Skocz do zawartości
Paether

Matryce CCD i CMOS

Rekomendowane odpowiedzi

Lubię tego typu wątki, bowiem bardziej interesuje mnie praktyka niż teoria, tak więc posty te wyrównują co o tych różnicach wiem :P

 

Odpowiedzią CCD vs CMOS jest "to zależy", gdyż tak naprawdę sami musimy zastanowić się nad jego zastosowaniem. Taką samą odpowiedź uzyskasz w astrofotografii i fotometrii. Widzę nawet coraz więcej analogii. Są przypadki, kiedy interesuje Cię bardziej rozpiętość tonalna, w innym np. prędkość. CMOS to zabawy z większą ilością materiału, skoro stosujemy krótsze czasy ekspozycji. I stackowanie ich po większą rozpiętość może sporo pomóc :)

 

Pytanie czy CMOS nadaje się w fotometrii rodzi też sporą dyskusję nawet na AAVSO. Owszem, długie czasy przy takiej studni nie wnoszą już nic nowego i wprowadzimy już spory błąd w momencie zapisu. Rozrzut wynika z aspektów takich jak scyntylacja, szumy oraz zapis wartości. Trzeba wiedzieć jak do tego podejść, stąd przychodzi z pomocą praktyka. Fotometrię przeprowadzam zawsze na wysokim gainie (150-225), gdzie studnia jest nieco mniejsza niż 4096. Pomimo, że jest to 14-bitowa kamera, to informacja zmieściłaby się w 12-bit. A po co tak robię? Rozpiętość jest nadal tak szeroka, że zmiana wartości o jeden spowoduje różnicę w wartości magnitudo pewnie o jakąś dziesięciotysięczną część. Jeśli wszystkie pomiary wahają mi się o +/- 0.05 mag, to w zasadzie mało mnie interesuje czy pomiar ma dokładnie 0.9483 mag zamiast 0.9484 mag, skoro wszystkie i tak znajdą się między 0.90 a 1.00 mag. Jak damy bardzo długi czas i gwiazda przez seeing zdąży się "ustabilizować", to zwiększa się potrzeba ustalenia dokładniejszej wartości pomiaru i rozpiętość może nie wystarczyć. Takie klatki sobie stackuję zwiększając jednocześnie rozpiętość, nie martwiąc się w zasadzie o dodatkowe szumy wprowadzane większą ilością klatek - one i tak są bardzo niskie. No i wchodzi też kwestia selekcji klatek - pewnie kontrowersyjne (jak pisał w sąsiednim wątku @Gajowy), jednak po raz kolejny wskazujące, że delikatnie poprawiają wynik. Nawet ostatnio opisana metoda całkowicie unika problem ze stosowaniem średniej kroczącej. Bowiem stackuję sobie klatki, które w żaden sposób nie nachodzą na siebie. Równie dobrze ktoś może poprosić mnie o materiał do analizy, a ja wyślę takie stacki - na nich nie dowiesz się czy było po 30x4s lub 25x4s. One i tak po selekcji są dokładniejsze i sam zauważy, że są precyzyjne. Na dowolnych referencyjnych wyjdzie to samo, nawet tych, których nie brałem do analizy przeprowadzając selekcję. Coś na styl superstacków :D Ba, są nawet dokładniejsze niż ręczne kalkulowanie średnich pojedynczych pomiarów z takimi samymi odrzutami (to ciekawe, ale istotnie tak jest za każdym razem). Astrofotografów jest dużo i robią masę eksperymentów na różnych parametrach i istnieje masa wniosków. Fotometria to wąska dziedzina, trudna do ogarnięcia z powodu dziesiątek zmiennych od których zależy dokładność pomiarowa. Nie eksperymentuje się zbytnio, ludzi takich jest mało. Ja chcę eksperymentować i nadal nie przesiadłem się na CCD o podobnej cenie. Dochodzę do wniosków, o których sam pewnie nie dowiem się czytając w Internecie - bo tego po prostu nie robi się i nie ma konkretnego przepisu na CMOS. Wiedza pozostaje tutaj nadal na poziomie ograniczeń CCD, gdzie żadnych selekcji nie robi się. To doskonale rozumiem, skoro wywalenie klatki 120s bardzo boli. Nastały czasy, kiedy wywalenie klatki 4s, których mam już tysiące, wcale nie boli. Dobrze wiadomo czemu nie robi się 4s z CCD - długi czas zapisu, większy poziom szumu, przewaga 16-bit w zasadzie niczego nie wnosi. Mogę powiedzieć, że jest to nawet przepis na pracę naukową, która mogłaby znaleźć się w prestiżowych czasopismach naukowych. Ale temat ten jest tak szeroki i wymaga wieeeeelu prób (moje 100 nocy obserwacyjnych na różnych celach to za mało, w dodatku robione ciągle tą samą kamerą i obiektywem), że nie chciałbym się podjąć. Minusem jest jedno - czasochłonność. I sporo miejsca na dysku :) Ale uzyskanie danych z 10-cm obiektywu porównywalnych dokładnością do wyników robionych z CCD i 20-30 cm teleskopem już cieszy :) Ale później nie jest tak różowo. W pewnym momencie okazuje się, że większym teleskopem brakuje Ci pola widzenia, a gwiazdy stają się coraz bardziej rozmyte przy tak małym pikselu. Obecne droższe kamery CMOS (tak jak 294 czy 071) spisywałyby się doskonale i mielibyśmy widoczny "level wyżej". Poza jednym - są to kamery kolorowe, a więc kończą się schody. Dla jednych (wybrani astrofotografowie) to okno na przyszłość, dla innych (np. w fotometrii) jest ono zamknięte.

 

Tak jak pisałem wcześniej - widzę dużo analogii w astrofoto i fotometrii. Tutaj porównam sobie sytuację, gdzie ktoś fotografuje M51 metodą "lucky imaging", a do stacka dobiera najostrzejsze klatki. Łukasz nie bez powodu to robi :) Nie każda klatka musi zawierać potrzebną informację. Te, które zostały obarczone seeingiem w największym stopniu, Łukasz sobie odrzuci - takie są w zupełności niepotrzebne. Fizycy ostro krytykujący tego typu zabiegi trzymają się stałych zasad, uważanych zawsze za niezmienne. Jeśli jest udowodniona przewaga w dokładności po wywaleniu (mówię tylko o tym przypadku w tym poście, w innych może nie działać!!!), którego nie można było określić nigdy wcześniej, to dalsze tego typu komentowanie rozumiem coś w stylu wyparcia... Cenne są zdania, co zawiera nie tak lub należy poprawić - możemy wtedy pogadać. Stąd jestem zwolennikiem krótszych czasów niż dłuższych. I teraz znajdzie się taki jeden, któremu CMOS ma wszystko co potrzeba, a inny potrzebuje kamerę do czegoś innego, gdzie nie wystarczy. Każdy działa w tym kierunku, co lubi. Dyskusja tak jak tutaj, murowana.

 

Wesselowi interesują długie czasy ekspozycji i wyciąganie słabych detali, które w 16-bit mają lepszą szczegółowość. W 12-bitowym CMOSie różnica o jeden robi już diametralną zmianę. Trzeba najpierw wystarczająco dobrze naświetlić słaby obiekt. O ciemnych mgławicach z ASI nie wypowiem się - nie wchodzę powyżej 30s, więc trudno mi ocenić jak to jest. Tak samo ze słabymi obiektami, bowiem swoje cele obserwacyjne zawsze doświetlam do pożądanej minimalnej wartości w histogramie.

 

W zasadzie nie zwracam teraz uwagi na drogie kamery powyżej 10 tysięcy, bo są poza zasięgiem ponad 95% amatorów, a te mają zastosowanie bardziej profesjonalne. Myśląc o zastosowaniu kamer CMOS, myślę tylko o tych tańszych, z pokroju 178 czy 1600. ASI183 to jakby taki mix obu modeli, czego efektem jest wielka rozdzielczość i pliki ważące dziesiątki megabajtów. No to znowu wracamy do CCD, gdzie tracimy sporo czasu na zapisanie klatek o krótkich ekspozycjach... nie moja droga :)

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 hours ago, ZbyT said:

Na jakiej więc podstawie chcesz stwierdzić, która matryca jest lepsza?

Przeczytaj jeszcze raz moje porównanie - powoli ze zrozumieniem. Porównuję parametry techniczne. Nie piszę tam która jest lepsza*, piszę że tutaj jest większy SNR a tutaj mniejszy DR. Wnioski do konkretnego zastosowania musi wyciągnąć każdy sam a forum jest doskonałym medium, żeby się tym podzielić i przedyskutować. Nie było moją intencją bezwzględnie odpowiadać co dla wszystkich będzie lepsze bądź gorsze. Nie wiem skąd wziąłeś takie przekonanie i jak mantrę je powtarzać w każdym poście.

 

* - stwierdzenie takie pada tylko w dyskusji z Adamem o segmentach - może rzeczywiście niefortunnie.

 

Twoje wypowiedzi to typowa metoda zdartej płyty - powtarzasz to samo (że porównanie nie ma sensu) używając innych słów i wymyślając przy okazji kolejne argumenty. Piszesz w liczbie mnogiej o "innych dużo większych szumach" których nie biorę pod uwagę. Na pytanie jakie to szumy, odpowiadasz, że szum fotonowy, który pod uwagę jest wzięty w SNR. To w kolejnym poście piszesz o "zaledwie kilku wybranych parametrów bez uwzględnienia pozostałych", na pytanie jakie to parametry odpowiedzi brak. Za to można przeczytać o szumie termicznym przy 20 min naświetlania. Pomijając to, że chyba niewiele osób aż tyle naświetla, to szum termiczny się dość dobrze odejmuje darkami. Później czepiasz się "peak QE", który jest użyty tylko żeby odpowiedzieć na pytanie, która kamera jest bardziej czuła (zaznaczałem, że to jedna z możliwych interpretacji tego pytania).

 

Chcesz konstruktywnie pokazać co w danym zastosowaniu ma sens - zrób techniczne porównanie dla danego zastosowania, wylicz parametry, dołóż może do tego jeszcze zdjęcia i praktykę. Ja się naprawdę z wielką chęcią nauczę czegoś nowego w tym temacie - na razie nic nowego się tutaj nie pojawiło (ale fajnie, że przypomniałeś o jednorodności szumu w CCD). Jak chcesz zobaczyć jak to się robi porządnie, o niebo lepiej niż ja to zrobiłem, na sąsiednim forum Jon Rista robi to jednocześnie technicznie i praktycznie, wiele osób z jego wyliczeń w tabelach Shiraza korzysta tutaj na forum. Dużo z jego wypowiedzi się nauczyłem. Poczytaj, zrób swoje porównanie - pokaż, że się mylę.

 

4 hours ago, ZbyT said:

Przeliczanie czułości czy studni na um2 nie ma najmniejszego sensu

A może idąc Twoim tokiem rozumowania, w pewnych zastosowaniach może to mieć sens. Czy uważasz, że bezwzględnie nigdy sensu nie ma?

 

4 hours ago, ZbyT said:

Tak właśnie zrobił Wessel.

Wessel porównał kamery na własnej skórze i sprzedał CMOSa, teraz twierdzi, że CMOS gorszy i nikt go nie przekona. Oczywiście szanuję jego zdanie (i doskonałe prace). Jeśli tylko takie porównanie Cię przekonuje, to już takie masz gotowe - Wessel robi doskonałe zdjęcia DSów, chcesz robić zdjęcia DSów to nie kupuj CMOSa tylko CCD. Temat zamknięty po co dalej dyskutować.

 

Dopóki nie pokażesz, które ze zrobionych przeze mnie wyliczeń jest błędne (nie twierdzę, że takich nie ma, nie uważam się za eksperta), bądź które nie przekłada się na żadne praktyczne zastosowanie, bądź gdzie wyciągam niewłaściwe wnioski - nie będę dalej bezkonstruktywnie dyskutował. To po prostu nie ma sensu.

 

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 hour ago, LibMar said:

Fotometrię przeprowadzam zawsze na wysokim gainie (150-225), gdzie studnia jest nieco mniejsza niż 4096. Pomimo, że jest to 14-bitowa kamera, to informacja zmieściłaby się w 12-bit. A po co tak robię? Rozpiętość jest nadal tak szeroka, że zmiana wartości o jeden spowoduje różnicę w wartości magnitudo pewnie o jakąś dziesięciotysięczną część.

Czyli jednak da się zrobić fotometrię CMOSem wbrew opinii ekspertów w tym wątku. Dla mnie fotometria to jeszcze niezbadany temat. Zainspirowany tym wpisem postanowiłem to policzyć, proszę skomentuj czy to się spina z Twoimi wynikami.

 

Dla posiadanej przez Ciebie ASI178:

FW = 15 000 e-
ADC = 14 bit = 16 384 ADU

gain@0 = 15 000 / 16 384 = 0.92 e- / ADU

przy gain200 wzmocnienie to 20db = 10x
gain@200 = gain0 / 10 = 0.092 e- / ADU
FW@200 = 16 348 * 0.092 = 1 504 e-

Zakładając że:

- naświetlasz do połowy FW = 1504/2 = 752 e- = 928 fotonów,

- stackując wyeliminujesz szum odczytu, tylko 1.4 e-rms,

- stackując wyeliminujesz shot noise, aż 27 e-rms,

- nie zrobisz wystarczająco dużego stacka, żeby mierzyć poniżej 1 fotona (nie wiem na ile to jest poprawne założenie),

Δ magnitudo = 2.5 * log ( 929 / 928 ) = 0.001169344

Minimalna rejestrowalna zmiana magnitudo to 0.001169344, spowoduje ona wzrost ADU o ~9  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Wessel porównał kamery na własnej skórze i sprzedał CMOSa, teraz twierdzi, że CMOS gorszy i nikt go nie przekona. Oczywiście szanuję jego zdanie (i doskonałe prace). Jeśli tylko takie porównanie Cię przekonuje, to już takie masz gotowe - Wessel robi doskonałe zdjęcia DSów, chcesz robić zdjęcia DSów to nie kupuj CMOSa tylko CCD. Temat zamknięty po co dalej dyskutować."

Jeśli już próbujesz podeprzeć się jakąs opinią to cytuj dokładnie. Nigdy nie twierdziłem że CMOS jest gorszy od CCD w taki sposób jak ty sugerujesz. Twierdziłem natomiast że w pewnych warunkach np. dużego  LP CMOS W MOIM SETUPIE SPRAWDZA SIĘ GORZEJ OD CCD. 

Za chwilę przypniecie mi metkę głównego wroga CMOSa którym nie byłem i nie jestem. Dotknąłem, powalczyłem trzy miesiące i stwierdziłem  że to nie dla mnie. Nie potrafię korzystać z tej tej technologii i tyle. 

A swoją drogą czekam na jakieś wybitne prace wykonane kamerą CMOS w grupie ciemnych mgławic i póki co widzialem jedną i to taką co od razu dostała IoTD i chyba Apoda też. Jedną! Nie z Polski. Z naszych polskich prac to może ze trzy, cztery narrowbandy w tym połowa Jesiona. Nic Wam to nie mówi?

 

Edytowane przez wessel
  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przepraszam @wessel jeśli coś przekręciłem i dziękuję za sprostowanie. 

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Sebo_b napisał:

...Pomijając to, że chyba niewiele osób aż tyle naświetla, to szum termiczny się dość dobrze odejmuje darkami. ..

Darkami można odjąć prąd ciemny (dark current), który rośnie liniowo z czasem ekspozycji. Szumu termicznego (dark noise) nie da się tak zredukować. Darkami można dodać szumu do stacka, dlatego trzeba stackować ich odpowiednio dużą ilość. Szum termiczny jest na poziomie pierwiastka z prądu ciemnego zakumulowanego w czasie ekspozycji. Chłodzenie jest potrzebne przy dłuższych czasach. Tutaj jest ciekawy kalkulator pokazujący SNR w zależności od różnych parametrów  https://www.microscopyu.com/tutorials/ccd-signal-to-noise-ratio

 

ASI178 ma ADC 14 bit

 

Jedna jaskółka wiosny nie czyni. Pixel 2.4um i problemy z ampglow utrudniają wykorzystanie dla długich ekspozycji. Nadaje się do lucky imagining. Mała matryca nie pozwala skutecznie wykorzystać do astrofotografii estetycznej.

 

  • Dziękuję 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, rambro napisał:

Jedna jaskółka wiosny nie czyni. Pixel 2.4um i problemy z ampglow utrudniają wykorzystanie dla długich ekspozycji. Nadaje się do lucky imagining. Mała matryca nie pozwala skutecznie wykorzystać do astrofotografii estetycznej.

 

Widziałeś jaki jest ampglow w ASI224, ASI174 i ASI290 (ten akurat najmniej)? Nie bez powodu wybrałem ASI178. Czasem robię testowe ekspozycje na 60s i ampglow nie robi większego problemu, że nawet nie stosuję darków. A jak ktoś bardziej wymaga, to sobie je dorobi. 60 sekund ekspozycji to jeden z uniwersalnych stosowanych czasów w CMOSach do astrofoto.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 minutes ago, rambro said:

Darkami można odjąć prąd ciemny (dark current), który rośnie liniowo z czasem ekspozycji. Szumu termicznego (dark noise) nie da się tak zredukować.

No i teraz się czegoś nauczyłem - dzięki :) Choć moim zdaniem szum termiczny to "dark current", dark noise jest odpowiednikiem szumu fotonowego na poziomie elektronów i z oczywistych powodów nie da się odjąć darkami, powinno dać się go zminimalizować "wielkością stacka". Merytorycznie nie ma to w sumie znaczenia, bo tak czy siak, wracając do technicznego porównania:

(nie znalazłem pełnej charakterystyki dla STLa, więc jest dla 0℃)

STL-11000M dark current at 0℃ = 0.5 e-/pixel/second
ASI1600MM dark current at 0℃ = 0.03125 e-/pixel/second

Więc wg danych producenta dark current, a co za tym idzie dark noise w przypadku ASI1600 powinien być mniejszy niż w STL-11000.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 13.09.2018 o 01:45, LibMar napisał:

Fotometrię przeprowadzam zawsze na wysokim gainie (150-225), gdzie studnia jest nieco mniejsza niż 4096. Pomimo, że jest to 14-bitowa kamera, to informacja zmieściłaby się w 12-bit. A po co tak robię? Rozpiętość jest nadal tak szeroka, że zmiana wartości o jeden spowoduje różnicę w wartości magnitudo pewnie o jakąś dziesięciotysięczną część. Jeśli wszystkie pomiary wahają mi się o +/- 0.05 mag, to w zasadzie mało mnie interesuje czy pomiar ma dokładnie 0.9483 mag zamiast 0.9484 mag, skoro wszystkie i tak znajdą się między 0.90 a 1.00 mag. Jak damy bardzo długi czas i gwiazda przez seeing zdąży się "ustabilizować", to zwiększa się potrzeba ustalenia dokładniejszej wartości pomiaru i rozpiętość może nie wystarczyć. Takie klatki sobie stackuję zwiększając jednocześnie rozpiętość, nie martwiąc się w zasadzie o dodatkowe szumy wprowadzane większą ilością klatek - one i tak są bardzo niskie

@Gajowy

stosując wysoki gain i krótkie ekspozycje rejestrujesz niewielką ilość fotonów (studnia się nie zmienia) i rzeczywiście można je opisać za pomocą 12 bitów lub może nawet mniej. To nie wystarczy do precyzyjnej fotometrii ale przecież gwiazda nigdy nie rejestruje się na jednym pikselu ale na kilku. Już 4 piksele pozwalają uzyskać 16k zliczeń fotonów czyli 14 bitową informację, a przy FWHM w okolicy 2 daje to już około 20 pikseli czyli przynajmniej 16 bitową informację, a to już na tyle dużo by precyzyjnie wyznaczyć jasność. Jeśli dodatkowo zestackować wiele klatek to ilość informacji wzrośnie jeszcze bardziej. Wystarczy tylko zadbać by nie przesaturować gwiazdy

 

w CCD zamiast stackować stosuje się dłuższe czasy ekspozycji czyli sumowanie odbywa się sprzętowo, a nie programowo ... choć nic nie stoi na przeszkodzie by stosować podobne podejście

 

pozdrawiam

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Polecana zawartość

    • SN 2018hhn - "polska" supernowa w UGC 12222
      Dziś mam przyjemność poinformować, że jest już potwierdzenie - obserwacja spektroskopowa wykonana na 2-metrowym Liverpool Telescope (La Palma, Wyspy Kanaryjskie). Okazuje się, że mamy do czynienia z supernową typu Ia. Poniżej widmo SN 2018hhn z charakterystyczną, silną linią absorpcyjną SiII.
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 11 odpowiedzi
    • Zbiórka: Obserwatorium do poszukiwania nowych planet pozasłonecznych
      W związku z sąsiednim wątkiem o zasadach przyjmowania stypendiów, po Waszej radzie zdecydowałem się założyć zbiórkę crowdfundingową na portalu zrzutka.pl. W tym wątku będę informował o wszelkich aktualizacjach, przychodzących także po zakończeniu.
        • Kocham
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 84 odpowiedzi
    • Mamy polską zmienną typu R Coronae Borealis (RCB)! (albo z dyskiem protoplanetarnym?)
      W ten weekend, korzystając z danych ASAS-SN (All Sky Automated Survey for Supernovae), wykryłem nieznaną do tej pory zmienną typu R Coronae Borealis. To jedna z najrzadszych typów gwiazd zmiennych - do tej pory odnaleziono zaledwie ~150. Ich poszukiwanie nie należy do najprostszych, gdyż swoimi wskaźnikami barwy (B-V, J-K etc.) nie wyróżniają się zbytnio, dlatego szybciej jest przeszukać krzywe blasku.
        • Lubię
      • 16 odpowiedzi
    • Odkrycia 144 gwiazd zmiennych
      W tym temacie przedstawiam wyniki trwającego pół roku amatorskiego projektu, którego celem było wyszukiwanie nowych gwiazd zmiennych. Podsumowując, udało mi się znaleźć 144 gwiazdy zmienne, jedna z nich to współodkrycie z Gabrielem Murawskim - układ binarny o znacznej ekscentryczności. Postanowiłem więc zakończyć projekt, by móc zając się tematem spektroskopii średnich rozdzielczości.
        • Kocham
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 9 odpowiedzi
    • Poszukiwanie nowych mgławic planetarnych
      Witam,
       
      Przed chwilą otrzymałem maila o nowym odkryciu kandydatki na mgławicę planetarną, która otrzymała oznaczenie Mur 1. Oprócz tego, znalazłem także interesujący region (H II lub YSO), który uzyskał oznaczenie Mur Object 1. O co chodzi i co to są za znaleziska? Już wszystko wyjaśniam
       
      Kilka tygodni temu skontaktowałem się z francuzem Trygve Prestgardem, którego często można spotkać wśród takich projektów, jak SOHO Comets czy VSX (bardzo rzadkie zmienne, np. typu R Coronae Borealis czy YSO). Obecnie skupia się na poszukiwaniu nowych mgławic planetarnych na zdjęciach z obserwatoriów, mając na koncie kilkadziesiąt takich obiektów. Postanowiłem spróbować i poświęciłem na to około 15-20 godzin. Efekt? Dwa nowe znaleziska, które dostały oznaczenia na podstawie mojego nazwiska: Mur 1 oraz Mur Object 1.
       

      Possible Planetary Nebula - Mur 1
       
      Okazuje się, że na niebie wciąż nieco przeoczono, a do nich należą np. mgławice planetarne. Na chwilę obecną są to jedynie kandydatki, określane na podstawie widoczności w różnych pasmach (DSS, PANSTARRS, DECaPS, AllWISE). Kolejnym celem będzie określenie spektrum, co ma zweryfikować charakter PN (planetary nebula) obiektu. Od strony egzoplanet, możemy porównać do sytuacji, kiedy odnaleźliśmy powtarzalne tranzyty obiektu mogącego być rozmiarami planetą, ale trzeba jeszcze sprawdzić jego masę metodą radialną.
       
      Trzeba wspomnieć, że rzadko są to wyjątkowe źródła - są słabe (>17 mag), małe kątowo i rzadko kiedy ukazują swoje piękne kolory. Bo te jaśniejsze już wykryto wcześniej
       
      Oraz pozycja Mur 1 w programie Stellarium. Jak widać, z Polski go nie zobaczymy, bowiem leży w konstelacji Kila. Jest bardzo słaby (19-20 mag), więc jego rejestracja wymaga nieco poświęcenia.

       
      Na początku przyszłego roku zostanie opublikowany artykuł z nowymi znaleziskami, wśród których pojawi się powyższy obiekt. Prowadzi go również Francuz (Pascal Le Du), więc można spodziewać się, że raczej nie będzie on po angielsku Również wtedy będziemy mogli wyszukać go m.in. w bazie Simbad/VizieR czy HASH (http://hashpn.space/). Na chwilę obecną jedynie przekazując tę informację dalej.
       
      A tak z kolei wygląda Mur Object 1 - nie jest to mgławica planetarna, choć przypomina wyglądem. Zdaje mi się, że jeszcze będzie dokładniej sprawdzone co to takiego jest. Leży w konstelacji Żagla (także niebo południowe).

      Jaka jest efektywność? Przez kilkanaście godzin odnalazłem 9 podejrzanych celów, z czego dwa okazały się trafione - jeden znany (ale nieopublikowany jeszcze w Simbad) oraz Mur 1. Oprócz tego, Mur Object 1. Pozostała szóstka to pięć słabych galaktyk oraz jedna gwiazda (która wydawała się nieco bardziej rozmyta niż reszta w kadrze, ale jednak to gwiazda).
       
      Bardzo fajny projekt, który postaram się rozwinąć nieco bardziej, u boku poszukiwania nowych egzoplanet
        • Kocham
        • Lubię
      • 7 odpowiedzi
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.