Skocz do zawartości
McGoris

10 typów astronomów

Rekomendowane odpowiedzi

Ewidentnie zapomnieliście a są jeszcze:

 

Astronom teoretyk

Wie wszystko o wszystkim: sprzęt, niebo, ba czas i wszechświat nie mają dla niego zagadek. Zwykle brzydzi się obserwacjami. Najbardziej z braku czasu ponadto przez awersje do jakiegokolwiek ruchu, wysiłku i świeżego powietrza. (no i skoro wie, nie musi oglądać !)

 

Astronom mieszaniec, (kundel)

Nazwa mówi sama za siebie chociaż u psów kundelki potrafią być lepsze od rasowców.

Najczęściej astro mieszańce są po prostu w drodze i nie potrafią się zdecydować. Ale bywa, że rozdrabniają się na zasadzie chęci chwycenia kilku naraz srok za ogon.

 

 

 

Edytowane przez krater
  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

ATMowiec
Taki co wciąż buduje sprzęty astro, przerabia, udoskonala (?). W zasadzie to podgrupa najczęściej wizualowca, astrofotografa, planeciarza

  • Lubię 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja chyba zaliczam sie do ,,golooczniaka'' czyli rajcuja mnie wszelkie zjawiska widoczne golym okiem, zacmienia, roje meteorow, zorze, jasne komety, obloki srebrzyste .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Sa jeszcze ''balkonowcy'', ktorzy chetnie poogladaliby niebo z ciemniejszego miejsca, ale sciagac teleskop z 10 pietra... tez pomysl :astronom::g:.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Kapitalne, zwlaszcza 2ga wersja rozbudowana. A ode mnie: redaktor - patrzy kilka sekund, a przez wiekszosc czasu marznie sporzâdzajâc notatki, ktôre po sesji z zapalkami w oczach poprawia, zastanawiajâc siê, czy na pewno uzyl danych szkielek, jaka mogla byc widocznosc, jak trudny-jasny-ciemny byl to obiekt i ile przyslowiowych gwiazdek mu wystawic. Lubuje sie tez w mapie calego nieba i nanoszeniu tam obiektôw z ich podstawowymi ocenami. Podobne cechy do zaliczacza, Ds-iarza i Strzelca- ale to juz conajmniej 4 sroki za ogon, wiêc sorry - ciêzko o usmiechnietâ buzkê. W zimie narzeka, ze musi pracowac jak jest ciemno. W lecie choc cieplo i pogodnie- to zdecydowanie za widno.

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Astronom medialny

Najwyższa forma astronoma medialnego prowadzi programy w telewizji, formy niższe propagują astronomię w internecie, na imprezach dla publiczności i w szkołach. Astronom medialny może okresowo przechodzić w fazę poczwarki, która w celu przejścia na wyższy poziom wymaga zebrania określonej kwoty na polakpotrafi.

 

To gupia zabawa. Nie bawię się w to.

 

;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

4 i 5, a także - lunarysta.

 

Czemu w 2-giej wersji zabrakło ,,lunarysty"?

To bardzo powszechna odmiana ,,Astrofotografa" i bardzo zacna - robi zdjęcia podczas libracji pokazujące spory kawał niby niewidocznej z Ziemi strony Księżyca (Astrofotograf z podgatunku Lunarysta odmiana Librator), zestawia sekwencje zdjęć tego samego fragmentu powierzchni Księżyca w zmieniającym się wraz z fazą oświetleniu (gatunek: Astrofotograf, podgatunek: Lunarysta, odmiana: Światłocieniowiec), poluje na wyjątkowo korzystne warunki seeingu i fazy pokazujące na fotografiach szczegóły powierzchni Księżyca na ogół bardzo słabo lub w ogóle niezauważalne (Astrofotograf Lunarysta odmiana Światłocieniowiec wariant Eksplorator). Wszystkie te gatunki występują oczywiście analogicznie w królestwie Wizualowców (Wizualowcy jedynie nie robią zdjęć, bo nie mają czym i nie potrafią, poza tym mało różnią się od Astrofotografów), w ogóle królestwa Wizualowców i Astrofotografów są do siebie bardzo podobne.

 

No i chcę jeszcze zwrócić uwagę na to, że ogromna większość Astroamatorów wykluła się z poczwarki (jaja, embriona?) określającej się słowami ,,jestem totalnie początkujący/a i nie mam żadnego pojęcia o sprzęcie astro" i zakładającej na astroforum temat ,,Jaki pierwszy teleskop kupić za max 300 zł?".

  • Lubię 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wizualowcy jedynie nie robią zdjęć, bo nie mają czym i nie potrafią, poza tym mało różnią się od Astrofotografów

Nie zasnê dzisiaj😂 pozdro

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

(Wizualowcy jedynie nie robią zdjęć, bo nie mają czym i nie potrafią, poza tym mało różnią się od Astrofotografów)

 

B-Z-D-U-R-A-!

  • Lubię 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Zaliczacz, podkategoria: ekstremista-marzyciel

 

Taki, ktôry wyjdzie ze swej kryjówki znalezc specjalnie wymierzone odludzie, ale majâc nad glowâ piêkne niebo, cudny seeing - setki cudnych obiektôw... Nie liczy siê to, gdyz od miesiaca bezskutecznie sciga jakiejs poludniowej galaktyki, gôrujâcej dzis 3,5 stopnia nad horyzontem. Jezeli bytuje w Australii - z rôwnâ pasjâ bedzie nakreslal sobie pod stopami aktualne polozenie Polaris.

Edytowane przez PiotrTheUniverse
  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Hehe, to i ja dodam dwa swoje typy - oparte na obserwacjach własnych :)

Wizualowiec - ekstremista

 

Ma dużego Newtona i wiaderko Naglerów/Ethosów. Zna na pamięć cały katalog NGC, i lubi się tym popisywać, żeby pokazać maluczkim, gdzie ich miejsce. Twierdzi, że jest w stanie bez problemu wychwycić nawet 1% różnicę w transmisji, w związku z czym każde szkło, które nie ma logotypu "TV", oraz apertura mniejsza niż 12", nie nadają się do obserwacji :) Na jednonocną sesję będzie jeździć po 2-3h w jedną stronę, obowiązkowo po dziurawych, krętych wąskich drogach, bo obserwowanie w miejscówkach o nieco jaśniejszym niebie jest poniżej jego godności. Potrafi spędzić pół godziny siedząc przy teleskopie z czarną szmatą na głowie, żeby dostrzec chociaż cień pasa pyłowego w jakiejś i tak ledwo widocznej galaktyce. Do swojego hobby podchodzi śmiertelnie poważnie - jakiekolwiek przejawy radości czy entuzjazmu wykazywane przez innych na miejscówce są dla niego dziecinadą i oznaką braku profesjonalizmu. Zaleta - siedzi cicho, nie zaczepia innych i nie zawraca im głowy, zamknięty w swoim świecie "poważnych obserwatorów" :)

 

Astrozlotowicz piwny [Po zaliczeniu kilku zlotów dochodzę do wniosku, że jest to najczęściej występujący typ miłośnika astronomii]

 

Wyjazd na astrozlot to dla niego okazja, żeby wreszcie móc pobyć na bani przez kilka dni i nocy bez przerwy :) Od obserwacji ważniejsza jest konsumpcja. Jego aktywność na zlocie polega na tym, że przez cały czas siedzi przed domkiem albo w najbliższej okolicy, spożywając zawartość kolejnych butelek piwa, i gadając o przysłowiowej "d…pie Maryni" z innymi, podobnymi sobie astromiłośnikami. Posiada doświadczenie obserwacyjne i sprzętowe, ale nie korzysta z niego w praktyce - jesli ma teleskop, zwłaszcza duży, to rozstawia go na polu obserwacyjnym na początku zlotu, zakłada na niego pokrowiec (albo i nie), i więcej się do niego nie zbliża (dopiero przy pakowaniu). Na wszystkich zdjęciach ze zlotu zawsze występuje z otwartym piwem w ręce, a zmienny poziom płynu w butelce (oraz zmieniające się nalepki) jednoznacznie sugeruje, że nie jest to jedno i to samo piwo :) Zaleta - w nocy siedzi przy domku i nie zawraca głowy osobom, które przyjechały obserwować. Widać to zwłaszcza w drugiej połowie nocy, gdy większość astrozlotowiczów piwnych albo jest w krańcowych stadiach konsumpcji, albo już śpi, a na polu obserwacyjnym zostają tylko osoby zainteresowane astronomią ;)

  • Lubię 7

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

 

Astrozlotowicz piwny [Po zaliczeniu kilku zlotów dochodzę do wniosku, że jest to najczęściej występujący typ miłośnika astronomii]

 

Wyjazd na astrozlot to dla niego okazja, żeby wreszcie móc pobyć na bani przez kilka dni i nocy bez przerwy :) Od obserwacji ważniejsza jest konsumpcja. Jego aktywność na zlocie polega na tym, że przez cały czas siedzi przed domkiem albo w najbliższej okolicy, spożywając zawartość kolejnych butelek piwa, i gadając o przysłowiowej "d…pie Maryni" z innymi, podobnymi sobie astromiłośnikami. Posiada doświadczenie obserwacyjne i sprzętowe, ale nie korzysta z niego w praktyce - jesli ma teleskop, zwłaszcza duży, to rozstawia go na polu obserwacyjnym na początku zlotu, zakłada na niego pokrowiec (albo i nie), i więcej się do niego nie zbliża (dopiero przy pakowaniu). Na wszystkich zdjęciach ze zlotu zawsze występuje z otwartym piwem w ręce, a zmienny poziom płynu w butelce (oraz zmieniające się nalepki) jednoznacznie sugeruje, że nie jest to jedno i to samo piwo :) Zaleta - w nocy siedzi przy domku i nie zawraca głowy osobom, które przyjechały obserwować. Widać to zwłaszcza w drugiej połowie nocy, gdy większość astrozlotowiczów piwnych albo jest w krańcowych stadiach konsumpcji, albo już śpi, a na polu obserwacyjnym zostają tylko osoby zainteresowane astronomią ;)

 

Nie wiem po co taki ktoś przychodzi na zlot...

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Krótkoogniskowiec- nazwa mówi za siebie :D^_^

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zaliczacz, podkategoria: ekstremista-marzyciel

 

Taki, ktôry wyjdzie ze swej kryjówki znalezc specjalnie wymierzone odludzie, ale majâc nad glowâ piêkne niebo, cudny seeing - setki cudnych obiektôw... Nie liczy siê to, gdyz od miesiaca bezskutecznie sciga jakiejs poludniowej galaktyki, gôrujâcej dzis 3,5 stopnia nad horyzontem. Jezeli bytuje w Australii - z rôwnâ pasjâ bedzie nakreslal sobie pod stopami aktualne polozenie Polaris.

To ja :D Już nie moge sie doczekać, kiedy Lesath wyjdzie na wierzch ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

To ja :D Już nie moge sie doczekać, kiedy Lesath wyjdzie na wierzch ;)

Czy ta gwiazdka ma jakies szczegolne wlasciwosci poza szczegolna widocznoscia? Ba, Centaur niedlugo wschodzi...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Czy ta gwiazdka ma jakies szczegolne wlasciwosci poza szczegolna widocznoscia? Ba, Centaur niedlugo wschodzi...

Wczesny typ widmowy, mocno ujemny wskaźnik barwy... taka błękitna pochodnia :) podobnie pobliska Shaula. Sa cudowne, takie zimne, majestatyczne i względnie jasne na tle otoczenia.

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No to mata cośta chcieli!!! POSZUFLADKOWALI NAS!!!!!!! A to początek! Pózniej jak który za wiele z nieba czapnie to zamykać bendo, a na koniec niebo zaszperują!!! Co za czasy!!! Pozdrawiam!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

zapomniano o początkującym :(

zakłada na forum wątek "jaki teleskop kupić do 300zł", aby dał kolorowe obrazy DSów, pokazał kratery na Plutonie i to wszystko przez zamknięte okno na poddaszu, bo na dworze za zimno. Aby zaimponować doświadczonym kolegom, udziela zaawansowanych porad, że soczewka barlowa jest dla idiotów, albo że refraktor jest lepszy bo nie trzeba czyścić lustra. Myli podstawowe pojęcia; myśli że źrenica wyjściowa to taka gumka na okularze, a apertura to przejściówka do aparatu. Ale szybko się uczy i przyjdzie jego czas :)

  • Lubię 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Czarnodziurarz. - Nie było nic, co pasowałoby do mnie, więc nie chwaląc się wyjaśniam. Normalnie, to stary już jestem i ślepy, na dodatek kompletnie początkujący. Parę gwiazdozbiorów już poznaję. Przez lornetkę, to nawet Andromedę i Herkulesa znajdę. Ale jak teleskop odpalę, to g....o, przepraszam, to jedynie czarną dziurę widzę. Gdzie bym nie zajrzał, tam czarna dziura. :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Może nie zdjąłeś dekla?

  • Lubię 5
  • Haha 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×