Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

No i jestem po seansie kinowym Ghost In the Shell.
Uczucia mam mieszane, ale z przewagą na plus. Nie zawiodłem się, ale i dupy mi też nie urwało. Tak jak przypuszczałem, dorobek reżysera prawdopodobnie nie pozwolił mu zaprezentować swojej własnej wizji, a w zamian reżyser, zdaje się, że starał się tego po prostu nie zepsuć. Zatem dostajemy prawie całkowite odwzorowanie kultowego anime w hollywoodzkim filmie. Wiele scen jest wręcz przepisanych 1:1. Również wiele charakterystycznych ujęć z góry, z dołu, z wysokiej perspektywy. Wiele rzeczy jest identycznych. I to się dobrze ogląda, z takim uczuciem "łał, to wygląda tak, jak w oryginale", ale z drugiej strony można odczuć "to już było, to jest wręcz przepisane".

Film mnie nie zachwycił, takie odnoszę wrażenie, dlatego, że dobrze znam wersję animowaną i oglądałem to z uczuciem, że ja to już dobrze znam, że to po prostu adaptacja na "taśmę" filmową i niewiele więcej. Odnoszę wrażenie, że ktoś kto nie lubi anime i nigdy nie obejrzał, może teraz obejrzeć filmową adaptację i poczuć klimat, i w zasadzie dużo nie straci.

 

Napisałem, że niemal prawie całkowite odwzorowanie, ponieważ film miesza trochę pierwszą część GITSa z drugą ("Innocence").
Obraz świata na duży plus. Ładnie to było zrobione. Przepych reklam i jaskrawych kolorów z brudem i chaosem w uliczkach. Świetne ulepszenia cybernetyczne i bardzo ciekawe kreacje cyborgów.

Scarlett Johansson podobała mi się w roli Major. Przypominała ją. Bardzo fajnie wczuła się w tę rolę - istoty, która jest zbiorem przeciwieństw i ma duży problem z określeniem zarówno swojej prawdziwej tożsamości jak i tożsamości płciowej. Ta kreacja była moim zdaniem bardzo ciekawa. Piękna kobieta z zewnątrz, która ową kobietą nijak się nie czuje. Ładne ciało, które porusza w bardzo nieładny i niekobiecy sposób: szeroki chód, długie machanie rękami, zgarbienie - jakby to co w środku było niekompatybilne z tym co nosi na zewnątrz.

 

Natomiast Batou wydawał mi się trochę groteskowy. Owszem on był specyficzny w oryginale, ale moim zdaniem aktor w filmie był źle dobrany. Tak jakby wygląd aktora dopasowali do roli (głównie specyficzną fryzurę i kolor włosów), zamiast dopasować aktora do istniejącej już postaci (na etapie castingu).

Z chęcią obejrzę jeszcze raz. Daję 7/10

Edytowane przez wimmer
  • Lubię 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Przyjemnie popatrzeć na Scarlett :-)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

 No cóż obejrzałem i jestem mocno zawiedziony, reżyser filmu chyba nie dokońca wiedział co chce popełnić, czy następnego obcego czy film astronaukowy. Wyszło nic specjalnego, "do obejrzenia w przerwie polsatowej reklamy". Pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Valerian i miasto tysiaca planet. Oryginalny tytuł to: Valerian and the City of a Thousand Planets.


Tytuł może zniechęcać swoją dziecinnością (choć merytorycznie dość trafny).

Uwaga - od razu po reklamach zaczyna się (napisy chyba potem) i jest to fajne "wprowadzenie" :)

Znakomita opowieść S-F, z elementami humoru, ukazanymi realizacjami pomysłów technicznych, które dziś dopiero wchodzą na arenę.
Efekty specjalne bardzo zaawansowane i bez zarzutu. Można z powodzeniem porównywać z "Avatarem".
Kapitalny popis Rhianny, chyba miała dublerkę gimnastyczkę w niektórych scenach; niewiele brakuje aby jej rola podwyższyła limit wieku widzów ;)

Przepiękne emocje związane z wizją realnej realizacji "raju na ziemi", cudownymi istotami i - oczywiście - subtelnie rozwijającą się miłością dwojga bohaterów.

 

Moim zdaniem film ten odzwierciedla zmiany obyczajowe (i techniczne np wirtualna rzeczywistość) ostatnich lat, choć mamy też coś bardzo tradycyjnego i jednak dobrego, cenionego nadal: małżeństwo.

 

Jeszcze, coś z naszego podwórka. Jest impakt na planetę Ziemio-podobną małych "meteoroidów" i bardzo dużego. Ze skutkami wizualnymi jakie mniej więcej znamy z symulacji dla bolidu Tunguskiego oraz sporo większych.

 

Polecam! Ocena 8/10.

Pozdrawiam
Link do sporej i ładnej klatki z filmu


https://images-na.ssl-images-amazon.com/images/M/MV5BMjM5YzNjNWMtMDM3Yi00MjU4LWE3NzUtNWQ4YWI2YWNkMmY2XkEyXkFqcGdeQXVyNjUxMjc1OTM@._V1_SX1777_CR0,0,1777,742_AL_.jpg

 

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witam.

Gorąco polecam wszystkim obejrzenie filmu  LIFE  http://www.filmweb.pl/film/Life-2017-765212

Może do historii kina SF ta produkcja się nie kwalifikuje ale nakręcona jest całkiem przyzwoicie. Po kilkunastu minutach akcja nabiera tempa,  napięcie rośnie i jeżeli nie będziemy na siłę szukali niedostatków scenariusza to  opowieść  przedstawiona w filmie powinna się spodobać.  Moim zdaniem trzeba czerpać przyjemność z tego co jest.   Takie  hity jak OBCY . OBLIVION czy INTERSTELLAR nie pojawiają się przecież co roku i musimy na nie cierpliwie czekać.

Pozdrawiam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

to chyba jakiś dziwny rodzaj sci-fi. ktoś coś słyszał?

 

...no dobra, już coś słyszłem :)

 

Edytowane przez szuu
jest też rozmowa z twórcą
  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Niedługo ma wejść na małe ekrany Star Trek: Discovery, serial 

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Właśnie wróciłem z Blade Runnera 2049.

Szok i niedowierzanie, szczękę szukałem godzinę po seansie :)

Człowieki !! w końcu zobaczyłem Dzieło prześcigające Odyseje Kubricka, Interstellar, stare StarWarsy czy ostatnio Arrival ; zdjęcia, muzyka, scenografia zasługują na conajmniej tuzin Oskarów.

ps. Godzinkę przed seansem wyczytałem w recenzji że każda stopklatka filmu to osobne doskonale skomponowane dzieło,całkowicie się z tym zgadzam to jest po prostu uczta dla oczu a Helikopter w ogniu przy tym to jak prosta kreskówka .

O dziwo film wg mnie przerósł oryginał co rzadko zdarza się kontynuacjom, nigdy stara wersja nie budziła we mnie takich emocji jak SW czy Stargate mimo tego polecam wybrać się do kina wszystkim fanom SF i nie tylko SF.

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Daj żyć chłopie, przez ciebie nie myślę teraz o niczym innym jak o kinie:)

  • Haha 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nowy Blade Runner to jakieś dzieło ? Wolne żarty....tak pięknie spałem na tym filmie jak nigdy ;)

"Photon" to całkiem ciekawa wizja natomiast

  • Haha 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Starsza wersja mi się jakoś wybitnie nie podobał choć to dobry film. Ostatnio mam wielką ochotę na coś w atmosferze Łowcy Androidów i jak będę mógł obejrzę nową wersje (choć nie oglądałem chyba nigdy nowszej wersji lepszej od starszej). 

"Photon" też wygląda na ciekawy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, hannibal73 napisał:

Nowy Blade Runner to jakieś dzieło ? Wolne żarty....tak pięknie spałem na tym filmie jak nigdy ;)

Zawsze mnie bawią takie komentarze :) Jaki by film nie był, zawsze znajdzie się spora grupa osób nim zachwyconych, jak i totalnie zawiedzionych. Nieważne, czy to obiektywnie rzecz biorąc był gniot, czy arcydzieło :) Dlatego jedynym wyznacznikiem jakości filmu może być średnia ocena. A ta w przypadku Blade Runnera jest wysoka...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Darek_B napisał:

O dziwo film wg mnie przerósł oryginał co rzadko zdarza się kontynuacjom, nigdy stara wersja nie budziła we mnie takich emocji jak SW czy Stargate mimo tego polecam wybrać się do kina wszystkim fanom SF i nie tylko SF.

Darek, sorry ale to po prostu nie jest możliwe.

Blade Runner jest najlepszym filmem SF w historii, jednym z najlepszych w historii kina w ogóle, a przede wszystkim to mój absolutnie najbardziej ulubiony film wszechczasów :)

Kolekcjonuję jego wydania, mam nawet 2 książki na jego temat! :banan:

Ja nawet dałem na mszę w intencji nie-powstania BR2 ! (dobra, żartuję, ale coś w tym jest)

"I've seen things you people wouldn't believe..."

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, Darek_B napisał:

(...) nigdy stara wersja nie budziła we mnie takich emocji jak SW czy Stargate mimo tego polecam wybrać się do kina wszystkim fanom SF i nie tylko SF.

Ale trzeba porównywać jabłka z jabłkami - BR1 to nie jest film akcji tak jak wymienione przez Ciebie SW czy SG tylko klasyczny Noir w przebraniu SF :) 

Oczywiście - de gustibus :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
W dniu 11.10.2017 o 12:15, Agent Smith napisał:

Darek, sorry ale to po prostu nie jest możliwe.

Blade Runner jest najlepszym filmem SF w historii, jednym z najlepszych w historii kina w ogóle, a przede wszystkim to mój absolutnie najbardziej ulubiony film wszechczasów :)

Kolekcjonuję jego wydania, mam nawet 2 książki na jego temat! :banan:

Ja nawet dałem na mszę w intencji nie-powstania BR2 ! (dobra, żartuję, ale coś w tym jest)

"I've seen things you people wouldn't believe..."

Potwierdzam, choć trudno w to uwierzyć - nowy BR jest tak dobry, jak poprzedni i tak samo niekomercyjny. W zasadzie to kino off'owe (tak samo, jak BR1). Im ktoś bardziej kochał pierwszą część, tym lepiej ocenia nową. Paradoks, bo to się naprawdę w Hollywood nie zdarza. Ci, którzy modlili się o nie robienie sequela - przepraszają pokutnie ;)

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No dobra Jesion, skoro Ty tak mówisz- pójdę jednak w weekend do kina :) (nareszcie mam alibi!)
Miałem tego niby nie robić, dla zasady a także ze względu na trailery - sugerują one jednak "współczesne kino akcji" - mam nadzieję, że nie były reprezentatywne.
No ale wiadomo - nie wytrzymałbym.
Ale raczej nie liczyłbym na jakąś pokutę z mojej strony - ja jestem prawdziwym fanem BR1 :)

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
W dniu 11.10.2017 o 11:15, Agent Smith napisał:

Blade Runner jest najlepszym filmem SF w historii, jednym z najlepszych w historii kina w ogóle, a przede wszystkim to mój absolutnie najbardziej ulubiony film wszechczasów :)

Muszę zapytać ;)

Która wersja bardziej Ci odpowiada?

- Z jednorożcem?

- Bez jednorożca?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Agent Smith napisał:

No dobra Jesion, skoro Ty tak mówisz- pójdę jednak w weekend do kina :) (nareszcie mam alibi!)
Miałem tego niby nie robić, dla zasady a także ze względu na trailery - sugerują one jednak "współczesne kino akcji" - mam nadzieję, że nie były reprezentatywne.
No ale wiadomo - nie wytrzymałbym.
Ale raczej nie liczyłbym na jakąś pokutę z mojej strony - ja jestem prawdziwym fanem BR1 :)

 

cześć

wybieram się do kina ... drugi raz, zanim przestaną grać ;)

to jest film wybitnie kinowy i tylko tak go trzeba oglądać ... przynajmniej pierwszy raz (do TVN z reklamami się nie nadaje :) )

nie oglądaj trailerów, nie czytaj spoilerów :) - to nie jest kino akcji

też jestem fanem Blade Runnera (mam różne wydania i 1 książkę :) ),

drugiej części się obawiałem ale miałem też wielką nadzieję na "powrót na nowo" do tego świata ...

do kina wybrałem się - nie oglądając niczego wcześniej, nie czytając ... myśląc, jak jest słaby - to będę miał satysfakcję typu "nic nie dorówna ideałowi", a jak jest dobry to nie darowałbym sobie przeżycia jeszcze raz tego "pierwszego" przeżycia ...

moje drugie wyjście do kina, zanim przestaną grać ... no wiadomo który wariant "wygrał"

aż się nie chciało wyjść z kina ... bo .... czemu taki krótki ten film ... jeszcze, jeszcze ....

 

dwie rzeczy mnie bardzo urzekły ... :

1. "przebitki / nawiązania" do pierwszej części - podobne sceny, ujęcia, teksty (przywołam jeden, mam nadzieję, że nie spojleruję :) : oglądanie zdjęć i głosem wydawane polecenia : zbliż, w prawo, stop, cofnij ... takich rzeczy jest naprawdę sporo i chwytają za serce

2.  "ten sam świat" - ale o te 30 lat później, po prostu widać jego zmianę ... nie wiem jak ale świetny efekt, ten sam klimat tylko ... gęstszy, postarzały ...

2. :) muzyka, a w zasadzie dźwięk, perfekcyjnie pasujący i zgrany z obrazem ...

 

idź ... i podziel się wrażeniami :), na pewno nie jest to film dla każdego - i bardzo dobrze ... ale dla mnie - fana BR81 - na pewno :) 

i nie trzeba nic odpokutowywać, po prostu cieszyć się, że dostaliśmy drugi słoik wybornego miodu ... ;)

pozdrófki :)

Paweł

  • Lubię 2
  • Dziękuję 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Czekałem na ten film z wypiekami od kiedy się dowiedziałem kto został reżyserem.

Idę w sobotę do IMAXa, to będzie uczta :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

teraz to zaczynam się obawiać czy to w ogóle jest film dla zwykłych ludzi czy trzeba koniecznie lubić ten pierwszy? :D

  • Haha 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×