Jump to content

Marek_N

Społeczność Astropolis
  • Content Count

    1,403
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

1,918 Excellent

About Marek_N

  • Rank
    Arktur
  • Birthday 03/01/1977

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyna
  • Skąd
    Kraków
  • Zainteresowania
    astronomia, fotografia, grafika 3d

Kontakt

  • Facebook / Messenger
    2790522

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Jako teleskop "maksymalnie" mobilny posiadam SW 80/400 2", ale ze wszystkimi dodatkami (statyw, głowica, okulary, kątówka, krzesełko) to jest max 5 kg. Wg mnie więcej niż 7-8 kg nie ma sensu dźwigać dla takiej apertury. Szczególnie że poza planetami i Księżycem (które spokojnie obejrzysz spod domu) i tak będzie Cie ograniczać źrenica wyjściowa do powiększeń 50-60x na DS. Więc nie ma co sie pchać w stalowe statywy i ciężkie głowice. Ze statywów polecam aluminiowy LT-1, bądź jakiś porządny, duży, chiński statyw foto. To będzie droższą opcją ale też dużo mobilniejszą Z głowic AZ-4, bądź jeśli na statyw foto - AZT6 Na sąsiednim forum, dwóch Astromaniaków buduje krótką serie mobilnych dobsonów o parametrach lustro: 235mm, ogniskowa: 1400mm, f/6, waga: 12 kg, Mieści sie do pokrowca o średnicy 40 cm i wysokości 30 cm + rurki. https://www.astromaniak.pl/viewtopic.php?f=5&t=53484&start=0
  2. 360mm da bardzo fajne pole na FF, ale ta jasność.... Najpierw marudzenie że mało pogodnych nocek, a potem kupowanie jakiejś ciemnicy f/6 Maro, mogłbyś pokazać jak wyglądają gwiazdki z tandemu IMX178 + Samyang 135mm f/2?
  3. Przeczytałem cały wątek na AM jak i tutaj i moje wrażenia są następujące: Zastrzeżenia do Organizatora / Aurory: - Wycieczka miała charakter taki trochę "Survivalowy" - totalnie po jak najmniejszych kosztach. Wiem że wyprawy Tomka tak wyglądają ale.... survivalowcy to indywidualiści. To nie ma szans na wyprawie dla 20 osób. - Nikt nie będzie organizował wycieczki dla 20 osób na drugi koniec świata dla samej satysfakcji. To za duża odpowiedzialność i spore problemy logistyczne. To chyba oczywiste, że stało za tym podłoże finansowe. I nie mam nic do Aurory że chciał zarobić na takim zorganizowanym wyjeździe. Tylko jak się bierze pieniądze za usługę, to trzeba mieć już jakieś doświadczenie w jej wykonywaniu. Tutaj był czysty żywioł - a nie za to ludzie płacili. - 500 zł wpisowego za "święty spokój". Mega głupie rozwiązanie. W przypadku problemów, nikt nie chciał się kwapić do pomocy organizatorowi (a nie za jego plecami) bo już za to zapłacili - więc teraz wymagają. Zamiast tego trzeba było po prostu podać cenę wycieczki wyższą o np. 1000 zł. Było by na niespodziewane wydatki, a reszta by trafiła do kieszeni organizatora i pewnie nawet nikt by nie miał mu tego za złe. - Odwoływane rezerwacje - hotelarze nie są głupi i wiedzą z kim można tak pogrywać. Przypuszczalnie taka duża, a nie zorganizowana formalnie grupa jest najłatwiejszym celem dla tego procederu. I pewnie jest na to sposób (robienie dwóch rezerwacji w różnych hotelach?) tylko do tego trzeba mieć doświadczenie którego Aurora nie miał (a za co wziął pieniądze). - I najważniejsze - grupa jest zintegrowana do max 5-6 osób. Powyżej tej liczby zaczynają się tworzyć podgrupy, których cel jest często rozbieżny z ideą organizatora. Zaczyna się układanie swoich planów, podkopywanie dołków.... to wszystko miało tu miejsce. Kolega Daniela to chyba najgorsze co mogło spotkać Tomka. Sam takiej wyprawy nie zorganizuje, za to wszystko by w jej trakcie zrobił inaczej. I oczywiście nie powie tego sam, tylko ma rzecznika prasowego - Daniela. I tutaj przejdę do zastrzeżeń do drugiej strony: - Nigdy bym nie wpłacił takiej kasy Organizatorowi bez umowy co dokładnie będzie wchodziło w plan wycieczki (ubezpieczenia, noclegi, transport, wyżywienie, miejsca do zwiedzania). Już na tym etapie było by jasne czego się spodziewać i za co się tak naprawdę płaci. Odnoszę wrażenie że tutaj było wszystko ustalane zbyt luźno - co w finale nie spełniło wyobrażeń uczestników. - zastrzeżenia Daniela i Kolegi - skoro z pół rocznym wyprzedzeniem Kolega zrobił swój własny plan wycieczki, to po cholerę pchał się na wyjazd zorganizowany przez Aurore?? Miejsce wylotu, plan pobytu, koszt pobytu, miejsce zaćmienia - wszystko im nie pasowało! - Zły wybór miejsca zaćmienia - absurd. Każdy sie nastawiał na zaćmienie nisko nad horyzontem - to miała być główna jego atrakcja. Już abstrahując od tego że punkt kulminacyjny wszelkich zaćmień jest tak mocny, że po fazie całkowitej dalszy przebieg zjawiska mało już kogo obchodzi, to jeśli Daniela tak to interesowało - jest pełno aplikacji do symulacji terenu, mógł pojechać z Tomkiem i Matim na rekonesans. - zastrzeżenia co do "śmieciowego jedzenia". Obalone przez inną uczestniczkę wyjazdu - typowe czepialstwo. Niestety ten i powyższy punkt każą podchodzić ze sporym dystansem do opinii Daniela. Podsumowując: Aurore przerosła organizacyjnie ta wyprawa. Z obecnym doświadczeniem już na pewno wie co by zrobił inaczej / lepiej. Niestety odnoszę wrażenie, że to był "skok na kase". Jednorazowy. A szkoda bo stopniowo nabierając doświadczenia, mógłby uczynić z tego typu wypraw dodatkowe źródło dochodu, i nie musieć prosić o zbiórki / datki.... Druga strona (uczestnicy) też nie jest bez winy, ale w większości jest to spowodowane błędami Tomka.
  4. Jasne, co tam model klimatyczny naukowców z Uniwersytetu w Chicago.... w wyborczej o tym nie pisali, to jakby "mechanizmu" nie było. Co najwyżej obaliłem Twoje postrzeganie tego zagadnienia. Przecież nie piszę o przyczynach ocieplenia, tylko jego przebiegu, mechanizmach obronnych planety i możliwych skutkach GO, w które w mediach które cytujesz są mocno wyolbrzymiane. Czy Ty w ogóle zajrzałeś w którąkolwiek z tych symulacji? Sprawdziłeś jak sie zmieniają wyniki w zależności od nawet niewielkich zmian danych wejściowych? Coś co by dało Ci chociaż małą namiastkę wiedzy jak te procesy realnie działają i do czego prowadzą? Poniżej kolejna symulacja - wzrost temp. powierzchni do 2100 roku (względem 2019), wg modelu gdzie jednym z kluczowych czynników jest wzrost stężenia CO2 o 1% na rok (czyli mocno pesymistyczny, bo nie zakładający żadnych redukcji emisji CO2): Zaznaczyłem kółkiem jakieś miejsce w Polsce - powiedzmy, że to Warszawa. Do końca obecnego wieku temp w tym miejscu (bez uwzględnienia MWC) wzrośnie o ~3.5 K. Dużo, no nie? Tyle że te 3.5 K to jest dokładnie różnica średniej temp. pomiędzy Warszawą a Budapesztem. Ale o tym sza.... za dużej ilości osób w Polsce podoba się węgierski klimat Ale zamiast tego w mediach straszyli, że jak wzrośnie temp o kolejny 1.0 K to dojdzie do niekontrolowanych zamieszek i w ogóle świat stanie nad przepaścią Powyższy wpis ma charakter lekko zaczepny, bo wiadomo że wzrost temp. rodzi również wiele innych problemów i wyzwań. Ale o tym innym razem.... -- A w kolejnym wpisie na co jako kraj - (nie) mamy wpływ, co nam (nie) grozi i w jaką działalność będącą konsekwencją GO powinniśmy przeznaczać pieniądze.
  5. Wbrew ogólnej "myśli", która przewija się przez wiele opracowań - Klimat na naszej planecie to nie jest domek z kart, który rozsypie się po drobnej zmianie jednego elementu (np. stężenia CO2 w atmosferze). Wprost przeciwnie - równowaga wypracowana w czasie setek milionów lat jest ciężka do zakłócenia, a do jej ciągłego odkształcania wymagana jest coraz większa energia. No to kilka ciekawych informacji: 1. Prawo Plancka i promieniowanie ciała doskonale czarnego. W skrócie - cieplejsze ciało emituje znacznie więcej energii. Ile więcej? Możemy to sprawdzić np. korzystając z kalkulatora na stronie: http://climatemodels.uchicago.edu/rrtm/ Wg niego, zwiększenie stężenia CO2 z poziomu 280 ppm do 400 ppm, powoduje efekt cieplarniany na poziomie ~2.0 W/m2 Jeśli poskutkowało to globalnym ociepleniem tylko o 1.0K, to wskutek tylko tego procesu w kosmos zostanie wyemitowane nadmiarowe ~1.7 W/m2. A przecież mówi się o wzroście temp. nawet o około 1.5 K. 2. Wpływ zwiększenia stężenia CO2 [ppm] na efekt cieplarniany. Kolejny kalkulator: http://climatemodels.uchicago.edu/modtran/ Jak widać przy obecnych stopniach stężenia CO2 w atmosferze jego wpływ na efekt cieplarniany jest praktycznie liniowy. Wykres kropkowany uwzględnia obecność pary wodnej (nakładające się zakresy pochłaniania promieniowania). Całościowo przy stężeniu CO2 na poziomie 400 ppm, Para wodna zgromadzona w atmosferze odpowiada za 87,5%, CO2 - 12%, a CH4 - 0,5% efektu cieplarnianego. Wg tej konkretnej symulacji - bo rozbieżności przy różnych danych wejściowych potrafią być ogromne) - to też pokazuje jak ciężko coś prognozować i wyciągać daleko idące wnioski.... 3. Wzrost temperatury w skali świata w latach 1950-2018 - model CCSM4 http://climatemodels.uchicago.edu/maps/ Jak widać największa różnica obejmuje rejony podbiegunowe - zapewne w związku z malejącym albedo. Do "ucywilizowania" otwiera się np. cały rejon północnej Rosji i Kanady. Dla Polski średni wzrost temp w tym czasie to około 1.5 K. Wszystkie różnice rzędu 2.5-3.5 stopnia to zapewne wpływ MWC, będący pożywką dla mediów. Tutaj taka uwaga. Często w przekazach straszy się że "ziemia stanie się miejscem znacznie mniej przyjemnym do życia". Ja bym powiedział że raczej przesunie sie strefa komfortowego* życia na północ. * - komfortowego - rzecz względna, np dla ludzi z południa Europy w Polsce jest super tylko pogoda do kitu bo zimno. Zresztą np. zeszły rok był w PL rekordowo ciepły ale wcale nie było upałów, tylko stabilna pogoda z dużą ilością dni słonecznych. 4. Ustępująca wieczna zmarzlina uwolni wielkie ilości CO2. Jak widać z powyższej mapy, najwyższe wzrosty temp. obserwuje sie w rejonach północnej Rosji. Lecz wbrew głoszonej tezie, że idzie za tym uwalnianie zgromadzonego w glebie pod lodem CO2, to właśnie tereny te w największym stopniu czyszczą powietrze z CO2: https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/transcoded/1/18/Assimilation_of_OCO-2_Carbon_Dioxide_into_the_GEOS_Simulation.webm/Assimilation_of_OCO-2_Carbon_Dioxide_into_the_GEOS_Simulation.webm.360p.vp9.webm - oglądać od 1:50 5. Naturalne stabilizatory klimatu. Oceany - woda świetnie rozpuszcza CO2, do tego woda o większej zawartości CO2 jest gęstsza i opada na dno. CO2 lepiej rozpuszcza się w zimnej wodzie i jest w nią ciągle zasilany z topiących się lodowców. Powietrze - ciepłe powietrze ma przy stałej zawartości pary wodnej mniejszą wilgotność względną, co znaczy że jest w stanie jej więcej pomieścić. Przekłada się to również na wzrost ilości chmur, czyli zmniejsza bezpośrednie nasłonecznienie terenu. Roślinność - maksymalna wydajność procesu fotosyntezy zachodzi przy znacznie większych ilościach CO2 w atmosferze. Jedno jest pewne - kolejna epoka lodowcowa szybko nam nie grozi No i rzecz ostatnia. Co jest prawdziwym powodem nadmiarowego efektu cieplarnianego: - wzrost konsumpcjonizmu? - rozwój gospodarczy biednych rejonów? - przeludnienie planety? Ponieważ to wszystko są czynniki ludzkie to nie można uciec od geo-polityki. Przez ostatnie 50 lat wojny toczą się praktycznie tylko o dostęp do surowców kopalnych. Więc nikt z nich tak szybko nie zrezygnuje. Rozwiązaniem sporej części problemów była by kontrolowana fuzja jądrowa, tylko że żadnemu z trzech mocarstw specjalnie na tym zależeć nie będzie.
  6. To w końcu pod czym się podpisujesz? Bo Twoja wypowiedź z pierwszego cytatu to ogólna myśl, która się przewija w tym wątku i w opozycji do której są wypowiedzi Zbyszka. Ciężko tu mówić o fanach, skoro np. Astrokarol wyraźnie pisze, że achro f/5 leży poza jego kręgiem zainteresowań, a Astrobonq czy ja nie mamy potrzeby "eksponowania zalet tych konstrukcji poza granice możliwości", bo mamy też większe teleskopy. To zwyczajna ocena....
  7. W grę wchodzi za dużo takich czysto osobniczych cech żeby wskazać jeden, najlepszy typ teleskopu. - miejsce obserwacji: okno-balkon / ogród / miejscówka za miastem - akceptacja dużego gabarytu i wagi - tolerancja dla wad optycznych I najważniejsze - jaki sposób obserwacji nas najbardziej zaciekawi: - podziwianie jasnych klasyków - "zaliczanie" drobnicy Na wielu astro spotkaniach miałem do czynienia z klasyczną Syntą 8". Główna zaleta - cena. Patrząc przez nią to właśnie przez pryzmat ceny, również ją polecałem.... do momentu, gdy pomagałem komuś w transporcie tego teleskopu. Duże, ciężkie, nieforemne bydle.... A przy większych trussowych Newtonach (począwszy od mojego Taurusa 270, przez 330 do 400) wypada już dość blado. Tam gdzie dominuje nad achromatem 120mm f/5 (kuliste, galaktyki) - sam dostaje potężnego łupnia od większych braci. A teraz najlepsze. Pomagając pewnej parce w transporcie i w pierwszych obserwacjach Syntą 8, zabrałem również swojego mini-travelerka czyli SW 80/400 na statywie foto. Pojawiły się ironiczne uśmieszki itp. Ok - oglądamy Syntą 8 - Saturn (są pierścienie - jest radość), M13 (ledwo rozbita - ale marzenie spełnione), Podwójna w Perseuszu (nawet fajna). No to pytam - a chcecie obejrzeć te dwie gromadki w tym małym teleskopiku? Hmm... pokaż! Pokazuje i tylko słysze.... o k@#$%aaa! Dalej - Plejady - o ja pi@#%^le..... itd.... Widzę po ich reakcji, że obraz z 80/400 bardziej im się podoba (punktowość, kontrast ale zapewne również przez wgląd na jego rozmiar i cenę). I na końcu stwierdzenie - to taki refraktorek też musimy kupić! Zrobiłem to trochę z premedytacją - uczestniczyłem w wielu otwartych pokazach dla ludzi i reakcja jest zazwyczaj dość podobna - postronne osoby spodziewają się po wielkim teleskopie fajerwerków, a nie maja dużych oczekiwań po "maluchu". Tymczasem to w tym "maluchu" jest zazwyczaj pokazywana klasyka DS - Plejady, Złóbek, Podwójna itp - obiekty rozległe i wymagające przestrzeni wokół, czego nie zapewni im Newton i inne konstrukcje o długiej ogniskowej. Efekt "wow" jest zawsze przy Księżycu, Saturnie, Jowiszu (tu już mniej) i gromadach otwartych. Za to dość stonowane reakcje są przy "kulkach" (rozbitych) i wszelakich mgiełkach, które na podmiejskim niebie prezentują się dość "smętnie". Oczywiście nikt nie zwraca uwagi na jakieś brzegowe wady optyczne itp. Więc sam nie daj sie zastraszyć, że bez paczki okularów za wielokrotność ceny teleskopu, nie będzie udanych obserwacji. Tak że jak widzisz nic nie jest oczywiste w 100%, a większe nie zawsze znaczy lepsze.... Najważniejsze to czerpać przyjemność z prowadzonych obserwacji. Sprzęt to tylko medium pośredniczące, które z upływem czasu i rosnącej świadomości obserwacyjnej wymienisz na lepszy dla siebie.
  8. Globalne ocieplenie to bardzo złożony proces, na który składa się wiele czynników, a jego jego ogólne oszacowanie obarczone jest bardzo dużym błędem. Głównym czynnikiem zjawiska jest antropogeniczne CO2, ale nie wszędzie i nie zawsze w takich ilościach w jakich stara się to przedstawiać strona NoK. Generalnie temat jest tam uproszczony do walki z emisją CO2. Co najgorsze - NoK ma tą nieznośną manierę straszenia. Ja wiem że teraz takie czasy, że żeby zaistnieć w mediach / przekazie społecznym to trzeba narobić wokół siebie trochę hałasu. Ale nauki nie prowadzi się dla poklasku. Umiejętność weryfikacji informacji to jedna z najważniejszych cech zarówno naukowca jak i wnikliwego czytelnika. Jako że nie jestem specjalistą w tej dziedzinie ale mam umysł ścisły - analityczny, to gdy widzę już same błędy logiczne / ilościowe / tematyczne - to szukam potwierdzenia gdzie indziej. Rada Naukowa - znając życie 90% nie będzie wiedzieć o czym był ostatni artykuł na stronie PS. Większa zawartość tej strony to "przedruk" z https://skepticalscience.com Nie chce mi się juz wracać do tego artykułu, ale wypadało by podać wartości liczbowe zjawiska, przykłady "za", ale tez w kontrze jakiś przykład przeciw. I to by w jakiś sposób wyczerpywało temat. I przynajmniej sprawiało wrażenie obiektywności. Co mi z powoływania się na anonimowe chińskie miasta, gdy jest pełno przykładów z USA czy Europy o tym że w miastach temp. rośnie szybciej niż trend światowy. "Niewielki" albo "żaden" to język humanisty a nie fizyka.... Najbardziej wartościowe są zgromadzone tam odnośniki i linki. Szkoda tylko że ich lektura prowadzi często do innych wniosków niż interpretacje NoK. Potem napisze część merytoryczną.
  9. Generalnie mój zarzut dotyczy tego, że bardzo mocno forsuje się tam pogląd, że za proces globalnego ocieplenia odpowiada wyłącznie jeden gaz cieplarniany - CO2. Po części rozumiem autorów, antropogeniczne CO2 jest głównym składnikiem tzw. wymuszania radiacyjnego. To wina rozwoju cywilizacyjnego i to co "rozregulowaliśmy" najłatwiej tą samą droga naprawić. Ale to jest strona naukowa i o temacie globalnego ocieplenia powinna wypowiadać się bardziej obiektywnie. Zamiast tego ma tą nieznośna manierę straszenia drastycznym pogorszeniem warunków życia itp. Mimo że problem w największym stopniu dotyczy USA - największego truciciela i przy okazji najbogatszego kraju. Nie chodzi mi również o zarzut "nierzetelności" strony tylko o to, że jest to autorskie dzieło blisko związanej grupy 2-3 osób. Na NoK masz tylko subiektywny wycinek całości zagadnienia. Wiem że forma portalu jest wygodna, ale zdecydowanie bardziej wartościowe jest pozyskiwanie informacji z rożnych, niezależnych od siebie źródeł. Wg mnie ma kluczowe znaczenie. Do przeprowadzania symulacji, do analizy jej wyników itd. ??? Przecież ogólny wydźwiek artykułu jest taki, że MWC nie ma żadnego wpływu na GO. Pani pisząca artykuł posuwa się nawet do wątpliwości czy MWC istnieje - "niby istnieje ale czujniki umieszczone w parku w sumie pokazują, ze w sumie to jej nie ma". LITOŚCI!! Jeszcze raz podam ten link: - https://adaptcity.pl/miejska-wyspa-ciepla-w-krakowie/ Zobacz jak wygląda od praktycznej strony badanie MWC. To co pisze pani Ola na NoK, wygląda przy tym podsumowaniu badań jak praca gimnazjalisty.... Kilka wykresów, kilka akapitów bez związku logicznego. Błędne podsumowanie, bo nawet sam rozrost terenów miejskich będzie powodował wpływ MWC na GO. Ale wyjecie z recenzowanej publikacji wykresu pasującego do z góry założonej (i nieprawdziwej) tezy, to nie jest dowód "naukowości". Jak również Twoje nie wspierają bo próbka jest za mała. Napisałem to apropos Campusu UG, zbudowanego w miejscu gdzie jeszcze dekadę czy dwie temu hulał wiatr. Zresztą widzę po Krakowie jak budynki uczelni (przy których często stoją budki z miernikami) budowane na obrzeżach miast w latach 50, 70 czy 90 zostały wchłonięte przez rozbudowującą się infrastrukture. Owszem, stacji badawczych jest pełno i ich wynik w ogólnych pomiarach zapewne uśredniany. Ale dane na stronie IMGW prowadzą do jednej, konkretnej stacji.
  10. Masz rację, myślałem że różnica w wysokości npm jest dużo mniejsza. Sugerowałem, że większa delta T dla dużego miasta może być związana z jego szybszym rozwojem niż małego bądź wsi. Do tego jeśli "podmiejską" stacje pomiarową wchłonęło by "miasto" to wiadomo co się stanie z pomiarami. Mit z Twojego linku to wydumany problem twórców "nauki o klimacie", w którym chodzi o to, że to nie CO2 powoduje problem Globalnego Ocieplenia, tylko MWC. Realny wpływ MWC na GO to max kilka %, na co też były prowadzone stosowne badania. I na nie powinni się powołać prowadzący stronę NoK. Ich przykłady dotyczą tego, że MWC istnieje i sugeruje że wprowadza się na nią poprawkę * (w oryginale: "kalibruje zapisy" :D). Co do strony "Nauka o klimacie" - to przyznam szczerze nie jestem fanem. Za dużo tam "bicia piany" (choćby zalinkowany artykuł **), doboru tylko pasujących danych *** i pisania pod z góry założona tezę. I najważniejsze - GO to jest "dyscyplina interdyscyplinarna" gdzie poza fizyką równie ważną role gra meteorologia, biologia, geologia.... W zespole NoK masz samych fizyków. ** - Jak ktoś chce poczytać rzetelne opracowanie o Miejskiej Wyspie Ciepła na przykładzie np. Krakowa to polecam poniższy link: - https://adaptcity.pl/miejska-wyspa-ciepla-w-krakowie/ -- * - poprawka na temp w MWC to zapewne kwestia ujednolicenia danych przy konkretnym projekcie. Ale pomiar temp. to pomiar bezpośredni. Kalibruje się miernik, a dane zbiera wg wytycznych WMO. *** - https://pl.wikipedia.org/wiki/Tokijska_wyspa_ciepła
  11. Jeszcze warto zwrócić uwagę, że z tych 350 W/m2 blokowanych przez gazy cieplarniane, tylko około 5 - 6 W/m2 (1,4 - 1,7%) jest udziałem CO2. Bardziej mnie zastanawia ten wykres z podanego linku: Średnia zmierzona temp. różni się aż o 0,8 oC, a te miejsca dzieli zaledwie około 40 km. A to sugeruje wprost tzw. błąd systematyczny.... Jak się spojrzy na oba te miejsca, to już wszystko jest oczywiste. Kampus to typowa "betoniarnia", a Borucin to wioseczka na Kaszubach. I tutaj pojawia się pytanie - jak duży wpływ na pomiary wykazujące "globalne ocieplenie" mają właśnie takie błędy? Ile pomiarów dotyczy temp, a ile pokazuje "ilość betonu w okolicy"? Dane zgromadzone przez IMGW tylko potwierdzają te obserwacje: - https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/ Ciągłość pomiarów jest tylko dla dużych ośrodków, a nawet wśród nich jest duża różnica "min-max średniej rocznej temp." z 68 lat pomiędzy dużym miastem (np. Wrocław: 4,5 oC), a wioską pod mniejszym (Kielce-Suków: 3,6 oC).
  12. Myślę że to nie jest problem optyki, tylko rączek które ją skłądają, ew stabilności połączenia obiektyw - kamera. Bo jakoś 13 elementowy obiektyw przy światlosile f/1.4 potrafi pracować tak w rogu pełnoklatkowej matrycy 42 Mpix: "Kreski" pochodzą raczej z 8 sek ekspozycji ze statywu. Crop w skali 100% - https://www.slrlounge.com/sony-24mm-f-1-4-gm-review-new-benchmark-of-fast-aperture-wide-angle-lenses/
  13. Przy pomocy redukcji 49 -> 48mm. Jakbyś był zainteresowany to pisz na Priv bo mam taką i nie korzystam z niej.
  14. Forumowa wyszukiwarka nie zwróciła żadnych wyników na hasła IMX455, OHY600 czy ASI6200 więc stwierdziłem, że podzielę się ciekawym OLD newsem
  15. Ostatnio zapadła cisza w temacie nowych sensorów i kamer astro na nich opartych. Ale okazało się, że już za rogiem czai się coś, na co wielu astro-fotografów czekało. Pierwszą jaskółką jest QHY600, której sercem jest matryca Sony IMX455 lub IMX551, o następujących kluczowych cechach: - rozmiar FF 36x24mm - pixel 3.76 um - 60 Mpix - BSI - 16 bit ADC - Mono / kolor - bin 2x2 - 7.5 um, 18 bit Więcej o kamerze na stronie producenta: - https://www.qhyccd.com/index.php?m=content&c=index&a=show&catid=94&id=55&cut=1 Co ciekawe oba sensory (IMX455 oraz IMX551) nie zostały jeszcze oficjalnie zaprezentowane. O planach wydawniczych Sony można poczytać tutaj: - https://www.sonyalpharumors.com/the-full-new-generation-sony-8k-sensor-and-codec-specs/
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.