Jump to content
  • 0

Seeing w Polsce - czy ktoś wie kiedy jest dobry?


Question

Dobry seeing to podstawa udanych obserwacji astronomicznych. Jest to istotna część każdej obserwacji ponieważ wpływa bezpośrednio na jakość obrazów które oglądamy. Mieszkamy w Polsce a tu jak wiadomo rzadko kiedy można mieć naprawdę genialne warunki do obserwowacji. Niestety u mnie w dużych powiększeniach gwiazdy wyglądają +/- tak: turbu1.jpg.9e6a91795b7bf3a8140933715ef2eb4c.jpg

(Teleskop oczywiście wychłodzony)

 

Wczoraj miałem okazję wyjść na dwór i używałem dość dużych powiększeń na jasnych gwiazdach i niestety wyglądały tragicznie. Więc jakby nie patrzeć seeing był słaby. Zaniepokoiło mnie to do tego stopnia że w pewnym momencie pomyślałem że coś jest nie tak z moim teleskopem, lub mam tak brudne okulary że robią się takie mazaje. 

 

Czy wiecie może w których miesiącach jest on przyzwoity? Bardziej latem czy jednak zimą? A może to nie ma znaczenia? I dobre warunki zdarzają się ot tak? I czy na nizinach mogą być na tyle dobre warunki aby gwiazdy wyglądały tak?airy.jpg.8bfd81f0197f8b12c34db5b2fe3c7aab.jpg

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

16 answers to this question

Recommended Posts

  • 0

Od początku mojej przygody z astronomią najlepsze seeingi zdarzały mi się w chłodne lub zimne, bezwietrzne wieczory - jesienne, przedzimowe - gdy otoczenie było spowite bardzo, ale to bardzo delikatną mgłą, jakby ledwie oparem, co oznaczało, że powietrze niemal "stoi w miejscu". Późny wrzesień, październik, listopad - o ile dobrze pamiętam. Jeśli trafiłem na taki wieczór, to spędzałem go całego na obserwacji planet, bo seeing był świetny.

Edited by wimmer
  • Like 7
Link to post
Share on other sites
  • 0

Ja do tej pory w Polsce najlepszy seeing miałem chyba w lutym 2018r. W nocy było -160C i przez mojego MAK-a 127 obserwowałem sobie M42 - żyleta. Kiedy indziej było już gorzej. Za to fatalny mam w Warszawie, ale to nie tyle jest efekt smogu, co pyłu unoszącego się w powietrzu w wyniku ruchu samochodów. 

Chcąc szukać dobrego seeingu, to przede wszystkim trzeba znaleźć się na dość dużej wysokości ponad poziom morza. Astronomowie mieszkający na południu Polski szczególnie chwalą się seeingiem ze swoich miejscówek, ponieważ tam wysokość n.p.m. potrafi przekroczyć 700m. Zaś co do miejscowości położonej najwyżej w Polsce, to jest to wieś Ząb niedaleko Zakopanego, wysokość bezwzględna ponad 1000 m n.p.m.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
  • 0

Należy rozróżnić przynajmniej dwa rodzaje seeingu. Ten z dużych wysokości (prognozy np. na Meteoblue) i ten lokalny, z niższych wysokości, a nawet sprzed samego teleskopu. Jeśli będzie dobry seeing na dużych wysokościach, to obserwacje np. tuż ponad dachami budynków wszystko zniweczą.

Jak szybko sprawdzić czy seeing jest dobry? - najłatwiej popatrzeć na gwiazdy czy nie migocą.

 

Do poczytania (Sacka to juz pewnie wszyscy znają więc moze dzisiaj Chris Lord, chociaż z Chrisem Lordem to sie tak w 100% nie zgadzam ;)  ):):

http://www.brayebrookobservatory.org/BrayObsWebSite/HOMEPAGE/forum/Astronomical Seeing.html

Edited by JSC
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
  • 0

Seeing miejski (warszawski) najlepszy miałem chyba w zeszłym roku w okresie jesiennym tuż po gwałtownej burzy przez około 2 godziny zanim pyły i dymy z kominów się podniosły.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
  • 0

Dużo zależy od miejscówki. Ja w warunkach miejskich najmniejsze falowanie mam na granicy dnia i nocy, kiedy już się nic nie nagrzewa, a jeszcze nie zaczęło stygnąć (i vice versa nad ranem). Występowanie inwersji, zamglenia i smog mocno rozjaśniają mi niebo, obraz jest stabilny, ale LP ekstremalny. Dodatkowo wdychanie tego syfu w powietrzu skutkuje u mnie nieprzyjemnymi dolegliwościami, a smog daje się we znaki zwłaszcza przy inwersji. Cieniutkie zachmurzenie wyższego piętra też daje stabilny, ale miękki obraz, nad miastem ma ono tendencję do podnoszenia się lub wręcz zanikania. Po solidnych opadach (burzy powodującej silne parowanie, albo długotrwałych opadach stabilizujących temperaturę otoczenia) też bywa dobrze. Konwekcja nie może być zbyt silna, ale taka lekka duchota po burzy daje zwykle dobre rezultaty. Trzeba tylko wentylować newtona, bo rosi. Najlepszą metodą jest spojrzeć na gwiazdy przed wyjściem, jeśli migoczą, to dobrze nie będzie. Ale to ma zastosowanie tylko dla tych, którzy obserwują niedaleko domu.

 

Bardziej bym się skłaniał ku temu, że to czasem mocno lokalna właściwość. Im wyżej, tym lepiej. Im mniej naturalnych przeszkód po drodze, im równiejszy teren, mniej turbulentny, tym lepiej, choć są wyjątki. Podłoże i okolica dobrze jakby się w ogóle słabo nagrzewała (czyli lasy, i dużo żywej parującej roślinności). Wpływ jezior też jest niepomijalny. Obraz będzie pływać tam, gdzie wieją silne wiatry wysoko w atmosferze, a w warstwie przyziemnej unikałbym miejsc, gdzie są warunki upierdliwe podczas lądowania samolotem :D (typu turbulencje, zmienność wiatru, uskoki, tendencje do nagłego noszenia, duszenia lub wręcz rzucania maszyną w dół). Bywa że wiatr na 10m jest słaby, a kilometr wyżej karuzela z salsą.

 

Zwyczajowe zjawiska sezonowe coraz bardziej się rozjeżdżają przez zmiany klimatu. Dotychczasowe sezonowe wyże i niże zmieniają charakterystyki i głębokość, zależnie od miejsca na planecie, także trochę trudno powiedzieć kiedy konkretnie bywa lepiej na dużym obszarze. To się zdarza, ale w trochę innych okresach niż dotąd. Aż taki modelowy obraz dyfrakcyjny jaki wstawiłeś, to może nie, ale całkiem zbliżony miewam często.

Edited by lkosz
  • Like 2
Link to post
Share on other sites
  • 0

Warunki lokalne (ale to nie jest właściwy seeing) sobie można poprawić, poprzez obserwacje przy dużym zbiorniku wodnym. Po zachodzie Słońca są duże różnice temperatur, między schładzanym powietrzem a nagrzaną glebą. Przy jeziorze jest inaczej, woda może mieć temp. powietrza i wymiana cieplna jest znacznie wolniejsza. Przy okazji może się okazać, że grzałki nie będą potrzebne. Lokalne warunku można sobie poprawić, bo nie można powiedzieć, że jest słaby seeing, bo akurat mamy pierwszy ciepły weekend, Księżyc w nowiu i wszyscy sąsiedzi kopcą grillem. Nie mamy wpływu na to, co się dzieje kilometry nad nami, bez znacznej zmiany położenia geograficznego.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
  • 0

Tak jak wspomniano wcześniej świetne warunki seeingowe panują w górach przy odpowiedniej wysokości nad poziomem morza. Z własnego doświadczenia wiem że przykładowo na Ścieżkowie Groniu w beskidzie małym ponad 700m n.p.m na 10 wypadów planetarnych 8 nocy trafiam z bardzo dobrym seeingiem blisko ideału i to bez względu na pore roku. W nizinnych terenach zazwyczaj trafiam na dobre warunki wczesną wiosną i późną jesienią a w zimie są to mroźne wyżowe noce lub noce przy lekkiej mgle. Jeśli chodzi o pore letnią to bez wątpienia dobry seeing można trafić w drugiej połowie nocy lub nad ranem gdy nagrzana ziemia w ciągu dnia odda swoje ciepło. Oczywiście dobre warunki możemy również trafić w innych okolicznościach, ale to już znacznie rzadziej. 

Edited by krzysiek81
Link to post
Share on other sites
  • 0

Skoro nie możemy ingerować w turbulencje (i przejrzystość) atmosfery, to można trochę zaradzić sprzętem.

Małe apertury są naprawdę mniej wrażliwe na seeing. Jeśli ktoś chce zobaczyć piękny obraz dyfrakcyjny gwiazdy to czasem wystarczy przysłonić aperturę.

Dobra jakość optyki też się przyda, bo łatwiej wyłowić ostry dysk Airego niż rozmydlony. Ja mam wrażenie, ze bardziej stabilny obraz jest w teleskopach o mniejszej światłosile.

 

Edited by JSC
Link to post
Share on other sites
  • 0

Generalnie to bezwiatr musi być żeby się wogóle łudzić na przyzwoite warunki. Ta zasada się sprawdza najczęściej.

Druga sprawa to wolna przestrzeń tam gdzie sie rozkładamy ze sprzętem - pola i łąki.

 

Bywało tak, że wysoko w górach masakrycznie słabo było, a bywało też tak, że na dole, na płaskich wyżynach, w środku lata, w gorący dzień, późnym wieczorem warunki były cudne jak nigdy.

Stabilny wyż stacjonujący już od kilku dni potrzebny, a najlepiej jego centrum i wtedy prawie zawsze na przestrzeni wielu lat były udane obserwacje. Nie zachodzi wówczas wymiana mas powietrza wysoko w atmosferze.

 

Spora wysokość miejscówki to głównie znaczne zwiększenie przejrzystości, najważniejszego parametru dla DS-ów.

Edited by Binocooler
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
  • 0
4 godziny temu, tomchm napisał:

Zaś co do miejscowości położonej najwyżej w Polsce, to jest to wieś Ząb niedaleko Zakopanego, wysokość bezwzględna ponad 1000 m n.p.m.

Ale to tylko mała część jest powyżej tego poziomu, najwyższy punkt jest oczywiście przy zbiorniku na wodę (będąc nastolatkiem kopałem wodociąg :))i wynosi 1024m. Nawet dom dziadków i prawie cała wieś jest sporo poniżej bo na 964m.

Generalnie polując na wybitny seeing mamy kilka miejsc gdzie można spokojnie dojechać czyli Gubałówka 1122m, Butorowy Wierch z Palenicą 1199m czy Głodówka w podobnej wysokości.

Najlepszy jednak będzie na Kasprowym Wierchu bo to prawie 2 km ale spotkać tam jednocześnie małowietrzną pogodę to jak wygrać w totka. W sumie każda górka powyżej 800 m to dobre miejsce.

Najlepszy seeing bywa u mnie zimą gdy mamy stabilny wyż, brak wtedy turbulencji w wyższych partiach. gdy zmienia się front wszystko zaczyna szaleć .

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
  • 0
4 minuty temu, Darek_B napisał:

Ale to tylko mała część jest powyżej tego poziomu, najwyższy punkt jest oczywiście przy zbiorku na wodę a wynosi 1024m. Nawet dom dziadków jest sporo poniżej bo na 964m.

Generalnie polując na wybitny seeing mamy kilka miejsc gdzie można spokojnie dojechać czyli Gubałówka 1122m, Butorowy Wierch z Palenicą 1199m czy Głodówka w podobnej wysokości.

Najlepszy jednak będzie na Kasprowym Wierchu bo to prawie 2 km ale spotkać tam jednocześnie małowietrzną pogodę to jak wygrać w totka. W sumie każda górka powyżej 800 m to dobre miejsce.

Najlepszy seeing bywa u mnie zimą gdy mamy stabilny wyż, brak wtedy turbulencji w wyższych partiach. gdy zmienia się front wszystko zaczyna szaleć .

Ale nawet te 964 m n.p.m. to już jest sporo, w każdym razie lepiej jak 150m na nizinie :) 

Link to post
Share on other sites
  • 0

Wiesz zawsze lepsza jest górka w okolicy niż jej brak. jak górka na nizinach ma 200-300m to będzie mieć zawsze lepszy seeing niż moja aktualna miejscówka pod skocznią w kotlinie zakopiańskiej na 886.4m . :)

Tu z reguły jest często fatalnie bo w każdej dolinie powietrze spływa , miesza się i bulgota.  :)

Link to post
Share on other sites
  • 0
Godzinę temu, Darek_B napisał:

Wiesz zawsze lepsza jest górka w okolicy niż jej brak. jak górka na nizinach ma 200-300m to będzie mieć zawsze lepszy seeing niż moja aktualna miejscówka pod skocznią w kotlinie zakopiańskiej na 886.4m . :)

Tu z reguły jest często fatalnie bo w każdej dolinie powietrze spływa , miesza się i bulgota.  :)

Za to na górkach często gęsto potrafi wiać :) 

Link to post
Share on other sites
  • 0

  

21 godzin temu, lkosz napisał:

Ja w warunkach miejskich najmniejsze falowanie mam na granicy dnia i nocy, kiedy już się nic nie nagrzewa, a jeszcze nie zaczęło stygnąć (i vice versa nad ranem).

Mam teleskop dopiero od października, ale mam podobne wrażenie. Z mojego miasta, najlepszego Jowisza widziałem w listopadzie 2020 r. na jeszcze niebieskim wieczornym niebie, kiedy już nic się nie nagrzewało, nic nie stygło i jednocześnie ludzie jeszcze nie palili w piecach. Pomimo, że Jowisz był gdzieś na 15 stopniach, obraz był klarowny i kontrastowy (Mak 127 + bino WO + okulary 20 mm + barlow 1,6x).

Wystarczyło jednak 10 minut i obraz zaczął pływać.

Link to post
Share on other sites
  • 0

Najlepszy seeing miałem 5 lat temu z balkonu mroźną zimą, było ok. -180C,  przez refraktor Bresser Messier AR 152s okular Baader Hyperion i udało mi się zrobić zdjęcie Nikonem D5200 Jowisza z księżycami.  

Jowisz Bresser 152_760 ok 220x.png

  • Like 1
  • Love 1
Link to post
Share on other sites
  • 0
Posted (edited)
20 minut temu, sfd napisał:

Najlepszy seeing miałem 5 lat temu z balkonu mroźną zimą, było ok. -180C,  przez refraktor Bresser Messier AR 152s okular Baader Hyperion i udało mi się zrobić zdjęcie Nikonem D5200 Jowisza z księżycami.  

Jowisz Bresser 152_760 ok 220x.png

 

Owmorde - ale fajny! Pozwoliłem go sobie jeszcze troche rozjaśnić,  to juz w ogóle odlot!

zxc.jpg.520681198a5a5a98c187e9d4de12a848.jpg

 

PS

Jaką ogniskową miał ten Hyperion?

 

Edited by JSC
Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Answer this question...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Our picks

    • Big Bang remnant - Ursa Major Arc or UMa Arc
      Tytuł nieco przekorny bo nie chodzi tu oczywiście o Wielki Wybuch ale ... zacznijmy od początku.
       
      W roku 1997 Peter McCullough używając eksperymentalnej kamery nagrał w paśmie Ha długą na 2 stopnie prostą linie przecinajacą niebo.
       
      Peter McCullough na konferencji pokazał fotografię Robertowi Benjamin i obaj byli pod wrażeniem - padło nawet stwierdzenie: “In astronomy, you never see perfectly straight lines in the sky,”
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 16 replies
    • Jeśli coś jest głupie, ale działa, to nie jest głupie - o nietypowych rozwiązaniach sprzętowych
      Sformułowanie, które można znaleźć w internetach jako jedno z "praw Murphy'ego" przyszło mi na myśl, gdy kolejny raz przeglądałem zdjęcia na telefonie z ostatniego zlotu, mając z tyłu głowy najgłośniejszy marsjański temat na forum. Do rzeczy - jakie macie (bardzo) nietypowe patenty na usprawnienie sprzętu astronomicznego bądź jakieś kreatywne improwizacje w razie awarii czy niezabrania jakiegoś elementu sprzętu  Obstawiam, że @HAMAL mógłby samodzielnie wypełnić treścią taki wątek.
        • Haha
        • Like
      • 21 replies
    • MARS 2020 - mapa albedo powierzchni + pełny obrót 3D  (tutorial gratis)
      Dzisiejszej nocy mamy opozycję Marsa więc to chyba dobry moment żeby zaprezentować wyniki mojego wrześniowego projektu. Pogody ostatnio jak na lekarstwo – od początku października praktycznie nie udało mi się fotografować. Na szczęście wrzesień dopisał jeśli chodzi o warunki seeingowe i udało mi się skończyć długo planowany projekt pełnej mapy powierzchni (struktur albedo) Marsa.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 130 replies
    • Aktualizacja silnika Astropolis - zgłaszanie uwag
      Dzisiaj zaktualizowaliśmy silnik Astropolis do najnowszej wersji (głównie z powodów bezpieczeństwa). Najpoważniejsze błędy zostały już naprawione, ale ponieważ aktualizacja jest dosyć rozbudowana (dotyczy także wyglądu), drobnych problemów na pewno jest więcej. Bez was ich nie namierzymy. Dlatego bardzo proszę o pomoc i wrzucanie tu informacji o napotkanych problemach/błędach.
        • Like
      • 247 replies
    • Insight Investment Astrophotographer of the Year 2020 – mój mały-wielki sukces :)
      Jestem raczej osobą która nie lubi się chwalić i przechwalać… ale tym razem jest to wydarzenie dla mnie tak ważne, że postanowiłem podzielić się z Wami tą niezwykle radosną dla mnie wiadomością.
       
      Moja praca zajęła pierwsze miejsce w kategorii „Planety, komety i asteroidy” podczas tegorocznego konkursu Insight Investment Astronomy Photographer of the Year 2020.
        • Love
        • Thanks
        • Like
      • 85 replies
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.