Jump to content
lemarc

To mógł być bolid.

Recommended Posts

Posted (edited)

Lemarc, to bardzo ciekawe. Na obrazie nie musi być zachowana chronologia. Widzimy wszystkie zdarzenia na raz - lot bolidu, procesję i - zwróć uwagę na obłoki - wyglądają  jak stylizowane chmury ale mogą być próbą odtworzenia "chmur" które trwały na niebie po przelocie a które były zapewne tak opisywane przez świadków jak to malarz narysował!

Edited by TomaszP1977
błąd gramatyczny

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawa sprawa. Opis kronikarski pasuje do dziennego bolidu, choć oczywiście mogłoby to być cokolwiek innego, włączając sporo dozę fantazji autora zapisu. Jeśli jednak faktycznie był to dzienny bolid, to prawdopodobnie widoczny z ościennych krajów, o ile nad środkową Europą tego dnia była pogoda. Leszku, czy ten XVII-wieczny opis podaje dokładną dzienną datę?

 W takim przypadku (nawet jeśli w dacie jest pomyłka, co nie jest wyjątkiem w tego typu źródłach) jest możliwość sprawdzenia przez historyków od XVII w. czy podobna relacja nie występuje w zapisach dotyczących np. Górnych Węgier (Słowacja dzisiaj) czy Czech albo Śląska. Względnie Prusy Książęce albo Inflanty. Fakt odnotowania podobnego zdarzenia byłby dość wiarygodnym potwierdzeniem.

Pozdrawiam

-J.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Najazd Chmielnickiego nastąpił po Zielonych Świątkach 1648 r. które wypadają w maju, lub w czerwcu. Jednak ciągnęło się to aż do wyboru nowego króla Jana Kazimierza wybranego na urząd 20 listopada tego roku. Na wieść o jego wyborze i listach nakazujących Chmielnickiemu opuszczenie ziem polskich, odstąpił on od oblężenia. Jednak kiedy dokładnie to nastąpiło nie da się ustalić, bo na obrazie mamy zapisany rok 1649. Można tylko przypuszczać że na przełomie 1648 - 1649 r.

 

 

Edited by lemarc

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Teraz może coś się znajdzie z innych źródeł pod tą datą.

 

Edited by lemarc

Share this post


Link to post
Share on other sites
25 minut temu, TomaszP1977 napisał:

Sugeruję usunięcie oznaczenia "pseudonauka" z wątku.

 

Słuszna uwaga. Przy okazji przenoszę temat do "Historii astronomii" :)

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

W innym zapisie znalazłem informację, że zjawisko było widoczne w nocy, nawet poza Lublinem z odległości kilku mil ówczesnych (mila z tamtych czasów miała około 7 km. choć dokładnie nie da się określić)

Edited by lemarc
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Początek listopada to mogą być Taurydy ale i też Leonidy.

Ale jeśli to było jedno zjawisko - to mógł być potężny Tauryd - niektóre zostawiają ślady po kilkanaście minut.

Ktoś może powiedzieć że to nie ta skala....

Dzienny Tauryd był prawdopodobnie odpowiedzialny za katastrofę Tunguską.

 

Ale znając położenie tego zjawiska wśród gwiazd można było by coś więcej powiedzieć :)

Teraz doczytałem że 9 Listopada miały maksimum Andromedydy ale w tej chwili po rozpadzie komety (3D/Biela ) nie są obserwowane.... 

Kolejna edycja.:

 

Doczytałem że kometa Biela mogła być w pobliżu Ziemi w 1649 roku, oczywiście wtedy jej nikt nie obserwował :)

A jak wiadomo - dosyć często roje meteorów mają bardzo wysoką aktywność gdy macierzyste komety były w pobliżu Ziemi i zostawiły świeży materiał.

Edited by ax

Share this post


Link to post
Share on other sites

Brawo Leszku!

Doskonała robota. Datę już mamy, a pozostałe opisy coraz bardziej wskazują na bolid. W zasadzie ślad jakiejś obserwacji z innych regionów ówczesnej Rzeczypospolitej lub zza miedzy przesądziłby definitywnie o charakterze zjawiska. Trochę mi głupio, bo mam w rodzinie zawodowego historyka, a nawet dwoje, ale teraz akurat mają nawał bardzo trudnych spraw rodzinnych i zawodowych, więc na razie trochę się boję głowę im zawracać takimi rzeczami :(

Pozdrawiam

-J.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Teraz to już tylko w bibliotece może być dostępne. Jednak mnie interesuje sama relacja zdarzenia, jego opis, a wiara w cudowne moce średniowiecznych relikwii raczej nie.

Edited by lemarc
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Będąc ze 30-lat temu w Mikołajkach bolid dosłownie przeleciał mi nad głową. Był on pomarańczowy z czerwonymi jęzorami. Nie wiem na jakiej był wysokości, ale bardzo wyraźnie i głośno słychać było dźwięk, takie szuuu. Poleciał w stronę Mrągowa i tyle było go widać. Widziałem też ze dwa razy inne bolidy, ale były one daleko, bez wrażeń dźwiękowych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.