Jump to content
Mithoo

Kosmici - czy istnieją i jacy mogą być?

Recommended Posts

Benedykcie.

 

Studiowałem jakiś czas geologię. Jednym z wykładanych przedmiotow jest pleontologia. Już po kilku skamielinkach (bardzo popularnych, do odgrzebania pod mikroskopem praktycznie w każdym kamolu wapiennym) nie ma w człowieku nawet grama niepewności co do tego, ze organizmy ewoluują w odpowiedzi na zmienne warunki środowiskowe. To poprostu widać jak na dłoni, gdy przbijasz się przez skamielinki. Kreacjonizm kupy się nie trzyma, ewolucjnizm i owszem. Nie stawiaj obok siebie znaku równości pomiędzy obiema "teoriami". To śmieszne. Kreacjonizm to, hmm... mam nadzieję że dobiorę słowa które nikogo za bardzo nie obrażą, to infatylne wytłumacznie niezgodności religii z faktami. Teoria ewolucji to opis zastanego stanu (wystaczy podnieść dowolny kawałek skały osadowej). Nie wnikam w "dziury" w etapach rozwoju homo sapiens. To kwestia bardzo małej ilości matriału do badań. Weź dowolny inny gatunek (bardziej rozpowszechniony w przeszłości niż HS), a dostaniesz doskonałe i masowe ślady każdego etapu ich ewolucji oraz zapis czynników które wywołały każdą zmiane.

 

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Benedykt

Drogi Hansie,

 

bardzo szanuję Twoją wiedzę na ten temat.

Nikogo nie mam zamiaru przekonywać do jednej lub drugiej teorii. Każdy ma swój rozum i będzie się skłaniał do tego, co dla niego jest bardziej logiczne i wiarygodne.

Piszesz, że teoria ewolucji ma "dziury" w etapach rozwoju człowieka. Zgadzam się z tym. Kreacjonizm też ma wiele nieścisłości i nie mam zamiaru tego faktu bagatelizować.

Prawdą jest, że ani ewolucjonizm ani kreacjonizm nie zostały w 100% udowodnione. Temu nie możesz zaprzeczyć. I dlatego moim zdaniem można obydwie teorie traktować równorzędnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Prawdą jest, że ani ewolucjonizm ani kreacjonizm nie zostały w 100% udowodnione. Temu nie możesz zaprzeczyć. I dlatego moim zdaniem można obydwie teorie traktować równorzędnie.

 

Oj przepraszam bardzo, pragne przypomniec dosc stara sprawe. Kiedy w Anglii zaczelo dominowac rewolucyjno-przemyslowe powietrze jeden gatunek motylka zmienil skrzydelka z bialych na czarne. To byl pierwszy powazny dowod na to ze ewolucja to zwykle przystosowanie sie do waronkow srodowiskowych. Ale coz jak ktos nie chce zobaczyc Slonca, to zamknie oczy i powie, ze go nie ma.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie takie dowody nie przekonują do ewolucjonizmu. Uwazam że ludzki umysł nie jest w stanie zgłębić prawdy o przyrodzie, to jest zbyt skomplikowane aby to rozgryźc na podstawie skamieniałosci, czy stratygrafii warstw. Z całym szacunkiem dla wysiłków nauki, ale ta wiedza zawsze będzie szczątkowa.

Edited by lemarc

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Benedykt
Oj przepraszam bardzo, pragne przypomniec dosc stara sprawe. Kiedy w Anglii zaczelo dominowac rewolucyjno-przemyslowe powietrze jeden gatunek motylka zmienil skrzydelka z bialych na czarne. To byl pierwszy powazny dowod na to ze ewolucja to zwykle przystosowanie sie do waronkow srodowiskowych. Ale coz jak ktos nie chce zobaczyc Slonca, to zamknie oczy i powie, ze go nie ma.

 

Dobsonme,

ewolucja to coś znacznie poważniejszego niż zmiana zabarwienia skrzydeł.

Poza tym kreacjonizm nie wyklucza takich zmian, ale z jednym zstrzeżeniem. Że odbywają się one w ramach jednego rodzaju (rodzaj jest pojęciem kreacjonistycznym nieco szerszym niż gatunek).

Teoria kreacjonizmu wyklucza możliwość powstawania nowych gatunków (a właściwie rodzajów) na skutek mutacji (a tak zakłada teoria ewolucji), gdyż - jak głosi teoria kreacjonizmu - wg niej wszystkie znane ludziom mutacje prowadzą do uproszczenia funkcji organów lub pozostawiają je na tym samym poziomie funkcjonalnym (patrz skrzydełka, o których pisałeś), a nie do ich rozwoju i dodania nowych funkcji.

Edited by Benedykt

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pragnę tylko nadmienić, że wśród naukowców nie ma zgodności co do tego tematu. Wśród forumowiczów również. Pamiętam, że kiedyś była baaaaardzo długa dyskusja na ten temat gdzie padały silne argumenty zarówno na ewolucje jak i na stwarzanie. Dlatego uważam, że z szacunku dla siebie nawzajem, nie powinniśmy przedstawiać żadnej z teorii jako pewnik.

 

Ps. A może by założyć dział Granice Nauki :ha:

Share this post


Link to post
Share on other sites

(miałem się nie wcinać, ale nie mogłem się powstrzymać)

 

Ok, porozmawiamy o dowodach. Oczywistych i niepodważalnych.

 

Z chęcią poznałbym kreacjonistyczne wytłumaczenie zmian w cytochromie c. Te zmiany są jednym z niepodważalnych dowodów na trwającą ewolucję organizmów żywych! Ba! Pozwala na fajne wyliczenia!

 

Bardzo chciałbym poznać opinie tzw. kreacjonistów na obserwowaną ewolucję mikroorganizmów jako odpowiedź na np antybiotyki.Klasyczny przykład to nabyta odporność na penicylinę.

 

Fajnie byłoby poznać zdanie na temat ewolucji wirusów (bez sprzeczania się czy są żywe czy nie, ale dokładną analizę procesów na poziomie molekularnym), która jest niezaprzeczalnym faktem dziejącym się dosłownie z dnia na dzień, co dotyka również i nas (tak, w tej grupie 'nas' są też kreacjoniści, którzy łykają leki, jak na coś wirusowego zachorują!).

 

Niestety, w takich przypadkach kreacjoniści leżą - a to głównie dlatego, że nie mają odpowiedniej wiedzy... Dla nich 'teoria ewolucji', mimo, że od dawna nie jest już teorią ewolucji, ale faktem, nadal będzie teorią. Oczywiście, jak w każdej dziedzinie nauki to tu, to tam, są jakieś luki - ale właśnie na tym polega rola i potęga nauki. Zatem czepianie się drobnych szczegółów, jak np rodowodu człowieka (że jest nieznany w kilku miejscach) jest naprawdę żenującym przykładem ignorancji (a dlaczego? Popatrzcie na pytanie numer 1).

 

Mnie najbardziej zastanawia - jak to jest, że czasem 'ktoś' ma prawo w ogóle wypowiadać się w temacie, o którym nie ma zielonego pojęcia? Jak to jest, że biolodzy/genetycy/inżynierowie tkankowi/wirusolodzy muszą słuchać opinii jakiś tam niedouczonych (cenzura), którzy nie pozwalają na przeprowadzanie badań, blokują fundusze i rozwój nauki, w szczególności medycyny? Prawda jest taka, że tylko naukowiec potrafi przyznać się do błędu (może dlatego, że negatywny wynik też jest wynikiem), a kreacjonista będzie tkwić z uporem maniaka w najbardziej absurdalnych twierdzeniach, bo nigdy nie będzie mieć tyle odwagi, by się przyznać.

 

Benedykcie - napisałeś mi 'poczytaj coś na ten temat'. Mam dostęp z uniwerku i z akademika do web of knowledge, więc poproszę o kreacjonistyczne prace, które ujawnią słabość niezaprzeczalnych dowodów i aplikacji odkryć w tej 'teorii' (=fakcie). Bo tak szczerze pisząc, jakoś nigdy się nie natknąłem na żadną pracę - ani teraz, gdy robie doktorat na Imperial College ani wcześniej, gdy przeprowadzałem badania na Max Plancku. Przeczytałem natomiast naprawdę słodką ilość prac, gdzie była mowa/doświadczenia z zakresu naprawdę drobnych szczególików ewolucyjnych. I jakoś wszystko pasowało... Dziwne prawda?

 

Kreacjonizm jest takim swoistym rodzajem komunizmu - jest kolosem na glinianych nogach, daje na wszystko piękną i cudowną odpowiedź. Oczywiście, tak samo jak to w komunizmie było, kreacjonizm oczywiście jest 'za nauką' - oczywiście tylko tą 'słuszną i sprawiedliwą'. I tak samo jak to było w ZSRR w latach 50., kreacjonizm na siłę próbuje coś udowodnić - a cała reszta dookoła to są imperialistyczni (=ewolucyjni) kłamcy, którzy w imię dolara (=publikacji, konferencji i cytowań) zrobią wszystko...

 

Może jednak czas się przyznać do błędu? Miejcie odwagę cywilną! :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zawarte w Biblii opisy w większości mają charakter symboliczny, i raczej nie należy jej jako dzieła historycznego tudzież naukowego. Kreacjonizm jest łagodnie mówiąc nie dorzeczny, jeżeli chodzi o powstanie człowieka tu można polemizować, jednakże w myśl tejże teorii ziemia powstała kilka tysięcy lat temu, a według przodownika kreacjonizmu w Polsce niejakiego Macieja G. Ludzie hasali po ziemi razem z dinozaurami.

Fizyka i inne dziedziny nauki nie wykluczają Stworzenia wszechrzeczy przez Boga, jedynie ograniczają jego metody i tworzenia.

 

Jeżeli chodzi o istnienie życia w kosmosie, nie ma przesłanek iż go niema, fakt nie ma go w naszym układzie planetarnym. (za wyjątkiem ziemi). Pozostaje jedno pytanie czy nasz układ planetarny jest jedynym ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeżeli chodzi o istnienie życia w kosmosie, nie ma przesłanek iż go niema, fakt nie ma go w naszym układzie planetarnym. (za wyjątkiem ziemi). Pozostaje jedno pytanie czy nasz układ planetarny jest jedynym ?

 

Oj Krystianie. :)

Egzoplanet znamy już naprawdę sporo - a wśród nich są takie (Gl 581 c lub d), na których mogą być znośne warunki. Znamy też sporo gazowanych gigantoof, wokół których mogą krążyć duże księżyce, nawet wielkości Ziemi.

 

Poza tym nie byłbym taki pewien, czy poza Ziemią nie ma życia w naszym US. Mars (metan?), Europa (oceany?) to tylko przykłady! Dlatego czekam na wyniki z Phoenix'a. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja za to powróce do głównego wątku tego tematu.

 

Najwiekszy problem wedlug mnie leży w tym co nazywamy życiem? Gdzie jest granica miedzy związkiem organicznym a życiem? Jak mamy czegoś szukać skoro nawet nie wiemy jak ma wyglądać!

 

Czytałem ciekawy artykół na ten temat w Świecie Nauki "Jak zaczeło się życie?" ŚN Lipiec 2007 nr7 (191). W którym zaproponowane 5 cech jakie powinien mieć organizm który "żyje":

1. To, co żywe musi być odzielone od nie ożywionego fizyczną barierą.

2. Proces organizacji jest napędzany przez źródło energi.

3. Uwolnianie energii musi być sprzeżone z procesami organizacji. które tworzą i podtrzymuja życie.

4. Musi powstać chemiczna sieć która pozwoli na adaptacjie i ewolucje.

5. Sieć musi rosnąć i powielać się.

 

Jak więc widzimy nie mamy tu żadnej wzmianki że gdzieś musi wystepować woda czy ten czy inny związek chemiczny. Myśle że jest dużo więcej możliwoście powstania życia niż tylko z DNA ...

Powinniśmy szukać życia wszędzie. Wszak na ziemi wielokrotnie nam życie pokazało że nie ma dla niej żadnych zakazów.

 

P.S. Jeżeli chodzi o panspermie to jeżeli chodzi o przybycie naszego życia na ziemie to została ona obalona. Gdzieś się na ten temat rozpisywałem poszukajcie jak chcecie ;)

 

Pozdrówko!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie mam zamiaru nikogo przekonywac do swoich racji, ani nie poczuwam się do żadnych błędów oprócz tego, że kiedyś byłem zwolennikiem ewolucjonizmu. :rolleyes:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Benedykt
[...]

Benedykcie - napisałeś mi 'poczytaj coś na ten temat'. Mam dostęp z uniwerku i z akademika do web of knowledge, więc poproszę o kreacjonistyczne prace, które ujawnią słabość niezaprzeczalnych dowodów i aplikacji odkryć w tej 'teorii' (=fakcie). Bo tak szczerze pisząc, jakoś nigdy się nie natknąłem na żadną pracę - ani teraz, gdy robie doktorat na Imperial College ani wcześniej, gdy przeprowadzałem badania na Max Plancku.

[...]

 

Nie mnie jest rozstrzygać, dlaczego do takich publikacji dotarłeś.

Tutaj masz pierwsze z brzegu przykłady znalezione w sieci:

http://creationism.org.pl/ksiazki/polskie

http://creationism.org.pl/ksiazki/angielskie

 

:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Oj Krystianie. :)

Egzoplanet znamy już naprawdę sporo - a wśród nich są takie (Gl 581 c lub d), na których mogą być znośne warunki. Znamy też sporo gazowanych gigantoof, wokół których mogą krążyć duże księżyce, nawet wielkości Ziemi.

 

Poza tym nie byłbym taki pewien, czy poza Ziemią nie ma życia w naszym US. Mars (metan?), Europa (oceany?) to tylko przykłady! Dlatego czekam na wyniki z Phoenix'a. :)

 

 

Na marsie wątpię w istnienie życia co nie oznacza iż go tam nie było ongiś. wiem iż istnieją inne układy planetarne, może źle sformułowałem pytanie w poprzednim poście (pośpiech)

 

pozdrawiam

 

Krystian

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ewolucjoniści to sekciarze, dokladne tacy sami jak ich religijne odpowiedniki, z tą róznicą, że wierza we wlasne teorie, a znanym przykladem jest słynny "Rottweiler darwinizmu" i wojującego ateizmu -Richard Dawkins. Te pare cytatów z linka z ksiazki-"Sąd nad Darwinem" z wypowiedziami konkretnych uczonych wystarczy by mieć poważne wątpliwosci do teorii ewolucji i jej twórców.

Edited by lemarc

Share this post


Link to post
Share on other sites
Oj Krystianie. :)

Egzoplanet znamy już naprawdę sporo - a wśród nich są takie (Gl 581 c lub d), na których mogą być znośne warunki. Znamy też sporo gazowanych gigantoof, wokół których mogą krążyć duże księżyce, nawet wielkości Ziemi.

 

Poza tym nie byłbym taki pewien, czy poza Ziemią nie ma życia w naszym US. Mars (metan?), Europa (oceany?) to tylko przykłady! Dlatego czekam na wyniki z Phoenix'a. :)

Sam widzisz jaki jesteś wierzacy kreacjonista, wierzący w życie pozaziemskie. Co będzie z Twoja wiarą kiedy nadzieje się nie spełnią? Lepiej nie zakladaj że cos powinno być tam gdzie ci się wydaje, tylko czekaj cierpliwie na wyniki nie uprzedzając faktów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie mnie jest rozstrzygać, dlaczego do takich publikacji dotarłeś.

Tutaj masz pierwsze z brzegu przykłady znalezione w sieci:

http://creationism.org.pl/ksiazki/polskie

http://creationism.org.pl/ksiazki/angielskie

 

:)

 

Słabo Benedykcie, słabo!

Jeśli Twa wiedza opiera się na tych bajeczkach to... bardzo mi przykro, ale jest zerowa!

Przytoczyłeś same książki popularnonaukowe o tendencyjnej zawartości!

Nie podałeś żadnych papierów!

W większości nie są one napisane przez naukowców, tylko przez dewotów, którzy koniecznie chcą wytknąć wszelkie 'nieznane' w nauce jako 'wielkie wtopy', które podważają sens istnienia całej teorii, gdy tymczasem wcale tak nie jest. :P

 

Niezorientowanego odbiorcę w wielu przypadkach bardzo łatwo w ten sposób 'zakręcić' (coś na styl Stowarzyszenia Płaskiej Ziemi :szczerbaty: - między innymi dlatego strona FEA nadal przyciąga taką oglądalność :P ). Znacznie gorzej już, gdy jakiś naukowiec napisze kontrpublikację/odpowiedź na postawione tezy.

 

Wśród tego, co podałeś zdecydowanie najlepsza i najbardziej naukowo napisana jest Darwin's Black Box: The Biochemical Challenge to Evolution, autorstwa Michael J. Behe, która opisywała (w sposób skrajnie tendencyjny, w co chyba nikt nie wierzy) 'znane i nieznane' biochemii lat 90. (dziś sporo z tego 'nieznanego' zamieniło się w 'znane', a to między innymi dzięki rewolucji w astrobiologii od czasów ALH84001, którego badano już PO publikacji tej książki).

Niestety, w tej książce Behe robi wiele błędów logicznych, które dziś, 10 lat później, są szczególnie wyraźne. Świetnie zauważył to profesor Jerry Coyne, jedna z większych postaci dzisiejszej biologii.

Jego odpowiedź na książkę Behe'go można przeczytać o tutaj:

http://www.simonyi.ox.ac.uk/dawkins/WorldO...ox/nature.shtml

szczególne świetne jest odwołanie do trombiny!

 

Dobra kontrrecenzja - znów napisana przez biochemika - jest o tutaj:

http://www.cbs.dtu.dk/staff/dave/Behe.html

 

Ponadto - książka Behe'go dokonała swoistego rozłamu w 'świecie' kreacjonistów. Behe przyznaje, że ewolucja jest możliwa na poziomie molekularnym (sic! brzmi to jak zaprzeczenie całej idei książki i samemu sobie!), co spowodowało, że wielu 'twardogłowych' kreacjonistów wyklęło Behe'go z raju w wersji 'intelligent design'. Ponoć uważany jest za kreta...

 

Mnie z mojej strony zastanawia jedno - czemu kreacjoniści nie publikują się profesjonalnych żurnalach? Czemu tylko piszą książeczki dla szarego odbiorcy, a unikają jak ognia naukowej krytyki? Behe w swojej książce wydaje się sugerować, że istnieje wśród naukowców pewna konspiracja - że chcą ukryć pewne fakty i wciskać kit opinii publicznej. A ja powiem tak - w przypadku nauk podstawowych - naukowiec jest bardzo sprzedajny! :szczerbaty: Za doniosłe odkrycie sprzedałby teorię/prawo/itp 'stworzone' przez jego supervisora/nauczyciela/najlepszego kolegę z labu! Taka jest prawda! Bardzo często się to zdarza! (Ja też tak bym zrobił :P ).

 

Podsumowując: Benedykcie - rozpocznij od Biochemii Stryera. Jest całkiem dobrze i przystępnie napisana. Bez tego naprawdę daje się Tobie wciskać kity, takie jak w linkach, które mi podałeś.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście że istnieje życie w kosmosie, i to nawet w postaci bardzo rozwiniętych form. Przez parę godzin było na księżycu, teraz krąży wokół Ziemi w postaci załogi ISS.

 

A tak na poważnie:

 

Gdy odkryjemy życie w kosmosie - powiemy że jest

Gdy nasze sondy przebadają wszechświat od końca do końca i zajrzą nawet za najdalszego kwazara, a okaże się że nie ma - powiemy że nie ma

 

A teraz po prostu skromnie powinniśmy powiedzieć "nie wiemy czy jest czy nie ma". Po prostu zbyt mało faktów znamy aby o tym dyskutować na poważnie. Chyba że siedzimy przy :Beer:

 

a teraz o ewolucji:

Dlaczego kreacjonizm jest taki ekspansywny: polecam książeczkę "Na bezdrożach ewolucji" J.W.G. Johnson, wyd. MICHALINEUM 1989 z przedmową nieocenionego :D pana M. Giertycha (tak, tak, tego Europosła , zresztą z wyksztalcenia dendrologa). Aby wytropić pseudonaukę, nadinterpretację, przeinaczanie faktów czy w końcu zwykłe oszustwa którymi często - gęsto podpierają się głosiciele kreacjinizmu trzeba na prawdę dobrze orientować się w kilku dziedzinach: geologii, paleontologii, biologii molekularnej, genetyce i jeszcze paru innych. Łatwiej jest przyjąć zgrabnie napisany stek bzdur niż go krytycznie przeczytać.

 

Dlaczego ewolucjonizm jest tak atakowany: ponieaż zapis kopalny jest pełen dziur a poza tym jak powyżej - żeby dobrze zrozumieć teorię ewolucji (ale również być świadomym że nie jest doskonała a raczej pelna dziur) musimy dobrze orientować się w kilku dziedzinach i. t. d., i. t. d.

 

Summa sumarum: oddajmy cesarzowi co cesarskie a bogu co boskie. Niech każdy wierzy w co chce byle nie zmuszał innych do przejścia na jego wiarę. Prawdy pewnie do końca nie poznamy więc po co sobie niszczyć na tym nerwy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sam widzisz jaki jesteś wierzacy kreacjonista, wierzący w życie pozaziemskie. Co będzie z Twoja wiarą kiedy nadzieje się nie spełnią? Lepiej nie zakladaj że cos powinno być tam gdzie ci się wydaje, tylko czekaj cierpliwie na wyniki nie uprzedzając faktów.

 

Hmm, ależ tego wcale nie napisałem!

 

Poza tym, jest taka jedna rzecz - naukowcy (albo i takie owcy jak ja) niczego nie biorą na 'wiarę'.

Chcieliby, by coś takiego było - ale jeśli tak nie będzie - no to cóż!

Przynajmniej jest wynik negatywny, który też jest wynikiem! To jest właśnie ta różnica pomiędzy kreacjonistą, który powie ci, że 2+2=5 choćby nie-wiem-co, a naukowcem, który przyzna się do błędu, że jego teoria 2+2=5 jest nieprawdłowa (co się bardzo często zdarza przecie!). (No chyba, że się nazywa Fred Hoyle).

Dlatego też czekam na wyniki z Phoenix'a, które mogą być naprawdę ciekawe - szczególnie podejrzewana obecność związków organicznych.

 

:szczerbaty:

Edited by kanarkusmaximus

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobra dobra, kanarkusie, jak zwał, tak zwał. Ja tez mam teorie na temat Marsa i "chciałbym", czyli wierzę że się potwierdzi.

Edited by lemarc

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dobra dobra, kanarkusie, jak zwał, tak zwał. Ja tez mam teorie na temat Marsa i "chciałbym", czyli wierzę że się potwierdzi.

 

A cóż to za teoria?? Każda teoria, która czeka na potwierdzenie, jest bardzo ważna! :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest bardzo prosta. Obecnosc wody na Marsie (tudzież na innych cialach U.S) nie gwarantuje tam życia w najprostszej nawet postaci, poniewaz materia nie ma właściwości samoożywiajacych i podtrzymujacych ten stan. Pogląd przeciwstawny opiera się na analogiach ziemskich, ktore są wyjatkiem w promieniu wielu lat świetlnych i mam nadzieję że się nie potwierdzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sam widzisz jaki jesteś wierzacy kreacjonista, wierzący w życie pozaziemskie. Co będzie z Twoja wiarą kiedy nadzieje się nie spełnią? Lepiej nie zakladaj że cos powinno być tam gdzie ci się wydaje, tylko czekaj cierpliwie na wyniki nie uprzedzając faktów.

Lemarc na wyniki w 100% potwierdzające obecność życia na innej planecie nikt nie doczeka ani my, ani nasi potomkowie

zanim jakakolwiek sonda dotrze do najbliższej planety poza słonecznej, ziemia najprawdopodobniej przestanie istnieć. Jedynym faktem potwierdzającym istnienie życia Poza ziemskiego, będzie wylądowanie UFO w centrum jakiejś stolicy w godzinach szczytu

 

co do marsa to masz racje obecność wody nie przesądza o istnieniu życia, lecz w jakiś sposób materia uległa ożywieniu na naszej planecie więc czemuż nie miałoby to nastąpić na innej

Edited by krystian_koza

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czekamy na badania w naszym ukladzie (Fenix) O dalszych obiektach to se mozemy tylko pomarzyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może gdzieś w kosmosie istnieje prymitywne życie ( bakterie :szczerbaty: ), ale jeżeli ma istnieć jakiś twór cywilizowany który dysponuje technologią podróżowania z prędkością światła to dawno by nas znaleźli.

Choć to w teorii możliwe, ale w praktyce już nie. Przecież obce inteligętne życie chyba nie rzuci 100% kosztów w badanie kosmosu, bo tak jak u nas chyba i u nich też powinny być jakieś klęski.

Jedynym faktem potwierdzającym istnienie życia Poza ziemskiego, będzie wylądowanie UFO w centrum jakiejś stolicy w godzinach szczytu

 

Co do tego to latające spodki są w.g. mnie pochodzenia ziemskiego.

Chociaż ostatnio też myślę na teorią ziemskiego ZOO. :Boink:

Share this post


Link to post
Share on other sites
poniewaz materia nie ma właściwości samoożywiajacych

 

Czy aby nie chodziło Tobie o koncepcję zwaną kiedyś bodajże 'vis vitalis' ? Tak to zrozumiałem.

Jeśli tak, to proponowałby rzucić okiem na 'antyczne' wręcz doświadczenie Wohlera z 1828 roku...

 

A co z pojęciem 'syntetycznego życia'?? Słyszeliście o tym? Z wirusami ponoć już się udało...

http://www.cnn.com/2007/TECH/science/08/20...e.ap/index.html

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Our picks

    • Pracownia astrofotografii Astrography.com wesprze polską edycję Astronomy Picture Of the Day
      Niedługo polska edycja Astronomy Picture Of the Day będzie świętowała trzecie urodziny. Przez trzy lata eksperci największych polskich portali zajmujących się tematyką astrofotografii amatorskiej Astropolis,
        • Love
        • Like
      • 8 replies
    • Zdjęcie Czarnej Dziury - dzisiaj o 15:00
      Pamiętajcie, że dzisiaj o 15:00 poznamy obraz Czarnej Dziury. Niezależnie od tego, jak bardzo będzie ono spektakularne (lub wręcz przeciwnie - parę pikseli), trzeba pamiętać, że to ogromne, wręcz niewyobrażalne, osiągnięcie cywilizacji. Utrwalić coś tak odległego i małego kątowo, do tego wykorzystując mega sprytny sposób (interferometria radiowa), ...no po prostu niewyobrażalne. EHT to przecież wirtualny teleskop wielkości planety. Proste?
        • Love
        • Like
      • 144 replies
    • Amatorska spektroskopia supernowych - ważne obserwacje klasyfikacyjne
      Poszukiwania i obserwacje supernowych w innych galaktykach zajmuje wielu astronomów, w tym niemałą grupę amatorów (może nie w naszym kraju, ale mam nadzieję, że pomału będzie nas przybywać). Odkrycie to oczywiście pierwszy etap, ale nie mniej ważne są kolejne - obserwacje fotometryczne i spektroskopowe.
        • Like
      • 4 replies
    • Odszedł od nas Janusz Płeszka
      Wydaje się nierealne, ale z kilku źródeł informacja ta zdaje się być potwierdzona. Odszedł od nas człowiek, któremu polskiej astronomii amatorskiej możemy zawdzięczyć tak wiele... W naszym hobby każdy przynajmniej raz miał z nim styczność. Janusz Płeszka zmarł w wieku 52 lat.
        • Sad
      • 167 replies
    • Małe porównanie mgławic planetarnych
      Postanowiłem zrobić taki kolaż będący podsumowaniem moich tegorocznych zmagań z mgławicami planetarnymi a jednocześnie pokazujący różnice w wielkości kątowe tych obiektów.
      Wszystkie mgławice na tej składance prezentowałem i opisywałem w formie odrębnych tematów na forum więc nie będę się rozpisywał o każdym obiekcie z osobna - jak ktoś jest zainteresowany szczegółami bez problemu znajdzie fotkę danej mgławicy na forum.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 29 replies
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.