Skocz do zawartości

Pawel Kamela

Społeczność Astropolis
  • Postów

    22
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez Pawel Kamela

  1. najmocniej przepraszam - zapomniałem tam dopytać: a jak ten problem (jasności księżyca) "lepiej wypada" w refraktorach? Co prawda moi znajomi 90x (na D 90) podziwiali przez chwilę ale ja tego prawie nie widziałem bo przeżywałem porażkę z M57 :angry: i nie mam zdania wyrobionego osobiście, ale chyba trochę "waliło".

    W moim refraktorze 90/900, F 10, Księżyc jest zbyt jasny. W zasadzie doświadczenia mam podobne, jak Panasmaras. Jeżeli niebo jest jeszcze jasne, albo Księżyc chyli się ku zachodowi, można na niego patrzeć. Gdy jest w zenicie, zwłaszcza blisko pełni, jest zbyt jasny. Patrzeć można, ale oczy bolą.

    Obserwuję dopiero od ośmiu miesięcy, więc moje doświadczenie jest skromne, lecz wydaje mi się, że to jasność Księżyca (do -12 mag) jest kluczowa, a światłosiła teleskopu drugorzędna.

    Kupiłem w związku z tym zielony filtr księżycowy, ale ze względu na trwający skandal pogodowy (rząd nic nie robi w tej sprawie! ;-) ) nie mogę go wypróbować.

  2. (...) Pozostaje ostania kwestia: czy JAKIEKOLWIEK DSy tym dojżę? Chodzi mi o fakt rozponania jakiegoś kształtu (a nie jedynie mglistej mgiełki). Jeśli ktoś mi to potwierdzi to problem mam rozwiązany!

    Polecam tabelę Wimmera, czyli zestawienie obiektów DS dla małych apertur. Ogólnie rzecz biorąc masz szanse na gromady otwarte i gwiazdy podwójne. Jeśli chodzi o mgiełki, to raczej stwierdzisz jedynie, że są, ale z dostrzeżeniem kształtu będzie trudno.

    Link do tabeli Wimmera:

    http://astro-forum.org/Forum/index.php?showtopic=22620&view=&hl=tabela Wimmera&fromsearch=1

  3. Dzisiejsza "Rzeczpospolita" donosi o wynikach badań dotyczących rozkładu materii we Wszechświecie. Obserwacje odległych gromad galaktyk dowodzą, że materia nie jest rozłożona w sposób chaotyczny, lecz "nanizana na grawitacyjne nici". W ten sposób owe nici tworzą swego rodzaju szkietlet Wszechświata.

    Cały artykuł jest dostępny pod tym linkiem:

    http://www.rp.pl/artykul/387186_Wlokna_wszechswiata.html

  4. Jeszcze raz dziękuję za pomoc. Dostałem od Was dużo danych do sprawdzenia i skonfrontowania. Wychodzi na to, że dane na CalSky są poprawne. Musiałem jednak dość długo kombinować, zanim doszedłem do tego, że godzina tranzytu podawana na Sky and Teleskope to czas, kiedy WCP jest na środku tarczy Jowisza. Ja natomiast spodziewałem się, że będzie to godzina początku wejścia na tarczę. Dowiedziałem się więc dziś kilku rzeczy, za co jestem bardzo wdzięczny.

    Wciąż nurtuje mnie problem poprawności danych serwowanych przez Stellarium. Dopuszczam myśl, że coś mam źle ustawione, a program działa poprawnie. A jak to jest u Was, starych wyjadaczy, którzy na pewno mają wszystko dobrze ustawione?

  5. Pawle, a jaka to była różnica czasów?? Mógłbyś napisać??

    Około dwóch godzin. Cały problem wynikł z moich poniedziałkowych obserwacji. Już około 23-ej miałem kończyć, ale coś mnie podkusiło i otworzyłem Stellarium. Według tego programu właśnie miał się rozpoczynać tranzyt WCP. Więc wróciłem na balkon i prawie do 1-ej (czyli już we wtorek) próbowałem ją wypatrzeć, lecz się nie udało. Trudno - pomyślałem - WCP jest poza zasięgiem mojego teleskopu. Ale następnego dnia postanowiłem sprawdzić jeszcze CalSky i dowiedziałem się, że gdy o 1-ej kończyłem obserwacje, tranzyt dopiero się zaczynał.

  6. Witam!

    Wczoraj przyszedł mój pierwszy teleskop SkyWatcher 1309EQ2

    Poskręcałem go itp i wyniosłem z domu na dwór, skierowałem szukaczem na Jowisza i... obraz był taki jak w szukaczy, natomiast po próbie powiększenia (20mm) rozmywał się, tak jak zdaje się nie powinien Tak jakby to była jakaś kropla wody:/ Nie wiem czy to wina okolicznych słupów oświetleniowych czy ja coś gdzieś pochrzaniłem?:( Dziś go wywiozę na jakieś pustkowie i srawdzę, ale hm przeraża mnie to jak to ma tak wyglądać....

    ma ktoś jakiś może pomysł?

    (...)

    Mam nadzieję, że się nie obrazisz, jeżeli spytam, czy po zmianie okularu ponownie ustawiłeś ostrość? Służy do tego pokrętło przy wyciągu (tam, gdzie się wkłada okular). Każdy okular ma inną ogniskową i po zmianie okularu trzeba ustawić ostrość.

  7. Znakomity poradnik. Zawarto w nim porady z bardzo różnych „półek”. Poważne, ale i drobne, a za to bardzo pomocne.

    Potwierdzam, że balkon ma mnóstwo zalet. Moje obserwacje mają charakter rodzinny. Zawsze (przynajmniej na początku nocy) są ze mną dwaj starsi synowie. Jak najmłodszy urośnie tyle, żeby sięgnąć do okularu i coś zrozumieć, to też dołączy. I łatwiej będzie mu zadebiutować na balkonie, niż na wyprawie specjalnie poświęconej obserwacjom.

    Inna zaleta balkonu to możliwość prowadzenia obserwacji po nagłej poprawie pogody. Bywa tak, że spoglądając w niebo, nie widzimy szans na zobaczenie gwiazd. „Krecik” w prognozie pogody umacnia nas w pesymizmie. Zostajemy w domu. A tu naraz chmury się rozstępują i można coś pooglądać. Wyskakujesz na balkon i korzystasz z okazji. A jeśli rozpogodzenie trwa krótko, nie masz poczucia, że długość Twojej wyprawy i poczynione starania były nieadekwatne do efektów.

    Trzeba też wspomnieć o obserwacjach w środku tygodnia. Po ciężkim dniu gapisz się trochę, odrywasz od spraw przyziemnych (dosłownie i w przenośni), a następnego ranka jesteś zrelaksowany, wypoczęty i gotów na to, by pracodawca wykorzystał, iż jesteś w wieku produkcyjnym. Tak więc na obserwacjach balkonowych korzystamy nie tylko my, ale całe społeczeństwo! ;-)

  8. Jeżeli masz duże zaświetlenie i jasne niebo,tak jak u mnie,to oprócz Księżyca nie zobaczysz nic ciekawego.(...)

    Z tą opinią się nie zgodzę. Z mojego balkonu gołym okiem widać kilka(!) gwiazd. Warunki są bardzo złe, bo balkon wychodzi na wewnętrzne podwórko. Na podwórku palą się latarnie, które sięgają do mojego balkonu (więc świecą niemal prosto w oczy). Myślę, że mógłbym startować w mistrzostwach Astro Forum na złe warunki obserwacyjne.

    Co robić w takich okolicznościach? Po prostu trzeba dobrać odpowiednio sprzęt. W czytaniu fachowej literatury i wyciąganiu wniosków nikt nas nie wyręczy. Można co najwyżej weryfikować owoce swoich przemyśleń na forum. Oczywiście to racja, że fachowego słownictwa i wiedzy do przetrawienia jest sporo, ale przecież to wszystko zostaje w Tobie! Czytasz i korzystasz, wzbogacasz się, a nie tracisz.

     

    Wracając do balkonu i wypowiedzi kolegi Franciszka Motlocha. Z mojego balkonu, oprócz Księżyca dobrze widać planety. Najefektowniejsze to oczywiście te duże i jasne (jak Saturn i Jowisz), ale i obserwacje Merkurego były wielkim przeżyciem i miały niepowtarzalny klimat wyścigu z czasem. Można też rozdzielać gwiazdy podwójne i obserwować gromady otwarte. Tak naprawdę takie miejsce wyklucza obiekty mgławicowe (mgławice, galaktyki, gromady kuliste).

    Ja wybierając sprzęt wziąłem dodatkowo pod uwagę, że chciałbym w miarę często wyjeżdżać pod ciemniejsze niebo.

    Czytaj i wracaj tu z pytaniami, a koncepcja stopniowo Ci się wyklaruje.

  9. Znalazłem interesujący wywiad dotyczący poszukiwania życia poza naszą planetą. Jest to rozmowa z profesorem Józefem Kaźmierczakiem, który pracuje w Instytucie Paleobiologii PAN, gdzie kieruje Zakładem Biogeologii.

    Kierunki badań, poszukiwania prowadzone na Ziemi, doświadczenia prowadzone na mikroorganizmach umieszczonych w przestrzeni kosmicznej, to wątki które można znaleźć w tym artykule. Mnie najbardziej zainteresowała sprawa rzekomych śladów bakterii na meteorycie pochodzącym z Marsa i aktualnej opinii nauki na ten temat. Poniżej link:

     

    http://wyborcza.pl/1,76842,6982122,A_moze_jestesmy_z_Marsa_.html

    • Lubię 1
  10. Bartku C., skoro jesteś otwarty i chcesz się szkolić, to na początku powinieneś skorzystać z wiedzy zgromadzonej na stronie celestia.pl

    Przeczytaj artykuły: teleskop na balkon, teleskop do planet, teleskop za jak najmniej i – być może – teleskop mobilny. Myślę, że po tej lekturze – podobnie jak niegdyś ja – wyrobisz sobie zdanie. Skonfrontuj swoje potrzeby z charakterystyką poszczególnych kategorii teleskopów i dokonaj wyboru. Albo pytaj dalej na forum.

    W sprawie sklepu Ci nie doradzę, bo kupowałem gdzie indziej.

    Życzę trafnego wyboru.

    PS: Jeszcze link do celestii dodam. A co mi tam?! Płacę, to się bawię ;-)

    link:

    http://www.celestia.pl/Kategoria:Sprz%C4%99t_obserwacyjny

    • Lubię 1
  11. Witam

    Dzięki za sugestie no też się już zastanawiałem nad 6 lub 7 mm .Obawiam się o drgania przy maksymalnym powiększeniu rzędu 180x.

    Może jakiś użytkownik 909 ma okulary w przedziale 5-9 mm i podzieli się swoją opinią.

    pozdrawiam

    Owszem, mam taki teleskop, chociaż na montażu EQ 2. Moim zdaniem najsensowniej jest zacząć od tych okularów, które otrzymasz razem z teleskopem. Popatrzysz przez nie i będziesz miał już niejaką orientację, czego Ci jeszcze potrzeba i w jakim kierunku pójść.

    Te fabryczne okularki to kellnery 10 i 25 mm. W recenzji zamieszczonej na Astroforum poświęcono im całkiem sporo uwagi. Warto ją przeczytać.

    Po kilku miesiącach używania teleskopu zapragnąłem nowego okularu, który byłby dobry zwłaszcza do planet. Wahałem się pomiędzy ortoskopem a plosslem. Ostatecznie wybór padł na Sky-Watcher SWA Plossl 9 mm. Ma niewątpliwą przewagę nad fabrycznym kellnerem w postaci większego pola. Jednak nie ma takiej „rewolucji jakości”, jakiej się spodziewałem. Jest też znacznie cięższy, co stwarza trudne zadanie dla wyciągu i (nieco mniej trudne) dla montażu.

    Moim zdaniem lepiej jest nabyć do tego teleskopu okular o dłuższej ogniskowej i łączyć go z barlowem, niż krótkoogniskowy o bardzo małym ER.

    Podsumowując, raz jeszcze napiszę, że na Twoim miejscu zacząłbym od fabrycznych okularów, zebrał doświadczenia, i po jakimś czasie wrócił do tematu.

  12. Wiadomo pierwszy post, nie chciałem go napisać a tylko kierować się innymi poradami ale nie dla każdego to samo.

     

    Chciał bym kupić teleskop na urodziny - sobie, wiadomo najlepszy prezent to taki który samemu się wybrało.

     

    Mam na ten cel około 500 zł, wiem że mało ale nie jestem profesjonalistą więc cudów nie wymagam.

     

    Mieszkam w małej miejscowości na jej krańcu, mam jakieś 2km do lasu więc nie ma problemu z światłami, znaczy się ciemno. Mieszkam koło Krotoszyna tzn województwo Wielkopolskie. Mam miejsce obserwacyjne na poziomym dachu, trzeba na niego wyjść oknem ale miejsce bezpieczne i dobre[wyjaśnienie dom ma dobudowaną altanę a na niej ten dach].

    Jako że 19 urodziny to samochód i prawo jazdy są.

     

    Oczekuję oglądania gwiazd, planet. Sam widok bez przyrządów mnie zachwyca ale to troszkę mało. Uwielbiam patrzeć na spadające gwiazdy latem ale do tego wystarczają moje oczy :) Nie wymagam od sprzętu by nadawał się do oglądania samolotów, krajobrazów, choć może taką funkcje spełniać ale głównie będzie do oglądania gwiazd.

     

    przeglądałem, sprawdzałem, takie moje średnie typowania

    1 2 3 4

    wiem że są tam tańsze ale chciał bym usłyszeć na ich temat opinie, oczywiście z miłą chęcią sprawdzę inne typowania. Ale ograniczenie jest 500zl, można zaokrąglić do 600zl ale wtedy wraz z wysyłką. Oczywiście nie chcę kupować na allegro tylko w dobrym sklepie.

    Z tego, co piszą na Celestii, wskazane przez Ciebie teleskopy mogą być trochę za małe. Brakuje im apertury. Ja od marca mam SK 909 EQ2. Jestem z niego zadowolony. Znakomicie nadaje się do planet i rozdzielania gwiazd podwójnych. Do obiektów głębokiego nieba (zwanych po staropolsku DS) nadaje się już gorzej. Na przykład gromada kulista M13 jawi się jako mgiełka, nie da się jej rozbić na pojedyncze gwiazdki; jakieś ślady „kaszki” można dostrzec jedynie siłą woli, ale chyba nie własnym okiem).

    Literatura na temat tego sprzętu jest dość bogata. Jest recenzja na Astroforum. Zawiera ona wizualizacje (czyli szkice obserwacyjne), dzięki którym będziesz mógł się zorientować co do jakości obrazów.

    Dyskutowaliśmy o nim kilkakrotnie na forum w marcu, kwietniu i maju. Mam nadzieję, że odszukasz te wątki.

    Oczywiście ten teleskop ma szereg ograniczeń wynikających z ceny i rozmiaru.

    Dlaczego ośmielam opisywać SK 909, pomimo tego, że nie mieści się w Twoim budżecie? Mianowicie jeszcze do niedawna miał promocyjną cenę 550, a potem nawet 500 zł. Z kursem walut ostatnio nie działo się nic dramatycznego, więc może będziesz mógł się targować?

     

    Wspominano też (podczas wspomnianych dyskusji na forum albo przy innej okazji – nie pamiętam) teleskop Bresser-Messier R90 – także refraktor 90/900, który w Media Markcie kosztuje 600 zł. Widziałem go naocznie. Montaż MON wygląda solidniej niż EQ2 SkyWatchera, ma też o jeden okular więcej; okulary to Plossle, podczas gdy SkyWatcher wyposaża nas w Kellnery (gorsze niż Plossle). Pytanie tylko, czy sprzęt kupiony w takim sklepie nie ma jakichś wad. Bo cena jest znacznie niższa niż w sklepie astronomicznym, gdzie w tej cenie kupisz samą tubę optyczną bez montażu, a z montażem – kilkaset złotych drożej. Może ktoś, kto kupił w MM się odezwie?

     

    PS: do obserwacji spadających gwiazd najlepsze są chyba własne oczy, bo potrzeba dużego pola widzenia,

  13. A masz odrośnik na swoim teleskopie? Może gdybś sobie taki sprawił to by wystarczyło?

    Co do przecierania, jeśli to robisz wystarczająco delikatnie, to nie powinno być problemów. Uważaj tylko na to, żeby na szmatce lub na szkle nie znalazła się jakaś twarda drobinka, bo możesz niechcący przeszorować nią po szkle.

    Mam odrośnik - fabryczny. Po prostu noce były bardzo wilgotne i po jakimś czasie para wodna pojawiała się na soczewce. Jeszcze raz dziękuję za Waszą życzliwość i przekazaną mi wiedzę.

    • Lubię 2
  14. Oto króciutkie sprawozdanie z wykonania Waszych poleceń. Płynem Baadera zwilżyłem specjalną szmatkę i przetarłem soczewkę. Udało się ją znakomicie wyczyścić. Jeszcze raz dziękuję za znakomite rady.

    Mam kolejne pytanie. Podczas dalszych obserwacji znowu było bardzo mokro. Kiedyś sobie sprawię grzałkę do teleskopu (obiecuję!). Ale w trakcie ubiegłotygodniowych nocy jeszcze jej nie miałem. Nad ranem, kiedy warunki obserwacji Jowisza były najlepsze, a zaparowanie soczewki przekroczyło granice mojej tolerancji, postanowiłem jeszcze raz przetrzeć soczewkę szmatką zwilżoną płynem. Kiedy tylko płyn odparował, uzyskałem świetne obrazy. I teraz pytania:

    Czy metoda przecierania może być alternatywą dla grzałki?

    Czy jest coś niestosownego w przecieraniu soczewki podczas obserwacji? Czymś grozi?

    Stanowi afront dla teleskopu lub ortodoksyjnych obserwatorów? ;-) Może spowodować nieodwracalne zmiany w odległych galaktykach bądź spowodować wybuch supernowej? ;-)

  15. Koniecznie!

    Mi kiedyś wpłynęło pomiędzy luźne soczewki okularu (niedokręcony pierścień) i fajnie rozpuściło wyczernienie :) Musiałem rozbierać okular i po dziś dzień nie jest już taki, jak był kiedyś :szczerbaty:

    Jeszcze raz dziękuję. Kilkanaście dni temu już czyściłem okulary i popełniłem ten właśnie błąd, że pryskałem na nie bezpośrednio. Teraz – dzięki Waszym radom – uniknę nadmiaru płynu.

    Czas brać się za ścierkę i wyczyścić sprzęt!

  16. Serdecznie dziękuję za pomoc. Płyn Baadera już mam, ale nie chciałem sugerować odpowiedzi. Ostatnio bowiem udało mi się przekonać kilka osób do moich fałszywych koncepcji. Skoro nie ma zagrożenia dla powłok, to prysnę płynem, a następnie przetrę delikatną ściereczką do okularów.

  17. mało to odpowiedni dział na takie pytania...

     

    To po prostu rosa zbiera Ci się na optyce. Zamontuj na teleskopie odrośnik lub/i zerknij tu:

    http://astro-forum.org/Forum/index.php?showtopic=13608&st=0

    Jeśli lustra Ci się bardzo zabrudzą możesz je zawsze umyć ( poszperaj na forum za informacją jak to się robi. Np.: http://astro-forum.org/Forum/index.php?showtopic=10834 ).

     

    Podczas ostatnich obserwacji było tak mokro, że buty przemoczyłem w 10 minut a teleskop dosłownie spływał wodą.

    Dziękuję za odpowiedź. Wybór forum był podyktowany tym, że jako „Nowy” mam spore ograniczenia co do zakładania tematów.

    Nad grzałką pomyślę, ale to sprawa przyszłości. Natomiast na dziś chciałbym przemyć soczewkę skupiającą.

    I tu mam kolejne pytanie. Podlinkowany temat dotyczy mycia lustra. Ja chcę umyć soczewkę. Soczewka ma jakoweś pokrycie dodatkowymi warstwami, które łatwo można zniszczyć. Czy nie ma ryzyka przy takim umyciu?

  18. Noce w ubiegłym tygodniu obfitowały w udane obserwacje. Było jednak bardzo wilgotno. Podczas obserwacji szkła optyczne pokrywały się parą wodną. Znacząco pogarszało to jakość obrazów.

    Rano suszyłem teleskop, jednak na głównej soczewce (tej z przodu teleskopu) zostały ślady po wyschniętych kropelkach – zapewne osady mineralne. Czy można i czy należy to czymś czyścić ?

    Teleskop to refraktor 90/900 (jeżeli to coś wnosi do sprawy).

    Z góry dziękuję za odpowiedź.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.