Jump to content

Gospodarcze wykorzystywanie obiektów w kosmosie


ekolog
 Share

Recommended Posts

Wciąż nie unikamy konkluzji, że bazy na Księżycu, a co dopiero - na Marsie to nieopłacalne przedsiewzięcia, i bez przełomu technologicznego człowiek nie ma po co tam latać a tym bardziej czegokolwiek eksploatować.

QED

Straszny materialista z Ciebie

Nigdy nie wiesz jakie badania podstawowe przydadzą się kiedyś gospodarczo.

Mantrujesz jak zasłużona nestorka PKO ;)

Pozdrawiam

madrosc_nestorow.jpg

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

No bo taka prawda. Badania naukowe mogą być finansowane jako widzimisię rządów bogatych krajów, można rzucać jakieś marne ochłapy dla naukowców, max co uzyskasz to LHC (a i to cała Europa się zrzuciła) ale program kosmiczny bez korzyści materialnych albo militarnych - to nie program, tylko marzenie. Taki jest świat.

Link to comment
Share on other sites

Straszny materialista z Ciebie

Nigdy nie wiesz jakie badania podstawowe przydadzą się kiedyś gospodarczo.

Mantrujesz jak zasłużona nestorka PKO ;)

Pozdrawiam

 

Może i nie jest materialistą ale materialistami są ci od których finansowanie tych projektów zależy.

Ty też nie masz pojęcia jakie badania podstawowe przydadzą się kiedyś gospodarczo mało tego na gruncie tego co już wiemy, na przykład nie ma sensu przenosić badań biotechnologicznych w środowisko zmniejszonej grawitacji, bo potrzebuje zerowej a taka jest do osiągnięcia bez lądowania na księżycu....

Nie rozumiesz że te wszystkie zarzuty o mantrowaniu odnoszą sie właśnie do Ciebie, to kolejny przełomowy wątek o kolonizacji..... cały czas o tym samym.

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Wciąż nie unikamy konkluzji, że bazy na Księżycu, a co dopiero - na Marsie to nieopłacalne przedsiewzięcia, i bez przełomu technologicznego człowiek nie ma po co tam latać a tym bardziej czegokolwiek eksploatować.

QED

Do przełomu nie dojdzie, jeśli nie będziemy podejmować przedsięwzięć w tym kierunku. Przełom sam z siebie nie nastąpi.

Pzdr,

Gajowy

 

Wysłane z mojego D6503 przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

Straszny materialista z Ciebie

Nigdy nie wiesz jakie badania podstawowe przydadzą się kiedyś gospodarczo.

 

nigdy nie wiesz na jakie wartościowe projekty naukowe i inne zabrakło środków bo uparłeś się pchać na ten mało przydatny księżyc, ty materialisto!

 

dawno temu ludzie postanowili sięgnąć nieba...

babel.jpg

...nie udało się!

 

budując wieżę z wypalanej cegły nawet przy największym kunszcie budowlanym nie da rady osiągnąć kosmosu.

ale rozwijając zupełnie inne dziedziny nauki i technologii dotarliśmy tam, gdzie nie sięgają najwyższe budynki.

 

bo droga nie zawsze wiedzie wprost!

 

budowanie czegoś na siłę na księzycu czy na marsie jest budowaniem wieży, która i tak przy obecnych możliwościach się zawali.

ale idąc innymi drogami - sztuczna inteligencja, nanotechnologia, genetyka - może się okazać że kolonizacja i eksploatacja kosmosu staną się nagle sensowne, dosyć łatwe, i praktycznie darmowe, bo same na siebie zarobią.

 

do tego czasu - apollo, zatknięcie flagi i sportowa rywalizacja za olbrzymią kasą wrzuconą w błoto dla przyjemności.

za to będzie na co popatrzeć.

do dzieła muskowie i chińczykowie! :drinks:

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

"idąc innymi drogami - sztuczna inteligencja, nanotechnologia, genetyka - może się okazać że kolonizacja i eksploatacja kosmosu staną się nagle sensowne,"

- Nie, nie i jeszcze raz nie :)

 

Sztuczna inteligencja została omówiona w wątku o przyszłości - nic pewnego a bardzo drogie i absorbujące

Nanotechnologia - mikrostruktury są bardziej wrażliwe na przypadkowe strzały z kosmosu (kwanty, cząstki)

Genetyka - 3 miliardy lat dostosowywania się nie przeskoczysz nagle stwarzając post-człowieka odpornego na promieniowania.

 

Natomiast. Widziałeś filmy jak astronauci w skafandrach skaczą sobie po Łysym, cieszą się jak dzieci, bawią, zbierają próbki?

Jedyny problem był ten że im się tlen kończył ...

 

Więc problemy mają charakter z zakresu materiałoznawstwa i chemii a nie takie tam bio-pieszczoły :)

 

Baza musi jakoś pozyskiwać odpowiednie pierwiastki, cząstki, dobrze nimi gospodarować i nieźle chronić zdrowie ludzi.

 

Pozdrawiam

 

 

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

Nanotechnologia - mikrostruktury są bardziej wrażliwe na przypadkowe strzały z kosmosu (kwanty, cząstki)

Ale przecież nikt nie będzie wypuszczał jednego nano- (pewnie raczej mikrometrowego) robocika, którego przypadkowy wysokoenergetyczny proton zepsuje. Będą "inteligentne pyły" itp., z ogromną redundancją.

 

W ogóle to przejmowanie się promieniowaniem jest na wyrost, bardzo "terracentryczne". Znane nam organizmy (w tym ludzie) wyewoluowały pod bezpiecznym płaszczem magnetosfery i atmosfery, dlatego wykształciły tylko takie mechanizmy obronne i naprawcze, które wystarczają na okazyjne uszkodzenia od słabego promieniowania radionuklidów w glebie, wodzie i biomasie. Żadne prawa fizyki czy zasady biologii nie zabraniają, żeby istniały żywe komórki z tego samego budulca co nam znane, ale wytrzymujące np. chłostanie plazmą ze Słońca w odległości jak orbita Merkurego. Po prostu znaczna część metabolizmu i objętości poszłaby na ciągłe kopiowanie i naprawę organelli i DNA.

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

Natomiast. Widziałeś filmy jak astronauci w skafandrach skaczą sobie po Łysym, cieszą się jak dzieci, bawią, zbierają próbki?

Jedyny problem był ten że im się tlen kończył ..

 

ci radośni skaczący astronauci są właśnie zbudowani z nanotechnologii i genetyki.

różnica jest taka, że model przystosowany do księżyca (czy marsa) mógłby skakać bez skafandra i nie kończyłby mu sie tlen.

 

który z nich ma większą szansę budowania trwałej cywilizacji w nowym miejscu? który z nich będzie tam szczęśliwy i wolny, bez ukrywania się w norach i uzależnienia od podtrzymywania sztucznych warunków wymaganych przez jego niepasujący tam organizm?

Link to comment
Share on other sites

Ten realny. Tego nierealnego (jak ci już napisałem ale nieuważnie czytasz) mógłby stworzyć tylko cudotwórca. Byłby to autentyczny kosmita wyczarowany z kapelusza magika

Pozdrawiam

p.s.

a my nie żyjemy w norach? ile godzin spędzasz przed kompem, jesz, myjesz się, sprzątasz, pierzesz lub śpisz ? :P

Edited by ekolog
Link to comment
Share on other sites

Ja tam widzę ludzi na Księżycu lub na Marsie, ale wirtualnie.
Wysyłamy robota, albo kilka. Ci, którzy wyłożyli hajs, żeby go tam wysłać, dają opcję wykupienia za solidną kwotę godzinki albo kilku, żeby sobie posterować nim i pooglądać jego "oczyma" otoczenie w okularach VR. I to też jest "gospodarcze wykorzystanie obiektu w kosmosie".

 

Link to comment
Share on other sites

Weźmy badanie morskich głębin na przykład:

Roboty robią mapy dna, instalują gazociągi, badają życie przy kominach geotermalnych, wyciągają skarby z wraków.

 

Ale czy ludzie zamieszkają kiedyś głęboko pod wodą?

Czy to się komukolwiek opłaca?

Czy ktoś zbuduje bazę w rowie Mariańskim?

Jakimś cudem jedynymi bytami, które ludzkość wysłała w każde inne miejsce poza Ziemią, orbitą i Księżycem, to roboty.

Jakimś cudem odniosły one spektakularne sukcesy mimo wielu porażek.

Niedawno wysłaliśmy na Marsa duży, zdalnie sterowany samochód!

Czyli jednak z tą elektroniką nie jest tak źle.

 

Wydaje się, że zautomatyzowana stacja ładowania baterii oparta na fotowoltaice nie powinna być wiele bardziej skomplikowana.

Dodatkowo zautomatyzowana stacja napraw mechanicznych, z robotycznym ramieniem, śrubokrętami i podobnymi manipulatorami.

Też nie wydaje się nieosiągalne w porównaniu do stopnia skomplikowania Curiosity.

Plus jeszcze drugi zapasowy łazik do holowania i zbierania części zamiennych przysyłanych z Ziemi.

I jakaś składana osłona przed wiatrem/pyłem (opcjonalnie)

Ot, baza na Marsie. Tysiąc razy tańsza od bazy zamieszkanej przez ludzi, a tak samo funkcjonalna.

Przy modułowej konstrukcji mogłaby zmieniać profil działalności i badać coraz to nowe rzeczy.

A ludzie? Conajwyżej mogliby "wsiąść" do środka tych robotów i sterować nimi sami. Ale to chyba tylko dla zabawy, bo maszyny lepiej radzą sobie same. W fabryce aut człowiek tylko wciska przycisk START.

 

 

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Weźmy badanie morskich głębin na przykład:

Roboty robią mapy dna, instalują gazociągi, badają życie przy kominach geotermalnych, wyciągają skarby z wraków.

 

Ale czy ludzie zamieszkają kiedyś głęboko pod wodą?

Czy to się komukolwiek opłaca?

Czy ktoś zbuduje bazę w rowie Mariańskim?

 

Gwoli sprawiedliwości warto zauważyć, że do Rowu Mariańskiego docierały też batyskafy z ludźmi, a na Antarktydzie jest prawie setka stacji badawczych. Nie wnikając w sens wysyłania w Kosmos ludzi zamiast robotów i obecną opłacalność przedsięwzięć dotyczących eksploracji Kosmosu nie można tej sprawy lekceważyć. Jeśli nasza cywilizacja będzie się tak dynamicznie rozwijać jak w ostatnich 100 latach (co wcale nie jest takie pewne) to prędzej czy później dojdzie do wyścigu po zasoby zawarte np. w planetoidach. Wówczas lepiej się znaleźć wśród tych, którzy są przygotowani, by po te zasoby sięgnąć.

 

Pzdr,

Gajowy

Link to comment
Share on other sites

 

Gwoli sprawiedliwości warto zauważyć, że do Rowu Mariańskiego docierały też batyskafy z ludźmi, a na Antarktydzie jest prawie setka stacji badawczych. Nie wnikając w sens wysyłania w Kosmos ludzi zamiast robotów i obecną opłacalność przedsięwzięć dotyczących eksploracji Kosmosu nie można tej sprawy lekceważyć. Jeśli nasza cywilizacja będzie się tak dynamicznie rozwijać jak w ostatnich 100 latach (co wcale nie jest takie pewne) to prędzej czy później dojdzie do wyścigu po zasoby zawarte np. w planetoidach. Wówczas lepiej się znaleźć wśród tych, którzy są przygotowani, by po te zasoby sięgnąć.

 

Pzdr,

Gajowy

 

Oczywiście, masz rację. Chociaż batyskaf z ludźmi traktowałbym jak zatknięcie flagi na Księżycu - na razie nie ma po co wracać tam osobiście.

Niemniej, w najbliższych latach finansowanie zamieszkanej bazy na Księżycu / Marsie to mrzonka.

Automatyczne kopalnie, fabryki, zaczynając od najmniejszej możliwej, i może po paru dziesiątkach lat, kiedy rozwinie się tam normalny, automatyczny przemysł - człowiek będzie mógł sobie odwiedzić swoją fabrykę.

Paradoksalnie, w momencie, kiedy baza na Księżycu będzie gotowa na przyjęcie człowieka jego przybycie stanie się kompletnie niepotrzebne.

Będzie tylko spełnieniem zachcianki, życzeniem turysty.

Edited by Behlur_Olderys
  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

 

Gwoli sprawiedliwości warto zauważyć, że do Rowu Mariańskiego docierały też batyskafy z ludźmi, a na Antarktydzie jest prawie setka stacji badawczych. Nie wnikając w sens wysyłania w Kosmos ludzi zamiast robotów i obecną opłacalność przedsięwzięć dotyczących eksploracji Kosmosu nie można tej sprawy lekceważyć. Jeśli nasza cywilizacja będzie się tak dynamicznie rozwijać jak w ostatnich 100 latach (co wcale nie jest takie pewne) to prędzej czy później dojdzie do wyścigu po zasoby zawarte np. w planetoidach. Wówczas lepiej się znaleźć wśród tych, którzy są przygotowani, by po te zasoby sięgnąć.

 

Pzdr,

Gajowy

 

Jakie zasoby?

Link to comment
Share on other sites

Może macie rację (sporo).

 

Tylko krowa nie zmienia poglądów. :)

 

Ale uważam że jakieś przewagi człowiek z kombinerkami ma.

Jest tańszy w produkcji. Gdyby nie te nieszczęsne pokarmy, napoje i powietrze ... :)

 

Pozdrawiam

d3d.jpg

Link to comment
Share on other sites

Może macie rację (sporo).

 

Tylko krowa nie zmienia poglądów. :)

 

Ale uważam że jakieś przewagi człowiek z kombinerkami ma.

Jest tańszy w produkcji. Gdyby nie te nieszczęsne pokarmy, napoje i powietrze ... :)

 

Pozdrawiam

 

Ja się tylko zastanawiam: czy Ty zmieniasz poglądy po dostarczeniu odpowiedniej ilości argumentów w dyskusji, czy po obejrzeniu jednego artykułu z internetowej gazety? :)

Pamiętaj też: szkolenie astronauty to koszt ok 5*10^7$ + 6 lat treningu (dane z onet.pl :) ). Taniej i szybciej zrobić jednak robota ;)

Edited by Behlur_Olderys
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Our picks

    • Droga Mleczna w dwóch gigapikselach
      Zdjęcie jest mozaiką 110 kadrów, każdy po 4 minuty ekspozycji na ISO 400. Wykorzystałem dwa teleskopy Takahashi Epsilon 130D i dwa aparaty Nikon D810A zamocowane na montażu Losmandy G11 wynajętym na miejscu. Teleskopy były ustawione względem siebie pod lekkim kątem, aby umożliwić fotografowanie dwóch fragmentów mozaiki za jednym razem.
      • 36 replies
    • Przelot ISS z ogniskowej 2350 mm
      Cześć, po kilku podejściach w końcu udało mi się odpowiednio przygotować cały sprzęt i nadążyć za ISS bez stracenia jej ani razu z pola widzenia. Wykorzystałem do tego montaż Rainbow RST-135, który posiada sprzętową możliwość śledzenia satelitów.
      Celestron Edge 9,25" + ZWO ASI183MM. Czas ekspozycji 6 ms na klatkę, końcowy film składa się z grup 40 klatek stackowanych, wyostrzanych i powiększonych 250%.
      W przyszłości chciałbym wrócić do tematu z kamerką ASI174MM, która z barlowem 2x da mi podobną skalę, ale 5-6 razy większą liczbę klatek na sekundę.
      Poniżej film z przelotu, na dole najlepsza klatka.
      • 67 replies
    • Big Bang remnant - Ursa Major Arc or UMa Arc
      Tytuł nieco przekorny bo nie chodzi tu oczywiście o Wielki Wybuch ale ... zacznijmy od początku.
       
      W roku 1997 Peter McCullough używając eksperymentalnej kamery nagrał w paśmie Ha długą na 2 stopnie prostą linie przecinajacą niebo.
       
      Peter McCullough na konferencji pokazał fotografię Robertowi Benjamin i obaj byli pod wrażeniem - padło nawet stwierdzenie: “In astronomy, you never see perfectly straight lines in the sky,”
        • Like
      • 16 replies
    • Jeśli coś jest głupie, ale działa, to nie jest głupie - o nietypowych rozwiązaniach sprzętowych
      Sformułowanie, które można znaleźć w internetach jako jedno z "praw Murphy'ego" przyszło mi na myśl, gdy kolejny raz przeglądałem zdjęcia na telefonie z ostatniego zlotu, mając z tyłu głowy najgłośniejszy marsjański temat na forum. Do rzeczy - jakie macie (bardzo) nietypowe patenty na usprawnienie sprzętu astronomicznego bądź jakieś kreatywne improwizacje w razie awarii czy niezabrania jakiegoś elementu sprzętu  Obstawiam, że @HAMAL mógłby samodzielnie wypełnić treścią taki wątek.
        • Haha
        • Like
      • 21 replies
    • MARS 2020 - mapa albedo powierzchni + pełny obrót 3D  (tutorial gratis)
      Dzisiejszej nocy mamy opozycję Marsa więc to chyba dobry moment żeby zaprezentować wyniki mojego wrześniowego projektu. Pogody ostatnio jak na lekarstwo – od początku października praktycznie nie udało mi się fotografować. Na szczęście wrzesień dopisał jeśli chodzi o warunki seeingowe i udało mi się skończyć długo planowany projekt pełnej mapy powierzchni (struktur albedo) Marsa.
        • Like
      • 131 replies
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.