Jump to content
Paether

OBEJRZYJ zanim wyskoczysz z "płaską Ziemią"

Recommended Posts

No ale nie ma w tym polityki. Porównałem to z tekstem oryginalnym i widzę, że Lemarc skrupulatnie usunął z niego wszystkie słowa, które mogłyby sugerować jakikolwiek podtekst polityczny, rasistowski, tudzież religijny.

To czysta socjologia, a od tego nie uciekniemy nawet na Astropolis. Wszak jesteśmy gatunkiem społecznym... no może poza nielicznymi wyjątkami.

Problem z "płaskoziemcami" jak i innymi siewcami teorii spiskowych polega po części na dość niepokojącym zjawisku społecznym nasilającym się w ostatnich latach. Chodzi mianowicie o zanik autorytetów, w dużej mierze również naukowych. Dziś coraz częściej rację ma ten kto mówi głośniej i bardziej populistycznie, a nie ten, za kim stoją fakty i naukowy dorobek pokoleń.

 

Zjawisko jest natury socjologicznej, ale czy takie nowe? A wiara w horoskopy? Starsi pamiętają sprzed epoki Internetu "Skandale" albo "Nie do wiary", w których poruszano podobne tematy.

Problem jest to, że publikowane jest to, co ludzie chcą czytać i za co płacą (choćby kliknięciami czy "polubieniami"). A rzeczywistość na pierwszy rzut oka jest mniej ciekawa niż fikcja. Dlaczego dziś jest to zjawisko powszechniejsze niż dawniej? Bo płacenie jest zdecentralizowane - każdy może rozdawać polubienia na prawo i lewo (ale nie tylko, budżet NASA zależny jest od Kongresu, który zależny jest od senatorów, którzy zależni są od wyborców, którzy zależni są od treści którą chłoną głównie z sieci, która żywi się sensacją). Dawniej o tym co ważne, decydowała elita (z definicji bardziej postępowa - w dobrym rozumieniu tego słowa - i wykształcona). Obecnie nawet wśród naukowców obowiązuje taka narracja, która daje profity. Stąd na uczelniach pojawiają się jakieś egzotyczne kierunki (gender, homeopatia, żeby wymienić najłagodniejsze odchyły). Nawet dyskurs astronomiczny skupia się w dużej mierze wokół "katastrof kosmicznych" lub "poszukiwaniu życia" - bo na to można najłatwiej naciągnąć masy na kasę ;-). Albo na siłę wymyśla się coraz to bardziej szalone hipotezy, na podstawie nikłych przesłanek, po to tylko by zaistnieć i mieć większe szanse w wyścigu o granty. Mierzi mnie to :P.

 

Pzdr,

Gajowy

Share this post


Link to post
Share on other sites

No ale nie ma w tym polityki.

 

Oki, myslałem, że to przerobiony cytat jakiegoś prezesa czy coś ;). Teraz widzę, że nie miałem racji, choć w sumie by pasował :P.

 

G.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najgorzej, że duże portale informacyjne tylko wzmagają mity na temat płaskiej Ziemi, globalnego spisku masonów oraz innych, tajemniczych eksperymentów. Czynią to chociażby poprzez takie newsy: http://nt.interia.pl/technauka/news-fizycy-zdobyli-nowe-dowody-na-to-ze-wszechswiat-jest-hologra,nId,2346032

 

I spójrzcie z jakich serwisów je biorą: http://tylkonauka.pl/wiadomosc/fizycy-zdobyli-nastepne-mocne-dowody-na-ze-wszechswiat-jest-hologramem

Brak słów, po prostu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wg mnie tego rodzaju głupoty są rozpowszechniane wcale nie z chęci zysku, tylko po prostu dlatego, że większość rozpowszechniających święcie w te rzeczy wierzy. To nie jest chęć natrzaskania jak największej liczby lajków czy wyświetleń, tylko po prostu przekonanie, że to co mówią jest prawdą. Poziom komplikacji współczesnej nauki jest tak duży, że zwyczajnym ludziom bardzo trudno to ogarnąć w taki sposób, żeby mieć jakiś całościowy obraz, dający nadzieję i sens w życiu. Tym bardziej, że odpowiedzi w kwestiach naukowych bardzo rzadko są jednoznaczne "tak" lub "nie". Najczęściej jest to coś w stylu "mamy pewne wskazówki by sądzić, że ... , ale potrzebne są dalsze badania". A po jakimś czasie pojawia się nowa hipoteza, która obala wcześniejsze przekonania. No i jak tu wierzyć naukowcom? ;)

 

Myślę, że to właśnie z tej "niepewności" wynika zapotrzebowanie na takie różne spiskowe hipotezy. Ludzie chcą prostych odpowiedzi, takich które można streścić w dwóch zdaniach, i najlepiej poprzeć "dowodem" opartym na "zdrowym rozsądku". Coraz większa popularność hipotez spiskowych jest wg mnie wyrazem zmęczenia zwykłych ludzi coraz bardziej skomplikowaną i coraz trudniejszą do ogarnięcia rzeczywistością.

Natomiast co do formy filmu SciFuna, to uważam, że takie prześmiewcze i szydercze przedstawianie tematu jest niewłaściwe, i wręcz szkodliwe. My się z tego śmiejemy, ale patrząc z punktu widzenia osoby niemającej za wiele wiedzy o Wszechświecie, wahającej się "Kurczę, a może coś w tym jest, że Ziemia może być płaska...?", taka forma przekazu może być odebrana jako arogancja i ignorowanie niewygodnych faktów. Może powstać wrażenie, że szyderstwo pojawia się dlatego, że naukowcom brakuje rzetelnych dowodów na kulistość Ziemi. W filmie SciFuna brakowało mi przedstawionych łopatologicznie prostych dowodów czy doświadczeń, niezbicie świadczących o kulistości Ziemi. Chętnie bym się na przykład dowiedział, jak działa to urządzenie do korygowania pozycji żyroskopów. To jest bardzo fajny, ciekawy temat, i wg mnie lepiej by było, gdyby SciFun na wyjaśnienie działania tego mechanizmu poświęcił czas, który zużył na te głupkowate, szydercze wstawki.

Krótko mówiąc - wg mnie z zabobonem typu "płaska Ziemia" można walczyć tylko w jeden sposób. To znaczy w kółko i do znudzenia przedstawiać niezbite dowody na kulistość, poparte najprostszymi możliwymi doświadczeniami czy opisami obserwacji, najlepiej takich, które każdy sam może wykonać. Bez wyśmiewania i bez żadnych złośliwości, bo wyśmiewanie i złośliwości zamiast zachęcać osoby niedoinformowane - odrzucają, i powodują powstawanie stereotypu o arogancji naukowców, i o ich oderwaniu od codzienności.

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wg mnie tego rodzaju głupoty są rozpowszechniane wcale nie z chęci zysku, tylko po prostu dlatego, że większość rozpowszechniających święcie w te rzeczy wierzy. To nie jest chęć natrzaskania jak największej liczby lajków czy wyświetleń, tylko po prostu przekonanie, że to co mówią jest prawdą. Poziom komplikacji współczesnej nauki jest tak duży, że zwyczajnym ludziom bardzo trudno to ogarnąć w taki sposób, żeby mieć jakiś całościowy obraz, dający nadzieję i sens w życiu. Tym bardziej, że odpowiedzi w kwestiach naukowych bardzo rzadko są jednoznaczne "tak" lub "nie". Najczęściej jest to coś w stylu "mamy pewne wskazówki by sądzić, że ... , ale potrzebne są dalsze badania". A po jakimś czasie pojawia się nowa hipoteza, która obala wcześniejsze przekonania. No i jak tu wierzyć naukowcom? ;)

 

Tylko widzisz, problem z teoriami plaskiej Ziemi polega na tym ze w tym przypadku nie mozna tlumaczyc propagowania owych teorii "laictwem". Tu naprawde nie potrzeba byc doktorem fizyki kwantowej, czy ekspertem teorii strun. Kazdy czlowiek, ktory mial w szkole fizyke i matematyke, i posiada odrobine wyobrazni moze sam udowodnic ze Ziemia nie jest plaska.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najgorzej, że duże portale informacyjne tylko wzmagają mity na temat płaskiej Ziemi, globalnego spisku masonów oraz innych, tajemniczych eksperymentów. Czynią to chociażby poprzez takie newsy: http://nt.interia.pl/technauka/news-fizycy-zdobyli-nowe-dowody-na-to-ze-wszechswiat-jest-hologra,nId,2346032

 

I spójrzcie z jakich serwisów je biorą: http://tylkonauka.pl/wiadomosc/fizycy-zdobyli-nastepne-mocne-dowody-na-ze-wszechswiat-jest-hologramem

Brak słów, po prostu.

 

 

Tylko tu akurat strzeliłeś kulą w płot. Portal Interia.pl może nie ma wybitnie dobrych ścisłowców wśród redaktorów ale jest jednak OGROMNYM PORTALEM który znakomicie rozwija się od lat i jakoś tam weryfikuje informacje.

 

To doniesienie że żyjemy w złudzeniu a nasz wszechświat jest hologramem to obecnie bardzo obiecująca teoria którą zajmują się liczni fizycy.

Jest to trzecia droga obok teorii strun i klasycznej mechaniki kwantowej do opracowania teorii ujmującej zarazem zjawaska w mikroświecie i w makraskali na miarę wielkich mas w kosmosie.

 

Najprościej mówiąc w rzeczywistości wszystko rozgrywać się może (matematycznie) w przestrzeni dwuwymiarowej, a tylko relacje miedzy "punktami" takiej przestrzeni działają tak, że da się to równie dobrze "widzieć" jako zdarzenia w 3 wymiarach.

 

Co do teorii typu płaskiej ziemi to zapewne są i oszuści co na tym zarabiają (wyświetlanie reklam przy okazji) i wierzący.

 

Dramatem mas ludzkich jest to że żyjemy w czasach gdy tylko naukowcy w mocnych technicznie ośrodkach mają szanse na odkrycia i dlatego zwykli ludzie z tęsknoty za "swoim" odkryciem lubią być w grupie pierwszych nienaiwnych co odkryli jakiś spisek lub zakłamanie.

 

30% Amerykanów i 30% Polaków nie wierzy w pochodzenie człowieka od pra-małp.

 

To dopiero jest mega popularna "teoria płaskiej ziemi" :D :D :D

 

Pozdrawiam

Edited by ekolog

Share this post


Link to post
Share on other sites

Krótko mówiąc - wg mnie z zabobonem typu "płaska Ziemia" można walczyć tylko w jeden sposób. To znaczy w kółko i do znudzenia przedstawiać niezbite dowody na kulistość, poparte najprostszymi możliwymi doświadczeniami czy opisami obserwacji, najlepiej takich, które każdy sam może wykonać. Bez wyśmiewania i bez żadnych złośliwości, bo wyśmiewanie i złośliwości zamiast zachęcać osoby niedoinformowane - odrzucają, i powodują powstawanie stereotypu o arogancji naukowców, i o ich oderwaniu od codzienności.

Gdyby w tym przedstawianiu w kółko niezbitych dowodów była jakakolwiek nadzieja... Czy ktoś na forum zna choć jeden przypadek, żeby taki prawdziwy "spiskowiec" zmienił zdanie z powodu argumentów? Jeśli tak, to może zmienię postawę. Ale póki co ja staram się ten temat po prostu ignorować, bo szkoda czasu i nerwów na ludzi, który i tak już są straceni. Czasem można się też pośmiać dla zabawy. Na razie odsetek tych dziwaków jest na tyle niski, że nie stanowią żadnego zagrożenia dla nauki. Gdyby ich "szeregi" jakoś wyraźnie rosły, no to trzeba by się mimo wszystko było wziąć za walkę, aby nasza cywilizacja nie upadła. Na razie jesteśmy bezpieczni (mam nadzieję :) ).

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko widzisz, problem z teoriami plaskiej Ziemi polega na tym ze w tym przypadku nie mozna tlumaczyc propagowania owych teorii "laictwem". Tu naprawde nie potrzeba byc doktorem fizyki kwantowej, czy ekspertem teorii strun. Kazdy czlowiek, ktory mial w szkole fizyke i matematyke, i posiada odrobine wyobrazni moze sam udowodnic ze Ziemia nie jest plaska.

 

Powiedz to np. mojej mamie, która miała w szkole fizykę i matematykę, a wierzy np. w to, że coś takiego jak orgonit działa, i niweluje smog elektromagnetyczny :) Albo w widzenie aury, w karty tarota, w wahadełka, i całą masę innych bzdur. Szkoła była dawno temu, i nie każdy traktuje poważnie to, czego w niej uczono. Zawsze mnie rozwala, gdy rozmawiam z mamą, że ona traktuje kwestie tych różnych "paranauk" z dokładnie taką samą powagą, jak filmy popularnonaukowe na Discovery, pokazujące np. promy kosmiczne czy ISS. Dla niej to są tylko różne przejawy wiedzy o świecie, na takim samym poziomie ważności. I co gorsza, traktuje mnie jak zaślepionego fanatyka, który się wścieka na wzmianki o tych różnych paranaukach - tak jakbym to ja miał "zamknięty na prawdę" umysł.

 

Mam wrażenie, że my - ludzie obracający się w większym lub mniejszym stopniu w kręgu spraw związanych z naukami przyrodniczymi - nie zdajemy sobie sprawy, jak wysoki jest poziom "nieświadomości naukowej" sporej części społeczeństwa. Najlepszy dowód to to, że te różne spiskowe hipotezy (celowo piszę "hipotezy" a nie "teorie" :) ) znajdują odbiorców, i padają na podatny grunt.

 

Gdyby w tym przedstawianiu w kółko niezbitych dowodów była jakakolwiek nadzieja... Czy ktoś na forum zna choć jeden przypadek, żeby taki prawdziwy "spiskowiec" zmienił zdanie z powodu argumentów? Jeśli tak, to może zmienię postawę.

 

Nie wiem, czy którykolwiek "spiskowec" zmieniłby postawę po przedstawieniu argumentów - prawdopodobnie nie. Ale lepsze przedstawianie argumentów, niż złośliwe kpiny, bo nad argumentami ewentualni nie do końca przekonani do spisku mogą się jednak zastanowić, a złośliwości natychmiast budzą emocjonalny sprzeciw. Co nie zmienia faktu, że jak ktoś ma osobowość podatną na te różne spiski, to i tak będzie je wszędzie widział, i żadne argumenty do niego nie dotrą...

Edited by Piotr K.
  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

To doniesienie że żyjemy w złudzeniu a nasz wszechświat jest hologramem to obecnie bardzo obiecująca teoria którą zajmują się liczni fizycy.

Jest to trzecia droga obok teorii strun i klasycznej mechaniki kwantowej do opracowania teorii ujmującej zarazem zjawaska w mikroświecie i w makraskali na miarę wielkich mas w kosmosie.

Moim zdaniem największą wadą tej teorii jest jej nazwa. Widząc ją, od razu uznałem, że to musi być teoria spiskowa niewarta nawet przeczytania jednego zdania. Na szczęście się przemogłem i zaglądnąłem. No ludzie, myślcie jak coś nazywacie! Oczywiście sam tytuł tych artykułów również dokłada swoją cegiełkę do "hologramu". Hologram sugeruje, że np chodzi o jakąś hipotezę symulacji, w której nic nie jest rzeczywiste, a jakiś kosmita sobie nasz wszechświat odpalił na swoim PC, w ramach zabawy. Że wszechświat nie jest rzeczywistym, materialnym bytem. A oczywiście o niczym takim w tej teorii nie mam mowy.

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem największą wadą tej teorii jest jej nazwa. Widząc ją, od razu uznałem, że to musi być teoria spiskowa niewarta nawet przeczytania jednego zdania. Na szczęście się przemogłem i zaglądnąłem. No ludzie, myślcie jak coś nazywacie! Oczywiście sam tytuł tych artykułów również dokłada swoją cegiełkę do "hologramu". Hologram sugeruje, że np chodzi o jakąś hipotezę symulacji, w której nic nie jest rzeczywiste, a jakiś kosmita sobie nasz wszechświat odpalił na swoim PC, w ramach zabawy. Że wszechświat nie jest rzeczywistym, materialnym bytem. A oczywiście o niczym takim w tej teorii nie mam mowy.

 

Dokładnie to chciałem przekazać w swoim poprzednim wpisie. Wystarczy spojrzeć na komentarze pod newsem, by przekonać się jakie wrażenie wywarł on na czytelnikach. Większość z internautów powiązała teorię naukową z bzdurnym spiskiem o "projekcji" wyświetlanej na sklepieniu niebieskim oraz - jakżeby inaczej - z mitem płaskiej Ziemi. Swoją drogą, powoływanie się przez Interię na źródło, gdzie znakomita większość artykułów to nadmuchane sensacje, również tutaj nie pomaga.

 

Na mediach spoczywa ogromna odpowiedzialność objaśniania świata, a więc prezentacji skomplikowanych zjawisk w sposób przystępny. Czytałem gdzieś o redakcji, która konsultowała swoje teksty ze sprzątaczką przed posłaniem gazety do druku. Ta (niespecjalnie wykształcona) Pani poprawiała wszelkie błędy i niezrozumiałe fragmenty, by wyeliminować możliwość przekłamania rzeczywistości. To słuszna taktyka w przypadku w/w newsów. :)

Edited by Snejk
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

[...] Mam wrażenie, że my - ludzie obracający się w większym lub mniejszym stopniu w kręgu spraw związanych z naukami przyrodniczymi - nie zdajemy sobie sprawy, jak wysoki jest poziom "nieświadomości naukowej" sporej części społeczeństwa. [...]

 

Jest dużo racji w Twojej wypowiedzi (w całej z resztą).

Ja staram się zawsze opowiadać o swojej pasji ludziom w moim środowisku, także tym, z którymi pracuję, oraz tym nowo poznanym. Przez dłuższy czas pracowałem też z młodzieżą w różnym wieku (szkoła podstawowa, gimnazjum, liceum).

W absolutnie 99% przypadków dłuższej rozmowy pada temat o UFO, o strefie 51 lub o tym, że to ściema, że ludzie wylądowali na Księżycu. Kilku ludzi, których lekko już zaraziłem tym, aby zastanowić się, co mamy nad głowami notorycznie pyta mnie o każdy "news" z interii czy onetu, że jakieś transformujące się gigantyczne obiekty są na obrzeżach Układu Słonecznego, czy też leci do nas wielki statek kosmitów (ma dolecieć w marcu :) )

Skala wiary w takie rzeczy jest po prostu ogromna! Ludzie racjonalnie myślący i sprawdzający te teorie w świetle faktów i argumentów naukowych to zaledwie promil!

Każdy, nawet najbardziej niedorzeczny news jest wchłaniany przez tą dużą część społeczeństwa szybciej niż naukowe podstawy. Bo łatwiej takie coś wchłonąć, niż usiąść przy fizyce, matematyce, geografii. Nawet jeśli trafia się osoba podchodząca z rozsądkiem do tego typu informacji kwituje to stwierdzeniem "do końca nie wiadomo, może coś takiego istnieje". Mało kto sięga do narzędzi rozsądzających i obalających te wyssane z palce teorie.

 

A poza tym: Szaleńczych teorii i newsów na ich temat jest w Internecie jakieś 100 razy więcej niż opracowań obalających te teorie.

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie wiem, czy którykolwiek "spiskowec" zmieniłby postawę po przedstawieniu argumentów - prawdopodobnie nie.

 

 

Myślę, że niektórzy - normalni, ale trochę pogubieni w nauce - mogą przyjąć rzeczowe argumenty, najlepiej wyłożone w sposób "na zdrowy rozsądek", jak najprostszym językiem, jakoś korzystnie zilustrowane.

Wymaga to żelaznej konsekwencji argumentacji, cierpliwości, trzymania się jednego tematu i wysokiej precyzji wypowiedzi. Wierzę, że jeśli ktoś nie ma poważnych problemów psychicznych, to można go przekonać, lub chociaż nakłonić do krytycznego podejścia, do zgody w kluczowych sprawach.

Co innego osoby z różnymi zaburzeniami psychicznymi. Niestety, są też tacy ludzie w internecie. Tutaj już nic nie pomoże, chyba oddział zamknięty. A oni zamiast izolacji znajdują naśladowców utwierdzających ich, że są Napoleonami...

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

A co powiecie o tym? Darmowa energia, silnik magnetyczny. Dwa na szybko znalezione filmiki

https://www.youtube.com/watch?v=HizrS1avQpo

https://www.youtube.com/watch?v=jiAhiu6UqXQ

Tu nie ma mowy, że ktoś wierzy w to co robi, że jest do tego przekonany, tylko brak mu naukowych dowodów. Tu ktoś jawnie wprowadza kogoś w błąd. I gdyby to były jakieś pojedyncze filmiki to w porządku, ale tego jest multum, w różnej skali i odmianach. Po co ktoś zadaje sobie trud, żeby zrobić takie video? Dla sportu? Po to żeby pochwalić przed znajomymi jakim to się jest wynalazcą i alternatywnym naukowcem?

Dla pieniędzy? Podobno można kupić projekt zaawansowanego silnika magnetycznego, ale nigdy działający silnik. Sic :fool:

 

Z drugiej strony gdybym zadał sobie trud sprawdzenia tych doświadczeń ...to przynajmniej zostałoby mi dużo fajnych magnesików. A tak to cóż.

OK. jest też część filmików które tłumaczą, że to lipa jest.

Edited by zdzichu

Share this post


Link to post
Share on other sites

A co powiecie o tym? Darmowa energia, silnik magnetyczny. Dwa na szybko znalezione filmiki

https://www.youtube.com/watch?v=HizrS1avQpo

https://www.youtube.com/watch?v=jiAhiu6UqXQ

Szczerze mówiąc, ja nie umiem wytłumaczyć, gdzie jest haczyk w tych filmach :) Wiem, że jest to fizycznie niemożliwe, ale za cienki bolek ze mnie w temacie magnetyzmu, żeby to jasno wyjaśnić. Gdzieś musi być "ukryta" dostawa energii do układu, ale jej niestety nie widzę. O ile w pierwszym filmiku zakładam, że po prostu kluczem jest dobre łożyskowanie i to się prędzej, czy później zatrzyma (mam rację?), o tyle w drugim nie mam pomysłu. Hmm, a może w drugim przypadku gość włącza dmuchawę od góry i zwyczajnie "oszukuje"? :)

Edited by MateuszW

Share this post


Link to post
Share on other sites

nie trzeba nawet magnesów! :D

No dobra, ale co innego listwa z akumulatorem, a co innego kręcący się wiatrak :) Chyba, że sugerujesz, że w tamtych eksperymentach zwyczajnie te rzeczy są mechanicznie wprawiane w ruch, a magnesy są na ozdobę? W sumie to dość prawdopodobne...

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

A co powiecie o tym? Darmowa energia, silnik magnetyczny. Dwa na szybko znalezione filmiki

https://www.youtube.com/watch?v=HizrS1avQpo

https://www.youtube.com/watch?v=jiAhiu6UqXQ

 

świetne

uwielbiam takie sztuczki, choć są raczej proste

szkoda, że koleś włączający silniczek pod stołem nie nadąża :)

 

szuu, twój filmik zajefajny

wykorzystałem ten patent i zasilam nim komputer liczący dla universe@home :rofl:

 

pozdrawiam

Edited by ZbyT

Share this post


Link to post
Share on other sites

a proszę bardzo. Dlaczego żarówka nie będzie świecić

https://www.youtube.com/watch?v=bUM05frtG9Y

 

A tu dla rozluźnienia. Trick z telefonem w szklanej butelce. Tu facet dokładnie wyjaśnia jak to zrobił. Lubię takie wyjaśnienia. Są jeszcze lepsze od samego tricku. Tyle, że tu nikt nie udaje, że to prawda.

https://www.youtube.com/watch?v=QvGeHS1e7VY

Edited by zdzichu
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

szkoda, że koleś włączający silniczek pod stołem nie nadąża :)

O tym też pomyślałem, choć tego opóźnienia nie stwierdziłem :) Za to zauważyłem w jednym momencie, gdy ściąga płytę, że jakby właśnie podstawka się kręciła :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Słaby film, i jeszcze słabsza inicjatywa, aby nabijać się z osób które myślą inaczej. Prawda jest taka że ani my ani oni nas do swoich racji nie przekonają.

Share this post


Link to post
Share on other sites

a proszę bardzo. Dlaczego żarówka nie będzie świecić

https://www.youtube.com/watch?v=bUM05frtG9Y

Ale się wygłupiłem... jak mogłem zapomnieć, że w wiatraku nie ma silnika DC :) Uznałem, że oszukują tam tylko w zakresie wprawiania go w ruch, a nie też jeśli chodzi o generowanie prądu...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Słaby film, i jeszcze słabsza inicjatywa, aby nabijać się z osób które myślą inaczej. Prawda jest taka że ani my ani oni nas do swoich racji nie przekonają.

Tylko, że tu Maćko nie chodzi o przekonywanie czy nieprzekonywanie kogoś. Chodzi o to, aby rozróżnić między świadomym oszustem, a osobą nieświadomą swoich błędów lub wierzącą (z takich czy innych powodów) w swoje rację. Osoby umieszczające filmiki z magnetycznym silnikiem to świadomi oszuści.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko, że tu Maćko nie chodzi o przekonywanie czy nieprzekonywanie kogoś. Chodzi o to, aby rozróżnić między świadomym oszustem, a osobą nieświadomą swoich błędów lub wierzącą (z takich czy innych powodów) w swoje rację. Osoby umieszczające filmiki z magnetycznym silnikiem to świadomi oszuści.

Zgadzam się z Tobą, lecz wśród tych świadomych oszustów jak to nazwałeś, są osoby które wierzą w swoje przekonania bo jaki inny mieliby mieć cel swojego uświadamiania aniżeli nawracanie takich "ciemnot" jak My z naukowym podejściem do Świata.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jaki cel? Żeby zaistnieć. Żeby z kimś nawiązać kontakt. Żeby umocnić swoją paranoję. Żeby zyskać szacunek innych paranoików. Powodów jest pewnie wiele, ale raczej żaden z nich to miłość bliźniego czy ewangelia zbawienia przez Płaską Ziemię.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W tym pierwszym filmiku z płytą to łożysko można też z magnesów zrobić (co daje minimalny opór) i wydaje mi się, że jedyne co zatrzyma ją to utrata właściwości magnetycznych magnesów (całość umieszczona w "próżni"). Jeśli tak to jak długo magnes "trzyma" ? A może się mylę ?

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Our picks

    • Zdjęcie Czarnej Dziury - dzisiaj o 15:00
      Pamiętajcie, że dzisiaj o 15:00 poznamy obraz Czarnej Dziury. Niezależnie od tego, jak bardzo będzie ono spektakularne (lub wręcz przeciwnie - parę pikseli), trzeba pamiętać, że to ogromne, wręcz niewyobrażalne, osiągnięcie cywilizacji. Utrwalić coś tak odległego i małego kątowo, do tego wykorzystując mega sprytny sposób (interferometria radiowa), ...no po prostu niewyobrażalne. EHT to przecież wirtualny teleskop wielkości planety. Proste?
        • Like
      • 141 replies
    • Amatorska spektroskopia supernowych - ważne obserwacje klasyfikacyjne
      Poszukiwania i obserwacje supernowych w innych galaktykach zajmuje wielu astronomów, w tym niemałą grupę amatorów (może nie w naszym kraju, ale mam nadzieję, że pomału będzie nas przybywać). Odkrycie to oczywiście pierwszy etap, ale nie mniej ważne są kolejne - obserwacje fotometryczne i spektroskopowe.
        • Like
      • 3 replies
    • Odszedł od nas Janusz Płeszka
      Wydaje się nierealne, ale z kilku źródeł informacja ta zdaje się być potwierdzona. Odszedł od nas człowiek, któremu polskiej astronomii amatorskiej możemy zawdzięczyć tak wiele... W naszym hobby każdy przynajmniej raz miał z nim styczność. Janusz Płeszka zmarł w wieku 52 lat.
        • Sad
      • 163 replies
    • Małe porównanie mgławic planetarnych
      Postanowiłem zrobić taki kolaż będący podsumowaniem moich tegorocznych zmagań z mgławicami planetarnymi a jednocześnie pokazujący różnice w wielkości kątowe tych obiektów.
      Wszystkie mgławice na tej składance prezentowałem i opisywałem w formie odrębnych tematów na forum więc nie będę się rozpisywał o każdym obiekcie z osobna - jak ktoś jest zainteresowany szczegółami bez problemu znajdzie fotkę danej mgławicy na forum.
        • Like
      • 22 replies
    • SN 2018hhn - "polska" supernowa w UGC 12222
      Dziś mam przyjemność poinformować, że jest już potwierdzenie - obserwacja spektroskopowa wykonana na 2-metrowym Liverpool Telescope (La Palma, Wyspy Kanaryjskie). Okazuje się, że mamy do czynienia z supernową typu Ia. Poniżej widmo SN 2018hhn z charakterystyczną, silną linią absorpcyjną SiII.
        • Thanks
      • 11 replies
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.