Skocz do zawartości
Adam_Jesion

Nowy "astrograph" w domu - nowy etap :)

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Inspirowane  "Stworzeniem Adama" ... nieźle wybrałeś tytuł.

W Ikei oraz w Castoramie widzę nieraz obrazy do kupienia za niewielkie (stosunkowo) pieniądze.

Czy ten kierunek też mógłby być cenny/wykonalny dla tego typu astrofotografii (i dla Ciebie)?

 

Pozdrawiam

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, ekolog napisał:

Czy ten kierunek też mógłby być cenny/wykonalny dla tego typu astrofotografii (i dla Ciebie)?

Ale o co pytasz konkretnie? Czy Castorama będzie chciał kupować zdjęcia od nas astrofotografów? To już musiałbyś się zapytać prezesa Castoramy :D Z drugiej strony teraz jestem skupiony na możliwie najwyższej jakości prezentacji, a nie ilości. To trochę się jednak wyklucza. Różnica w obiorze takiego fine-art vr zwykły druk (plakat), to jakieś 1 mld lat świetlnych :P

 

  • Dziękuję 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z ciekawości na moim domowym Brother wydrukowałem sobie fotkę A4 w celach testowych. Nie wiem na czym to polega ale odbiór jest całkiem inny niż na monitorze. Zdjęcie dostaje jakby głębi, przestrzenności. Wyobrażam sobie to na większym formacie. Fantastyczna sprawa.

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
56 minut temu, piotrkusiu napisał:

Z ciekawości na moim domowym Brother wydrukowałem sobie fotkę A4 w celach testowych. Nie wiem na czym to polega ale odbiór jest całkiem inny niż na monitorze. Zdjęcie dostaje jakby głębi, przestrzenności. Wyobrażam sobie to na większym formacie. Fantastyczna sprawa.

To prawda - zupełnie inna percepcja, a kiedy w grę w chodzi inny format, to już zupełnie zmienia się perspektywa. Ostatnio zaskoczył mnie duży wydruk ze zdjęcia Michała Ostaszewskiego. Niesamowicie się "zwiedza" takie niebo - zupełnie inaczej. Dosłownie czuje się skalę.
https://astrography.com/product/geminids-shower-and-comet-46p-wirtanen-over-the-tatra-mountains/

 

Generalnie to pewnie nic tu nowego nie odkrywamy. W końcu każdy z nas może sobie łatwo wyobrazić, że każdy obraz (np. olejny) wygląda w muzeum dużo lepiej, niż jego skan na monitorze. O dziwo, w przypadku astrofotografii następuje bardzo podobne zjawisko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Paether napisał:

Ten link się tu chyba jeszcze nie pojawił, a jest dosyć ważny. Można 'Genesis' powiesić na ścianie i przy okazji dołożyć swoją cegiełkę do 27 edycji WOŚP ;)

 

https://charytatywni.allegro.pl/the-creation-of-cosmos-80x60cm-astrography-com-i8493712

Świetna inicjatywa i szczytny cel. Propagowanie piękna kosmosu i astrofotografii, i przy okazji autopromocja :like:

Będę kibicował aukcji. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 5.01.2019 o 11:56, M.K. napisał:

Zaczynam czytać wiadomości a tam Jesion na piewrszym miejscu:

ciekawe co o czymś takim myślą "zwykli ludzie"!

my to wiadomo, z takiego artykułu dowiadujemy się tylko że nasz kolega wypłynął w mainstreamie bo przecież wszystko inne wiedzieliśmy już wcześniej :D

a "normalsi"? kupują te zdjęcia? pytają? a może chcą kupić teleskop i robić zdjęcia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, szuu napisał:

ciekawe co o czymś takim myślą "zwykli ludzie"!

my to wiadomo, z takiego artykułu dowiadujemy się tylko że nasz kolega wypłynął w mainstreamie bo przecież wszystko inne wiedzieliśmy już wcześniej :D

a "normalsi"? kupują te zdjęcia? pytają? a może chcą kupić teleskop i robić zdjęcia?

Nie wiem, czy jakoś sensownie i mądrze jestem w stanie podsumować tę chwilową wycieczkę w mainstreamy. Dziwne doświadczenie, aczkolwiek ciekawe. Kilka wniosków na gorąco (bo ciągle wisi to na głównej onetu, więc klika się jak wściekłe):
1. ruch generuje to faktycznie ogromny, BI to 6 milionów ludzi miesięcznie, a główna onetu to pewnie tyle dziennie.
2. zupełnie nie mam pojęcia, jakim cudem umieścili to jako główny #1 news w kategorii biznes. Trochę to wydarzenie jednak z przysłowiowej dupy, bo totalnie nie zasłużyłem. Dla jasności - nic za to nie płaciłem i nawet słowem nie wspomniałem/nie prosiłem. Poprosili o wywiad, udzieliłem. Naczelnego widziałem pierwszy raz na oczy.
3. dużo zaproszeń do znajomych na Fb, dodam, że bardzo dziwnych (dużo emerytów, sprzedawców różnych usług, naciągaczy, żebraczy, itp.)
4. dużo nowych klientów dla Astrography, ale biorąc pod uwagę skalę, to wg mnie - mało (póki co, sprzedaż 3 cyfrowa, a szampan otwieram przy 4 cyfrach transakcji). Myślę, że podobną sprzedaż można osiągnąć inwestując kilka tysięcy PLN (do 10K) w kampanię na instagramie/Fb, a to jednak znacznie łatwiejsze i mniej stresujące, niż przyciąganie uwagi szerokiego widza
5. bardzo dużo pytań o prawdziwość zdjęć, trochę spiskowych teorii, nie brakuje też oszołomów twierdzących, że świadomie za kasę rozsiewam coś, co nie istnieje (płaska ziemia FTW!).

6. dla przeciwwagi bardzo merytoryczne dyskusje w miejscach internetu, po których bym się tego nie spodziewał (np. wczoraj sporo działo się na WYKOP.pl, oczekiwałem raczej super hejtu, a jest kultura i merytoryka - wow!).
7. sporo zaproszeń do ciekawych akcji, propozycji wystaw, kolejnych wywiadów, etc. - więc myślę, że to się fajnie będzie konwertować w przyszłości dla astrofotografów, którzy zgodzą się dołączyć do Astrography
8. jeżeli chodzi o sprzęt, to raczej nikogo to nie obchodzi. Może ze dwa pytania dotyczyły tego zagadnienia. Już więcej ludzi pytało o drukarkę i papier :P - ot paradoks.
9. Ludzie pytają o wyjazdy do RPA, więc pewnie więcej bym zarobił na zabieraniu wycieczek pod ciemne niebo, niż sprzedając zdjęcia ;)))
10. Zabawna korelacja - pojawiły się wczoraj transakcje na Astropolis (płatne konta), a wcześniej to zdechło prawie zupełnie. Trudno to pojąć, ale jakoś tak działa... Dobrze, bo trzeba opłacić licencję za silnik :P
12. Są też tacy, których zaskoczyło Astropolis - nie znali i nie wiedzieli, że takie miejsca w ogóle istnieją, a ich doświadczenia z grupami na Fb były bardzo złe.

 

Generalnie od tych 2 dni nic innego nie robię, tylko koresponduję (mail, messenger, telefon) - trochę mam dosyć. Wszystko może zmęczyć.

Ale żeby nie było, że tylko narzekam, to bardzo się cieszę z tej sytuacji, bo to mi znacznie ułatwia kolejne kroki w Astrography. Materiał idzie w świat (redakcja BI go tłumaczy w tej chwili i będzie publikowany globalnie w mediach Axel Springera), a to mi pomoże w rozmowach z astrofotografiami ze świata (z polskimi rozmowy nie idą łatwo - zainteresowanie mniej więcej na poziomie zera, z pojedynczymi wyjątkami, które wkrótce pojawią się w galerii).

I na koniec - bardzo dużo spłynęło pozytywnej energii. My tu czepiamy się krzywego piksela podczas kiedy nasze zdjęcia mogą inspirować innych, kierować ich w stronę bardziej sensownych treści (bo jak ich zainteresuje, co "tam widać", to zaczynają czytać, pytać, szukać...) - to jest piękne (sorry za infantylne emocje, ale to dla mnie dosyć nowe zjawisko w kontekście astrofotografii, która do tej pory raczej kojarzy mi się bardziej z krytyką niż sztuką, czy misją).

Puentując - trzeba wychodzić z naszej środowiskowej nory i pokazywać zdjęcia gdzie się tylko da. Robić wystawy, sprzedawać zdjęcia (np w Astrography :P), organizować eventy, etc. Bez tego wszystko skończy w szufladzie (a to jednak trochę przykre i egoistyczne). Odkopuję ze swoich dysków ogromne ilości zdjęć, które wcześniej "nie nadawały" się. Teraz okazują się być wystarczająco dobre, a dla wielu fenomenalne. Przykład:

https://astrography.com/pl/produkt/the-andromeda-galaxy/

Kojarzycie to zdjęcie? Stare... już nawet nie pamiętam, z czego to posklejałem. Coś tam było chyba z ODK, miałem jakiś testowe h-alpha, to wziałem i dokleiłem jako wzmacniacz czerwonych wodorówek. Odkopałem te zapomniane materiały przy okazji pisania tego artykułu: https://singularity.pl/czy-rosliny-filtruja-powietrze-z-pylow-zawieszonych-i-smogu-fakty-mity-i-szkodliwa-glupota/

Szczerze - ja nawet zapomniałem, że je robiłem. Całe szczęście miałem odwieczny nawyk gromadzenia surówek - nawet z nieudanych zdjęć. Dzisiaj to dla mnie kopalnia radości. Nawet nie wiem, czy to M31 z ODK wrzucałem kiedykolwiek na forum. Być może nie - nie chce mi się teraz szukać.

Chcę przez to powiedzieć, że nie doceniamy swoich zdjęć, a przez to, chyba ich nie szanujemy. Wynika to z wielu czynników, ale w dużej mierze to jednak wpływ środowiska. Dzisiaj to badziewne i niedokończone M31 jest jednym z częściej kupowanych zdjęć na Astrography. W życiu bym nie pomyślał. A takich niedokończonych "pasztetów" mam pewnie z parę tuzinów. Fajnie się robi zdjęcia, które mają stać się obrazem wiszącym na czyjejś ścianie. Polecam - jeżeli ktoś się jeszcze waha.

Kogo zdjęcia byście chcieli powiesić na ścianie (z naszej społeczności, ale także globalnie)?

  • Lubię 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajne, fajne, ale bym w tej białej ramce w życiu astrofoty w domu nie powiesił. To białe tło strasznie rozprasza i przytłacza właściwy wydruk. No ale to jest subiektywizm. 

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
27 minut temu, Morth napisał:

Fajne, fajne, ale bym w tej białej ramce w życiu astrofoty w domu nie powiesił. To białe tło strasznie rozprasza i przytłacza właściwy wydruk. No ale to jest subiektywizm. 

Jakbyś zobaczył kompletne dzieło na fine-artowym papierze z podpisem i w dobrej ramie, to mógłbyś zmienić zdanie. Ale oczywiście nikt nikogo nie zmusza i dlatego wprowadziłem wczoraj opcję plakatu (one nie będą miały passe partout białego). Będzie też opcja innowacyjnej ramki dla plakatów, choć fotografie fine-art pozostaną bez nich (ludzie chcą to oprawiać w drogie ramy).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Adam_Jesion napisał:

Jakbyś zobaczył kompletne dzieło na fine-artowym papierze z podpisem i w dobrej ramie, to mógłbyś zmienić zdanie. Ale oczywiście nikt nikogo nie zmusza i dlatego wprowadziłem wczoraj opcję plakatu (one nie będą miały passe partout białego). Będzie też opcja innowacyjnej ramki dla plakatów, choć fotografie fine-art pozostaną bez nich (ludzie chcą to oprawiać w drogie ramy).

Dla mnie passe partout właściwe jest jedynie, gdy jest jeden główny motyw fotografii wyeksponowany lub dla fotografii czarno białej. W przypadku takich bogatych kolorystycznie fotografii jak pare postów wyżej, tylko czarna ramka, która pozwala "zatopić" się w niej oraz jej pięknym kontraście, a który zaburzany jest własnie tym obszernym białym polem wokół. 

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trochę mnie sprowokowałeś, więc zrobię mały coming-out (ale prośba o nie wrzucanie tego nigdzie, bo to wstępna wizualizacja i produkt dopiero się tworzy w stolarni). Sądzę, że taka forma będzie Ci bardziej odpowiadać - jak sądzisz? Jeżeli produkcja nic nie dowali, to w styczniu powinien być oficjalny start tego produktu na Astrography. Liczę na duży sukces, ale życie zweryfikuje ;)

 

 

astroposter_ag_1 copy.png

astroposter_ag_2.png

  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Super! :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O la, la...

Wiesz co Adam, a mnie nie dziwi, że trafiłeś z tym na pierwszą "plebejskiego oneta"... i jeszcze pewnie trafisz w wiele innych miejsc, domów i serc.

Ja mam taką teorię, że my wszyscy, choć o tym nie wiemy, mamy te obrazy wszechświata zapisane pod powiekami...zakodowane jak jakieś wizualne DNA.

Bo to co widzimy na tych pięknych i teoretyczie zupełnie abstrakcyjnych obrazach to przecież jest nasz prawdziwy dom. Mówią, że "nie można wypaść ze Wszechświata" :)

To piękna abstrakcja i jednocześnie coś bardzo znajomego, choć oczywiście trudno to wyrazić zwykłymi słowami.

Nie dziwi mnie więc powszechna mocna pozytywna reakcja i nie będzie dziwić Twój zasłużony komercyjny sukces w "wprowadzeniu astrofotografii pod strzechy"

Gratuluję pomysłu, te zdjęcia w formie dotykalnej to coś zupełnie innego niż piksele na monitorach - są dużo bardziej realne więc wywołują silniejszą reakcję.

Brawo!

Pozdrawiam

Nikodem

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
On 1/5/2019 at 3:28 PM, Adam_Jesion said:

Ale o co pytasz konkretnie? Czy Castorama będzie chciał kupować zdjęcia od nas astrofotografów? To już musiałbyś się zapytać prezesa Castoramy :D Z drugiej strony teraz jestem skupiony na możliwie najwyższej jakości prezentacji, a nie ilości. To trochę się jednak wyklucza. Różnica w obiorze takiego fine-art vr zwykły druk (plakat), to jakieś 1 mld lat świetlnych :P

 

Raczej chyba pytanie brzmi ile czasu upłynie zanim pojawią się chińskie astroprinty za grosze w Castoramie... ;)

Edytowane przez Agent Smith

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, Agent Smith napisał:

Raczej chyba pytanie brzmi ile czasu upłynie zanim pojawią się chińskie astroprinty za grosze w Castoramie... ;)

Tu akurat nie jest to tak bardzo istotne (jak np. w klasycznym biznesie). Ludzie kupuję pracę konkretnego artysty, a nie dlatego, że jest gdzieś ktoś tańszy. Swoją drogą - widziałem w castoramie jakieś badziewne tapety z drogą mleczną. Pewnie z Chin. Wyglądały bardzo źle.

Dzięki za miłe słowa.

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Jak napisał w jego statusie (który za moment zniknie ze sceny, a szkoda)  Damian_n:

Za chwilę w "Onet Rano" Adam Jesionkiewicz. Już po, więc warto podać link:


https://vod.pl/programy-onetu/onet-rano-adam-jesionkiewicz-1001/vt8vegt


Tam, w statusie Damiana Adam skomentował ów film  tak:

 

'Dzięki, że chciało Wam się mnie oglądać. Spokojnie, znam swoje miejsce w szeregu i bardzo doceniam chwilową szansę pokazania piękna kosmosu/astrofotografii szerszemu widzowi. Jak to się mówi - nawet ślepej kurze czasami trafi się ziarno. Staram się mówić nie tylko o sobie, ale o naszym środowisku, bo uważam, że cały ten nasz fenomen jest bardzo interesujący. Okazji będzie dużo więcej, bo pojawia się sporo zapytań o wywiady, więc jeszcze przez chwilę będziecie musieli mnie zdzierżyć w mediach. Postaram się nie zrobić nam, jako środowisku, przysłowiowej siary ;)

PS. Bardzo dziwne uczucie, kiedy zupełnie obcy ludzie jarają się twoimi zdjęciami. To jest jeden wielki paradoks. Kilkanaście lat człowiek robił coś z czystej pasji, za wystawiał zdjęcia hi-res za darmo. Nikogo to nie interesowało. Zaczynasz je sprzedawać za $$$ - od razu eksplozja atencji. Jeżeli ktoś chce coś robić ważniejszego ze swoją astrofotografią to bardzo polecam komercyjną ścieżkę - nie dla zarabiania, ale jako szansa wyjścia z nią szerzej.'

i tak:

(@ekolog)
'Trafiłeś w punkt. Nie myślę tu o tym, że moje zdjęcie jest tak super, że będzie warte miliony. Nie o to chodzi. Chodzi o to, że dzięki fine-art'owej formie ludzie zaczynają inaczej traktować astrofotografię. Już nie jako jakiś tam plik do szybkiego obejrzenia i "kliknięcia dalej", ale jako obiekt, który może mieć dla niego wartość na wielu różnych poziomach. Całą astrofotograficzną karierę zaklinałem się, że astrofotografia nigdy nie będzie sztuką, ale też nigdy nie myślałem o formie obrazu na papierze. Powoli zmieniam zdanie.'


Pozdrawiam

p.s.

Link do "migawki"

 

 maxresdefault.jpg

Edytowane przez ekolog
  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Historia dzisiaj ma fajny finał. Zdjęcie w ramach WOŚP zostało właśnie zlicytowane za prawie 3000 zł. Trochę szok, bo nawet nie sądziłem, że przebiję 1000 zł. Masakra. Ludzie mają rozmach i chęć pomagania. Cały dochód leci na dzieciaki. Fajnie :)
 

 

  • Lubię 7

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Wydaje się, że masz konkurencję Adamie - niedaleko za granicą?!
To wydaje się podobnej klasy dzieło - w pewnym stopniu sugerują (mi) to te rękawiczki :)

 

https://astronomy-imaging-camera.com/astrography-equipments/the-story-of-marcel-drechsler-a-passionate-astrophotographer-from-germany-2.html?fbclid=IwAR3EwUe5757U7aUy5VXd1lDNE1G1AOY_R37H4XBbaO1FXjjzvAHU9NOUr3c

 

Pozdrawiam

29-e1547025159634.jpg 

 

 

Edytowane przez ekolog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, ekolog napisał:

Wydaje się, że masz konkurencję Adamie - niedaleko za granicą?!

jeżeli na parkingu pod biedronką spotkasz ludzi z siatkami wypełnionymi towarem to raczej nie są konkurenci biedronki... i tu prawdopodobnie jest tak samo ^_^

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, szuu napisał:

jeżeli na parkingu pod biedronką spotkasz ludzi z siatkami wypełnionymi towarem to raczej nie są konkurenci biedronki... i tu prawdopodobnie jest tak samo ^_^

A poza tym, nie róbcie ze mnie odkrywcy druku cyfrowego :) Astrofotograficy od zawsze drukowali swoje zdjęcia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Zdjęcia Drechslera wcale takie dobre nie są. Są promowane przez ZWO, to ich człowiek. Poza tym on sam tych prac nie drukuje.

A propos: miło jest dostać własną pracę opatrzoną pewnymi gadżetami które zdecydowanie podbudowują ego twórcy :)

Najpierw biezrzesz do ręki opakowanie:

j1.thumb.jpg.5d4e0ea7d9bf775764dafa14c76c2f9c.jpg

Potem certyfikat jakości :

j2.thumb.jpg.c5212f79de42d71043d270c971e9231d.jpg

A na koniec sama praca jota w jotę w kolorystyce poprzedniej, o gram nie odbiegająca od jej jakości.. ( nie patrzcie na jakość fotki, małpa bez flesza z ręki)

j3.thumb.jpg.bc6895857253518d19b8412d9f503755.jpg

Czekają na trzecią sostrzyczkę.

DZIĘKI ADAM!!!!

PS. Adam, jakieś przemyślenia na temat wystawy : " Astrofotografia wysokiej jakości w domu i zagrodzie" ???  :)

Edytowane przez wessel
  • Lubię 3
  • Kocham 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajnie, że ci się podoba. Bardzo mi miło. Staram się :D

 

Co do wystawy, to jak pisałem - liczę, że coś się wydarzy ciekawe. Czekam na jakaś hiper dobrą propozycję, a powinna ona sama nadejść. Po barach przecież nie będziemy się rozwieszać :P Musi być godnie i z przytupem (+ koncert np Jean-Michel Jarre'a :P).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam pytanie do osób posiadających juz wydruki .

Ramka + szkło , czy bez ochrony ?

Mam już kilka obramowanych fotografii , dodając jakąś powłokę chroniącą *(szkło , pleksi o maksymalnej przezroczystości, ...) ,strasznie odbija światło . 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, ekolog napisał:

Wydaje się, że masz konkurencję Adamie - niedaleko za granicą?!
To wydaje się podobnej klasy dzieło - w pewnym stopniu sugerują (mi) to te rękawiczki :)

 

https://astronomy-imaging-camera.com/astrography-equipments/the-story-of-marcel-drechsler-a-passionate-astrophotographer-from-germany-2.html?fbclid=IwAR3EwUe5757U7aUy5VXd1lDNE1G1AOY_R37H4XBbaO1FXjjzvAHU9NOUr3c

 

Pozdrawiam

29-e1547025159634.jpg 

 

 

A tak w ogóle - wiecie, z czego on zrobił sobie to obicie na ścianach? Muszę na wiosnę zrobić porządek i remont w obserwatorium i szukam inspiracji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Polecana zawartość

    • Odszedł od nas Janusz Płeszka
      Wydaje się nierealne, ale z kilku źródeł informacja ta zdaje się być potwierdzona. Odszedł od nas człowiek, któremu polskiej astronomii amatorskiej możemy zawdzięczyć tak wiele... W naszym hobby każdy przynajmniej raz miał z nim styczność. Janusz Płeszka zmarł w wieku 52 lat.
        • Smutny
      • 156 odpowiedzi
    • Małe porównanie mgławic planetarnych
      Postanowiłem zrobić taki kolaż będący podsumowaniem moich tegorocznych zmagań z mgławicami planetarnymi a jednocześnie pokazujący różnice w wielkości kątowe tych obiektów.
      Wszystkie mgławice na tej składance prezentowałem i opisywałem w formie odrębnych tematów na forum więc nie będę się rozpisywał o każdym obiekcie z osobna - jak ktoś jest zainteresowany szczegółami bez problemu znajdzie fotkę danej mgławicy na forum.
        • Kocham
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 20 odpowiedzi
    • SN 2018hhn - "polska" supernowa w UGC 12222
      Dziś mam przyjemność poinformować, że jest już potwierdzenie - obserwacja spektroskopowa wykonana na 2-metrowym Liverpool Telescope (La Palma, Wyspy Kanaryjskie). Okazuje się, że mamy do czynienia z supernową typu Ia. Poniżej widmo SN 2018hhn z charakterystyczną, silną linią absorpcyjną SiII.
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 11 odpowiedzi
    • Zbiórka: Obserwatorium do poszukiwania nowych planet pozasłonecznych
      W związku z sąsiednim wątkiem o zasadach przyjmowania stypendiów, po Waszej radzie zdecydowałem się założyć zbiórkę crowdfundingową na portalu zrzutka.pl. W tym wątku będę informował o wszelkich aktualizacjach, przychodzących także po zakończeniu.
        • Kocham
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 85 odpowiedzi
    • Mamy polską zmienną z zaćmieniowym dyskiem protoplanetarnym
      W ten weekend, korzystając z danych ASAS-SN (All Sky Automated Survey for Supernovae), wykryłem nieznaną do tej pory zmienną typu R Coronae Borealis. To jedna z najrzadszych typów gwiazd zmiennych - do tej pory odnaleziono zaledwie ~150. Ich poszukiwanie nie należy do najprostszych, gdyż swoimi wskaźnikami barwy (B-V, J-K etc.) nie wyróżniają się zbytnio, dlatego szybciej jest przeszukać krzywe blasku.
        • Lubię
      • 20 odpowiedzi
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.