Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Jestem cała w skowronkach,ba rosną mi nawet skrzydła. Serdecznie dziękuję za uważne czytanie,bo to najbardziej cieszy,Najmilsze pozdrowienia :)))))

***

Gdy niebem zawładnął sen migdałowy

błysnęły gwiazdy, jak iskry z podkowy,

jednak nie spadły, chociaż powinny,

bo stały się w kroplach złotem półpłynnym,

osamotnionym w źrenicy ciemności

pragnąc jedynie, jak ja miłości.

 

 

 

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ałć,

Technika (hutnictwo - "złoto półpłynne:...") pomieszana z miłością ;)

_____________________

Karin Boye

Gwiazdy rosną na wiosnę

 

Gwiazdy rosną na wiosnę
duże jak drżące krople,
delikatne jak istoty żyjące
i ich białe ciała lśniące -
pęcznieją jak święte owoce,
aby bliżej, bliżej się zniżać
i dojrzewają zbyt ciężkie dla
niebios, aby mogły je dźwigać.

 

Drżące gwiaździste istoty,
pięknie i bezbronnie nagie,
tęsknią, aby uwolnić swe loty
i dotykać ziemi czuwające,
tęsknią, aby wypełnić swój los
w świetle ponad spisane głębokości,
tęsknią, aby walczyć i tworzyć,
i czuć smak życia oraz śmierci.

 

Największa i ze wszystkich najbielsza
zawisła na horyzoncie,
ta, co jest chętna do spadania,
dojrzała i czysta w ręce.

Poczuj, że ta chwila już przed nami,
Ktoś czeka na nasze spotkanie.

 

...

 

 

Pozdrawiam

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Satysfakcja

 

Późną godziną wczorajszej nocy

Księżyc na niebo kołem się wtoczył

szperając światłem rozleniwiony

przesuwał nudnych cieni pokłony.

 

Po chmur makacie wlókł się niemrawie,

błądził poświatą szukając coś w trawie,

osamotniony do słońca wschodu

trwałby niezmienny pośród ogrodów,

 

gdyby nie ujrzał objawionego

w zapachu płatków cudu białego

-kwiatu jaśminu ze złotym sercem

i od tej pory nie chciał nic więcej.

 

  • Lubię 7

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

,

Edytowane przez Ewa55
  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przed chwilą wysłałam wiersz pt. "Kalendarz synodyczny" i niechcący go usunęłam. Za zamieszanie bardzo przepraszam.

 

Kalendarz synodyczny

 

Nie widać nieba początku ni końca,

zawisła nad łąką wilgoci opończa,

znikąd donikąd mgły bladość rozwloką,

wnet księżyc zaleje świat srebra potoką,

 

bo stamtąd, gdzie ciszę schował na potem

wychodzi okrągły blask kładąc, pozłotę,

powietrze przeźracza, lecz chłodno i obco,

rozpraszać się nagli cieni pokrowcom.

 

Choć świeci w zenicie na wszystkie strony

zaledwie potrącił zieleni tony;

na zimnej matrycy powiela minuty

w głębi wszechświata z wieczności ukutych.

 

p.s. Pozdrawiam :))))

  • Lubię 6

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ten wiersz napisałam będąc pod wrażeniem wspaniałych opisów Księżyca autorstwa Loxley,które w połączeniu ze zdjęciami tworzą cudowny, liryczny klimat. To moja bajka. :))))

Rozproszony stan skupienia

 

Gdy sam na sam z Księżycem jestem,

wtedy się staję liści szelestem

zmieszanym z pluskiem kaskad fontanny

i startą żółcią płatków dziewanny.

 

Schowana w srebro zgubione wśród traw

do dnia się nie śpieszę, ani do spraw.

W postaci obcej dla świata i ludzi

chcę zostać z Księżycem

-niech nikt mnie nie budzi.

 

  • Lubię 6

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

...i może nikt, tak jak ja, nie utożsamia się z Tym wierszem, bo nieraz w świetle Księżyca rozpościerałem skrzydła wyobraźni, przemieniając wszechobecny blask pełni w twardy, bezbarwny, monolityczny kryształ - obejmujący wszystko wkoło, zatrzymujący w bezruchu rzeczywistość, skrzący się na powierzchni iskrami gwiazd.

 

[...]"Gdy sam na sam z Księżycem jesteś, wtedy się stajesz liści szelestem..."[...]

 

a o sobie mógłbym napisać, że...

 

W światła kosmatym i miękkim pyle staję się nieważkim dla trosk motylem... Bo przecież byłaby to prawda - bez wątpienia prawda.

 

Piękny wiersz. Dziękuję za podreperowanie nastroju, zdemolowanego przez złą pogodę uniemożliwiającą mi obserwację kaskad cieni na Morzu Przesileń.

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam Wszystkich. Bardzo dziękuję za czytanie i za oceny. Niestety mgła jest piękna tylko w poezji,ale wiem że do obserwacji to zmora,więc niech Was nie prześladuje-tego Wam życzę. Zostawiam pozdrowienia :))))

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś na jesienną słotę zamieszczam na pogodny wierszyk na poprawę nastroju :))))

 

Bajka o Księżycu

 

Noc, zegar oznajmił-godzina dziewiąta,

rozpierzchły się wszystkie cienie po kątach,

bo Księżyc zapłonął, jak srebrna pochodnia

i widno jest wszędzie prawie jak do dnia.

 

Spłoszony kołuje sen nad brzozami,

a on wciąż świeci i świeci pasjami.

Noc oczy mruży zdziwiona odmianą,

pyta zaspana -czy to już jest rano?

 

Gwiazdy orzekły na wspólnej naradzie,

-jest pora mroku na niebie i w sadzie,

kapelusz załóż, przykryj łysinę,

niech będzie ciut ciemniej chociaż godzinę.

 

Posmutniał Księżyc tematem rozmowy,

-skąd wezmę kapelusz do mojej głowy?

Sklepy zamknięte, czym zresztą zapłacę ?

Do jutra schudnę i będzie inaczej.

 

Chciałem przed wami się pełnią pochwalić

zanim mnie Słońce blaskiem wypali.

Błyszczącą otokę zdjął aureoli

i nakrył się lekką chmurką powoli.

 

  • Lubię 6

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

(Od)nowa

 

Chcąc look mieć ładniejszy niż wiosna

Ziemia piechotą dziś poszła,

czym prędzej po śnie zimowym

odwiedzić gabinet odnowy.

 

Nim zdjęła narzutę ze śniegu

przyjrzała katalog zabiegów,

plan jednak był nierealny

z powodów zaiste banalnych,

 

bo zapomniała pomyśleć,

że w drzwi się za wąskie nie wciśnie,

więc poszła po rozum do głowy

-mam jeszcze domowe sposoby.

 

Ziemistą cerę odświeżę,

jeżeli w zieleni poleżę,

a po rumiankowej kąpieli

skóra się sama wybieli.

 

Bym lepszy miała feeling

wiatr z deszczem zrobią peeling,

zaś słońca rozgrzane ręce

na twarz mi położą rumieńce.

 

W maseczce ekologicznej

zostawię zmarszczki mimiczne,

a gdy się niebo rozchmurzy

maj życie we mnie przedłuży.

 

Pozdrawiam Was już wiosennie :)))))

 

  • Lubię 6

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za obecność pod moimi wierszami, co mnie bardzo cieszy,pozdrawiam cieplutko :))))

Rozgwieżdżona rosa

 

Na bezsenności z księżyca przeźroczy

dojrzewa rosa patrząc w gwiazd oczy,

podobna do nich, aż do złudzenia,

jeżeli tylko uwolni się z cienia.

 

Wtedy świat cały stanie na głowie,

bo w każdej kropli zmieści ich mrowie,

a potem tryśnie srebra iskrami

i noc z jej zadumą baśnią omami.

 

 

 

 

  • Lubię 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pozostając w klimacie poprzedniego wiersza przedstawiam Wam kolejny życząc miłych wrażeń i zostawiam pozdrowienia :)))

Wenus

 

Rezydujesz z gwiazdami na nieboskłonie

w jaśniejszej od wszystkich błyszcząc koronie.

Na łąkach twych złotych kwitnie natchnienie,

a muzy splatają z pereł strumienie,

 

wzdychając mgłą pyłu diamentowego,

płynącym przed siebie bez celu żadnego.

Wszechświat zachwytem twój sen opromienia,

a ty jego światło na miłość zamieniasz.

 

Kaskadą ścieka w ramiona twe nagie,

w których otulasz niebiańskich złud blagę.

 

Patrzysz z wysoka na Ziemię daleką,

bez ciebie została jałową, kaleką.

 

Oprósz sierotę miłości darem,

której zebrałaś i tak z nadmiarem,

wtedy wprawiony w pióro poeta

rzeknie żeś bóstwo, a nie planeta.

  • Lubię 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Constans

 

Nagle absolut Nieba lity

brzytwa bolidu

na pół rozcięła dokładnie,

myślałam, że w częściach rozdarte

zaraz na Ziemię upadnie.

 

Nieszczęście się jednak nie stało

-dla mnie to niesamowite;

widocznie gwiazd ćwiekami

mocno było przybite.

 

pozdrawiam miło :)))

  • Lubię 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ta świetna miniatura poetycka przywodzi wspomnienie obrazu "Stardancer", na którym artysta imitował gwiazdy i zarys tancerza mnóstwem błyszczących ćwieków, a włókna między gwiazdami - połyskliwą taśmą. Na czarnym tle, oświetlone łagodnym światłem, błyszczało to wszystko migotliwym blaskiem, dając złudzenie ruchów tancerza w baletowej pozie w morzu gwiazd.

 

Wiersz, jak obraz, gdzie połyskliwa taśma staje się bolidem, tnąc ostrą krawędzią niebo - to samo niebo, które oboje artystów przybija do materialnej sfery w tle ćwiekami, chroniąc je przed upadkiem. Nie potrzeba wyobraźni, a jedynie wspomnienia, aby obie materie: słowa poety i środki malarskie, połączyły się w jedno. I tamtemu zachwytowi dorównuje bieżący.

Edytowane przez Loxley
  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem

Rozwarte powieki oplatają skłon niebieski,

naćpanym jestem, choć nie wciągałem kreski.
Narkotyczne piękno obezwładnia moje myśli,
już wiem, jak było zanim żeśmy przyszli.

  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem

 

Rozwarte powieki oplatają skłon niebieski,

naćpanym jestem, choć nie wciągałem kreski.

Narkotyczne piękno obezwładnia moje myśli,

już wiem, jak było zanim żeśmy przyszli.

Szczerze mówiąc to nie widzę tu Sławku ani odrobiny z idei astrowierszow z całości postów.

  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W garderobie Słońca

 

W turbanie z chmury atramentowej

schowało Słońce blasku połowę,

on jednak, jak lekkie, niesforne loki

ucieka w błękitu bezkresne zatoki.

 

Woła go Słońce- wracaj niecnoto !

z promieni zawiąż tasiemkę mi złotą,

falbanki upnij w prześwitach zawoi,

wówczas się moja uroda podwoi.

 

Nakrycie głowy wybrałem dość ładne,

niestety wkrótce się samo rozpadnie.

Jestem bezrękie, więc go nie utrzymam,

a czasu już mało, bo późna godzina.

 

Lecz promień nie słyszał wołania wcale,

posłuszny naturze pędził wciąż dalej

i nawet nie spojrzał się w Słońca stronę

pozostawiając je niepocieszone.

 

Smutne z odmowy niesamowicie,

musiało pożegnać głowy nakrycie.

W tęczowej komacie na złotej poduszce,

odpoczywając po dziennej wędrówce

z parady-rzekło- niewiele mi wyszło,

czas zacząć planować kreacje na przyszłość.

pozdrawiam :))

  • Lubię 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szczerze mówiąc to nie widzę tu Sławku ani odrobiny z idei astrowierszow z całości postów.

 

Nic dziwnego i nie żebym mianował się wybitnym poetą, ale sądzę, że prawdziwa poezja kryje się w pełnym metafor przekazie usianym grą słowną, która wprowadza czytelnika w nieznany dotąd klimat. Pomyśl tylko, cóż za monotonia targałaby naszym życiem, gdyby wszystko było takie samo. Czy interesowałbyś się astronomią, gdyby co wieczór oferowała Ci to samo, co wczoraj? Śmiem sądzić, że nie, a moje przemyślenia znajdują swoje uzasadnienie chociażby w moim własnym doświadczeniu. Ludzie kochają odmienność, coś co jest w stanie sprawić, że chociażby przez chwilę zostaną oni oderwani od szarej rzeczywistości. Szanuję Twoją opinię, jednakże nijak ma się ona do mojego tekstu, który ma właśnie bardzo wiele wspólnego z astronomią i postaram się, w krótki sposób Ci to zobrazować.

 

Rozwarte powieki oplatają skłon niebieski, <- Wers naturalnie mówi o prowadzonych obserwacjach astronomicznych.
naćpanym jestem, choć nie wciągałem kreski. <- Wers wspomina o zafascynowaniu widokiem, który oferuje nocne niebo.
Narkotyczne piękno obezwładnia moje myśli, <- Wers uzasadnia, dlaczego podmiot liryczny ulega fascynacji.
już wiem, jak było zanim żeśmy przyszli. <- Podmiot liryczny podejmuje refleksje na temat swojego początku, a także mówiąc "już wiem, jak było" wskazuje na niezmienny przez setki lat widok nocnego nieba, który istnieje jeszcze od czasów, których podmiot pamięcią nie znajduje.

 

Następnym razem poddawaj teksty, które widzisz głębszym analizom, a dopiero później opiniuj je negatywnie :)

Pozdrawiam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozwarte powieki oplatają skłon niebieski,

********** jestem, choć nie ****** ******.
************ piękno obezwładnia moje myśli,
już wiem, jak było zanim żeśmy przyszli.

 

Moim zdaniem wiersz da się uratować po zamianie zagwiazdkowanych słów na kompletnie inne.

Wiele osób źle się czuje po "wciągnieciu" mocniejszych rzeczy (akurat to wiem nie z autopsji gdyż unikam niezdrowych rzeczy ale gdzieś czytałem).

 

Postulat że po nar****** jest się zafascynowanym jest niekoniecznie trafny i dalece niepedagogiczny moim zdaniem.

 

OSTATNIE ZDANIE BARDZO MI SIE PODOBA (nie w sensie ironicznym tylko faktycznie - nie było zaświetlenia nieba itp)

 

warto zmienić co trzeba !

 

_____________

Zwracam uwagę, że przeedytowałem tu wyżej (na poprzedniej stronie) mój post z cytowanym tam wierszem - przeczytajcie ponownie może teraz się spodoba.

 

Pozdrawiam

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozwarte powieki oplatają skłon niebieski,

********** jestem, choć nie ****** ******.

************ piękno obezwładnia moje myśli,

już wiem, jak było zanim żeśmy przyszli.

 

Moim zdaniem wiersz da się uratować po zamianie zagwiazdkowanych słów na kompletnie inne.

Wiele osób źle się czuje po "wciągnieciu" mocniejszych rzeczy. Postulat że po nar****** jest się zafascynowanym jest niekoniecznie trafny i dalece niepedagogiczny moim zdaniem.

 

OSTATNIE ZDANIE BARDZO MI SIE PODOBA (nie w sensie ironicznym tylko faktycznie - nie było zaświetlenia nieba itp)

 

warto zmienić co trzeba !

 

_____________

Zwracam uwagę, że przeedytowałem tu wyżej (na poprzedniej stronie) mój post z cytowanym tam wierszem - przeczytajcie ponownie może teraz się spodoba.

 

Pozdrawiam

W zasadzie to mój zamysł artystyczny i kolokwializmy również odgrywają w utworze odpowiednią rolę.

Specjalnie dla Ciebie zmieniłem, jednak nieco treść wiersza i dopisałem dalszy ciąg.

 

Rozwarte powieki oplatają skłon niebieski,
w euforii jestem, choć to nie film czeski.
Niezbadane piękno obezwładnia moje myśli,
już wiem, jak było zanim żeśmy przyszli.
Dziś latarnia swoim blaskiem,
przyodziewa światłem gwiazdy.
te ubrania są zbyt grube,
przysłaniają blask ich zawżdy.
Tu gromadzim się, bo ciemno,
jeno blask latarek widać,
gwiazdy patrzą nam wprost w oczy,
i nie trzeba o nic pytać.
Edytowane przez slvmtz
  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem

 

Rozwarte powieki oplatają skłon niebieski,

naćpanym jestem, choć nie wciągałem kreski.

Narkotyczne piękno obezwładnia moje myśli,

już wiem, jak było zanim żeśmy przyszli.

Mocne, odrobinę "politycznie" niepoprawne, mi się podoba.

Dla mnie wiersz mówi o tym, że można upoić się widokiem nocnego nieba, czując że zanim pojawiliśmy się na Ziemi, Kosmos był niemal taki sam jak dziś.

 

A środek wyrazu... c'mon, nie bądźcie świętsi od Papieża. Więksi poeci sobie folgowali (Tuwim, Bal w Operze), co nam nie wolno? ;)

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem zawsze Czytelnik ma rację,bo to do niego skierowany jest utwór i to on dokonuje interpretacji. Tylko prawdziwym artystom udaje się przekazać swoją myśl,tak aby Czytelnik ją odebrał.Pozdrawiam,abyą myśl,pozdrawiam

Edytowane przez Ewa55
  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wdzięczność

 

Gdy stary krzew bzu, przygarbiony

sen spełnił o sercach zielonych,

kroplami liliowej powodzi

noce majowe osłodził,

 

a potem ściegami z ciszy

z pomocą księżyca przyszył

do czerni nieba głębokiej,

by je rozmarzyć obłokiem

 

zapachu ziemskiej rozkoszy

zanim we mgle się rozproszy.

Dar niebo schowało w szkatule

całując bez w usta najczulej.

  • Lubię 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

WOW

To teraz w drugą stronę poszło - nie niebo "euforyzuje" Sławka tylko Bez niebo :)

Zawsze tak przypuszczałem, że niebo ma więcej do zazdroszczenia nam niż my niebu ;)

Pozdrawiam

 

Cyprian Kamil Norwid - Bezimienni

Teleskopowa, oj! kometo,
Przelatująca w dzień słoneczny,
Gmin cię nie witał niestateczny,
Astronom ledwo z baszt, lunetą!
- A ty, na padół nie trzęsiesz złotem
Ni groźbami - cóż ludziom po tem? -

Ciche zasługi są tak samo,
Bez wczesnego gdy schodzą żalu;
- Dziecię woła za piersią: "Mamo!" -
Lecz ona w mieście jest na balu,
Pierś zapiętą wsparłszy o ramię,
Tanecznika, co uśmiech kłamie.

O! z jakimże wołałem żalem
Na smętarzach twoich, Narodzie:
"Jeruzalem! o Jeruzalem!
Bez strażników i wieżyc grodzie,
Zawsze nie wczas, lub zawsze nie ty,
Teleskopowe znasz komety."

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzę,ze wybrałeś wiersz, w którym Autor opisuje głęboką przepaść pomiędzy Niebem i jego sprawa,a maluczkimi na Ziemi-w sumie to dwa światy i chyba to Poeta miał na myśli,pozdrawiam

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Polecana zawartość

    • Amatorska spektroskopia supernowych - ważne obserwacje klasyfikacyjne
      Poszukiwania i obserwacje supernowych w innych galaktykach zajmuje wielu astronomów, w tym niemałą grupę amatorów (może nie w naszym kraju, ale mam nadzieję, że pomału będzie nas przybywać). Odkrycie to oczywiście pierwszy etap, ale nie mniej ważne są kolejne - obserwacje fotometryczne i spektroskopowe.
        • Lubię
      • 3 odpowiedzi
    • Odszedł od nas Janusz Płeszka
      Wydaje się nierealne, ale z kilku źródeł informacja ta zdaje się być potwierdzona. Odszedł od nas człowiek, któremu polskiej astronomii amatorskiej możemy zawdzięczyć tak wiele... W naszym hobby każdy przynajmniej raz miał z nim styczność. Janusz Płeszka zmarł w wieku 52 lat.
        • Smutny
      • 161 odpowiedzi
    • Małe porównanie mgławic planetarnych
      Postanowiłem zrobić taki kolaż będący podsumowaniem moich tegorocznych zmagań z mgławicami planetarnymi a jednocześnie pokazujący różnice w wielkości kątowe tych obiektów.
      Wszystkie mgławice na tej składance prezentowałem i opisywałem w formie odrębnych tematów na forum więc nie będę się rozpisywał o każdym obiekcie z osobna - jak ktoś jest zainteresowany szczegółami bez problemu znajdzie fotkę danej mgławicy na forum.
        • Kocham
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 22 odpowiedzi
    • SN 2018hhn - "polska" supernowa w UGC 12222
      Dziś mam przyjemność poinformować, że jest już potwierdzenie - obserwacja spektroskopowa wykonana na 2-metrowym Liverpool Telescope (La Palma, Wyspy Kanaryjskie). Okazuje się, że mamy do czynienia z supernową typu Ia. Poniżej widmo SN 2018hhn z charakterystyczną, silną linią absorpcyjną SiII.
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 11 odpowiedzi
    • Zbiórka: Obserwatorium do poszukiwania nowych planet pozasłonecznych
      W związku z sąsiednim wątkiem o zasadach przyjmowania stypendiów, po Waszej radzie zdecydowałem się założyć zbiórkę crowdfundingową na portalu zrzutka.pl. W tym wątku będę informował o wszelkich aktualizacjach, przychodzących także po zakończeniu.
        • Kocham
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 85 odpowiedzi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.