Jump to content

duży achromat f/12: np 150mm. Co myślicie?


Recommended Posts

2 godziny temu, Lukasz83 napisał:

Moim skromnym zdaniem stwierdzenie, że większa apertura jest bardziej podatna na seeing to mega uproszczenie które wprowadza w błąd.

Każda optyka jest podatna tak samo, ale gdy jest słaby seeing to nie wykorzystujemy 100% możliwości dużego lustra - wtedy trzeba po prostu mniejszych powiększeń.

 

Ale właśnie większa apertura JEST bardziej podatna na seeing; do tego stopnia, że w sprzyjających warunkach (tzn. tak naprawdę w niesprzyjających, czyli jak seeing jest odpowiednio zły :D) mniejszy teleskop (pomijając kwestię jakość optyki itp.) może być w stanie pokazać więcej i lepiej, niż większy - tzn. mieć większą zdolność rozdzielczą i kontrast. Wynika to stąd, że - w uproszczeniu mówiąc - duży teleskop patrzy przez więcej powietrza niż mały (ten powiedzmy walec wycięty z atmosfery, przez który światło wpada do teleskopu ma większą średnicę, więc siłą rzeczy więcej się w nim dzieje).

Tylko trzeba mieć na uwadze, że seeing jest właściwie zjawiskiem losowym i że jak mówimy, że seeing jest jakiś tam, to tak naprawdę mamy na myśli średnią. Oznacza to, że w danych warunkach przez część czasu będzie gorzej niż wynosi średnia (i tu większe apertury tracą jeszcze więcej niż mniejsze), ale też przez część czasu będzie lepiej (i tu mniejsza apertura nie pokaże już nic więcej bo i tak będzie ograniczona dyfrakcyjnie, a większa "odzyska" nagle swoją zdolność rozdzielczą). Jeśli teraz połączymy to np. z lucky imagingiem, to w tych nawet krótkich momentach lepszych warunków, duży teleskop zawsze wygra z małym i zarejestruje lepsze szczegóły.

 

Do poczytania:

https://www.telescope-optics.net/seeing_and_aperture.htm

Edited by Krzysztof z Bagien
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Krzysztof z Bagien napisał:

 

Ale właśnie większa apertura JEST bardziej podatna na seeing; do tego stopnia, że w sprzyjających warunkach (tzn. tak naprawdę w niesprzyjających, czyli jak seeing jest odpowiednio zły :D) mniejszy teleskop (pomijając kwestię jakość optyki itp.) może być w stanie pokazać więcej i lepiej, niż większy - tzn. mieć większą zdolność rozdzielczą i kontrast. Wynika to stąd, że - w uproszczeniu mówiąc - duży teleskop patrzy przez więcej powietrza niż mały (ten powiedzmy walec wycięty z atmosfery, przez który światło wpada do teleskopu ma większą średnicę, więc siłą rzeczy więcej się w nim dzieje).

Tylko trzeba mieć na uwadze, że seeing jest właściwie zjawiskiem losowym i że mówimy tu o jakichś tam uśrednionych parametrach. Oznacza to, że w danych warunkach przez część czasu będzie gorzej niż wynosi średnia (i tu większe apertury mają gorzej niż mniejsze), ale też przez część czasu będzie lepiej (i tu mniejsza apertura nie pokaże już nic więcej bo i tak będzie ograniczona dyfrakcyjnie, a większa "odzyska" nagle swoją zdolność rozdzielczą). Jeśli teraz połączymy to np. z lucky imagingiem, to w tych nawet krótkich momentach lepszych warunków, duży teleskop zawsze wygra z małym i zarejestruje lepsze szczegóły.

 

Do poczytania:

https://www.telescope-optics.net/seeing_and_aperture.htm

 

Wiesz Krzysiek, teoria teorią - ale ja przerobiłem przez ostatnie 10 lat łącznie 21 różnych teleskopów (specjalnie policzyłem) - od maków, refraktory, SCT, D-K po Newtony.

I nawet przy słabym seeingu były okienka gdzie duża apertura zwalała z nóg, a mała no coż, pokazywała fajne obrazki, ale małe i zawsze miała ograniczony zasięg (janość) i rozdzielczość.

 

A to, że duże lustro patrzy przez większy walec powietrza - sorry, ale to do mnie nie przemawia, przecież my tu nie mówimy o jakiś drastycznych różnicach w aperturze "powietrza" ale o kilku-kilkunastu centymetrach.

 

Praktyka pokazuje, że lepiej mieć większy.... teleskop ;) 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Lukasz83 napisał:

 

ja przerobiłem przez ostatnie 10 lat łącznie 21 różnych teleskopów

Uuuuu - to ja się pilnie muszę wziąć do roboty: zaległości poważne mam.....

11 teleskopów przez 32 lata.....:g:

  • Haha 2
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Marcin_G napisał:

Uuuuu - to ja się pilnie muszę wziąć do roboty: zaległości poważne mam.....

11 teleskopów przez 32 lata.....:g:

Nawet ostatnio po dwa Zacząłeś kupować - żeby było obiektywnie :)

Link to post
Share on other sites
13 minut temu, Lukasz83 napisał:

I nawet przy słabym seeingu były okienka gdzie duża apertura zwalała z nóg, a mała no coż, pokazywała fajne obrazki, ale małe i zawsze miała ograniczony zasięg (janość) i rozdzielczość.

A co ja właśnie napisałem? :D

 

14 minut temu, Lukasz83 napisał:

A to, że duże lustro patrzy przez większy walec powietrza - sorry, ale to do mnie nie przemawia, przecież my tu nie mówimy o jakiś drastycznych różnicach w aperturze "powietrza" ale o kilku-kilkunastu centymetrach.

Jest coś takiego, jak parametr Frieda (promień Frieda, promień strefy koherentnej - promień równoważnej apertury kołowej mającej taką samą zdolność rozdzielczą jaką zapewnia turbulentna atmosfera - cytat stąd) określający spójność czy jednolitość atmosfery, wyrażany w jednostkach długości; im jest on większy, tym seeing lepszy. Jeżeli średnica apertury jest sporo większa od niego, to zdolność rozdzielcza jest ograniczona tylko przez seeing, jeżeli jest mniejsza - przez aperturę (czyli, jak to się ładnie mówi, jest ograniczona dyfrakcyjnie - przy czym w dalszym ciągu zdolność rozdzielcza jest odpowiednio mniejsza od maksymalnej możliwej dla większej apertury). No i właśnie w takich warunkach jak u nas ma on średnio wartość kilku-kilkunastu centymetrów (czyli nie ma większego wpływu na małe teleskopy, a na większe niestety ma); 20cm to się uznaje za rewelacyjne warunki.

Ja tu naprawdę niczego sam nie wymyślam, już dawno temu wpadli na to ludzie mądrzejsi ode mnie, to są zjawiska dość dobrze zbadane i opisane matematycznie; może to się wydawać sprzeczne z tzw. zdrowym chłopskim rozumem (trochę mi to przypomina niedawną dyskusję na temat tego, jak to możliwe, że lustro teleskopu ma temperaturę niższą od temperatury otoczenia), bo kluczem jest tu słowo "średnio" - jest to parametr statystyczny, uśredniony w jakimś tam czasie i nieoddający wartości chwilowych, które mogą się zmieniać w szerokim zakresie (i, co też tam jest w tym linku wrzuconym przeze mnie w poprzednim poście, większe apertury odnoszą większą korzyść ze zmian na plus). Przy aperturach dostępnych dla amatorskich teleskopów, prawdopodobieństwo, że parametr ten będzie wystarczająco wysoki jest dość odległe od zera - i właśnie dlatego nawet powiedzmy trzydziesto- czy czterdziestocentymetrowe teleskopy są użyteczne i w tych nieco lepszych momentach pokazują na co je stać. Ale też w tych bardzo słabych momentach mogą być gorsze od mniejszych teleskopów.

Zresztą, może być też przecież tak, że duży teleskop będzie już ograniczony przez seeing (czyli nie będzie pracował na 100% swoich możliwości), ale i tak będzie to więcej, niż w nawet najbardziej sprzyjających warunkach da się wyciągnąć z mniejszego - i zapewne bardzo często właśnie taki scenariusz ma miejsce.

  • Like 4
Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Krzysztof z Bagien napisał:

A co ja właśnie napisałem? :D

 

Jest coś takiego, jak parametr Frieda (promień Frieda, promień strefy koherentnej - promień równoważnej apertury kołowej mającej taką samą zdolność rozdzielczą jaką zapewnia turbulentna atmosfera - cytat stąd) określający spójność czy jednolitość atmosfery, wyrażany w jednostkach długości; im jest on większy, tym seeing lepszy. Jeżeli średnica apertury jest sporo większa od niego, to zdolność rozdzielcza jest ograniczona tylko przez seeing, jeżeli jest mniejsza - przez aperturę (czyli, jak to się ładnie mówi, jest ograniczona dyfrakcyjnie - przy czym w dalszym ciągu zdolność rozdzielcza jest odpowiednio mniejsza od maksymalnej możliwej dla większej apertury). No i właśnie w takich warunkach jak u nas ma on średnio wartość kilku-kilkunastu centymetrów (czyli nie ma większego wpływu na małe teleskopy, a na większe niestety ma); 20cm to się uznaje za rewelacyjne warunki.

Ja tu naprawdę niczego sam nie wymyślam, już dawno temu wpadli na to ludzie mądrzejsi ode mnie, to są zjawiska dość dobrze zbadane i opisane matematycznie; może to się wydawać sprzeczne z tzw. zdrowym chłopskim rozumem (trochę mi to przypomina niedawną dyskusję na temat tego, jak to możliwe, że lustro teleskopu ma temperaturę niższą od temperatury otoczenia), bo kluczem jest tu słowo "średnio" - jest to parametr statystyczny, uśredniony w jakimś tam czasie i nieoddający wartości chwilowych, które mogą się zmieniać w szerokim zakresie (i, co też tam jest w tym linku wrzuconym przeze mnie w poprzednim poście, większe apertury odnoszą większą korzyść ze zmian na plus). Przy aperturach dostępnych dla amatorskich teleskopów, prawdopodobieństwo, że parametr ten będzie wystarczająco wysoki jest dość odległe od zera - i właśnie dlatego nawet powiedzmy trzydziesto- czy czterdziestocentymetrowe teleskopy są użyteczne i w tych nieco lepszych momentach pokazują na co je stać. Ale też w tych bardzo słabych momentach mogą być gorsze od mniejszych teleskopów.

Zresztą, może być też przecież tak, że duży teleskop będzie już ograniczony przez seeing (czyli nie będzie pracował na 100% swoich możliwości), ale i tak będzie to więcej, niż w nawet najbardziej sprzyjających warunkach da się wyciągnąć z mniejszego - i zapewne bardzo często właśnie taki scenariusz ma miejsce.

 

Bez sarkazmu - tak to mądrze napisałeś, że nie będę się sprzeczał - nie czuję się kompetentny. Pewnie tak jest - muszę poczytać źródła i się dokształcić.

Ja tylko opisałem swoje doświadczenia i wynikające z nich wnioski (moje własne) :) 

Link to post
Share on other sites
14 minut temu, bartolini napisał:

Nawet ostatnio po dwa Zacząłeś kupować - żeby było obiektywnie :)

Masz prawie dobre wiadomości. Prawdą jest, że pewnego lipcowego dnia wykupiłem w teleskopy.pl WSZYSTKIE Bressery 102/600, jakie mieli na stanie!

 

mieli jednego :hysterical:

  • Haha 3
Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Lukasz83 napisał:

 

Bez sarkazmu - tak to mądrze napisałeś, że nie będę się sprzeczał - nie czuję się kompetentny. Pewnie tak jest - muszę poczytać źródła i się dokształcić.

Ja tylko opisałem swoje doświadczenia i wynikające z nich wnioski (moje własne) :) 

No ja dzisiaj pół dnia siedzę i czytam na ten temat, żeby wyglądało, że się znam :P

A tak poważnie, to ostatnio zacząłem w ramach rozrywki bawić się programami do projektowania optyki, więc przerabiam teorię, wszystkie te RMSy, MTFy, PSFy itd., żebym w ogóle miał pojęcie co robię, a nie tylko klikał na pałę - więc akurat trafiło na temat, który niedawno przerabiałem :D

 

I jeszcze w sumie przyszła mi do głowy taka myśl, że twoje przemyślenia i doświadczenia wcale nie stoją w sprzeczności z teorią, a ewentualne (pozorne) rozbieżności wynikają po prostu z tego, że opisujesz tylko wycinek rzeczywistości - bo jak jest wystarczająco słaby seeing, żeby "mały wygrał z dużym", to po prostu mało kto w ogóle się rozstawia ze sprzętem (szczególnie tym dużym), więc trudno o takie doświadczenie.

Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Krzysztof z Bagien napisał:

ostatnio zacząłem w ramach rozrywki bawić się programami do projektowania optyki,

Co to za programy? Są jakieś darmowe?

Ja nawet mam książkę do Zeemaxa

Link to post
Share on other sites

  

18 minut temu, Marcin_G napisał:

Co to za programy? Są jakieś darmowe?

Ja nawet mam książkę do Zeemaxa

ATMOS (w wersji demo, okrojonej z bardziej zaawansowanych funkcji i ograniczony do trzech powierzchni, ale poza tym w pełni funkcjonalny):

http://www.atmos-software.it/Atmos8_9.html

i OSLO Edu (też ograniczony w stosunku to pełnej wersji, ale bez ograniczenia liczby powierzchni):

https://www.lambdares.com/edu/?utm_campaign=international

 oba są za free.

 

Przy czym OSLO jest tak nieintuicyjne i upierdliwe w obsłudze, że jakbym miał włosy, bo bym je rwał z głowy (na szczęście golę łeb na zero) :D Ale ma za to np. wbudowany katalog szkła, a nawet gotowych soczewek od różnych producentów; generalnie można zrobić bardzo dużo w tym programie, póki co, to mnie mocno przerasta.

Za to ATMOS ma taki "generator teleskopu" - wybierasz konstrukcję, podajesz parametry i Ci wylicza promienie krzywizn, odległości itp. - ale z racji ograniczenia do tych trzech powierzchni, możesz zrobić tylko teleskop w układzie Newtona, Cassegraina, Gregory'ego albo Coudera; są też pliki z gotowymi teleskopami o bardziej skomplikowanej konstrukcji, ale nie można ich w pełni edytować (ale można sobie pooglądać wszystkie wykresy itp.)

Edited by Krzysztof z Bagien
Link to post
Share on other sites
Teraz, Marcin_G napisał:

Wywalę hodowlę rzerzuchy syna, zacznę hodować monokryształy CaF2 :)

Nie ma się co śmiać - ostatnio wyskoczyły mi na YouTube jakieś filmiki od gości, co sobie zrobili w domu sprzęt do napylania metali i zacząłem się poważnie zastanawiać nad tym, czy byłbym w stanie coś takiego zbudować u siebie :D

Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Krzysztof z Bagien napisał:

Nie ma się co śmiać - ostatnio wyskoczyły mi na YouTube jakieś filmiki od gości, co sobie zrobili w domu sprzęt do napylania metali i zacząłem się poważnie zastanawiać nad tym, czy byłbym w stanie coś takiego zbudować u siebie :D

Cza to obgadać przy piwku na zlocie w Bukowcu!

Link to post
Share on other sites

Pamiętajmy, że długi tor optyczny soczewy f/12-15 można zawsze sobie złamać zwierciadłem płaskim (albo i dwoma). Bezobstrukcyjność pozostanie. Konstrukcyjnie nie wygląda to na trudniejsze niż popularne złożenie bino z dwu refraktorów.

 

 

Przykład: 5" f/15 (źródło):

 

ernie05.jpg

 

(Więcej ciekawych pomysłów do znalezienia pod hasłem „folded refractor”. Mnie też różne takie chodzą po głowie, ale raczej próbowałbym Kuttera-Schiefspieglera).

Edited by WielkiAtraktor
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, WielkiAtraktor napisał:

Pamiętajmy, że długi tor optyczny soczewy f/12-15 można zawsze sobie złamać zwierciadłem płaskim (albo i dwoma). Bezobstrukcyjność pozostanie. (...)

Niestety, wtedy tracimy jedną z zalet klasycznego refraktora, że światło biegnie przez niego tylko raz i przez to jest to konstrukcja mało wrażliwa na prądy w tubie...

Link to post
Share on other sites

Jak już dyskutujemy o aperturach, seeingu i obstrukcjach, to przyznam się, że trochę eksperymentowałem z pozaosiowym przysłanianiem Newtona aby kosztem apertury pozbyć się obstrukcji.
W ten sposób z 300 mm apertury f/5 z obstrukcją 70 mm (23 %) robiłem 110 mm bezobstrukcyjnej apertury f/13.6, taki semi-refraktor.
Do porównania obok miałem EDka 80, f/7.5.

 

Obserwacje i wnioski:

1. Obraz dyfrakcyjny z 110 mm f/13.6 był praktycznie refraktorowy, z tą różnicą, że prążki dyfrakcyjne były troszkę bardziej niespokojne niż w EDku 80.

    Musi tak być, bo przez Newtona o otwartej konstrukcji światło biegnie dwa razy i robi jakieś 3 m a w Edku z zamkniętą tubą tylko raz i 0.6 m.

2. Przysłanianie i brak obstrukcji opłacały się przy rozdzielaniu podwójnych. Obraz był ciemniejszy, ale rozdzielenie wyraźniejsze, nawet przy sporej różnicy w jasności obu składników.
    Jak Newton był dobrze wychłodzony, to pozaosiowe 110 mm kładło EDka 80 mm na podwójnych. Zaskoczyła mnie też różnica w kolorach gwiazd.

3. Detal na Księżycu był lepszy w 300 mm bez przysłaniania. Co z tego, że 110 mm było bezobstrukcyjne, jak przy takiej samej źrenicy wyjściowej w 300 mm można mieć 2.7 raza większe powiększenie.
    I odwrotnie, przy takim samym powiększeniu źrenica wyjściowa była 2.7 razy większa. To są kolosalne różnice przy obserwacjach wizualnych.

4. Wg mnie apertura rządzi w obserwacjach wizualnych. Jak seeing dobry, to można wykorzystać aperturę do kręcenia większych powiększeń.
    Jak seeing gorszy, to z dużą aperturą można przynajmniej jakieś większe DSy pooglądać przy mniejszych powiększeniach.

5. Jak seeing gorszy, to mając większą aperturę i dużo światła można sobie pozwolić na jakiś filtr wycinający krótsze długości, bardziej wrażliwe na seeing.
    Osobiście mam tu bardzo dobre doświadczenia z filtrem Baadera long-pass 610 nm.

6. Nie zamieniłbym Dobsona 300 mm na dobrej optyce na żaden refraktor, bo taki refraktor musiałby mieć o wiele mniejszą aperturę, a wciąż byłby droższy i bardziej upierdliwy w użytkowaniu.

 

Chciałbym kiedyś zobaczyć, jak wygląda porównanie 300 mm f/5 do 200 mm f/7.5 na Księżycu. Ale to tylko ciekawość, bo wolę mieć 300 mm f/5 jako teleskop bardziej uniwersalny.

Edited by Mareg
  • Like 5
Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, Mareg napisał:

Niestety, wtedy tracimy jedną z zalet klasycznego refraktora, że światło biegnie przez niego tylko raz i przez to jest to konstrukcja mało wrażliwa na prądy w tubie...

Racja (...ale można zrobić wersję trussową ;) ). Łamanie ograniczy to możliwości obserwacji Słońca (projekcja i  klin Herschela odpadają).

Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, Mareg napisał:

6. Nie zamieniłbym Dobsona 300 mm na dobrej optyce na żaden refraktor, bo taki refraktor musiałby mieć o wiele mniejszą aperturę, a wciąż byłby droższy i bardziej upierdliwy w użytkowaniu.

Zgoda ze wszystkim, ale jednego tu nie rozumiem.

Dlaczego refraktor miałby być bardziej upierdliwy w użytkowaniu? 

To przecież najbardziej idioto-odporny sprzęt. Wieszamy na porządnym (dobranym do refraktora montażu AZ) i oglądamy niebo. 

Odpada w zasadzie wszystko co słabe w Newtonie, kolimacja, wychładzanie, ciężar i gabaryty. 

Ale refraktor to trochę inne cele niż duży Newton. 

Link to post
Share on other sites
18 minut temu, kjacek napisał:

(...)

Dlaczego refraktor miałby być bardziej upierdliwy w użytkowaniu? 

To przecież najbardziej idioto-odporny sprzęt. Wieszamy na porządnym (dobranym do refraktora montażu AZ) i oglądamy niebo. 

Odpada w zasadzie wszystko co słabe w Newtonie, kolimacja, wychładzanie, ciężar i gabaryty. 

Ale refraktor to trochę inne cele niż duży Newton. 

Zgadzam się ze wszystkim co napisałeś.

Miałem na myśli duży refraktor jak z tytułu wątku w porównaiu do trusowego Dobsona. 

Zgrabny refraktor to super uzupełnienie dużego Newtona.

Edited by Mareg
  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Pora bym coś napisał bo mam 2 refraktory f-16 i jeden f-15.

Są to Japoński obiektywy Vixen 50/800 Unitron 75/1200 i Polarex 102/1500.

Już nie raz byłem wyśmiamy na Astromaniaku a wierzą mi koledzy którzy przez nie patrzyli.Widziałem Saturma w 22" w 16" mam 12" Sprzedałem Intesa Maka Newtona 180.Żaden z wymienionych teleskopów nie pokazał mi takiego Satutna.Żeby dobrze zrozumieć nie chodzi o detal czy czerń w której ten Saturn jest zanużony.W Polarexie 102 przy 210x był tak przestrzenny był taką kulką ze myślałem że wyleci z pierścieni.Żadna fotka tego nie odda a w bino w f-7 W Lozosie był bardziej płaski niż jednym okiem w tym Polarexie 102.A bino też przyjmuje.Każdy widzi co chce i jego sprawa.Dla mnie planety z Neftonów f 5 stwożonych do DS to porażka z założenia czym obserwować 

Odechciało mi się wszelkich APO i ED do planet a co dopiero Maków czy Newtonów.

Pozdrawiam

Krzychu

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
28 minut temu, kjacek napisał:

Zgoda ze wszystkim, ale jednego tu nie rozumiem.

Dlaczego refraktor miałby być bardziej upierdliwy w użytkowaniu? 

To przecież najbardziej idioto-odporny sprzęt. Wieszamy na porządnym (dobranym do refraktora montażu AZ) i oglądamy niebo. 

Odpada w zasadzie wszystko co słabe w Newtonie, kolimacja, wychładzanie, ciężar i gabaryty. 

Ale refraktor to trochę inne cele niż duży Newton. 

Za to dochodzi "jeżowaty" montaż, kątówka, statyw ...

Dla mnie Newton jest dużo wygodniejszy. 

Ale to kwestia oczywiście gustu.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Our picks

    • Jeśli coś jest głupie, ale działa, to nie jest głupie - o nietypowych rozwiązaniach sprzętowych
      Sformułowanie, które można znaleźć w internetach jako jedno z "praw Murphy'ego" przyszło mi na myśl, gdy kolejny raz przeglądałem zdjęcia na telefonie z ostatniego zlotu, mając z tyłu głowy najgłośniejszy marsjański temat na forum. Do rzeczy - jakie macie (bardzo) nietypowe patenty na usprawnienie sprzętu astronomicznego bądź jakieś kreatywne improwizacje w razie awarii czy niezabrania jakiegoś elementu sprzętu  Obstawiam, że @HAMAL mógłby samodzielnie wypełnić treścią taki wątek.
        • Haha
        • Like
      • 17 replies
    • MARS 2020 - mapa albedo powierzchni + pełny obrót 3D  (tutorial gratis)
      Dzisiejszej nocy mamy opozycję Marsa więc to chyba dobry moment żeby zaprezentować wyniki mojego wrześniowego projektu. Pogody ostatnio jak na lekarstwo – od początku października praktycznie nie udało mi się fotografować. Na szczęście wrzesień dopisał jeśli chodzi o warunki seeingowe i udało mi się skończyć długo planowany projekt pełnej mapy powierzchni (struktur albedo) Marsa.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 117 replies
    • Aktualizacja silnika Astropolis - zgłaszanie uwag
      Dzisiaj zaktualizowaliśmy silnik Astropolis do najnowszej wersji (głównie z powodów bezpieczeństwa). Najpoważniejsze błędy zostały już naprawione, ale ponieważ aktualizacja jest dosyć rozbudowana (dotyczy także wyglądu), drobnych problemów na pewno jest więcej. Bez was ich nie namierzymy. Dlatego bardzo proszę o pomoc i wrzucanie tu informacji o napotkanych problemach/błędach.
        • Like
      • 214 replies
    • Insight Investment Astrophotographer of the Year 2020 – mój mały-wielki sukces :)
      Jestem raczej osobą która nie lubi się chwalić i przechwalać… ale tym razem jest to wydarzenie dla mnie tak ważne, że postanowiłem podzielić się z Wami tą niezwykle radosną dla mnie wiadomością.
       
      Moja praca zajęła pierwsze miejsce w kategorii „Planety, komety i asteroidy” podczas tegorocznego konkursu Insight Investment Astronomy Photographer of the Year 2020.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 85 replies
    • Zobaczyć powierzchnię Wenus.... - mapa promieniowania termicznego (sezon 2020)
      Zacznę od zdjęcia a potem będą technikalia, opisy zbierania materiału oraz informacje o obróbce
      6 maja faza Wenus zmalała poniżej 20% więc zaczął się najlepszy okres kiedy możemy podejmować próby rejestracji promieniowania termicznego powierzchni Wenus. Czas ten potrwa mnie więcej 17-18 maja kiedy to planeta będzie już zbyt blisko Słońca i kontrast zmaleje uniemożliwiając (lub utrudniając) rejestrację tego zjawiska.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 30 replies
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.