Skocz do zawartości
Piotr K.

"Taniec" EQ3-2 i co z nim zrobić :)

Rekomendowane odpowiedzi

Hej, od jakiegoś czasu wzięło mnie na astrofoto - zaczynam od EQ3-2 z napędem w jednej osi, do tego refraktorek achro 80/400 i pożyczony Canon 1000D.

 

Po jak najdokładniejszym wyważeniu zestawu (z lekkim przeważeniem na wschód) i ustawieniu na Polarną (nowa, bardziej precyzyjna lunetka ze skalą zegarową) uzyskuję ok. 80% klatek akceptowalnych, a na ok. 20% gwiazdki są w różnym stopniu pojechane.

 

Wziąłem się za to dokładniej, w wyniku czego otrzymałem taką animację jak w załączniku. Są to zestawione razem jako timelapse cropy z 69 klatek kadru z M31, każda klatka trwała 60 sek. Czyli łączny czas pokazany na animacji to ok. 1h i 9 min.

 

W GIMPie sprawdziłem współrzędne kolejnych krańcowych położeń jednej z gwiazdek w centrum, policzyłem długości wektorów (średnio 11,75 px), przemnożyłem przez rozdzielczość zestawu (2,94 arcsec/px) i wyszła mi średnia odległość między kolejnymi minimami/maksimami (czyli, zdaje się, PE) równa 34,5 arcsec. Czas trwania jednej takiej oscylacji to ok. 5 klatek, czyli ok. 5 minut.

 

Na animacji widać też, że kolejne minima/maksima znajdują się coraz niżej - czyli wygląda na to, że montaż trochę za szybko obraca się w stosunku do obrotu nieba. To mnie dziwi, bo troszkę odsunąłem przeciwwagę na zewnątrz, czyli zestaw był ciut przeważony na wschód - czyli teoretycznie montaż powinien raczej zwalniać, niż przyspieszać...?

 

Pytania:

1. Czy dobrze interpretuję to, że gwiazdki na obrazie schodzą coraz niżej, jako przejaw zbyt szybkiego obrotu montażu w osi REC?

2. Czy z faktu, że kierunek ruchu zmienia się w zasadzie tylko w jednej linii można wywnioskować, że montaż był prawidłowo ustawiony na Polarną?

3. Co można zrobić, żeby ten "taniec" mojego egzemplarza EQ3-2 zminimalizować?
   a. Mam już zakupiony smar Shimano Dura Ace oraz teflon (lub coś teflono-podobne) na podkładki, ale na razie jeszcze się za to nie wziąłem.

   b. Coś jeszcze pokombinować z wyważeniem zestawu?

   c. Czy warto rozważać guding w osi REC?

4. Tak, wiem, że rozwiązanie pt. "kup minimum HEQ-5" jest najsensowniejsze, ale na razie nie mam funduszy. A poza tym bardzo sobie cenię lekkość i mobilność EQ3-2... :)

 

 

PE_EGAnd_ISO200_60s_small.gif

Edytowane przez Piotr K.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na moje oko, to gwiazdki uciekają do góry bo na polarną nie było za dobrze ustawione. I uciekają lekko pod skosem, bo prędkość silnika nie jest odpowiednia.

Lunetkę biegunową centrowałeś?

 

Edytowane przez Adm2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

PE montażu może dawać efekt pozornego przyśpieszenia lub opóźnienia prowadzenia, akurat prędkość prowadzenia to ostatnia rzecz którą bym tu podejrzewał. Ustawienie bieguna jest prawie na 100% kopnięte, ile byś nie "justował" lunetki to i tak jeśli nie zastosujesz dryfu lub ustawiania przez program (np. PHD2 polar aligment drift) to nie ustawisz dobrze polarnej, nawet "nowszym" modelem lunetki z podziałką. Też ją miałem w moim eq3-2 i była tak samo użyteczna jak ta z wozem, czyli tylko i wyłącznie do ustawienia polarnej "z grubsza". Miałem wymienione smary, podkładki i może zejdziesz o 10% w PE, ale cudów nie będzie.

 

Najważniejsz rzeczy w eq3-2:

1/ Ustawienie polarnej dryfem lub przez program

2/ Celowanie obiektów za pomocą silniczków bez luzowania blokad, nawet jeśli zajmie to 10 minut

3/ Silniczki zaczynają nierówno prowadzić (zwalniać) jak zasilanie "pada"

4/ Wymiana smarów i podkładek, ale ja bym nie robił bo i tak go wymienisz jak chcesz focić ogniskową powyżej 200mm

 

Edytowane przez cwic

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
34 minuty temu, Piotr K. napisał:

1. Czy dobrze interpretuję to, że gwiazdki na obrazie schodzą coraz niżej, jako przejaw zbyt szybkiego obrotu montażu w osi REC?

2. Czy z faktu, że kierunek ruchu zmienia się w zasadzie tylko w jednej linii można wywnioskować, że montaż był prawidłowo ustawiony na Polarną?

3. Co można zrobić, żeby ten "taniec" mojego egzemplarza EQ3-2 zminimalizować?
   a. Mam już zakupiony smar Shimano Dura Ace oraz teflon (lub coś teflono-podobne) na podkładki, ale na razie jeszcze się za to nie wziąłem.

   b. Coś jeszcze pokombinować z wyważeniem zestawu?

   c. Czy warto rozważać guding w osi REC?

 

1. Nie, PE to błąd okresowy osi RA i to widać wyraźnie, prostopadłą osią do RA jest Deklinacja i to w niej występuje ten błąd.

2. Gdyby był prawidłowo ustawiony na polarną nie zaobserwowałbyś tego ruchu co w pkt 1, lub byłby bardzo znikomy

3. Wyregulować, wymienić smar, łożyska, odpowiednio przeważyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

masz tu charakterystyczne dla PE kołysanie. Jak na EQ3-2 to 34" można uznać za całkiem przyzwoitą wartość

to standardowy napęd SW? Jeśli tak to u mnie jest ten sam efekt czyli nieco za szybki ruch w RA. Pewnie niedokładnie dobrali częstotliwość pracy silnika

 

można z tym coś zrobić, a nazywa się to guide ;)

 

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem polarna jest ustawiona perfekt i nie wiem po co tu dyskusja o zmianie czegokolwiek, to nie ta oś w tym przypadku wpływa na poruszenie gwiazd na zdjęciu.

Żeby uspokoić oś RA możesz zastosować guiding, ale to nie będzie jakiś wynalazek stand alone to dołoży Ci laptopa i problem z jego zasilaniem.

Sam guider można polepić za grosze -

Sam coś takiego rozważam o ile faktycznie będę tego potrzebował w star adventurerze :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może będę trochę bezczelny, ale jeśli ktoś twierdzi że można ustawić biegun perfekcyjnie za pomocą lunetki to musi brać naprawdę dobre tabletki... w końcu jesień przyszła i ludzie zaczynają łykać różne specyfiki.

 

Piotrek, zanim zainwestujesz (zapewne nie potrzebnie) w guiding, ustaw sobie montaż lunetką, dopieść biegun za pomocą uproszczonego dryfu, nakieruj obiekt za pomocą silników nie dotykając montażu. 

 

)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, cwic napisał:

Może będę trochę bezczelny, ale jeśli ktoś twierdzi że można ustawić biegun perfekcyjnie za pomocą lunetki to musi brać naprawdę dobre tabletki... w końcu jesień przyszła i ludzie zaczynają łykać różne specyfiki.

 

Piotrek, zanim zainwestujesz (zapewne nie potrzebnie) w guiding, ustaw sobie montaż lunetką, dopieść biegun za pomocą uproszczonego dryfu, nakieruj obiekt za pomocą silników nie dotykając montażu.

 

To że gwiazdki jadą w dół to nie znaczy jeszcze że błąd jest w deklinacji. Żeby ustawienie na biegun poprawiało PE i zbyt szybki ruch w RA to jeszcze nie słyszałem no ale człowiek uczy się całe życie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście że nie skorygujesz PE ustawieniem na biegun, ale wyeliminuje część zbędnego ruchu... tak samo guidingiem nie wyeliminujesz PE, więc nie ma sensu w niego inwestować.

 

Ja twierdzę że na animacji nie ma zbyt szybkiego/wolnego ruchu w RA, a ruch gwiazdek który Piotrek przedstawił to efekt złego ustawienia bieguna i PE ślimaka. Błędu nie wyeliminuje się w całości (można spróbować dokręcić ślimak), natomiast polarną można dokładniej ustawić i to właśnie radzę zrobić najpierw. Dodatkowo, trzeba wyelimować potencjalne rozjechanie poalrnej przy kadrowaniu, więc do kadrowania używamy pilota.

Moim zdaniem porządne ustawienie bieguna i użycie silników do kadrowania wyeliminuje około 40 - 50% ruchu z animacji. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
49 minut temu, cwic napisał:

tak samo guidingiem nie wyeliminujesz PE

Chyba miałeś na myśli, że guidingiem nie wyeliminujesz ziarnistości montażu. Guiding jest właśnie po to by wygładzić błąd okresowy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tak, częściowo wygładzi PE to prawda, ale nadal obstaję przy tym że dokłądne ustawienie polarnej w tym przypadku rozwiąże większość problemów...

 

Hmmmm... tak mi teraz przyszło do głowy, że to są 2 drogi:

- albo dokładnie wszystko ustawiasz, nie dotykasz montażu, sterujesz silnikami i powinno być dużo lepiej

- albo olewasz dokładne ustawienie polarnej, ostrożność i stosujesz guiding dla korekcji wszystkiego co wyżej wymieniono 

 

W sumie to teraz sam nie wiem czy warto się gimnastykować, ustawianiem polarnej, dociskając ślimak, wymieniając smary i podkładki skoro guiding to po prostu może w większości skorygować. Z tego co rozumiem, Ci co guidują nie ustawiają dokładnie bieguna (np. dryfem), ustawiają biegun na lunetkę, a resztę (całą korektę) robi właśnie guiding.

Decyzja należy do autora, ja się gimnastykowałem i w końcu sprzedałem EQ3-2, być może źle zrobiłem.

 

Edytowane przez cwic

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, cwic napisał:

No tak, częściowo wygładzi PE to prawda, ale nadal obstaję przy tym że dokłądne ustawienie polarnej w tym przypadku roziąże większość problemów...

 

Hmmmm... tak mi teraz przyszło do głowy, że to są 2 drogi:

- albo dokładnie wszystko ustawiasz, nie dotykasz montażu, sterujesz silnikami i powinno być dużo lepiej

- albo olewasz dokładne ustawienie polarnej, ostrożność i stosujesz guiding dla korekcji wszystkiego co wyżej wymieniono 

 

W sumie to teraz sam nie wiem czy warto się gimnastykować, ustawianiem polarnej, dociskając ślimak, wymieniając smary i podkładki skoro guiding to po prostu może w większości skorygować. Decyzja należy do autora, ja się gimnastykowałem i w końcu sprzedałem EQ3-2, być może źle zrobiłem.

Problem w tym, że obraz w ciągu godziny z kawałkiem przemieszcza się o ledwie kilka pikseli w kierunku osi DEC. Innymi słowy 95% ruchu na animacji odbywa się na osi RA, ja już dawno bym fotografował. Głośna rozmowa obok montażu narobi większej szkody niż to "przekoszenie" polarnej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej, dzięki panowie za odpowiedzi - jak zwykle zmuszacie do myślenia, i o to mi chodziło :)

 

Na tej mojej animacji jest złożenie dwóch ruchów - oscylacji góra-dół wynikających z PE (czyli z tego, że montaż w osi RA raz idzie ciut szybciej, a raz ciut wolniej), oraz powolnego ruchu gwiazd w dół. Wg mnie, jeśli linia łącząca skrajne punkty oscylacji PE jest równoległa do linii wzdłuż której gwiazdy wędrują w dół, to oznacza to, że montaż jest prawidłowo ustawiony na biegun niebieski. Bo gdyby było inaczej, to gwiazdy uciekałyby też na bok, a nie tylko w dół (ale muszę nad tym jeszcze pomyśleć :) ).

 

Tak jak to obecnie rozumiem, cała zabawa z ustawieniem na biegun niebieski prowadzi do tego, żeby "równoleżniki" montażu były równoległe do równoleżników na niebie. Wtedy gwiazdy nie uciekają nam na boki (czyli w osi Dec, prostopadłej do osi RA), a tylko cyklicznie zwalniają lub przyspieszają, co wynika z PE, oraz ewentualnie ze stałą prędkością "zostają w tyle" albo "nadganiają", w zależności od tego, czy napęd kręci się zbyt szybko, czy zbyt wolno względem prędkości obrotu nieba.

 

Załączam schemat jak ja to widzę - proszę o ewentualne uwagi krytyczne, jeśli źle to rozumiem. Myślę nad tym intensywnie od wczoraj, próbując sobie wyobrazić przestrzennie jak to wygląda w sytuacji złego wycelowania w biegun niebieski, ale odczuwam niestety, że pojemność mojej puszki mózgowej jest trochę za mała, żeby to całościowo ogarnąć i wyobrazić sobie naraz całą sytuację w 3D :) (ale staram się :) ).

 

Aha, a co do tego, że guding może wyeliminować efekty złego ustawienia na biegun - z tego co wyczytałem (własnych doświadczeń jeszcze nie mam :) ) jest to możliwe, ale w niewielkim stopniu. Czyli tak czy siak dobre ustawienie na biegun to podstawa.

 

Natomiast guding EQ3-2 w dwóch osiach niekoniecznie może dobrze działać, ponieważ ten montaż ma luzy w osi Dec - pisał o tym MateuszW, choć z tego co pamiętam, to chyba kolega ZbyT z tym polemizował.

Dzięki za namiar na miniaturową lunetkę do guidingu - właśnie w coś takiego będę celował, bo zależy mi na maksymalnej mobilności, a największe, co chcę wieszać na tym EQ3-2 to EDek 80 z aparatem. Ale na razie uczę się na refraktorku 80/400. Ogólnie dobrze by było zakupić taki guiding, który potem będę mógł zastosować w większym teleskopie - czyli kamerka ta sama, a tylko ewentualnie wymienić lunetkę na większą. A zabieranie laptopa w teren mnie nie przeraża, ponieważ już teraz go zabieram - małego EeePC, który służy do akwizycji zdjęć, ustawiania ostrości, planowania sesji itp. :) (nota bene - pożyczony od maro21, który jestdobrym duchem grupy wrocławskiej, pożycza, wspiera, doradza, i ogólnie dzięki mu wielkie za pomoc :) ). 

 

ustawienie montażu.jpg

Edytowane przez Piotr K.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sprawa jest prostsza niż się początkowo wydaje

błędne ustawienie na biegun powoduje przede wszystkim dryf w osi DEC i bardzo mały w RA (właściwie niezauważalny)

PE i niewłaściwa prędkość napędu osi RA powoduje dryf w RA, przy czym PE powoduje naprzemienny ruch w jedną i drugą stronę, a błędna prędkość dryf w jednym kierunku

 

cały zamęt w tym wątku wynikł z orientacji zamieszczonej animacji. Pion i poziom nie pokrywają się z osiami DEC i RA, a nawet są obrócone o kąt bliski 90*, co może wprowadzić w błąd. Łatwo to zauważyć gdy weźmiemy pod uwagę, że złe ustawienie na biegun nie może powodować oscylacji w DEC, a jedynie dryf w jedną stronę

 

wiele lat używałem EQ3-2 w fotografii planetarnej. Gdy przyłożyłem się do porządnego ustawienia montażu na biegun mogłem fotografować z ogniskową 3 m przez godzinę, a nawet dłużej bez korekt w osi DEC. Gdy ustawienie na biegun było gorsze korekty w DEC musiałem robić nawet co kilka minut. Niezależnie od ustawienia na biegun korekty w RA musiałem robić co około 20-30 minut

 

teraz fotografuję na HEQ5 i w zasadzie problemy są takie same. Brak tylko stałego dryfu w RA co oznacza, że prędkość osi RA jest lepiej dobrana niż w EQ3-2

 

pozdrawiam

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zbyt, a nie zależy to od tego, czy gwiazda jest na wschodzie lub zachodzie, cy na południu? Czy oś montażu celuje nad czy pod biegun, czy na prawo, lewo od bieguna?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

niezależnie od kąta błędu ustawienia na biegun koła wielkie nieba i montażu będą się zawsze przecinać więc dryf w DEC będzie zawsze. W pewnych rejonach nieba będzie większy w innych mniejszy ale jednak zawsze będzie

błąd śledzenia w RA też zawsze jest ale przy niewielkich odchyleniach od osi świata nie ma on wielkiego wpływu na prowadzenie. Gdyby ten kąt odchylenia był bardzo duży np. ze 30* to oczywiście byłby znaczący ale ustawiając montaż na biegun za pomocą lunetki popełniamy błąd na poziomie minut kątowych

 

pozdrawiam

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 godzin temu, Adm2 napisał:

Lunetkę biegunową centrowałeś?

Piotrze, nie odpisałeś jeszcze (lub pominąłem) na to co Adm2 trafnie zauważył. Brak wycentrowania lunetki a przez to duży błąd ustawienia na biegun może dawać podobne błędy. Wiem, bo sam z pośpiechu czasami fociłem na niewycentrowanej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, _vk_ napisał:

Piotrze, nie odpisałeś jeszcze (lub pominąłem) na to co Adm2 trafnie zauważył. Brak wycentrowania lunetki a przez to duży błąd ustawienia na biegun może dawać podobne błędy. Wiem, bo sam z pośpiechu czasami fociłem na niewycentrowanej.

A faktycznie, nie odpisałem na to pytanie. Tak, lunetkę mam wycentrowaną - specjalnie w tym celu przykręciłem głowicę do stalowych nóg od AZ4, żeby było stabilnie. Mam mimo to wrażenie, że nie zaszkodzi od czasu do czasu sprawdzać, czy wycentrowanie lunetki nie zmieniło się - w czasie wstrząsów w transporcie te trzy imbusiki trzymające szkiełko z krzyżem i skalą zegarową być może mogą się luzować...

 

Tak czy siak - myślę, że kolega ZbyT trafił w sedno wyjaśnienia zachowania montażu pokazanego w mojej animacji. Chyba rzeczywiście wątpliwości wywołało to, że nie podałem pionu/poziomu, ewentualnie stron świata - uznałem, że jest to niepotrzebne, ponieważ wg mnie jeśli oscylacje PE układają się na jednej linii to jednoznacznie wskazuje to na prawidłowe ustawienie montażu na biegun, i również jednoznacznie pokazuje czy jest dryf w Dec, czy nie. To co piszą koledzy ZbyT i Krzychoo226 wskazuje, że rozumowałem słusznie :)

 

A jeszcze dodatkowo zdałem sobie sprawę, że mój rysunek "wynikowy obraz" dla sytuacji "prędkość montażu = prędkości nieba" jest błędny - obrazy gwiazdek powinny być na linii prostej, ponieważ obie linie przerywane (czyli "równoleżnik" montażu i równoleżnik na niebie) są fragmentami kół (wielkich, gdy focimy coś dokładnie na równiku niebieskim, małych, gdy poza nim), więc droga do przebycia jest taka sama. Czyli w RA dryfu nie będzie, a będzie tylko w Dec (a przynajmniej tak mi się wydaje :) ).

Edytowane przez Piotr K.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba rozkminiłem skąd się bierze błąd okresowy w moim EQ3-2 :) Możliwe źródła są co najmniej dwa:

 

1. Niedokładność wykonania/położenia ślimaka i ślimacznicy (to ta duża zębatka którą obraca ślimak)
2. Niedokładności wykonania/położenia zębatek w samym napędzie

 

Patrząc na cykliczne wahania położenia gwiazd na zdjęciu w pierwszym poście trudno powiedzieć, które źródło ma jaki udział. No więc wymyśliłem, że sprawdzę sam napęd :) Zrobiłem coś w rodzaju zegara z jedną wskazówką - przyczepiłem do osi napędu wygięty czarny drut, za tarczę robiła biała kartka z dziurką (przez którą przechodził drut-wskazówka), całość postawiłem na stole przy krawędzi, a ruch wskazówki rejestrowałem aparatem, robiąc zdjęcie co 15 sekund przez godzinę. Następnie wrzuciłem wszystkie 240 fotki w kolejności powstawania w GIMPa, i po kolei zmierzyłem odległości pomiędzy kolejnymi położeniami końca wskazówki. Przy rozdzielczości w jakiej zapisałem zdjęcia było to średnio ok. 90-100 pikseli. Efekt widać na wykresie poniżej (czerwone pionowe linie to momenty, gdy wskazówka przechodziła przez dolne środkowe położenie):

 

wykres.png.176822beb6fc1fa036297bfe779e0753.png


Górki to momenty, gdy wskazówka w następnym położeniu była dalej, a dołki - gdy była bliżej. Czyli momenty przyspieszenia i zwolnienia obrotu. Jak widać, wychodzi identycznie jak na zdjęciach - przez moment jest OK, potem wahnięcie-przyspieszenie, potem wahnięcie-spowolnienie, i potem znowu przez jakiś czas OK.

 

Jest niewielka możliwość, że te wahnięcia wynikają np. z chybotania się napędu na blacie - być może wskazówka trochę przeważała, a napędu niczym nie przymocowałem do blatu. Ale myślę, że jest to raczej mało prawdopodne - napęd trochę waży, spód ma płaski, wskazówka nie jest jakaś super-ciężka (w końcu to tylko kawałek miedzianego drutu w izolacji), a na osi napędu nie ma luzu.

 

Czyli najprawdopodobniej to nie ślimak/ślimacznica, tylko zębatki w napędzie robią mi krecią robotę :) Wyjścia mam dwa - albo dostosować się z ogniskową/wielkością piksela do tego PE który jest, i nie świrować z modyfikacjami, albo rozejrzeć się z innym, dokładniejszym napędem do EQ3-2 :)

 

A poniżej jeszcze fotki zestawu testowego :flirt:

IMG_1962.JPG.d78397cee27c854eeb0ffb2d602b31f9.JPG

IMG_1963.JPG.2d363ef3051b2764f4d989a304698c89.JPG

IMG_1964.JPG.4050c12faf7212e8f102020dc14bba07.JPG

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rozwiązaniem tego problemu jest heq-5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

albo CEM25P, nie wiem dlaczego ale chciałbym mieć ten montaż bardziej niż heq5 czy 6.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Jakiś czas temu przeprowadziłem sesję testową jeszcze raz - tym razem wskazówka kręciła się w płaszczyźnie poziomej. Napęd zamontowałem w imadle, imadło przykręciłem do deski do krojenia, a deskę obciążyłem przeciwwagami montażu :) Było stabilnie :) (fotki poniżej wykresu).

 

Tak jak poprzednio, sesja trwała godzinę, składała się z 240 klatek trzaskanych co 15 sekund na czasie 1/60 s. Wszystkie klatki wrzuciłem w GIMPa, i na kolejnych klatkach mierzyłem odległości pomiędzy położeniami najmniejszej czarnej kropeczki na końcu wskazówki. Wartości są w pikselach - średnia odległość to ok. 90 pikseli, zakres od ok. 87 do ok. 94 px, plus dwa ekstrema 96 i 101 px. Czerwone kreski to kadry w których wskazówka przechodzi przez arbitralnie przyjętą "godzinę 12", czyli początek nowego cyklu obrotu.

 wykres.png.07c0d597e1dc252166dc2e064fb76044.png

 

Jak widać, wychodzi piękna cykliczność, choć zmienność jest o wiele mniejsza niż w poprzednim przypadku. Brak ostrych skoków może mieć wg mnie dwie przyczyny - po pierwsze to, o czym pisał @cwic, czyli niestabilność napędu za pierwszym razem (całość mogła się kiwać gdy wskazówka była w pionie i przeważała w jedną lub drugą stronę), a po drugie - być może trybiki zębatek w napędzie inaczej ze sobą współpracują w położeniu pionowym, a inaczej w poziomym. Ten jeden ekstremalny pik w obecnych danych też interpretuję raczej jako jakiś przeskok zębatek niż wynik wstrząsu podłoża. Krótko mówiąc, ślimak ślimakiem, ale zębatki w napędzie też dodają swoje do PE w EQ3-2. Choć nie wiem, czy zarejestrowana zmienność w zakresie ok. 7 pikseli (ktoś łebski pewnie dałby radę wyliczyć jak te wartości przekładają się na zmienną prędkość kątową osi napędu...?) ma jakikolwiek wpływ na pojechanie gwiazdek na zdjęciach. Wahania na moim wykresie widać bardzo dobrze, bo zawęziłem skalę osi Y do 30 px (w sumie bardzo podobny proces do rozciągania zdięcia astrofoto :) ) - ale gdy skala jest od 0, to wahania ledwo widać. No ale zakładam, że jednak takie wahania mogą być istotne dla pojechania gwiazdek.

 

Wniosek jest taki, że wg mnie warto spróbować założyć do EQ3-2 inny napęd, pomijający zębatki, i może się okazać, że EQ3-2 stanie się bardzo fajnym lekkim montażem do niezbyt długich ogniskowych.

 

W sumie jak teraz o tym myślę, to wychodzi na to, że niczego nowego nie odkryłem - bo przecież np. paski w HEQ5 zakłada się właśnie po to, żeby wyeliminować błędy zębatek, prawda? :)

 

2112864422_zestaw2.jpg.1714555e990682d77405ff23b8fb9939.jpg

kadr.jpg.ccce1fa4bbdb4ba1ed6c33fa6bee207f.jpg

Edytowane przez Piotr K.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Piotr K. napisał:

Jakiś czas temu przeprowadziłem sesję testową jeszcze raz - tym razem wskazówka kręciła się w płaszczyźnie poziomej. Napęd zamontowałem w imadle, imadło przykręciłem do deski do krojenia, a deskę obciążyłem przeciwwagami montażu :) Było stabilnie :) (fotki poniżej wykresu).

 

Tak jak poprzednio, sesja trwała godzinę, składała się z 240 klatek trzaskanych co 15 sekund na czasie 1/60 s. Wszystkie klatki wrzuciłem w GIMPa, i na kolejnych klatkach mierzyłem odległości pomiędzy położeniami najmniejszej czarnej kropeczki na końcu wskazówki. Wartości są w pikselach - średnia odległość to ok. 90 pikseli, zakres od ok. 87 do ok. 94 px, plus dwa ekstrema 96 i 101 px. Czerwone kreski to kadry w których wskazówka przechodzi przez arbitralnie przyjętą "godzinę 12", czyli początek nowego cyklu obrotu.

 wykres.png.07c0d597e1dc252166dc2e064fb76044.png

 

Jak widać, wychodzi piękna cykliczność, choć zmienność jest o wiele mniejsza niż w poprzednim przypadku. Brak ostrych skoków może mieć wg mnie dwie przyczyny - po pierwsze to, o czym pisał @cwic, czyli niestabilność napędu za pierwszym razem (całość mogła się kiwać gdy wskazówka była w pionie i przeważała w jedną lub drugą stronę), a po drugie - być może trybiki zębatek w napędzie inaczej ze sobą współpracują w położeniu pionowym, a inaczej w poziomym. Ten jeden ekstremalny pik w obecnych danych też interpretuję raczej jako jakiś przeskok zębatek niż wynik wstrząsu podłoża. Krótko mówiąc, ślimak ślimakiem, ale zębatki w napędzie też dodają swoje do PE w EQ3-2. Choć nie wiem, czy zarejestrowana zmienność w zakresie ok. 7 pikseli (ktoś łebski pewnie dałby radę wyliczyć jak te wartości przekładają się na zmienną prędkość kątową osi napędu...?) ma jakikolwiek wpływ na pojechanie gwiazdek na zdjęciach. Wahania na moim wykresie widać bardzo dobrze, bo zawęziłem skalę osi Y do 30 px (w sumie bardzo podobny proces do rozciągania zdięcia astrofoto :) ) - ale gdy skala jest od 0, to wahania ledwo widać. No ale zakładam, że jednak takie wahania mogą być istotne dla pojechania gwiazdek.

 

Wniosek jest taki, że wg mnie warto spróbować założyć do EQ3-2 inny napęd, pomijający zębatki, i może się okazać, że EQ3-2 stanie się bardzo fajnym lekkim montażem do niezbyt długich ogniskowych.

 

W sumie jak teraz o tym myślę, to wychodzi na to, że niczego nowego nie odkryłem - bo przecież np. paski w HEQ5 zakłada się właśnie po to, żeby wyeliminować błędy zębatek, prawda? :)

 

2112864422_zestaw2.jpg.1714555e990682d77405ff23b8fb9939.jpg

kadr.jpg.ccce1fa4bbdb4ba1ed6c33fa6bee207f.jpg

Alternatywa software'owa:

Taki piękny sinus mógłbyś wyeliminować "wkładając" go do sterowania silnikami, tak, żeby prędkość prowadzenia była również nieliniowa i wygładziła przynajmniej najgrubszy błąd pierwszego rzędu. To chyba się nazywa PEC, tylko wersja biedna-diy :) Wymaga trochę obliczeń, trochę zabawy w programowanie, trochę prób i błędów oraz przede wszystkim musisz jakoś znaleźć sposób synchronizacji obu sinusów (np. najprostszy enkoder - potencjometr) na wale ślimaka... Ale koszt czysto finansowy jest niewielki ;)

 

Pozdrawiam.

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Behlur_Olderys napisał:

 

Taki piękny sinus mógłbyś wyeliminować "wkładając" go do sterowania silnikami, tak, żeby prędkość prowadzenia była również nieliniowa i wygładziła przynajmniej najgrubszy błąd pierwszego rzędu

Ha!! Dokładnie to samo mi przyszło do głowy, bo o tym, że istnieje coś takiego jak PEC wiem już od jakiegoś czasu :) Myślałem, żeby przyczepić jakiś "czujnik obrotów" na drugą stronę wału RA (tam, gdzie zwykle się przyczepia pokrętło mikroruchów), żeby na bieżąco sprawdzał szybkość obrotu wału, i słał feedback do silnika. Czyli coś w rodzaju guidingu, tylko że na wcześniejszym etapie. Rozwiązanie czysto software'owe też mi przyszło do głowy, ale nie bardzo wiedziałem, skąd taka korekta będzie "wiedzieć", w jakim miejscu sinusa akurat znajduje się wał RA. Enkoder pewnie by to załatwił - ale jak to rozwiązać od strony technicznej i programowej to nie mam pojęcia, bo się na tym nie znam :) Poza tym sterownik EQ3-2 to "zwykła" elektronika, w sensie, że tam się chyba nie da nic zmienić programowo. Trzeba by chyba zrobić nowy sterownik, programowalny, a jak już robić sterownik, to chyba warto od razu zamontować inny silnik, może nalepiej tak jak to zrobił @lkosz w swojej wersji, czyli bez żadnego przełożenia - wał silnika bezpośrednio podpięty do wału RA. Ja sobie z czymś takim nie poradzę, dlatego z ciekawością obserwuję jego wątek, i zbieram kasę na ewentualne zamówienie ;) (o ile będzie chciał ze mną gadać z powodu mojego niedawnego czepialstwa ;) ).

 

Oczywiście najmniej pracochłonnym i w pełni dla mnie wykonalnym sposobem jest po prostu założenie standardowego guidingu (nawet już dolutowałem kabelek ST-4 i kupiłem kamerkę, tylko pogody brak), ale jednak im mniej kabli i sprzętu, tym lepiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Polecana zawartość

    • Odszedł od nas Janusz Płeszka
      Wydaje się nierealne, ale z kilku źródeł informacja ta zdaje się być potwierdzona. Odszedł od nas człowiek, któremu polskiej astronomii amatorskiej możemy zawdzięczyć tak wiele... W naszym hobby każdy przynajmniej raz miał z nim styczność. Janusz Płeszka zmarł w wieku 52 lat.
      • 156 odpowiedzi
    • Małe porównanie mgławic planetarnych
      Postanowiłem zrobić taki kolaż będący podsumowaniem moich tegorocznych zmagań z mgławicami planetarnymi a jednocześnie pokazujący różnice w wielkości kątowe tych obiektów.
      Wszystkie mgławice na tej składance prezentowałem i opisywałem w formie odrębnych tematów na forum więc nie będę się rozpisywał o każdym obiekcie z osobna - jak ktoś jest zainteresowany szczegółami bez problemu znajdzie fotkę danej mgławicy na forum.
        • Dziękuję
      • 20 odpowiedzi
    • SN 2018hhn - "polska" supernowa w UGC 12222
      Dziś mam przyjemność poinformować, że jest już potwierdzenie - obserwacja spektroskopowa wykonana na 2-metrowym Liverpool Telescope (La Palma, Wyspy Kanaryjskie). Okazuje się, że mamy do czynienia z supernową typu Ia. Poniżej widmo SN 2018hhn z charakterystyczną, silną linią absorpcyjną SiII.
        • Dziękuję
      • 11 odpowiedzi
    • Zbiórka: Obserwatorium do poszukiwania nowych planet pozasłonecznych
      W związku z sąsiednim wątkiem o zasadach przyjmowania stypendiów, po Waszej radzie zdecydowałem się założyć zbiórkę crowdfundingową na portalu zrzutka.pl. W tym wątku będę informował o wszelkich aktualizacjach, przychodzących także po zakończeniu.
        • Dziękuję
      • 85 odpowiedzi
    • Mamy polską zmienną z zaćmieniowym dyskiem protoplanetarnym
      W ten weekend, korzystając z danych ASAS-SN (All Sky Automated Survey for Supernovae), wykryłem nieznaną do tej pory zmienną typu R Coronae Borealis. To jedna z najrzadszych typów gwiazd zmiennych - do tej pory odnaleziono zaledwie ~150. Ich poszukiwanie nie należy do najprostszych, gdyż swoimi wskaźnikami barwy (B-V, J-K etc.) nie wyróżniają się zbytnio, dlatego szybciej jest przeszukać krzywe blasku.
      • 20 odpowiedzi
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.