Skocz do zawartości

Promowane odpowiedzi

wimmer    3258
Napisano (edytowane)

Zauważyłem, że temat zanieczyszczenia powietrza mocno przewija się mniej więcej od kilku miesięcy, czy roku. Ostatnio w radio, TV i Internecie mnóstwo doniesień o przekroczonym ileś tam razy dopuszczalnym zanieczyszczeniu. Nie przypominam sobie, żebym choć ze 2 lata temu słyszał ostrzeżenia czy doniesienia o tym. Wygląda to jak silne lobby wykorzystania innej energii niż węglowa, np: atomowej. Ale to dobrze, bo jak wiadomo z produkcją energii jesteśmy żenująco w tyle na tle krajów UE.
Nie sądzę jednak, żeby to się szybko poprawiło. Nadal jesteśmy pod wpływem terroru psychicznego związanego z Czarnobylem i żyjemy w świecie bajek o tamtejszej katastrofie. To się nie zmieni w ciągu najbliższych 40-50 lat. Na hasło "elektrownia atomowa" 90% ludzi myśli "Wybuchnie jak w Czarnobylu". Nadal zachowujemy się (jako społeczeństwo) jak ludzie przekonani o tym, że elektrownie atomowe buduje się po to, żeby wybuchały i skażały świat.

Edytowane przez wimmer
  • Lubię 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Fotosnajper 12    178

Witam. Nie musi być o polityce, ale czasami inaczej się nie da. Dlaczego wycofano zwykłe żarówki? Oszczędzanie energii? Nie! Ochrona środowiska? Nie! Koszt produkcji zwykłej żarówki to ok. 60gr. Koszt produkcji "enegrooszczędnej" 5zł? 10zł? Ile w energooszczędnej ciekawych pierwiastów nikomu nie potrzebnych? Cała tablica Mendelejewa. A w żarówce co? A no proszę państwa wolfram. Kopalina, której będzie corac mniej, a potrzebna jest zbrojeniowcom. Niestety, na atom też już za późno. Przespaliśmy dobry czas, tak jak kopalnie przespały czas dobrych zysków aby zmodernizować się. Kopaliny atomowej jest coraz mniej, a ta która jest bardziej potrzebna jest do innych "ważniejszych strategicznie" celów. Polski węgiel nie jest zły. W brew pozorom kopalnie polskie są wysoko metanowe, a to oznacza węgiel bardzo dobrej jakości. Ale aby to wydobyć na powierzchnię potrzeba technologii. Nowych i modernizacji tego co jest, a nie nabijania kasy prezesikom. Dlatego do kotła wędruje kiepski węgiel czeski, albo ze wschodu. Kufajka, płyty wiórowo-cementowe o zawartości wszelakiej, płyty osb. To się pali stosunkowo długo, więc "ekonomicznie". Ech...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Piotrek Guzik    3634

Zauważyłem, że temat zanieczyszczenia powietrza mocno przewija się mniej więcej od kilku miesięcy, czy roku. Ostatnio w radio, TV i Internecie mnóstwo doniesień o przekroczonym ileś tam razy dopuszczalnym zanieczyszczeniu.

 

Od kilku lat jesienią i zimą jest o tym temacie sporo w mediach, przy czym z roku na rok coraz więcej, ale to raczej kwestia coraz większej świadomości społecznej.

 

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Piotrek Guzik    3634

A ja się zastanawiam dlaczego ostatnio tak bardzo pogorszyła się u nas jakość powietrza? Przecież od dziesięcioleci ludzie palą węglem. Kiedyś nie było wyboru a mimo to powietrze było czyste. W ostatnich latach masa ludzi przeszła na ogrzewanie gazowe czy inne, do tego większość domów jest już ocieplona, więc spalanie węgla powinno mocno spaść. Dlaczego jest coraz gorzej? Czy to na pewno wina ogrzewania?

 

Czy na pewno było czyste? Jednym z moich najsilniejszych wspomnień z czasów dzieciństwa (lata 90te) związanych z zimą jest charakterystyczny "dymowy" zapach mrozu ;).

  • Lubię 5

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
szuu    3560

Kopaliny atomowej jest coraz mniej

 

ależ wprost przeciwnie, kopaliny atomowej jest coraz więcej.

nawet pomijając klasyczne złoża, jest niezły zapas "odpadów", które najprościej było wyrzucić ale teraz są plany żeby wykorzystać je w innego rodzaju reaktorach. dodatkowa korzyść: po wyciągnieciu z nich pozostałej energii odpady będą jeszcze mniej promieniotwórcze. zapasy wystarczyłyby na setki lat.

 

a co ciekawsze, trwają eksperymenty nad pozyskiwaniem uranu z wody morskiej.

oczywiście jest go tam procentowo bardzo mało ale nawet bardzo mało uranu to bardzo dużo energii.

ogólnie jest go tyle, że mógłby zaspokoić potrzeby energetyczne świata przez setki tysięcy lat - więc to jak gdyby energia odnawialna tyle że niezależna od warunków geograficznych i pogody

 

http://www.forbes.com/sites/jamesconca/2016/07/01/uranium-seawater-extraction-makes-nuclear-power-completely-renewable/

  • Lubię 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ANowak    908

"O godzinie piątej stacja Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska przy ulicy Jagiellońskiej w Kielcach zanotowała rekordowe stężenie pyłu zawieszonego PM10, który wynosił w Kielcach 626 mikrogramów na metr sześcienny." Prezydent miasta Kielce zarządził bezpłatną komunikację miejską z powodu smogu. Obecnie 191 um/m^3 PM2.5. Można się bać? :(

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Behlur_Olderys    946
Napisano (edytowane)

Fotosnajper, nie przesadzałbym z tym wolframem. Tablica Mendelejewa to jest teraz w smartfonach, i zaskoczę Cię, wiele z tych pierwiastków jest rzadszych i droższych, niż wolfram.

Poza tym teraz żarówki można kupić LED-owe, i nikt nie powie, że to nie jest krok technologii do przodu w stosunku do żarówek, bo pobierają 10x mniej mocy przy żywotności 50x dłuższej. (estetyczne kwestie związane ze światłem LED to inna bajka).

 

Elektrownia jądrowa to inwestycja na 20-30 lat i ogromne koszty. Trudno sobie wyobrazić, żeby sytuacja polityczna w Polsce była na tyle jednomyślna wobec energii jądrowej, żeby spełnić tak dalekosiężny plan, chociaż optymistycznie trzymam kciuki. Ale to nie odciąży węgla, tylko go uzupełni.

 

Ad rem:

Nie wiem, jak to wszystko wygląda w mniejszych miejscowościach, ale w Krakowie w ogóle nie rozumiem istnienia domków jednorodzinnych w środku miasta, z których kominów wydobywa się dym w kolorach tęczy. Jeśli ktoś jest tak biedny, że nie stać go na porządny węgiel do pieca, to może pora sprzedać dom i przeprowadzić się do bloku? Oczywiście, to bardzo niesprawiedliwe społecznie i nikt się pewnie na to nie zgodzi, ale to rozwiązanie logiczne i optymalne.

BTW: temat smogu dziś we Wiadomościach, coś jest na rzeczy :)

Edytowane przez Behlur_Olderys

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Winter    355

Według mnie nic nie zmieni się na lepsze choć bardzo bym chciał. Bieda umysłowa i społeczna. Ludzie budują nowe domy by później go ogrzewać najgorszym węglem w byle jakim piecu. To jest nonsens.
Jakiś czas temu mieszkałem w innej miejscowości w domu jednorodzinnym i sytuacja wyglądała na wiosnę tak.... a o zimie nie będę wspominał bo szkoda cokolwiek pisać.
Kto zwróci mi pieniądze za brudną elewację, chodnik z kostki, za leczenie i tak dalej ?
Rozmową z sąsiadem do abstrakcja. Nic tylko wrzucić granat :/



comment_HJhPQrlx9oQm7XJDNGdLdJcnKqpxBYcF,w400.jpg

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Ura    415
Napisano (edytowane)

Ja kiedyś w Krakowie się tak nawdychałem nocą w zimie syfu że w głowie mi się kręciło i bałem się jechać samochodem :( musiałem odczekać.

odwykłem od smrodu bo przeniosłem się na wieś, jest trochę lepiej ale i tak widać smog z pobliskiego miasteczka jak wlewa się na pola uprawne.

 

Niestety ludzie myślą tylko portfelem - kasa się ma kalkulować i zgadzać z budżetem i tyle, żadne tam ekologia, czy własne zdrowie, a tym bardziej cudze, niestety. Ale w kraju są niskie zarobki, dodatkowo siła nabywcza waluty jest mizerna, koszty są czasami ogromne bo domy są zdecydowanie za duże i nie ocieplone. Te bogate domy które tu ktoś opisuje mogą być na kredyt - więc to co widać wiele nie mówi o sytuacji i kondycji nabywczej właściciela.

 

Szkoda że drewno opałowe u nas jest takie drogie, bo jak by było tańsze to można by i tak palić, albo pelety drewniane - dymu nie ma z tego prawie wcale, biomasa odrośnie nowa przy odpowiednich nasadzeniach. Najwygodniejsza by była energia elektryczna gdyby była tania a sieci przesyłowe sprawne.

 

Niestety sieci są słabe, energia droga :( dzisiaj miałem braki w energii, wczoraj tak samo - transformatory nie wytrzymują obciążenia.

 

 

Edit: główną przyczyną wg mnie są wygórowane ambicje konsumpcyjne, błąd w organizacji życia, po co takie wielkie domy budować skoro nie ma na to środków na utrzymanie wedle cywilizowanych standardów.

Edytowane przez Ura
  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Fotosnajper 12    178
Napisano (edytowane)

Witam.

 

Szuu, proszę:

http://ecomanager.pl/tor-w-reaktorach-jadrowych-perspektywy/

Nawet za dwieście lat nie dostaniesz "odpadów". System kontroli i wpływania na jednostkę musi być. Dadzą ochłapy.

 

Fotosnajper, nie przesadzałbym z tym wolframem. Tablica Mendelejewa to jest teraz w smartfonach, i zaskoczę Cię, wiele z tych pierwiastków jest rzadszych i droższych, niż wolfram.

Tylko, że nikogo zbytnio nie obchodzi co sobie przykładasz do ucha. Ale jak usłyszysz, że mam atom to zadziała to dokładnie jak hasło "Czarnobyl". Wojsku nie jest potrzebny pierwiastek, który nie ma tam zastosowania. Jak będzie potrzebny to się o to postarają i uwierz, będzie to przejęcie w majestacie prawa. Tak zawsze było, jest i będzie. Sam słynny GPS czym był? Kto go stworzył? Do jakich celów? To, że z niego też korzystamy to nie jest przypadek.

 

Niestety, idziemy do przodu z techniką tym samym sami sobie kopiemy dół.

 

Pozdrawiam.

Edytowane przez Fotosnajper 12

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
astrokarol    163

Tylko proszę nie ekologia.

Ekologia - "nauka o strukturze i funkcjonowaniu przyrody, zajmująca się badaniem oddziaływań pomiędzy organizmami a ich środowiskiem oraz wzajemnie między tymi organizmami" wikipedia

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Ura    415

Nie widzę związku czemu niby nie, jak mi wiadomo Homo sapiens jest częścią Królestwa Zwierząt, a ta jest częścią przyrody, a my wpływamy na środowisko w którym żyjemy dość znacząco, a dodatkowo wpływamy między sobą na habitat innych Homo sapiens - często zwanych sąsiadami :)

świetny przykład - zdjęcie Wintera, ktoś wpływa na jego habitat i niestety powoduje interakcję z przyrodą, Winter się dusi w swoim własnym domu :(

  • Lubię 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Behlur_Olderys    946

Tylko, że nikogo zbytnio nie obchodzi co sobie przykładasz do ucha. Ale jak usłyszysz, że mam atom to zadziała to dokładnie jak hasło "Czarnobyl". Wojsku nie jest potrzebny pierwiastek, który nie ma tam zastosowania. Jak będzie potrzebny to się o to postarają i uwierz, będzie to przejęcie w majestacie prawa. Tak zawsze było, jest i będzie. Sam słynny GPS czym był? Kto go stworzył? Do jakich celów? To, że z niego też korzystamy to nie jest przypadek.

 

A co, wojsko nie używa najnowszych technologii? Nie mają tam komputerów, elektroniki? Nie znajdują tam zastosowania inne pierwiastki, tylko wolfram? Aż dziwne, że wojsko nie zabrało nam jeszcze żelaza, aluminium, złota, srebra, miedzi, cynku, chromu, molibdenu i krzemu... Dlatego nie wpadałbym w paranoję z wolframem, to jakaś bzdura. Jak zapłacisz odpowiednio, to kupisz sobie żarową żarówkę z wolframem i będzie się paliła 100k godzin. Po prostu inne żarówki są tańsze. Także stawiałbym pieniądz nad wojskiem, przykro mi, ale ten spisek wojskowy na wolfram z żarówek to jakiś nonsens. Nomen omen, z wolframu robi się ostrzałki do noży. Wojsko pozwala je sprzedawać? A pewnie więcej w nich wolframu, niż w cieniutkim żarniku :)

 

Ale to znów offtopic.

 

Ura, podsumowujesz moje myśli w temacie smogu (ale też w kwestii rolnictwa, edukacji, służby zdrowia i ogólnie życia społecznego) tym wyrażeniem:

 

główną przyczyną wg mnie są wygórowane ambicje konsumpcyjne, błąd w organizacji życia

 

 

coś z nami jest nie tak, w każdej niemal sferze życia dostrzegam tą przesadę... :/

  • Lubię 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
anatol    105
Napisano (edytowane)

Mieszkam w domu jednorodzinnym w 30 - tysięcznym mieście w Wielkopolsce i palę węglem oczywiście. Nie z wyboru, z konieczności. Jeśli ktoś myśli, że przyjemnie jest palić w piecu, że ktoś pali węglem (nie mówię o śmieciach bo to oczywiste) bo to lubi to jest durniem po prostu. Mój dom jest podłączony nawet do sieci ciepłowniczej, ale od lat nikt z niej nie korzysta (nawet bogaty lekarz z sąsiedztwa),bo to jest horrendalnie drogie. Na początku ceny były znośne, ale niestety tylko przez jeden, dwa sezony. Powiem Wam tak - gdyby ogrzewanie domu sprowadzało się tylko do włączenia guzika i zapłacenia co miesiąc rozsądnych rachunków to nikt by się nie bawił w palenie w piecu. Gdybym zarabiał tyle co przeciętny Niemiec to chętnie był założył piec na gaz, albo z powrotem zaczął korzystać z ciepła systemowego (ciepłownia), ale nie mam innego wyboru, niestety. Dlatego wszystkich mądrali mieszkających w blokach i narzekających na palących piecach zapraszam do mojej kotłowni. A już argument, sprzedaj dom i idź do bloku to szczyt głupoty, bo niby skąd bierze się ciepło produkowane przez ciepłownie ? Spala się węgiel i to nie zawsze w sterylnych warunkach. Ciepłownie niby mają jakieś filtry, zabezpieczenia itp, ale w praktyce różnie to wygląda - dym z dużej ciepłowni niedaleko mojego domu śmierdzi podobnie jak z komina sąsiada. A ciepłownia ta ogrzewa cztery duże, pobliskie osiedla bloków.

Rozwiązaniem jest rozsądna polityka Państwa - elektrownie atomowe oczywiście (brać przykład z Francuzów) i geotermia w niektórych regionach Polski. Ostatnio czytałem, że Polska rzeczywiście jest bardzo bogata w zasoby geotermalne i najwięcej tego jest nie u znanego Ojca znad Wisły, ale właśnie w Wielkopolsce i Lubuskiem - nic tylko robić dziury w ziemi.

A co do Krakowa to czytałem, że winna jest też chora polityka władz miasta, które pozwalały zabudowywać atrakcyjne parcele w centrum miasta, które były zostawione wolne dla "przewietrzania" miasta (podobno kiedyś się tak budowało). Z chęci zysku zabudowane miasto szczelnie i smogu nie może teraz nic wydmuchać.

Niestety rację mają też Ci, którzy opisują sąsiadów mających wielkie chaty, przed domem drogie auta a w kotłowni syf - ale to się niestety u nas często ściśle wiąże w Polsce - im grubszy portfel tym mniejsza wyobraźnia i większa znieczulica na losy innych ludzi i środowiska.

Edytowane przez anatol
  • Lubię 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MateuszW    2696
Napisano (edytowane)

Ja kiedyś w Krakowie się tak nawdychałem nocą w zimie syfu że w głowie mi się kręciło i bałem się jechać samochodem :( musiałem odczekać.

Hmm, może jestem jakiś dziwny, ale mimo że od kilku lat połowę dnia spędzam w Krakowie, to jeszcze nigdy ten smog nie wpłynął na mnie w podobny sposób. Nie odczuwam żadnego bólu głowy, dyskomfortu, "duszenia się", jakby powietrze było czyste. Jedyne, co odczuwam, to jak ktoś blisko mnie faktycznie pali jakimś syfem, to czuję że po prostu śmierdzi. Ale poza nieprzyjemnością samego zapachu również nie odbija się to na mnie jakoś głębiej.

 

Oczywiście nie twierdzę, że nie odbija się to negatywnie na moim zdrowiu patrząc długofalowo. Ale "lokalnie w danej chwili" nie przeszkadza mi to prawie, dziwny jestem :) Co innego dym z papierosów - nienawidzę tego smrodu i z tego powodu nie lubię chodzić po Krakowie - co metr ktoś pali i ulice są przesiąknięte ich smrodem.

 

Co do kwestii wymiany pieca, to w Krakowie jest od jakiegoś czasu akcja informacyjna połączona z dofinansowaniem takiej wymiany (podobno do końca roku było to 100% ceny, ale nie chcę pisać głupot, a nie mam czasu sprawdzić). Jeśli ktoś, komu oferuje się 100% zwrotu kosztów za wymianę pieca nie robi tego, to co można powiedzieć? Jest totalnym id****? No bo co miasto może zrobić więcej, niż pokryć koszty wymiany? Kolejny krok to przymusowa wymiana i wysokie kary za używanie starych piecy, no bo co innego?

 

Niestety z tematem zanieczyszczenia powietrza i źródeł energii jest podobny problem, jak z globalnym ociepleniem - podawanie fałszywych lub niepełnych informacji, opieranie się na niesprawdzonych źródłach itp. Ktoś gdzieś komuś powiedział, że źródłem zanieczyszczeń są głównie samochody, a nie piece i już taki "ćwok" uważa, że ma czyste ręce, bo to nie jego śmierdzący piec jest źródłem problemu. Nawet w tym wątku widać sporo wypowiedzi, które świadczą o opieraniu się o niesprawdzone źródła itp, jakieś przesądy. Ja niestety nie mam czasu wchodzić głębiej w temat, więc stosuję postawę ograniczonego zaufania do informacji, jakie do mnie docierają, szczególnie tych sensacyjnych (jak to zwiększenie zanieczyszczenia w nowy rok - idealny przykład manipulacji!).

Edytowane przez MateuszW
  • Lubię 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
szuu    3560

palę węglem oczywiście. Nie z wyboru, z konieczności.

[...]

opisują sąsiadów mających wielkie chaty, przed domem drogie auta a w kotłowni syf - ale to się niestety u nas często ściśle wiąże w Polsce - im grubszy portfel tym mniejsza wyobraźnia i większa znieczulica na losy innych ludzi i środowiska.

 

jestem przekonany że oni również palą tym czym palą - z konieczności. jak wszyscy. i dlatego tak to wygląda.

 

Jeśli ktoś, komu oferuje się 100% zwrotu kosztów za wymianę pieca nie robi tego, to co można powiedzieć? Jest totalnym id****?

 

a może byłby totalnym idiotą gdyby zgodził się na pozbycie się pieca węglowego i skazanie się na ogrzewanie tylko gazem, co jest o wiele droższe i perspektywa wyboru - albo jedzenie i zimno w domu albo ciepło i głód? znowu ta przykra konieczność...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Ura    415

ja mam takie obawy jak mam dłuższą przerwę w przebywaniu w Krakowie, np 2 tygodnie.

ja biegam z drewnem do kominka kilka razy dziennie, jak jest dobry kominek to nie spala za szybko drewna, a jak ma komorę dopalania spalin to jest bardzo mało dymu, drewno musi być bardzo suche.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Iluvatar    1291

Jeśli ktoś, komu oferuje się 100% zwrotu kosztów za wymianę pieca nie robi tego, to co można powiedzieć? Jest totalnym id****?

 

Nie wiem, jakie piece im oferują, ale w tych nowoczesnych może być też problem taki, czym da się palić. W starych piecach dasz radę prawie wszystkim (floty, orzech), a w niektórych retortowych trzeba by użyć jakiegoś ekogroszku, który jest wiele droższy.

Z innej beczki. Piece to jedno, ale jakość opału też jest ważna, m.in. zawartość popiołu, siarki, kaloryczność. A te parametry raczej się nie poprawiają w ostatnich latach.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Behlur_Olderys    946
Napisano (edytowane)

http://wymienpiec.pl/text/wymienpiec

Proszę obejrzeć szczegóły :) Wydaje mi się to korzystne. Ale ja i tak dowaliłbym horrendalne opłaty za niewymienianie, tak żeby stworzyć warunki konieczności.

Byłoby inne prawo, inne ceny, kary, opłaty itp. to by się zmieniły konieczności. Jak ktoś idzie do lekarza z chorobą płuc, to też jest konieczność. Ja też mam prawo samolubnie mieć w d*** innych ludzi i kazać im płacić za moje zdrowie, tak jak sam płacę podatki na różne społeczne cele.

 

Jest taki kawał, na pewno wielu z Was go zna, akurat w temacie, na rozluźnienie:

 

Jak górale segregują śmieci?
1. Takie, które się pali w piecu

2. Takie, które można palić, ale tylko w nocy

3. Takie, które już kategorycznie trzeba wywieźć do lasu.

Edytowane przez Behlur_Olderys

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MateuszW    2696

Ale ja i tak dowaliłbym horrendalne opłaty za niewymienianie, tak żeby stworzyć warunki konieczności.

Chyba takie opłaty będą, bo:

 

 

We wrześniu 2018 roku w Krakowie wchodzi w życie zakaz stosowania paliw stałych.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz


  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×