Jump to content

Marek_N

Społeczność Astropolis
  • Content Count

    1450
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

1970 Excellent

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyna
  • Skąd
    Kraków
  • Zainteresowania
    astronomia, fotografia, grafika 3d

Kontakt

  • Facebook / Messenger
    2790522

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Gratuluje obserwacji. To tzw. duszki, sprity: - https://pl.wikipedia.org/wiki/Sprite_(zjawisko_atmosferyczne)
  2. Należy rozróżnić taki ampglow: od takiego: Źródło tego drugiego znajduje się poza matrycą, w miejscu przecięcia promieni. > Grzeje się czyli świeci w paśmie IR - to na pewno nie bo matryca by tego nie chwyciła w tej temp. W każdym razie wygląda, że to jakieś punktowe źródło zakłócające, znajdujące się poza matrycą. Generalnie zmierzam do tego, że to nie matryca CMOS generuje ampglow (co widać na przykładzie choćby IMX533), tylko źle zaprojektowana elektronika. Opcje są dwie: - odsunięcie tego zakłócającego elementu jest zbyt kosztowne lub wpłynie na inne parametry kamery, - projekt elektroniki nie przewiduje typowych zastosowań astro - tj. długie ekspozycje w bliskiej IR Choć patrząc na to co dostarcza producent matrycy, to wina może rzeczywiście leżeć po jego stronie:
  3. Czyli coś ordynarnie świeci na matryce - czego można się było domyślić, patrząc na te strzeliste promienie. Znaczy to tyle, że QHY i ZWO projektują co najwyżej obudowy do kamerek, bo z ich elektroniką nie mają nic wspólnego. Dziwne że nawet fizycznie nie mogli zasłonić tego świecącego elementu, co pewnie dopiero teraz ma miejsce....
  4. Tamten jest obserwacyjny. Ten o zagrożeniu dla astronomii naukowej i amatorskiej - ja bym zostawił oba wątki oddzielnie.
  5. Całkiem, całkiem....
  6. Kupujemy drogi gaz z drugiego końca świata, żeby zmniejszyć emisje CO2, bo USA grozi zalanie, a Australii wielkie pożary. Oba kraje to bogate gospodarki, które mają na to wyje*ane i biją rekordy w emisji CO2 per capita. > I tu stosujemy Humanitaryzm.... Polski emeryt, dzięki staraniom którego możesz teraz żyć w godnych warunkach, bo podniósł ten kraj z totalnej ruiny, jest wart zero, bo jego praca odbywała się w ramach RWPG. > A tu stosujemy logikę.... Bardzo elastycznie podchodzisz do tych zagadnień, tylko pogratulować. Fajna bajeczka, w której znów się powtarzasz, że bogatemu wolno więcej. Prawda jest taka, że bogate kraje mają dużą emisję CO2, bo w ich gospodarkach jest duży udział przemysłu ciężkiego, który produkuje towary na potrzeby innych gałęzi gospodarki. I nigdy z tego nie zrezygnują, bo nie będą podcinać gałęzi na której siedzą. Globalnie powietrze będzie zatrute tak samo, tylko pieniądze za produkty, pójdą we właściwym kierunku. Za to polaczkowi wmówią że kopalnie i huty są nierentowne, zbrojeniówka niehumanitarna, chemia szkodliwa itd.... Twoja wiedza o funkcjonowaniu świata, to jak wartość polskiego emeryta wg Szuu..... Cały przemysł ciężki patentami stoi. A żeby było najzabawniej to USA gospodarczą potęgą, stały sie dopiero po II wś. w znacznej mierze bazując na wiedzy i patentach wywiezionych z III Rzeszy. To emisja antropogeniczna czyli związana z gospodarczym funkcjonowaniem człowieka, a nie rozległością terenu. Zresztą powierzchnia [km^2] razy gęstość zaludnienia [os/km^2] da Ci dokładnie to co masz na tych mapach [per capita].
  7. Czyli ludziom którzy pracowali i budowali PRL, nie należą się emerytury, ponieważ w III RP zostało to rozpieprzone (przez różnej maści cwaniaków, którzy zresztą na tym PRL'u też żerowali). PS. a Ty sie nie boisz, że za -naście lub -dziesiat lat Twoja działalność w IT też zostanie uznana za nic nie wartą?
  8. Aha, to juz wiem dlaczego młodzi faceci z bliskiego wschodu i północnej Afryki, zamiast odbudować swój kraj i gospodarkę, to spieprzają do Europy. Bo w zamian za poświęcony czas, energię i życie na ogarnięcie tego bałaganu, dzieci wypomną im ujemny bilans.
  9. Przecież przed momentem wkleiłem wykres emisji CO2 per capita.... Chyba główny problem z wciskaniem ludziom "kitu" polega na tym, że zdecydowana większość z nich nie potrafi znaleźć żadnych danych (już nie mówiąc o interpretacji tych danych). To jeszcze z innego źródła: Wybrane kraje: - Arabia Saudyjska: 19,3 Tpc - Australia: 16,9 Tpc - USA: 16,2 Tpc - Kazachstan: 16,1 Tpc - Kanada: 15,6 Tpc - Rosja: 11,7 Tpc - Czechy: 10,2 Tpc - Niemcy: 9,7 Tpc - Japonia: 9,4 Tpc - Holandia: 9,6 Tpc - Belgia: 8,7 Tpc - Polska: 8,5 Tpc - Chiny: 7,0 Tpc - Wielka Brytania: 5,8 Tpc
  10. Brawo, właśnie odkryłeś że bogatego stać na więcej. Bogatego, który zbudował to bogactwo m.in. na spalaniu CO2. I teraz każe biednym oszczędzać, bo mu sie "gorąco" zrobiło.... Pech chciał, że akurat nad Twoimi danymi jest mapa emisji CO2 per capita, która dla USA wypada fatalnie. To nie tylko wina państwa. Skoro młody po odebraniu darmowego wykształcenia, uzyskanego z podatków obecnych emerytów, wyjeżdża na zachód w poszukiwaniu lepszego życia, to kto ma teraz płacić podatki na ich utrzymanie?
  11. Chodzi o to że istnieje środowisko, które uważa, ze każdy kto nie podziela w 100% ich poglądów jest "wszelkiej maści matołem" (płaskoziemcą, antyszczepionkowcem, homofobem, rasistą itd). Raz się wyłamiesz i też zostaniesz wrogiem. Wszystko przed Tobą.... Więc przejdźmy do genezy problemu i zobaczmy kto odpowiada za ten problem. Procentowa antropogeniczna emisja CO2 od początku masowego pozyskiwania energii ze spalania paliw kopalnych: - USA: 25,3 % - Chiny: 12,7 % - Rosja: 6,4 % - Niemcy: 5,7 % - Wielka Brytania: 4,9% .... - Polska: 1,7% Ktoś naprawdę uważa, że jesteśmy sprawca a nie ofiarą "globalnego ocieplenia"? Może powinniśmy się domagać od "Trucicieli" odszkodowań i te pieniądze przeznaczać na lokalne skutki walki z "GO"? Np. lepszą retencje wody (bo wbrew pozorom jesteśmy "suchym" krajem, i to jest też głównym problemem GO w PL), lepszą technologie spalania węgla, docieplenia domów itp. Bo prawda jest taka, że można zrobić wiele poprawiając jakość życia / powietrza przy okazji rezygnując z zależności energetycznej od "Trucicieli". Tylko jakoś dziwnym trafem, jesteśmy przez "monopolistów na mądrość" uważani za współwinnych tego problemu ("przez ciebie pali się czyjś dom w Australii"). Ale to już od dawna wiadomo, że Polak wszystkiemu winny
  12. Dokładnie, to jest bardzo smutna ale jednak norma.... tam pożary trawią kontynent notorycznie. A co na to sami australijczycy? Dorzucają do pieca:
  13. Od wielu lat w Krakowie jest lepsze powietrze niż w ościennych miejscowościach. U nas to nie węgiel jest problemem tylko przestarzały proces jego spalania. Sprawdź ile CO2 emitują Niemcy, ile spalają węgla i jak się to przekłada na to, co pokazują ichniejsze czujniki powietrza. Ten gaz o który tak walczysz sprowadzamy z drugiej strony globu (70% z Rosji, reszta z Kataru i USA). Krajowe wydobycie to zaledwie 25% zapotrzebowania, wiec mimo że jesteśmy państwem bogatym w surowce energetyczne to i tak będziemy na czyjejś łasce. Za 3 lata kończy się kontrakt jamalski (bardzo niekorzystny) i do tego czasu będziemy bombardowani informacjami o szkodliwości węgla. A co będzie potem to się okaże. Gorzej jak wcześniej czy później dojdzie do poważnego globalnego kryzysu i okaże się, że my już nie mamy problemów krajów rozwiniętych (tj. czyste powietrze (o które można walczyć w inny sposób)) tylko tych biednych (zimno i przerwy w dostawie prądu rozkładające funkcjonowanie gospodarki). Zresztą co tu dużo pisać. USA od dziesięcioleci toczy wojny o surowce mineralne, my z nich bez walki rezygnujemy.
  14. Takiego rabanu narobił, że myślałem iż spadł jakiś meteoryt, jeszcze ciepły leży i trzeba go znaleźć zanim wystygnie..... Również uważam ze to żenująca sytuacja. W każdej astrobazie powinna być zespół (choćby jedno-osobowy) prowadzący ją od strony edukacyjnej, sprzętowej i logistycznej + jakiś plan wykładów / spotkań / obserwacji / szkoleń. To jest w 1000% na temat. Maciek, jeśli masz chociaż 1% wpływu na osoby decyzyjne, to powiedz im, że tak dalej być nie może bo.... To jest tylko i wyłącznie dobra wola pasjonatów, a nie żadna "branżowa" norma i to nie może w taki sposób funkcjonować na dłuższą metę. Tu trzeba pozyskać pieniądze na NORMALNĄ działalność placówki - w gminie, w MEN, u prywatnych firm itd. Obserwatorium astronomiczne, choćby tak male jak to, jest zawsze prestiżową instytucją, do której łatwo ściągnąć ludzi i wspieraniem której, dobrze się chwalić.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.