Jump to content

LibMar

Moderator
  • Content Count

    2,777
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

LibMar last won the day on March 4

LibMar had the most liked content!

Community Reputation

5,333 Excellent

1 Follower

About LibMar

  • Rank
    Syriusz
  • Birthday 09/27/1996

Kontakt

  • Strona WWW
    https://www.facebook.com/ObserwatoriumSOTES/

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyna
  • Skąd
    Suwałki/Białystok
  • Zainteresowania
    Obserwacje fotometryczne (gwiazdy zmienne i tranzyty planet pozasłonecznych).
  • Sprzęt astronomiczny
    ZWO ASI1600MM-c, Newton 203/800, NEQ6 mod, koło elektryczne EFW 5x1.25", filtry fotometryczne BVRI, lornetka Eschenbach Trophy 10x50.

Recent Profile Visitors

22,488 profile views
  1. Zmienne wybuchowe można podzielić na kilka grup. Znane wszystkim określenie "nowe i supernowe", to zupełnie inny typ - chodzi o nowe klasyczne. Z kolei, nowe karłowate, to zupełnie inna grupa. Rzadkość i widowiskowość można podzielić na kilka grup: Klasa A - SN - supernowa (pojedynczy wybuch w Drodze Mlecznej raz na 50-200 lat) - oczywiście chodzi o rzadkość w samej naszej galaktyce Klasa B - V838MON - nowa czerwona (średnio raz na 5-10 lat) - znacznie rzadsze niż nowe klasyczne Klasa C - N - nowa klasyczna (np. Nova Delphini 2013, którą osiągnęła niemal 4 magnitudo) - odkrywane kilka razy do roku Klasa D - UGWZ - nowa karłowata WZ Sagittae - rozbłysk o kilka (5-10 magnitudo) trwający tydzień-dwa, średnio pojedynczy wybuch odkrywany raz na 2 tygodnie Klasa E - UGSU/UG - nowa karłowata typu SU Ursae Majoris/U Geminorum - rozbłysk do 5 magnitudo, przynajmniej kilka na dobę Więc tutaj mamy rzadkość klasy D. Ale to, na co warto zwrócić uwagę, jest jasność jaką osiągnęła wspomniana zmienna w tym temacie. Jaśniejsze niż 10 magnitudo (a tu blisko 8 mag!) pojawiają się najwyżej kilka razy na rok.
  2. Według spektrum jest to nowa karłowata. Pod względem amplitudy i obecności superhumpów, mamy jasne zjawisko typu WZ Sagittae http://spectro-aras.com/forum/viewtopic.php?f=36&t=2355
  3. Już niewiele zostało, aby łączna ilość odkryć gwiazd zmiennych przez amatorów z Polski przekroczyła tysiąc. To będzie dłuuuugi post z tabelami i przeróżnymi statystykami ;)

  4. Dziękuję Wam bardzo! Tymczasem, dzisiaj pojawiła się praca naukowa o odkryciu MASCARA-3 b. Jest to ten sam obiekt, co KELT-24 b. https://arxiv.org/abs/1906.05254 W moim przypadku nic to szczególnego nie zmienia (współodkrycie jak współodkrycie), natomiast nazwa egzoplanety w bazie danych NASA zostanie prawdopodobnie połączona (KELT-24/MASCARA-3 b). Fajnie można też porównać kto wykonał więcej roboty. MASCARA w ogóle nie była zainteresowana wykonywaniem dodatkowej fotometrii (w przeciwieństwie do nas), za to pojawiło się więcej pomiarów radialnych. Generalnie, cała reszta z naszej strony wygląda bardziej szczegółowo i precyzyjniej (choćby błąd okresu lub promienia jest znacznie mniejszy). Trzymam się lepszej grupy PS: Moja pojedyncza obserwacja już na starcie jest dokładniejsza niż ich ostateczna krzywa fazowa
  5. Witam, Całkiem szybko, bo już po czterech miesiącach, udało mi się zostać współodkrywcą kolejnej (trzeciej) tranzytującej planety pozasłonecznej. Nosi ona oznaczenie KELT-24 b. Sukces stał się możliwy dzięki projektowi KELT (Kilodegree Extremely Little Telescope), do którego należy kilkadziesiąt członków z całego świata (głównie USA). Naszym zadaniem jest przeprowadzanie dodatkowych obserwacji potencjalnych spadków jasności, wykrywanych na podstawie pomiarów fotometrycznych przez obserwatoria KELT-N (w USA) oraz KELT-S (w RPA). Następna egzoplaneta, którą udało mi się wspólnie potwierdzić, doczekała się dzisiaj publikacji na arXiv. Za kilka tygodni powinna zostać przesłana do czasopism naukowych AAS. KELT-24 b leży w konstelacji Wielkiej Niedźwiedzicy, tuż nad Wielkim Wozem (czyt. w kierunku Gwiazdy Polarnej). Krąży wokół gwiazdy większej niż Słońce (1.5 Rs), która jest doskonale widoczna już przez lornetkę. KELT-24 osiąga 8.3 magnitudo i należy do jednej z najjaśniejszych gwiazd, które posiadają znaną tranzytującą egzoplanetę. W związku z tym, stanowi doskonały cel przyszłych obserwacji amatorskich i profesjonalnych, pozwalających nieco lepiej wgłębić się w charakterystykę obiektu. Planeta należy do tzw. gorących jowiszy (ang. hot jupiter). Jej rozmiar jest większy od Jowisza (1.27 Rj) i obiega gwiazdę macierzystą co 5.6 ziemskich dni. Obserwacja metodą radialna wykazała, że jest dość masywna - ma około 5.2 mas Jowisza. W takich jednostkach najczęściej określa się parametry planet pozasłonecznych. Tranzyty KELT-24 b na tle swojej gwiazdy trwają nieco ponad cztery godziny. Planeta blokuje ~0.7% światła, przyczyniając się do spadków jasności o 0.008 magnitudo. Spośród swoich trzech współodkrytych egzoplanet, to najpłytszy przypadek (K2-232 b ma 0.010 mag, KELT-23 b ma 0.020 mag). Natomiast spośród 39 do tej pory zarejestrowanych tranzytów, będzie to drugie najpłytsze (HAT-P-7 b ma 0.007 mag). Stanowisko obserwacyjne (afiliacja) nosi nazwę SOTES - Stacja Obserwacji Tranzytów Egzoplanet w Suwałkach. Ufff, dłuższej to nie mogłem chyba wymyślić! Przynajmniej łatwo się czyta, a zresztą istnieje potencjalna kombinacja w języku angielskim: Suwalki Observatory of Transiting ExoplanetS. No ale zostawmy tę sprawę Okoliczności ze współodkrycia egzoplanety. W drugiej połowie marca 2019 roku otrzymaliśmy maila (special call) o konieczności obserwacji jednej z niedawno dodanych kandydatek do listy. Wstępnie wydawałoby się, że zadanie jest dość proste - zaobserwuj i masz planetę pozasłoneczną za darmo? Niekoniecznie. Mieliśmy czas do końca kwietnia (wyjątek stanowiły tylko pełne obserwacje tranzytów z początku maja), czyli zaledwie kilka kolejnych zjawisk. Tylko trzy z nich były dostępne do rejestracji z terenu Polski - dwa częściowe i jeden pełny. Mój sprzęt obserwacyjny nie był jeszcze gotowy. Nadal nie miałem przygotowanej tuby 203/800 do obserwacji. Zgłosiłem się do PTMA Białystok o wypożyczenie teleskopu Sky-Watcher ED80. Brakowało jeszcze złączki z wejściem M58, by móc podłączyć kamerę. Tutaj pomógł @Agent Smith (jak się okazało później, dedykowaną miałem już w pudełku z kamerą - ale i tak dziękuję!). Pierwszą próbę przeprowadziłem 5 kwietnia 2019 roku. Było to w weekend, więc nie było większego problemu, aby znaleźć czas. Niestety, tranzyt był częściowy (samo wyjście), a obserwacja zakończyła się niepowodzeniem. Główną przyczyną były chmury, ale także nie poradziłem do końca sprzętowo. Była to pierwsza sesja od listopada. Trochę wyszedłem z wprawy, choćby o 1:00 musiałem przerwać obserwację z powodu teleskopu haczącego o nóżkę montażu. Pierwsza próba zakończyła się więc niepowodzeniem. Kolejna szansa miała miejsce 16 kwietnia. Tym razem miał być to pełny tranzyt. Niestety, w środku tygodnia, dzień przed kolokwium z protez szkieletowych Pilnie śledziłem prognozę pogody... I akurat na północnym-wschodzie zapowiadane było czyste niebo. Ogólnie w Europie było źle, masa ludzi w KELT była zainteresowana obiektem. Byłem jedynym szczęśliwcem. Zrobiłem więc podobnie, jak w przypadku KELT-23 b. Po zajęciach pojechałem do domu, rozstawiłem sprzęt. A w trakcie obserwacji - nauka na zaliczenie. Po 4:00 zwijam sprzęt i idę na stację autobusową. Na szczęście zajęcia miałem od 11:00, to zdążyłem się wyspać w autobusie i jeszcze później, przed zajęciami. Kolokwium zaliczone, obserwacja też Dzięki poprzedniej próbie, udało mi się także opanować kilka spraw, przez które i ta mogła zakończyć się niepowodzeniem. Pełny tranzyt jest widoczny na krzywej jasności, a cała obserwacja potrwała niemal sześć godzin. Trzeci tranzyt nie był już przeze mnie obserwowany. 27 kwietnia zabrakło pogody, aby zarejestrować wejście (ingress). Nieco ponad miesiąc po obserwacji, pojawiła się wersja robocza pracy naukowej (w porównaniu do poprzednich, to naprawdę ekspresowe tempo!). Okazało się, że tylko siedem (!) obserwacji z około piętnastu zostało przyjętych do ostatecznej analizy! Pozostałe były w większości częściowymi tranzytami lub o słabej dokładności pomiarowej. Tak więc, praktycznie miałem tylko jedną szansę (pojedynczy pełny tranzyt) i akurat wtedy miałem dobrą pogodę! Ewentualne częściowe tranzyty z 5 i 27 kwietnia po prostu nie zostałyby uwzględnione. I jak tutaj nie cieszyć się, że obserwacja z 8-centymetrowego teleskopu została wyróżniona na tle innych, o średnicy od 0.4 do 1.2 metrów? Praca naukowa jest dostępna w PDF pod linkiem: https://arxiv.org/abs/1906.03276 Współodkrycie było możliwe dzięki Wam! Tę obserwację wykonano za pomocą sprzętu obserwacyjnego zakupionego pod koniec 2018 roku ze zbiórki pod linkiem: https://astropolis.pl/topic/64417-zbiórka-obserwatorium-do-poszukiwania-nowych-planet-pozasłonecznych/. Czy obserwacja byłaby możliwa, jeśli wykorzystałbym stary sprzęt? Mam wątpliwości. Dzięki lepszej kamerze (ZWO ASI1600MM-c) i teleskopowi ED80, miałem nieco większe możliwości. Sądzę, że starym sprzętem tranzyt mógłby być zarejestrowany, jednak dokładność pomiarowa nie byłaby wystarczająca na uwzględnienie. Nie wiem nawet czy reszta osób znajduje się w liście współautorów (myślę, że powinni - ale gdzieś tam niżej). Tym samym mogę także ogłosić, że główny cel według zbiórki został osiągnięty (współodkrycie kolejnej egzoplanety). Obiecałem niespodzianki dla wspierających, ale jeszcze poczekajcie nieco. Jeszcze mam sesję na studiach, a współodkrycie chciałem jeszcze połączyć razem z poprzednim znaleziskiem: KELT-23 b. Co dalej? Potwierdzanie kolejnych egzoplanet! W kwietniu przeprowadziłem trzy obserwacje innych kandydatek. Jedna z nich niestety okazała się być układem binarnym. Druga jest obecnie na oku u innych obserwatoriów. Na trzecią trzeba poczekać, gdyż to długookresowy obiekt i rzadko kiedy pojawia się kolejna szansa obserwacji. Współodkrycia dają mi dużo satysfakcji, pozwalając na współpracę z astronomami lub profesjonalnymi obserwatoriami. Taki odskok od gwiazd zmiennych, zresztą planetami pozasłonecznymi interesuję się rok dłużej.
  6. Nasza planeta nawet nie tranzytuje Przydzielili nam jakieś nietranzytujące "coś" Sprawdziłem w tabelce, że zarejestrowałem do tej pory planety Estonii, Turcji i Wielkiej Brytanii. A najciekawszą do obserwacji przydzielili sobie (chyba) gospodarze z USA PS: A co dam na później to nazywanie gwiazd? Prawdę mówiąc, nikt nie używa nazw dotychczas nazwanych planet. HD 209458 b, znana jako Ozyrys od kilkunastu lat, wszędzie i tak widnieje jako HD 209458 b. Czy to praca naukowa, czy to media.
  7. Już we wtorek o 21:00 zostanie opublikowany pierwszy news, którego realizacja była możliwa dzięki Wam Stay tuned!
    1. Show previous comments  1 more
    2. LibMar

      LibMar

      @Paether uniknę telewizji :P

    3. gawain74

      gawain74

      Kolejne odkrycie i to dość niezwykle jak dobrze rozumiem :)

    4. LibMar

      LibMar

      @gawain74 Bardziej niż znalezisko (co prawda, nie miałem o takim charakterze wcześniej), to właśnie wzbudzenie zainteresowania wśród astronomów ma większe znaczenie :) Bo tego nie było do tej pory :)

  8. LibMar

    Film

    W ostatnim czasie faktycznie cała jego działalność astro rozsypuje się jak domek z kart. Staram się jednak przekazywać mu rady, żeby w jakimś stopniu pomóc. Niestety, nie są one skuteczne. Bardziej niż oszust, osoba jest po prostu nieświadoma swoich działań. Zazwyczaj, jak coś nie wyjdzie, kończy się wyrażeniem "ale ja starałem się...". Nie uczy się na swoich błędach, albo ich w ogóle nie rozumie. Ostatnie szanse przekazywane więcej niż jeden raz. Stanie w miejscu od dobrych paru lat. Nie stawia coraz to bardziej ambitnych celów na przyszłość. Tak więc nie wiem na co te wszystkie konkursy w których uczestniczy, myślałem, że dla samorozwoju? Czytałem jego posty na FA z 2016, kiedy był jeszcze dość aktywny. Na przykład, pytał się o gwiazdy zmienne, jak się je obserwuje. I to doceniam, bo sięgał o praktyczną wiedzę zadając normalne pytanie. W ostatnim czasie (po "odkryciu") nic takiego nie było, o nic mnie nie pytał, choć kontakt mamy niemal codzienny. Albo wszechwiedzący, albo nic nie robi. https://www.forumastronomiczne.pl/index.php?/profile/3313-astro-sky21/content/&type=forums_topic&sortby=start_date&sortdirection=desc Ale były też i kwiatki. Patronite to jedno, ale na FA był znany głównie ze swoich szkiców, jak na przykład tutaj: https://www.forumastronomiczne.pl/index.php?/topic/9406-księżyc-05012016r/ Nie będę już przekazywał więcej informacji o Adamie, bo nie ma już sensu. Nie mam intencji dobijać, czy coś w tym kierunku. Zamiast wydłużać listy, trzeba zacząć szukać rozwiązania całego problemu. Szczerze, szkoda mi też, żeby Adam przestał uczestniczyć na forach. Twierdzi, że wszyscy go nienawidzą, więc trzeba było skasować konto (?). Jakby zaczął wrzucać normalny kontent (coś na styl z 2016), albo na poważnie zajmować się astronomią, to powoli zyskałby reputację. Żeby była jakaś zmiana, ale takiej zmiany nie widzę od lat (a znam się z nim właśnie od 2016). PS: Ja nie krytykuję Adama za bycie współodkrywcą pojedynczej gwiazdy zmiennej, tylko zwracam uwagę na fakt, że po tym fakcie kompletnie się zmienił (poziom wiedzy ten sam, ale gorzej z charakteru). Nie mogłem tego przewidzieć wcześniej...
  9. LibMar

    Film

    Nie wiem dlaczego dopiero teraz zajrzałem tam i poczytałem te wypociny "Obrazy fotometryczne", "kamery fotometryczne" - czy ktoś stosuje takie nazewnictwo? Gwiazda ma promień bliski 10 Rs. Największe hot jupitery mają promień około 2 promieni Jowisza, co sumarycznie da 0.0004 mag spadku. Czy TESS wykryje na gwieździe mającej ~12.5 mag? Nie. Nic nie konsultował się ze mną, większość informacji mało istotna, część wprowadzająca w pewnym stopniu w błąd. No i to, że gwiazda ma plamy nie świadczy, że jest podobna do Słońca... I właśnie… ciągłe pisanie w pierwszej osobie liczbie mnogiej. Czytając, aż przypomniało mi się, że Adam ciągle powtarzał, że ciągle coś MY robimy. Chociażby na zlocie OZMA w 2017 roku, na który przywiozłem sprzęt i zarejestrowałem dwa tranzyty. Nie wiem na czym polega "wykonałem i obserwowałem z", gdyż jedną rzecz jaką zapamiętałem z jego pomocy, to poprosiłem o zabranie montażu EQ5, bo nie chciałem latać dwa razy na stanowisko. A resztę czasu to tylko oglądał jak to przebiega, razem z kilkunastoma innymi zlotowiczami, którzy obserwowali coraz to nowszą krzywą zmian blasku co kilkanaście minut. Taki typowy zabieg zakłamujący rzeczywistość, który jest już wszystkim dobrze znany w tym wątku. Już nie będę dalej wyszukiwał, bo tego jest mnóstwo. Aha, Qatar-4 też nie było w kadrze, a zmyślony wykres przedstawiał "zmiany blasku" z 1584 roku (ktoś tu pomylił cyferkę "4" i "3" w dacie juliańskiej, której nie w sposób pomylić dopóki robi się to ręcznie - dodam, że te dane się generuje przez program, a nie wpisuje ręcznie). A poniższe zdjęcie chyba w całości obrazuje jakie są główne wartości Adama.
  10. LibMar

    Film

    O właśnie, nie znałem szczegółów jak to przebiegało od strony UJ. Czyli to Adam wszystko napędzał. O oficjalnej informacji z UJ nie potrafię sobie przypomnieć, było o tym słychać za dużo i zapewne o wielu ciekawostkach jeszcze nie słyszałem.
  11. LibMar

    Film

    Zostałem wywołany do tablicy, więc warto nieco przedstawić jak to z tą zmienną było. Wiele (więcej niż po prostu "kilka") osób o to mnie pyta, często też słyszę "a jak to naprawdę jest, bo tylko ogólnie odkryciu Adama wiemy?". A więc tak. Szukanie zmiennych zaczęło się u mnie na przełomie lipca i sierpnia 2017 roku. Niedługo potem "odkryłem", że zgłoszenia nowych zmiennych można wysyłać także (z własnym podpisem jako odkrywcy), jeśli wykorzysta się archiwalne dane pomiarowe (pod warunkiem, że nie są to Keplera). Czyli na przykład ASAS-SN lub NSVS. Ponieważ metoda ta pozwalała na odnalezienie innych typów zmiennych niż znajdowałem do tej pory, oraz okazała się bardziej wydajna (obecnie udaje mi się zidentyfikować średnio jedną na pięć minut), limit VSX dt. max jednej zmiennej na dobę zmusił do wysyłania zgłoszeń tylko tych ciekawszych obiektów. I wtedy pojawił się pomysł napisania pracy naukowej, a żeby był jakiś większy wkład, skontaktowałem się z kilkoma osobami w celu współpracy. Tu limit jest zniesiony, ale pojawiają się inne problemy do ogarnięcia (np. musiałem wydać 150 zł, aby zostać członkiem AAVSO, by móc publikować w ich czasopiśmie JAAVSO). Jedyny zainteresowany jaki był, to Adam Tużnik (reszta nie miała czasu). Przedstawiłem mu gotowy sposób wyszukiwać kandydatów na gwiazdy zmienne, mając przygotowaną dla niego tabelkę koordynatów RA i DEC w Excelu. To było dla niego coś jak Zooniverse - Planet Hunters, choć tutaj było to jak "Variable Hunters". Pod koniec grudnia, po około dwóch dniach szukania, Adam wysłał mi informację o trzech zmiennych, jakie odnalazł. Dwie z nich to półregularne o małej amplitudzie, które w zasadzie były na samym końcu "ważności" (bo takich była większość). Trzecią z nich okazała się być rotacyjna o całkiem sporej amplitudzie, która była większa od mojego dotychczasowego rekordu (0.62 mag vs 0.40-0.50 mag, nie pamiętam dokładnie). Ze względu na całkiem sporą jasność, zdecydowałem się wysłać bezpośrednio do VSX. Adam nigdy tym nie zajmował się, więc sam wysłałem całe zgłoszenie. I tutaj chyba zrobiłem największy błąd co miało wpływ na dalszą sytuację, bo w polu Discoverer podałem "Adam Tuznik, Gabriel Murawski". Nie miałem wtedy jeszcze doświadczenia jak to jest z tymi pracami naukowymi, czyli jak istotna jest kolejność nazwisk współautorów. Miałem prowadzić tę całą pracę naukową (więc byłbym na początku), ale jakoś tak wyszło... że skoro on mi wskazał którą, to dam go na początku, choć całą analizę przeprowadziłem za niego. Ponieważ UJ, który z takimi pracami naukowymi jest ściśle związany, tak samo potraktował kolejność i okrzyknął go tym głównym odkrywcą. Po tym wydarzeniu, Adam już przestał szukać i skupił się na wywiadach, artykułach itd. Był w Teleexpressie, TVP Info, Radio ESKA, Wirtualna Polska i gdzieś jeszcze, gdzie już nie przypomnę. Jeszcze do TAR (The Astronomical Reports) się zgłosił, żeby opisać znalezisko. Zrobiłem już to za niego, bo spodziewałem się kiepskiego opisu. Chociaż poprawiłem tutaj już kolejność autorów. Ale co z tego, skoro jest tego zaledwie garstka egzemplarzy (nie ma w wersji PDF), mało kto do tego zajrzy. Powiedziałem mu, aby przyhamował z tymi mediami, bo przynosi negatywne opinie (grupka dwóch osób niestabilnie emocjonalnych, dla których znalezienie gwiazdy zmiennej stało się życiowym osiągnięciem), a znalezisko wcale nie jest unikalne i wcale nie rekordowe pod względem amplitudy (zmienne rotacyjne należą do najczęstszych typów gwiazd zmiennych). Wtedy zmieniłem zdanie i zrezygnowałem z dalszego prowadzenia pracy naukowej, bo nie miało to sensu. Mi nie chodzi, aby ludzie wieźli mnie taczką i krzyczeli "polski odkrywca!", robi się to tylko dla własnej satysfakcji. A jak ktoś już odezwie się do mnie, to nie będę niemiły i coś tam powiem Adam, który nie wgłębiał się zbytnio w charakterystykę typu oraz zmienności, często podawał błędne informacje na jej temat. A przede wszystkim zwróciłem mu uwagę, że jest to "współodkrycie", a nie "odkrycie". Obserwowałem to na kilku jego prezentacjach, które w zasadzie w większości są autopromocją "co zrobiłem, gdzie byłem, spójrzcie na pięć slajdów ze zdjęciami Księżyca, które zrobiłem w ciągu minuty" niż na konkretny temat. Po kilku miesiącach zakazałem mu mówienia czegokolwiek o tej zmiennej w prezentacjach i na razie tego się stosuje. Adam Tużnik ma jednak asa w rękawie, że liczba odkrytych (a właściwie współodkrytych) zmiennych jest większa niż zero, to chyba było głównym powodem sukcesu w tym plebiscycie. A w Polsce mamy już wielu amatorów, którzy znaleźli sporo zmiennych, także tych ciekawszych. Młody @ANowak, który chodzi jeszcze do liceum, ma już ponad pięćdziesiąt samodzielne znalezionych gwiazd. Adam Derdzikowski ma ponad 100 (nie znam konkretnej liczby, ale nie zdziwię się, jeśli jest już 150). A Mariusz Bajer (@bajastro) zaraz przekroczy 350, o ile już tego nie zrobił. Ja straciłem rachubę, coś między 200 a 250. Sumarycznie wkrótce będziemy mieli wszyscy tysiąc. A gwiazda Adama Tużnika stała się takim hitem obserwacyjnym, że do tej pory pojawiła się tylko jedna przypadkowa obserwacja: https://www.aavso.org/apps/webobs/results/?star=TYC 2836-1816-1&num_results=200 Choć przedstawiłem Adamowi Tużnikowi gotowy sposób jak zabrać się do szukania z baz danych, do tego tematu już nigdy nie wrócił i najwyraźniej nie jest zainteresowany, aby zająć się samemu w ich analizę. Nie wiem zbytnio jakie on ma plany w przyszłość, jeśli chodzi o działania astronomiczne poza studiami. Mówił o chęci obserwacji tranzytujących egzoplanet, coś publikował swoje próby. Po mojej weryfikacji okazało się, że Adam zmyślił krzywe jasności, bo po poproszeniu o klatki okazało się, że gwiazda w ogóle nie była w kadrze. Właśnie szukałem postu na FB jak on to opisywał w stylu "moje próby obserwacji tranzytujących egzoplanet", ale chyba ten główny post usunął (chyba się doprosiłem). Ludzie jak czytają, że taki Adam obserwuje tranzytujące egzoplanety, to inaczej na niego spoglądają, choć to totalny fake. Dobrze znane są dla mnie memy, gdzie np. istnieje pocztówka ze znaczkiem przedstawiającym Adama (bo na pewno nie trafi do odbiorcy)… Nagroda z tej gali chyba nie jest jego najwyższa, jaką dostał do tej pory. Dwa tygodnie po wysłaniu zgłoszenia o zmiennej, Adam Tużnik dostał kamerę ASI178MM-c, bodajże od jakiejś fundacji niż UJ. Mówi, że to nie przez zmienną, ale raczej nie widzę innych jego osiągnięć (przypadek? nie sądzę). Znane są dla mnie liczne sytuacje zakłamywania rzeczywistości przez Adama w celu osiągnięcia własnej korzyści. A co z tą kamerą dalej? Niby miała być znowu do egzoplanet, albo do badania swojej gwiazdy. W praktyce, wykorzystał ją kilka razy (a tam Księżyc, a tam akurat kometa jakaś była), a program SharpCap na jego komputerze nigdy nie zapisał pliku w FITS. Bo ciągle jeździ na PNG Więc naprawdę, jak dostaje sprzęt za kilka tysięcy, którym nie wykonuje podstawowych rzeczy, to gdzie mają być te jego sukcesy? To znaczy, że nie trafiło we właściwe ręce. Czyli, jeśli Adam zacznie po raz kolejny gwiazdorzyć, to pole "Discoverer" w VSX przy gwieździe zostanie wyczyszczone. Ani mnie nie będzie, ani jego. Mnie to nie robi żadnej różnicy, wiele osób zostawia to pole nawet puste. Ale biorąc pod uwagę dalszą działalność Adama, nie miałbym na sumieniu. Po prostu na to zasłużył. Ja mam z nim problem, inni ludzie też mają z nim problem. Ta gwiazda zmienna całkowicie zmieniła tok zachowywania się Adama, że jestem teraz sceptyczny do prowadzenia wspólnych poszukiwań zmiennych. Ostatnio z Adamem Nowakiem (nie mylić Tużnikiem) zaczęliśmy coś tam razem robić w tym kierunku i czuję się normalnie. Z drugiej strony, VSX i tak pozwala wysyłać maksymalnie jedną zmienną na dobę, więc każdy i tak działa indywidualnie. Grupowe zgłoszenia to już problem, bo jeden blokuje drugiego. Mam przed sobą jeszcze jeden rok studiów
  12. LibMar

    Film

    Bardziej trafnym słowem byłoby "zdążył"
  13. Pamiętam, jak kiedyś "bawiłem się" w zliczanie jak największej liczby zaobserwowanych przelotów satelitów w ciągu jednej nocy. Teraz jest okazja, aby pobić rekord
  14. Zimą będą przez większość czasu w cieniu, więc w porządku. Ale późną wiosną i latem, kiedy szczególnie interesuje nas timelapse Drogi Mlecznej, będzie z tym masakra... Z tą jasnością to też niezła sprawa. Widziały to tysiące osób, dziesiątki pisze o tym w Internecie, a żadna osoba nie podała przedziałów wartości. Na oko z tego filmu wygląda na między -1 a +3, co jest wartością pewnie mocno przesadzoną. Dlaczego apeluję obserwatorów, podajcie swoje oceny!
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.