Skocz do zawartości

Astrobonq

Społeczność Astropolis
  • Liczba zawartości

    200
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana Astrobonq w dniu 28 Grudzień 2018

Użytkownicy przyznają Astrobonq punkty reputacji!

Reputacja

112 Good

O Astrobonq

  • Tytuł
    Antares

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyna
  • Skąd
    Warszawa
  • Zainteresowania
    Wszystko co jest widoczne po ciemku po zadarciu głowy w górę :) poza tym kwiląca w kołysce fotografia i raczkująca ornitologia. Z "normalnych" rzeczy piłka nożna, filmy (Tarantino, spagetti western, dobre sf), muzyka filmowa itp itd
  • Sprzęt astronomiczny
    sw120/600, mak 90, az4, kilka lornetek

Ostatnie wizyty

369 wyświetleń profilu
  1. Mi się nie chce w pełnię dylać, za kilka dni można coś pomyśleć
  2. Sam jesteś pierdoła. Ile kosztuje pryzmat Baadera? 500? 1000? To oczywiste, że dobry jakościowo pryzmat da ładny obraz. Mi chodzi o kitowe pryzmaty które znajduje się w zestawie z telepem.
  3. Wszystko zależy jaki pryzmat, te budżetowe z reguły robią z obrazu marmoladę. Ja w moim 120/600 zadowolony z obrazu byłem dopiero po zakupie kątówki dielektrycznej. Co do AC to tak jak piszą koledzy wyżej - widać ją w miejscach, gdzie jest największy kontrast. Można to zaobserwować nawet w słoneczny dzień np na fasadach budynków gdzie mamy mocno oświetlony parapet i cień pod nim.
  4. Tak na marginesie - zmień kątówkę na dielektryczną. Jeżeli rzeczywiście* masz pryzmat, to jest zbrodnia przeciwko jakości obrazu. * widzę że w zestawie dają 90st, z reguły one są lustrzane
  5. Chociaż za oknem jeszcze szaro, to na niebie już wiosna pełną gębą. Kilka dni temu korzystając z okienka pogodowego wyskoczyliśmy z kolegą PiotrTheUniverse na mały wypad w okolice Tarczyna. Niebo nie urywa tam tylnej części ciała, ale umożliwia już zaobserwowanie czegoś więcej, niż Księżyca, planet czy układów wielokrotnych. Zaświetlenie miejscówki wg light pollution map: SQM 20.89 mag./arc sec2 Brightness 0.477 mcd/m2 Artif. bright. 306 μcd/m2 Ratio 1.79 Bortle class 4 Standardowo w ruch poszedł achromat 120/600, z kolei kolega Piotr uzbrojony był w popularnego Dobsa 8. Miejscówka była całkiem przyzwoita, żadnych świateł w zasięgu wzroku, horyzont ładnie odsłonięty praktycznie w każdym kierunku. Warunki nie były idealne, na niebie lekko rozsmarowany był jakiś skurwolonimbus czy inna cholera. Grunt, że chociaż nie wiało zbyt mocno, przynajmniej na początku. Z racji miejscówki i warunków nie miałem w planach jakiejś szczególnie ambitnej sesji, postanowiłem jednak nie oglądać po raz setny trypletów i innych orionów, tylko obejrzeć coś nowego. Z czystego lenistwa nie odpaliłem Skysafari, zadowalając się obrotową mapą nieba od Delty – wstyd się przyznać, ale nie wszystko jeszcze na niej zaliczyłem. Na pierwszy ogień poszła M48, wcześniej widziałem ją może z raz. Wisiała akurat w jakiejś łunie, może ze 30 stopni nad horyzontem, widok nie był więc powalający. Gromadka raczej nie obfituje w specjalnie jasne gwiazdy. Kolejna na ruszt poszła nowość w menu czyli NGC 2903 w Lwie. I tu pozytywne zaskoczenie, w okularze 28mm przy powiększeniu ok. 21x galaktyka wyskoczyła z tła bez problemu, ładnie prezentując się z kilkoma sąsiadującymi gwiazdkami. Po wsadzeniu do wyciągu Vixena SSW 14mm – akurat mam kilka sztuk do dyspozycji – w okularze ukazała się duża i jasna galaktyka, widoczna ewidentnie na wprost. Co prawda nie dopatrzyłem się struktur, ale aż dziw, że Messier ją przeoczył. Dla porównania wycelowaliśmy w nią Dobsa, z okularem 28mm wychodziło podobne powiększenie, co w 120/600 z okularem 14mm. Rzecz jasna w Dobsie obraz był nieco jaśniejszy, ale prawdę mówiąc różnica była mniejsza, niż można by się spodziewać. Po raz kolejny mój maluch wyszedł obronną ręką ze starcia ze sporawym Newtonem. Tak czy siak, galaktyczka prezentuje się zacnie, kto jeszcze nie widział polecam. Następnie skierowałem teleskop na M104 czyli słynne Sombrero. Z racji jej położenia na naszym niebie, raczej nie ma zbyt wielu okazji do jej obserwacji, przez co miałem z nią pewne rachunki do wyrównania. Galaktyka jest bardzo jasna, jednak nie grzeszy zbyt dużymi rozmiarami. Dlatego też szybko zszedłem z 28mm do 14mm, by ostatecznie zatrzymać się na 10mm. I tu znowu zaskoczenie – chyba pierwszy raz dopatrzyłem się słynnego pasa pyłowego. Co prawda wyskakiwał tylko momentami – w końcu powiększenie 60x to trochę mało do tego obiektu – ale po dłuższej chwili upewniłem się, że nie mam zwidów. Rozochocony tym wiekopomnym sukcesem zszedłem na jeszcze niższą wysokość nad horyzont i wycelowałem tubę w pobliską M68. O tej porze roku z Messierów chyba tylko M83 góruje na niższej wysokości. Kulka szorowała niemal po czubkach dość oddalonych drzew, jednak dość szybko wyłuskałem subtelne, ewidentnie okrągłe pojaśnienie tła. W tych warunkach nie było szans na choćby brzegowe rozbicie gromady, niemniej jednak obiekt uznaję za zaliczony. W międzyczasie łzawiące od co raz mocniejszego wiatru oczy zasugerowały, żeby dać sobie spokój z rozsmarowanymi na horyzoncie słabiznami i jednak sprawdzić, czy M13 wciąż jest na miejscu. Okazało się, że jest. Skoro tak, to sprawdźmy jak będzie wyglądać w Vixenie SSW 5mm. Kolejne tej nocy zaskoczenie – wygląda bardzo zacnie! Mimo nieco mniejszej źrenicy wyjściowej zdecydowanie lepiej, niż w moim ES 6,7mm. Vixen rozbił ją praktycznie do samego środka, choć większość gwiazdek widoczna była jednak tylko momentami. Wyglądało to, jakby gromada delikatnie mieniła się niczym posypana brokatem. Świetny widok. Skoro tak, to może jednak wyłuskamy jeszcze jakąś słabiznę? Wybór padł na znaną z fotografii NGC 6207 czyli galaktyczną sąsiadkę M13. Tutaj jednak wygrało zimno, trudno wpatrywać się w okular gdy trzęsiesz się jak galareta. Podsumowując, przy odpowiednim nastawieniu nawet szybkie, dość spontaniczne obserwacje w średnich warunkach mogą być bardzo udane. Dlatego zachęcam to schodzenia z utartych ścieżek, na niebie jest zbyt wiele obiektów, by oglądać wciąż to samo
  6. Większość teleskopów, które już były wymienione w tym wątku, jest lepsze od tego. Moim zdaniem szkoda pieniędzy.
  7. Przetestowane na żywym organizmie i to na amelininowych nogach - montaż spokojnie radzi sobie z tą tubą, działa płynnie, nie ma dużych drgań. Taki Newton to dość uniwersalny sprzęt. Tylko trzeba do niego sporo dołożyć jeśli chodzi o okulary. 120/600 na az4 to dokładnie mój zestaw obserwacyjny Jest to sprzęt mobilny, który bardzo ładnie radzi sobie na DSach - przynajmniej tak dobrze jak powyższy Newton. Trochę gorzej na US, jest duża aberracja chromatyczna, szczególnie na najjaśniejszych planetach. Bardzo dużo pomaga użycie zestawowego dekla, który obcina aperturę do 50mm, tylko że wtedy tracimy na zdolności rozdzielczej. W tym roku będę eksperymentował z redukcją do 100mm, może też do 70 lub 80, sam jestem ciekaw efektu
  8. Przeczesuj astro giełdy, na olx też jest sporo sprzętu (choć tam głównie najtańszy szmelc). Albo odłóż jeszcze na nowego. Te kilka cm więcej przy obserwacjach DS robi kolosalną różnicę.
  9. Spory, tylko trochę płytki.. Ale może jednak Dobson, np 6"? Ten sprzęt daje już całkiem ciekawe możliwości i do US i do DS. Używane chodzą nawet po 450-500pln. Bo Maki, szczególnie te mniejsze, przy obserwacjach DS mają jednak sporo ograniczeń.
  10. Miałem przez moment tego 100/1400 i z tego co pamiętam jakościowo obraz był lepszy od Maków Sky-Watchera. Tylko ta ogniskowa sprawia, że trudno tu uzyskać szerokie pole widzenia. Lubię szerokie pola. Bardzo. Choć akurat do US nie są zbyt potrzebne
  11. Duży ten balkon? Jakie ma mniej więcej wymiary? Jak Mak to w tym budżecie lepiej polować na używany 102. Albo dozbierać do 127, używki chodzą czasami po 600-700pln.
  12. Dwa pytania: 1. Na którą stronę tenże balkon wychodzi? Jak na północ to o planetach czy Księżycu można zapomnieć. 2. Czy kolega bierze pod uwagę wyjazdy pod ciemne niebo? Sam US oglądany budżetowym sprzętem może się szybko znudzić. Co innego DSy, jest ich tyle że nawet małym teleskopem jest oglądania na wiele nocek.
  13. Refraktor 150/750 na az4 będzie bardziej mobilny od dobsona 8 choćby ze względu na rozmiary. Tuba + montaż wejdzie do jednej torby. Torba w jedną rękę, walizka w drugą, do plecaka ewentualne dodatkowe rzeczy typu mapy itp i jedziemy z tym koksem. Wiem bo sam mam podobny zestaw - tylko tuba 120/600. Biorę całość na jeden raz, a mam do pokonania 2 piętra, mega ciasną windę i nieraz 200-300m do auta.
  14. Dziś szykuje się okienko mniej więcej 20-22 na południe od Warszawy. ktoś coś?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.