Jump to content

LibMar

Moderator
  • Content Count

    2,794
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by LibMar

  1. Dzięki! 1) Co do wykresów, są to krzywe typu JD plot, nie fazowe. Czyli na osi X mamy po prostu datę, a w tym przypadku dni juliańskie. I to jest wdzięczny typ, gdyż nowe karłowate nie wymagają wyznaczania okresu, a więc przy każdej zaoszczędzi się minutę-dwie Wykresy JD plot można generować od razu ze ściąganych tabel, natomiast krzywe fazowe wymagają najpierw określenia w periodogramie, a potem wyznaczenia epoki itd. 2) Aby uniknąć przeglądania mało obiecujących obiektów, stosuję przeróżne filtry. Często porównuje się obserwacje wykonane przez różne obserwatoria. W przypadku ZTF istnieje bardzo duża powtarzalność i z czasem człowiek może wyuczyć się jakie dane są realne, a jakie nie. Kiedy są duże zmiany blasku, ale krzywa nie przypomina mi żadnego typu - sprawdzam czy nie przypadkiem pomiary są błędne z powodu obecności bliskiej gwiazdy obok. I często takie klatki przeglądało się ręcznie. Przykładowo, dla MGAB-V378, tutaj możesz zobaczyć wybuchy na zdjęcia Pan-STARRS1: https://ps1images.stsci.edu/cgi-bin/ps1cutouts?pos=359.977286+%2B61.433999&filter=color&filter=g&filter=r&filter=i&filter=z&filter=y&filetypes=warp&auxiliary=data&size=240&output_size=0&verbose=0&autoscale=99.500000&catlist= Musisz tylko poscrollować nieco i odnaleźć parę klatek, gdzie gwiazda w centrum faktycznie staje się jaśniejsza niż na pozostałych 3) Właśnie typ UGSS wiąże się z quasiperiodycznymi wybuchami (nadal nie wymagającymi krzywej fazowej) z dość przerwami pomiędzy trwającymi od tygodnia do kilku tygodni. W przypadku pierwszej krzywej - identyfikacja wiązała się z wykorzystaniem odpowiednich filtrów. Nie ma nic konkretnego, ale zmiany blasku są realne - stąd istnieje ogólna klasyfikacja CV (Cataclysmic Variable). Z kolei na dole (UG), zauważalne są mocne wzrosty i powolne opadanie - charakterystyczne dla tego typu. Normalnie tam ludzie widzą tylko rozrzucone dookoła punkty, jednak trzeba trochę wprawy
  2. Witam, W ostatnim czasie zająłem się poszukiwaniem gwiazd zmiennych na nieco szerszą skalę. Zamiast wysyłać zgłoszenia po jednej nowej zmiennej, pod zgodą moderatorów VSX założyłem stronę internetową, która stała się zaufanym miejscem do publikowania nowych gwiazd zmiennych. I teraz dzienne limity mnie nie dotyczą Będzie to w przyszłości strona, gdzie zamierzam wstawiać wyniki z różnych obserwacji, prac, projektów itd. https://sites.google.com/view/mgab-astronomy/mgab-variables Utworzyłem ją pod koniec września 2019 roku. Jako pierwszy test, w ciągu 20 godzin przygotowałem publikację o zgłoszeniu 250 nowych gwiazd zmiennych. Było to trochę żmudne zajęcie, ponieważ do każdej zmiennej należało przeprowadzać te same etapy, czasem trwające do kilku godzin. Ale udało się! W bazie danych VSX pojawiły się nowe zmienne, które uzyskały oznaczenia od MGAB-V301 do MGAB-V550. Niemal podwoiłem swój worek zmiennych. Liczba polskich odkryć wzrosła do około 1400. Co później? Ciąg dalszy. Po tygodniu rozpocząłem pracę nad nieco większą ilością zmiennych. Udało mi się skrócić kilka etapów, a jego wynikiem jest 570 nowych zmiennych. Teoretycznie, starą metodą, powinno to zająć niecałe 60 godzin. W praktyce wyszło już 30h. Drugi set został wydany wczoraj - są to zmienne o oznaczeniu od MGAB-V551 do MGAB-V1120. Kolejne podwojenie (już x4 ) Jeszcze w lipcu świętowaliśmy 1000-tą polską amatorską zmienną, a już liczba przekroczyła 2000! Odkrywanie nowych gwiazd zmiennych z wykorzystaniem archiwalnych baz danych daje mi naprawdę dużo frajdy. Osobiście wolę tego typu metodę poszukiwań, choć niektóre obiekty wciąż będą wymagały obserwacji. Jest to także kierunek, który przez amatorów może być ciągle rozwijany. To, że zajmuję się tym od października 2017 roku nie znaczy, że zatrzymałem się na tym samym etapie Na początku stycznia 2019 roku udało mi się odkryć pierwszą nową karłowatą: MGAB-V190. Gwiazdę wybuchową, będąca często głównym celem obserwatoriów poszukujących tego typu obiekty. Była to chwila, którą uznałem za bardzo ważną - w swoich poszukiwaniach nie spodziewałem się, że kiedyś na taką trafię i zawsze była marzeniem poszukiwaczy zmiennych. Nie coś, co zaćmiewa lub pulsuje, lecz wybucha! Dzisiaj takich obiektów mam na koncie około 500 i stanowi 5.7% udział wszystkich znanych nowych karłowatych. Piszę ten post, ponieważ możliwość publikowania zmiennych na masową skalę rozpoczął u mnie kolejny etap. Ponieważ nie obejmują mnie ograniczenia związane z ilością zmiennych na dobę, nie muszę tracić czasu na wybieranie tych najciekawszych obiektów, a mogę zgłaszać wszystkie po kolei. Są takie typy, gdzie należałoby zgłosić jakąkolwiek - świetnie wyraźną na krzywej blasku, ale także i takie ledwo zauważalne, choć pozwalające na odpowiednią klasyfikację. I takimi głównie się zajmuję. Nie mam konkretnego rodzaju zmiennych, na których się skupiam. Wyznacznikiem jest tylko rzadkość. A co znalazło się wśród tych 820 niedawno wysłanych zgłoszeń na gwiazdy zmienne? W większości są to nowe karłowate. Udział jest bardzo istotny w środowisku naukowym, podobną jak wartość odkrywanych supernowych w odległych galaktykach. %UG% (wszystkie nowe karłowate): ~500/8710 (5.7%) %UG%+E% (wszystkie nowe karłowate z zaćmieniowym komponentem): 22/166 (13%) %NL/VY% (wszystkie zmienne typu VY Scl): 34/135 (25%) %UG+NL/VY% (wszystkie zmienne typu VY Scl ze składnikiem rozbłyskowym): 2/5 (40%) %UGZ% (wszystkie zmienne typu Z Camelopardalis): 43/141 (30%) %UGZ/IW% (wszystkie zmienne typu Z Camelopardalis podtypu IW Andromedae): 15/38 (39%) %UGZ/IW+E% (wszystkie zmienne typu Z Camelopardalis podtypu IW Andromedae z komponentem zaćmieniowym): 2/3 (67%) %UGER% (wszystkie zmienne typu ER Ursae Majoris): 10/25 (40%) %UGSS% (wszystkie zmienne typu SS Cygni): 34/142 (24%) Choć wśród ogólnego typu "UG" kryje się zapewne wiele konkretnych typów, to zaledwie garstka ma wystarczającą ilość pomiarów do określenia poprawnej klasyfikacji. Dlatego, analizując wiele spraw ręcznie powoduje, że faktycznie możemy wnieść jakąś cegiełkę zgłaszając tę poprawną, szczególnie jeśli to jest nieznana zmienna (a tylko takie zgłaszam). Albo całą ścianę, wysyłając bulk-uploady, tak jak to było w ostatnich dniach Można stawiać na ilość, jak i na jakość. Tylko w danej chwili nie wiem czy jesteśmy w stanie odnajdywać dobre jakościowo zmienne, skoro Polacy ciągle zgłaszają te z górnej półki ("pięciogwiazdkowych" nowych klasycznych itp. nie da się odkryć metodą data mining). Zgłoszenia nowych zmiennych metodą szperania w archiwalnych bazach danych (czyli znajdowanie tego, co pominięto i wciąż nie zostało zgłoszone) jest prowadzone przez wielu amatorów, w tym kilku z Polski. Na razie tylko kilkanaście indywidualnych osób na świecie zgłosiło więcej niż 1000 nowych zmiennych. Ale, żeby dotrzeć do okrągłego 10000, będę potrzebował odnaleźć jeszcze więcej sposobów na skrócenie swojej pracy W kwietniu 2018 roku, jak działałem do pracy naukowej (którą jednak przestałem kontynuować na rzecz innej), potrzebowałem około 15 minut na przygotowanie zgłoszenia. A gdzie jeszcze napisanie samej pracy? Obecnie, przy 30 godzinach, potrzeba było średnio 3 minuty na zmienną. Aby 10K było realne, trzeba skrócić jeszcze co najmniej do 1 minuty na jeden obiekt. Ale może to już zbyt odległe plany?
  3. Aaa! Myślałem, że mówiąc o znikającej gwieździe, chodziło o gifa kilka postów wyżej, którego umieściłem w prelekcji Jeśli chodzi o naszą obserwację zaćmienia na żywo, wątek jeszcze się pojawi
  4. Przedwczoraj przeprowadziłem obserwacje MGAB-V266 z wykorzystaniem ASI1600MM-c i teleskopu GSO 203/800 na NEQ6. Pojedyncza klatka odpowiada 2x30s, zasięg gwiazdowy wynosi około 19.3 magnitudo. Oraz krzywa jasności MGAB-V266, ale jeszcze bez korekcji do HJD. Tych punktów w minimum w zasadzie nie ma, to tylko określenie, że we flux wartość wynosi zero.
  5. Witam! Dzisiaj w nocy miałem bardzo dobrą pogodę, po raz pierwszy od kilkunastu dni. Niby była też wczoraj, ale północno-wschodniej Polski tego nie dotyczyło Celem obserwacji było zaćmienie główne MGAB-V266 i dwie planety pozasłoneczne. Tuż przed ustawieniem celu na pierwszą egzoplanetę (Qatar-1 b) okazało się, że źle zapisałem jej pozycję na niebie i była za budynkiem Więc na szybko zmieniłem cel na inną gwiazdę zmienną. Ale od 1:00 mogłem już obserwować tę drugą planetę pozasłoneczną, czyli HAT-P-32 b. I ten wątek jej dotyczy. W ubiegłym roku udało mi się przeprowadzić jedną obserwację tranzytu HAT-P-32 b. Wówczas do dyspozycji miałem ASI178MM-c, Newtona 203/800 i EQ5. Wynik obserwacji wygląda następująco: Wynik uznałem za dość dobry, choć nie rewelacyjny. Precyzję fotometryczną na obiektach o takiej jasności uzyskiwałem czasem lepszą. I dziś (kilka godzin temu) pojawiła się możliwość porównania możliwości z drugim zestawem: ASI1600MM-c, Newton 203/800 i NEQ6. Istotne jest to, że korzystałem z tego samego teleskopu. Montaż... no prowadzi tutaj i tutaj, tyle że z NEQ6 mam większą stabilizację. Wcześniej nie korzystałem z korektora komy i kolimacja była dobra, dziś z kolei na odwrót. Wynik 1:1. Można niemal powiedzieć, że porównywałem w obu przypadkach możliwości obu kamer. Wynik z dzisiaj przedstawia się następująco: Wyszła fantastyczna dokładność pomiarowa jak na obiekt o takiej jasności (11.3 mag). Tutaj akurat jeden pomiar odpowiada 150s, natomiast w ubiegłorocznej obserwacji - 120s. Ale, gdybym zbinował poprzedni także do 150s, to tam i tak wyszłaby niewielka poprawa. Dzisiejsza obserwacja ją miażdży. I ta obserwacja dała dużo do przemyślenia ASI1600MM-c jest lepszą kamerą od ASI178MM-c do fotometrii, ale nie spodziewałem się tak znacznej różnicy. Obie kamery nie indukują dużego szumu, więc powinienem spodziewać się podobnych wyników. ASI1600MM-c pozwoliło mi trochę powiększyć pole widzenia, bo używałem 14 gwiazd referencyjnych zamiast siedmiu. To też delikatnie poprawiło, choć w zasadzie różnica między użyciem 12 a 14 była już praktycznie znikoma (błąd standardowy zmalał tylko z 0.00101 do 0.00098 mag). Jaki był tego sekret? Wydłużyć czas ekspozycji! Stosowanie krótkich czasów w zasadzie jest średnio zalecane, ale ma też swoje plusy. Dzisiaj wydłużyłem czas do 30s zamiast 5s, jak w ubiegłym roku. I tutaj raczej nie jest problemem kwestia szumu czy scyntylacji. Po prostu sumowanie (czy stackowanie) 6 klatek po 5s coś w sobie ma, że stack wcale tak dokładny nie wychodzi... I czego się dziwię? Przecież z astrofoto wiemy, że jakiegoś DSa lepiej sfotografujemy mając np. 50x30s zamiast 250x6s. To samo występuje w fotometrii. Z drugiej strony, CMOSami fotografuje się głównie po 1-3 min, natomiast dłuższe czasy są bliżej CCD. Czy to ma swoje przełożenie w fotometrii? Trudno powiedzieć. Gdybym miał guiding, wydłużyłbym czas do 60s. Dłużej w zasadzie nie ma potrzeby. Ale PE niestety się ujawnia, dlatego obecnie jestem ograniczony do trzydziestu sekund. I na koniec, tradycyjne przedstawienie razem z gwiazdami referencyjnymi i modelem tranzytu. Aż szkoda, że końcówki nie wyłapało, bo już gwiazda mi się schowała za budynek
  6. Niebo mam u siebie takie dość ciemne, tylko po prostu kilka jaśniejszych lamp stoi obok. Gdyby były wyłączone, zasięg gołym okiem wynosiłby pomiędzy 5.5 a 6.0 mag w bezksiężycową noc. Myślę, że z zasięgiem mogło być też znacznie lepiej z kilku powodów. Na początku obserwowałem niżej nad horyzontem (niecałe 30 stopni), a te klatki także włączyłem do stacka. Kolejne, że tam było też trochę cirrusów. 22 magnitudo jest osiągalne, tym bardziej jeśli bardziej skupię się na ostrości i utrzymywaniu ostrych gwiazd przez całą noc. Dzisiaj jest trochę czyściej i właśnie łapię kolejny obiekt na podobnych parametrach. Jednak, leży na tle Łabędzia i będę obserwował już tylko 2.5 godziny. Myślę, że końcowo wciąż wyjdzie 21 mag zasięgu
  7. Dzisiaj w nocy zebrałem się na obserwacje słabej gwiazdy zmiennej mającej blisko 18 magnitudo w Andromedzie. Zebrałem 577 klatek po 30 sekund (GSO 203/800, NEQ6 bez guide, ASI1600MM-c) przez całą noc i z ciekawości całość zestackowałem. W kadrze znalazłem takie dwie gromady galaktyk mające po 20+ mag Nie spodziewałem się, że tak głęboko dało radę zejść z zasięgiem. Mój poprzedni rekord (sprzed 3 lat) wynosił 19.6 mag. Tym razem opadła szczęka, jak zidentyfikowałem na klatce gwiazdy do V=21.8 mag (i to najpierw na klatce, a dopiero potem ze zdjęć Pan-STARRS1)
  8. Na koniec dzisiejszych obserwacji wycelowałem w kometę. Chyba pierwsze 'coś' podchodzącego pod astrofoto od wielu miesięcy Parametry: 30x30s, GSO 203/800 na NEQ6, ASI1600MM-c
  9. Zagadka z IRAS 03536+6235 została w końcu rozwiązana. Pierwszy scenariusz zakładał, że ASAS-SN obserwowało pojaśnienie gwiazdy typu R Coronae Borealis wracając z ostatniego wybuchu. Jak na RCB, wyglądało to dość nietypowo pod względem kolorów w podczerwieni - bliżej było typowi YSO (Young Stellar Object). Krzywa wskazywała wyjście gwiazdy z gęstego obłoku molekularnego, które trwało nieco ponad 2 lata. Według najnowszych danych, IRAS 03536+6235 (która zyskała także oznaczenie MGAB-V165) jest znowu w pobliżu minimum oscylującego w pobliżu 18.5 magnitudo. Jednak w ustaleniu dokładnej klasyfikacji przydatne były także pomiary Pan-STARRS1 wykonane w latach 2009-2014. Okazało się, że minimum trwało przynajmniej przez 7 lat, może nawet zbyt długo na typ RCB. Nagły wzrost jasności, utrzymanie w pobliżu maksimum i następnie nagłe pociemnienie do minimum jest typową cechą, która dotyczy zmiennych typu EXOR. Zmienne te wzięły się od EX Leporis, ale nie od EX Orionis. Konstelacja Oriona i okoliczne zawierają ogromną ilość młodych gwiazd erupcyjnych, od których wzięły się typy UXOR, EXOR i FUOR. Wszystkie te trzy typy mają duże zainteresowanie w pracach naukowych, gdzie tematem jest charakterystyka młodych gwiazd, często istniejących od zaledwie milionów lat. Gwiazdy typu EXOR są zdecydowanie rzadsze od RCB. Charakteryzują się szybkim pojaśnieniem o kilka magnitudo, które trwa kilka miesięcy (lub niekiedy lat), a potem nagle spada do pierwotnej jasności. Od wielu miesięcy przeszukiwałem archiwalne dane, aby w końcu wysłać do VSX pierwszą gwiazdę tego typu. Stało się to w lipcu i sierpniu 2019 roku, gdzie wysłałem po jednym (łącznie dwa) takim obiekcie. Jak się okazało, EXORa miałem już od dłuższego czasu
  10. W końcu! Pierwsza nocka od wielu tygodni wykorzystana :):)

    1. ekolog

      ekolog

      Rozumiem, że astrofotograficznie, astrofotometrycznie, a nie inaczej? ;)

      A może tylko/aż wizual?

      Siema

      p.s.

      Masz jakąś lornetkę?

    2. LibMar

      LibMar

      Obserwacja kandydatki na egzoplanetę. Nowym sprzętem, który czekał od dłuższego czasu :)

    3. ekolog

      ekolog

      Jaki to sprzęt?

      p.s.

      Mimo wszystko nadal ciekawi mnie jaką/jakie masz lornetki

       

  11. Jakieś konkursy się szykują? Nie widzę wimmera na liście A chciałbym przekazać swój meteoryt czelabiński jako nagrodę w wybranym konkursie.
  12. Sesja skończyła się już dobre miesiąc temu. Jak to możliwe, że przez pogodę nie udało mi się ani razu wystawić sprzętu na całą pogodną noc... bo takiej jeszcze nie było? :(

     

    A jak u Was wyszedł lipiec? Może to tylko północny-wschód wyszedł tak pechowo?

    1. Show previous comments  2 more
    2. wessel

      wessel

      Lipiec to był raczej do kitu, chociaż jestem w Broku od 27 lipca miałem tylko 2 noce bez pogody. No i dziś właśnie teraz czyli 0:40 wlazły chmury.

    3. Krzysztof z Bagien

      Krzysztof z Bagien

      "Zimno i pada, i zimno, i pada
      na to miejsce w środku Europy"

       

      W ogóle to, o ile dobrze pamiętam, akurat u nas lipiec jest miesiącem z najwyższą sumą opadów.

    4. McGoris

      McGoris

      U mnie na południu tak samo. Ostatnio obserwowałem gdzieś w maju/czerwcu.

  13. Witam, 26 lipca 2019 roku liczba odkryć gwiazd zmiennych przez polskich amatorów przekroczyła okrągły tysiąc! Stało się to możliwe dzięki piętnastu śmiałkom, którzy wzięli udział w przynajmniej jednym odkryciu lub współodkryciu gwiazdy zmiennej lub supernowej. Choć to nadal dużo mniej niż 1% wszystkich znanych zmiennych, nasz wkład ma akurat całkiem spore znaczenie. W skali międzynarodowej, polscy amatorzy prowadzą nie tylko pod kątem ilości, ale także i jakości gwiazd zmiennych. Przy ograniczeniu jednej zmiennej na dzień roboczy, widoczna jest wytrwałość w poszukiwaniach. Jeszcze na początku 2017 roku, mieliśmy 40 takich obiektów, a lista była zdominowana przez supernowe. Kilku polskich amatorów miało na swoim koncie po kilka(naście) obiektów. W połowie sierpnia 2017 roku (blisko dwa lata temu) nastąpił przełom. Wysyłając swoją pierwszą zmienną HD 5843, zauważyłem szerokie możliwości w poszukiwaniach zmiennych. Rozpoczęły się lawinowe zgłaszanie gwiazd zmiennych, do których wkrótce dołączyli inni miłośnicy - Mariusz Bajer, Adam Derdzikowski, Adam Nowak, Krzysztof Kida oraz Jarosław Leski. Z dzisiejszym sprzętem i możliwościami stało się to łatwiejsze. Oczywiście "tak późne, że dopiero w 2017-2019" poszukiwania zmiennych spowodowały, że na jednej zmiennej nie ma co kończyć i warto rozwinąć ten temat. Pospolite zmienne mają coraz mniejsze znaczenie, ponieważ znamy takich coraz więcej i więcej. Zaczęliśmy poznawać kolejne typy, próbując zidentyfikować zupełnie nieznane obiekty z tego rodzaju. Nasz poziom zaczął wzrastać, a każda kolejna zmienna nie była już byle jaka. Z czasem nasze odkrycia stawały się coraz bardziej prestiżowe i istotne w świecie nauki. Szczególnie od 2019 roku, przynajmniej raz w tygodniu wysyłana jest co najmniej jedna zmienna zasługująca na miano indywidualnej pracy naukowej (nazywamy to supervariables), a przynajmniej raz dziennie obiekt, który jeszcze kilkanaście miesięcy temu mógł stanowić "zmienną życia" Prawdopodobnie dopiero za kilka(naście) lat, przeglądając jakieś obserwacje czy prace naukowe, z uśmiechem na twarzy zobaczymy, że to akurat polska zmienna zidentyfikowana przez amatora W pierwszym tysiącu znajduje się około sto gwiazd kataklizmicznych, w tym kilkadziesiąt nowych karłowatych. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że jedna z nich w ciągu najbliższych setek lat wybuchnie jako jasna gwiazda nowa. Aby to skrócić, szukamy ich coraz więcej i więcej, z nadzieją, że pojawi się taka jeszcze za naszego życia. Mamy wiele mało spotykanych typów, w których nasz udział jest przynajmniej kilkuprocentowy. Na liście znajduje się wiele rzadkich gwiazd, których odnalezienie graniczyłoby z cudem. Jak to robimy? Niektóre obiekty faktycznie już obserwowaliśmy. Jedną z nich jest MGAB-V266, o której pisaliśmy jeszcze w lipcu. Oczywiście pamiętamy także o 24 polskich supernowych i 1 potwierdzonym zjawisku LBV, które wliczają się do naszego tysiąca! W końcu, te gwiazdy były odkryte w 100% obserwacyjnie! Ponad tygodniowy odstęp wynikał z potrzeby zebrania wszystkich danych od każdej osoby. Dopiero wczoraj dowiedziałem się która liczba była tysięczna. Obiecujemy, że na 1000 zmiennych nie zaprzestaniemy (obecnie jest już ponad 1020) i będziemy kontynuować naszą robotę. Naszym kolejnym krokiem będzie teraz dziesięć tysięcy zmiennych. Nieoficjalnie mamy czas do 2022 roku, kiedy sonda Gaia praktycznie wyczyści całe niebo ze zmiennych, po opublikowaniu katalogu Gaia DR3. A może przez ten czas pojawi się więcej śmiałków? A poniżej wersja beta mapki wszystkich polskich gwiazd zmiennych z podziałem na poszczególne rodzaje Ostateczna lista 1000 zmiennych w formie tabelki jest nadal w przygotowaniu. Ten pierwszy post to na razie zajawka
  14. Witam, Z okazji przekroczenia tysięcznego odkrycia gwiazdy zmiennej przez polskich amatorów, przygotowuję właśnie zbiorczą listę wszystkich obiektów (w tym liczą się także supernowe). Zebrałem już dane niemal od wszystkich osób, które były aktywne w ciągu ostatnich 10 lat. Brakuje mi jednak informacji o ewentualnych odkryciach z poprzednich lat. Bazuję tylko na VSX (Variable Star Index), które powstało w 2005 roku. Ktoś może wie (zna?) takich odkrywców? Ważne, aby to były same amatorskie odkrycia (czyli np. polskie OGLE niestety nie mogę wliczyć ).
  15. Kolejną sprawą na którą warto zwrócić uwagę, są różnice w jasności w różnym filtrze (wynikające z refleksji). Adam prowadził obserwacje za pomocą filtra fotometrycznego V, to dzisiaj dopełnimy filtrem R
  16. Piękne! Cieszy mnie ogromnie zainteresowanie tym obiektem Kolejna szansa na obserwację zaćmienia głównego z Polski wypada dzisiaj o 1:23. Czyli wiem co dzisiaj będę oglądał https://www.aavso.org/vsx/index.php?view=detail.ephemeris&nolayout=1&oid=838192
  17. Tak, dzieje się coś analogicznego jak przy naszych zaćmieniach Przy zaćmieniu jasność zaczyna słabnąć, słabnąć... aż dość szybko chwilę przed rozpoczęciem maksimum. W Calsky odczytałem, że nasz Księżyc podczas zaćmienia Księżyca słabnie o 8-11 magnitudo (1500-25000 razy), w przypadku MGAB-V266 około 400 razy. Właściwie to bardziej podobne (ze względu na tempo i amplitudę) zjawisko mamy przy księżycach galileuszowych Jowisza, kiedy wchodzą w jego cień. Dzięki wielkie Dzięki! Tak, to będzie 266 wysłana gwiazda zmienna (nie ma tylko MGAB-V202 do MGAB-V211, gdyż nadal czekam na odpowiedź odnośnie akceptacji z pracy naukowej). Właściwie to mam setki niewysłanych, dlatego zgłaszam te najciekawsze Ale co do kolejnych prac, wszystkie będą miały zupełnie inne oznaczenia. Nie będą wtedy kolejne MGABy, a indywidualnie do VSX numeracja będzie szła jak po staremu Myślę, że bez problemu poradzisz sobie - @ANowak przez 20 cm lustro złapał to zjawisko wyraźnie, w dodatku przez filtr V Właśnie to duża jasność (14.9 mag w maksimum) jest naprawdę pomocna. Bo te dwa inne obiekty mają 17 mag - i to wtedy robi się problem Z tego co mi Adam pisał, wrzuci dziś wieczorem.
  18. Witam, Dzisiaj w nocy zostało zaakceptowane zgłoszenie najnowszej gwiazdy zmiennej MGAB-V266 - zaćmieniowej z rekordową amplitudą zmian jasności! Obiekt ten składa się z dwóch obiegających względem siebie ciał - gorącego podkarła (hot subdwarf) i najprawdopodobniej czerwonego karła. Wykazują względem siebie centralne zaćmienia z płaskim dnem, co wskazuje na pełne przesłonięcie jednego składnika przez drugiego. Jednak, oba obiekty wykazują ogromną różnicę jasności - bardzo ciemny czerwony karzeł (lub gwiazdę o typie widmowym późnego K) jest w stanie w pełni przesłonić malutką gwiazdę, która świeci niemal dwukrotnie jaśniej niż Słońce (jasność absolutna = 4.0 mag). Do tej pory znaliśmy tylko niemal podobne systemy: NN Serpentis oraz Konkoly J064029.1+385652.2. Pierwsza składa się z białego karła oraz czerwonego karła, między którymi występują całkowite zaćmienia o amplitudzie 4.5 mag. W drugim przypadku zidentyfikowano już gorącego podkarła z zaćmieniami sięgającymi 6.0 mag. MGAB-V266 jest więc bliżej do tej drugiej, ale różni się od niego pewnymi parametrami - na przykład, okres jest dłuższy (0.266 dnia vs 0.187 dnia), zapewne też inne rozmiarami. Jest więc wciąż unikalnym obiektem, gdzie pomaga dodatkowo jasność gwiazdy. MGAB-V266 sięga 14.9 magnitudo w maksimum, natomiast Konkoly J064029.1+385652.2 zaledwie 17 mag. To oznacza, że podczas minimum (21-22 mag) będzie można nadal z dużą precyzją obserwować obiekt, podczas gdy przy 23 mag dla Konkoly J064029.1+385652.2 jest już wartością problematyczną. Trochę ciężko jest zejść tak głęboko z zasięgiem przy kilkunastominutowych zaćmieniach... MGAB-V266 jest unikatem, jeśli chodzi o zmienne zaćmieniowe. Znana jest możliwość istnienia głębokich zaćmień wśród gwiazd nowych w trakcie wybuchu, gdzie sięgają nawet powyżej 8 magnitudo. Jednak spośród nie-kataklizmicznych (czyli normalnych obiektów, gdzie występują zawsze te same zaćmienia), rekordzistą do tej pory jest był najprawdopodobniej Konkoly J064029.1+385652.2 z amplitudą aż ~6 magnitudo. Nieoficjalnie MGAB-V266 pobił nowy rekord. Nie znamy dokładnej głębokości podczas minimum (z 14.88 mag w filtrze r SLOAN ciemnieje tak głęboko, że zasięg 21.0-21.5 mag ZTF jest niewystarczający!), ale amplituda wynosi najprawdopodobniej powyżej 6.65 mag (!) w r. Dodatkowo, towarzysz jest znacznie jaśniejszy w czerwonym filtrze. Tak więc, jeśli użylibyśmy filtr g SLOAN (zielony), w minimum może świecić nawet poniżej 22 magnitudo, czyli amplituda wyniesie powyżej 7 mag (!). Jaka jest dokładna wartość? To dowiemy się na podstawie dodatkowych obserwacji. Już, po kilkunastu godzinach, została wysłana pierwsza propozycja wykonania pomiarów fotometrycznych z kilkumetrowego teleskopu. Powyższe wartości amplitudo są także sumą zmienności dodatkowej (~0.3 mag) wynikającej z odbicia światła (ang. reflection effect). Gorący podkarzeł świeci tak mocno, że spora część światła odbija się od czerwonego towarzysza, przyczyniając się do powstawania dodatkowych zmian jasności. MGAB-V266 ma widoczną większą różnicę w filtrze czerwonym, co wskazuje, że towarzysz musi mieć wysokie wskaźniki barwy. Tego typu zachowanie jest znane jako typ zmienności R (reflection). Jednak, w tym przypadku mamy zaćmienia - wówczas mówi się o typie EA/HW. Obiekt wykryłem przeglądając publicznie dostępne dane ZTF (Zwicky Transient Facility). Ponieważ obiekt ten nie był znaną zmienną typu EA/HW (typu HW Virginis), wysłałem zgłoszenie do VSX. Nie ma potrzeby dokonywania obserwacji potwierdzających przed (ciężko jest też sięgnąć do precyzji fotometrycznej ZTF), a szybciej mogę "zarezerwować" ten obiekt. Zmienność obiektu została zarejestrowana kilka miesięcy temu także przez ATLAS. Jednak, ze względu na ich (to jest automat) błędnie określony okres i niepoprawną klasyfikację (PULSE) wskazywało na brak zidentyfikowanej zmienności zaćmieniowej. Takie odkrycia można wysłać do VSX, jednak w tym przypadku należy dodać ATLAS jako współodkrywców. Główna nazwa może być własna (MGAB-V266) oraz moje imię i nazwisko w polu Discoverer pozostało też na pierwszej pozycji. @ANowak obserwował zaćmienie główne w dzisiejszą noc, wkrótce po zaakceptowaniu odkrycia do VSX. Wkrótce wyśle nam timelapse razem z krzywą jasności, gdzie gwiazda 15 mag przy zasięgu 18 mag na 20s ekspozycjach zupełnie nam znika Link do VSX: https://www.aavso.org/vsx/index.php?view=detail.top&oid=838192 Krzywa jasności MGAB-V266: https://www.aavso.org/vsx/docs/838192/3120/MGAB-V266.png Wizja artystyczna - screen z Celestii + dołożona flara z Photoshopa Widoczna ogromna różnica w barwie i jasności. Można wyobrazić sobie teraz, jak kilkaset razy jaśniejszy niebiesko-biały hot subdwarf staje się całkowicie przysłonięty przez niepozorną, czerwonawą gwiazdkę.
  19. Zmienne wybuchowe można podzielić na kilka grup. Znane wszystkim określenie "nowe i supernowe", to zupełnie inny typ - chodzi o nowe klasyczne. Z kolei, nowe karłowate, to zupełnie inna grupa. Rzadkość i widowiskowość można podzielić na kilka grup: Klasa A - SN - supernowa (pojedynczy wybuch w Drodze Mlecznej raz na 50-200 lat) - oczywiście chodzi o rzadkość w samej naszej galaktyce Klasa B - V838MON - nowa czerwona (średnio raz na 5-10 lat) - znacznie rzadsze niż nowe klasyczne Klasa C - N - nowa klasyczna (np. Nova Delphini 2013, którą osiągnęła niemal 4 magnitudo) - odkrywane kilka razy do roku Klasa D - UGWZ - nowa karłowata WZ Sagittae - rozbłysk o kilka (5-10 magnitudo) trwający tydzień-dwa, średnio pojedynczy wybuch odkrywany raz na 2 tygodnie Klasa E - UGSU/UG - nowa karłowata typu SU Ursae Majoris/U Geminorum - rozbłysk do 5 magnitudo, przynajmniej kilka na dobę Więc tutaj mamy rzadkość klasy D. Ale to, na co warto zwrócić uwagę, jest jasność jaką osiągnęła wspomniana zmienna w tym temacie. Jaśniejsze niż 10 magnitudo (a tu blisko 8 mag!) pojawiają się najwyżej kilka razy na rok.
  20. Według spektrum jest to nowa karłowata. Pod względem amplitudy i obecności superhumpów, mamy jasne zjawisko typu WZ Sagittae http://spectro-aras.com/forum/viewtopic.php?f=36&t=2355
  21. Już niewiele zostało, aby łączna ilość odkryć gwiazd zmiennych przez amatorów z Polski przekroczyła tysiąc. To będzie dłuuuugi post z tabelami i przeróżnymi statystykami ;)

  22. Dziękuję Wam bardzo! Tymczasem, dzisiaj pojawiła się praca naukowa o odkryciu MASCARA-3 b. Jest to ten sam obiekt, co KELT-24 b. https://arxiv.org/abs/1906.05254 W moim przypadku nic to szczególnego nie zmienia (współodkrycie jak współodkrycie), natomiast nazwa egzoplanety w bazie danych NASA zostanie prawdopodobnie połączona (KELT-24/MASCARA-3 b). Fajnie można też porównać kto wykonał więcej roboty. MASCARA w ogóle nie była zainteresowana wykonywaniem dodatkowej fotometrii (w przeciwieństwie do nas), za to pojawiło się więcej pomiarów radialnych. Generalnie, cała reszta z naszej strony wygląda bardziej szczegółowo i precyzyjniej (choćby błąd okresu lub promienia jest znacznie mniejszy). Trzymam się lepszej grupy PS: Moja pojedyncza obserwacja już na starcie jest dokładniejsza niż ich ostateczna krzywa fazowa
  23. Witam, Całkiem szybko, bo już po czterech miesiącach, udało mi się zostać współodkrywcą kolejnej (trzeciej) tranzytującej planety pozasłonecznej. Nosi ona oznaczenie KELT-24 b. Sukces stał się możliwy dzięki projektowi KELT (Kilodegree Extremely Little Telescope), do którego należy kilkadziesiąt członków z całego świata (głównie USA). Naszym zadaniem jest przeprowadzanie dodatkowych obserwacji potencjalnych spadków jasności, wykrywanych na podstawie pomiarów fotometrycznych przez obserwatoria KELT-N (w USA) oraz KELT-S (w RPA). Następna egzoplaneta, którą udało mi się wspólnie potwierdzić, doczekała się dzisiaj publikacji na arXiv. Za kilka tygodni powinna zostać przesłana do czasopism naukowych AAS. KELT-24 b leży w konstelacji Wielkiej Niedźwiedzicy, tuż nad Wielkim Wozem (czyt. w kierunku Gwiazdy Polarnej). Krąży wokół gwiazdy większej niż Słońce (1.5 Rs), która jest doskonale widoczna już przez lornetkę. KELT-24 osiąga 8.3 magnitudo i należy do jednej z najjaśniejszych gwiazd, które posiadają znaną tranzytującą egzoplanetę. W związku z tym, stanowi doskonały cel przyszłych obserwacji amatorskich i profesjonalnych, pozwalających nieco lepiej wgłębić się w charakterystykę obiektu. Planeta należy do tzw. gorących jowiszy (ang. hot jupiter). Jej rozmiar jest większy od Jowisza (1.27 Rj) i obiega gwiazdę macierzystą co 5.6 ziemskich dni. Obserwacja metodą radialna wykazała, że jest dość masywna - ma około 5.2 mas Jowisza. W takich jednostkach najczęściej określa się parametry planet pozasłonecznych. Tranzyty KELT-24 b na tle swojej gwiazdy trwają nieco ponad cztery godziny. Planeta blokuje ~0.7% światła, przyczyniając się do spadków jasności o 0.008 magnitudo. Spośród swoich trzech współodkrytych egzoplanet, to najpłytszy przypadek (K2-232 b ma 0.010 mag, KELT-23 b ma 0.020 mag). Natomiast spośród 39 do tej pory zarejestrowanych tranzytów, będzie to drugie najpłytsze (HAT-P-7 b ma 0.007 mag). Stanowisko obserwacyjne (afiliacja) nosi nazwę SOTES - Stacja Obserwacji Tranzytów Egzoplanet w Suwałkach. Ufff, dłuższej to nie mogłem chyba wymyślić! Przynajmniej łatwo się czyta, a zresztą istnieje potencjalna kombinacja w języku angielskim: Suwalki Observatory of Transiting ExoplanetS. No ale zostawmy tę sprawę Okoliczności ze współodkrycia egzoplanety. W drugiej połowie marca 2019 roku otrzymaliśmy maila (special call) o konieczności obserwacji jednej z niedawno dodanych kandydatek do listy. Wstępnie wydawałoby się, że zadanie jest dość proste - zaobserwuj i masz planetę pozasłoneczną za darmo? Niekoniecznie. Mieliśmy czas do końca kwietnia (wyjątek stanowiły tylko pełne obserwacje tranzytów z początku maja), czyli zaledwie kilka kolejnych zjawisk. Tylko trzy z nich były dostępne do rejestracji z terenu Polski - dwa częściowe i jeden pełny. Mój sprzęt obserwacyjny nie był jeszcze gotowy. Nadal nie miałem przygotowanej tuby 203/800 do obserwacji. Zgłosiłem się do PTMA Białystok o wypożyczenie teleskopu Sky-Watcher ED80. Brakowało jeszcze złączki z wejściem M58, by móc podłączyć kamerę. Tutaj pomógł @Agent Smith (jak się okazało później, dedykowaną miałem już w pudełku z kamerą - ale i tak dziękuję!). Pierwszą próbę przeprowadziłem 5 kwietnia 2019 roku. Było to w weekend, więc nie było większego problemu, aby znaleźć czas. Niestety, tranzyt był częściowy (samo wyjście), a obserwacja zakończyła się niepowodzeniem. Główną przyczyną były chmury, ale także nie poradziłem do końca sprzętowo. Była to pierwsza sesja od listopada. Trochę wyszedłem z wprawy, choćby o 1:00 musiałem przerwać obserwację z powodu teleskopu haczącego o nóżkę montażu. Pierwsza próba zakończyła się więc niepowodzeniem. Kolejna szansa miała miejsce 16 kwietnia. Tym razem miał być to pełny tranzyt. Niestety, w środku tygodnia, dzień przed kolokwium z protez szkieletowych Pilnie śledziłem prognozę pogody... I akurat na północnym-wschodzie zapowiadane było czyste niebo. Ogólnie w Europie było źle, masa ludzi w KELT była zainteresowana obiektem. Byłem jedynym szczęśliwcem. Zrobiłem więc podobnie, jak w przypadku KELT-23 b. Po zajęciach pojechałem do domu, rozstawiłem sprzęt. A w trakcie obserwacji - nauka na zaliczenie. Po 4:00 zwijam sprzęt i idę na stację autobusową. Na szczęście zajęcia miałem od 11:00, to zdążyłem się wyspać w autobusie i jeszcze później, przed zajęciami. Kolokwium zaliczone, obserwacja też Dzięki poprzedniej próbie, udało mi się także opanować kilka spraw, przez które i ta mogła zakończyć się niepowodzeniem. Pełny tranzyt jest widoczny na krzywej jasności, a cała obserwacja potrwała niemal sześć godzin. Trzeci tranzyt nie był już przeze mnie obserwowany. 27 kwietnia zabrakło pogody, aby zarejestrować wejście (ingress). Nieco ponad miesiąc po obserwacji, pojawiła się wersja robocza pracy naukowej (w porównaniu do poprzednich, to naprawdę ekspresowe tempo!). Okazało się, że tylko siedem (!) obserwacji z około piętnastu zostało przyjętych do ostatecznej analizy! Pozostałe były w większości częściowymi tranzytami lub o słabej dokładności pomiarowej. Tak więc, praktycznie miałem tylko jedną szansę (pojedynczy pełny tranzyt) i akurat wtedy miałem dobrą pogodę! Ewentualne częściowe tranzyty z 5 i 27 kwietnia po prostu nie zostałyby uwzględnione. I jak tutaj nie cieszyć się, że obserwacja z 8-centymetrowego teleskopu została wyróżniona na tle innych, o średnicy od 0.4 do 1.2 metrów? Praca naukowa jest dostępna w PDF pod linkiem: https://arxiv.org/abs/1906.03276 Współodkrycie było możliwe dzięki Wam! Tę obserwację wykonano za pomocą sprzętu obserwacyjnego zakupionego pod koniec 2018 roku ze zbiórki pod linkiem: https://astropolis.pl/topic/64417-zbiórka-obserwatorium-do-poszukiwania-nowych-planet-pozasłonecznych/. Czy obserwacja byłaby możliwa, jeśli wykorzystałbym stary sprzęt? Mam wątpliwości. Dzięki lepszej kamerze (ZWO ASI1600MM-c) i teleskopowi ED80, miałem nieco większe możliwości. Sądzę, że starym sprzętem tranzyt mógłby być zarejestrowany, jednak dokładność pomiarowa nie byłaby wystarczająca na uwzględnienie. Nie wiem nawet czy reszta osób znajduje się w liście współautorów (myślę, że powinni - ale gdzieś tam niżej). Tym samym mogę także ogłosić, że główny cel według zbiórki został osiągnięty (współodkrycie kolejnej egzoplanety). Obiecałem niespodzianki dla wspierających, ale jeszcze poczekajcie nieco. Jeszcze mam sesję na studiach, a współodkrycie chciałem jeszcze połączyć razem z poprzednim znaleziskiem: KELT-23 b. Co dalej? Potwierdzanie kolejnych egzoplanet! W kwietniu przeprowadziłem trzy obserwacje innych kandydatek. Jedna z nich niestety okazała się być układem binarnym. Druga jest obecnie na oku u innych obserwatoriów. Na trzecią trzeba poczekać, gdyż to długookresowy obiekt i rzadko kiedy pojawia się kolejna szansa obserwacji. Współodkrycia dają mi dużo satysfakcji, pozwalając na współpracę z astronomami lub profesjonalnymi obserwatoriami. Taki odskok od gwiazd zmiennych, zresztą planetami pozasłonecznymi interesuję się rok dłużej.
  24. Nasza planeta nawet nie tranzytuje Przydzielili nam jakieś nietranzytujące "coś" Sprawdziłem w tabelce, że zarejestrowałem do tej pory planety Estonii, Turcji i Wielkiej Brytanii. A najciekawszą do obserwacji przydzielili sobie (chyba) gospodarze z USA PS: A co dam na później to nazywanie gwiazd? Prawdę mówiąc, nikt nie używa nazw dotychczas nazwanych planet. HD 209458 b, znana jako Ozyrys od kilkunastu lat, wszędzie i tak widnieje jako HD 209458 b. Czy to praca naukowa, czy to media.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.