Skocz do zawartości
MarcinSn

Wszechświat oczami Arystotelesa

Promowane odpowiedzi

szuu    3608

"Gdyby bowiem nie było ruchu wymuszonego, to ciała zajęłyby swoje miejsca naturalne i ruch by zanikł" - prorok entropii ^_^

 

a skoro wspominamy Arystotelesa, odważnym miłośnikom fantastyki polecam Dukaja "Inne pieśni" - świat gdzie to Arystoteles ma rację B)

 

Nie science fiction, nie fantasy, nie historia alternatywna lecz rzecz dzieje się w innej Europie, w innym świecie, gdzie prawa rządzące rzeczywistością bliższe są domysłom Arystotelesa na temat Formy i Materii, aniżeli teoriom Newtona i Einsteina pisał o Innych pieśniach Jacek Dukaj. Ten niezwykły obraz świata rządzonego przez Formę, zbudowanego z pięciu żywiołów, podporządkowanego teoriom Empedoklesa i Arystotelesa, w którym nowożytna nauka jako pogląd z gruntu fałszywy nigdy się nie rozwinęła, przyniósł autorowi aż trzy prestiżowe nagrody. Książka do czasu premiery Lodu uznawana była przez krytyków i czytelników za najlepszą powieść w jego dorobku.

  • Lubię 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Adam_Jesion    9500

Coś mnie starożytni ostatnio "prześladują". Właśnie czytam Mareka Aureliusza (Rozmyślania). Dzięki za ciekawy wątek.

  • Lubię 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Behlur_Olderys    979

Brakuje mi trochę w artykule krytyki pana A. Wielu uważa, że jego autorytet (wspierany zapewne przez Kościół, który zdaje się poparł teorię formy i materii) na długi czas wstrzymywał rozwój nauki, trzeba było dopiero Polaka, i to prawie 1800 lat później, żeby ruszyć trochę Ziemię:) No i osobiście uważam, że trochę przesadą jest wiązać stwierdzenie "arystoteles uważał, że Wszechświat jest jeden" z tym, że "obecnie pytanie o istnienie innych Wszechświatów jest wciąż aktualne" (parafrazuję). Ale jestem czepialski tylko dlatego, że nie lubię A. Zdecydowanie wolę Platona:) Pozdrawiam!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MarcinSn    3477

Dziękuję za uwagi:)

 

Nie zamieszczałem krytyki myśli Arystotelesa bo:

 

1) W wielu miejscach w sposób oczywisty uwidacznia się ona sama.

2) Jest to tekst z okazji jego "urodzin", więc nie wypadało specjalnie uwypuklać tego, z czym sobie nie radził jego system filozoficzny.

3) Chodziło mi o ukazanie jedynie tego, co myślał o Wszechświecie, a nie że powinien myśleć inaczej.

 

Jeśli chodzi o sprzężenie współczesnych rozważań co do ilości wszechświatów z arystotelesowskimi rozważaniami na ten temat, to nie bardzo rozumiem w czym problem? Arystoteles przedstawiał w swoim dziele poglądy jego poprzedników, którzy wyraźnie mówili o wielości wszechświatów, nawet o nieskończonej ich liczbie, a on rozważał, czy tak rzeczywiście może być, czy nie i doszedł do wniosku, opierając się oczywiście o swój system filozoficzny, że nie. A dziś? Też mam wrażenie, że takie dywagacje trwają, choć w oparciu o inne systemy, albo teorie naukowe.

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz


×