Skocz do zawartości
Limax7

InSight - lądowanie na Marsie !

Rekomendowane odpowiedzi

44 minuty temu, szuu napisał:

niestety, to prawda...

Bo upieranie się przy dwunożnym antropopodobnym kształcie, to zakładanie gaci przez głowę ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Fredrixxon napisał:

Bo upieranie się przy dwunożnym antropopodobnym kształcie, to zakładanie gaci przez głowę ...

ale z drugiej strony, jeżeli taka (albo jakakolwiek inna) budowa fizyczna sprawia problemy to znaczy że "inteligencja" nie osiągnęła odpowiedniego poziomu.

gdy osiągnie to będzie jej wszystko jedno jaki kształt ma "ciało" robota.

więc to że budują akurat humanoida (choć doga też) w niczym nie przeszkadza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja na serio widzę przyszłość takich "pomocników" tylko w amorficznych chmurach nanobotów. Roje ogarnia sie trochę innym "myśleniem", więc rzeźba z filmiku to moim zdaniem chyba para w gwizdek i strata hajsu i czasu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a pamiętacie jaki szok wywołała pierwsza prezentacja big doga z boston dynamics? maszyna, która poruszała się tak "zwierzęco" że aż robiło się przykro gdy się potknęła. albo co potrafią samochody autonomiczne dzisiaj a co potrafiły 10 lat temu?

inwestycje w AI są teraz tak potężne a rozwój tak burzliwy że nie da się przewidzieć co będzie za kolejnych 10 lat.

no i wszystko stało się tak dostępne - kiedyś zajmowało się tym kilka ośrodków na świecie, teraz dzięki wzrostowi mocy obliczeniowej można dłubać sobie takie rzeczy na sprzęcie domowym. to też podkręca tempo, tak jak kiedyś zstąpienie komputerów z centrów obliczeniowych do szkół i pod strzechy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

W którym miejscu zaczął się ten wspaniały off top ? :D Czasem się cieszę, że nie jestem tu Moderatorem ;)

Nie no ale zawsze można wydzielić (nawet mamy wątek o sztucznej inteligencji gdzie udowodniłem, że szeroka jest nieosiągalna ekonomicznie bo sztucznego człowieka trzeba wychowywać latami, a dobry będzie może dopiero 27-my model => 18*27 lat).

***

 

Do zakrycia nakrywką sejsmometru warto dodać dwie informacje.

 

1. Sejsmometr ma próżnię w środku. Właśnie ze względu na wykrytą jego nieszczelność przesunięto całą misję o dwa lata.

 

2. Był drugi, obok obniżania wpływu wiatru, powód odcinania go od otoczenia.

Jego badania lepiej przebiegną gdy będzie trochę lepiej izolowany od zmian temperatury.

 

Pozdrawiam

EDIT:

(po zobaczeniu odpowiedzi szuu) :exclamation:

Czy ten samouczący się AI widzi figury, czy zauważa, że konik (skoczek) ma lekko wyszczerbione ucho; że szachownica jest z drewna dębowego?

Ma raptem 64 miejsca i kilkadziesiąt banalnych obiektów do porozstawiania w umyśle. Pionek ma tylko dwie cechy: rodzaj ruchu i rodzaj bicia.

Teraz porównaj go na przykład z najprostszą muszką, a co dopiero z kociakiem ;)

Link do obrazka tego o czym jest wątek - bo z deczko umyka :)

 

 VwIfJa9u_400x400.jpg

Edytowane przez ekolog
  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, ekolog napisał:

udowodniłem, że szeroka jest nieosiągalna ekonomicznie bo sztucznego człowieka trzeba wychowywać latami, a dobry będzie może dopiero 27-my model => 18*27 lat

a ile nauki trzeba żeby sztuczna inteligencja sama nauczyła się grać w szachy? (startujemy od zera i podajemy tylko reguły gry)

odpowiedź: po 4 godzinach dochodzi do poziomu który umożliwia pokonanie najlepszych na świecie (czyli programy szachowe :P)

więc może ten wymagany czas nauki trochę przeszacowujesz? ^_^

  • Lubię 1
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem jakie algorytmy wykorzystano, ile czasu trwała nauka. Ale AI wygrywa z mistrzami GO. To nie szachy, tu jest za dużo możliwości, aby zrobić to tak prosto jak w szachach. Chyba powinniśmy zacząć się bać :flirt:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Fredrixxon napisał:

A ja na serio widzę przyszłość takich "pomocników" tylko w amorficznych chmurach nanobotów. Roje ogarnia sie trochę innym "myśleniem", więc rzeźba z filmiku to moim zdaniem chyba para w gwizdek i strata hajsu i czasu

Kształt nie ma znaczenia, liczy się funkcjonalność. Ale to nie Lem, nie Niezwyciężony. W tej dziedzinie jesteśmy zupełnie w powijakach. Chociaż też uważam, że podobne podejście ma przyszłość. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pytanie, czy ta cała AI wie co robi wygrywając z mistrzami? Wydaje mi się, że nie i jeszcze długo nie będzie wiedziała.

  • Lubię 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, szuu napisał:

a ile nauki trzeba żeby sztuczna inteligencja sama nauczyła się grać w szachy? (startujemy od zera i podajemy tylko reguły gry)

odpowiedź: po 4 godzinach dochodzi do poziomu który umożliwia pokonanie najlepszych na świecie (czyli programy szachowe :P)

więc może ten wymagany czas nauki trochę przeszacowujesz? ^_^

A co sie stało kiedy dwie takie "inteligencje" (odpalone dwa takie same procesy ) miały rozmawiać ze sobą? Zeszły od wymiany słów do bełkotu. Prosta nauka : to NE jest jeszcze inteligencja, w żadnym znaczeniu. A gra w szachy to tylko szybkość obliczeń i porównywanie wzorców. Na szczęście nikt się nie upiera, żeby komputery miały dwie nogi i atrapę głowy :)

 

W tym bekownym filmiku problem wynika nie z inteligencji złomu, ale z kształtu, który nie jest uzasadniony funkcjami. Projektując użyteczne urządzenie nie można na siłę wychodzić z kształtu pieska. No, chyba że chcemy sztucznego pieska, który uroczo się przewraca. :P

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, szuu napisał:

a ile nauki trzeba żeby sztuczna inteligencja sama nauczyła się grać w szachy?

"Sama" ?

"Sama się nauczyła" ?

AI "sama" niczego jeszcze w dotychczasowej swojej historii nie zrobiła, w przeciwieństwie do najdrobniejszych (obdarzonych niezwykle małym poziomem inteligencji) żywych organizmów, które muszą zapewnić same sobie odżywianie, bezpieczeństwo no i najważniejsze rozmnażanie. Biorąc to pod uwagę można śmiało powiedzieć, że obecnie mamy do czynienia z niezwykle szybkim ale co najwyżej kretynem, który bez odpowiednio wydanego rozkazu będzie czekał aż mu się źródło zasilania wyczerpie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
3 godziny temu, Fredrixxon napisał:

A co sie stało kiedy dwie takie "inteligencje" (odpalone dwa takie same procesy ) miały rozmawiać ze sobą? Zeszły od wymiany słów do bełkotu. Prosta nauka : to NE jest jeszcze inteligencja, w żadnym znaczeniu. A gra w szachy to tylko szybkość obliczeń i porównywanie wzorców. Na szczęście nikt się nie upiera, żeby komputery miały dwie nogi i atrapę głowy :)

AI to narzędzie, można je wykorzystywać do różnych celów. To "I'" nie znaczy, że program 'mysli' czy, że jest inteligentny. Na razie to bardziej wyrafinowany młotek. Dużo bardziej skuteczny. Google czy Amazon oraz pewnie Chińczycy, którzy też wszytko szpiegują, robią z tego duże pieniądze.

 

4 godziny temu, piotrkusiu napisał:

Pytanie, czy ta cała AI wie co robi wygrywając z mistrzami? Wydaje mi się, że nie i jeszcze długo nie będzie wiedziała.

Prawda. Ale patrz wyżej.

Edytowane przez kjacek
literówka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, szuu napisał:

a ile nauki trzeba żeby sztuczna inteligencja sama nauczyła się grać w szachy?

 

7 godzin temu, trouvere napisał:

"Sama" ?

"Sama się nauczyła" ?

AI "sama" niczego jeszcze w dotychczasowej swojej historii nie zrobiła,

SAMA w sensie że nie umiała grać w szachy a po procesie uczenia już umiała. i nikt nie przekazywał jej informacji na temat strategii gry, przykładów gier arcymistrzów, powszechnie znanych otwarć i końcówek. była tylko "pusta" sieć neuronowa i zasady gry.

 

oczywiście ta sztuczna sieć "sama" nie stworzyła sobie możliwości uczenia, ale człowiek też dostał korę mózgową już gotową :P

 

nazywa się to "sztuczną inteligencją" nie dlatego że ktoś ma złudzenie że sieć grająca w szachy stanie się intelektualnie człowiekiem. to tylko małe móżdżki (w porównaniu do naszego). tak się to nazywa, bo nie dość, że architektura jest analogiczna do mózgu biologicznego to w dodatku potrafią robić rzeczy, które ciężko było zalgorytmizować w tradycyjny sposób, i również podobnie jak mózg, podlegają uczeniu.

 

chodzenie i przenoszenie rzeczy z miejsca na miejsce, z czym na filmie nie poradził sobie robot z boston dynamics, jest absolutnie osiągalne nawet dla takich ograniczonych móżdżków. przecież robią to nawet mrówki. to tylko kwestia czasu. nie trzeba nie wiadomo jakiej inteligencji żeby przeprowadzić wykopaliska na marsie. astronauci czy to na marsie czy na księżycu to tak na prawdę tylko pracownicy fizyczni a naukę robi się po powrocie.

  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
38 minut temu, szuu napisał:

i również podobnie jak mózg, podlegają uczeniu.

Podobnie jak podobnie :) Ja bym jednak postawił sieć neuronową zdecydowanie niżej. Sieć taka potrafi istotnie "nauczyć się" wykonywać daną czynność, jak choćby rozpoznawać na zdjęciu kota. Jednakże, aby mogła to "sama" zrobić, to jakiś człowiek musi tą sieć wymyślić. I ta sieć musi być zbudowana pod ten konkretny problem (lub klasę problemów co najwyżej). Niestety nie da się sieci rozpoznającej koty wykorzystać do grania w szachy, to już wymaga, aby człowiek zrobił nową sieć. Druga sprawa to zbiór uczący. Żeby sieć dobrze działa musi mieć dostarczony ogromny zbiór zdjęć przeróżnych kotów i nie-kotów, oraz powiedziane na których z tych zdjęć są koty. Taki zbiór również musi mu dostarczyć człowiek - np jako zbiór danych z internetu, gdzie miliony ludzi zamieściły jeszcze więcej zdjęć i sklasyfikowali ręcznie (np podpisem), gdzie są koty.

 

Dziecko natomiast działa inaczej. Wystarczy, że pokażemy mu w domu jednego kota i to wystarczy, żeby nauczyło się samo, jak wygląda kot i mogło je rozpoznawać w przyszłości. Sieć neuronowa musi zobaczyć zdjęcia tysięcy lub milionów kotów, przeróżnych gatunków, w przeróżnych pozycjach, żeby wyznaczyć sobie "ogólny schemat kota", który będzie w stanie rozpoznać. Dziecko jednak, oglądając tylko tego jednego kota, będzie potrafiło w przyszłości rozpoznawać również inne koty, nawet bardzo różne od pierwowzoru. Dziecko potrafi zrozumieć, na co patrzy. Nie traktuje kota jako zbiór pikseli obrazu, z których można składać figury i modele wirtualne, a traktuje go jako coś na innym poziomie abstrakcji, trudno mi to ubrać w słowa. Różnica jest taka, że dziecko rozumie, na co patrzy, a program jedynie oblicza, na co patrzy z jakimś prawdopodobieństwem na podstawie podobieństw do innych obiektów danego typu.

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, MateuszW napisał:

Dziecko natomiast działa inaczej. Wystarczy, że pokażemy mu w domu jednego kota i to wystarczy, żeby nauczyło się samo, jak wygląda kot i mogło je rozpoznawać w przyszłości. ...... Dziecko jednak, oglądając tylko tego jednego kota, będzie potrafiło w przyszłości rozpoznawać również inne koty, nawet bardzo różne od pierwowzoru.

Przypomniała mi się siostrzenica na poziomie "zaczynam rozumieć". W domu miałem papugi i jej się bardzo podobały. Pojechaliśmy na wycieczkę, gdzie z bliska widziała bociana. Jak go nazwała? A jakże, papuga :D Sporo czasu i śmiechu zajęło nam przetłumaczenie jej, że ptaki są różne ale fakt, rozpoznała że to i to było ptakiem mimo znacznej różnicy w wielkości i wyglądzie.

  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
43 minuty temu, MateuszW napisał:

Ja bym jednak postawił sieć neuronową zdecydowanie niżej. Sieć taka potrafi istotnie "nauczyć się" wykonywać daną czynność, jak choćby rozpoznawać na zdjęciu kota. Jednakże, aby mogła to "sama" zrobić, to jakiś człowiek musi tą sieć wymyślić. I ta sieć musi być zbudowana pod ten konkretny problem (lub klasę problemów co najwyżej). Niestety nie da się sieci rozpoznającej koty wykorzystać do grania w szachy, to już wymaga, aby człowiek zrobił nową sieć.

Ale to może być jedynie kwestia złożoności tej sieci. Te najprostsze organizmy też robią w kółko jedno i to samo. A człowiek pod względem mózgu to istny majstersztyk w królestwie zwierząt.

Z wikipedii:

Cytat

Szacuje się, że ludzki mózg zawiera ok. 1,5-1,6x1011 neuronów i 1014 synaps. Ogromna większość neuronów znajduje się w móżdżku, a najliczniejszą populacją komórek są małe neurony ziarniste móżdżku. Nicień Caenorhabditis elegans, będący organizmem modelowym w biologii, posiada jedynie 302 neurony. Muszka owocowa Drosophila melanogaster posiada ok. 100 000 neuronów.

Ile neuronów posiada dzisiejsza SI? 

Edytowane przez antwito

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
20 minut temu, antwito napisał:

Ale to może być jedynie kwestia złożoności tej sieci. Te najprostsze organizmy też robią w kółko jedno i to samo. A człowiek pod względem mózgu to istny majstersztyk w królestwie zwierząt.

Z wikipedii:

Ile neuronów posiada dzisiejsza SI? 

Nie! Podobnie złożone mózgi jak ludzie mają delfiny i orki. I cały repertuar niewrodzonych "gwizdów".

Tu dochodzimy do sedna. Da się kiedyś (ale nie przy obecniej technologii) zbudować odpowiednio gigantyczną sieć sztucznych komórek "nerwowych" a nawet przyczepić jej zmysły (wzrok, słuch,dotyk).

Tylko potem latami musi ona nauczyć się obsługiwać te zmysły, rozumieć świat z jego miliardami różnych sytuacji (np jak mu ćma wleci do pokoju i siądzie na oku to powinien wiedzieć co ma z nią zrobić) być sensownie umotywowana, moralna, odpowiedzialna, troskliwa (nie może przypadkiem uderzyć kogoś w szyję).

To praca na lata i nikt chyba nie wierzy że pierwszy egzemplarz od razu będzie OK?! Moim zdaniem 27-y i inwestorzy wycofają się wcześniej bo np tysiąc miliardów euro to sporo kasy.

Pozdrawiam

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nawet my jako wzór inteligencji nie zawsze działamy inteligentnie. Czasami kieruje nami strach a czasami inne emocje nie mające nic wspólnego z inteligencją. Robimy bzdury, przewracamy się, bełkoczemy. Oczekuję, że prawdziwa AI będzie lepsza od nas pod tym względem. Będzie czystą inteligencją bez tych wszystkich naleciałości ewolucyjnych. Ale to pewnie jeszcze długo :)

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, piotrkusiu napisał:

Nawet my jako wzór inteligencji nie zawsze działamy inteligentnie. Czasami kieruje nami strach a czasami inne emocje nie mające nic wspólnego z inteligencją. Robimy bzdury, przewracamy się, bełkoczemy. Oczekuję, że prawdziwa AI będzie lepsza od nas pod tym względem. Będzie czystą inteligencją bez tych wszystkich naleciałości ewolucyjnych. Ale to pewnie jeszcze długo :)

,,bez tych wszystkich naleciałości ewolucyjnych" - na to bym nie liczył

Chociażby współczesne systemy operacyjne mają takie naleciałości (np Windows i jego pluskwa milenijna), SI też takie będzie miała, i to coraz więcej w miarę postępującego rozwoju.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, MateuszW napisał:

Żeby sieć dobrze działa musi mieć dostarczony ogromny zbiór zdjęć przeróżnych kotów i nie-kotów, oraz powiedziane na których z tych zdjęć są koty.

akurat z kotami była taka znana historia, w 2012 postanowiono wpuścić 10 milionów przypadkowo wybranych miniaturek filmów z jutuba do największej (wtedy) sieci neuronowej żeby zobaczyć co zrobi.

no i nauczyła się rozpoznawać koty jako jeden ze znaczących powtarzających się obiektów :D (to były same miniaturki, bez podziału na kategorie i bez wyznaczania jakie elementy chcemy rozpoznawać)

w artykułach omawiających ten eksperyment pisali że ta olbrzymia sieć to była ciągle milion razy mniejsza niż kora wzrokowa człowieka! więc bierzmy to pod uwagę przy krytyce że te sieci są tak słabe i bezmyślne. przy tych ograniczeniach muszą takie być...

blob.png.afd065028769037006704609129cd6b4.png

https://static.googleusercontent.com/media/research.google.com/en//archive/unsupervised_icml2012.pdf

 

 

14 minut temu, ekolog napisał:

Da się kiedyś (ale nie przy obecniej technologii) zbudować odpowiednio gigantyczną sieć sztucznych komórek "nerwowych" a nawet przyczepić jej zmysły (wzrok, słuch,dotyk).

Tylko potem latami musi ona nauczyć się obsługiwać te zmysły, rozumieć świat z jego miliardami różnych sytuacji

nie, bo można to konstruować modułowo. w naturze też tak się to dzieje, pewne umiejętności są wrodzone i zostały wcześniej nauczone przez przodków.

tutaj ludzka technologia ma nawet lepiej bo może w kontrolowanych warunkach ewoluować fragmenty mózgu, które w naturze nie mogłyby same przeżyć więc byłyby od razu odrzucone. a potem takie kawałki połączyć. taki trik też jest zbyt trudny dla ewolucji.

 

 

3 minuty temu, piotrkusiu napisał:

Nawet my jako wzór inteligencji nie zawsze działamy inteligentnie. Czasami kieruje nami strach a czasami inne emocje nie mające nic wspólnego z inteligencją. Robimy bzdury, przewracamy się, bełkoczemy. Oczekuję, że prawdziwa AI będzie lepsza od nas pod tym względem. Będzie czystą inteligencją bez tych wszystkich naleciałości ewolucyjnych. Ale to pewnie jeszcze długo :)

taka była idea w epoce pierwszych komputerów. że gdy ludzkie myślenie opisać matematycznie i przenieść do maszyny to powstanie idealny nieomylny umysł. ale jakoś kiepsko idzie z tą matematyką... i obecna fala AI oparta na sieciach neuronowych to trochę kapitulacja, bo siec neuronowa sztuczna może mieć podobne kaprysy jak naturalna. choć w przeciwieństwie do naturalnej wydaje się bardziej kontrolowalna, powtarzalna i możliwa do testowania.

 

to prawda że my też czasem działamy jak mały móżdżek sztucznej sieci neuronowej. gdy idziemy po chodniku myśląc o czymś innym, nasze ruchy są równie mądre jak tamtego robota. gdy pojawi się nieoczekiwana przeszkoda której nie zdążymy świadomie ocenić, odruchowa reakcja będzie właśnie taka jak widzieliśmy na filmie. te roboty po prostu ciągle jeszcze dzialają jak gdyby były cały czas nawalone, jak człowiek o przyćmionym umyśle. ale jednak jest tu już jakaś zwierzęcość w zachowaniu, a nie tak jak poprzednio, nakręcana zabawka.

  • Lubię 1
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

od 1:00 o tym jak roboty uczą się chodzić

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
55 minut temu, szuu napisał:

od 1:00 o tym jak roboty uczą się chodzić

 

Rewelacja ten chód.
Jeśli ten podsystem odruchów da się doczepić to osobno wychowywanego sztucznego mózgu - bez wstrząsu dla niego to cenna sprawa - ale jak nie to nie (sic!).
Człowiek jednocześnie uczy się myśleć, mówić i chodzić. Może ktoś to odkrycie (Szuu) przerzuci tutaj:

 

No chyba, że wierzymy, że na Marsie łaziki sobie nie poradzą z badaniami i muszą być androidy? ;)

 

Wracając do misji.
Zwróćcie uwagę, że to raczej nie wieczór tam był, sadząc z jasnego odbicia na jednej powierzchni chwytaka, a mimo to niebo jakieś takie nieśliczne

(na Ziemi to chyba tylko Australijczycy takie smutne widują i wtedy zgrzytają zębami w przenośni i dosłownie - na piasku).

Oznacza to, że ludzie będą tam mieli trudniejsze (estetycznie) życie. 

Choć może przesadzam, już całymi dniami siedzimy w burych czterech ścianach - to i bure niebo polubimy ;)

 

Pozdrawiam

Link do zdjęcia nieba na Marsie i zdjęcia nieba jakiego widok stracą ludzie jeśli tam trafią

 

D000M0042_600268437EDR_F0000_0200M_.PNG

 

51899506_115336232929892_854032982426517

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, ekolog napisał:

niebo jakieś takie nieśliczne

(na Ziemi to chyba tylko Australijczycy takie smutne widują i wtedy zgrzytają zębami w przenośni i dosłownie - na piasku).

Oznacza to, że ludzie będą tam mieli trudniejsze (estetycznie) życie. 

zdaniem kurzgesagt - będą, ale nie z tego powodu :flirt:

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Osłona sejsmometru już stoi, gdzieś też widziałem informację, że ramię bierze się za naszego kreta :) 
20190204_insight-wts-deploy-seis-anim.gi

 

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na Marsie stoi już HP3, czyli polski Kret, o którym tak było głośno :) Zamieszczam też animację, jak to ma działać 
C000M0076_603268842EDR_F0000_0586M_.PNG

 

Edytowane przez antwito
  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Polecana zawartość

    • Odszedł od nas Janusz Płeszka
      Wydaje się nierealne, ale z kilku źródeł informacja ta zdaje się być potwierdzona. Odszedł od nas człowiek, któremu polskiej astronomii amatorskiej możemy zawdzięczyć tak wiele... W naszym hobby każdy przynajmniej raz miał z nim styczność. Janusz Płeszka zmarł w wieku 52 lat.
        • Smutny
      • 156 odpowiedzi
    • Małe porównanie mgławic planetarnych
      Postanowiłem zrobić taki kolaż będący podsumowaniem moich tegorocznych zmagań z mgławicami planetarnymi a jednocześnie pokazujący różnice w wielkości kątowe tych obiektów.
      Wszystkie mgławice na tej składance prezentowałem i opisywałem w formie odrębnych tematów na forum więc nie będę się rozpisywał o każdym obiekcie z osobna - jak ktoś jest zainteresowany szczegółami bez problemu znajdzie fotkę danej mgławicy na forum.
        • Kocham
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 20 odpowiedzi
    • SN 2018hhn - "polska" supernowa w UGC 12222
      Dziś mam przyjemność poinformować, że jest już potwierdzenie - obserwacja spektroskopowa wykonana na 2-metrowym Liverpool Telescope (La Palma, Wyspy Kanaryjskie). Okazuje się, że mamy do czynienia z supernową typu Ia. Poniżej widmo SN 2018hhn z charakterystyczną, silną linią absorpcyjną SiII.
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 11 odpowiedzi
    • Zbiórka: Obserwatorium do poszukiwania nowych planet pozasłonecznych
      W związku z sąsiednim wątkiem o zasadach przyjmowania stypendiów, po Waszej radzie zdecydowałem się założyć zbiórkę crowdfundingową na portalu zrzutka.pl. W tym wątku będę informował o wszelkich aktualizacjach, przychodzących także po zakończeniu.
        • Kocham
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 85 odpowiedzi
    • Mamy polską zmienną z zaćmieniowym dyskiem protoplanetarnym
      W ten weekend, korzystając z danych ASAS-SN (All Sky Automated Survey for Supernovae), wykryłem nieznaną do tej pory zmienną typu R Coronae Borealis. To jedna z najrzadszych typów gwiazd zmiennych - do tej pory odnaleziono zaledwie ~150. Ich poszukiwanie nie należy do najprostszych, gdyż swoimi wskaźnikami barwy (B-V, J-K etc.) nie wyróżniają się zbytnio, dlatego szybciej jest przeszukać krzywe blasku.
        • Lubię
      • 20 odpowiedzi
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.