Skocz do zawartości
HAMAL

Dlaczego nie powinno się obserwować Słońca bez odpowiednich filtrów

dziki

WYDZIELONE Z USUNIĘTEGO TEMATU, FILM EDUKACYJNY OSTRZEGAJĄCY O KONSEKWENCJACH PROWADZENIA OBSERWACJI SŁOŃCA W NIEWŁAŚCIWY SPOSÓB

Wiadomość dodana przez dziki

Rekomendowane odpowiedzi

4 godziny temu, Morth napisał:

Ja lubie oglądać zachody słońca przez lounete 65mm  na maksymalnym powiększeniu 45x. Oczywiście wybieram tylko zachody gdzie bez problemu mogę patrzeć gołym okiem na czerwone słonko. Takie obserwacje chyba nie są obarczone ryzykiem? Póki co nic mi nie jest.

Może już coś jest a o tym nie wiesz. Takie obserwacje są niebezpieczne, ponieważ do oka dostaje się  skupione w ognisku promieniowanie podczerwone. Pisałem o tym wczoraj, ja raz obserwowałem tak refraktorem 60/700. Było już krwistoczerwone spłaszczone jajo 2x szersze niż wyzsze, w folii nie było nic widać.. I po kilku dobrych sekundach wpatrywania poczułem ciepło w oku. Mimo, że Słońce nic nie raziło. Myślałem, że mi się wydawało i spojrzałem 2 i to samo. Po obserwacjach przez pewien czas czułem zmęczenie oczu jakbym nie spał ze 2 dni. Jakąś nauczkę dostałem, bo tez miałem błędne myślenie, że jak Słońce nie razi to nic mi nie grozi. Więc lepiej nie ryzykować - Słońce jest niebezpieczne ZAWSZE od wschodu do zachodu. Może przy zachodzącym nie oślepniesz od razu, ale po pewnym czasie dorobisz się jakiejś choroby oka, szczególnie jak będziesz kontynuować tego typu obserwacje.  Już kilkaset lat temu zdano sobie sprawę z niebezpieczeństw związanych z obserwacjami Słońca, abysmy dzisiaj mając już odpowiednią wiedzę nie musieli powtarzać niebezpiecznych dla zdrowia eksperymentów.

 

Tak jak kiedyś np. pito wodę radową - Radithor,  która miała być lekarstwem :D

 

 

 

Cytuj
  • Lubię 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, dziki napisał:

No to podziwiam optymizm, że póki co nic Ci nie jest. Gdybyśmy mieli okazję się "pisać" za 20 lat, to daj znać jak Twoje oczy. Bardzo chętnie odszczekam swoje wątpliwości co do patrzenia przez jakąkolwiek optykę bez ochrony na Słońce o jakiejkolwiek porze dnia - bo nikomu źle nie życzę.

 

To mi też się przypomniał dowcip, tylko z branży telco:

- ile razy można spojrzeć w działający światłowód?

- dwa razy: raz jednym okiem, raz drugim

Jedynie co zmienia się do balans bieli. Po odstawieniu oka od okularu wszystko jest wyblakłe i jakby fioletowe. Takie obserwacje prowadzę pare razy do roku. Są zachody kiedy przejrzyste powietrze sprawia, że Słońce oślepia nawet jak się chowa za horyzont. Podczas takich nawet do głowy nie przychodzi mi spojrzeć na nie przez lunetę. Nigdy nie miałem uczucia zmęczonego wzroku, a kolory wracają po kilku minutach do normalnych. Szczerze zdziwiłem się taką reakcją. Przecież takie czerwone Słońce w ogóle nie oślepia jak się na nie patrzy. Dużo bardziej moje oczy dostają, gdy patrze się na białe chmury blisko Słońca, gdy jest ono  w pobliżu zenitu. Od razu łzy napływają mi do oczu wtedy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale ... swego czasu McGoris uparcie długo patrzył przez folię na zacmienie i przypuszczalnie niewidzialne swiatło go doprawiło (miał kłopoty).

Ty oglądasz duuuuuże czerwone słońce filtrowane przez atmosferę z ewentualną ulotną mgłą.

Taki filtr (mgła) może się zmieniać z minuty na minutę i nagle mieć już złą charakterystykę  (oszukującą).

Dlatego to jest ryzykowanie i twarde zalecenie musi być takie:

Żadnego (nawet niskiego) słońca nie obserwujemy sprzętem optycznym bez filtrów przeciwsłonecznych.

Pozdrawiam

EDIT:

po zobaczeniu odp.

Też o tym pomyślałem ale ...

Nawet jak wyjdzie że bywa bezpiecznie.

Jak opisać standardy zwykłemu zjadaczowi nieba?

Że za zachód uznamy górowanie nie wyżej niż 4.78 stopnia?

Że w górach lub w zimie/lecie/suszy trzeba brać poprawkę?

...

Niemniej jak znajdziecie to informacja nie boli

 

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na pewno ktoś zmierzył jaki zakres fal elektromagnetycznych dociera do obserwatora podczas różnych zachodów słońca i w jakim natężeniu. Może komuś będzie się chciało poszukać.

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
33 minuty temu, Morth napisał:

Jedynie co zmienia się do balans bieli. Po odstawieniu oka od okularu wszystko jest wyblakłe i jakby fioletowe. Takie obserwacje prowadzę pare razy do roku. Są zachody kiedy przejrzyste powietrze sprawia, że Słońce oślepia nawet jak się chowa za horyzont. Podczas takich nawet do głowy nie przychodzi mi spojrzeć na nie przez lunetę. Nigdy nie miałem uczucia zmęczonego wzroku, a kolory wracają po kilku minutach do normalnych. Szczerze zdziwiłem się taką reakcją. Przecież takie czerwone Słońce w ogóle nie oślepia jak się na nie patrzy. Dużo bardziej moje oczy dostają, gdy patrze się na białe chmury blisko Słońca, gdy jest ono  w pobliżu zenitu. Od razu łzy napływają mi do oczu wtedy.

Tutaj nie chodzi o oślepienie, tylko o promieniowanie podczerwone. W ogóle czytasz posty w tym wątku ? Już wczoraj się jeden "mistrz" chwalił podobnymi obserwacjami i zaczyna się na forum tworzyć jakieś koło miłośników obserwacji Słońca bez filtrów i istnieje obawa, ze znajdą się naśladowcy. No chyba, że inni zmyślają i jesteś w stanie udowodnić bezpieczeństwo oczu przy takich obserwacjach. I w razie czego wyłożyć kasę na okulistów jak się komuś np. siatkówka odklei. 

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Póki co mam tylko wasze słowa. Bez obrazy, ale dla mnie nie jest to coś, co nie wymaga dowodu. Nie mniej nie twierdze, że nie jest to szkodliwe. Ja chciałbym wiedzieć jakie jest natężenie promieniowania podczerwonego, które wychodzi z okularu podczas patrzenia przez niego na słońce.  Najlepiej w porównaniu do małego ogniska i patrzenia się na niego z odległości 0,5 m.

Edytowane przez Morth
  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Morth napisał:

Jedynie co zmienia się do balans bieli. Po odstawieniu oka od okularu wszystko jest wyblakłe i jakby fioletowe.

Oko wysyła Ci sygnały "przeginasz koleś" a Ty nic...

 

Godzinę temu, Morth napisał:

Nigdy nie miałem uczucia zmęczonego wzroku, a kolory wracają po kilku minutach do normalnych.

Nie obraź się za to co napiszę: Twoja niefrasobliwość w temacie ochrony wzroku jest przerażająca. Sam bym tak w życiu nie ryzykował - ale może jestem przesadnie ostrożny.

Jeszcze raz: napisz za 20 lat jak tam Twoje oczy. Wzrok można stracić niekoniecznie z dnia na dzień.

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Morth napisał:

Póki co mam tylko wasze słowa. Bez obrazy, ale dla mnie nie jest to coś, co nie wymaga dowodu. Nie mniej nie twierdze, że nie jest to szkodliwe. Ja chciałbym wiedzieć jakie jest natężenie promieniowania podczerwonego, które wychodzi z okularu podczas patrzenia przez niego na słońce.

Oczywiście bez obrazy - to Twoje oczy :) To wymaga dowodu, Ty go nie masz, nie wiesz jakie jest natężenie promieniowania podczerwonego podczas patrzenia na Słońce bez filtra - ale mimo to narażasz swoje zdrowie :) Obyś na własnych oczach nie zyskał tego dowodu, że jednak trzeba stosować filtry :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Morth napisał:

Póki co mam tylko wasze słowa. Bez obrazy, ale dla mnie nie jest to coś, co nie wymaga dowodu. Nie mniej nie twierdze, że nie jest to szkodliwe. Ja chciałbym wiedzieć jakie jest natężenie promieniowania podczerwonego, które wychodzi z okularu podczas patrzenia przez niego na słońce.  Najlepiej w porównaniu do małego ogniska i patrzenia się na niego z odległości 0,5 m.

ognisko wysyła głównie daleką podczerwień ("ciepło")

to akurat promieniowanie jest bardzo tłumione  przez atmosferę. zaskakujące, ale czerwonego, zachodzącego słońca (w takich warunkach że nie oślepia), w ogóle nie widać w termowizji (fale około 10um). zasłania go atmosfera!

 

ale może to nie jest takie zaskakujące.

ciepło ogniska czujemy bardzo dobrze, ciepła zachodzącego słońca nie czujemy.

 

natomiast inne długości fal to nie wiem.  zakres jest duży. to, że słońce widzimy jako czerwone, sugeruje, że analogicznie bliska podczerwień też będzie mniej stłumiona niż fale krótsze (tak naprawdę nie stłumiona tylko rozproszona - ten niebieski, którego nie widzimy w zachodzącym słońcu został po drodze przez atmosferę zużyty na pokolorowanie nieba innym ludziom, dla których słońce jest w danym momencie wyżej :P)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, Morth napisał:

Póki co mam tylko wasze słowa. Bez obrazy, ale dla mnie nie jest to coś, co nie wymaga dowodu. Nie mniej nie twierdze, że nie jest to szkodliwe. Ja chciałbym wiedzieć jakie jest natężenie promieniowania podczerwonego, które wychodzi z okularu podczas patrzenia przez niego na słońce.  Najlepiej w porównaniu do małego ogniska i patrzenia się na niego z odległości 0,5 m.

Ale co chcesz , żeby Ci udowadniać ? Że  UV nie jest szkodliwe dla oczu ?  Jest szkodliwe i dla skóry też.  Celowo  piszę o skórze, gdyż jest ona bez porównania organem  bardziej odpornym niż oko.  Dermatolodzy zalecają, by po 45 roku życia eksponować skórę na Słońcu do 15 minut dziennie.  Tymczasem oko znacznie szybciej absorbuje promieniowanie i w zależności od pasma rozwala: rogówkę, soczewkę czy nawet pigment w siatkówce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja ci nie powiem dokładnie jaką część kapelusza muchomora sromotnikowego można zjeść, aby nie kopnąć w kalendarz, bo to pewnie zależy od organizmu, wielkości/wieku grzyba i stężeniu toksyn. Przecietnemu człowiekowi wystarczy informacja, że jest trujący.

 

Sorry, ale to ty ryzykujesz uszkodzenie wzroku i to ty powienieneś szukać informacji o natężeniu promieniowania (które też pewnie zależy od czynników atmosferycznych w danej chwili) , większości wystarczy informacja, że takie Słońce jest niebezpieczne. Niektórzy też się o tym przekonali, bo ja widziałem 1 taki zachód słońca i i mimo, że krwistoczerwona tarcza pięknie wygladała to nie zamierzam tego więcej powtarzać. 

 

Możesz sobie oglądać te Słońce codziennie, podjadając muchomorkiem i popijając radithorem, tylko potem nie męcz tym innych na forum. Bo jak nie umrzesz dzień później od 1 szklaneczki radithoru, i od 1/8 kapelusza sromotnika i nie będziesz miał dolegliwości po obserwacji Słońca bez filtra, to nie znaczy, że to ma być przykładem dla innych i, że nie odbije to się póxniej na twoim zdrowiu.

Edytowane przez Charon_X
  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ostatnie czego bym się spodziewał w zachodzącym słońcu to UV.

te najkrótsze fale rozpraszane są tak mocno że czasem w dzień dostajemy więcej UV z nieba i chmur niż bezpośrednio ze słońca.

 

mam nadzieję że to nieprawda że "większości wystarczy informacja że słońce jest niebezpieczne".

kosmos też jest niebezpieczny a jednak się tym nie zadowalamy i badamy go dalej. dowiadywanie się czegoś o słońcu i atmosferze może być ciekawe i nawet częściowo zgodne z tematyką forum :flirt:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakaś magia się z tego robi. Promieniowanie podczerwone jest silnie pochłaniane przez atmosferę ( no dobra, "silnie" bo to zależy od długości fali ) Filtry Baadera np ND5 są świetne do obserwacji słońca, nie ma co cudować blokują UV i podczerwień ( w końcu z jakiegoś powodu podstawowa zasada zakładania foli to - rób to z zapasem, luzem aby gdy folia pod wpływem ciepła słonecznego nie napieła się i nie pękła. Optyka nie wzmocni działania "dziurki" jeśli zrobisz 1mm dziurkę w folii to do oka wpadnie tyle energii co przez 1mm żrenicę oka ale z tego co się orientuję ( nie wiem nie używam ) folie Baadera są napylane  z dwóch stron, więc póki nie przebijesz jej na wylot to nie ma się co martwić ( po przebiciu bałbym się założyć kiedy się napręży może pęknąć )

 

Patrzenie przez jakąkolwiek optykę na słońce to masakra, dla łatwiejszych obliczeń jeśli żrenica zwęża się do 1mm to przez lunetę 65mm do oka dociera 65^2 więcej światła, nawet przy zachodzącym słońcu jest to ogromna ilośc energii dodatkowo zanim zwieracze źrenicy zapracują do oka wpadnie więcej światła. Skutki może nie pojawią się od razu al tak jak na linkowanym filmie pojawią sie na pewno. 

 

Gołym okiem na zachodzące słońce można w zupełności patrzeć - nie znam nikogo kto wytrzymałby wystarczająco długą taką dawkę romantyzmu aby uszkodzić sobie wzrok, pozatym zachodzące słońce ma to do siebie że zachodzi.

 

Pozdrawiam

 

EDIT: Prezerwatywy mają dziurki - mikropory - nawet jeden plemnik się przez nie nie rpzeciśnie ale wirusy i owszem.

Edytowane przez Tomek_P
prezerwatywy;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, szuu napisał:

ostatnie czego bym się spodziewał w zachodzącym słońcu to UV.

te najkrótsze fale rozpraszane są tak mocno że czasem w dzień dostajemy więcej UV z nieba i chmur niż bezpośrednio ze słońca.

 

A jednak. 97% UV dochodzącego do gruntu ze Słońca to UV-A 315-400 nm = 0,3 - 0,4 um. To mniej więcej pod literką a w wyrazie "Straty"

Widać że około 60% się rozproszy ale reszta jest w większości przepuszczana (niebiesko-fioletowy obszar) ku teleskopowi.

Co robi z tym szkło teleskopu (np okularu) to nie wiem.

Z drugiej strony ultrafiolet to tylko 10% energii niesionej na falach elektromagnetycznych ze słońca.

 

Podczerwieni jest 30% i nieco niepokoi mnie ten niebieski słup nad 10 um (to nie bliska podczerwień)

Patrząc na słońce tuż przed zachodem pogrubiamy atmosferę wielokrotnie ale na tej dalszej podczerwieni proporcjonalnie niewiele "dofiltrowania" uzyskamy w stosunku do zmniejszenia światła widzialnego i UV.  Gdyby słup miał aż 100% przepuszczalność to NIC by ni zmalało!  Czyli to może coś zaszkodzić (podgrzać siatkówką) o ile ta podczerwień przechodzi przez szkło okularu?

 

Pozdrawiam

Link to faktów

Poch%C5%82anianie_atmosferyczne-wykres.p

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Prędzej uwierzę w lecznicze ręce Harrego z Tybetu niż zywienie się energia światła, czy jakoś tak. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A propos promieni UV i ich zagrożeniem dla skóry to czytałem niedawno w necie artykuł (nie pamiętam źródła) o związku z pojawieniem się zachorowań na czerniaka ze stosowaniem kremów z filtrami. Konkluzja była taka, że to kremy są większym zagrożeniem niż Słońce. W końcu to sama chemia. Ludzie wcierają w siebie masę kremów, bo w telewizji mówią, że tak trzeba, koncerny kosmetyczne są zachwycone a chemia z kremu przez skórę wchłania się do organizmu i może czynić większe szkody niż promienie UV. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, ekolog napisał:

A jednak. 97% UV dochodzącego do gruntu ze Słońca to UV-A 315-400 nm = 0,3 - 0,4 um. To mniej więcej pod literką a w wyrazie "Straty"

Widać że około 60% się rozproszy ale reszta jest w większości przepuszczana (niebiesko-fioletowy obszar) ku teleskopowi.

błędnie interpretujesz ten wykres.

on tylko porównuje jakie długości fal są przepuszczane bardziej a jakie mniej. nie wynika z niego że 60% takich czy innych fal się rozproszy bo nie uwzględniłeś długości drogi w atmosferze.

 

do naszych celów wygodniejsze będzie od razu zestawienie energii jaka rzeczywiście dociera na różnych długościach fal:

s.jpg.1ee82bfb44aced25ee188ed5edd508e2.jpg

 

od najciemniejszego do najjaśniejszego: ciało doskonale czarne, słońce poza atmosferą, słońce po przefiltrowaniu prez atmosferę (typowo przyjmowali chyba współczynnik masy powietrza 1,5)

 

widać że bliska podczerwień przepuszczana jest wybiórczo, w wąskich pasmach. najbardziej niepokojące jest maksimum w okolicy 2.1um, gdzie straty są bardzo niewielkie (widoczne też na wykresie niebieskim) a w widmie jeszcze tych fal trochę jest (choć o niższej energii fotonów - tylko do grzania).

 

 

7 godzin temu, ekolog napisał:

Podczerwieni jest 30% i nieco niepokoi mnie ten niebieski słup nad 10 um (to nie bliska podczerwień)

Patrząc na słońce tuż przed zachodem pogrubiamy atmosferę wielokrotnie ale na tej dalszej podczerwieni proporcjonalnie niewiele "dofiltrowania" uzyskamy w stosunku do zmniejszenia światła widzialnego i UV.  Gdyby słup miał aż 100% przepuszczalność to NIC by ni zmalało!  Czyli to może coś zaszkodzić (podgrzać siatkówką) o ile ta podczerwień przechodzi przez szkło okularu?

 

ten zakres nie jest już groźny. fale 10um w ogóle nie przechodzą przez szkło a w sytuacji o której mówimy (niskie nieoślepiające słońce) praktycznie nie przechodzą nawet przez atmosferę.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
37 minut temu, anatol napisał:

A propos promieni UV i ich zagrożeniem dla skóry to czytałem niedawno w necie artykuł (nie pamiętam źródła) o związku z pojawieniem się zachorowań na czerniaka ze stosowaniem kremów z filtrami. Konkluzja była taka, że to kremy są większym zagrożeniem niż Słońce. W końcu to sama chemia. Ludzie wcierają w siebie masę kremów, bo w telewizji mówią, że tak trzeba, koncerny kosmetyczne są zachwycone a chemia z kremu przez skórę wchłania się do organizmu i może czynić większe szkody niż promienie UV. 

Nie jestem Ci wstanie powiedzieć jak nazywały się główne składniki tych kremów, które mogą wg niektórych prowadzić do czerniaka ale oglądałem właśnie antyprogram do Twojego. Tam powiedzieli, że nie ma badań, które potwierdzały by to. Tylko jeden ze składników w bardzo dużej ilości (była to wartość chyba całej butelki kremu) może zaszkodzić - i to też nie jest pewne.

 

PS. Tak, chemia, dookoła chemia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A propos kremów, to na zmarszczki najlepszy jest tłuszcz z foki.

Żart, ale kremy? Pls bez takich offtopów :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Tomek_P napisał:

Optyka nie wzmocni działania "dziurki" jeśli zrobisz 1mm dziurkę w folii to do oka wpadnie tyle energii co przez 1mm żrenicę oka

Tomek skąd ten wniosek? Pytam poważnie - dlaczego uważasz (albo to wynika z jakichś wyliczeń?), że optyka nie wzmacnia energii, która wpadła przez 1mm dziurki w folii? I drugie pytanie - ile dziurek 1mm musiałoby być, żebyś stwierdził, że optyka zaczyna je wzmacniać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, dziki napisał:

Tomek skąd ten wniosek? Pytam poważnie - dlaczego uważasz (albo to wynika z jakichś wyliczeń?), że optyka nie wzmacnia energii, która wpadła przez 1mm dziurki w folii? I drugie pytanie - ile dziurek 1mm musiałoby być, żebyś stwierdził, że optyka zaczyna je wzmacniać?

Kwestia definicji słowa "wzmacnia". Podstawowym celem każdego teleskopu jest zebrać fotony z powierzchni lustra, soczewki i wpuścić je do oka jeśli do teleskopu wpadnie x fotonów to wypaść może tylko mniej niż x. Bardziej obawiałbym się skoncentrowania tej energi na mniejszej źrenicy wyjściowej.

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, szuu napisał:

s.jpg.1ee82bfb44aced25ee188ed5edd508e2.jpg

 

widać że bliska podczerwień przepuszczana jest wybiórczo, w wąskich pasmach. najbardziej niepokojące jest maksimum w okolicy 2.1um, gdzie straty są bardzo niewielkie (widoczne też na wykresie niebieskim) a w widmie jeszcze tych fal trochę jest (choć o niższej energii fotonów - tylko do grzania).

 

 

 

Ja wspomniałem Szuu że tuż przed zachodem słońca mamy zwielokrotnienie tego osłabiania.

Idea naszych obaw jest taka, że coś osłabi się nieproporcjonalnie mniej niż światło widzialne (jest tu w okolicy  0.6 ) i będzie szkodzić mimo że światło widzialne nie ostrzeże obserwatora.

 

Jak zauważyłeś podczerwień w okolicy 2.1 będzie grzać dno oka tak jakbyśmy oglądali słońce (w jej zakresie) na zewnątrz ISS bez skafandra.

Trochę szczęśliwie dla nas ten jasny wieloryb dotyka białego obszaru tylko w jednym punkcie co osłabia wydźwięk (grozę) powyższej uwagi.

 

Zauważam jeszcze niepokojące miejsca dla 1.1, 1.3 oraz 0.85  um.

Co prawda tam atmosfera trochę osłabia ale % osłabiania jest znacząco mniejszy niż dla światła widzialnego.

To też stworzy dysproporcję na korzyść tej podczerwieni (mimo że osłabianie i widzialnych fal i tych fal zwielokrotnimy wielokrotnie czyli mało co przemknie).

 

Konkludując.

Sytuacja nie jest dramatyczna. Zerknięcie przez lornetkę przez sekundę na słońce NAPRAWDĘ zachodzące a wiec tuż nad horyzontem raczej nie zaszkodzi.

Ale patrzenie jakiś czas może być może zaszkodzić. Po drugie. Trudno tę regułę wytłumaczyć ludziom bo co to znaczy "tuż nad horyzontem". Ludzie by naciągali sprawę i zaczynali spoglądać już wcześniej.  Po trzecie słońce późnym popołudniem może wydawać się niegroźne z racji  innej niż wysokość nad horyzontem. Także z racji niewidocznej ale obecnej mgiełki. Jak tą mgiełkę coś przewieje to wkroczy w niebezpieczną moc a delikwent patrzący z zachwytem będzie patrzył sobie nadal.

Dlatego zasada lansowana powinna być taka, że przez optykę powiększającą nie patrzymy na żadne Słońce.

 

I nie jest to zasada gołosłowna (bo ktoś tu pisał, że nie wierzy nam na słowo) lecz wynikająca z fizyki - skoro z Szuu wychwyciliśmy te długości fal.

Pozdrawiam

:face:

EIDT (po zobaczeniu odpowiedzi)

Napisałem "optyka powiększająca" bo ona właśnie zbiera więcej światła niż gołe oko czyli oświetla większą plamę na dnie oka i w sumie transmituje więcej energii.

Jest zatem jeszcze gorsza niż normalna sytuacja - co nie znaczy że zalecam gapienie się gołym okiem (ale to inny temat)

 

 

 

Edytowane przez ekolog
  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
34 minuty temu, ekolog napisał:

 

 

Jak zauważyłeś podczerwień w okolicy 2.1 będzie grzać dno oka tak jakbyśmy oglądali słońce (w jej zakresie) na zewnątrz ISS bez skafandra.

 

Nie będzie grzać dlatego że nie wniknie tak głęboko, zdolność do penetracji IR jest odwrotnie proporcjonalna do długości fali szansę na to ma jedynie IR-A ( do 1,5um ) pozostała część światła podczerwonego jest skutecznie zatrzymywana. stąd też uczucie ciepła i suchości w oku to wysychanie filtru oka i podgrzewanie głównie twardówki i w przypadku tych długości tutaj będzie większość uszkodzeń np. męty ..... 

 

"Optyka powiększająca" nie ma tu znaczenia , chodzi o zbieranie światła nie powiększanie.

 

Każde "zerknięcie" na słońce przez lornetkę bez odpowiedniego filtra ( chociażby prostej foli Baderowskiej ) to poważne ryzyko dla oczu. Reszta to demagogia i dzielenie włosa na czworo.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wartościowy materiał :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Polecana zawartość

    • Amatorska spektroskopia supernowych - ważne obserwacje klasyfikacyjne
      Poszukiwania i obserwacje supernowych w innych galaktykach zajmuje wielu astronomów, w tym niemałą grupę amatorów (może nie w naszym kraju, ale mam nadzieję, że pomału będzie nas przybywać). Odkrycie to oczywiście pierwszy etap, ale nie mniej ważne są kolejne - obserwacje fotometryczne i spektroskopowe.
        • Lubię
      • 3 odpowiedzi
    • Odszedł od nas Janusz Płeszka
      Wydaje się nierealne, ale z kilku źródeł informacja ta zdaje się być potwierdzona. Odszedł od nas człowiek, któremu polskiej astronomii amatorskiej możemy zawdzięczyć tak wiele... W naszym hobby każdy przynajmniej raz miał z nim styczność. Janusz Płeszka zmarł w wieku 52 lat.
        • Smutny
      • 161 odpowiedzi
    • Małe porównanie mgławic planetarnych
      Postanowiłem zrobić taki kolaż będący podsumowaniem moich tegorocznych zmagań z mgławicami planetarnymi a jednocześnie pokazujący różnice w wielkości kątowe tych obiektów.
      Wszystkie mgławice na tej składance prezentowałem i opisywałem w formie odrębnych tematów na forum więc nie będę się rozpisywał o każdym obiekcie z osobna - jak ktoś jest zainteresowany szczegółami bez problemu znajdzie fotkę danej mgławicy na forum.
        • Lubię
      • 20 odpowiedzi
    • SN 2018hhn - "polska" supernowa w UGC 12222
      Dziś mam przyjemność poinformować, że jest już potwierdzenie - obserwacja spektroskopowa wykonana na 2-metrowym Liverpool Telescope (La Palma, Wyspy Kanaryjskie). Okazuje się, że mamy do czynienia z supernową typu Ia. Poniżej widmo SN 2018hhn z charakterystyczną, silną linią absorpcyjną SiII.
        • Dziękuję
      • 11 odpowiedzi
    • Zbiórka: Obserwatorium do poszukiwania nowych planet pozasłonecznych
      W związku z sąsiednim wątkiem o zasadach przyjmowania stypendiów, po Waszej radzie zdecydowałem się założyć zbiórkę crowdfundingową na portalu zrzutka.pl. W tym wątku będę informował o wszelkich aktualizacjach, przychodzących także po zakończeniu.
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 85 odpowiedzi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.