Jump to content

Pancor

Społeczność Astropolis
  • Posts

    13
  • Joined

  • Last visited

Recent Profile Visitors

180 profile views

Pancor's Achievements

23

Reputation

  1. Dzięki za rady, przy najbliższej okazji postaram się zebrać nowy materiał pod ciemniejszym niebem i z o wiele większą uwagą jeżeli chodzi o ostrość. Strzelam, że im lepiej zebrany materiał, tym mniej obróbki będzie on wymagał po zestackowaniu. W wolnej chwili przysiądę też do tego jak obrabiam ten materiał i pomyślę jeszcze, aby uprościć ten proces.
  2. Mała aktualizacja moich poczynań z Andromedą. Ogólnie patrząc na najnowszą jej wersję w moim wydaniu to wygląda to lepiej (przynajmniej w moim mniemaniu). Materiał jest ten sam co poprzednio, zmianom uległ tylko proces przetwarzania zdjęcia po stacku, którego kolejność prezentuje się następująco: W sumie to zmieniłem trzy rzeczy w obróbce. Pierwsza dotyczy wyrównywania tła. Tym razem nie tworzę małych kwadracików w DBE uważając, aby jakakolwiek gwiazda się nie złapała, a tworzę duże kwadraty 100x100 i pozwalam się złapać gwiazdom wiedząc, że i tak w pojedynczym obszarze będzie więcej pikseli opisujących tło, niż samych gwiazd, co dosyć dobrze się sprawdza w modelowaniu zanieczyszczeń. Znacząco też luzuję restrykcje co do modelu tła zwiększając tolerance i shadow relaxation. Dodatkowo najpierw wykonuję dzielenie, a potem odejmowanie, a nie jak wcześniej, tylko odejmowanie. Zauważyłem, że lepiej to wtedy działa w moim przypadku, lepiej, ale wciąż to tło nie jest w pełni równe... w okolicy Andromedy gwiazdy wpadają w czerwień, a na obrzeżach zdjęcia są one bardziej niebieskie więc dalej będę musiał jeszcze do tego wrócić i coś tu pozmieniać... Druga rzecz to rezygnacja z PhotometricColorCalibration na rzecz ColorCalibration. Pierwszej z nich nie mogłem jakoś zgrać, zdjęcie wychodziło zbyt czerwone, tak jak to widać w pierwszej wersji, teraz jest raczej lepiej pod względem balansu kolorów. Trzecią większą zmianą jest użycie Starnet++. Dodając z powrotem gwiazdy przy pomocy PixelMath zredukowałem je o współczynnik 0.6 dzięki czemu słabsze gwiazdy bardzo słabo świecą, ale wciąż tam są, przez co wg mnie wychodzi trochę taka kasza z tego nocnego nieba, co trochę nie podoba mi się, będę chciał nad tym posiedzieć jeszcze. Także jeszcze raz tylko wspomnę, jeśli jeszcze zauważyliście jakieś znaczące pogwałcenia w poniższym zdjęciu to będę wielce wdzięczny za wytknięcie tego,a teraz po tym krótkim wywodzie czas na główną bohaterkę:
  3. Jasne, trzymaj, tylko nie przeraź się tych niewdzięcznych ciemnych pasów przy jaśniejszych gwiazdach. Jeśli jest większe zainteresowanie, albo ktoś też chciałby sobie poćwiczyć obróbkę materiału to mogę gdzieś podrzucić wszystkie surowe light, darki itp. stacked_dss_v2.tif
  4. Strzelam, że głównie miała tu do powiedzenia wysokość i położenie Andromedy względem światła trójmiasta, dla przykładu średnia wartość piksela dla zdjęcia kolejno z godziny 22:00, 00:25 i 2:32 to 4.8249e-02, 4.0796e-02 i 3.8905e-02, wartości odczytałem przy pomocy Statistics z PixInsight pod nazwą mean (średnia), są znormalizowane od 0 do 1, foty w formacie CR2 przed bayerowaniem. Po prostu muszę uciekać tam gdzie jest ciemniej. Mogę oczywiście wziąć większą ilość lightów do stacka niż 90, ta wartość niczym nie jest poparta, po prostu kazałem wybrać DSSowi najlepsze 90 zdjęć bo widziałem spore rozbieżności w wyliczonych przez DSS parametrach względem najlepszej foty a najgorszej, więc postanowiłem pójść w trochę może skrajną stronę i wybrałem niecałe 40% materiału. Docelowo z tego co czytałem to dla mojej puszki z jakiś gdzieś wyliczeń wychodzi na to, że najbardziej opłaca się iść w ISO 1600, akurat przy jakości nieba jaką miałem to by był strzał w kolano, czytałem, że niektórzy przymykają lekko Samyanga bo na rogach gwiazdy nie są już punktowe, ale to bardziej w przypadku pełnej klatki, a nie mojego APS-C, ale też będę chciał trochę potestować z przesłoną tego obiektywu i zobaczyć jakie będę miał efekty.
  5. Dzięki za info, poczytam sobie w takim razie nad metodami usuwania gwiazd podczas obórki, a potem ponownego ich dodawania.
  6. Co do dominujących gwiazd masz na myśli ich mnogość? Powinienem bardziej przymknąć obiektyw, bardziej stłumić gwiazdy podczas obróbki czy to po prostu pokłosie tego, że są trochę zbyt obłe więc powinienem lepiej nad focusem popracować? Co do kolorystki to się zgodzę, wydaje mi się, że brakuje w nim niebieskiego, popracuję nad tym. Pierwsze zdjęcie mam równo z godziny 22:00, zacząłem trochę wcześniej, na ISO 200, o 22 spojrzałem na efekty i podbiłem na ISO 400, a wszystkie poprzednie zdjęcia odrzuciłem. Ostatniego lighta mam z 2:32, robiłem je chyba do 3:00, ale po tej 2:32 drzewo miało parcie na szkło i wskoczyło mi w kadr, więc klatki były do odrzucenia. W sumie to nie korzystam z jednej konkretnej apki do planowania focenia. Na Windy i Meteo patrzę na chmury kiedy i gdzie będą, na kalendarz-365.pl szybko sobie spoglądam w jakiej fazie jest księżyc w najbliższym czasie, kadr sobie planuje w Stellarium za wczasu, aby zorientować się jak dany obiekt zmieści mi się w kadrze i jakie jasne gwiazdy są w okolicy, aby móc zorientować się później w terenie gdzie wycelować. Sprzęt na miejscu często rozkładam jak jeszcze jest jasno więc korzystam też z Stellarium na Androida aby tak na oko się zorientować, gdzie dany obiekt będzie na niebie i gdzie będzie się przemieszczał, aby jak najlepiej się ustawić, by nic mi go nie przysłoniło przez możliwie najdłuższy czas.
  7. Nie jest to mój pierwszy post, jednak jest to pierwsze zdjęcie, którym się z Wami dzielę. Jak sam tytuł podpowiada, jest to też pierwsze M31 jakie wykonałem, jak i właściwie moje pierwsze astro zdjęcie, nie licząc testowych podejść do innych obiektów w celach zapoznania się ze sprzętem i wypracowania metodyki pracy. Także na starcie mam ogromną prośbę o wszelkie opinie dotyczące mojej pracy, uwagi i ewentualne propozycje co można by było zmienić w celach poprawy jakości, bo na tym polu pewnie można zdecydowanie jeszcze wiele popracować. Co do technikaliów to zdjęcia robione zmodowanym przeze mnie Canonem 1100d na full spectrum z dołożonym filtrem od Astronomika UV+IR Cut L2 i dogranym Magic Lanternem. Za szkło posłużył mi Samyang 135 mm ustawiony na f2.0. Wszystko napędzane przez SWSA. Stack złożony z 90 zdjęć po 1 min z ISO 400, 100 darków, 100 flatów, 100 biasów, niebo tak na oko to Bortle 5/6. Zdjęcia wykonane nocą 2/3 września. Wszystko zestackowane w DSS, następnie reszta obróbki wykonana w PixInsight. Poszczególne etapy obróbki: Najbardziej niepokoją mnie pionowe ciemne linie pod jaśniejszymi gwiazdami powstałe po zestackowaniu, wyczytałem, że to bolączka niektórych Canonów. Poradziłem sobie z nimi przy pomocy CloneStampa jednak wolałbym go nie używać, a opracować inny sposób na rozwiązanie tego problemu, więc jak macie jakieś propozycje to chętnie wysłucham (może w połowie sesji obrócić aparat o 180 stopni, to by w pewnym stopniu pewnie zniwelowało efekt tych linii, albo co gorsza rozciągnęło go już nie tylko pod gwiazdami ale i dodatkowo nad nimi...). Co do innych mankamentów zdjęcia to chyba pracując z BackgroundExtraction nie postarałem się do końca i widać, że tło nie jest do końca równe, widać to zwłaszcza w lewym dolnym rogu (choć nie tylko tam...). Gwiazdy też do końca mnie nie przekonują, mam wrażenie, że są trochę zbyt obłe (ale to może być mylne wrażenie), jakbym albo coś podczas obróbki skopał, albo focus był nie ten co trzeba. Na następny raz będę chyba chciał tak kontrolnie co 30 min zakładać maskę Bahtinova i sprawdzać, czy focus nie uciekł z jakiegoś powodu. Wydaje mi się też że za mało niebieskich gwiazd widać. Łącznie zrobiłem ponad 200 lightów, odrzuciłem jednak sporo z nich bo widać między zdjęciami spore różnice w kolorze nieba, szczególnie na początku, gdy mogło być jeszcze trochę za jasno na focenie, a i sama Andromeda była trochę za nisko nad horyzontem przez co światła z Trójmiasta atakowały mnie. Następnym razem postaram się uciec gdzieś w ciemne niebo. A tak to jeszcze co do samego zdjęcia, to podejrzewam, że te 1,5h materiału to szału nie ma. Więcej grzechów nie widzę, dlatego jak tylko cokolwiek wyłapaliście to dajcie znać, chętnie się czegoś nowego poduczę.
  8. Nieźle to wygląda. Czy byłaby szansa podzieleniem się plikami związanymi z tym projektem dla własnego wydruku?
  9. Może i niepotrzebnie za bardzo wybrzydzam, zobaczę w najbliższym czasie.
  10. Właśnie o czymś takim myślę, widziałem też coś podobnego tutaj: https://www.cloudynights.com/topic/666971-samyangrokinon-135mm-f2-tripod-collar/?p=9513591 Chyba będę musiał przegrzebać internet i poszukać, gdzie tego typu elementy można kupić.
  11. Dzięki za propozycję, chciałbym w sumie jednak uniknąć tego rozwiązania, bo podejrzewam, że mogę trochę stracić na stabilności takiego zestawu i taka głowica kulowa może spowodować dodatkowe drgania, obiektyw + aparat + grzałka to tak na oko 1,5kg wagi .
  12. Cześć wszystkim, szukam rozwiązania dotyczącego takiego zamontowania obiektywu Samyanga 135 mm do montażu SWSA z L-adapterem abym mógł swobodnie wykadrować docelowy obiekt obracając obiektyw/aparat. Aktualnie obiektyw mam mocowany bezpośrednio do aparatu, a aparat przykręcany jest do L-adaptera. Jestem ciekaw jak Wy poradziliście sobie z tym problemem. Osobiście myślę o jakimś ringu o średnicy wewnętrznej 70 mm, który mógłbym zacisnąć wokół obiektywu, najlepiej aby sam ring nie był szerszy niż 15 mm, co by nie nachodził na pierścień do obrotu listków światłosiły, wtedy mógłbym swobodnie kadrować obraz. Nie znalazłem jednak do tej pory takiego ringu. Jak ktoś coś testował i ma w tym temacie jakieś przemyślenia to chętnie wysłucham.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.