Skocz do zawartości
calla

Regulacja przekładni ślimakowej bez nieba:)

Rekomendowane odpowiedzi

Po rozbiórce i przesmarowaniu SW Star adventurera przyszedł czas na regulacje. Ustawienie samego ślimaka jest średnio możliwe, poza dociskiem śruby łożyska. Jedyna regulacja dotyczy śruby docisku ślimaka do ślimacznicy. Dążymy do uzyskania jak najmniejszego PE przekładni. Najprostsza metoda to ustawnienie montażu z kilkustopniową odchyłką od bieguna, odpalenie i zrobienie 10minutowej ekspozycji na małym iso i z wysoką wartością przesłony. No dobra, ale wobec braku pogody też trzeba sobie jakoś poradzić. Wymyśliłem następującą metodę.

 

1. Odpalamy stellarium

2. Ustawiamy lokację na biegun północny

3. Ustawiamy sobie stosowną wielkość sensora aparatu i ogniskowa jaką mamy pod ręką.

4. Ustawiamy sobie nasze pole widzenia gdzies na równik, uprzednio wylączając ziemie i atmosferę, tak zeby zajmował prawie cały ekran

5. W ustawieniach nieba majstrujemy tak, żeby gwiazdki były punkcikami bez opisów, i żeby było ich tam parenascie.

6. Stawiamy montaż tak, żeby oś biegunowa była mniej więcej do góry do pionu

7. Ustawiamy aparat tak, żeby obraz kwadratu pola w stellarium zajmował całe pole widzenia

8. Odpalamy prowadzenie i interwałometr na fotki co 30s, tak, żeby było widać te gwiazdki z ekranu

9. Po tych 10 minutach stackujemy te klatki w DSS z opcją no aligmnent i maximum

10. Oglądamy nasz błąd okresowy.

 

Chyba ma to sens, i przydaje się co by poeksperymentować i nie zamarznąć.

 

 

  • Lubię 2
  • Dziękuję 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli Stellarium zamiast realnego nieba? Ciekawe... :)

I co, sprawdziło się?...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak to wygląda:

1.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przyznam, że nie bardzo rozumiem ten obrazek. :emotion-5:

Wielką tajemnicą są dla mnie również inne sprawy, związane z Twoim eksperymentem. A w szczególności to, w jaki sposób i w jakiej odległości od aparatu zamontowałeś ekran komputera (laptopa), żeby był prostopadły do osi teleskopu (obiektywu aparatu)?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mniej więcej prostopadły, na oko. A w odległości takiej, żeby ten prostokąt pola widzenia obiektywu 135mm i aps-c pokrywał się z rzeczywistym polem aparatu z aps-c i obiektywem 135mm. Z dluższym obiektywem jak 200mm nie zrobisz, bo albo braknie ci albo ekranu, albo pokoju, żeby tak daleko odsunąć:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok. A sądzisz, że prędkość obrotu sfery w Stellarium jest dokładnie taka jak w realu? Teoretycznie program powinien poprawnie to liczyć i prędkość obrotowa powinna być ta sama... Czyli odwzorowanie na ekranie monitora powinno oddawać rzeczywistość.

Do tej pory traktowałem Stellarium raczej jako narzędzie poglądowe, a nie pomiarowe. Ale Twój post sprowokował mnie do takich właśnie przemyśleń. :scratchhead:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W tym wszystkim jest tylko jedna rzecz, która może zafałszować pomiar. Jeśli mamy gwiazdę i mierzymy jak ona się "waha" na matrycy to piksele są tylko i wyłącznie na elemencie światłoczułym  - wiemy wtedy, że wahnięcia na powiedzmy 5 pikseli daje nam PE 5*nasza skala obrazu "/px . Jednakże w tym wypadku dochodzi jeszcze piksel na matrycy, który też nie dokładnie wyświetli nam położenie gwiazdy. Mierząc w ten sposób PE możemy jedynie z grubsza określić jego wielkość.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

żeby zauwazyć, musi być tak z 3 piksele błędu. Ale żeby zejść z ok 100" do ok 30" wystarczyło:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tak - nie doczytałem, że to SWA :-) Przepraszam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spryciarz! 

 

Mój neq6 najlepiej spisywał się gdy przeciwwaga była ustawiona pod kątem ok45st. względem ziemi, a dec 20-60st ponad rownikiem w kierunku S. 

Może do Twojego SWA to też się tyczy biorac pod uwagę że to sprzęt SW. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Metoda ciekawa, wiele razy myślałem nad tym patrząc na kolejną całkowicie zachmurzoną noc...

Wszelkie mechaniczne "symulatory" przesuwania się gwiazd byłyby skazane na własne błędy ruchu. Monitor jest od nich wolny, bo nic się nie rusza, jedynie zaświecają się kolejne piksele. No ale zastanawiałem się, jaki wpływ będą tu miały wszelkie nierówności - nierówna prędkość ruchu gwiazdy z rzeczywistością, nie prostopadłość monitora, płaskość monitora itp. Jak widać, nie jest źle.

6 godzin temu, Pav1007 napisał:

Jednakże w tym wypadku dochodzi jeszcze piksel na matrycy, który też nie dokładnie wyświetli nam położenie gwiazdy. Mierząc w ten sposób PE możemy jedynie z grubsza określić jego wielkość.

Hipotetycznie, dałoby się określić pozycję gwiazdy na monitorze subpikselowo, bo stellarium nie wyświetla punktu, a pewną grupę pikseli. No ale jakim softem to zrobić...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, MateuszW napisał:

No ale jakim softem to zrobić...

i po co :-)

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

być może wypróbuję nieco bardziej zaawansowany sposób kiedyś. W tym celu nagrywamy filmik z prędkością np 1 kl/s pokazujący jak np. przesuwa nam się w polu widzenia kartka w kratkę. Filmik wrzucamy do programu analizującego przesunięcie z subpikselową dokładnością(próbowałem w pythonie i nawet działa). I z tego mamy wykres prędkość vs. czas. Tylko jeszcze musiałbym pomyśleć jak to przeliczyć na wielkość PE.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Opisywałeś gdzieś serwis swojego Star Adventurera? Chętnie bym o tym poczytał, a nasza wyszukiwarka nic mi nie pokazała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie opisywałem, opiszę pokrótce, a jak będę miał chwilę to dokładniej.

1. Odkręcamy ślimacznicę.

2. Wykręcamy blokadę łożyska ślimaka.

3. Wykręcamy ślimak, wszystkie zębatki i co się da. Wszystko da się rozkręcić bez siłowania, tylko kwestia kolejności. Nie odkręcamy na razie silnika, nie ma po co.

4. Wsadzamy to wszystko w benzynę ekstrakcyjną, ja wrzuciłem w myjkę ultradźwiękową, ale myślę, że szczoteczka do zębów też da radę.

5. Skręcamy z powrotem, dobrze regulujemy ustawienie zębatek, możemy trochę poruszać silnikiem, zeby był malutki luz na zębatkach.

 staramy się ustawić ślimak równo do ślimacznicy.

6. Smarujemy uczciwie wszystko co się da. Ja użyłem smaru uniwersalnego Leda, chyba daje radę. Puszczamy na 12x i smarujemy, smarujemy.

7. zamykamy obudowę, i regulujemy docisk ślimaka(taki mały srebrny imbus na zewnątrz obudowy), tak żeby dociskało troszeczkę. Badamy PE, aż będzie mały, a przynajmniej równy, to jakoś się wyguiduje.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Polecana zawartość

    • Odszedł od nas Janusz Płeszka
      Wydaje się nierealne, ale z kilku źródeł informacja ta zdaje się być potwierdzona. Odszedł od nas człowiek, któremu polskiej astronomii amatorskiej możemy zawdzięczyć tak wiele... W naszym hobby każdy przynajmniej raz miał z nim styczność. Janusz Płeszka zmarł w wieku 52 lat.
        • Smutny
      • 156 odpowiedzi
    • Małe porównanie mgławic planetarnych
      Postanowiłem zrobić taki kolaż będący podsumowaniem moich tegorocznych zmagań z mgławicami planetarnymi a jednocześnie pokazujący różnice w wielkości kątowe tych obiektów.
      Wszystkie mgławice na tej składance prezentowałem i opisywałem w formie odrębnych tematów na forum więc nie będę się rozpisywał o każdym obiekcie z osobna - jak ktoś jest zainteresowany szczegółami bez problemu znajdzie fotkę danej mgławicy na forum.
        • Lubię
      • 20 odpowiedzi
    • SN 2018hhn - "polska" supernowa w UGC 12222
      Dziś mam przyjemność poinformować, że jest już potwierdzenie - obserwacja spektroskopowa wykonana na 2-metrowym Liverpool Telescope (La Palma, Wyspy Kanaryjskie). Okazuje się, że mamy do czynienia z supernową typu Ia. Poniżej widmo SN 2018hhn z charakterystyczną, silną linią absorpcyjną SiII.
        • Dziękuję
      • 11 odpowiedzi
    • Zbiórka: Obserwatorium do poszukiwania nowych planet pozasłonecznych
      W związku z sąsiednim wątkiem o zasadach przyjmowania stypendiów, po Waszej radzie zdecydowałem się założyć zbiórkę crowdfundingową na portalu zrzutka.pl. W tym wątku będę informował o wszelkich aktualizacjach, przychodzących także po zakończeniu.
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 85 odpowiedzi
    • Mamy polską zmienną z zaćmieniowym dyskiem protoplanetarnym
      W ten weekend, korzystając z danych ASAS-SN (All Sky Automated Survey for Supernovae), wykryłem nieznaną do tej pory zmienną typu R Coronae Borealis. To jedna z najrzadszych typów gwiazd zmiennych - do tej pory odnaleziono zaledwie ~150. Ich poszukiwanie nie należy do najprostszych, gdyż swoimi wskaźnikami barwy (B-V, J-K etc.) nie wyróżniają się zbytnio, dlatego szybciej jest przeszukać krzywe blasku.
      • 20 odpowiedzi
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.