Skocz do zawartości
Vaud

Smarowanie polaczen gwintowych

Rekomendowane odpowiedzi

Czesc,

Pytanie pewnie dosc banalne ale nie znam odpowiedzi stad zglaszam sie tutaj.

Jakiego srodka uzywacie do smarowania polaczen gwintowych wszelkiej masci zlaczek, reduktorow, itd.?

Takie polaczenia w seryjnie produkowanym sprzecie wydaja sie byc pokryte czyms dosc gestym, sprawiajacym, ze polaczenie jest ciasne i w efektcie dobrze blokuje, daje spory opor przy obrocie.

Podpowiem, ze chodzi mi o polaczenia rozlaczane regularnie, np. na potrzeby transportu (a nie raz zafiksowane i amen). Wazeliny technicznej juz probowalem - to nie to.

Pozdr,

Krzysiek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Ballistoll jest wg. mnie bardzo dobrym środkiem smarującym. Smary na gwinty w złączkach się nie stosuje, chyba, że do wyciągów helikalnych lub okularów w lornetkach gdzie potrzeba dużego skoku i " miękkości przesuwu".

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam zamiar stosować smar do rowerów jakiś na początek. Przynajmniej takie sugestie czytałem na zaprzyjaźnionych forach ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Smar teflonowy jest najlepszy do mechaniki sprzętu Astro, bardzo dobrze pracuje nawet przy grubo minusowych temperaturach. 

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzieki Panowie za odpowiedzi!

Jakis czas temu kupilem zestaw zlaczek z dystsansowkami (dla swomody regulacji dystansu korektor - CCD) i byl nasmarowany czyms wlasnie takim czego szukam. Gestosc nie oleju, towotu a raczej miodu. Mega fajnie trzyma elementy razem.

Zobaczmy, moze ktos jeszcze dorzuci trzy grosze do tematu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To mazidło to smar tłumiący (damping grease).

Często stosowany przez Chińczyków jako cudowny smar kasujący wszystkie luzy.

Ogólnie unikałbym stosowania smaru na gwinty, które rozłączamy i istnieje ryzyko dotknięcia palcem.

Potem takim palcem nieopacznie dotkniemy soczewkę/lustro  teleskopu albo filtr (o co w nocy nie trudno), to może być problem z usunięciem śladów.

Jeżeli bazą jest olej silikonowy albo jakieś inne cudo, to nie zejdzie izopropanolem.

  • Lubię 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, też jestem zdania żeby unikać smaru na złączkach. Moim zdaniem połączenie ich na sucho daje mocniejsze trzymanie (czasem wręcz za duże). Smar ma sens w miejscach które się ruszają (np focuser obrotowy) albo tak, gdzie tokarz zrobił niedokładny gwint i się ciężko wkręca (ale lepiej zrobić nową złączkę...).

  • Lubię 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od 15 lat zajmuje się produkcją złączek , pisałem im, że na złączki smaru się nie daje a zaraz niżej piszą, że kupią sobie smar do rowerów.

;);)

 

 

  • Lubię 2
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzieki! Zatem pozostaje przyzwyczaic sie do skrzypienia i zaakceptowac stopniowe zuzywanie!

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A juz mialem kliknac "kupuje" a tu.... "produkt niedostepny".

Raz jeszcze dzieki, poszperam w innych miejscach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Mitek napisał:

Od 15 lat zajmuje się produkcją złączek , pisałem im, że na złączki smaru się nie daje a zaraz niżej piszą, że kupią sobie smar do rowerów.

;);)

 

 

Przepraszam, za szybko przeczytałem pierwszy post tematu.

Myślałem, że chodzi o połączenie gwintowe w którym elementy się przemieszczają względem siebie, jak w siłowniku liniowym, albo jak w napędzie ślimakowym.

Ja teraz robię właśnie napęd śrubowy i akurat uznałem, że mowa o czymś takim ^^

 

Złączki, redukcje - nie, rzeczywiście to coś innego :)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Behlur_Olderys napisał:

Przepraszam, za szybko przeczytałem pierwszy post tematu.

Myślałem, że chodzi o połączenie gwintowe w którym elementy się przemieszczają względem siebie, jak w siłowniku liniowym, albo jak w napędzie ślimakowym.

Ja teraz robię właśnie napęd śrubowy i akurat uznałem, że mowa o czymś takim ^^

 

Złączki, redukcje - nie, rzeczywiście to coś innego :)

 

Spoko, nic się nie stało;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Może jakieś produkty loctite, w mojej pracy wykorzystywaliśmy takie w produkcji, głównie wklejane magnesy w silnikach bezszczotkowych pod czujniki enkoderowe.

Super trzyma gwinty, czasem ciężko to odkręcić.

Dobre jak jakąś złączkę czy zestaw chcemy mieć na stałe skręcony, chociaż w praktyce astro jeszcze nie stosowałem, bo nie miałem takiej potrzeby.

Pozdrawiam

Edytowane przez Zybert

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Balistrol będzie OK. Jest też taki patent stary jak świat ze świeczką parafinową. Przejeżdżamy kilka razy po gwincie i ścieramy dokładnie papierową chusteczką, żeby nie zostały żadne grudki. Gwint ma się tylko błyszczeć. W razie czego łatwo zmyć paluchy.

  • Lubię 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Generalnie syntetyczne oleje i smary mogą okazywać się lepsze od naturalnych ale zawsze warto wziąć pod uwagę, że to będzie miało kontakt ze skórą oraz sprzętem. Przypadkowe przetarcie oka chemicznym mazidłem na pewno miłe nie będzie.

 

Jeszcze jedna ważna uwaga. Wszelkie oleje jadalne np rzepakowy czy nawet oliwa z oliwek nie nadają się do tego celu ponieważ gęstnieją z czasem ,tworząc trudno usuwalny biały, twardy nalot.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli już stosować, to pewnie tylko suchy smar. Wszystko inne przyciąga wszelkie zanieczyszczenia i tylko więcej problemów możemy sobie narobić ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, jak pisał bartolini, jeśli ktoś ma parcie na smarowanie złączki to tak jak na suwaki w kurtce, możemy zastosować parafinę. Ja polecam w sprayu ale nie bezpośrednio!!! tylko na patyczek do uszu odrobine, nadmiar  wyciskając papierem toaletowym - w brew pozorom tyle wystarczy. Może być taka do mebli, mleczko parafinowe odradzam. Wcieramy preparat patyczkiem a po posmarowaniu złączkę wycieramy do sucha drugim czystym patyczkiem i papierem toaletowym. Po co smarować żeby za chwilę zetrzeć??? A no po to, że co ma wniknąć w pory metalu (czy plastiku)  to wniknie i tyle wystarczy nadmiar ma zniknąć. Podobnie jak smarowanie nart :))) Należy pamiętać aby sprayów i atomizerów zawierających olejki nie używać  w tym samym pomieszczeniu co optyka i nie ma mowy że "tylko troszeczkę, tyko mały psikuś" bo unoszą się w powietrzu i osiadają na optyce!!!. Na złączki "codziennego użytku" żadnych smarów, żadnych olei tym bardziej (rozpływają się z czasem i jest efekt podobny jak obserwujemy na listkach przysłon w obiektywach)!!! Pracuję na codzień przy optyce filmowej i tu nie wolno stosować nic na złączki czy bagnety. Wszelkie opiłki, pyłki usuwa się pędzelkiem lub wydmuchuje się najpierw porządnie, potem można dopiero przetrzeć optykę płynami do optyki. Wewnętrzne smary są po to aby nie było luzów do niwelowania dygotania i grzechotania elementów i do zbierania wszelkich opiłków metalu i plastików trących o sienie. W optyce w elementach ruchomych w osi optycznej stosuje się ciasne pasowanie aby utrzymać osiowość, natomiast w ruchomych elementach typu pierścienie, gwinty, tulejki układu przemieszczania grup optyki stosuje się luźne pasowania i jest to celowe aby ruch był swobodny i tu daje się smary niwelujące. 

Podsumowując - preparaty wcieramy a potem wycieramy suchym materiałem do czysta. Lepiej to robić częściej niż zostawiać nadmiar bo niby starczy na dłużej :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Polecana zawartość

    • Amatorska spektroskopia supernowych - ważne obserwacje klasyfikacyjne
      Poszukiwania i obserwacje supernowych w innych galaktykach zajmuje wielu astronomów, w tym niemałą grupę amatorów (może nie w naszym kraju, ale mam nadzieję, że pomału będzie nas przybywać). Odkrycie to oczywiście pierwszy etap, ale nie mniej ważne są kolejne - obserwacje fotometryczne i spektroskopowe.
        • Lubię
      • 3 odpowiedzi
    • Odszedł od nas Janusz Płeszka
      Wydaje się nierealne, ale z kilku źródeł informacja ta zdaje się być potwierdzona. Odszedł od nas człowiek, któremu polskiej astronomii amatorskiej możemy zawdzięczyć tak wiele... W naszym hobby każdy przynajmniej raz miał z nim styczność. Janusz Płeszka zmarł w wieku 52 lat.
        • Smutny
      • 161 odpowiedzi
    • Małe porównanie mgławic planetarnych
      Postanowiłem zrobić taki kolaż będący podsumowaniem moich tegorocznych zmagań z mgławicami planetarnymi a jednocześnie pokazujący różnice w wielkości kątowe tych obiektów.
      Wszystkie mgławice na tej składance prezentowałem i opisywałem w formie odrębnych tematów na forum więc nie będę się rozpisywał o każdym obiekcie z osobna - jak ktoś jest zainteresowany szczegółami bez problemu znajdzie fotkę danej mgławicy na forum.
        • Kocham
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 21 odpowiedzi
    • SN 2018hhn - "polska" supernowa w UGC 12222
      Dziś mam przyjemność poinformować, że jest już potwierdzenie - obserwacja spektroskopowa wykonana na 2-metrowym Liverpool Telescope (La Palma, Wyspy Kanaryjskie). Okazuje się, że mamy do czynienia z supernową typu Ia. Poniżej widmo SN 2018hhn z charakterystyczną, silną linią absorpcyjną SiII.
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 11 odpowiedzi
    • Zbiórka: Obserwatorium do poszukiwania nowych planet pozasłonecznych
      W związku z sąsiednim wątkiem o zasadach przyjmowania stypendiów, po Waszej radzie zdecydowałem się założyć zbiórkę crowdfundingową na portalu zrzutka.pl. W tym wątku będę informował o wszelkich aktualizacjach, przychodzących także po zakończeniu.
        • Kocham
        • Dziękuję
        • Lubię
      • 85 odpowiedzi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.