Jump to content
Mithoo

Kosmici - czy istnieją i jacy mogą być?

Recommended Posts

15 godzin temu, ekolog napisał:

bla bla

a Ty ciągle swoje. Już to omawialiśmy https://astropolis.pl/topic/42383-podróże-międzygwiezdne-ciekawy-artykuł/

Interpretacja na podstawie Ziemskich doświadczeń i wiedzy dzisiejszej jest totalną bzdurą.

Mentalnie jesteś w XIX wieku - "...niemożliwe żeby ciało cięższe od powietrza latało..." itp

 

Andrzej

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja czy Frank? ;)

Jak się patrzy na czarny wykres (liczba osobników) to widać, że jedyny udany przebieg zachodzi gdy przyrost naturalny ustabilizują na poziomie 0.

Czyli jakoś wymuszą lub życie wymusi efekt jakby obowiązywał model rodziny 2+2 (o ile są 2-płciowi) czyli karano za więcej dzieci.

W tym kontekście chyba Chiny są dość przyjazne dla przyszłości ludzkości (potrafią jak chcą kontrolować przyrost) choć - z drugiej strony - na razie to one właśnie podgrzewają klimat spalając aż połowę spalanego węgla.

Tak czy siak ci naukowcy wykazali, że problem tak zwanej "bomby demograficznej" musi uderzać w każdą niefrasobliwą rozrodczo cywilizację.

 

Przyrost naturalny nawet niewielki (niechby tylko 0.05%) po latach daje gigantyczne liczby osobników - ważyłyby więcej niż ... cała planeta :)

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 minut temu, ekolog napisał:

Ja czy Frank? ;)

frank jako żałosny przedstawiciel pseudonauki może sobie pisać co chce ale ty jeżeli już musisz to wrzucać to do innego wątku a nie tu, gdzie poważnie dyskutujemy o problemie życia pozaziemskiego :)

Edited by szuu
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sam osobiscie uwazam ze bezapelacyjnie gdzies istnieje zycie . Nie jest mozliwe zebysmy byli tylko my i nasza Ziemia za duzo jest miejsc we wszechswiecie aby istniala tylko nasza planeta . Moze gdzies nie potrzebuja ci co zamieszkuja inne swiaty akurat tego samego co my . Moze nie musza oddychac moze nie musza jesc pic moze nie umieraja tego nie wiemy . Mysle ze wielkim szczesciem bedzie jezeli kiedykolwiek sie dowiemy czy gdzies cos lub ktos zyje .

Share this post


Link to post
Share on other sites

4 miliardy 510 milionów lat temu po zderzeniu z innym ciałem niebieskim z pra-Ziemi i owego ciała powstała para Ziemia i Księżyc.
Nowe badania wykazują, że zaledwie 40 milionów lat później inny obiekt, wielkości Księżyca zahaczył o Ziemię i rozsypał się w chmurę ciekłego żelaza i innej materii, która opadała potem jako nietypowy grad.
W wodzie powstawały z tego tlenki żelaza, a uwolniony wodór nasycał sobą atmosferę. Pod nasyconą wtedy wodorem atmosferą łatwiej mogły powstawać związki organiczne, które ostatecznie dały RNA.
Wspomniany deszcz metalowy znalazł odzwierciedlenie w rozkładzie metali w powierzchniowych warstwach naszej planety.

Dyskusja trwa nad drogą dojścia do RNA.
Pokazano już wcześniej jak mogła powstawać ryboza, ale nie potrafiono wyjaśnić, jak mogły nagromadzić się niektóre z wyjściowych składników - wysoce reaktywne małe cząsteczki formaldehydu, aldehyd glikolowy i aldehyd glicerynowy.
Reakcje wywołane przez światło pioruna i ultrafioletowe (UV) mogły wytworzyć takie związki ale raczej nie koncentrować ich odpowiednio dużo.

"teraz znaleziono możliwe rozwiązanie, które opiera się na najnowszych pracach sugerujących, że wczesna Ziemia miała cykl mokro-suchy. Na podstawie dowodów z maleńkich, prawie niezniszczalnych kryształów mineralnych zwanych cyrkonami naukowcy sądzą, że suchy teren była czasami oblewany deszczem.
...
Dwutlenek siarki, który z wulkanów na wczesnej Ziemi, reaguje z formaldehydem, wytwarzając związek zwany hydroksymetanosulfonianem (HMS).
W czasie suszy HMS zgromadziłby się na lądzie. Reakcja odwrotna następowałaby wolniej, regenerując formaldehyd.
Potem, gdy nadeszły deszcze, mogły one spłynąć stałym strumieniem w kałuże i jeziora, gdzie mogłyby reagować tworząc inne małe cząsteczki organiczne niezbędne do budowy RNA.
Podobne procesy mogłyby zapewnić stałą podaż aldehydu glikolowego i aldehydu glicerynowego"


Powstanie innych związków potrzebnych do powstania RNA też jest dyskutowane i pojawiają się sensowne wyjaśnienia.

Kryształy cyrkonu są bardzo wytrzymałe i dlatego dobre jako potencjalna przechowalnia substancji.
Znaleziono cyrkony datowane na 4,1 miliarda lat temu, które zawierają drobiny grafitowego węgla z kombinacją izotopów węgla sugerującą biologiczne pochodzenie.


Niektóre z najstarszych fragmentów mineralnych planety, też cyrkonowe, niedawno wydobyte ze skał w australijskim Jack Hills. zawierają chemiczne wtrącenia, które sugerują, że wczesna Ziemia była wystarczająco chłodna, by mieć płynną wodę.

Wiecej:
https://www.sciencemag.org/news/2019/01/how-ancient-cataclysm-may-have-jump-started-life-earth

 

Artykuł jest sporą "nowinką" i bazuje nawet na jeszcze nie opublikowanych wynikach badań.

Skoro droga do życia na Ziemi zaczyna być zrozumiała w coraz dokładniejszych szczegółach to trudno zakładać, że daleko w kosmosie nie mogła zajść podobna historia.

Pozdrawiam

p.s.

Linkuję zdjęcie pozostałości po matach drobnoustrojów zwane stromatolitami z wczesnych etapów życia - w Zatoce Rekina w Australii oraz zdjęcie cyrkonów.

Hamonogram daję jako załacznik bo nie daje się linkować.

 cs_0111N_stromatolites_1280x720.jpg?itok

 

 cs_0111N_JackHills_1280x720.jpg?itok=cY6

 

 

harmon.jpg

Edited by ekolog
  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Statek kosmiczny będzie miał dziewięć przyrządów w celu rozwiązania aktualnych zagadek i oceny, na ile księżyc nadaje się dla życia.

Polata zaledwie 25 kilometrów na powierzchnią Europy dajac też "fantastyczne obrazy" według opinii Christina Richey pracownika naukowego portalu Europa Clipper.

więcej:

https://www.space.com/43155-uropa-clipper-mission-speeding-toward-review.html

 

Jeśli znajdziemy tam życie ale nie zawleczone tam w bryle lodu wybitej kiedyś z Ziemi (to najskuteczniejszy sposób przenoszenia życia z tego co kiedyś czytałem - chyba nawet tu na forum lub w materiale linkowanym z forum) to stanie się praktycznie pewne, że życia powstają "względnie łatwo"  - przynajmniej przy żółtych karłach - więc i cywilizacje muszą istnieć licznie w kosmosie;  na co którejś z planet z życiem. Ewolucja pewnikiem i tam "nagradza przeżyciem" mutacje ku gatunkom inteligentniejszym.

 

Pozdrawiam
Link do grafiki:

aHR0cDovL3d3dy5zcGFjZS5jb20vaW1hZ2VzL2kv 

 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, ekolog napisał:

to stanie się praktycznie pewne, że życia powstają "względnie łatwo"  - przynajmniej przy żółtych karłach

Całkiem możliwe.

 

 

2 godziny temu, ekolog napisał:

więc i cywilizacje muszą istnieć licznie w kosmosie;  na co którejś z planet z życiem.

…ale od tej optymistycznej implikacji odwiódł mnie niedawno ciekawy artykuł (nie potrafię teraz znaleźć odnośnika). Postulowano tam, że każdy z kilku kroków milowych, które skończyły się na naszej cywilizacji (powstanie prostych replikatorów, powstanie eukariontów, powstanie wielokomórkowców, i wreszcie świadomości+języka+chwytnych manipulatorów-kończyn) jest wykładniczo mniej prawdopodobny od poprzednika. Konkluzja: być może spory odsetek ziemiopodobnych planet (albo i wszystkie) jest pokryty (czy też zakażony?) niezbyt ciekawą, jednokomórkową breją — ale ze zwierzętami i cywilizacjami może być słabiutko.

  • Love 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

start najwcześniej 2023, podróż 3 do 6 lat - no to sobie jeszcze poczekamy...

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, ekolog napisał:

to stanie się praktycznie pewne, że życia powstają "względnie łatwo"  - przynajmniej przy żółtych karłach - więc i cywilizacje muszą istnieć licznie w kosmosie;

Otóż właśnie NIE.

 

Nie tak dawno był ciekawy popularnonaukowy artykuł w "Świecie nauki", konkretnie w tym numerze https://www.swiatnauki.pl/19,264.html

pod tytułem "Samotność w Drodze Mlecznej". Autor słuszenie zauważa, że o ile życie na Ziemi powstało dość wcześnie (3.5 mld lat temu, a może nawet 4.1 mld lat - przy wieku Ziemi 4.6 mld lat), to przez kolejne 3 mld nie potrafiło z wyjść poza jednokomórkowce. Złożone organizmy to ostatnie 500 mln lat, a istoty zdolne do zbudowania cywilizacji technicznej - 100 tys lat, przy czym czas trwania samej cywilizacji technicznej to może 70 ostatnich lat i nie wiadomo jak długo jeszcze trwać będzie.

Wprawdzie zawsze przestrzegam przed wysuwaniem jakichkolwiek wniosków ilościowych z pojedynczej obserwacji - jednak zważywszy, że w każdej sekundzie przez jakieś 3 mld lat, odbywały się tryliony prób wyjścia poza jednokomórkowość i wszystkie z wyjątkiem jednej zakończyły się niepowodzeniem skłania do bardzo dużej powściągliwości w rzucaniu twierdzeniami jak to dużo inteligentnych kosmitów wokoło nas.

 

Pzdr,

Gajowy

Edited by Gajowy
  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, WielkiAtraktor napisał:

…ale od tej optymistycznej implikacji odwiódł mnie niedawno ciekawy artykuł (nie potrafię teraz znaleźć odnośnika). Postulowano tam, że każdy z kilku kroków milowych, które skończyły się na naszej cywilizacji (powstanie prostych replikatorów, powstanie eukariontów, powstanie wielokomórkowców, i wreszcie świadomości+języka+chwytnych manipulatorów-kończyn) jest wykładniczo mniej prawdopodobny od poprzednika. Konkluzja: być może spory odsetek ziemiopodobnych planet (albo i wszystkie) jest pokryty (czy też zakażony?) niezbyt ciekawą, jednokomórkową breją — ale ze zwierzętami i cywilizacjami może być słabiutko.

Czytujemy ten sam naukowy bełkot ;-)

 

Pzdr,

Gajowy

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fabularyzowany kontakt dwóch cywilizacji kosmicznych....

 

  • Haha 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 29.01.2019 o 20:58, Gajowy napisał:

Wprawdzie zawsze przestrzegam przed wysuwaniem jakichkolwiek wniosków ilościowych z pojedynczej obserwacji (...)

Co więcej, ta pojedyncza obserwacja jest "zbiasowana" - żeby zaobserwować powstanie inteligentej formy życia (albo życia w ogóle), potrzeba inteligentnej formy życia. Jeśli my sami widzimy, że jesteśmy, ale aby móc to zaobserwować, musieliśmy zaistnieć, to fakt, że jesteśmy nie niesie ze sobą żadnej ilościowej informacji na temat prawdopodobieństwa, że poza nami jeszcze ktoś taki we Wszechświecie istnieje.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niemniej każdy z tych etapów (powstanie prostego życia; powstanie życia wielokomórkowego; powstanie istot porównywalnie inteligentnych z nami) nie był niemożliwy na gruncie "zasad", które rządzą substancjami tego wszechświata. Dziś obstawiamy mechanikę kwantową i OTW.

 

Zatem każdy z tych etapów, w kontekście tych zasad, można rozpatrywać jako jakoś prawdopodobny.
Niechby jedna centylionowa (to kolosalnie malutka szansa).

 

Potem te prawdopodobieństwa się ("mniej więcej") mnoży i wychodzi finalne jeszcze znacznie mniejsze ale jakieś (określone) dla zaistnienia drugich (niż my) istot inteligentnych. Na przeciętnej/statystycznej planecie (niechby w strefie z możliwą ciekłą wodą na powierzchni rozpatrywano).

 

Co prawda obecnie przypuszcza się, że nasz wszechświat ma skończoną objętość ale do niedawna i nadal naukowcy nie wykluczają, że może mieć objętość nieskończoną (wtedy wielki wybuch byłby tylko wielkim rozgęszczaniem nieograniczonej "substancji/przestrzeni/itp").


Jakby to się potwierdziło (i mamy nieskończoną liczbę planet) to twierdzenie, że możemy być jedynymi inteligentnymi istotami we wszechświecie byłoby bardzo słabiutkie ;)

 

Jeśli wszechświat jest przeogromny (to rzecz gustu ale załóżmy) choć skończony to, moim zdaniem, raczej można zakładać, że cywilizacje pojawiają się niezwykle daleko od siebie niż raz jeden tylko. Też smutne.


pozdrawiam

Edited by ekolog

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli my istniejemy, to równie dobrze, żeby nie powedzieć zwyczajnie, istnieją inne formy życia gdzieś tam - przecież prawa fizyki są powszechne (?) . Życie nie może być czymś wyjątkowym, skoro my istniejemy - nie przy tej ilości widzialnej materii, która nawet, co prawda to prawda, jest od siebie istotnie odizolowana. Ograniczenia poznawcze wynikające z rozmiarów przestrzeni i prędkości rozchodzenia się informacji, są tylko i wyłącznie ograniczeniami, które, co najgorsze,  mogą być nie do przeskoczenia za naszej i przyszłych egzystencji.

(Tak sobie myślę, że ludzkość, kiedyś..., w bardzo dalekiej przyszłości, wyśle teleporty w Wszechśiwat z założeniem, że skorzysta  z nich za  tys. albo mln. lat i wtedy będzie mogła ich uzywać ich jako bram do innych miejsc, (no chyba,  że Einstein się mylił i zabieg ten okaże się nie potrzebny), i wtedy pokona barierę znacznych odległośći ;)  i  dowie się wszystkiego - no.. może prawie wszystkiego).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale się rakiem wycofujesz :icon_cool:

2 godziny temu, ekolog napisał:

Jakby to się potwierdziło (i mamy nieskończoną liczbę planet) to twierdzenie, że możemy być jedynymi inteligentnymi istotami we wszechświecie byłoby bardzo słabiutkie

Byłoby, ale nikt z nas tak nie twierdził. Podaliśmy jedynie w wątpliwość to nadoptymistyczne:

 

Cytat

więc i cywilizacje muszą istnieć licznie w kosmosie;  na co którejś z planet z życiem.

 

Nie muszą licznie, i pewnie raczej na co miliardowej niż co setnej…

 

2 godziny temu, ekolog napisał:

Co prawda obecnie przypuszcza się, że nasz wszechświat ma skończoną objętość

Masz jakieś linki? Nie pamiętam, żebym trafił na takie przypuszczenie w obecnej literaturze (a raczej: „może skończony, może nieskończony”).

Edited by WielkiAtraktor

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spokojnie ja już znalazłem kosmitów. Cały czas byli w zarządzie firmy mają Kosmiczne pensje, nierealne plany i wydaje im się że wszystko da się załatwić jednym człowiekiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@WielkiAtraktor

Pamiętałem to chyba z jakiegoś starszego Świata Nauki ale na pewno z pewnej dyskusji ze Zbyszkiem (ZbyT), do którego (informacji) mam zaufanie.
Znalazłem ją - napisał:  "nasz Wszechświat prawdopodobnie jest płaski i ma skończoną objętość. "


Faktyczne dziś angielska wikipedia przedstawia stanowisko takie jak napisałeś (nie wiadomo).

To tym lepiej dla mojego przykładu, który stanowił polemikę z Piotrkiem.
Jest zatem większa szansa, że kiedyś się to wyjaśni na korzyść hipotezy o nieskończonej objętości i zakładanie możliwości nieistnienia drugiej cywilizacji w kosmosie będzie zdecydowanie nieracjonalne.

Ja nie polemizowałem z tezami Gajowego (które wydają mi się słuszne) tylko pokazałem, że bardzo małe prawdopodobieństwa (kaskadowo obniżajace szanse) to też jest coś konkretnego mimo, że małego.
I zgadzam się oczywiście że może cywilizacje pojawiają się nawet nie na co miliardowej planecie (taki przykład podałeś) tylko na co bilionowej.

Można nawet ograniczać się do liczenia tylko tych co mają szanse na ciekłą wodę na powierzchni.

Wtedy nawet nie każda galaktyka miałaby jedną cywilizację, tylko co druga-trzecia itp.

Od tak dalekich to nigdy raczej nic nie "usłyszymy"; choć kto wie (może coś mogliby zrobić?).

Pozdrawiam

 

Edited by ekolog

Share this post


Link to post
Share on other sites

nieskończony Wszechświat jest bardzo fajny bo pozwala odpowiedzieć na wiele pytań. Przede wszystkim muszą w nim istnieć inne cywilizacje, a nawet nieskończenie wiele cywilizacji. Mało tego to musi w nim istnieć nieskończenie wiele cywilizacji identycznych jak nasza, z Ekologiem tworzącym wątki na Astropolis oaz nieskończenie wiele innych różniących się jedynie jakimś drobiazgiem np. inną kolejnością postów w tym wątku

 

pozdrawiam

  • Like 1
  • Haha 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, ZbyT napisał:

nieskończony Wszechświat jest bardzo fajny bo pozwala odpowiedzieć na wiele pytań. Przede wszystkim muszą w nim istnieć inne cywilizacje, a nawet nieskończenie wiele cywilizacji. Mało tego to musi w nim istnieć nieskończenie wiele cywilizacji identycznych jak nasza, z Ekologiem tworzącym wątki na Astropolis oaz nieskończenie wiele innych różniących się jedynie jakimś drobiazgiem np. inną kolejnością postów w tym wątku

 

pozdrawiam

I wtedy obudziłem się zlany potem! :new_shocked:

Share this post


Link to post
Share on other sites
52 minuty temu, bartolini napisał:

I wtedy obudziłem się zlany potem! :new_shocked:

zupełnie niepotrzebnie

starałem się roztoczyć całkiem przyjemną wizję

w nieskończonym Wszechświecie możliwe są dowolnie fantastyczne scenariusze, a właściwie to nie tyle możliwe co konieczne

wyobraź sobie świat, na którym żyje 10 mld. Ekologów lewitujących nad uprawami roślin energetycznych z czerwoną latarką w ręce... i że takich światów jest nieskończenie wiele :)

 

na szczęście Wszechświat nie jest nieskończony bo oznaczałoby to nieskończoną ilość materii, energii itd. Nieskończona grawitacja zgniatałaby wszystko, a nieskończona ilość promieniowania niszczyła materię

 

pozdrawiam

  • Like 1
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, ZbyT napisał:

na szczęście Wszechświat nie jest nieskończony bo oznaczałoby to nieskończoną ilość materii, energii itd. Nieskończona grawitacja zgniatałaby wszystko, a nieskończona ilość promieniowania niszczyła materię

No nie, moment, tak byłoby w statycznym Wszechświecie (i tego dotyczył paradoks Olbersa). Jeśli Wszechświat istnieje skończony czas i wciąż się rozszerza, jak przyjmuje się obecnie, to początkowa (bardzo wysoka) gęstość materii i energii ulega rozrzedzaniu, a w danej chwili dociera do nas energia wypromieniowana przez gwiazdy, galaktyki i pierwotną zupę cząstek z „dość” dużego, ale jednak tylko skończonego (i mającego skończony wiek) Wszechświata obserwowalnego. Więc potencjalnej jego nieskończoności to nie przeszkadza (i istnieniu całych rzeszy Ekologów z latarką i młoteczkiem).

Edited by WielkiAtraktor

Share this post


Link to post
Share on other sites

po pierwsze nieskończony Wszechświat to nawet nie jest hipoteza tylko spekulacje bez żadnych dowodów lub choćby poszlak

po drugie koncepcja nieskończonego Wszechświata wynika z braku zrozumienia pomysłu wielu Wszechświatów będącego interpretacją mechaniki kwantowej. Choć w tym pomyśle dochodzi do gigantycznego powielania Wszechświatów, jednak ich ilość, choć ogromna to jednak jest skończona

po trzecie nieskończony Wszechświat miał sporo czasu by swoją nieskończoną energią wypełnić nasz obserwowalny Wszechświat lub doprowadzić do jego kolapsu

 

paradoks Olbersa tłumaczymy tym, że Wszechświat jest skończony. Miał swój początek i dlatego zawiera tylko skończoną ilość energii ... i koniec. Żadnych nieskończonych Wszechświatów

 

pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

O wątek ożył, ale znów zamiast meritum dryfowanie filozoficzne w szeroki Wszechświat. 

Inne cywilizacje istnieją i wiedzą o nas. Dowody ? Jakie miały by być ? Czy umiemy je sprecyzować ? To także fajne ćwiczenie umysłu. 

 Nie mamy ich i dlatego smarzy sie ten wątek, plus oczywiście zwykła ludzka zrozumiała obawa o śmieszność lub utratę poważania. 

Może warto podejść z innej strony ? Własne zdanie nie deskrydetuje nawet mistrza astrofoto. 

Wątek miał cel ale widać że te obawy nie pozwalają rozwnąć skrzydeł, a niektórzy nawet gromnice w oknie stawiają :flirt:

 

 

Andrzej

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Our picks

    • Zdjęcie Czarnej Dziury - dzisiaj o 15:00
      Pamiętajcie, że dzisiaj o 15:00 poznamy obraz Czarnej Dziury. Niezależnie od tego, jak bardzo będzie ono spektakularne (lub wręcz przeciwnie - parę pikseli), trzeba pamiętać, że to ogromne, wręcz niewyobrażalne, osiągnięcie cywilizacji. Utrwalić coś tak odległego i małego kątowo, do tego wykorzystując mega sprytny sposób (interferometria radiowa), ...no po prostu niewyobrażalne. EHT to przecież wirtualny teleskop wielkości planety. Proste?
        • Love
        • Like
      • 141 replies
    • Amatorska spektroskopia supernowych - ważne obserwacje klasyfikacyjne
      Poszukiwania i obserwacje supernowych w innych galaktykach zajmuje wielu astronomów, w tym niemałą grupę amatorów (może nie w naszym kraju, ale mam nadzieję, że pomału będzie nas przybywać). Odkrycie to oczywiście pierwszy etap, ale nie mniej ważne są kolejne - obserwacje fotometryczne i spektroskopowe.
        • Like
      • 3 replies
    • Odszedł od nas Janusz Płeszka
      Wydaje się nierealne, ale z kilku źródeł informacja ta zdaje się być potwierdzona. Odszedł od nas człowiek, któremu polskiej astronomii amatorskiej możemy zawdzięczyć tak wiele... W naszym hobby każdy przynajmniej raz miał z nim styczność. Janusz Płeszka zmarł w wieku 52 lat.
        • Sad
      • 163 replies
    • Małe porównanie mgławic planetarnych
      Postanowiłem zrobić taki kolaż będący podsumowaniem moich tegorocznych zmagań z mgławicami planetarnymi a jednocześnie pokazujący różnice w wielkości kątowe tych obiektów.
      Wszystkie mgławice na tej składance prezentowałem i opisywałem w formie odrębnych tematów na forum więc nie będę się rozpisywał o każdym obiekcie z osobna - jak ktoś jest zainteresowany szczegółami bez problemu znajdzie fotkę danej mgławicy na forum.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 22 replies
    • SN 2018hhn - "polska" supernowa w UGC 12222
      Dziś mam przyjemność poinformować, że jest już potwierdzenie - obserwacja spektroskopowa wykonana na 2-metrowym Liverpool Telescope (La Palma, Wyspy Kanaryjskie). Okazuje się, że mamy do czynienia z supernową typu Ia. Poniżej widmo SN 2018hhn z charakterystyczną, silną linią absorpcyjną SiII.
        • Thanks
        • Like
      • 11 replies
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.