Jump to content

Eternal84

Społeczność Astropolis
  • Content Count

    242
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Eternal84

  1. Tak właśnie było. Miałem nadzieję, że w 3x65 jest lepiej pod tym względem.
  2. Z małych lornetek mam KOMZ 6x24 i nic takiego się nie dzieje zarówno w dzień czy w nocy. Mogę płynnie przemieszczać się po niebie i jest o.k. Miałem również BGSZ 2,3x40 i tam tego problemu też nie było. Może przesadziłem z tym 2 s oczekiwania na pełną ostrość w 2x53, ale w nocy na gwiazdach było widoczne opóźnienie. Wystarczyło, że przesuwałem kadr i obraz od razu tracił pełną ostrość. Dopiero po całkowitym zatrzymaniu na celu znów ostrzył. Może tylko ja mam takie spowolnienie ostrości obrazu w telekonwerterach.
  3. Nie wiem. Może mam jakąś wadę oczu. Na wieczornym niebie ten efekt był bardzo dokuczliwy. Szybsze przemieszczanie się po niebie powodowało, że wszystkie gwiazdki pływały w nieostrości. Jedynie powolne przesuwanie dawało obraz w miarę ostry przez cały czas. TC-3 ED są innej budowy więc myślałem, że jest inaczej w tym przypadku.
  4. Oby dwie pary masz identyczne? Miałem Bino 2x53 i z jednego powodu je sprzedałem. Mianowicie przy przemieszczania obrazu ten jakby się rozmywał. Niezależnie czy w dzień czy w nocy. Po zatrzymaniu na danym celu dopiero po ok. 2 s oczy łapały pełną ostrość. Czy w Oczach Wyraka jest taki sam efekt?
  5. Jeśli dechy są szerokie to musisz je dosuszyc w warunkach domowych. Wyskoczy ,, brzuch'' i zyskają nieco pęknięć, ale będą stabilne. Przydało by się wtedy strugnac je na strugarce grubościowej. Minus - sporo stracą na grubości zanim będą równe powierzchnie. Rzeźba z pnia też mocno pęka, ale na to nic się jednak nie poradzi. Wilgotność z wewnątrz trudno wydostać. Co do ostrzenia - palec to nie drewno. Dłuta ostrze zgrubnie na papierze ściernym 100, 240 i na koniec 2000 (kiedyś na marmurze). Jeśli ostrze goli owłosienie rąk lub nóg to znaczy, że jest właściwie naostrzone Poważnie, tak mnie uczono. Z dłut snycerskich wystarczy na początek tzw. rybi ogon do zdzierania/lekkiego żłobienia, jedno w kształcie litery V do rowkowania. Do tego dwa dłuta stolarskie proste powiedzmy ok. 10-15 mm i 35-40 mm i to właściwie wystarcza na początek. Do tego jakiś nożyk lub skalpel do docinania w trudno dostępnych miejscach. Przydatna jest też frezarka górnowrzecionowa w przypadku gdy dużą powierznie tła trzeba zagłębić/obniżyć wobec pierwszego planu (pierwsza rzeźba od góry). Co do tematyki to wchodzisz na głęboką wodę. Masz już jakieś doświadczenie?
  6. Zajmowałem się zleceniami dla zakładów stolarskich więc główny materiał jaki obrabialem to dąb w postaci płycin, całych nóg lub samych stóp do stołu. Zdarzał się grab, wiąz, jesion, brzoza, olcha, ale rzadko. Co do obróbki to nie ma dla mnie zbytniej różnicy czy miękki czy twardy gatunek. Tylko przy nacinaniu w poprzek daje się odczuć twardość. Myślę, że jakość dłut i wysoki stopień ostrości to sprawia, że mam takie odczucia. Używam dłut Kirschen. Przymierzasz się do płaskorzeźby czy do pełnych rzeźb? Jakie motywy Cię interesują?
  7. Ja natomiast zajmowałem się czymś takim jak snycerstwo. Aktualnie tylko na wyjątkową prośbę sięgam po dłuto.
  8. Witaj, najpierw określ wielkość i wagę lornetki. Wtedy będzie łatwiej coś doradzić.
  9. Może warto się skupić na lornetce 12x50. Jeśli duży zasięg jest najważniejszy to pozostaje jeszcze 15x50 i 16x50 choć tu wybór jest bardzo mały.
  10. Na forum nie ma małych dzieci. Jeśli komuś dany utwór nie leży to go nie słucha i tyle. Takie przepychanki słowne są niepotrzebne. Na ścisłośc jako zagorzały katolik powinieneś słuchać tylko muzyki chrześcijańskiej, a tak nie jest.
  11. Pkurek, skoro tak stawiasz sprawę to mogłeś wypisać listę gatunków muzycznych, które uważasz za zagrożenie duchowe. Byłoby prościej i bez niepotrzebnych spięć.
  12. Nie miałem 8, ale miałem wersję 12 cali i tu przyznaję - poległem. Przenoszenie 2x 150 m to po prostu katastrofa. 8 cali wydaje się być po prostu najbardziej wydajnym sprzętem jeśli chodzi o zasięg w założonym budżecie.
  13. Jeśli mieszka się na wsi to niekoniecznie. Kwestia jak daleko trzeba się przemieszczać do punktu obserwacji. W przypadku gdy tubus jest z czopami jak w GSO to można przenosić na 2 razy po 10 kg co jest do zniesienia.
  14. Przez dziecięcy wokal czuć sporą analogię do utworu Gigi D'agostino - In my mind. Twórczość Armina i nie tylko mocno się zmieniła. To już nie ten sam trance.
  15. Z tych klimatów najbardziej zapadł mi w pamięci ten kawałek. Dobrze ,,czyści uszy''
  16. Niestety nie. Miałem Omegona i APM. Zdecydowanie polecam APM. Lorneta znakomita do DS, Księżyca i samolotów. Największe minusy jak dla mnie to duża wrażliwość na nieosiowe patrzenie. Rośnie przy tym mocno AC i astygmatyzm.
  17. Niby skąd czerpać konkrety? Jak zbadać nieuchwytną siłę? Filmiki to za mało. W Polsce było głośno o kręgach zbożowych w wiosce Wylatowo. Śledziłem trochę ten temat. Z tego co pamiętam wykryli promieniowanie mikrofalowe, które powodowało zaginanie w ,,kolankach" w każdej pojedynczej słomce. Jednym słowem nie było mowy o wygniataniu jak po walcu tylko pochyleniu aż do ziemi. Wykryto również, że w centrum kręgów kompas wariuje do okoła we wszystkich kierunkach. I tyle konkretów wyłowiono bodajże przez 3 lata na temat jak to określili: Plasma Balls.
  18. Po wypowiedzi wyczuwam syndrom niewiernego Tomasza
  19. No to ładna wtopa Czyli sito w tym temacie musi być naprawdę rzadkie zanim odrobinę prawdy się zostanie.
  20. Ile z tych filmików jest prawdziwych? Zwłaszcza przy dzisiejszej obróbce. Do mnie jako tako przemawiają historie pilotów z okresu II wojny światowej. Wówczas widzieli towarzyszące im świetlne kule poruszające się z zawrotną prędkością obok ich samolotów, albo utrzymające z nimi prędkość i pułap. Buzz Aldrin i reszta prawdopodobne widzieli to samo. Podobnie było w Los Angeles w 1942 gdy artyleria prowadziła długi ostrzał ku świetlistym punktom na niebie. Bez rezultatu oczywiście. Nawet jest fotka z tamtego zdarzenia gdy cel namierzono szperaczami. Są to zjawiska niewyjaśnione i takimi pozostaną.
  21. Na czele Fundacji Nautilus stoi ufolog Robert Bernatowicz więc pomnik nie dziwi.
  22. OK niech będzie, ale od 11 minuty trzeba było sobie darować. Przedstawiłeś poglądy na globalną politykę okraszoną później apostazją. To było niepotrzebne.
  23. Zgodzę się z kolegami powyżej. Po 8 minucie poruszyłeś zbyt wiele płaszczyźn na raz. Pomieszanie nauki, religii, skłonności destrukcyjnych. Może nawet okultyzmu, w zależności jak kto odbiera zjawiska UFO. Trzeba było skupić się na jednym.
  24. To ja dla odmiany przyłącze się bardziej trance'owo
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.