Tylawie, to ta łuna od OBI rzeczywiście może być z nich słabo, a może wcale niewidoczna. Masyw Kamiennej Góry i Mszany stanowi dobra osłonę. Ale jadąc od przejścia w Barwinku niestety już ją widać.

Te reflektory mają kąt świecenia blisko180 stopni, a pochylenie prawie żadne,więc ogromna ilość światła wali wprost w niebo i w okna okolicznych domów, no i w oczy kierowców.

A co do tej "normalizacji światła" to masz jakieś pomysły? Może jakieś petycje do samorządów?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Wydaje mi się, że urzędnicy mają w tym swój udział poprzez przestrzenny plan zagospodarowania terenu, który jest tworzony poprzez daną gminę. Jeżeli wcześniej był "budowany" park drogą formalną to musiało być coś uzgadniane z daną gminą. Przy wydawaniu pozwolenia na budowę dla szklarni powinien być opracowany obszar oddziaływania terenu dla danej inwestycji zgodnie z nowym prawem budowlanym. Jeżeli projektant określił, że będzie oddziaływanie projektowanej szklarni na sąsiednie działki tj. działki na których znajduje się park, to inwestor musi uzyskać zgodne ich właścicieli. Jeżeli projektant, który robił opracowanie dotyczące obszaru oddziaływania napisał, że projektowana inwestycja nie oddziałuje na sąsiednie działki to sprawa załatwiona ( co uważam za karygodne ) i inwestor buduje po uzyskaniu odpowiednich pozwoleń.

Jeżeli właścicielem działek, na których znajduje się park, jest dana gmina to mogli się dogadać w "jakiś sposób". Istnieje też możliwość, że wszystkie pozwolenia na budowę szklarni zostały wydane przed zmianą prawa budowlanego, które nakazuje wykonania "obszaru oddziaływania" lub ktoś "przeoczył" sprawę.

Wszystkiego zakazami regulować się nie da, ale można przecież opracować normy emisji światła na wzór emisji innego rodzaju zanieczyszczeń.

Dziś technika oświetleniowa tak daleko poszła naprzód, że można stosować dużo mniej szkodliwe i znacznie bardziej ekonomiczne źródła światła.

I dotyczy to nie tylko szklarni, ale też oświetlenia ulicznego, czy choćby tak modnego ostatnio oświetlenia obiektów sakralnych. Nie wiem jaki jest sens ustawiania przy każdym wiejskim kościółku kilkusetwatowych reflektorów skierowanych wprost w niebo. I jeszcze trzeba za to płacić, a przecież można taniej, estetyczniej i mniej uciążliwie.

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co do tej "normalizacji światła" to masz jakieś pomysły? Może jakieś petycje do samorządów?

 

Ja rozpocząłbym od spokojnej, rzeczowej rozmowy z kimś, kto jest tam za to odpowiedzialny. Oprócz oczywistych argumentów (zarówno ekonomicznych, jak i ekologicznych czy "drogowych") wspomniałbym np. o kwestii wizerunku. Zanim zacząłbym się "wspomagać" samorządami w regulowaniu tych kwestii, wolałbym zbudować dobre otoczenie dla takich działań. W przeciwnym razie łatwo zostać "oszołomem, który nie chce żeby było bezpiecznie" (czyli jasno, bo mit o tym że im jaśniej w nocy tym bezpieczniej jest niestety szeroko rozpowszechniony).

 

Jak już znajdę swoje miejsce na ziemi (czyt. wybuduje gdzieś dom), to na pewno będę w swojej (szeroko pojętej okolicy) inicjował takie działania. Z dużym prawdopodobieństwem miejsce to znajdzie się gdzieś na Podkarpaciu, więc możemy połączyć siły ;).

 

"Działania edukacyjne" prowadzę zresztą już od jakiegoś czasu. Co roku mam kontakt z kilkuset studentami i licealistami i przy okazji staram się zwracać im uwagę na kwestie związane z LP ;).

 

  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystkiego zakazami regulować się nie da, ale można przecież opracować normy emisji światła na wzór emisji innego rodzaju zanieczyszczeń.

Dziś technika oświetleniowa tak daleko poszła naprzód, że można stosować dużo mniej szkodliwe i znacznie bardziej ekonomiczne źródła światła.

I dotyczy to nie tylko szklarni, ale też oświetlenia ulicznego, czy choćby tak modnego ostatnio oświetlenia obiektów sakralnych. Nie wiem jaki jest sens ustawiania przy każdym wiejskim kościółku kilkusetwatowych reflektorów skierowanych wprost w niebo. I jeszcze trzeba za to płacić, a przecież można taniej, estetyczniej i mniej uciążliwie.

 

Nie chodzi o zakazy. Napisałem o aktualnych procedurach w przybliżeniu w związku z tym co napisał MateuszW

 

 

 

Dobrze, ale czy tytułowe szklarnie stanęły na terenie parku? Jeśli tak, to jakim cudem dostali zgodę na budowę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Nie chodzi o zakazy. Napisałem o aktualnych procedurach w przybliżeniu w związku z tym co napisał MateuszW

Może źle się wyraziłem. Chodzi mi o to, że niekoniecznie istnienie parku ciemnego nieba musi wiązać się z ograniczaniem wydawania zezwoleń na budowę różnego rodzaju obiektów.

Istnieją techniczne możliwości ograniczania emisji światła i w tym kierunku powinny dążyć działania lokalnych władz. Zresztą nie chodzi tylko o nowo powstające obiekty, ale również o istniejące. Dobry przykład można brać z południowych sąsiadów. Park Gwiezdnego Nieba "Bieszczady" jest parkiem międzynarodowym, a powstał w zasadzie dzięki słowackiej inicjatywie. W związku z tym w słowackiej Sninie dokonano modernizacji oświetlenia, zresztą w ostatnim czasie nie tylko Snina modernizuje oświetlenie. Jadąc z Preszowa w kierunku naszej granicy napotkasz szereg miejscowości, w których wymienia się oświetlenie uliczne, na nowocześniejsze, z oprawami które kierują światło w dół. Park, parkiem, ale ludzie tam mieszkający te muszą jakoś żyć. Sęk w tym po nakłonić ich do racjonalnego gospodarowania sztucznym światłem i przekonać ich, że takie działania są również w ich interesie nie tylko estetycznym, ale również ekonomicznym i zdrowotnym.

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem jakby się to potoczyło, ale być może podczas zbierania zgód od właściciela/właścicieli działek na których znajduje się park można byłoby uzyskać jakieś umowy z inwestorem budującym szklarnie odnośnie zaświetlenia itp. Mleko się rozlało i teraz zaczyna się myślenie co zrobić, a myślę, że jeżeli byłby zachowane procedury zgodnie z nowym prawem budowlanym, to problemu by nie było.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sęk w tym po nakłonić ich do racjonalnego gospodarowania sztucznym światłem i przekonać ich, że takie działania są również w ich interesie nie tylko estetycznym, ale również ekonomicznym i zdrowotnym.

 

no ale skoro światło jest "złe" a ty chcesz skierować je specjalnymi oprawami w dół, to działasz na szkodę mieszkańców.

ludzie! nie dajcie się omamić! świećcie w górę! :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmm szklarnie są doświetlane tylko w pewnych godzinach w dzień nie świecą, a i w nocy też gaszą światło na parę godzin, nie da się tak pędzić roślin, bo one muszą mieć fazę ciemną na oddychanie, przeciwną do fotosyntezy. (pobierają tlen i wydalają CO2) przetwarzają cukier na suchą masę, świecąc 24H zamęczy się rośliny. Pytanie ile im dają na odpoczynek , pewnie z 4 godzinki i znów światło. Chociaż po ludziach można się spodziewać wszystkiego, dla większego profitu zamęczą zwierzęta i rośliny bez skrupułów.

 

Jeśli chodzi o zabezpieczenie przed ucieczką światła to każda szklarnia ma tak zwane cieniówki - takie nawinięte na rolkę siatki zielone, które tłumią zbyt intensywne światło w okresie letnim. Wystarczyło by aby zaciągali cieniówki na noc - ale nie chce im się bo to sporo waży taka siatka, trzeba silnik odpalić od rolki nawijającej i rozwijać tą siatkę, i mocować do podłoża.

 

Powinni mieć mylarowe folie srebrne lekkie specjalnie na noc :) na rolce, i było by super bo by im więcej światła zostało w środku szklarni, a nam nie psuło by to nieba.

Oprawy też mają marne to tych lamp sodowych stosowanych w środku, sodówki, rtęciówki, i świetlówki rurowe, ale w marnych oprawach, bardzo tanich i gubiących światło do góry.

  • Lubię 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie koniecznie ;) U mnie szklarnie świecą całą noc. Bywa, że całą noc są wyłączone ale to są wyjątki :( Nie wiem jaki to ma sens bo tam hodują róże wysokiej klasy więc powinny mieć chyba bardziej naturalne warunki. Mieszkam 10 km na wprost od nich, łuna świeci na 20-40 stopni (zależy od pogody) :( Łuna jak od miasta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chociaż po ludziach można się spodziewać wszystkiego, dla większego profitu zamęczą zwierzęta i rośliny bez skrupułów.

 

święta prawda - a już najgorsi są wegetarianie!

człowiekowi mięsożernemu czasem żal zwierzątka a wegetarianie zabijają rośliny i jeszcze są z tego dumni. ZWYRODNIALCY :D

  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Brawo szuu za obronę praw roślin :)

a co do takich kwiatów ciętych to zdecydowanie jest to zamęczanie na śmierć, nazywa się to w ich branży "pędzeniem" przyśpieszają kwitnienie sztucznie, pakują w roślinę pełno nawozów, i do tego regulacja oświetleniem - sprzedać, a następnie roślina i tak w ciągu tygodnia zdycha już u klienta. pełno tego teraz w marketach, primule, hiacynty, krokusy i inne takie na walentynki, podpędzone. U mnie w rodzinie często to kupuje Żona bo jakie ładne, i obecnie mi primula umiera na parapecie i nic nie poradzę na to, może uda się odratować. A wegetarianie powinni raczej unikać roślin uprawianych jak by były maszynami do produkcji kasy, bo to ani smaczne ani zdrowe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

i obecnie mi primula umiera na parapecie i nic nie poradzę na to, może uda się odratować.

 

W ogrzewanym domu, zimą, i ogólnie w domu ona umrze, jedyne wyjście dać ją na balkon lub przesadzić do ogrodu, ale to raczej wiosną, teraz szok termiczny i tak ją zamorduje :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zaraz tu Ekolog wpadnie :D

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

z nawozami :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się, że urzędnicy mają w tym swój udział poprzez przestrzenny plan zagospodarowania terenu, który jest tworzony poprzez daną gminę. Jeżeli wcześniej był "budowany" park drogą formalną to musiało być coś uzgadniane z daną gminą. Przy wydawaniu pozwolenia na budowę dla szklarni powinien być opracowany obszar oddziaływania terenu dla danej inwestycji zgodnie z nowym prawem budowlanym. Jeżeli projektant określił, że będzie oddziaływanie projektowanej szklarni na sąsiednie działki tj. działki na których znajduje się park, to inwestor musi uzyskać zgodne ich właścicieli. Jeżeli projektant, który robił opracowanie dotyczące obszaru oddziaływania napisał, że projektowana inwestycja nie oddziałuje na sąsiednie działki to sprawa załatwiona ( co uważam za karygodne ) i inwestor buduje po uzyskaniu odpowiednich pozwoleń.

Jeżeli właścicielem działek, na których znajduje się park, jest dana gmina to mogli się dogadać w "jakiś sposób". Istnieje też możliwość, że wszystkie pozwolenia na budowę szklarni zostały wydane przed zmianą prawa budowlanego, które nakazuje wykonania "obszaru oddziaływania" lub ktoś "przeoczył" sprawę.

Niestety w polskim prawie budowlanym nie ma oddziaływania światła na sąsiednie działki i w tym mamy problem z LP, nie ma znaczenia czy obiekt uzyskał pozwolenie na starym czy nowym prawie, w poprzednim także trzeba było wykonywać analizę oddziaływania obiektu ( już bodajże od 2004 roku).

Kolejnym dużym problemem dla astroamatorów są Polskie normy dotyczące oświetlenia dróg, o ile możemy w małym stopniu uczestniczyć w legislacji na poziomie uchwalania ustaw i rozporządzeń tak nad polskimi normami pracują instytucje naukowe i badawcze często żyjące jeszcze w epoce realnego socjalizmu.

Poza tym lobby oświetleniowe jest bardzo silne i podobnie jak koncerny tytoniowe tak te są zainteresowane tylko zwiększaniem sprzedaży

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Posadzić tam trochę gandzi i donieść to szybko pozamykają ;]

  • Lubię 6

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/56,114944,19669268,emituje-swiatlo-jak-stutysieczne-miasto-widac-je-z,,1.html#Czolka3Img

 

To jest tragedia :( a zamierzałem się wybrać na obserwy w Izery. Czesi są tak już zirytowani, że planują zwrócić się z problemem do Unii Europejskiej. Może tam coś się zdziała.

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Polecana zawartość

    • SN 2018hhn - "polska" supernowa w UGC 12222
      Dziś mam przyjemność poinformować, że jest już potwierdzenie - obserwacja spektroskopowa wykonana na 2-metrowym Liverpool Telescope (La Palma, Wyspy Kanaryjskie). Okazuje się, że mamy do czynienia z supernową typu Ia. Poniżej widmo SN 2018hhn z charakterystyczną, silną linią absorpcyjną SiII.
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 11 odpowiedzi
    • Zbiórka: Obserwatorium do poszukiwania nowych planet pozasłonecznych
      W związku z sąsiednim wątkiem o zasadach przyjmowania stypendiów, po Waszej radzie zdecydowałem się założyć zbiórkę crowdfundingową na portalu zrzutka.pl. W tym wątku będę informował o wszelkich aktualizacjach, przychodzących także po zakończeniu.
        • Kocham
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 80 odpowiedzi
    • Mamy polską zmienną typu R Coronae Borealis (RCB)! (albo z dyskiem protoplanetarnym?)
      W ten weekend, korzystając z danych ASAS-SN (All Sky Automated Survey for Supernovae), wykryłem nieznaną do tej pory zmienną typu R Coronae Borealis. To jedna z najrzadszych typów gwiazd zmiennych - do tej pory odnaleziono zaledwie ~150. Ich poszukiwanie nie należy do najprostszych, gdyż swoimi wskaźnikami barwy (B-V, J-K etc.) nie wyróżniają się zbytnio, dlatego szybciej jest przeszukać krzywe blasku.
        • Lubię
      • 14 odpowiedzi
    • Odkrycia 144 gwiazd zmiennych
      W tym temacie przedstawiam wyniki trwającego pół roku amatorskiego projektu, którego celem było wyszukiwanie nowych gwiazd zmiennych. Podsumowując, udało mi się znaleźć 144 gwiazdy zmienne, jedna z nich to współodkrycie z Gabrielem Murawskim - układ binarny o znacznej ekscentryczności. Postanowiłem więc zakończyć projekt, by móc zając się tematem spektroskopii średnich rozdzielczości.
        • Kocham
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 9 odpowiedzi
    • Poszukiwanie nowych mgławic planetarnych
      Witam,
       
      Przed chwilą otrzymałem maila o nowym odkryciu kandydatki na mgławicę planetarną, która otrzymała oznaczenie Mur 1. Oprócz tego, znalazłem także interesujący region (H II lub YSO), który uzyskał oznaczenie Mur Object 1. O co chodzi i co to są za znaleziska? Już wszystko wyjaśniam
       
      Kilka tygodni temu skontaktowałem się z francuzem Trygve Prestgardem, którego często można spotkać wśród takich projektów, jak SOHO Comets czy VSX (bardzo rzadkie zmienne, np. typu R Coronae Borealis czy YSO). Obecnie skupia się na poszukiwaniu nowych mgławic planetarnych na zdjęciach z obserwatoriów, mając na koncie kilkadziesiąt takich obiektów. Postanowiłem spróbować i poświęciłem na to około 15-20 godzin. Efekt? Dwa nowe znaleziska, które dostały oznaczenia na podstawie mojego nazwiska: Mur 1 oraz Mur Object 1.
       

      Possible Planetary Nebula - Mur 1
       
      Okazuje się, że na niebie wciąż nieco przeoczono, a do nich należą np. mgławice planetarne. Na chwilę obecną są to jedynie kandydatki, określane na podstawie widoczności w różnych pasmach (DSS, PANSTARRS, DECaPS, AllWISE). Kolejnym celem będzie określenie spektrum, co ma zweryfikować charakter PN (planetary nebula) obiektu. Od strony egzoplanet, możemy porównać do sytuacji, kiedy odnaleźliśmy powtarzalne tranzyty obiektu mogącego być rozmiarami planetą, ale trzeba jeszcze sprawdzić jego masę metodą radialną.
       
      Trzeba wspomnieć, że rzadko są to wyjątkowe źródła - są słabe (>17 mag), małe kątowo i rzadko kiedy ukazują swoje piękne kolory. Bo te jaśniejsze już wykryto wcześniej
       
      Oraz pozycja Mur 1 w programie Stellarium. Jak widać, z Polski go nie zobaczymy, bowiem leży w konstelacji Kila. Jest bardzo słaby (19-20 mag), więc jego rejestracja wymaga nieco poświęcenia.

       
      Na początku przyszłego roku zostanie opublikowany artykuł z nowymi znaleziskami, wśród których pojawi się powyższy obiekt. Prowadzi go również Francuz (Pascal Le Du), więc można spodziewać się, że raczej nie będzie on po angielsku Również wtedy będziemy mogli wyszukać go m.in. w bazie Simbad/VizieR czy HASH (http://hashpn.space/). Na chwilę obecną jedynie przekazując tę informację dalej.
       
      A tak z kolei wygląda Mur Object 1 - nie jest to mgławica planetarna, choć przypomina wyglądem. Zdaje mi się, że jeszcze będzie dokładniej sprawdzone co to takiego jest. Leży w konstelacji Żagla (także niebo południowe).

      Jaka jest efektywność? Przez kilkanaście godzin odnalazłem 9 podejrzanych celów, z czego dwa okazały się trafione - jeden znany (ale nieopublikowany jeszcze w Simbad) oraz Mur 1. Oprócz tego, Mur Object 1. Pozostała szóstka to pięć słabych galaktyk oraz jedna gwiazda (która wydawała się nieco bardziej rozmyta niż reszta w kadrze, ale jednak to gwiazda).
       
      Bardzo fajny projekt, który postaram się rozwinąć nieco bardziej, u boku poszukiwania nowych egzoplanet
        • Kocham
        • Lubię
      • 7 odpowiedzi
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.