Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Jest mi niezmiernie miło,że czytacie moje wierszyki,oraz że się Wam podobają. Pięknie dziękuję za uwagę. Pozdrawiam :)))))))

Kwantowe czary mary

 

Pozornie absurdem trąci pytanie

-czy człowiek może przeniknąć przez ścianę?

Kwantowa fizyka dała odpowiedź,

od której uczonym zmąciło się w głowie.

 

Zjawisko możliwe jest teoretycznie

powinno zatem zaistnieć fizycznie,

lecz muszą eony upłynąć dopiero

wystąpi, bo szansa jest większa niż zero.

 

W mikrokosmosie materia wciąż drga,

Z jednego obiektu mogą być dwa,

bo może elektron w dwóch miejscach być na raz,

w dodatku nie musi w ogóle się starać.

 

Dla niego to akt jest wręcz naturalny,

chociaż dla ludzi niewyobrażalny,

więc w stanach przeciwnych, lecz alternatywnie

istnieją przy sobie, jakie to dziwne.

 

Einstein w teorię tę nie chciał uwierzyć,

jeden ma znikać, gdy chce się go zmierzyć,

realny się staje, ten który się bada,

drugi bez śladu w zaświatach przepada.

 

„Przecież istnieje-rzekł- Księżyc od zawsze,

a nie tylko wtedy, gdy na niego patrzę”.

Błędny argument słynnego fizyka

z fałszywych założeń jego wynikał.

 

We wnętrzu atomu świat kwarków leży,

których nie widać, więc ich nie zmierzysz,

gdy mniej niż sekunda czasu upłynie

ślad jego przejścia zobaczysz jedynie.

 

Tam dzieją się czary, aż trudno uwierzyć,

bo można w nim umrzeć i zarazem przeżyć.

Logika ma wolne, wakacje rozsądek,

trudno zrozumieć kwantowy porządek.

 

Kraina cząstek najmniejszych z małych,

w naukę wnieść może wkład okazały,

bo są rozwiązaniem zagadki największej,

skąd wziął się nasz Wszechświat i czy jest ich więcej ?

 

 

  • Lubię 7

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze jeden wierszyk do śniadania. Dzięki piękne za czytanie i za poświęcony czas. :)))

O pochodzeniu wody

 

Czy jedząc na przykład śniadanie

myślałeś nad takim pytaniem

-skąd wzięła na Ziemi się woda?

Astronom odpowiedź ci poda.

 

Bezsprzecznie z ksiąg mądrych wynika

Z powodu braku składnika

Chemicznie jej nie wytwarzała,

A jednak w dostatku ją miała.

 

Zbierała ją w oceanach

Lat miliard bombardowana

Rozżarzonymi skałami

Z wody zmrożonej kroplami.

 

Wiek mając dłuższy od Ziemi

Powstała w kosmicznej przestrzeni

Z oddechu dawno wygasłych gwiazd

Złączył się z tlenem najstarszy gaz.

 

Z mariażu gazów utworzył się lód,

Bo skuł ją natychmiast potężny chłód,

Od ciepła planety zmieniony w ciecz,

Skąd mamy wodę, teraz już wiesz.

 

 

 

 

  • Lubię 7

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

i jeszcze jeden

Dzieci Kosmosu

 

Być może tego nie wiecie,

że gwiazdy w naszym Wszechświecie,

te których światło zanikło

w materię zmieniły się zwykłą.

 

W badaniach są mocne dowody,

z wodoru był tylko Świat młody,

który w słońc tyglu jądrowym

pierwiastkiem stawał się nowym.

 

Tak oto narodził się węgiel,

by dźwignąć życia potęgę,

a z niego, bez żadnych problemów

atomy zrobiły się tlenu.

 

Na końcu ku gwiezdnej chwale

zaczęły powstawać metale,

bo w wiecznym cudzie tworzenia,

lżejszy na cięższy się zmieniał.

 

Jaśniały kule gazowe

z radości, że mogą dać nowe.

Z nich serce masz krwisto-czerwone

i oczy łzami zwilżone.

 

Jesteśmy więc wszyscy pospołu

poczęci z gwiezdnego popiołu.

 

 

  • Lubię 6

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Kolejna zagadka zgrabnie rozwiązana.

Edytowane przez Loxley

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zbłąkani wędrowcy

 

Potocznie nazwano ją brudną śnieżką,

W stosunku do planet mniej waży niż deczko.

Wiek niemowlęcy Słońca pamięta,

Gdyż z jego okruchów została poczęta.

 

Od pięciu miliardów lat się nie zmienia,

Bo w lodowatych skostniała płomieniach,

Jak duch się błąka po świata obrzeżach

I nie wie dokąd droga jej zmierza.

 

W wyniku bliskiego z siostrą spotkania

Wygląd swój zmieni nie do poznania,

Bo jednym muśnięciem ją zbudzi ze snu,

By w stronę Słońca lecieć, co tchu,

 

Gdy uśmiech gwiazdy ogrzeje ją szczery

Wodno-pyłowe w niej strzelą gejzery

I mknąc do niego z pocisku prędkością

Stawać się kosmiczną pięknością.

 

W koronie złotej, ze srebrnej głowy

Rozwinie pióropusz stukolorowy,

A potem w ciemnościach przepadnie niestety

I nigdy nie ujrzysz już tej komety.

 

  • Lubię 7

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze raz pięknie dziękuję za czytanie i like :)))

 

Meteoryty

 

Gdy z nieba spadały kamienie

budziło się ludzkie sumienie,

uznając za palec je boży,

który grzesznikom pogroził,

 

lecz kiedy zbadano zjawisko

stwierdzono-z Kosmosu jest wszystko,

bo wśród minerałów na Ziemi

nie ma podobnych kamieni.

 

To resztki z pradziejów planet,

więc są w nich sekrety schowane

składu pierwotnej mgławicy,

w której się czas zakotwiczył.

 

Każdy jest z innej orbity,

najrzadsze z nich to pallasyty,

w przekroju, jak keks z bakaliami,

z dawnego gazu bąblami.

 

Chondryty pomiędzy skałami

przysnęły okryte wiekami,

gdy leżą w przydrożnym kurzu

łudząco podobne do gruzu.

 

Kosmiczny opad się zdarza

przybyszów z samego żelaza,

jednakże niebywałego,

bo idealnie czystego.

 

Badaczom nie lada są gratką,

Ponieważ znajdują je rzadko,

Choć co dzień spadają tonami,

Więc pewnie je masz pod stopami.

  • Lubię 7

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Może drobny przerywnik, żeby nie wpadały ciurkiem ;)

Nie moje ale też polskie.

Przy okazji. Może napisz teraz lub przed następnym wierszem coś o sobie, czym obserwujesz nocne niebo itp.

 

http://www.goldenline.pl/grupy/Literatura_kino_sztuka/ludzie-wiersze-pisza/gwiazdy-planety-kosmos-w-poezji,442822/

 

Oj! Niestety

 

Niestety, tutaj na Ziemi, nieubłagane są fakty.
Młodość nam ucieka - z prędkością galaktyk.

 

 

O pewnej spirytystce

 

Bawi się w wywoływanie duchów.
Tych sprzed Wielkiego Wybuchu.

 

 

Czy aby nie zapomni?

 

Czy człowiek pod innym słońcem
nie zapomni, że kij ma dwa końce?

 

 

Kobieta w przyszłości

 

Będzie musiała zręcznie umieć łatać
dziury o rozmiarach - wszechświata.

 

 

Ta nasza niepewność

 

Człowiek jeszcze nie wie
kim jest we Wszechświecie:
Czy ELITĄ jakąś?
Czy też może śmieciem?

 

 

______________

 

Pozdrawiam

Edytowane przez ekolog
  • Lubię 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Może drobny przerywnik, żeby nie wpadały ciurkiem ;)

Nie moje ale też polskie.

Przy okazji. Może napisz teraz lub przed następnym wierszem coś o sobie, czym obserwujesz nocne niebo itp.

 

http://www.goldenline.pl/grupy/Literatura_kino_sztuka/ludzie-wiersze-pisza/gwiazdy-planety-kosmos-w-poezji,442822/

 

Oj! Niestety

 

Niestety, tutaj na Ziemi, nieubłagane są fakty.

Młodość nam ucieka - z prędkością galaktyk.

 

 

O pewnej spirytystce

 

Bawi się w wywoływanie duchów.

Tych sprzed Wielkiego Wybuchu.

 

 

Czy aby nie zapomni?

 

Czy człowiek pod innym słońcem

nie zapomni, że kij ma dwa końce?

 

 

Kobieta w przyszłości

 

Będzie musiała zręcznie umieć łatać

dziury o rozmiarach - wszechświata.

 

 

Ta nasza niepewność

 

Człowiek jeszcze nie wie

kim jest we Wszechświecie:

Czy ELITĄ jakąś?

Czy też może śmieciem?

 

 

______________

 

Pozdrawiam

 

Bardzo mi się podobają wiersze, a Twój pomysł jeszcze bardziej.Odnośnie Twojego pytania- nie prowadzę obserwacji,bo jestem za głupia do obsługi całej tej elektroniki i dziesiątków przycisków,ale mam zielone pojęcie o co chodzi. Doskonale znam emocje towarzyszące polowaniu na dany obiekt,smak sukcesu i porażki. Literaturę popularno-naukową na temat kosmosu pochłaniam pasjami.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie jesteś głupia bo nieźle konspektujesz wiedzę współczesnej fizyki i astronomii :)

 

BTW

 

Już za 50 zł można zobaczyć niezwykłe rzeczy na niebie bo zupełnie inaczej wyglądające niż gołym okiem - TYM OTO CUDEŃKIEM - DZIAŁA DOBRZE!

 

http://teleskopy.pl/product_info.php?cPath=55_192&products_id=3824&lunety=Luneta_monokular_National_Geographic_10x25_z_pokrowcem

 

^ 50 zł :)

 

A dla ciut bogatszych ale tylko ciut mamy TELESKOPIK za 300zł

 

http://teleskopy.pl/product_info.php?cPath=21&products_id=1310

 

lub lornetkę

 

http://teleskopy.pl/Lornetka-Nikon-Aculon-10x50-(A211)-teleskopy-2648.html

 

 

Tak tak lornetka 10x to jest jak najbardziej wyrafinowane astro!!!

 

Oprócz lornetki używa się (choć nie trzeba) teleskopy i "prawdziwe" teleskopy zaczynają się od tego modelu za około 600 zł - to nie majątek:

 

http://teleskopy.pl/product_info.php?cPath=21_33&products_id=1424&lunety=Teleskop_Sky-Watcher_Synta_R-90/900_AZ-3

 

a tu cała wiedza dla początkującego co chce cokolwiek kupić:

 

http://astropolis.pl/topic/54787-teleskop-za-jak-najmniej/

 

 

 

Pozdrawiam

p.s.

a coś więcej o Tobie?

teleskop_sk90900az3.jpg

lun_10x25_nge.jpg

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Za podpowiedź odnośnie sprzętu bardzo dziękuję,ale w domu już jest ,tylko nie ja z niego korzystam. Pozdrawiam miło :))

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Odnośnie mnie- mieszkam pod Warszawą,z wykształcenia prawnik,moje inne zainteresowania oprócz astronomii to poezja (myślę,że to co piszę to są wiersze),haft,pielęgnacja ogrodu,kocham zwierzęta. :))

  • Lubię 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

To mój przedostatni wiersz z prezentowanego cyklu,który dedykuję Wszystkim na Astropilis i najmilej pozdrawiam :)))

Rodowód Ziemi

 

Nieznana była planety geneza

nim nie zbadała współczesna ją wiedza.

Początków Ziemi-orzekła nauka-

w historii Słońca należy poszukać.

 

Na Drodze Mlecznej w Ramieniu Oriona

gazów i pyłów chmura skłębiona

krążyła wokół środka ciężkości

wśród gwiezdnych gromad, wisząc w ciemności.

 

Pod grawitacji siły rządami

do centrum wpadały drobiny czasami,

z upływem czasu było ich więcej,

stłoczone ciasno rozgrzały miejsce.

 

Gdy swobodnego zabrakło im ruchu

do jądrowego doszło wybuchu

i w jednej sekundzie, jak okamgnienie

rozbłysły Słońca dziewicze promienie.

 

Pięć lat miliardów temu tak było,

o Ziemi gwiazdom się nawet nie śniło.

Przez lat kolejnych milionów osiemset

z resztek tworzyły się grudki wciąż większe,

 

pędzące bez ładu i składu w chaosie

w zderzeniach zlepiały się, jak w motocrossie.

Praziemia tyła od skał stopionych

w jej wnętrzu na zawsze już uwięzionych.

 

W ten sposób sprzątała z gruzu orbitę

do czerwoności rozgrzawszy się przy tym.

Potem już tylko stygnąc twardniała,

aż litą skorupa okryła się cała.

 

Gdy odpoczęła po licznych przygodach,

mając sił wiele, bo jeszcze młoda,

powiła życie, jako jedyna,

przez ludzi zmęczona, dziś ledwie je trzyma.

  • Lubię 7

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A może zgodzisz się na wskazywanie drobnych nieścisłości? Czy nie?

W sumie trudno znaleźć! Ja to nie wiem czy to Słońce tak szybko się zaświeciło. Jest tu jakiś fizyk kwantowy? Piotrku Guziku, ZbyT?

W powyższym wierszu mnie osobiście nie pasuje słowo "motocrossie" to jakby z innej bajki i nie wiadomo czemu (może słabo pamiętam motocross).

 

I "tyje" mi nie psuje może dlatego że już powinienem się odchudzać ;)

 

A potem Księżyc powstał po stłuczce praziemi z inną planetką.

 

Pozdrawiam

p.s.

Oczywiście doceniam to ekologiczne zakończenie :)

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W przybliżeniu Słońce liczy sobie około 5(ponad) miliardów lat. Odnośnie "motocrossu" miałam na myśli ogromny rozpęd odłamków skalnych krążących po chaotycznych orbitach,co skutkowało częstymi i przypadkowymi zderzeniami,w wyniku których wzrastała masa pierwotnej Ziemi,stąd w wierszu jej "tycie". Dziękuję za uważne czytanie i pozdrawiam. :)))

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Na pożegnanie ostatni wiersz z zapowiedzianego cyklu. Mam jeszcze inne wiersze,w których w roli głównej jest Księżyc,gwiazdy,Słońce, Ziemia tylko te są liryczne,a nie popularno-naukowe. Jeżeli nie zanudziłam Was jeszcze to chętnie podzielę Wami swoimi uczuciami w tych klimatach. Pozdrawiam Wszystkich najserdeczniej życząc bezchmurnych nocy i niezawodnego sprzętu. :))))

Nieudane gwiazdy

 

Teraz powieści druga część będzie

O karłach brązowych, które są wszędzie.

Atomowego im zbrakło paliwa,

Z tego powodu gwiazd tych nie widać.

 

Ogrzewa je tylko siła ciążenia,

Więc w podczerwonych świecą promieniach,

Jak kaloryfer lub twoje ręce,

Prawdopodobnie jest ich najwięcej.

 

Pomiędzy siostrami są, jak ziarenka,

Tak samo masa (ciężar) niewielka,

Ponieważ najstarszych pokoleń ich brak

Mogą żyć dłużej niż dotychczas świat.

 

Stygnąć powinny przez czasu eony,

Aż przestrzeń pędząca we wszystkie strony

Czarnego żużlu kule rozniesie

Na wieczną tułaczkę po pustym wszechświecie.

 

  • Lubię 5

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jestem też za lirycznymi, a ten ostatni jakoś szczególnie mi się podoba bo współgra z moją stopką :)

Pozdrawiam

Edytowane przez ekolog
  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jestem zmuszony do użycia opcji moderacyjnych w tym wątku...

 

 

To nie może zniknąć w wolnych tematach więc podpinam :)

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Rozumiem, Danielu, że jak ktoś znajdzie dobry wiersz z astro odniesieniami to też może dać (czyli nie swój). Oczywiście rozsądnie, uważnie, nie byle grafomanię, i nie dzień w dzień ;)

Ja tu kiedyś dałem wątek o dość "naukowym" tytule i tam też było parę wierszy ...

 

http://astropolis.pl/topic/49286-oksymorony-i-wiersze-zwiazane-z-astronomia-i-kosmosem/?do=findComment&comment=577955

 

ALE NIE PODPINAJ GO TUTAJ, bo wolę, żeby ten wątek był Ewy i od niej się zaczynał. Tamten niech sobie odpocznie :) Oxymornie .

 

Pozdrawiam

 

 

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wiersz powtórzony, ma większy wydźwięk. :)

Też chciałbym poznać kolejne wiersze. Również te liryczne. Mówią wiele o Wszechświecie, ale używane artystyczne środki wyrazu określają też w jakimś sensie autora. Jestem szczególnie ciekaw, jak lirycznie odniesiesz się do Księżyca.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Najmocniej przepraszam za mój błąd,który nie powinien mieć miejsca. Proszę bardzo o wybaczenie mojego gapowego. Miałam na myśli wiersz o gwiazdach neutronowych-oto on.Pozdrawiam najmilej :))))

Gwiazdy neutronowe

 

Zgłębiając budowę gwiazd neutronowych

Dostać by można zawrotu głowy,

Skupione są w nich natury siły,

O mocach jakie ludziom nie śniły.

 

To serca żywe gwiazd dawno umarłych,

Których powłoki zewnętrzne się zdarły,

Schowały twarze w przestrzenie mroczne

Dla oka ludzkiego więc są niewidoczne.

 

W to miejsce jasne w promieniach Roentgena,

Tak oto materia w światło się zmienia.

Myląca być może ich skromna postura,

Po każdej zostanie na wylot dziura,

 

Choćby leżała na górze ze stali

I tak się wszystko pod nią zawali,

Najmniejszej ich cząstki nic nie utrzyma,

Bo nawet przestrzeń ciężarem ugina.

 

Gwiazd najgorętszych to populacja,

Ponieważ króluje w nich grawitacja,

Kiedy zakończy się jej panowanie

Po gwieździe czarny diament zostanie.

 

  • Lubię 5

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×