Skocz do zawartości
McGoris

Czy 10-30 lat temu było więcej pogodnych dni?

Rekomendowane odpowiedzi

Czy tylko ja odnoszę wrażenie, że 10-20 lat temu było więcej pogodnych dni? Czy ilość pochmurnych dni ma związek ze zmianami klimatu? Czy tylko jestem zaślepiony nostalgią ala (.."kiedyś to byyyyło..") Co sądzicie na ten temat? Bo od kilku lat zauważam różnicę w postaci ciepłych dni w grudniu i śniegu w Hiszpanii w maju... Mam od jakiegoś czasu wrażenie, że obecnie ok. 70-80% dni w roku jest zachmurzonych.

Edytowane przez McGoris

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla odmiany w tym roku było coś czego nie pamiętam od kilkunastu lat czyli złota, polska jesień do tego wyjątkowo długa. O ile dobrze pamiętam wiosna była również pogodna i lato również niezbyt pochmurne. Natomiast ostatnie tygodnie to istna tragedia. 

Edytowane przez anatol
  • Lubię 7

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od 1976 roku kiedy zacząłem interesować się astronomią bardziej zwracałem uwagę na pogodę i stwierdzam że było więcej pogodnych nocy i dni i to znacznie więcej. Tutaj należy podziękować  flocie lotniczej i przemysłowi jak również samochodom szczególnie ropniakom  to są najwięksi truciciele i oni wnoszą największy wkład w niepogodę.

  • Lubię 1
  • Zmieszany 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, anatol napisał:

Dla odmiany w tym roku było coś czego nie pamiętam od kilkunastu lat czyli złota, polska jesień do tego wyjątkowo długa. O ile dobrze pamiętam wiosna była również pogodna i lato również niezbyt pochmurne. Natomiast ostatnie tygodnie to istna tragedia. 

Zgodzę się. Było bardzo dużo pogodnych dni już od wiosny, aż do początku listopada. Dzięki temu było sporo owocnych obserwacji astro. Jednak był też jeden minus. Była straszna susza ;/

 

8 minut temu, Antoni napisał:

Od 1976 roku kiedy zacząłem interesować się astronomią bardziej zwracałem uwagę na pogodę i stwierdzam że było więcej pogodnych nocy i dni i to znacznie więcej. Tutaj należy podziękować  flocie lotniczej i przemysłowi jak również samochodom szczególnie ropniakom  to są najwięksi truciciele i oni wnoszą największy wkład w niepogodę.

 

Czemu uważasz, że to ma związek z lotnictwem i przemysłem samochodowym?

 

Edytowane przez McGoris

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja obserwuję regularnie od około 25 lat i jakoś nie zauważyłem istotnej zmiany jeśli chodzi o ilość dni pogodnych czy pochmurnych. Są lata, kiedy pogody jest więcej, są takie że jest jej mniej, ale jednoznacznego trendu nie widzę. 

Inna sprawa, że żeby wyciągać tu jakiekolwiek wnioski, pasowałoby jednak przeprowadzić solidną analizę statystyczną, bo zmienność jest na tyle duża, że nie szans, żeby stwierdzić to "z pamięci".

  • Lubię 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja prowadziłem dzienne obserwacje słońca i mam wszystkie zeszyty i zapiski od 1977 roku. Tak samo prowadziłem nocne obserwacje przez swoje teleskopy. Na tym się opieram i widzę bardzo dużą różnicę. Kiedyś jak przyszedł wyż pogodny to stał 2-3 tygodnie a teraz 2 dni i tak jak się uda. Dużo by tutaj pisać.

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Antoni napisał:

Kiedyś jak przyszedł wyż pogodny to stał 2-3 tygodnie a teraz 2 dni i tak jak się uda. Dużo by tutaj pisać.

W tym roku jak przychodziły wyże to też stały dłuugo - nie pamiętam dokładnie ile, ale we wrześniu i październiku słonecznie było prawie każdego dnia.

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Antoni ma rację. Na potwierdzenie, mam swoje stare (bardzo stare) notatki obserwacyjne:

Lipiec 75   23 noce pogodne

sierpień 75   18 nocy

Grudzień 75   5 nocy

Luty 76  13 nocy!!!

Lipiec 76  21 nocy

Listopad 76  6 nocy

styczeń 77  8 nocy

 

Obserwowałem wtedy głównie gwiazdy zmienne metodą Argelandera więc nie gwarantuje, że były to pełne bezchmurne noce, ale też były noce pogodne których nie odnotowałem, bo nie zawsze mogłem obserwować.

 

To se ne vrati :(  Ocieplenie klimatu, większe parowanie i więcej wody w atmosferze.

 

  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W rozważaniach o ilości pogodnych i pochmurnych nocy nie można zapominać, że nie tylko człowiek ma na to wpływ.

dla przykładu - często zapominana zależność aktywności słonecznej względem stopnia zachmurzenia niskimi chmurami

Znalezione obrazy dla zapytania solar wind cloud cover correlation

  • Lubię 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W zasadzie bez zdefiniowania "pogodnej nocy" i zapisów z jakiegoś okresu czasu, z kilku różnych miejsc nie da rady ocenić czy kiedyś było lepiej dla Nas. 

 

 

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Grzędziel,

 

Ale to są wybrane dane! Ja w tym (2018) roku w sierpniu obserwowałem komety w ciągu 15 różnych nocy. Co więcej, jeśli trafiła się dobra noc około pełni, to nie obserwowałem, więc bardzo możliwe, że nocy dostępnych dla obserwacji gwiazd zmiennych było więcej.

 

Kilka chwil poszukiwania danych meteo zaowocowało takim znaleziskiem: https://meteomodel.pl/klimat/poltemp/uslonecznienie/uslonecznienie.txt 

Jest to usłonecznienie w Polsce w latach 1966 - 2015. Suma usłonecznienia we wszystkich miesiącach danego roku przedstawia się nastepująco:

 

 

usłonecznienie.jpg

 

 

 

 

  • Lubię 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, kasperro napisał:

W rozważaniach o ilości pogodnych i pochmurnych nocy nie można zapominać, że nie tylko człowiek ma na to wpływ.

dla przykładu - często zapominana zależność aktywności słonecznej względem stopnia zachmurzenia niskimi chmurami

Warto zauważyć, że zmiany na wykresie przez Ciebie podlinkowanym są bardzo małe (ilość chmur niskich waha się pomiędzy 27% a 30%) i dodatkowo dotyczy to (o ile się nie mylę) całej kuli ziemskiej. Lokalnie może się to znacząco różnić.

  • Dziękuję 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dane klimatyczne pokazują, że usłonecznienie u nas rośnie.

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
34 minuty temu, Morth napisał:

Dane klimatyczne pokazują, że usłonecznienie u nas rośnie.

Dasz źródło?

 

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Hans napisał:

Dasz źródło?

 

Pozdrawiam.

 

Ja dałem dwa linki wyżej, wraz z wykresem, który wygenerowałem z tych danych.

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uwazam ze to bezapelacyjnie zmiany klimatu na co oczywiscie ma wplyw czlowiek przemysl emisja gazow do atmosfery itd itd .Panowie i Panie koniec jest bliski trzeba obserwowac i wyszukac inne dogodne miejsce poniewaz dni ziemi sa policzone

Edytowane przez Meiser
  • Zmieszany 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja znam jeszcze takie źródło (poniżej)

 

wątek pojawił się przy niepogodzie a nie wtedy mieliśmy rekordowo bezchmurną jesień - nie tylko dlatego że jesteśmy marudni ale ogólnie łatwiej zauważamy zdarzenia niepomyślne i szukamy do nich teorii. dlatego w naszych wspomnieniach kromki spadają prawie zawsze masłem na dół a pochmurnych dni jest więcej niż w rzeczywistości :)

 

https://www.dwd.de/EN/ourservices/rcccm/int/rcccm_int_cfcltr.html?nn=495490

blob.png.790257d951eae596920a186e635b08e3.png

  • Lubię 7

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
26 minut temu, Meiser napisał:

Uwazam ze to bezapelacyjnie zmiany klimatu na co oczywiscie ma wplyw czlowiek przemysl emisja gazow do atmosfery itd itd .Panowie i Panie koniec jest bliski trzeba obserwowac i wyszukac inne dogodne miejsce poniewaz dni ziemi sa policzone

A mnie uczono, że klimat zmieniał się co jakiś czas od początku jego istnienia.

Może człowiek ma wpływ ale i bez niego klimat by się zmienił. Może o 100-200 lat później by to nastąpiło ale nastąpiło by. 

Tak myślę.

Edytowane przez astrokarol

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Grudzień to najgorszy miesiąc pod względem zachmurzenia. Trzeba przeczekać. Inna sprawa że kiedyś pogoda była na tyle przewidywalna, że przysłowia ludowe o pogodzie sprawdzały się co do dnia, nawet kalendarze to drukowały. Teraz już nie. Jak było pogodnie latem to przynajmniej tydzień. Jak przeszedł niż, to padało kilka dni. Zimą najpierw nawaliło śniegu, potem wyż rosyjski w styczniu stał tydzień, albo dłużej i mroziło do minus 15 stopni. Od mniej więcej lat 80-tych coś się popsuło. 

 

  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do tego trzeba dodać, że południe i zachód kraju ma częściej lepszą pogodę niż północ i wschód.

Poznaję to po ilości krwi jaka mnie zalewa czytając relacje z obserwacji.

  • Lubię 2
  • Haha 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, lemarc napisał:

Grudzień to najgorszy miesiąc pod względem zachmurzenia. Trzeba przeczekać. Inna sprawa że kiedyś pogoda była na tyle przewidywalna, że przysłowia ludowe o pogodzie sprawdzały się co do dnia, nawet kalendarze to drukowały. Teraz już nie. Jak było pogodnie latem to przynajmniej tydzień. Jak przeszedł niż, to padało kilka dni. Zimą najpierw nawaliło śniegu, potem wyż rosyjski w styczniu stał tydzień, albo dłużej i mroziło do minus 15 stopni. Od mniej więcej lat 80-tych coś się popsuło. 

 

Tak z grubsza od upadku komuny (nie żebym za nią tęsknił) świat się zmienił (politycznie z dwubiegunowego na jednobiegunowy) to i pogoda nie chciała być gorsza, zaczęła się też zmieniać i do dzisiaj nie może się zdecydować jaka ma być. ;)

  • Haha 1
  • Zmieszany 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Planuję analizować dane ze strony https://danepubliczne.imgw.pl/ i mogę przy okazji zrobić wykres zachmurzenia. Muszę tylko dane do klastra zaczytać :)

Jest sporo czynników mających wpływ na zachmurzenie. Wprowadzanie pyłu do atmosfery (czyli jąder kondensacji) jest jednym z nich. Teza, że to transport lotniczy powoduje, bo smugi kondensacyjne nie zanikają, wydaje się czystą spekulacją. Należałoby sprawdzić choćby wilgotność na wysokościach przelotowych, bo smugi szybko znikają w suchym powietrzu, przy wilgotności względnej bliskiej 100% będą się rozlewać. Przelatujący samolot nie powoduje wzrostu wilgotności, tylko ją uwidacznia :) Rzeczywiste źródło zdaje się być gdzie indziej...
Jednym z większych powodów zmian w zachmurzeniu jest wzrost średniej temperatury na planecie. Zetknąłem się z informacją, że w pasie równikowym obserwowane jest zmniejszenie wilgotności bezwzględnej. Wilgoć rzekomo migruje w kierunku wyższych szerokości geograficznych. Nie mam niestety czasu na poszukanie źródła... Dodatkowo ocieplanie się bieguna północnego skutkuje zmniejszeniem dynamiki pogody w naszych szerokościach, czego efekty widzimy - latem upały trwają męcząco długo, jesienią i wiosną mieliśmy suchą i słoneczną pogodę, również dziwacznie długo. A teraz jest większa tendencja do opadów i zachmurzenia, która w połączeniu z "grudniowością" pogody powoduje blisko 100% zachmurzenie od kilku tygodni w naszym rejonie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla przykładu podam rok 2013 grudzień wykonałem 18 obserwacji słońca, styczeń 2014 r. 8 obserwacji,  luty 2014r. 10 obserwacji, 2001 r. maj  31 obserwacji, 2001 październik 16 obserwacji, 2001 listopad 11 obserwacji, 2001 grudzień 7. 2002 r styczeń 14 obserwacji.itd. itd. Wszystko podaję z własnych dzienników dla niedowiarków że wcześniej było więcej pogodnych dni i nocy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bez urazy koledzy, to nadal tylko subiektywna ocena, obserwacja. 

 

Moje przeczucie mówi mi, jak również pamięć, że jest gorzej ale może to wynika z tęsknoty za niebem. Wydaje mi się, podkreślam, wydaje mi się, że dawno nie było u mnie przejrzystej pogody na podwórku. Za to ostatnio byłem 3 razy na wyjazdach i za każdym razem było bardzo dobrze.

 

I co z tego wynika ? Nic. Wydaje się, że jest gorzej i tyle. Jak jest rzeczywiście to nie wiem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Polecana zawartość

    • Odszedł od nas Janusz Płeszka
      Wydaje się nierealne, ale z kilku źródeł informacja ta zdaje się być potwierdzona. Odszedł od nas człowiek, któremu polskiej astronomii amatorskiej możemy zawdzięczyć tak wiele... W naszym hobby każdy przynajmniej raz miał z nim styczność. Janusz Płeszka zmarł w wieku 52 lat.
      • 156 odpowiedzi
    • Małe porównanie mgławic planetarnych
      Postanowiłem zrobić taki kolaż będący podsumowaniem moich tegorocznych zmagań z mgławicami planetarnymi a jednocześnie pokazujący różnice w wielkości kątowe tych obiektów.
      Wszystkie mgławice na tej składance prezentowałem i opisywałem w formie odrębnych tematów na forum więc nie będę się rozpisywał o każdym obiekcie z osobna - jak ktoś jest zainteresowany szczegółami bez problemu znajdzie fotkę danej mgławicy na forum.
      • 20 odpowiedzi
    • SN 2018hhn - "polska" supernowa w UGC 12222
      Dziś mam przyjemność poinformować, że jest już potwierdzenie - obserwacja spektroskopowa wykonana na 2-metrowym Liverpool Telescope (La Palma, Wyspy Kanaryjskie). Okazuje się, że mamy do czynienia z supernową typu Ia. Poniżej widmo SN 2018hhn z charakterystyczną, silną linią absorpcyjną SiII.
        • Dziękuję
      • 11 odpowiedzi
    • Zbiórka: Obserwatorium do poszukiwania nowych planet pozasłonecznych
      W związku z sąsiednim wątkiem o zasadach przyjmowania stypendiów, po Waszej radzie zdecydowałem się założyć zbiórkę crowdfundingową na portalu zrzutka.pl. W tym wątku będę informował o wszelkich aktualizacjach, przychodzących także po zakończeniu.
        • Dziękuję
      • 85 odpowiedzi
    • Mamy polską zmienną z zaćmieniowym dyskiem protoplanetarnym
      W ten weekend, korzystając z danych ASAS-SN (All Sky Automated Survey for Supernovae), wykryłem nieznaną do tej pory zmienną typu R Coronae Borealis. To jedna z najrzadszych typów gwiazd zmiennych - do tej pory odnaleziono zaledwie ~150. Ich poszukiwanie nie należy do najprostszych, gdyż swoimi wskaźnikami barwy (B-V, J-K etc.) nie wyróżniają się zbytnio, dlatego szybciej jest przeszukać krzywe blasku.
      • 20 odpowiedzi
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.