Jump to content
ekolog

Teoria Ewolucji - temat już bezdyskusyjny ale ciekawe są detale

Recommended Posts

Posted (edited)
37 minut temu, szuu napisał:

czy patrząc z perspektywy "idiokracji" ujednolicanie wszystkiego w imię humanitaryzmu i pokoju może kiedyś okazać się ewolucyjne szkodliwe? oto jest pytanie!)

Najbardziej szkodliwa ewolucyjnie jest medycyna/weterynaria, zwłaszcza stosowana wobec osobników przed wiekiem reprodukcyjnym.

 

Wyobraźcie sobie, że jesteście odpowiedzialni za utrzymanie przy życie zagrożonego gatunku. Niech to będą np. bonobo. Nadzorujecie ich życie, pełna kontrola. Cel jest jeden: mają nie tylko nie wyginąć, ale może nawet rozmnożyć się, by utworzyć kolejne ich populacje. Co ważne cel jest długofalowy, wiele lat do przodu. Którą drogą pójdziecie?

 

a) totalna walka o przeżycie każdego osobnika plus totalna walka, by każdy z nich miał potomstwo; przy takim podejściu zwiększacie szanse na posiadanie bezpośrednich potomków wszystkich osobników, zarówno silnych i słabych. Jest jednak jedno "ale". Aby je zobaczyć trzeba spojrzeć dalej niż na pierwsze pokolenie potomków. Wtedy okazuje się, że taka strategia nadal zwiększa szanse sukcesu reprodukcyjnego osobników słabych, ale ZMNIEJSZA osobników silnych. Dlaczego? Aby mieć zdrowe wnuki najpierw trzeba mieć zdrowe dzieci, którą muszą mieć szansę znalezienia zdrowych partnerów. W tym scenariuszu szansa znalezienia zdrowych partnerów w każdym pokoleniu będzie się zmniejszać. Każde kolejne pokolenie będzie wymagało coraz większej ingerencji medycznej/weterynaryjnej, by przetrwać. Jak z Alicją: coraz szybciej biec, by pozostać w miejscu.

 

b) pozwolić, by osobniki zdrowe, silne i sprawne miały większe szanse na pozostawienie potomstwa, nie mieszać się w sprawy "międzybonobowskie" i ograniczać się do ochrony populacji przed takimi czynnikami jak pożary, powodzie, kłusownicy, wylesianie itp. - czyli ewolucyjnie ślepymi, równo zabijającymi osobniki silne i słabe.

 

Przemyślcie jakie będą długofalowe konsekwencje obu strategii.

Edited by dobrychemik

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, Tayson napisał:

Mnie najbardziej zastanawia dlaczego w szkołach nadal się uczy, "teorii ewolucji", a nie "prawa ewolucji". 

Niby gra słów, ale teoria jest niepotwierdzona, to przypuszczenia. Natomiast prawo ma swoje poparcie w dowodach i badaniach. 

 

Pamiętajmy, aby mówić PRAWO EWOLUCJI. 

Pozwolę sobie sprostować Twoją wypowiedź wykorzystując śmieszną, ale rzeczową satyrą. Otóż przywołujesz w poście definicję hioptezy (małej-tezy, założenia).

Teoria mechanik hipotezy od teorii nie odróżnia komiks

  • Like 4
  • Haha 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
29 minut temu, lulu napisał:

byłoby dziwne gdyby te wzorce i reguły porządkujące materię i przyrodę ożywioną powstały po nic...

Deszcz pada...

a) ABY nawodnić glebę, bo jego celem jest wzrost roślinek

b) PONIEWAŻ najpierw woda wyparowała (bo Słońce przygrzało), różnice ciśnień przetransportowały chmurę nad dane poletko z roślinkami i wreszcie akurat tam woda w chmurze się skondensowała i grawitacja spowodowała zmniejszenie odległości poletko-kropelki do zera.

 

Jest tylko jeden mały krok od "musi być jakiś CEL tego wszystkiego" do "ja jestem najlepszym kandydatem na CEL tego wszystkiego". To straszne, że ponad połowa przedstawicieli najinteligentniejszego gatunku na Ziemi nie miała obiekcji względem zrobienia tego kroku.

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, dobrychemik napisał:

PONIEWAŻ najpierw woda wyparowała (bo Słońce przygrzało), różnice ciśnień przetransportowały chmurę nad dane poletko z roślinkami i wreszcie akurat tam woda w chmurze się skondensowała i grawitacja spowodowała zmniejszenie odległości poletko-kropelki do zera.

Dlaczego woda paruje?

Dlaczego Słońce grzeje?

Dlaczego różnice ciśnień powodują wiatr?

Dlaczego woda kondensuje się w chmurze?

Dlaczego grawitacja działa?

 

Tak z przymrużeniem oka, żeby nie było ;) 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

:) :) :) 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
40 minut temu, mirekk napisał:

Nie rozumiem właśnie, dlaczego jak chcemy porozmawiać o "o czystej" nauce, zaraz pojawiają się posty I-Ś-R.

chociaż nasz gatunek chętnie nazywa siebie człowiekiem rozumnym to rozumem posługujemy się rzadko i niechętnie. Znacznie chętniej posługujemy się emocjami i wybieramy to co nam pasuje do naszej wizji świata

tu przykład

 

4 godziny temu, lemarc napisał:

Jeden dobry matematyk F. Hoyle udowodnił matematycznie że to niemożliwe i nad czym tu debatować? Mało kto rozumie jego dowód, ja wierzę na słowo i ewolucję mam z głowy.

Fred Hoyle nie był matematykiem tylko fizykiem, a zajmował się najchętniej kosmologią. Choć fizykiem był wybitnym to już z kosmologią było różnie. Przypomnijmy, że to on był jednym z twórców Stanu Stacjonarnego (co kreacjonistom jakoś nie przeszkadza) i twórcą określenia Wielki Wybuch. Jak widać można być wybitnym fizykiem i bardzo inteligentnym człowiekiem (miał wyższe IQ niż Einstein i Howking) a jednak się mylić

 

mylił się więc w kwestiach związanych ze swoją dziedziną ale bez powodu niektórzy traktują serio jego wywody w dziedzinach, w których specjalistą  nie był. W dodatku robią to nie zgłębiając nawet jego pomysłów. Tak podpowiada im ... no właśnie co? Bo na pewno nie rozum. Równie dobrze można traktować serio wywody o płaskiej ziemi

 

pozdrawiam

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

i znowu ten Hoyle!

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
20 minut temu, ZbyT napisał:

 

 

Fred Hoyle nie był matematykiem tylko fizykiem, a zajmował się najchętniej kosmologią. Choć fizykiem był wybitnym to już z kosmologią było różnie. Przypomnijmy, że to on był jednym z twórców Stanu Stacjonarnego (co kreacjonistom jakoś nie przeszkadza) i twórcą określenia Wielki Wybuch. Jak widać można być wybitnym fizykiem i bardzo inteligentnym człowiekiem (miał wyższe IQ niż Einstein i Howking) a jednak się mylić

 

Fred Hoyle był przez dłuższy czas ewolucjonistą i ateistą. Swoją książkę "Matematykę ewolucji" napisał jako matematyczne wyjaśnienie ewolucji, ironią losu jest, że obecnie jest to "Biblia kreacjonistów". Z jego obliczeń wynikało, że Wszechświat musi istnieć wiecznie aby była możliwa ewolucja, stąd teoria Stanu Stacjonarnego. Pod koniec życia, gdy okazało się, że jednak pogardzany przez niego Wielki Wybuch jednak zaistniał zmienił konsekwentnie swój światopogląd. Zresztą takich wstrząsów było wiele, w latach osiemdziesiątych XX wieku za modelowanie  ewolucji zabrał się niejaki Kimura, który miał wielkie problemy gdyż o ile dostosowanie organizmów do środowiska przychodziło łatwo to już powstawanie całkiem nowych cech nie. Cała śmietanka ewolucjonistów otrząchała się słysząc o mikro- i makroewolucji (pojęcia z teorii inteligentnego projektu). W modelach Kimury pomogło uwzględnienie poziomego transferu genów oraz reduplikacji genów. 

Sam pamiętam z lat 80-tych artykuł w "Problemach" autorstwa Karola Sabata, w którym udowadniał, że tzw fauna ediacarioańska jest oszustwem, gdyż kłóci się z teorią ewolucji, w piewszej dekadzie XXI wieku bez problemów wymieniał ją jako przykład bardzo szybkich procesów ewolucyjnych.

Edited by Vatzek
  • Love 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, Vatzek napisał:

Fred Hoyle był przez dłuższy czas ewolucjonistą i ateistą

był też miłośnikiem pieszych wycieczek i ze swoimi studentami często wędrował po górach całego świata ... ale co z tego wynika?

był współtwórcą Stanu Stacjonarnego ale przyczynił się do rozwoju Wielkiego Wybuchu

 

to za co cenię Hoyle'a, to właśnie niemieszanie światopoglądu i badań naukowych. Choć często się mylił to jednak zawsze dążył do poznania prawdy i nawet wbrew własnym interesom (problemy z karierą naukową) wspierał konkurencyjne hipotezy

 

przy okazji polecam autobiografię Hoyle'a. O kwestiach naukowych, a zwłaszcza o nieprzyznaniu Nobla, jest tam niewiele, a to mnie najbardziej interesowało. Jednak uważam, że warto przeczytać

 

pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
Godzinę temu, dobrychemik napisał:

Deszcz pada...

a) ABY nawodnić glebę, bo jego celem jest wzrost roślinek

b) PONIEWAŻ najpierw woda wyparowała (bo Słońce przygrzało), różnice ciśnień przetransportowały chmurę nad dane poletko z roślinkami i wreszcie akurat tam woda w chmurze się skondensowała i grawitacja spowodowała zmniejszenie odległości poletko-kropelki do zera.

 

Jest tylko jeden mały krok od "musi być jakiś CEL tego wszystkiego" do "ja jestem najlepszym kandydatem na CEL tego wszystkiego". To straszne, że ponad połowa przedstawicieli najinteligentniejszego gatunku na Ziemi nie miała obiekcji względem zrobienia tego kroku.

To jest typowy błąd logiczny towarzyszący próbom odczytania prawidłowości w chaosie. Takie odwracania logiki łańcucha przyczynowo-skutkowego jest typowe dla obserwatora, który jest zafiksowany na jakimś jednym, konkretnym efekcie jego działania i zaczyna mylić ten efekt z "celem". Podobnie można popełnić błąd logiczny głowiąc się jak to możliwe że na Ziemi powstały warunki do rozwoju życia - że Ziemia znalazła się "akurat" w odpowiedniej odległości od Słońca, że miała "akurat" odpowiedni skład, "akurat" odpowiednią masę, "akurat" wytworzyła odpowiednie pole magnetyczne itd. Oczywiście jest odwrotnie - życie powstało bo te warunki "akurat" pozwalały na jego powstanie - ich przypadkowy zbieg nie jest niczym dziwnym, natomiast jeśli ktoś patrzy w kategoriach "celu" - no to taki zbieg "na zamówienie" jest oczywiście skrajnie mało prawdopodobny.

 

Ale tutaj nie mówimy o żadnym zbiegu chaotycznych, przypadkowych zdarzeń, którym odwrócenie perspektywy obserwacyjnej każe przypisywać celowość. Mówimy o istnieniu pewnego ewidentnego porządku, reguł, konceptów - obiektywnie istniejących, których powołanie, wdrożenie i utrzymywanie w nienaruszonym stanie wymagało i wymaga konkretnego nakładu środków. No więc skoro nie ma darmowych obiadów, to po co to wszystko? Po co porządkowanie chaosu? Nie mogło zostać jak było?

Edited by lulu
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
58 minut temu, Paether napisał:

Dlaczego woda paruje?

Dlaczego Słońce grzeje?

Dlaczego różnice ciśnień powodują wiatr?

Dlaczego woda kondensuje się w chmurze?

Dlaczego grawitacja działa?

 

Tak z przymrużeniem oka, żeby nie było ;) 

Uff! Ale fuks, Admin przypadkiem skasował swoje kolejne pytania. Pierwszym z nich było "A bana chcesz?" ;)

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolejny temat obrzygany pseudonauką. Ja jak nie znam się na piwowarstwie to się nie odzywam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Hoyl'e zapewne popełnił błąd, że zakładał że złożona struktura DNA powstała za jednym zamachem przez przypadkowe scalenie się "klocków".

Tymczasem pół-złożone substraty mogły powstać łatwiej, a szacowanie prawdopodobieństwa kolejnego etapu, jak już one były,

przekraczało najpewniej i jego kompetencje i może nawet współczesnych chemików.

 

To tak jak talia kart uporządkowana kolorami od trefli do pików i w dodatku w każdym od dwójki do asa. "Cud" w przypadku jednego potasowania.
Jak wcześniej ktoś posortował karty i ułożył każdy kolor w osobnej kupce, a następnie wylał słodką herbatę co potem wyschła i karty posklejały się

to na drugi dzień jak jego poproszone o potasowanie dziecko weźmie te cztery pakiety do tasowania to ich nie rozdzieli i jest spora szansa,

że ostatecznie położy talię na stole z kartami w kolejności idealnej.


Hipotezę opracowaną przez sędziwego Hoyl'a obaliła też pracowita działalność archeologów.


Skamieniałości praktycznie dokładnie (albo w wielu przypadkach) pokazują kiedy czego nie było i co powstało z czego.

Ostatnio sensacją jest, że pierwszy nie mały już ssak czyli wielkości kota (akurat nazwany "szaloną bestią"), żył gdy wielkie dinozaury jeszcze żyły (66 mln l. temu).


Obala to hipotezę, że miały być wielkości najwyżej myszy bo większe byłyby zbyt łatwym kąskiem dla panujących potworów.

Ten ponoć szybko zakopywał się lub chował do długiej zapewne nory gdy odkrywał zbliżanie wroga.

https://www.bbc.com/news/science-environment-52465584

 

I przy okazji wracamy do innej, podstawowej tematyki adekwatnej do tytułu. ;)

 

Zawsze warto też przeczytać pierwszy post wątku bo jest zwykle ważnym, a przynajmniej niemałym wprowadzeniem - to ten:

 

Siema
Link do grafiki na podanym portalu

_112037752_mammal_rtr.jpg

Edited by ekolog
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, lulu napisał:

Oczywiście jest odwrotnie - życie powstało bo te warunki "akurat" pozwalały na jego powstanie - ich przypadkowy zbieg nie jest niczym dziwnym, natomiast jeśli ktoś patrzy w kategoriach "celu" o więc skoro nie ma darmowych obiadów, to po co to wszystko? Po co porządkowanie chaosu? Nie mogło zostać jak było?

Odp. 1: No właśnie po nic. Odp. 2 Nie, nie mogło zostać. Kamień musiał spaść. Nie mógł zostać w powietrzu. Życie musiało powstać bo musiało. Nie mogło nie powstać. I nic więcej za tym nie stoi. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 godzin temu, Paether napisał:

Nie pisałbyś głupot ;)

Widzisz, dzieki Tobie juz nie zyje w niewiedzy. Człowiek uczy sie czałe zycie :)

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, mirekk napisał:

Odp. 1: No właśnie po nic. Odp. 2 Nie, nie mogło zostać. Kamień musiał spaść. Nie mógł zostać w powietrzu. Życie musiało powstać bo musiało. Nie mogło nie powstać. I nic więcej za tym nie stoi. 

Po raz drugi wyjaśniam, że nie o tym mówię, a to co napisałeś, napisałem sam kilka postów wyżej.

 

Nie mówimy o dopatrywaniu się celowości w oglądanym od końca ciągu przypadkowych zdarzeń. Mówimy o prawach przyrody które nie są przypadkowe - istnieją obiektywnie i organizują materię WYMUSZAJĄC pewne scenariusze, które przestają być wobec tego przypadkowe. Zachowanie materii - nieożywionej i żywej - nakręcane jest przez dwie siły: chaotycznie losowane opcje z jednej strony plus ich selekcja przy pomocy sita odzwierciedlającego te prawidła, zasady - z drugiej. Tak działa ewolucja w przyrodzie, sądzę że podobnie działa nasz umysł w ramach tzw. "działalności kreatywnej".

 

Efekt nie jest przypadkowy, wciela w życie lub materię te pierwotne prawidła, kocepty. To proces prowadzący do powtarzalnych efektów, wymagający jakichś nakładów skoro wywiera widoczny wpływ - znasz tego typu przedsięwzięcia, które prowadzone byłyby "po nic"? Czyżby darmowe obiady istniały, a tylko my jesteśmy takimi chytrusami że przeczymy tej zasadzie na ludzki użytek?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja zrozumiałem ten i poprzedni post. Odpowiedź jest taka sama: nic tym nie steruje i nie ma w tym wyższego konceptu. Pustka. To że nasza kochana planeta się uformowała było tylko przejawem grawitacji i zapadającej się masy. Nikt tego nie planował. Nikt nie przemyślał. Stało się... 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Nie mieszajmy i nie uogólniajmy "Praw" bo się tu robi filozofia materii i energii czy coś takiego ;)

 

Rozwój sytuacji w przyrodzie tak naprawdę ograniczają (z grubsza pisząc) tylko prawa mechaniki kwantowej  (plus grawitacja i OTW), a nie jakieś inne prawa.

Co więcej mechanika kwantowa sugeruje nam, że pilnuje o tyle że proton się nagle w mrówkę nie zamieni ale pełnego determinizmu nie ma.

W konkretnej małej mikro-kropli wody sytuacja może przebiec w jeden z możliwych sposobów ale całkowicie nieprzewidywalnych który (jest to niejako losowane w ostatniej chwili).

Stąd np powstanie pierwszej komórki lub mutacja ku Homo erectus mogło wydarzyć się dokładnie w tym samym wszechświecie i na Ziemi nieco wcześniej lub nieco później lub wcale.

Fakt, że to napisałem wyklucza to ostatnie :)

 

Siema

Edited by ekolog
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

'Kiedyś naukowcy przekonywali o wyższości pierwszych homo sapiens nad neandertalczykami wskazując właśnie na nieumiejętność tych drugich

do równie (jak u homo sapiens) przemyślanych działań i gromadzenia materiałów.
Dokładnie tego, jak opisane powyżej zachowania z włoskiej jaskini. – Dziś już takich różnic nie dostrzegamy.

...

Badania jaskini we włoskim regionie Lacjum przyniosły niespodziewane odkrycie.
Pojawiły się dowody, że neandertalczycy żyjący w tym miejscu 90 tys. lat temu niczym dzisiejsi poławiacze sercówek nurkowali
w wodach Morza Tyrreńskiego w poszukiwaniu skorupiaków.
Naukowcy w sumie poddali analizie 171 narzędzi wykonanych z muszli małża callista chione (sercówki) przez naszych odległych kuzynów.'


Zbierali materiał na później przygotowywane narzędzia (magazynowali).

 

Więcej:
https://www.focus.pl/artykul/neandertalczycy-coraz-bardziej-ludzcy-naukowcy-nurkowali-po-skorupiaki

 

W tym momencie mamy dobre pytanie jak tu zadziała ewolucja - co dało nam wygraną, a przegraną im; jaka cecha genetycznie uwarunkowana ?

Siema
Linki do grafik na podanej stronie:

65aa0c5cdb8714b439cba28a389fde5b633135fa

 

c30d1975235f10d35b74dd069b0a8ab1de5fa185

 

neandertalczyk.jpeg

Edited by ekolog
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, ekolog napisał:

'Kiedyś naukowcy przekonywali o wyższości pierwszych homo sapiens nad neandertalczykami wskazując właśnie na nieumiejętność tych drugich

do równie (jak u homo sapiens) przemyślanych działań i gromadzenia materiałów.
Dokładnie tego, jak opisane powyżej zachowania z włoskiej jaskini. – Dziś już takich różnic nie dostrzegamy.

...

Badania jaskini we włoskim regionie Lacjum przyniosły niespodziewane odkrycie.
Pojawiły się dowody, że neandertalczycy żyjący w tym miejscu 90 tys. lat temu niczym dzisiejsi poławiacze sercówek nurkowali
w wodach Morza Tyrreńskiego w poszukiwaniu skorupiaków.
Naukowcy w sumie poddali analizie 171 narzędzi wykonanych z muszli małża callista chione (sercówki) przez naszych odległych kuzynów.'


Zbierali materiał na później przygotowywane narzędzia (magazynowali).

 

Więcej:
https://www.focus.pl/artykul/neandertalczycy-coraz-bardziej-ludzcy-naukowcy-nurkowali-po-skorupiaki

 

W tym momencie mamy dobre pytanie jak tu zadziała ewolucja - co dało nam wygraną, a przegraną im; jaka cecha genetycznie uwarunkowana ?

Siema
Linki do grafik na podanej stronie:

65aa0c5cdb8714b439cba28a389fde5b633135fa

 

c30d1975235f10d35b74dd069b0a8ab1de5fa185

 

neandertalczyk.jpeg

Najciekawsze jest to, że ostatnie symulacje wyglądu neandertalczyka pokazały iż wygląd jaki wcześniej przedstawiano wcale nie musiał być tak mocno podobny do małpy. Dodano "fryzurę" i ujęto trochę włosów. Wynik był lekko szokujący bo ukazał... wygląd ludzki. Także teoria o częściowym wybiciu neandertalczyków i o częściowym zmieszaniu się z nim ma szansę na powodzenie. 

 

images.jpeg.jpg

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Our picks

    • Zobaczyć powierzchnię Wenus.... - mapa promieniowania termicznego (sezon 2020)
      Zacznę od zdjęcia a potem będą technikalia, opisy zbierania materiału oraz informacje o obróbce
      6 maja faza Wenus zmalała poniżej 20% więc zaczął się najlepszy okres kiedy możemy podejmować próby rejestracji promieniowania termicznego powierzchni Wenus. Czas ten potrwa mnie więcej 17-18 maja kiedy to planeta będzie już zbyt blisko Słońca i kontrast zmaleje uniemożliwiając (lub utrudniając) rejestrację tego zjawiska.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 30 replies
    • Własny guider? Ależ to bardzo proste !
      "Guider? Ależ to bardzo proste". Co to jest guider to raczej większość z nas wie. Jak dobrać jego parametry do posiadanego setupu - uuuuu... tu już gorzej. Nie wdając się w rozważania naukowe chcę Wam dziś zaproponować prosty i świetnie działający guider dla setupów głównych o skali obrazu 1.5 arcsec/piksel i mniejszej, czyli od 1.5 do nieskończoności ( wiadomość dla Taysona).
        • Love
        • Like
      • 13 replies
    • Montaż "Wirus 2020"
      A właściwie montażyk. Ponieważ mam od niedawna drukarkę 3D zająłem się analizą projektu podlinkowanego przez Gayosa w temacie o wydrukach 3D.
        • Love
        • Like
      • 117 replies
    • Astropolis w czasie pandemii - informacje o reklamie
      Nie chcę w tym miejsc rozwodzić się na temat aktualnej sytuacji epidemicznej (słyszymy to wszędzie z dużą intensywnością) więc przejdę od razu do rzeczy. Wielu członkom naszej społeczności wirus skomplikuje życie w sferze ekonomicznej i ten post chciałbym dedykować dla nich (dla nas?).
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 17 replies
    • MGAB-V249 - nowy rodzaj gwiazd zmiennych!
      Gwiazdy zmienne można poszukiwać na dwa sposoby. Obserwujemy losowy fragment nieba w poszukiwaniu obiektów zmieniających swój blask lub korzystamy z archiwalnych danych pomiarowych wykonanych przez różne obserwatoria astronomiczne (np. ASAS-SN, ZTF).
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 11 replies
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.