Skocz do zawartości
wessel

Bez przepychu ... co robię źle?

Rekomendowane odpowiedzi

Jak krowie na budowie. Dzięki!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z mojej obserwacji . tylko że ja mam QHY163M, wynika że przy czasach180-300 s  tło jest przyzwoite od 40 klatek, a przy lucky imaging od 400 klatek. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i dodatkowo ten szum wygląda inaczej niż z CCD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

CMOSy pozwalają skrócić czas ekspozycji przez co nie jest wymagane posiadanie super montażu za ogromne pieniądze by robić zdjęcia długą ogniskową... ale coś za coś - musisz tych klatek wypalić dużo więcej.

Kiedyś sam byłem przekonany, że CMOSem zrobię szybiej zdjęcie - mylne myślenie. Czasowo zajmie tyle samo lub nawet więcej, czas subekspozycji się skróci. 

No i ta rozdzielczość... aż przyjemnie ogląda się małe elementy jak można je powiększyć do rozmiarów monitora :-)

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, wessel napisał:

No i dodatkowo ten szum wygląda inaczej niż z CCD

Trochę tak, ale dithering w dużej mierze sobie radzi z jego "uśrednieniem" (szczególnie te ukośne pasy). Potem pozbywa się go człowiek w podobny sposób :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, ZbyT napisał:

Duża ilość klatek z szumem na poziomie 10 pozwoli pięknie go uśrednić. Mała ilość klatek z szumem na poziomie 100 słabo go uśredni

Nie rozumiem jednego. Przecież szum fotonowy to cecha światła samego w sobie, a nie CMOSa. Czyli w CCD powinien być dokładnie taki sam problem, a nie go nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Pav1007 napisał:

CMOSy pozwalają skrócić czas ekspozycji

No właśnie, do czasu przeczytania tego wątku myślałem właśnie, że CMOSy pozwalają skracać subekspozycje (przy zachowaniu sumarycznej długości). Ale z tego, co tu piszecie wynika, że jednak trzeba używać krótkich klatek, żeby uzyskiwać dobre efekty? O co tu w końcu chodzi?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

CCD mają znacznie większy szum odczytu, którego CMOs-y prawie nie mają wcale, a astronomiczne CCD mają jeszcze spore studnie i 16 bit ADC. Na pojedynczej długiej ekspozycji rejestrują sporo fotonów z dużym stosunkiem sygnał/szum i jednocześnie szumem wystarczającym do stackowania. CMOS-y przy długich ekspozycjach dają  (przy unity gain) obrazki prawie bez szumów. Stackowanie takich klatek (prawie identycznych) niewiele wnosi do stacka. Za to CMOS-y sprawdzają się jako jednoklatkowce. Przydaje się to w fotometrii gwiazd zmiennych. Wtedy robimy dłuższe ekspozycje z małym gainem i szumem. Mimo małej rozdzielczości ADC i małej studni całkiem dobrze to się sprawdza

 

gdyby w CCD robić wiele krótkich ekspozycji to zarejestrujemy spory szum odczytu, który po uśrednieniu doda się do każdego piksela jako duża stała wartość. Słabszy sygnał (z powodu szumu fotonowego i szumu odczytu) będzie trudny do odróżnienia od szumu i zginie w stacku. W CMOS-ie przy krótkich ekspozycjach słaby sygnał jest podbity przez duży gain i tym samym jest wyraźnie większy niż szum odczytu. Nie wykorzystujemy wtedy w pełni studni i rozdzielczości przetwornika ADC ale to chyba nie problem?

 

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Maciek w podobnej skali w zeszłym roku paliłem Crescenta i byłem mega zadowolony.

W tym wypadku jednak było to 79x300s (crop)

W zasadzie przyglądając się swoim poprzednim zdjęciom kamerą FLI16803 średnio na obiekt w Ha wykonywałem 15 ekspozycji od 20 do 30 minut co dawało sumaryczny czas ok 6-7 godzin. Skala tych obiektów nie była duża.

Kamerką ASI1600 79x300s to nieco ponad 6 godzin z uzyskaną bez porównania większą skalą. Tak więc moim zdaniem nie zyskamy wiele na czasie ale skala pomiędzy obiektami będzie druzgocąca jak i różnica w cenie tych dwóch kamer!

NGC6888_ASI_astrobogdan.jpg

Astropolis.jpg

Edytowane przez Jarzyna B.
  • Lubię 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze jedno mój TEC zredukowany jest do 740mm f/5.2 w Twoim przypadku Twoja ogniskowa i światłosiła podnoszą znacznie poprzeczkę i zapotrzebowanie na idealny seeing!

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

To prawda. Ale ja mam przygotowany setup także z Veloce ( 600 mm, f3) z tą kamerą  i to będzie skala około 1,2 arcsec/piksel. Tak żeby  być elastycznym. A jakby co to zakładam ML 8300 albo STL 11000 i mam cały zakres od 4 do 0. 7 arcsec/piksel obstawiony :) (0.7-1.2-2.2-3.9)

Edytowane przez wessel

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

chciałbym podpiac się z moim pytaniem pod temat.

 

skoro w kamerach CCD aby np. zarejestrować więcej elementow mgławic w Ha lub więcej elementow otoczki galaktyk przez L po prostu wydluza się exp z załóżmy 15min do 30min, to co zrobić w przypadku cmos gdzie dluzsze palenie ( z tego co tu czytam) nie przynosi zadnych korzyści?

czy na prawde zwiększenie ilości cmosowych klatek (np. z 120x5min do 240x5min)  pomoze uzyskac podobny efekt jak wydluzenie czasu exp w ccd?

Edytowane przez Tayson

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tomek, wszyscy tak twierdzą. Trzeba sprawdzić i tyle.

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No nie do końca :-) w przypadku CMOSów szum odczytu jest bardzo mały - żeby to zobrazować: powłoczka, która zasłania sygnał jest bardzo słaba i żeby "zobaczyć" sygnał, można palić krócej. Paląc odpowiednią ilość klatek uzyskuje się duże SNR przez co ten sygnał (choćby bardzo słabiutki) jest możliwy do wyciągnięcia.

Jesli coś się NIE zarejestruje przy (powiedzmy) 300 sekundach naświetlania to nawet jak zrobimy milion klatek to tego sygnału tam nie uzyskamy.

 

a odpowiadając wprost na pytanie Tomka: jeśli sygnał się zarejestrował (i jest bardzo słaby) to wypalenie dużej ilości klatek pozwoli na jego wyciągnięcie. Dlatego też do obróbki i wyciągnięcia jasnej galaktyki potrzebujesz stosunkowo mniej klatek, ale np do wyciągnięcia Simeisa147 (zakłądając, że sygnał się zarejestruje) będziesz potrzebował klatek więcej. oczywiście utrzymując długość klatki dla CMOS'a czyli np. max 300sek.

 

Mam nadzieję, że z sensem napisałem.

  • Lubię 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A tak naprawdę dominującym szumem na każdym zdjęciu jest szum fotonowy pochodzący z LP i czy dołożymy do tego 1 czy 10 dodatkowych elektronów szumu odczytu to pod słabym niebem nie zrobi różnicy. Dawno doszedłem do wniosku że to co ma znaczenie to sprawność kwantowa, średnica lustra/soczewki i rozmiar piksela, a każdy kilometr bliżej ciemnego nieba da więcej niż wszystko powyższe. Przy założeniu tej samej skali wystarczy spojrzeć na wzór:

Cytat

SNRstack = (Sobj * Csubs)/SQRT(Csubs * (Sobj + Sskyfog + DC + RN^2))

Sygnał obiektu można rozpisać jeszcze dalej jako jasność obiektu mnożoną razy rozmiar powierzchni zbierającej światło, analogicznie sygnał tła.

  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jednym słowem nie przeskoczysz słabego nieba niezależnie czy to CCD czy CMOS.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Pav1007 napisał:

Jesli coś się NIE zarejestruje przy (powiedzmy) 300 sekundach naświetlania to nawet jak zrobimy milion klatek to tego sygnału tam nie uzyskamy.

to na szczęście nie jest prawda

jeśli dociera do naszego detektora 1 foton na 500 sekund to na części klatek zostanie zarejestrowany. Jeśli tych klatek będzie milion to zarejestrujemy setki tysięcy fotonów ... czyli całkiem dużo :)

 

chciałbym przypomnieć, że fotografia to nic innego jak przetwarzanie informacji. Tą interesującą nas informacją jest ilość fotonów ... i nie ma znaczenia jaki to rodzaj fotografii, czy to Para Młoda, krajobraz, odległa galaktyka czy jasna planeta musimy zebrać odpowiednio dużą ilość fotonów. Dwa razy dłuższy czas naświetlania pozwoli zebrać tych fotonów 2 razy więcej. Uzyskamy wtedy 1,41 raza większy stosunek sygnału do szumu

 

pozdrawiam

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, ZbyT napisał:

to na szczęście nie jest prawda

jeśli dociera do naszego detektora 1 foton na 500 sekund to na części klatek zostanie zarejestrowany. Jeśli tych klatek będzie milion to zarejestrujemy setki tysięcy fotonów ... czyli całkiem dużo :)

Ale jeżeli NIC się nie zarejestruje (jak napisałem) to z niczego nie da się zrobić czegokolwiek. Jeśli będzie 1 foton na co drugiej klatce to COŚ się zarejestrowało.

Chodzi mi o sytuację kiedy NIC się nie zarejestruje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w przypadku fotografowania obiektu, który nie emituje fotonów na pewno NIC nie zarejestrujemy

 

pozdrawiam

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Długo nie mogłem w głowie zrobić resetu po Qhy8l.  Ciągnąłem klatki po 300 s na asi 1600. Później jednak zszedłem do 180 s i 120 s.  Jest dobrze. 

Edytowane przez _Spirit_
  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Polecana zawartość

    • SN 2018hhn - "polska" supernowa w UGC 12222
      Dziś mam przyjemność poinformować, że jest już potwierdzenie - obserwacja spektroskopowa wykonana na 2-metrowym Liverpool Telescope (La Palma, Wyspy Kanaryjskie). Okazuje się, że mamy do czynienia z supernową typu Ia. Poniżej widmo SN 2018hhn z charakterystyczną, silną linią absorpcyjną SiII.
        • Dziękuję
      • 11 odpowiedzi
    • Zbiórka: Obserwatorium do poszukiwania nowych planet pozasłonecznych
      W związku z sąsiednim wątkiem o zasadach przyjmowania stypendiów, po Waszej radzie zdecydowałem się założyć zbiórkę crowdfundingową na portalu zrzutka.pl. W tym wątku będę informował o wszelkich aktualizacjach, przychodzących także po zakończeniu.
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 80 odpowiedzi
    • Mamy polską zmienną typu R Coronae Borealis (RCB)! (albo z dyskiem protoplanetarnym?)
      W ten weekend, korzystając z danych ASAS-SN (All Sky Automated Survey for Supernovae), wykryłem nieznaną do tej pory zmienną typu R Coronae Borealis. To jedna z najrzadszych typów gwiazd zmiennych - do tej pory odnaleziono zaledwie ~150. Ich poszukiwanie nie należy do najprostszych, gdyż swoimi wskaźnikami barwy (B-V, J-K etc.) nie wyróżniają się zbytnio, dlatego szybciej jest przeszukać krzywe blasku.
      • 14 odpowiedzi
    • Odkrycia 144 gwiazd zmiennych
      W tym temacie przedstawiam wyniki trwającego pół roku amatorskiego projektu, którego celem było wyszukiwanie nowych gwiazd zmiennych. Podsumowując, udało mi się znaleźć 144 gwiazdy zmienne, jedna z nich to współodkrycie z Gabrielem Murawskim - układ binarny o znacznej ekscentryczności. Postanowiłem więc zakończyć projekt, by móc zając się tematem spektroskopii średnich rozdzielczości.
      • 9 odpowiedzi
    • Poszukiwanie nowych mgławic planetarnych
      Witam,
       
      Przed chwilą otrzymałem maila o nowym odkryciu kandydatki na mgławicę planetarną, która otrzymała oznaczenie Mur 1. Oprócz tego, znalazłem także interesujący region (H II lub YSO), który uzyskał oznaczenie Mur Object 1. O co chodzi i co to są za znaleziska? Już wszystko wyjaśniam
       
      Kilka tygodni temu skontaktowałem się z francuzem Trygve Prestgardem, którego często można spotkać wśród takich projektów, jak SOHO Comets czy VSX (bardzo rzadkie zmienne, np. typu R Coronae Borealis czy YSO). Obecnie skupia się na poszukiwaniu nowych mgławic planetarnych na zdjęciach z obserwatoriów, mając na koncie kilkadziesiąt takich obiektów. Postanowiłem spróbować i poświęciłem na to około 15-20 godzin. Efekt? Dwa nowe znaleziska, które dostały oznaczenia na podstawie mojego nazwiska: Mur 1 oraz Mur Object 1.
       

      Possible Planetary Nebula - Mur 1
       
      Okazuje się, że na niebie wciąż nieco przeoczono, a do nich należą np. mgławice planetarne. Na chwilę obecną są to jedynie kandydatki, określane na podstawie widoczności w różnych pasmach (DSS, PANSTARRS, DECaPS, AllWISE). Kolejnym celem będzie określenie spektrum, co ma zweryfikować charakter PN (planetary nebula) obiektu. Od strony egzoplanet, możemy porównać do sytuacji, kiedy odnaleźliśmy powtarzalne tranzyty obiektu mogącego być rozmiarami planetą, ale trzeba jeszcze sprawdzić jego masę metodą radialną.
       
      Trzeba wspomnieć, że rzadko są to wyjątkowe źródła - są słabe (>17 mag), małe kątowo i rzadko kiedy ukazują swoje piękne kolory. Bo te jaśniejsze już wykryto wcześniej
       
      Oraz pozycja Mur 1 w programie Stellarium. Jak widać, z Polski go nie zobaczymy, bowiem leży w konstelacji Kila. Jest bardzo słaby (19-20 mag), więc jego rejestracja wymaga nieco poświęcenia.

       
      Na początku przyszłego roku zostanie opublikowany artykuł z nowymi znaleziskami, wśród których pojawi się powyższy obiekt. Prowadzi go również Francuz (Pascal Le Du), więc można spodziewać się, że raczej nie będzie on po angielsku Również wtedy będziemy mogli wyszukać go m.in. w bazie Simbad/VizieR czy HASH (http://hashpn.space/). Na chwilę obecną jedynie przekazując tę informację dalej.
       
      A tak z kolei wygląda Mur Object 1 - nie jest to mgławica planetarna, choć przypomina wyglądem. Zdaje mi się, że jeszcze będzie dokładniej sprawdzone co to takiego jest. Leży w konstelacji Żagla (także niebo południowe).

      Jaka jest efektywność? Przez kilkanaście godzin odnalazłem 9 podejrzanych celów, z czego dwa okazały się trafione - jeden znany (ale nieopublikowany jeszcze w Simbad) oraz Mur 1. Oprócz tego, Mur Object 1. Pozostała szóstka to pięć słabych galaktyk oraz jedna gwiazda (która wydawała się nieco bardziej rozmyta niż reszta w kadrze, ale jednak to gwiazda).
       
      Bardzo fajny projekt, który postaram się rozwinąć nieco bardziej, u boku poszukiwania nowych egzoplanet
      • 7 odpowiedzi
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.