Skocz do zawartości
calla

Jak wykonać dokładną śrubę metryczną?

Rekomendowane odpowiedzi

Śruby o takiej małej średnicy i takiej długości nie robi się na tokarce. Do tych celów służą walcarki. Wykonując ciasny gwint w nakretce z odpowiedniego materiału nie zacierającego się, praktycznie luzu nie ma. Jednak jeśli ma to pracować często, takie rozwiązanie jest złe. Są specjalne przekładnie śrubowo-kulkowe które służą do takich rzeczy.

 

Wysłane z mojego SGP621 przy użyciu Tapatalka

 

To ma być element napędowy do montażu - więc ani dużo, ani szybko pracować nie będzie. Jeden przebieg takiej śruby daje 2-3 h ekspozycji + przewinięcie troche szybciej (jakies 1obr/s zamiat 1obr/min)

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Myślę że najtańsze i najpewniejsze jest wykonanie takiego detalu na tokarce i to z jednego zamocowania.

Tokarka daje również możliwość wykonania gwintu metrycznego (w śrubie i w nakrętce) o niestandardowym

skoku co może zwiększyć precyzję posuwu. Ponieważ średnica jest stosunkowo mała (M8) to tokarka (i tokarz)

musi być precyzyjna. Na pewno można znaleźć taką tokarkę gorzej może być z dobrym tokarzem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zauważcie, że precyzja takiej śruby będzie nie lepsza, niż dokładność zębów przekładni tokarki :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

 

A jaka to była maszynka dokładnie i co robiła?

 

Oj, to dawne czasy...To była realizacja ruchu drobnego osi deklinacji montażu paralaktycznego. Napęd RA też był śrubowy, symetryczny z wodzikiem promieniowym, a nie nożycowy. Napęd silnikiem od wycieraczek samochodowych. Sterowanie było całkowicie analogowe. Na osi silnika był enkoder wykonany fotograficznie na sztywnej błonie ( takiej jak RTG). Układ elektroniczny zamieniał częstotliwość na napięcie, które było porównywane z napięciem generowanym przez specjalny ( niejednorodny) klin optyczny ( też wykonany na kliszy), który przesuwał się przed fotodiodą (taką samą jak przed enkoderem) zgodnie z ruchem wodzika. W ten sposób regulowana była prędkość silnika w zależności od położenia wodzika na śrubie. Prędkość w położeniu "zerowym" była ustawiana potencjometrem na mostku pomiarowym. Enkodery podświetlane były diodami (LED) z zasilacza stabilizowanego z diodą Zenera. Jakoś to działało, niestety nigdy nie wypróbowałem tego urządzenia na niebie, ale warsztatowo było OK. ( To był montaż pod 12" Newtona).

  • Lubię 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zauważcie, że precyzja takiej śruby będzie nie lepsza, niż dokładność zębów przekładni tokarki :)

 

Pamiętam, że moje śruby robiłem metodą "kombinowaną". Narzynkę mocowałem w specjalnej oprawie do suportu tokarki, dbając o dobre jej ustawienie względem gwintowanego pręta. Włączałem posuw właściwy dla danego skoku gwintu i narzynka nacinała gwint z wymuszonym posuwem. naprawdę dobrze to wychodziło.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witam.

Pamiętam, że moje śruby robiłem metodą "kombinowaną". Narzynkę mocowałem w specjalnej oprawie do suportu tokarki, dbając o dobre jej ustawienie względem gwintowanego pręta. Włączałem posuw właściwy dla danego skoku gwintu i narzynka nacinała gwint z wymuszonym posuwem. naprawdę dobrze to wychodziło.

Nie miałeś konika? Początek gwintu ustawia konik. Póżniej suport idzie zgodnie ze skokiem gwintu. Narzynka sama ciągnie. Wystarczy by jeden koniec pokrętła zablokować na ruch obrotowy.

 

Pozdrawiam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witam.

Nie miałeś konika? Początek gwintu ustawia konik. Póżniej suport idzie zgodnie ze skokiem gwintu. Narzynka sama ciągnie. Wystarczy by jeden koniec pokrętła zablokować na ruch obrotowy.

 

Pozdrawiam.

 

Tak, oczywiście - robiłem tak, to skuteczna metoda. Zrobiłem sporo różnych śrub napędowych, najładniejszy (optycznie) gwint wychodził po "sztywnym" mocowaniu narzynki. ( Nie jestem zawodowym tokarzem, wszystko amatorka, trochę czytałem..:))

Pozdrawiam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witam.

( Nie jestem zawodowym tokarzem, wszystko amatorka, trochę czytałem..:))

 

👍

Ja też przeważnie stoję po drugiej stronie, na przeciw tokarza. Tam najczęściej jest szafka elektryczna. 😂

 

Pozdrawiam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Myślę że najtańsze i najpewniejsze jest wykonanie takiego detalu na tokarce i to z jednego zamocowania.

Tokarka daje również możliwość wykonania gwintu metrycznego (w śrubie i w nakrętce) o niestandardowym

skoku co może zwiększyć precyzję posuwu. Ponieważ średnica jest stosunkowo mała (M8) to tokarka (i tokarz)

musi być precyzyjna. Na pewno można znaleźć taką tokarkę gorzej może być z dobrym tokarzem.

Tu nie mogę się zgodzić, o ile na tokarce uniwersalnej rzeczywiście potrzeba pewnych umiejętności. To na tokarce cnc nie powinno być żadnych problemów ze zrobieniem takiej śruby, a jednak tak nie jest. Tokarnia cnc po wpisaniu odpowiedniego programu może bez problemu narzynać gwint jaki tylko chcemy. Za każdym razem trafiając w "nitkę gwintu" nie zależnie od obrotów (w pewnym zakresie, tak aby nadążyła)

Może ona poprawić gwint po ponownym włączeniu obrotów. Cały problem w tym że nie ma możliwości wykonania gwintu na pręcie o średnicy 8mm i długości 300mm. Jedyny sposób to za pomocą narzynki, tylko po co? Skoro można kupić gotową szpilkę w każdym większym markecie o długości nawet 1m.

 

Wysłane z mojego SM-N9005 przy użyciu Tapatalka

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Gwint drobnozwojowy zamiast metrycznego może sprawę załatwić, np. 10 / 0.85 mm. Nakrętka z brązu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Co do luzów na gwincie, zamiast nakrętki wykonać tuleję z takim gwintem o długości minimum trzech nakrętek, im dłuższa tuleja tym luz mniejszy. Praktycznie można wykonać to i samemu na różne sposoby, nakręcić nakrętki na inny gwint, który nie będzie używany delikatnie zespawać ze sobą nakrętki lub dwie nakrętki wspawać w kawałek rurki, z tego wszystkiego najlepsza to tuleja z odpowiednim gwintem.Przypomnę gwint M6 ma skok 1mm on jest stosowany w śrubach mikrometrycznych, czyli jeden obrót daje przesuw 1mm i tak wykonane są ich skale, gwint w tzw. nakrętce jest długi.

Edytowane przez Wega

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Co do luzów na gwincie, zamiast nakrętki wykonać tuleję z takim gwintem o długości minimum trzech nakrętek, im dłuższa tuleja tym luz mniejszy. Praktycznie można wykonać to i samemu na różne sposoby, nakręcić nakrętki na inny gwint, który nie będzie używany delikatnie zespawać ze sobą nakrętki lub dwie nakrętki wspawać w kawałek rurki, z tego wszystkiego najlepsza to tuleja z odpowiednim gwintem.Przypomnę gwint M6 ma skok 1mm on jest stosowany w śrubach mikrometrycznych, czyli jeden obrót daje przesuw 1mm i tak wykonane są ich skale, gwint w tzw. nakrętce jest długi.

 

Nie zgodzę się z tym co piszesz. Według mojej wiedzy śruby stosowane w mikrometrach mają skok gwintu 0,5 mm. Jednakże abstrahując od powyższego, ani śruba M6x1 ani tym bardziej M6x0,5 nie będzie dobrym rozwiązaniem z uwagi na bardzo małą wytrzymałość mechaniczną i dużą podatność na ścięcie gwintu. Ja bym jednak sugerował zakup gotowej śruby z gwintem trapezowym wraz z nakrętką. Takie śruby począwszy od średnicy 10 mm wzwyż wykonywane są z dokładnością 50µm/300mm a takiej dokładności raczej nie da się uzyskać na tokarce w warunkach amatorskich. Poza tym trwałość tych śrub znacznie przewyższa trwałość śrub ze zwykłym gwintem metrycznym. Lepsze parametry zapewniają tylko śruby kulowe, ale tu już i średnice będą większe (najmniejsza dostępna to chyba 12 mm) i koszt znacznie wyższy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

 

Nie zgodzę się z tym co piszesz. Według mojej wiedzy śruby stosowane w mikrometrach mają skok gwintu 0,5 mm.....

Mam takową śrubę mikrometryczną i ma gwint skok 1mm może i są jak piszesz 0,5mm nie wiem pewnie będzie dokładniejsza. To był tylko przykład do gwintu M6. Natomiast w odpowiedzi dla tego postu nie proponowałem tego gwintu lecz o zastosowanie tulei z gwintem. Śruba jak najbardziej to od M10 wzwyż .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Napęd montażu z gwintem Tr10x2 (chyba, że ktoś wie, gdzie można dostać Tr10x1 albo Tr8x1?) to już zaczyna być kawał żelastwa :)

Już nie mówiąc o tym, że łożyskowanie takiej śruby to już zaczyna być problem, bo trzeba nietrywialnie wytoczyć końcówki do sprzęgła i do oparcia z drugiej strony.

Rosną koszty...

Edytowane przez Behlur_Olderys

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

wybaczcie jeżeli to jakaś herezja, nigdy nie budowałem napędu nożycowego :whistling:

czy w dzisiejszych czasach hiper precyzja wykonania śruby jest rzeczywiście tak istotna, skoro można ewentualne odchyłki zmierzyć i skompensować w algorytmie sterowania napędem? śruba i precyzja kosztuje a algorytm jest za darmo (w warunkach dłubacza amatora - który robi żeby robić a nie żeby zarobić)

  • Lubię 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

wybaczcie jeżeli to jakaś herezja, nigdy nie budowałem napędu nożycowego :whistling:

czy w dzisiejszych czasach hiper precyzja wykonania śruby jest rzeczywiście tak istotna, skoro można ewentualne odchyłki zmierzyć i skompensować w algorytmie sterowania napędem? śruba i precyzja kosztuje a algorytm jest za darmo (w warunkach dłubacza amatora - który robi żeby robić a nie żeby zarobić)

 

Ewentualne odchyłki można zmierzyć?

Możesz rozwinąć temat?

Bo jedyne "urządzenie" pomiarowe, jakie widzę tutaj to guider.

Czy masz coś innego na myśli?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

liczę na twórcze rozwinięcie tej koncepcji :) ale owszem, pomiar wyobrażałem sobie w postaci podobnej do działania guidera.

do napędu podczepiamy kamerkę z układem optycznym o dużym powiększeniu i celujemy w sztucznie przygotowaną skalę.

sterylne warunki, można do woli sprawdzać powtarzalność i dokładność.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witam

liczę na twórcze rozwinięcie tej koncepcji :) ale owszem, pomiar wyobrażałem sobie w postaci podobnej do działania guidera.

do napędu podczepiamy kamerkę z układem optycznym o dużym powiększeniu i celujemy w sztucznie przygotowaną skalę.

sterylne warunki, można do woli sprawdzać powtarzalność i dokładność.

Słowo klucz w tym wypadku to "sztucznie". Niestety z naturą jeszcze nikt nie wygrał.

Pozdrawiam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Słowo klucz w tym wypadku to "sztucznie". Niestety z naturą jeszcze nikt nie wygrał.

 

oczywiście filmując taką sztuczną skalę w warunkach laboratoryjnych w żaden sposób nie uzyskamy pięknej astrofotografii jak w naturze.

ale nie po to ją filmujemy :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Mój tokarz mówił, że do precyzyjnego a raczej bezluzowej pracy nakrętkę trzeba gwintować gwintownikami trzyetapowymi z tym, że używa się gwintownikami Nr 1 i 2 a trzeci etap to gwintowanie samą śruba z pastą ścierną aby gwint nakrętki przyjął kształt śruby. Tak też robi się ślimacznice precyzyjne. Nakrętki z tworzywa też tak się gwintuje a tworzywo musi być najlepiej o właściwościach samosmarujacych tylko nie pamietam czy ertanol czy ertacetal... albo inny dobry ma zębatki. I zostaje smarowanie teflonowym mazidłem. Ale gwint generalnie ciasny a potem pasowanie do śruby.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×