Jump to content
wimmer

wizual Twoje największe zachwyty, rozczarowania i niespodzianki w wizualu

Recommended Posts

Największy zachwyt na początku

Słońce przez PST Pawła Maksyma w Roztokach i M104 przez szesnaście cali (?) warpala tamże.

Największy zachwyt teraz

Hmmm.... Ludzie, których poznałem dzięki astronomii. ;)

Największe rozczarowanie

Bezowocne poszukiwania M101 w okolicach Warszawy.

Największa niespodzianka

Znalezienie M101 pod dość ciemnym niebem (nad jeziorem Łukcze, w lubelskim) w stanie dość sporego "zmęczenia". :D 

  • Like 6

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla mnie (z perspektywy początkującego i posiadającego od Boga do obserwacji to co najważniejsze, czyli sprawne oczy, wspomagane czasami tylko/aż  lornetkami 15x70 i 25x100):

Największy zachwyt na początku (moja pre-astronomia - co zapamiętałem z zupełnego dzieciństwa):

1) Wiek około 4 lata - gwiezdne niebo w grudniową noc, gdy Mama z Tatą na przemian niosła mnie na tzw. barana (na karku). Był to pieszy 5km powrót z imienin Babci, (ponoć spóźniliśmy się na pociąg i nie mając wtedy samochodu trzeba było iść pieszo). Do dziś pamiętam w górze liczne gwiazdy, a dołem zupełną ciemność (nie było w tedy latarni, przy drogach - ależ musiały być warunki!). Ku niezadowoleniu rodziców ciągle kręciłem się i rozglądałem się na lewo i prawo, pokazując wyrywkowo na gwiazdy mówiąc "tu, tu, ... i tu".

2) Później będąc w podstawówce w 1997r. kometa Hale’a-Boppa. Dobrze ją zapamiętałem, bo była widoczna na zachodniej stronie, a w tym kierunku miałem okno i skierowane na nie łyżko. Wieczorem leżałem na łóżku i pamiętam, że pożyczałem od młodszej siostry poduszkę i podkładałem sobie dwie poduszki pod głowę, aby w pozycji półleżącej lepiej widzieć kometę. Nie byłem świadomy, czym jest kometa i skąd się wzięła, a młodsza siostra trochę bała się jej widoku. Ileż bym teraz dał za powtórkę takiego obrazu.


Największy zachwyt na początku (astronomia bardziej świadoma):

1) Wczesnym wieczorem przypadkowo widok maleńkiego Jowisza z pasami przez tachimetr geodezyjny (Trimble S6) z obiektywem carl zeiss jena 30x40 - od tego momentu tak naprawdę zacząłem się interesować nocnym niebem ,

2) zmiana chińskiej, bazarowej lornetki z kłamanymi parametrami (breaker 20x60) na 15x70 z seri BA8 - widok nocnego nieba po prostu sokowy przeskok jakości na plus,

3) chyba największy zachwyt - wspomnianą lornetką 15x70 na statywie - widok Saturna na wieczornym, ale błękitnym jeszcze niebie jako: kulka i pierścień - mała, bardzo ostra struktura w kolorze pomarańczowym przedzielona cienką jak nitka, ale doskonale widoczną ciemną przerwą. Widok ten obserwowało ze mną wiele przypadkowych osób (paliliśmy gila) i wszyscy byli w szoku, że to co widzą przez lornetkę jest w ogóle możliwe i realne. Wtedy poczułem odwagę i przyznałem się przyjaciołom, że wydałem 1500 zł na taką niepozorna lornetkę, a wszyscy podchodząc ponownie do lornetki i patrząc jeszcze raz na  Saturna, jego obraz przyjęli za wystarczające usprawiedliwienie dużego przecież wydatku. 

     
Największy zachwyt teraz: widoki nocnego nieba (zasięg) przez lornetę 25x100. Na wyróżnienie Mgławicą Oriona i większe gromady właśnie w 25x100.


Rozczarowanie: często zła pogoda i zdecydowanie zanieczyszczenie stycznym światłem, głownie z ulicznego oświetlenia oraz nieświadomość i upartość mieszkańców/władz którzy nie rozumieją potrzeb utrzymania ciemnego nieba (nie tylko do astro),


Niespodzianka teraz:

1) M42 Wielka Mgławica w Orionie - wrażenie jej zielonkowatego odcienia w 25x100 - czyli pierwszy kolor DS w wizualu? (chyba, że to jakaś aberracja lornety - to wtedy będzie to rozczarowanie),
2) zawsze pierwsze wrażenie z nowo obserwowanych obiektów np. z dzisiaj, z przydomowych warunków: lornetą 25x100 Mgławica Płomień (NGC 2024) w Orionie (wyraźny widoczny główny płomień/knot jako przyciemnienie) - ileż razy patrzyłem w Oriona lornetką 15x70 i nie dostrzegłem Mgławicy Płomień, itd.

 

  • Like 3
  • Love 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, GKG napisał:

2) Później będąc w podstawówce w 1997r. kometa Hale’a-Boppa. Dobrze ją zapamiętałem, bo była widoczna na zachodniej stronie...

Dla mnie również był to szczególny moment w życiu, bo właśnie wtedy obudziło się we mnie zamiłowanie do astronomii, i ten moment uznaję za początek mojej przygody z astronomią. Kometa była hipnotyzująca. Miałem wtedy 14 lat. Pamiętam, jak moja koleżanka z klasy - Iza, mówiła, że jedzie z rodzicami na Szczeliniec Wielki oglądać kometę przez zainstalowaną tam lunetę obserwacyjną, a ja - biedak - jeszcze wtedy nie wiedziałem, że miałem czego zazdrościć. Pożyczyłem jednak od dziadka starą, radziecką lornetkę, chyba 10x50. Kometa wyglądała pięknie. Nawet ją narysowałem. To wtedy pojawiła się po raz pierwszy w mojej głowie chęć dowiedzenia się, skąd przyleciała kometa, jak daleko jest, i właściwie czym ona jest. Mieszkałem wtedy w Kudowie-Zdroju, na uboczach miasteczka. Niebo miałem zawsze pełne gwiazd.

Ech, łezka się w oku kręci...

  • Like 5

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Our picks

    • Zdjęcie Czarnej Dziury - dzisiaj o 15:00
      Pamiętajcie, że dzisiaj o 15:00 poznamy obraz Czarnej Dziury. Niezależnie od tego, jak bardzo będzie ono spektakularne (lub wręcz przeciwnie - parę pikseli), trzeba pamiętać, że to ogromne, wręcz niewyobrażalne, osiągnięcie cywilizacji. Utrwalić coś tak odległego i małego kątowo, do tego wykorzystując mega sprytny sposób (interferometria radiowa), ...no po prostu niewyobrażalne. EHT to przecież wirtualny teleskop wielkości planety. Proste?
        • Love
        • Like
      • 144 replies
    • Amatorska spektroskopia supernowych - ważne obserwacje klasyfikacyjne
      Poszukiwania i obserwacje supernowych w innych galaktykach zajmuje wielu astronomów, w tym niemałą grupę amatorów (może nie w naszym kraju, ale mam nadzieję, że pomału będzie nas przybywać). Odkrycie to oczywiście pierwszy etap, ale nie mniej ważne są kolejne - obserwacje fotometryczne i spektroskopowe.
        • Like
      • 4 replies
    • Odszedł od nas Janusz Płeszka
      Wydaje się nierealne, ale z kilku źródeł informacja ta zdaje się być potwierdzona. Odszedł od nas człowiek, któremu polskiej astronomii amatorskiej możemy zawdzięczyć tak wiele... W naszym hobby każdy przynajmniej raz miał z nim styczność. Janusz Płeszka zmarł w wieku 52 lat.
        • Sad
      • 166 replies
    • Małe porównanie mgławic planetarnych
      Postanowiłem zrobić taki kolaż będący podsumowaniem moich tegorocznych zmagań z mgławicami planetarnymi a jednocześnie pokazujący różnice w wielkości kątowe tych obiektów.
      Wszystkie mgławice na tej składance prezentowałem i opisywałem w formie odrębnych tematów na forum więc nie będę się rozpisywał o każdym obiekcie z osobna - jak ktoś jest zainteresowany szczegółami bez problemu znajdzie fotkę danej mgławicy na forum.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 29 replies
    • SN 2018hhn - "polska" supernowa w UGC 12222
      Dziś mam przyjemność poinformować, że jest już potwierdzenie - obserwacja spektroskopowa wykonana na 2-metrowym Liverpool Telescope (La Palma, Wyspy Kanaryjskie). Okazuje się, że mamy do czynienia z supernową typu Ia. Poniżej widmo SN 2018hhn z charakterystyczną, silną linią absorpcyjną SiII.
        • Thanks
        • Like
      • 11 replies
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.