Jump to content

piotrfie

Społeczność Astropolis
  • Content Count

    30
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

8 Neutral

About piotrfie

  • Rank
    Alderamin

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Jeśli, jak piszesz, obserwacje prowadziłeś miesiąc temu, to było w pobliżu pełni Księżyca. Wtedy rzeczywiście obejrzenie Łańcucha Markariana jest trudne. Jakieś 2 tygodnie temu (nów) widoczny był pięknie w lornetce 30x100, więc w 10" lustrze powinien być jak na tacy. Na Księżyc filtr CLS nie pomoże.
  2. Zasadniczo że statywu da się zrobić zdjęcia Drogi Mlecznej, jeśli masz krótka ogniskową i w miarę krótkie czasy naświetlania. Na Androida była nawet aplikacja licząca maksymalne czasy naświetlania dla różnych ogniskowych. Trzeba zebrać tych zdjęć sporo i zestackować. Efekty wyglądają ciekawie.
  3. Pod Adventurera sprawdza się doskonale statyw pod niwelator. Stosunkowo tani, a bardzo stabilny, szczególnie gdy końce podpór solidnie wciśnie się w grunt. Jedyny problem to śruba 5/8". Są przejściówki 5/8" na 3/8". Swoją kupiłem swego czasu na Allegro. Bywają, choć rzadko.
  4. @dobrychemik Analogie są wyraźne. Mechanika molekularna, czyli traktowanie wiązań jak sprężynek ma się tak do zachowania elektronów jak wartości z reguły Titusa-Bodgo do rzeczywistych odległości planet. Występuje zbieżność wyników w wąskim zakresie. W regule nie wszystkie planety pasują, a w typowej MM nie da się wymodelować np. zerwania wiązań. Ta wąskość zakresu stosowania wynika właśnie z tego, że model nie opiera się na istocie zjawiska, a tylko na analogii (zewnętrznym podobieństwie), co nie przeszkadza temu, że jest użyteczny.
  5. Po co tak udziwniać. Kabel to rozwiązanie prostsze niż WiFi, a najprościej zebrać RAW-y na karcie SD sterując programowalnym wężykiem. Po sesji kartę podpiąć do kompa i zgrać materiał. Wygodnie i bez problemów z zasilaniem.
  6. No nie, czy ktoś nie zaczynał od Turista? Ja mojego kupiłem na bazarze chyba w latach osiemdziesiątych. Dało się go umocować na głowicy kulowej do statywu fotograficznego. Trzęsło się jak złe, ale to była LUNETA przez duże L, bo pierwsza.
  7. W teleskopie Newtona na Dobsonie trudno coś zepsuć (no chyba, że połamać na amen :-) ). Najważniejszy jest stan lustra. Aby na nie było porysowane. Jeśli jest tylko trochę brudne (przykurzone) to nie problem. Nieco brudu nie przeszkadza. W wyciągu nie ma się co w sumie zepsuć. Zwróć uwagę, że wyciąg ma oprócz śrub którymi mocuje się okular jeszcze śrubę do regulacji docisku wałka oraz śrubę blokująca zmianę ostrości. Należy je odpowiednio dokręcić lub odkręcić. Inaczej regulacja ostrości może działać poprawnie, mimo, że wyciąg jest sprawny. Co do krótkich okularów na planety, to ja, pomimo dużego lustra (13") w swoim Dobsonie okularu 6 mm (Baader ortoskopowy) używam bardzo rzadko. Nawet jak seeing pozwoli wyostrzyć (choć pogoda nie rozpieszcza) to planeta szybko ucieka z pola widzenia i zamiast podziwiać się ją goni ;-)
  8. W nauce to nie tylko kwestia satysfakcji. Metody empiryczne czy półempiryczne są zwyczajne użyteczne. Wspomniana ekstrapolacja przy udanym modelu empirycznym pozwala przewidywać nowe, w chwili tworzenia modelu nieznane właściwości materii itp. Jeśli spojrzymy np. na półempiryczne metody chemii kwantowej, popularnie wykorzystywane od lat 80tych XX wieku, to pozwalają przy ograniczonych zasobach mocy obliczeniowej przewidywać geometrię i podstawowe parametry fizykochemiczne nowych cząsteczek. Bywają wykorzystywane do ustalenia przewidywanej aktywności substancji, aby ustalić czy warto je syntetyzować (czy np. mogłyby wykać aktywność jako leki itp.). Do dziś dla modelowania dużych cząsteczek (np. białek) stosuje się metody kombinowane, gdzie geometrię całości wyznacza się zupełnie empirycznymi metodami (np. mechaniki molekularnej), a tylko dla centrów aktywnych stosuje się "wypasione" solidne modele teoretyczne. To kwestia ekonomiki badań, jeśli teorii nie masz, albo jej użycie jest bardzo trudne (czas, koszt, brak narzędzi, np. odpowiednio wydajnych komputerów), to metody empiryczne czy półempiryczne śpieszą z pomocą :-)
  9. Zasadniczo prowadzenie w Dobsonie to rzecz trywialna, po prostu popychacz tubę. Wymaga nieco wyczucia, szczególnie przy wyższych powiększeniach stosowanych przy np. planetach. O kolimację też się nie martw. Newtona trzeba czasem skolimować, ale to proste. Najszybciej można to zrobić kolimatorem laserowym.
  10. Nie wiem skąd wziąłeś te rewelacje, skoro Delta Optical ma GSO 8" w swojej ofercie i wycenia go nieco drożej niż Syntę? Pisanie o motofocuserach, wersjach flex i ażurowych lustrach w innych (znacznie droższych) modelach Synty jest zupełnie nie na temat. Człowiek pyta o zdanie na temat 2 konkretnych ośmiocalowców. In plus dla GSO de luxe 8" + mikrofokuser 1:10 + lepsze okulary w zestawie (Erfle i Plossl, natomiast w Syncie są Kellnery) In plus dla Synty + szybciej chłodzące się lustro (dlatego GSO montuje ten wiatraczek)
  11. Jeśli wahasz się pomiędzy Syntą 8" a GSO 8" de luxe, to GSO uchodzi za lepszy. Ma też przyzwoitsze okulary w zestawie (a jeśli na początek budżet zmusza do zadowolenia sie tymi z zestawu, to może być istotne). Co do mikrofokusera, to w standardzie w Syncie go nie ma (można dokupić, ale wyjdzie drożej).
  12. Łatwiej i precyzyjniej ustawić można ostrość.
  13. Jeśli chce się używać pulpitu "chmurowo", warto spróbować Chrome Remote Desktop. https://remotedesktop.google.com Osiągi nie są jakieś powalające, ale działa dość bezproblemowo.
  14. 1. GIMP nie jest zły. To, że obsługuje się go zupełnie inaczej niż Photoshopa, to kwestia przyzwyczajenia. Zasadniczo interfejs programu można przełączyć w tryb jednookienkowy co powoduje, że obsługa jest dla Photoshopiarzy nieco bardziej strawna, niż w trybie wielu niezależnych okien wywodzącym się z GTK+. 2. Do obróbki stacków polecam Siril-a. Szybki, dobrze stackuje i ma trochę narzędzi do dalszej obróbki. Dekonwolucję itp. zrobi, więc może się okazać, że zdjęcie nie będzie wymagało grzebania GIMP-em czy czymś podobnym.
  15. Nie zamieniaj. Mak 4" i goto na początek jest fajny (mój pierwszy teleskop to też był 4" Mak z goto). Zdjęcia (tak dla zabawy) da się tym robić. Nie takie śliczne jak te z astrobina ale jasne obiekty dadzą się zfocić. A satysfakcja z własnych zdjęć ogromna. Co do programu do obróbki polecam Siril. Jest to bezpłatny OpenSource o bardzo dużych możliwościach. Obsługa jest niestety mało intuicyjna, ale na YouTube jest trochę tutoriali nagranych przez użytkowników. Księżyc rzeczywiście wyjdzie smartfonem całkiem ładnie. Mgławicę w Orionie robiłem kiedyś z Mak-a DSLR-em. Wyszło tak sobie (czyli okropnie), ale to było pierwsze zdjęcie DS-a, więc mimo, że gwiazdy były tragicznie pojechane, to i tak byłem z niego dumny.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.