Jump to content

dowcip


}AURORA{
 Share

Recommended Posts

Rozrywka

Trochę dowcipów dla dobrego samopoczucia :)

 

 

--------------------------------------------------------------------------------

 

Siedzi w lesie wilk i chce zapalić jointa. Nagle szybko wbiega zając i mówi:

-Wilku nie bądź głupi, marycha to świństwo, lepiej chodź pobiegamy.

-Dobra

Zając z wilkiem biegają sobie po lesie i widzą jak lis chce wciągnąć

setkę koki. Zajączek zaczął go przekonywać:

-Lisie koka to gówno, lepiej chodź pobiegamy

-Dobra

Biega zając, wilk i lis po lesie i widzą niedźwiedzia, który chce dać

here po kablach. Zajączek widząc to powiedział:

-Niedźwiedź nie rób tego, hera cię zabije, lepiej chodź z nami pobiegaj

Niedźwiedź wstał i pizdnął zającem na drugi koniec lasu.

-Dlaczego to zrobiłeś ? - spytali się zdziwieni lis z wilkiem.

-Bo mam już go dosyć. W tamtym tygodniu zając też zjadł extazę i biegałem

z nim cały dzień.

Link to comment
Share on other sites

Jezus poprosił Boga, żeby dał mu odwiedzić ludzi na ziemi. Kiedy Bóg się

zgodził, Jezus idąc ścieżką spotkał jaraczy.

- Chłopaki, chciałbym wam coś powiedzieć!

- Dobra koleś, ale najpierw zapal z nami.

I tak po paru minutach Jezus ściągnął kilka machów...

- No i co fajnie? Co miałeś nam powiedzieć?

- Chłopaki, jestem Jezus Chrystus

- I o to właśnie chodziło!

Link to comment
Share on other sites

Egzamin z medycyny, z rozpoznawania narządów. Na stole przed egzaminatorami stoi skrzynka z otworem na rękę. W niej narządy do rozpoznawania. Wchodzi pierwszy student, wkłada rękę, rozpoznaje nerkę, wyjmuje ją, dostaje 5, wychodzi. Wchodzi drugi, grzebie, rozpoznaje serce, wyjmuje, dostaje 5, wychodzi. Wchodzi trzeci, grzebie, grzebie, nie może nic rozpoznać, w końcu mówi:

- Kiełbasa!

- Proszę wyjąć - krzyczy egzaminator.

W tej chwili student wyjmuje ze skrzynki kiełbasę. Zakłopotani egzaminatorzy postanawiają dać mu 5. Student wychodzi, po czym jeden egzaminator mówi do drugiego:

- Panie docencie, czym myśmy wczoraj tą wódkę zagryzali?

Link to comment
Share on other sites

Egzamin z zoologii. Profesor wskazując na klatkę, która jest przykryta tak, że widać tylko nogi ptaka i pyta studenta:

- Co to za ptak?

- Nie wiem - mówi student.

- Jak się pan nazywa? - pyta profesor.

Student podciąga nogawki.

- Niech pan profesor sam zgadnie.

Link to comment
Share on other sites

Jasio szepcze tacie na ucho:

- Jak dasz mi dziesięć złotych, to powiem ci, co mówi mamie taki pan w mundurze, który przyychodzi tu co rano.

Ojciec wyjmuje 10 zł i daje synowi.

- I co, Jasiu? Co mówi?

- Mówi: "Dzień dobry! Poczta dla pani".

Link to comment
Share on other sites

Jak się nazywa facet bez lewego oka, lewego ucha, lewej nogi i lewej ręki?

- ALL RIGHT!

 

 

Żona przed ślubem budzi pożądanie.

Po ślubie budzi - do pracy...

 

 

 

Leci sobie samolot, a w nim ludzie różnych nacji.

Nagle cuś się psuje i samolot zaczyna spadać. Pilot ogłosił, że maszynę trzeba odcażyć, więc wyrzucono bagaż. Samolot wrócił na poprzedni kurs, lecz nie minął kwadrans a znowu coś nawaliło. Ludzie patrzą po sobie, kto dla ratowania współpasażerów poświęci się i wyskoczy.

(Konsternacja)

Nagle zrywa się Amerykanin i mówi, że skoro Batman, Superman i Spiderman to Amerykanie to on też może być hero, po czym wypił z barku całą Whisky, przeleciał wszystkie blondynki i z okrzykiem

"FOR UNITED STATES!!!" wyskoczył.

 

Wszystko wróciło do normy, ale zaraz wszystko się powtórzyło. Tym razem podniósł się Francuz i mówi, że skoro Amerykanin mógł to on też. Wypił wszystkie czerwone wina jakie były w barku, przeleciał wszystkie brunetki i z okrzykiem "VIVE LA FRANCE!!!"

- wyskoczył.

 

Po niedługim czasie sytuacja się powtarza, a wszyscy patrzą na Polaka. Polak rozejrzał się, pozwiedzał: "Czemu nie?", ruszył ramionami, wypił WSZYSTKO co było w barku oraz własne zapasy, przeleciał WSZYSTKO co się ruszało i z okrzykiem "NIECH ŻYJE MOZAMBIK!!!"...

...wyrzucił Murzyna.

Link to comment
Share on other sites

Ten ostatni znam w innej wersji, tak skrótowo:

Wszyscy patrzą na Amerykanina, a ten nic. Ktoś mówi - Stary, tam na dole jest tyle McDonaldów, że będziesz żarł do końca życia. Amerykanin wyskoczył.

Później mówią Francuzowi - Monsieur, na dole jest tyle wina i lasek, że będziesz pił i bzykał do końca życia! Wyskoczył.

Przychodzi kolej na Ruska. - Panie, tam na dole to normalnie w rzekach płynie czysty spirytus! Wyskoczył.

W końcu przychodzi kolej na Polaka. Ludzie myślą "cholera jak go zachęcić?" W końcu ktoś wpadł na pomysł i powiada:

- Ej, bądźże człowiekiem, poświęć się i uratuj kobiety i dzieci w samolocie.

- Eeee, spadajcie ode mnie...

- No tak, wiedziałem, że nie wyskoczysz

- Kto, ja nie wyskoczę???!!! :angry:

I wyskoczył.

Link to comment
Share on other sites

Kolejna seria dla poprawy nastroju

 

 

Lew - król zwierzat, wydał rozporzadzenie, że wszystkie zwierzęta muszą się zważyć, a potem przyjsc do niego i powiedzieć ile ważą.

Przychodzi sarenka.

- Ile ważysz ? - pyta lew.

- 50 kilogramów.

- W porzadku.

Przychodzi wiewiórka i mówi:

- Ważę dwa kilo.

- Dobrze, zanotowalem - mówi lew.

Gdy już wszystkie zwierzęta podały swoją wagę, na końcu przyszedl zajac.

- Ile ważysz, zajączku ? - pyta lew.

- 60 kilo.

- Bez żartow, zajaczku!

- 60 kilo.

- Zajaczku, bez jaj! Ile wazysz?

- A... jak bez jaj, to dwa kilo.

 

 

W szkole nauczycielka zadaje dzieciom pytanie:

- Kim chciałybyście być w przyszłości?

- Ja chcę być handlowcem - odpowiada Michał.

- A co robi handlowiec?

- Sprzedaje towary.

- Dobrze. A ty, Małgosiu?

- Ja chcę być pielęgniarką, bo ona opiekuje się chorymi ludźmi.

- Ja chcę być stewardessą, bo ona lata po całym świecie - mówi Ania.

- Ja chcę być kucharzem, bo on gotuje pyszne jedzenie - mówi Andrzejek.

- A ty Jasiu, kim chcesz być? - pyta nauczycielka.

- Ja chcę być seksuologiem!

- O, to bardzo interesujące. A czy wiesz co on robi?

- Rozwiązuje problemy seksualne.

- Czy możesz to nam wyjaśnić? Chyba nie rozumiesz, co to znaczy.

- Oczywiście, że mogę. Proszę odpowiedzieć na moje pytanie. Idą trzy kobiety ulicą i mają lody. Jedna z nich liże, druga gryzie, a trzecia ssie. Która jest mężatką?

- Myślę... może... ta która ssie - odpowiada nauczycielka.

- Źle! Ta, która ma obrączkę. A to, co pani odpowiedziała to jest właśnie problem seksualny

 

 

Na lekcji religii ksiądz pyta dzieci:

- Kto z was chce iść do nieba?

Wszystkie dzieci podnoszą ręce, tylko Jasio nie.

- A ty dlaczego nie chcesz? - pyta ksiądz.

- Bo obiecałem mamie, że po lekcjach wrócę do domu.

 

 

Nauczycielka mówi do Jasia:

- Przyznaj się, ściągałeś od Małgosi!

- Skąd pani to wie?

- Bo obok ostatniego pytania ona napisała: "Nie wiem", a ty napisałeś: "Ja też".

 

 

 

- Tatusiu, dlaczego babcia zygzakiem biega po podwórku? - Milcz szczeniaku, podawaj naboje!

 

 

 

Niewidomy głaszcze palcami tarkę. Po chwili mówi:

- Jeszcze nigdy nie czytałem takich głupot...

 

 

 

 

Kuma mówi do drugiej:

- Wiesz co? Mój stary od wczoraj ma niebieskiego malucha.

- Kupił sobie?

- Nie, przytrzasnął.

Link to comment
Share on other sites

rozrywki ciąg dalszy

 

 

Nauczyciel mówi do uczniów:

- Tlen został odkryty w 1781 roku.

Jasio:

- A czym ludzie przedtem oddychali?

 

W tramwaju struszka przygląda się wychudzonemu studentowi i mówi:

- Pan chyba chory... Nich pan usiądzie.

- Ależ nie, ja tylko całą noc się uczyłem żyby utrzymać moja średnią 4,6.

- To niech pan choć da mi swój płaszczyk do potrzymania.

- To nie jest płaszczyk, to mój kolega. On ma średnią 5,0.

 

Fąfara czyta fragment artykułu z gazety:

- "Lekarze twierdzą, że przez książki ludzie przenoszą dużą ilość bakteri

chorobotwórczych".

- Widzisz mamo? - podchwytuje syn Fąfary, odrabiający właśnie lekcje. - A ty zawsze się dziwisz, że choruję przed klasówkami!

 

- Dlaczego lepiej jest umawiać się z bezdomną?

- Bo nie trzeba jej odprowadzać do domu.

 

Jedzie Jasio z babcią pociągiem i nagle Jasio mówi: - Mogę pierdnąć? - Nie mówi sie "pierdnąć" tylko: puścić gołąbka - poprawia go babcia. - No więc czy mogę puścić gołąbka?? - Możesz - odpowiada babcia. - Babciu, mogę puscić gołąbka? - po chwili pyta znów Jasio. - Mozesz. Sytuacja powtarza się kilka razy, w końcu siedzący obok pasażer mówi do Jasia wkurzony: - Przestań wreszcie gówniarzu, bo jak ci przyładuję w ten gołębnik, to się pióra posypią!

 

Przychodzi trup baby do lekarza i kładzie się na leżance. Lekarz pyta:

- Co mi się tu pani tak rozkłada?

- A co, mam gnić w poczekalni?

 

Ślepy wybrał się do lasu na grzyby. W pewnym momencie przewrócił się o wyustający korzeń drzewa. Maca ręką, czuje coś miękkiego i ciepłego.

Wącha, smakuje, a po chwili mówi:

- Gówno! Dobrze, że nie wlazłem...

 

- Co robi blondynka z nosem w trawie?

- Pasie kozy.

 

Diabeł złapał Niemca, Ruska i Polaka, dał im po trzy tony kiełbasy i po psie. Potem powiedział:

- Kto wygra ten konkurs, nie będzie zabrany dopiekła. Musicie nauczyć swojego psa różnych sztuczek. Macie na to 3 miesiące.

Diabeł wrócił po trzech miesiącach i poszedł do Niemca. Jego pies potrafił turlać się, skakać, prosić, aportować... Potem poszedł do Ruska. Jego pies potrafił te same sztuczki co pies Niemca. Na końcu diabeł poszedł do Polaka. Patrzy: Polak gruby że aż strach, a pies - straszna chudzina. Diabeł pyta:

- Polak, czego nauczyłeś psa?

- Prosić - powiedział Polak, wziął kawałek kiełbasy i zaczął jeść, a pies mówi:

- Józek, błagam! Daj chociaż odrobinkę!

 

 

- Mamo, pani od matematyki mnie pochwaliła. - To bardzo dobrze, Jasiu. A co takiego powiedziała? - Że wszyscy w klasie są idiotami, a ja jestem największym!

 

- Czemu Mojrzesz przeprowadził Żydow przez morze? - Bo wstydził się iść z nimi przez miasto.

 

 

 

Wynaleziono maszynę ukazującą marzenia ludzi. Gdy naukowcy podłączyli do niej Anglika - ujrzeli dom na obrzeżach miasta, samochód, elegancki garnitur.

U Francuza ekran ukazał dwie kochanki, apartament w centrum miasta i kolekcję dzieł sztuki.

Po podłączeniu Rosjanina ekran pozostał ciemny.

Wybitny sowietolog wpadł na pomysł, by dać badanemu Rosjaninowi szklankę wódki, ale gdy wypił ekran nadal pozostawał ciemny. Dopiero po trzeciej szklance naukowcy ujrzeli malutką, zieloną plamkę. Po jej powiękeniu okazało się, że jest to... malutki ogóreczek.

Link to comment
Share on other sites

No to i ja coś dopiszę:

Dzwoni Janusz Weiss do Miriam i mówi: "Dzwonię do Pani, Pana w bardzo nietypowej sprawie".

 

I jeszcze jedno:

Ala ma kota a Miriam ptaka.

 

Wystarczy. Pozdro dla forumowiczów.

Link to comment
Share on other sites

Wnuczek pyta dziadka:

- Dziadku, jak to jest, jesteś już pod dziewięćdziesiątkę, a ciągle kobiety

za tobą szaleją, co noc inna przychodzi?

- A bo ja wiem - odpowiedział dziadek i w zamyśleniu oblizał brwi.

 

***

 

Jaś i Małgosia bawią się rzucając do siebie granat. Przy którymś rzucie Jasiowi zostaje w ręku zawleczka, granat leci do koleżanki, eksploduje urywając jej żuchwę. Jaś mówi:

- Gośka, ty się śmiejesz, a ja się naprawdę wystraszyłem.

 

;)

Link to comment
Share on other sites

Siedzi facet nad brzegiem szamba i grzebie w nim.

Przechodzi ktoś obok i pyta:

- Panie. Co pan robisz?

- A wie pan. Wpadła mi marynarka...

- Ale chyba nie będziesz pan w niej więcej chodził?!

- Nie, ale w kieszeni miałem kanapki

 

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Wpada koleś na poczte, na głowie kominiarka, w rękach dwururka podchodzi do okienka i wrzeszczy:

- Dawać kase albo robić loda

Kobita wystraszona myśli: oddam kase z roboty wywalą, ani kasy ani roboty. Wychodzi zza szyby klęka rozpina kolesiowi suwak, zabiera sie do roboty, gość ściąga kominiarke i mówi:

- A widzisz stara, a w domu mówiłaś że sie nie da...

Link to comment
Share on other sites

Do domu klienta apteki dzwoni aptekarz:

- Dzień dobry, przepraszam, że pana niepokoję, ale zaszła pomyłka przy wczorajszym zakupie.

- Taaak? A co się stało?

- Kupował pan tymianek dla teściowej, a my omyłkowo wydaliśmy cyjanek.

- No i jaka to różnica?

- Cztery pięćdziesiąt.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
  • Our picks

    • Migracja Astropolis na nowy serwer - opinie
      Kilka dni temu mogliście przeczytać komunikat o wyłączeniu forum na dobę, co miało związek z migracją na nowy serwer. Tym razem nie przenosiłem Astropolis na większy i szybszy serwer - celem była redukcja dosyć wysokich kosztów (ok 17 tys rocznie za dedykowany serwer z administracją). Biorąc pod uwagę fakt, że płacę z własnej kieszeni, a forum jest organizacją w 100% non profit (nie przynosi żadnego dochodu), nie znalazłem w sobie uzasadnienia na dalsze akceptowanie tych kosztów.
        • Thanks
        • Like
      • 58 replies
    • Droga Mleczna w dwóch gigapikselach
      Zdjęcie jest mozaiką 110 kadrów, każdy po 4 minuty ekspozycji na ISO 400. Wykorzystałem dwa teleskopy Takahashi Epsilon 130D i dwa aparaty Nikon D810A zamocowane na montażu Losmandy G11 wynajętym na miejscu. Teleskopy były ustawione względem siebie pod lekkim kątem, aby umożliwić fotografowanie dwóch fragmentów mozaiki za jednym razem.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 48 replies
    • Przelot ISS z ogniskowej 2350 mm
      Cześć, po kilku podejściach w końcu udało mi się odpowiednio przygotować cały sprzęt i nadążyć za ISS bez stracenia jej ani razu z pola widzenia. Wykorzystałem do tego montaż Rainbow RST-135, który posiada sprzętową możliwość śledzenia satelitów.
      Celestron Edge 9,25" + ZWO ASI183MM. Czas ekspozycji 6 ms na klatkę, końcowy film składa się z grup 40 klatek stackowanych, wyostrzanych i powiększonych 250%.
      W przyszłości chciałbym wrócić do tematu z kamerką ASI174MM, która z barlowem 2x da mi podobną skalę, ale 5-6 razy większą liczbę klatek na sekundę.
      Poniżej film z przelotu, na dole najlepsza klatka.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 72 replies
    • Big Bang remnant - Ursa Major Arc or UMa Arc
      Tytuł nieco przekorny bo nie chodzi tu oczywiście o Wielki Wybuch ale ... zacznijmy od początku.
       
      W roku 1997 Peter McCullough używając eksperymentalnej kamery nagrał w paśmie Ha długą na 2 stopnie prostą linie przecinajacą niebo.
       
      Peter McCullough na konferencji pokazał fotografię Robertowi Benjamin i obaj byli pod wrażeniem - padło nawet stwierdzenie: “In astronomy, you never see perfectly straight lines in the sky,”
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 17 replies
    • Jeśli coś jest głupie, ale działa, to nie jest głupie - o nietypowych rozwiązaniach sprzętowych
      Sformułowanie, które można znaleźć w internetach jako jedno z "praw Murphy'ego" przyszło mi na myśl, gdy kolejny raz przeglądałem zdjęcia na telefonie z ostatniego zlotu, mając z tyłu głowy najgłośniejszy marsjański temat na forum. Do rzeczy - jakie macie (bardzo) nietypowe patenty na usprawnienie sprzętu astronomicznego bądź jakieś kreatywne improwizacje w razie awarii czy niezabrania jakiegoś elementu sprzętu  Obstawiam, że @HAMAL mógłby samodzielnie wypełnić treścią taki wątek.
        • Haha
        • Like
      • 43 replies
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.