Jump to content

Bandycki napad w biały dzień .


PiotrZ
 Share

Recommended Posts

Dzisiaj o godz 15-tej przeżyłem chwile grozy . Zostawiłem Busa na parkingu pod bankiem i poszedłem załatwiać sprawy . Po powrocie przy wejściu na plac parkingowy Marek pobierając opłatę ostrzegł mnie że przy aucie widział kilku nieciekawie wygladających osobników rozmawiających po rosyjsku . Wsiadłem do Busa i w lusterku faktycznie widziałem trzech typów siedzących w srebrnej "Renówce" . Pomyślałem że jeżeli chcą ukraść auto to pojadą za mną i będa próbowali zatrzymać pokazując na koło . Aby to uniemożliwić wykonałem niezgodny z przepisami manewr i wyjechałem z parkingu nie uliczką wyjazdową tylko na wprost przez chodnik co pozwoliło mi się po kilku sekundach zmieszać z dziesiątkami samochodów jadących ruchliwą ulicą . Oni takiego manewru wykonać nie mogli bo jeden rząd samochodów dzielił ich od wylotu przez chodnik . Po 2 km zauważyłem że auto ściąga mi na prawą stronę a za chwilę kierownicą zaczeło szarpać . Na szczęście było to tuż obok serwisu Forda więc tam skręciłem . Niestety w serwisie odmówiono mi pomocy i podjechałem na "kapciu" kilkaset metrów dalej do wulkanizatora . Po zdjęciu opony okazało się że jest w dwóch miejscach przecięta nożem . Majster założył mi zapasówkę a na drugą felgę znalazł oponę z wymiany ( dał ją za darmo)

 

Po powrocie do domu powiadomiłem Policję i jutro mam złożyć zeznanie . Teraz na spokojnie staram się dociec w jakim celu bandyci przebili nożem oponę w przednim kole ?

 

Wariant 1. Liczyli na to że jak zobaczę jeszcze na parkingu że nie mam powietrza to wyjmę zapasówkę , lewarek i zacznę naprawę a oni korzystając z nieuwagi ukradną mi np: teczkę .

 

Wariant 2 . Pozwolą mi aż naprawię koło poczym przemocą odbiorą dokumenty i kluczyki .

 

Wariant 3 . Dadzą w łeb i wywiozą razem z Busem .

 

 

Nie znam metod działania przestępców więc może Wam coś mówi opisana sytuacja ?

Link to comment
Share on other sites

Po powrocie przy wejściu na plac parkingowy Marek pobierając opłatę ostrzegł mnie że przy aucie widział kilku nieciekawie wygladających osobników rozmawiających po rosyjsku

 

Rozumiem, że z Panem Markiem zanacie się od lat tylko dlaczego na strzeżonym parkingu dochodzi do takich sytuacji? Numer i marke auta zapamietałeś? Dlaczego ta policja dopiero jutro.

Link to comment
Share on other sites

Przerażające co się dzieje..... :|

Kilka lat temu ojcu znikął bus z pod domu. Był na wjeździe za zamkniętą bramą. Ojciec zgłosił na policje a ta usilnie twierdziła, że ją okłamuję i pewnie gdzieś opchnął samochód :roll:

Link to comment
Share on other sites

Miałeś dużo szcęścia. Zapewne chcieli Cie zatrzymać jak bedziesz zmieniac koło. Mnie taka sytuacja nie dziwi, bo nasi sąsiedzi zza wschodniej granicy tacy już są. Tu gdzie mieszkam, (gdzie Ukrainców i innych sąsiadów zza wschodu jest sporo) słyszałem o przypadkach "wynajmowania" Ukrainców w celach jeśli można to tak nazwać "WINDYKACYJNYCH" :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

W dzisiejszych czasach warto miec przy sobie środki samoobrony. Ja jak wychodze gdzieś wieczorem to nie ruszam się bez kastetu(funkcja raczej odstraszająca wystarczy, że ktoś zobaczy coś takiego na ręce i już spie..... gdzie pieprz rośnie 8) ) :lol: albo gazu. Niestety to jest smutna rzeczywistość :(

Link to comment
Share on other sites

Ja zgłosiłem kradzież roweru. Policjant w komisariacie oczom i uszom nie wierzył że nalegam z tym zgłoszeniem. I okazało się że.....

... że mamy najsprawniejsze w Europie organa ścigania!

Już po tygodniu dostałem zawiadomienie z prokuratury o wdrożeniu śledztwa a po dalszych dwu tygodniach - o jego umorzeniu.

 

Na komisariacie pytałem co by było gdybym na giełdzie spotkał gościa sprzedającego mój rower. Gdyby go zatrzymano - odpowiadałby co najwyżej za paserstwo a nie za kradzież. A gdybym ścigając go - razem z tym rowerem - jakkolwiek go poszkodował - poszedłbym do kicia za rozbój. :|

Link to comment
Share on other sites

Osobiście odradzam - zastrzelisz takiego i dopiero bedziesz mial problemy.

Święta prawda Piotrze - nie warto.

Ja - gdybym miał pozwolenie , to już dawno miałbym dożywocie - tyle tego się kręci.

Jeżeli chodzi o samochód, to mój tata mówił :

"Synku, ch.j z blachami - uważaj na główkę".

Piotrze ciesze się , że w sumie nic Ci się nie stało tylko te kapcie. :opanie:

Link to comment
Share on other sites

Nie ma szans na pozwolenie na prawdziwą broń. Takie są realia w naszym kraju. Za to gazówki można mieć chyba bez pozwolenia. Tylko, że w razie czego można stać się z poszkodowanego... przestępcą. No i nie wszyscy się na to nabiorą.

 

Ja miałem 2 lata temu bezczelne włamanie do domu domu(wszyscy byli w domu i spali wtedy) i od tej chwili w kącie stoi wytoczony bejzbol :lol: . Wiecie jakie to uczucie? Wstajesz w nocy.. słyszysz jakieś hałasy.. schodzisz po schodach a tu ci aby jakieś cienie spieprzeją z przed nosa. Nie wiadomo co robić.... dobrze, że nie zacząłem ich gonić czy szarpać się bo później okazało się, że z piwnicy zginał pogrzebacz i nóż tapicerski :?

Link to comment
Share on other sites

Analizowałem całą sytuacje po raz kolejny w nocy już zupełnie na spokojnie . Kasjerka w banku przyjęła gotówkę o godz 14,51 co widzę na pokwitowaniu. Z banku na parking przejście spokojne zajmuje ok 4 minut . Od momentu ostrzeżenia przez Marka miałem ok 15 sek do samochodu i w tym czasie po drugiej stronie wysokiego Busa bandyta musiał właśnie przebijać nożem oponę . Jak (już ostrzeżony) wsiadłem do auta to powietrze dopiero zaczynało schodzić i ta przypadkowa synchronizacja w czasie pozwoliła mi na skuteczną ucieczkę . Gdybym w banku czekał np: w kolejce jeszcze trzy minuty to na pewno miałbym pełnego kapcia i nie zdołał bym wyskoczyć przez ten chodnik w prawo i na bardzo ruchliwą ulicę Legnicką . Czyli miałem szczęście w nieszczęściu .

 

Wniosek kolejny , nie miałem telefonu komórkowego którego nie lubię nosić przy sobie . Ten błąd od jutra zmieniam . Gdybym wsiadł do auta później i zobaczył co się dzieje miałbym szansę zablokować się w Busie i wezwać pomoc przez komórkę .

 

Za kilkanaście godzin napiszę jak cała sytuacja wyglądała oczami Marka (parkingowy) i czy tamci próbowali mnie gonić bo nie miałem czasu tego sprawdzać . Oni byli ustawieni dokładnie w stronę normalnego wyjazdu z parkingu a tam jest nakaz jazdy w lewo , prosto na ciemne uliczki (objazdy) .

 

Napiszę też co usłyszałem na Policji i czy choć próbowali ich złapać .

Link to comment
Share on other sites

Broń stwarza złudne poczucie bezpieczeństwa.

Odstraszy tylko przypadkowego chuligana.

Prawdziwie groźnego przestępcę - takiego który nie waha się przed skatowaniem napadniętego - próbą użycia straszaka możemy sprowokować do użycia broni.

Warto rozważyć - masz giwerę ale nie jesteś najszybszym strzelcem Zachodu - nosisz żeby się czuć bezpieczniej. Czy jeśli napadnięty przez UZBROJONEGO bandytę spróbujesz sięgnąć po broń - masz szanse z ZAWODOWYM UŻYTKOWNIKIEM PRAWDZIWEJ SPLUWY?

Nawet bez spluwy może dać w łeb pałą i będzie w tym szybszy. A jeśli wewnątrz samochodu masz gazówkę - co Ci to da? Facet z zewnątrz strzeli przez szybę i jesteś sztywny. Każdy wie że gazówki nie użyjesz w samochodzie. Bez sensu.

I jeszcze można mieć poważne kłopoty za "przekroczenie obrony koniecznej", wystarczy że gówniarz będzie Ci kradł radio i nawet nie wolno Ci wymierzyć ze spluwy bo to TY jesteś przestępcą wtedy. Przecież kradzież radia nie grozi zdrowiu Twemu a spluwa w Twoim ręku - to narzędzie TWOJEJ AGRESJI.

Takie jest nasze prawo.

Fakt że teraz bardzo trudno uzyskać pozwolenie na broń ostrą jest korzystny, bo oszczędza tylko bezsensownych wydatków.

 

Rozważ paralizator elektryczny. To jest sensowniejsze od broni gazowej. Są takie co działają na ładnych parę metrów. No ale przeciw TRÓJCE napastników to jest totalnie nieskuteczne i może pobudzić ich agresję, jak jednego porazisz!

Link to comment
Share on other sites

Guest Janusz_P.

Tutaj Piotrze w pełni zgadzam się z Cygnusem bo jak sięgasz po prawdziwą broń to tylko w celu zabicia bo inaczej sam zostaniesz wcześniej zabity jeśli zaczniesz nią niawymachiwać i strzelać na postrach w powietrze a przestępca nie zawacha się oddać do Ciebie wtedy celnego strzału i to zapewne nie jednego dla pewności.

Broń gazowa czy hukowa to dobre zabawki dla dużych chłopców a bandyci nie wystraszą się jaj nawet za grosz, tylko mają pretekst by sięgnąć po prawdziwą bo z daleka nie widzą że to tylko hukówka zanim nie oddasz strzału :shock:

Link to comment
Share on other sites

Oto co dowiedziałem się dzisiaj o tym napadzie od Marka pracującego na parkingu .

Dwóch bandytów poszło za mną w kierunku banku a jeden został przy aucie . Wszyscy mieli w rękach telefony komórkowe . Jak wracałem też tych dwóch mnie "eskortowało" . Przebicie nożem opony nastąpiło w dokładnie zaplanowanym przez nich momencie . Jak pisałem wczoraj pomieszałem im plany uciekając inną drogą ale okazało się że oni jednak pojechali za mną z pewnym opóźnieniem wynikłym z tego że musiali manewrować po parkingu . To dało mi czas aby napastników zgubić .

 

Z wydziału kryminalnego komendy wojewódzkiej przybyła po moim zgłoszeniu ekipa i przesłuchała Marka a ten opisał co widział . Spisał też niepełny numer rejestracyjny ich auta które było na blachach niemieckich tych z czerwonym paskiem . Widać więc wracali z Niemiec i chcieli po drodzę ukraść Busa w Polsce .

 

Na komendzie dzielnicowej odbyłem rozmowę z oficerem który wysłuchał opisu zdarzenia ale nawet nie notował tego , twierdził że tym zajmuje się już wydział kryminalny . Przy okazji zapytałem o celowość wystąpienia o pozwolenia na broń . Odpowiedział że jeżeli już to na broń ostrą ale czy jestem pewien że potrafię z niej strzelić do bandyty ? Jeżeli nie jestem pewien powiedział to lepiej żebym takiej broni nie miał bo tamten na pewno nie będzie się wachał .

 

Ta opinia o broni palnej jest zgodna z Waszymi sugestiami więc raczej temat odpuszczę . Paralizator może jednak by się przydał choćby w sytuacji gdybym próbował uciekać a gonił by jeden bandyta .

Link to comment
Share on other sites

Jak to mawiał szef ochrony w Impelu - chcesz pistolet, a nie umiesz strzelać? No to uważaj żebyś sobie jaj nie odstrzelił.

 

Cieszę się, że jednak przeszedł Ci pomysł z tą bronią, bo faktycznie przez fatalny zbieg okoliczności łatwo pójść siedzieć z uwagi na jak to się fachowo określa - eksces intensywny lub eksces ekstensywny.

Link to comment
Share on other sites

Dwa tygodnie temu idąc przez park około godz. 17.00 zostałem okradziony przez trzech typów z kurtki i telefonu kom. Myśle, że chodzilo tylko o kurtke a kom. wzięli "przy okazji" poniewaz nie wyjmowalem jej a siedziala w kieszeni.

 

Co do paralizatora i ręcznych miotaczy gazu. Polecam przeczytać archiwum grup dyskusyjnych (za pomocą google.pl). Lektura zapewniona na tydzień :Arrow:

 

Absolutnym głupstwem jest kupowac ręcznego miotacza psikającego zwyklym gazem paraliżującym ponieważ takie coś jest podatne na chociażby najmniejsze podmuchy wiatru. Prędzej samemu można nieźle dostać po oczach używając takiego czegoś. Również w pomieszczeniach gaz szybko rozprzestrzenia się co przynosi dwa nieciekawe skutki: mniejsze obrażenia u napastnika oraz ze względu na rozprzestrzenianie w powietrzu wlasne duszenie się. Jedyny sensowany zakup jesli chodzi o miotacze to gazy żelowe. Sam taki posiadam (jednak czlowiek mądry po fakcie, podczas kradzierzy go nie mialem) który teraz wszędzie noszę. Gazy żelowe są w postaci cieczy, mają wiekszy zasięg i nie są tak podatne na wiatr. Jednak obrona nie polega na "damskim psik-psik" jak to gdzieś wyczytalem z czyjejs wypowiedzi. Aby skutecznie wykorzystac takie coś trzeba naprawdę solidnia trzaskać po gałach i to z zaskoczenia!

 

Co do paralizatorów, nierealne jest to aby jakikolwiek paralizator mial zasięg kilku metrów. To chyba logiczne. Nie wyobrażam sobie dzialania takiego czegoś. Mialoby trzaskac prądem na kilka metrów :shock: Niemozliwe (przynajmniej taki, który nie wymaga zezwolenia) :!: Niestety, prawda jest równiez taka że obrona takim czymś nie polega na trzasku prądem i gościu leży. Nawet po nielegalnym tuningu paralizatora (wymianie kondensatora na mocniejszy) czytałem, że trzeba przytrzymac czlowieka przez dobrych kilka chwil zanim zostanie unieruchomiony na dlugi czas. Również grube zimowe ciuchy stanowią skuteczna zaporę przed prądem.

 

Co do broni palnej. Osoba nie posiadająca niebezpiecznej pracy ma bardzo małe szansę na pozwolenie.

Link to comment
Share on other sites

Z broni palnej to najbardziej lubię snajperkę ale w grach komputerowych . Prawdziwej broni nigdy nie miałem w ręku . Dlatego nie będę starał się o pozwolenie na broń .

 

Analizując całą sytuację po czasie zdałem sobie sprawę że w momencie realnego zagrożenia nie odczuwa się żadnego lęku , każdy kawałek ciała wydaje się jakby ze spiżu a nerwy ze stali . Wykonawałem ruchy krótkie ale zaplanowane , wiedziałem co mam robić żeby ratować swoje życie i mienie . Tak działa hormon zwany adrenaliną .

 

Na drugi dzień jak parkingowy Marek opowiedział mi całą sytuację i dowiedziałem się że bandyci poszli za mną do banku to nagle poczułem strach i "watę w nogach"

 

Dobrze że skończyło się tak jak skończyło . Może ich już złapali w innym mieście .

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Polecam na początek nauczyć sie walki wręcz . Blokowanie i umiejetność przewrócenia napastnika sporo daje. Wiekszość spotykanych na ulicach dresików itp łajz to kolesie którzy akurat z kasy sie wyczyścili i potrzebują łatwego grosza to straszą dzieciaki i im komóry kradną a tak serio, wielu z nich nie ma jaj zeby tego noża czy czegośtam innego uzyć faktycznie. Kiedyś nosiłem kose codziennie tzw Motyl ale ostatnio łańcuch na klucze masywny mam to jak przywale to ak trzeszczy :D polecam bo łancuch w przeciwieństwie do pałek, noży itp nie jest uznawany przez prawo polskie za broń białą i ma wiele zastosowań :) mój z kluczami wazy około 0,45 kg :D i ma jakieś 45 cm :) ja tylko klucze nosze :wink: :D :mrgreen: :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
  • Our picks

    • Migracja Astropolis na nowy serwer - opinie
      Kilka dni temu mogliście przeczytać komunikat o wyłączeniu forum na dobę, co miało związek z migracją na nowy serwer. Tym razem nie przenosiłem Astropolis na większy i szybszy serwer - celem była redukcja dosyć wysokich kosztów (ok 17 tys rocznie za dedykowany serwer z administracją). Biorąc pod uwagę fakt, że płacę z własnej kieszeni, a forum jest organizacją w 100% non profit (nie przynosi żadnego dochodu), nie znalazłem w sobie uzasadnienia na dalsze akceptowanie tych kosztów.
        • Thanks
        • Like
      • 56 replies
    • Droga Mleczna w dwóch gigapikselach
      Zdjęcie jest mozaiką 110 kadrów, każdy po 4 minuty ekspozycji na ISO 400. Wykorzystałem dwa teleskopy Takahashi Epsilon 130D i dwa aparaty Nikon D810A zamocowane na montażu Losmandy G11 wynajętym na miejscu. Teleskopy były ustawione względem siebie pod lekkim kątem, aby umożliwić fotografowanie dwóch fragmentów mozaiki za jednym razem.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 48 replies
    • Przelot ISS z ogniskowej 2350 mm
      Cześć, po kilku podejściach w końcu udało mi się odpowiednio przygotować cały sprzęt i nadążyć za ISS bez stracenia jej ani razu z pola widzenia. Wykorzystałem do tego montaż Rainbow RST-135, który posiada sprzętową możliwość śledzenia satelitów.
      Celestron Edge 9,25" + ZWO ASI183MM. Czas ekspozycji 6 ms na klatkę, końcowy film składa się z grup 40 klatek stackowanych, wyostrzanych i powiększonych 250%.
      W przyszłości chciałbym wrócić do tematu z kamerką ASI174MM, która z barlowem 2x da mi podobną skalę, ale 5-6 razy większą liczbę klatek na sekundę.
      Poniżej film z przelotu, na dole najlepsza klatka.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 72 replies
    • Big Bang remnant - Ursa Major Arc or UMa Arc
      Tytuł nieco przekorny bo nie chodzi tu oczywiście o Wielki Wybuch ale ... zacznijmy od początku.
       
      W roku 1997 Peter McCullough używając eksperymentalnej kamery nagrał w paśmie Ha długą na 2 stopnie prostą linie przecinajacą niebo.
       
      Peter McCullough na konferencji pokazał fotografię Robertowi Benjamin i obaj byli pod wrażeniem - padło nawet stwierdzenie: “In astronomy, you never see perfectly straight lines in the sky,”
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 16 replies
    • Jeśli coś jest głupie, ale działa, to nie jest głupie - o nietypowych rozwiązaniach sprzętowych
      Sformułowanie, które można znaleźć w internetach jako jedno z "praw Murphy'ego" przyszło mi na myśl, gdy kolejny raz przeglądałem zdjęcia na telefonie z ostatniego zlotu, mając z tyłu głowy najgłośniejszy marsjański temat na forum. Do rzeczy - jakie macie (bardzo) nietypowe patenty na usprawnienie sprzętu astronomicznego bądź jakieś kreatywne improwizacje w razie awarii czy niezabrania jakiegoś elementu sprzętu  Obstawiam, że @HAMAL mógłby samodzielnie wypełnić treścią taki wątek.
        • Haha
        • Like
      • 43 replies
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.