Jump to content

Recommended Posts

Hej astronomowie, po prawie 3 miesiącach bez pogodnej nocy  w północnej Polsce w końcu pojawia się iskierka nadziei - w niedzielę  nad wschodnią Polskę wkroczy wyż znad Rosji, a co za tym idzie masa suchego i czystego powietrza! Poza krystalicznym seeingiem spodziewamy się mrozu rzędu -20 stopni :nerves:   Oczywiście to nie argument żeby odpuszczać obserwacje, o swój komfort umiemy się zatroszczyć, ale jak to zniesie sprzęt? Będziemy obserwować refraktorami 100 i 120mm i zdaję sobie że te warunki to hardkor, skrajna sprawa. Czy macie doświadczenia jak się zachowują soczewki przy -20? Czy będą pracowały dobrze, jakie należy zachować środki bezpieczeństwa, zasady...

Konkretnie, jak obchodzić się ze sprzętem, jak traktować okulary (czy wychłodzić czy wręcz przeciwnie) i przede wszystkim jak przeprowadzić bezpiecznie powrót z teleskopem do temperatury pokojowej... Proszę o pomoc bo nie chcę z braku wyobraźni sobie popsuć sprzętu albo go zalać wodą. Pozdrawiam :astro:

mróz.png

Link to post
Share on other sites

Kiedyś obserwowałem na dużym mrozie refraktorem 120/600 na AZ3 i nic się nie działo. Z optyką chyba nic nie będzie, bardziej martwiłbym się o ew. elektronikę. Nie wiem jak miałoby wyglądać w takich warunkach astrofoto, jakby to zniosły np laptopy.

Link to post
Share on other sites

Elektronika sama się ogrzewa jak jest włączona. To nie mróz zabija sprzęt a wilgotność. Oszroniony laptop będzie pewnie dalej działał, pytanie jak długo?

-20 to parę lat temu był standard w zimie i sprzęt kilka takich zim przeżył bez wypadków. Ważne żeby nie zmieniać gwałtownie temperatury otoczenia, zostawić optykę w nieogrzewanym garażu albo w bagażniku.

Link to post
Share on other sites

Ja astrosesję podczas mrozu -10oC robiłem raz. Co prawda wówczas mocno wiało, ale mało się wówczas przez tą sesję nie rozchorowałem, tym bardziej, że mieszkam w bloku w Warszawie i wszelkie moje astrosesje wiążą się z wyjazdami co najmniej kilkadziesiąt km poza granice stolicy. A siedzenie w takim mrozie w samochodzie niewiele pomaga, testowane w praktyce. Poczekam, aż zrobi się tak dwukrotnie cieplnej, tzn. temperatura będzie na poziomie -60C, a nie -12oC.

Link to post
Share on other sites

Uwierzę jak zobaczę czyste niebo. Co chwilę zapowiadają bezchmurne noce na kilka dni wcześniej, a 12h przed okazuje się, że jednak będzie inaczej :) Z mrozem tak samo :)

Edited by dexter77
  • Like 6
Link to post
Share on other sites

@dexter77 zgadzam się z tobą że prognozy na prawdę zawodziły, chociaż ostatni miesiąc to łapanie "okien" między chmurami przynajmniej w moim rejonie, poniekąd to rozumiem że się mylą w tych sprawach.   Co do soboty/niedzieli to moje nadzieje wynikają z tego że o tyle jak przez ostatni miesiąc co chwile atakowały nas niże albo polarne morskie znad atlantyku albo arktyczne morskie jak przez ostatni tydzień. Tym razem ma w końcu przyjść powietrze polarne kontynentalne które zapewnia mroźną suchą pogodę. O tyle jak modele się pitolą w sytuacji "w Gdańsku będzie pochmurno ale już w Bydgoszczy ładnie" to raczej się nie mylą z tym że przyjdzie do nas niż/wyż.* A jak masa powietrza która ma przyjść ma "sprzyjające" dla nas właściwości to w końcu czuję nadzieję na testy teleskopu:yes: 

*zaznaczam że nie jestem meteorologiem, to moje wnioski empiryczne z kilku lat zainteresowania tym tematem:)

Link to post
Share on other sites

Niestety nie mieszkam w takim miejscu aby obserwacje z balkonu były możliwe, jeżdżę pod ciemne niebo. Z tego co zrozumiałem optyka się nie popsuje od -20. Co do transportu, to myślicie żeby zrobić tak, że po zakończeniu obserwacji szczelnie zamknąć otwory dekielkami, żeby odizolować od ciepłego i wilgotnego powietrza z samochodu/domu --> następnego dnia po wyrównaniu T dekle zdjąć i potrzymać do wieczora celem osuszenia? Bo schemat jest taki: dwór --> bagażnik (około 2h) --> dom ( około 6h) --> zdjęcie dekli

Link to post
Share on other sites

Kiedyś była piękna koniunkcja Saturna i mgławicy Krab M1  było -25* C sprzęt przetrwał  ale  wnosimy sprzęt w zamkniętym pokrowcu do domu  i otwieramy dopiero  po 6h nie wcześniej.:astronom:

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Okulary, filtry trzeba utrzymywać w temp. powyżej zera - bo para z oddechu zamarza na soczewce ocznej.

Sprzęt wnosić od domu w pokrowcach i przez pierwsze kilka godzin nie otwierać.

 

Link to post
Share on other sites

Jestem prawie gotów. W drodze mam pokrowiec Geoptics i osuszacz powietrza (prosty pojemnik z woreczkiem), który umieszczę pod pokrowcem. Sprzęt zamieszka na zewnątrz podczas dobrej pogody i nie zamierzam go wnosić.

 

EDIT: podczas ostatnich nocy temperatura spadała u mnie do około -8 i wszystko pracowało wzorowo przez całą noc. A kamerka na -30 przy użyciu ~50% mocy coolera.

Edited by Herbert West
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, wessel napisał:

Elektronika sama się ogrzewa jak jest włączona. To nie mróz zabija sprzęt a wilgotność. Oszroniony laptop będzie pewnie dalej działał, pytanie jak długo?

-20 to parę lat temu był standard w zimie i sprzęt kilka takich zim przeżył bez wypadków. Ważne żeby nie zmieniać gwałtownie temperatury otoczenia, zostawić optykę w nieogrzewanym garażu albo w bagażniku.

Większość laptopów jest skonstruowana aby działać poprawnie w temperaturach 10-35 stopni C. Niestety używanie ich na mrozie to bardzo duże ryzyko.

Edited by Szaniu
Link to post
Share on other sites
34 minuty temu, bartolini napisał:

Okulary, filtry trzeba utrzymywać w temp. powyżej zera - bo para z oddechu zamarza na soczewce ocznej.

Sprzęt wnosić od domu w pokrowcach i przez pierwsze kilka godzin nie otwierać.

 

No to będzie wyzwanie przy -20 :D 

Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Szaniu napisał:

Większość laptopów jest skonstruowana aby działać poprawnie w temperaturach 10-35 stopni C. Niestety używanie ich na mrozie to bardzo duże ryzyko.

Większość laptopów ma napisaną taką temperaturę pracy wyłącznie jako "dupochron". Jedynym elementem, którym mógłby się uszkodzić od dużego mrozu jest dysk hdd, ale jeśli tylko nie zostawimy wyłączonego laptopa na godzinę na -20, żeby miał szansę osiągnąć taką temperaturę i potem uruchomimy, to nie będzie żadnego problemu - podczas pracy i tak cały laptop ma dodatnią temperaturę dzięki własnemu ciepłu. Dla elementów czysto elektronicznych taki mróz nic nie znaczy, oczywiście poza pojemnością baterii, ale to oczywiste. Tak jak wessel pisał - to, co może uszkodzić laptopa to wilgoć, nie temperatura. A jeśli tylko laptop działa, to żadnej wilgoci w środku nie będzie (chyba że dużo skropli się na obudowie i w końcu wpłynie do środka). Warto zamykać ekran gdy go nie używamy, żeby nam nie szronił i przy okazji ochronić klawiaturę przed wilgocią.

 

Dla większości sprzętu astro -20 jest bez znaczenia. Jedynym problemem, jakiego doświadczyłem, było zesztywnienie smaru w EQ5 tak, że napęd dwuosiowy nie mógł tego ruszyć. Ale już po wymianie smaru lub na montażu z mocniejszymi silnikami ten problem nie wystąpi.

Są oczywiście takie "doraźne" problemy, które niczego nie psują, ale utrudniają robotę - słaba pojemność baterii, sztywniejące (i niekontaktujące) kable, wolne odświeżanie się ekranów lcd np w pilocie (szybciej ruszający się tekst robi się nieczytelny).

Link to post
Share on other sites

Miałem już okazję spędzić parę godzin na zewnątrz przy -18st. C z teleskopem oczywiście. :) Sprzęt w ogóle tego nie odczuł. GoTo dobrze działało przez całe obserwacje, podobnie bez problemu z optyką. W tamtym roku kupiłem zaś sobie przenośny wędkarski parasol - namiot z bocznymi ścianami i już miał okazję do testu "bojowego" w temperaturze -7st. C. W środku przestrzeń o średnicy 2.5m zmieściła stolik i dwa krzesła plus sporo miejsca na walizki ze sprzętem. Na stoliku upakowałem laptopa i dodatkowy monitor, a przez okienko w drzwiach śledziłem pozycję teleskopu. Różnica temperatur między warunkami zewnętrznymi, a wn ętrzem tego parasola wynosiła około 10 stopni. Problemu z wilgocią praktycznie nie było. Składanie i rozkładanie to około 15 minut, warto mieć własną stopkę.

119749912_692942204764486_7543076798304447867_n.jpg

  • Like 6
Link to post
Share on other sites

Jedna zabawna rzecz, którą zauważyłem po nocy około -8C: niektóre śrubki były rano nieco luźne. Dotyczyło to aluminiowych w stalowej tulei oraz stalowych przy aluminiowym uchwycie do EAF. Przypuszczam, że różna rozszerzalność termiczna (w tym wypadku- kurczliwość) tych metali potrafi nieco poluzować śruby.

Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Herbert West napisał:

Jedna zabawna rzecz, którą zauważyłem po nocy około -8C: niektóre śrubki były rano nieco luźne. Dotyczyło to aluminiowych w stalowej tulei oraz stalowych przy aluminiowym uchwycie do EAF. Przypuszczam, że różna rozszerzalność termiczna (w tym wypadku- kurczliwość) tych metali potrafi nieco poluzować śruby.

 

... i takim samym udarom mechanicznym, przy pracy urządzenia w niskich temperaturach, będą poddawane elementy elektroniczne (wszelakie), co na pewno nie zrobi im dobrze na zdrowie, nawet jeśli Chińczyk "zapakuje" nam do urządzenia (?) elementy z właściwej kategorii termicznej: commercial, automotive, military, a wiadomo dlaczego te pierwsze są pożądane z punktu widzenia producenta  :emotion-5: . Przykładowo w układach scalonych, pracujących w zmiennych temperaturach (pomijam usterki związane z przeciążeniami prądowymi) często dochodzi do odspojenia zaszycia: przerwa połączenia elektrycznego nogi układu scalonego z padem na krystalicznej płytce półprzewodnika, co uśmierca scalaka (w dobrej klasy układach połączenia robione są z cienkich, złotych drucików - pewnie w necie można odszukać filmy, na których widać jak automaty "szyją" taki układ scalony "złotą nicią").

 

... ale to i tak nic w porównaniu do "zarazy cynowej"! Wiadomo - cyna jest wszechobecna w postaci stopów lutowniczych (już nawet nieważne czy z ołowiem, czy ze srebrem), bo od cyny zależy poprawne połączenie wszystkich elementów składowych w sprawnie działające urządzenie. Jak na nasze nieszczęście (w tym przypadku) cyna występuje w odmianach alotropowych i ta dla nas pożądana (odmiana beta), zwana cyną białą (srebrnie błyszcząca, dobrze przewodząca prąd), JEST TRWAŁA powyżej 13,2 °C! Poniżej tej temperatury cyna rozpada się w szary proszek - przechodzi w postać alotropową: alfa, zmniejszając swoją objętość, stąd niepożądana degradacja materiału w elektronice zwana: "zimnym lutem" (pewnie wielu Kolegów zna ten paskudny termin :mad: ).

 

Krótko mówiąc, urządzenie elektroniczne, jakie by ono nie było, używane w niskich temperaturach i tak zepsuje się zapewne znacznie szybciej, niż wykorzystywane w bardziej ludzkich warunkach, z czego powinniśmy zdawać sobie sprawę, wynosząc nasze (często kosztowne) urządzenia pod chmurkę, o przepraszam, pod czyste i przejrzyste, mroźne niebo! :original:

 

Edited by suchyy
Link to post
Share on other sites
6 minut temu, suchyy napisał:

Poniżej tej temperatury cyna rozpada się w szary proszek - przechodzi w postać alotropową: alfa, zwiększającą swoją objętość, stąd niepożądana degradacja materiału w elektronice zwana: "zimnym lutem"

kto posiada cokolwiek lutowanego cyną ręka w górę!

dziękuję, nikt :P

lutuje się stopem zawierającym cynę a nie cyną. nowe stopy bezołowiowe są pod tym względem gorsze ale bynajmniej nie rozpadaja się w proszek poniżej 13 stopni.

a zimny lut mimo swojej nazwy nie bierze się z wynoszenia czegoś na mróz tylko z nieprawidłowego lutowania.

  • Like 3
Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, suchyy napisał:

... i takim samym udarom mechanicznym, przy pracy urządzenia w niskich temperaturach, będą poddawane elementy elektroniczne (wszelakie), co na pewno nie zrobi im dobrze na zdrowie, nawet jeśli Chińczyk "zapakuje" nam do urządzenia (?) elementy z właściwej kategorii termicznej: commercial, automotive, military, a wiadomo dlaczego te pierwsze są pożądane z punktu widzenia producenta  :emotion-5: . Przykładowo w układach scalonych, pracujących w zmiennych temperaturach (pomijam usterki związane z przeciążeniami prądowymi) często dochodzi do odspojenia zaszycia: przerwa połączenia elektrycznego nogi układu scalonego z padem na krystalicznej płytce półprzewodnika, co uśmierca scalaka (w dobrej klasy układach połączenia robione są z cienkich, złotych drucików - pewnie w necie można odszukać filmy, na których widać jak automaty "szyją" taki układ scalony "złotą nicią").

Sprawdziłem na szybo kilka układów, które sam stosuję i każdy z nich ma zakres temperatur pracy od -40 do +85. Jestem przekonany, że zdecydowana większość dzisiejszych układów scalonych stosowanych w sprzętach astro ma podobne parametry. Nie wiem jakich układów i szoków termicznych dotyczy opisany przez Ciebie problem, ale nie sądzę, aby był to przypadek pasujący do sytuacji w sprzęcie astro.

 

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Our picks

    • Jeśli coś jest głupie, ale działa, to nie jest głupie - o nietypowych rozwiązaniach sprzętowych
      Sformułowanie, które można znaleźć w internetach jako jedno z "praw Murphy'ego" przyszło mi na myśl, gdy kolejny raz przeglądałem zdjęcia na telefonie z ostatniego zlotu, mając z tyłu głowy najgłośniejszy marsjański temat na forum. Do rzeczy - jakie macie (bardzo) nietypowe patenty na usprawnienie sprzętu astronomicznego bądź jakieś kreatywne improwizacje w razie awarii czy niezabrania jakiegoś elementu sprzętu  Obstawiam, że @HAMAL mógłby samodzielnie wypełnić treścią taki wątek.
        • Haha
        • Like
      • 21 replies
    • MARS 2020 - mapa albedo powierzchni + pełny obrót 3D  (tutorial gratis)
      Dzisiejszej nocy mamy opozycję Marsa więc to chyba dobry moment żeby zaprezentować wyniki mojego wrześniowego projektu. Pogody ostatnio jak na lekarstwo – od początku października praktycznie nie udało mi się fotografować. Na szczęście wrzesień dopisał jeśli chodzi o warunki seeingowe i udało mi się skończyć długo planowany projekt pełnej mapy powierzchni (struktur albedo) Marsa.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 119 replies
    • Aktualizacja silnika Astropolis - zgłaszanie uwag
      Dzisiaj zaktualizowaliśmy silnik Astropolis do najnowszej wersji (głównie z powodów bezpieczeństwa). Najpoważniejsze błędy zostały już naprawione, ale ponieważ aktualizacja jest dosyć rozbudowana (dotyczy także wyglądu), drobnych problemów na pewno jest więcej. Bez was ich nie namierzymy. Dlatego bardzo proszę o pomoc i wrzucanie tu informacji o napotkanych problemach/błędach.
        • Like
      • 236 replies
    • Insight Investment Astrophotographer of the Year 2020 – mój mały-wielki sukces :)
      Jestem raczej osobą która nie lubi się chwalić i przechwalać… ale tym razem jest to wydarzenie dla mnie tak ważne, że postanowiłem podzielić się z Wami tą niezwykle radosną dla mnie wiadomością.
       
      Moja praca zajęła pierwsze miejsce w kategorii „Planety, komety i asteroidy” podczas tegorocznego konkursu Insight Investment Astronomy Photographer of the Year 2020.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 85 replies
    • Zobaczyć powierzchnię Wenus.... - mapa promieniowania termicznego (sezon 2020)
      Zacznę od zdjęcia a potem będą technikalia, opisy zbierania materiału oraz informacje o obróbce
      6 maja faza Wenus zmalała poniżej 20% więc zaczął się najlepszy okres kiedy możemy podejmować próby rejestracji promieniowania termicznego powierzchni Wenus. Czas ten potrwa mnie więcej 17-18 maja kiedy to planeta będzie już zbyt blisko Słońca i kontrast zmaleje uniemożliwiając (lub utrudniając) rejestrację tego zjawiska.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 30 replies
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.