Skocz do zawartości

Snejk

Społeczność Astropolis
  • Zawartość

    246
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

160 Good

O Snejk

  • Tytuł
    Antares

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyna
  • Skąd
    Kraków
  • Sprzęt astronomiczny
    Sky-Watcher Mak 180 & Bresser EXOS-2 // William Optics 10x50 ED

Ostatnie wizyty

762 wyświetleń profilu
  1. Mak 180 w starciu z DS-ami

    Namawiali mnie na wyjazd pod ciemne, podhalańskie niebo, ale postanowiłem pozostać w domu. Bałem się, że dwie godziny za kółkiem pójdą na marne. Przez cały dzień błękit ziemskiej atmosfery ustępował miejsca bladym cirrusom. Tuż przed nadejściem deszczowego frontu pogoda zrobiła mi jednak wspaniałą niespodziankę. Zupełnie jakby chciała, żebym „z pompą” zakończył urlop i nacieszył się gwiazdami przed powrotem do codzienności. Cóż to była za noc! Dawno nie miałem tak dobrej przejrzystości i genialnego seeingu. Dawno nie widziałem u siebie tak wyraźnej Drogi Mlecznej, która wyłoniła się z łuny nad Krakowem i gasła daleko na południu. Grzechem byłoby nie skorzystać z takiego prezentu, a później nie opisać swoich obserwacji w kolejnym odcinku tego cyklu. Piątek, 18 sierpnia 2017 Czas obserwacji: 22:30 - 1:30 Miejsce obserwacji: 35 km na południowy-zachód od Krakowa (20,93 mag./arc sec2 - Ratio: 1,68 - Klasa 4 Bortle'a) Seeing: 8/10 Przejrzystość: 9/10 Meteo: bezwietrznie, ok. 18 st. C, lekka rosa Odcinek 3: Łuskanie planetarek i podróże międzygalaktyczne M 27 - Mgławica Hantle Ćwiczenia hantlami nie są mi jakoś szczególnie bliskie, ale oglądanie kosmicznych Hantli to zupełnie inne doświadczenie. M27 była pierwszym obiektem, jaki postanowiłem obejrzeć tej nocy. Po krótkiej, międzygwiezdnej podróży i wcześniejszej adaptacji wzroku do ciemności, z łatwością dotarłem do celu. Zobaczyłem wyraźny kształt hantli lub klepsydry. Wewnętrzne zwężenie było widoczne wręcz wyśmienicie, podobnie jak jasne plamy w kształcie trójkątów o zaokrąglonych rogach, stanowiące „ciężarki”. W mgławicy widziałem także gwiazdkę o jasności 11 mag. Generalnie, obiekt ładnie odcinał się od tła i to bez filtra! Zerkaniem wypatrzyłem też subtelne pojaśnienie po bokach najwęższej części. Bez wątpienia znajduje się tam ciemniejsza część Mgławicy Hantle, która staje się oczywista w duuuużo większym lustrze i po zastosowaniu filtra OIII lub UHC. M 76 - Mgławica Małe Hantle Małe Hantle - duża różnica. Nie tylko pod względem wagi. Ten obiekt w Maku 180 wygląda jak w miarę jednolity, mglisty prostokącik. Wewnątrz dostrzec można subtelną poprzeczkę. Do tego lewy kraniec tej mgławicy wydawał mi się nieco jaśniejszy od prawego. Cały obiekt jest doskonale widoczny w okularze 31 mm i nieco gorzej w 21 mm. Co ciekawe, mgławiczkę tę wyławiałem z LP nad Krakowem i udało mi się to zrobić bez większego trudu. NGC 6826 - Mgławica Mrugająca Poszedłem dalej planetarkowym tropem. Po zabawie z Hantlami szybko wycelowałem Maka 180 w stronę Mgławicy Mrugającej. Mój Boże, jak ona do mnie mrugała! Zaczęło się od tego, że po krótkich poszukiwaniach w okularze 31 mm zobaczyłem jasny "placek" wśród gwiazd. Wyraźnie wyróżniał się z tła i otaczających słońc. Wiedziałem jednak, że muszę pójść o krok dalej. Na pokład wrzuciłem Hyperiona 21 mm, a wtedy wszystko stało się jasne. Kosmiczna ślicznotka mrugała centralną gwiazdką o jasności 10,1 mag. Było ekstra. NGC 6210 Przy tym obiekcie aż podskoczyłem na krzesełku. Mgławica planetarna w Herkulesie zrobiła na mnie ogromne wrażenie, mimo że do największych nie należy. Skąd ten zachwyt? Przede wszystkim stąd, że Hyperion 21 mm pokazał jej nieco spłaszczony, nieregularny, wręcz "poszarpany" kształt, a to wszystko przy jasności 8,8 mag. Mgławica wyraźnie różniła się od dwóch pobliskich gwiazd. Dla mnie to mocna kandydatka do miana "Planetarki Wieczoru”. NGC 7662 - Niebieska Kula Śnieżna Mam słabość do tej mgławicy. Po raz pierwszy widziałem ją w 13-calowym Taurusie kolegi Qbszona (Bracie, wracaj do astro jak najszybciej). Kolory w obserwacjach DS-ów to niezwykła rzadkość, ale tutaj... wręcz oczywistość. Wystarczy przypomnieć sobie drugą, popularną nazwę tego obiektu: Błękitna Śnieżka. To wszystko wyjaśnia! Widok w Maku 180 mnie nie rozczarował, nawet w stosunkowo długim okularze 31 mm. Nie zapominajcie odwiedzać Śnieżki, przelatując przez gwiazdozbiór Andromedy. NGC 7027 Kiedy ją zobaczyłem, to nie miałem wątpliwości, że właśnie jej szukam. Aby dotrzeć do tej mgławicy planetarnej w gwiazdozbiorze Łabędzia, trzeba pokonać trzy, prześliczne kaskady słabych gwiazd podczas star hoppingu od Xi Cygni. Kaskady te mieszczą się z dużym zapasem w polu Hyperiona 31 mm. Trud poszukiwań się opłaci. Zapewniam. Natomiast jeśli chodzi o sam widok… cóż, planetarka jak planetarka. Mała, gwiazdopodobna mgiełka. NGC 7026 Znajduje się po drugiej stronie Mgławicy Ameryka Północna względem planetarki powyżej. Jest dość słaba i praktycznie przytulona do gwiazdki 9,5 mag. Musiałem jej poświęcić dłuższą chwilę. To dość nieoczywisty placuszek wśród gwiazd, co nie zmienia faktu, że da się go ODNALEŹĆ oraz PODZIWIAĆ w Maku 180... * * * NGC 6181 Bardzo trudna galaktyka dla Big Maka, moich oczu i mojego nieba. Nie ma się co dziwić. Jej jasność to 11,6 mag! Na wprost widziałem ją słabo, więc dopiero zerkaniem udało mi się odkryć jej prawdziwą naturę. Do galaktyki prowadzi uroczy szlak złożony m. in. z 3 par gwiazd, które mają podobną jasność i podobną separację. Niesamowicie się cieszę, że tym teleskopem można łowić kłaczki w okolicach 12 mag! Pod ultraciemnym niebem powinienem dojść nawet do nieco ciemniejszych obiektów, ale poczekam na wiosnę. Lew i Panna na pewno niejedno mi pokażą. NGC 7640 Powiem tak. Jest ciemna, ale jak najbardziej do wyzerkania. Ma mocno wydłużony kształt i wydaje się być uwięziona między kilkoma gwiazdkami w okolicach 11 mag. Warto pamiętać, że oprócz M31 w Andromedzie są jeszcze inne, ciekawe galaktyki. To tylko jedna z nich. NGC 1023 Nie chcę, żeby zabrzmiało to buńczucznie, ale… łatwizna! Po doświadczeniach z NGC 6181 oraz 7640 taka 9,5-magnitudowa galaktyczka w Perseuszu (i zanikającej, krakowskiej łunie) nie stanowi większego kłopotu. W okularze 31 mm jest mała, ale położona blisko dwóch jasnych gwiazdek, od których stanowczo odróżnia ją kształt. Łatwo też dotrzeć w ten rejon metodą star hoppingu. Sama galaktyka jest widoczna jako zwarte, kuliste, jasne jądro i obustronne pojaśnienie. Jest też spłaszczona, czyli - mówiąc krótko - klasyka gatunku. NGC 404 - Duch Mirach Szalenie ciekawa galaktyka z równie interesującą nazwą. Ten świat odległy o 9 mln lat świetnych, znajduje się na niebie zaledwie 7 minut kątowych od gwiazdy Mirach w gwiazdozbiorze Andromedy! W związku z tym, jest banalna do znalezienia, ale wymagająca dobrych warunków seeingowych, dobrej adaptacji oka do ciemności oraz dużego skupienia. To prawdziwy duch o jasności 10 mag! Blask gwiazdy Miracha bywa uciążliwy i rozpraszający. Nie pozwólcie, by Was pokonał. NGC 7814 Widok tej galaktyki w Maku 180 dostarczył mi wiele satysfakcji. Bez trudu można zobaczyć ją na wprost w szkiełku 31 mm jako szarą plamkę, ale zerkanie szybko udowadnia, że zajmuje ona na niebie nieco większy obszar. M 33 - Galaktyka Trójkąta To jedna z najpopularniejszych galaktyk letnio-jesiennego nieba, dlatego bardzo ciekawiło mnie, jak zaprezentuje się w Maku 180. Już opowiadam. Okular 31 mm pokazuje ją w formie dużego pojaśnienia z nieco wyraźniejszym jądrem. Brak jakichkolwiek szczegółów. Nie widziałem także ani NGC 595 ani NGC 592 ani NGC 604 ani pozostałych IC. Nie czułem się jednak rozczarowany, bo większość z nich znajduje się poza zasięgiem magnitudo Big Maka, a cudów nie ma. M 110 Czasem zapominam, że Mak daje odwrócony obraz, co owocuje spektakularnymi pomyłkami. Tej nocy zdarzyło mi się to raz, właśnie przy M 110. Jak nietrudno się domyślić, pomyliłem ją z M 32! Kiedy już się zorientowałem, przystąpiłem do notowania, ale… nie zanotowałem wiele. Tylko kilka słów: „Drobna. Wyraźnie spłaszczona. Ładne, kuliste jądro”. M 32 Jaśniejsze i bardziej wyraźne jądro niż w przypadku M110. Niezbyt spłaszczona. Generalnie, cała prezentuje się lepiej. To pewnie zasługa zdecydowanie mniejszych rozmiarów kątowych, które mają wpływ na jej wyrazistość. M 31 - Galaktyka Andromedy Nie ma się co rozpisywać. Dwie poprzednie galaktyczki to jedynie przystawka, a M31 jest prawdziwym kolosem, którego jądro zajmuje sporą część pola widzenia Hyperiona 31 mm. Z kolei ramiona wystają poza diafragmę. Zawołałem rodziców, którzy oglądali wspólnie telewizję, by też rzucili okiem. Podobała im się nawet bez wcześniejszej adaptacji! Jak każdy obserwator, zazwyczaj oglądam ją w lornetce, ale warto także w teleskopie. Przy źrenicy rzędu 2 mm nadal prezentuje się wspaniale! * * * NGC 6811 Znacie tę gromadkę? Jeśli nie - koniecznie jej poszukajcie. To dość rozległe pole gwiazdowe, które - moim zdaniem - tworzy zarys czarnoksiężnika. Posiada on charakterystyczny, wysoki kapelusz, długą różdżkę i rozwianą pelerynę. Maczek pokazuje tę gromadę wręcz baśniowo. Na wprost naliczyłem około 50 gwiazd, ale jest ich tam pewnie zdecydowanie więcej... Taka to magia! NGC 6830 Sporo jasnych gwiazdek w Lisku mamy, toteż odnalezienie oraz zidentyfikowanie gromady takiej jak ta, nie jest rzeczą prostą. Na szczęście udało się tego dokonać, dzięki charakterystycznej kaskadzie gwiazd „na trasie” i ciągłemu porównywaniu plamki Star Pointera z pozycją gromady w programie Sky Safari. Ciekawe kaskadki widać też w samej gromadzie! Centrum zawiera kształt zbliżony do krzyża lub litery „X”. Mnóstwo w niej gwiezdnych drobinek rzędu 12 mag i 13 mag, które udało się zobaczyć dzięki korzystnemu położeniu obiektu. Zenit robi swoje. M 103 „Dla sportu” rzuciłem też okiem na popularną gromadę w Kasjopei. Często podziwiam ją w lornetce, gdy nie mam czasu, by rozłożyć paralaktyka i zawiesić na nim Maka 180. Krótko mówiąc, teleskop pokazuje ją książkowo. Mimo krakowskiej łuny można w niej dostrzec gwiazdki ciemniejsze niż 11 mag. To jeszcze nie jest najlepszy czas na obserwacje skarbów Kasjopei, ale na M 103 można poszaleć. Wewnątrz niej zobaczyłem około 30 gwiazd, w tym ładną gwiazdkę podwójną. To - zdaje się - Struve 131 (HD 9311) o jasności składników 7,23 mag i 9,89 mag oraz niewymagającej separacji 13,9”. Każdemu wyłącznie takich albo i lepszych nocek życzę, Snejk PS. Obserwacje trwały tylko do 1:30, bo skacząc między kolejnymi obiektami przypomniałem sobie, że dziś czeka mnie ważna, rodzinna impreza...
  2. Mak 180 w starciu z DS-ami

    Zapraszam na kolejny odcinek przygód właściciela Maka 180 w świecie obiektów głębokiego nieba. Mam nadzieję, że będzie się cieszył równie dużym zainteresowaniem. Panie i Panowie, wyjechałem wreszcie pod ciemne niebo! Było na co popatrzeć. W obserwacjach towarzyszył mi kolega Orzech, który dzielnie znosił moje filozoficzne przemyślenia (przeplatane okrzykami radości), a jednocześnie pozwalał się odciągnąć od Taurusa 13", by zerknąć przez Maka 180 na opisane niżej obiekty... Wtorek, 15 sierpnia 2017 Czas obserwacji: 20:30 - 1:00 Miejsce obserwacji: Wilczyce, między Mszaną Dolną a Limanową (21.49 mag./arc sec2 - Ratio: 0.606 - Klasa 4 Bortle'a) Seeing: 5/10 Przejrzystość: 7/10 Meteo: stabilna temperatura w okolicach 13 st. C oraz lekki wiatr Odcinek 2: Wszystkiego po trochu M17 - Mgławica Omega Przepiękny widok! Hyperion 31 mm ukazał przede wszystkim wyraźny, intrygujący kształt łabędzia. Wewnątrz tego obszaru wyzerkałem trzy jaśniejsze plamy. Kuper zanikał stopniowo, jak gdyby ktoś go rozdmuchał. Doskonale prezentowała się również "czarna dziura" tworzona częściowo przez szyję i głowę tej ptaszyny. Dopiero wczoraj zwróciłem uwagę, że nie ma w tej dziurze jakiejkolwiek gwiazdy. Całkowita pustka. Myślę jednak, że prezentowała się tak dobrze dzięki niewielkiej źrenicy wyjściowej (ok. 2 mm) i dobremu kontrastowi Big Maka. Na początku szyi w mgławicy migotały dwie, jasne gwiazdy. Na czubku głowy łabędzia jedna, widoczna kątem oka. W dziobie kolejna. Można się zachwycić. M16 - Mgławica Orzeł Orzeł mnie nie oczarował. Widać charakterystyczne, łukowate sznurki słabych gwiazd wewnątrz mgławicy, ale sama mgławica jest bardzo słaba. Jak delikatny dymek papierosowy. Zerkaniem widać jednak, że zajmuje na niebie spory obszar. Mimo to szybko opuściłem tę mgławicę. Czekały mnie przecież kolejne, ciekawe obiekty... M8 - Mgławica Laguna Mak doskonale pokazał przede wszystkim czarną przerwę wewnątrz mgławicy. Uwielbiam ten kontrast! Część Laguny w rejonie gromady NGC 6530 była dość słaba, ale sąsiedni rejon, tj. ten "za przerwą", bardzo wyraźny. Można powiedzieć, że nieregularnie owalny z jaśniejszymi elementami. W polu widzenia także sporo jasnych gwiazdek. Pięknie! NGC 6934 To obiekt w gwiazdozbiorze Delfina, którego obejrzenie zlecił mi jeden z kolegów. Jeśli chodzi o tę gromadę kulistą, to widać kilka gwiazd na brzegach, a w pobliżu jądra pojawia się wyraźna granulacja. Całość prezentuje się jednak bardziej mgławicowo, niż gromadowo. Na uwagę zasługuje jednolite, ciemne tło nieba. Ogłaszam wszem i wobec, że ten obiekt nie jest trudnym wyzwaniem w Maku 180. M11 - Gromada Dzika Kaczka Klasa sama w sobie. To jeden z moich ulubionych obiektów, zarówno w lornetkach jak i teleskopach. W Maku 180 również prezentował się świetnie, bo zmieścił się idealnie w polu widzenia Hyperiona 21 mm. Wewnątrz gromady zauważyłem spore pociemnienie w kształcie litery "U" lub "V". Zwróciłem również uwagę na ciemne wcięcie na godzinie 13 (Mak daje obraz odwrócony, więc proszę to uwzględnić w swoich wyobrażeniach). Ponadto uroczo prezentuje się jasna gwiazda w samym sercu Dzikiej Kaczki. M26 Luźna gromadka w gwiazdozbiorze Tarczy. Patrząc na wprost, bez większego trudu można zobaczyć ok. 30 gwiazd. Przy zerkaniu jest ich zdecydowanie więcej, ale czy fotony ze wszystkich 100 gwiazd wpadają wtedy na siatkówkę? Nie sądzę. Faktem jednak jest, że przy patrzeniu kątem oka gromada nabiera kształtów i jako całość staje się naprawdę jasna, ładna i pełna. NGC 6649 Ojjj, bardzo słabe gwiazdki w tej gromadzie się znajdują. Widać je co prawda na wprost, ale dopiero przy kontrolowanych drganiach teleskopu obiekt się "uwypukla". Polecam dłuższą walkę z tym światem o jasności 8,9 mag, odkrytym przez niejakiego Herschela w gwiazdozbiorze Tarczy... M54 Niby gromada kulista, a gwiazdopodobna. Wyraźne jądro z rozmytym halo, ale nic ciekawego. Trzeba jednak powiedzieć, że była bardzo nisko i wchodziła już w jedną z horyzontalnych, południowych łun. Szkoda, że te strzelcowe skarby są tak ulotne. To niesprawiedliwe. M15 Podobno podczas obserwacji tej "kulki" w Maku 180 widać tylko ciemność. Cóż, trzeba przyznać, że guzik prawda. W Wilczycach - podobnie jak w Dosłońcu - widać ją gołym okiem na tle gwiazdozbioru Pegaza, a po spojrzeniu w okular zaczyna się astronomiczna poezja. Okular 31 mm rozbija ją do samego centrum. Widać bardzo ciekawą i niezwykle estetyczną gradację - od najluźniejszych gwiazd, poprzez coraz mniej przejrzystą otoczkę gromady, aż po zwarte, jasne jądro. Obok niej znajduje się też ładna gwiazdka. Takich obiektów nie da się nie lubić i nie da się nie zobaczyć. M2 Ależ ona ma gęste i duże centrum! Gromada kulista w Wodniku nie została przeze mnie rozbita do cna, ale i tak warto było zatrzymać się na niej przez dłuższą chwilę. Bardzo jasne bydle. Zarówno w Hyperionie 31 mm jak i 21 mm wydawała mi się spłaszczona z jednej strony. Nie zanotowałem od której, ale wrażenie to było bardzo silne. Polecam entuzjastom kulek. Naprawdę warto. * * * M101 Żarty się skończyły - lecimy z Makiem 180 w podróż do innych galaktyk! Na początek popularna, spiralna, wirująca "emka" w Wielkiej Niedźwiedzicy. Galaktyka Wiatraczek była tej nocy dosyć słaba, ale zajmująca sporą część pola widzenia Hyperiona 31 mm. Ramiona niewidoczne. Po prostu rozmyty, szary, ciemny okrąg. Ciekawe jak będzie się prezentowała nieco wyżej na horyzoncie. Pożyjemy, zobaczymy. M51 Galaktyka Wir to wspaniała anomalia. Kolos o średnicy 60 tys. lat świetlnych pożera swoją galaktyczną towarzyszkę, NGC 5915. To wywołuje we mnie poczucie grozy. Takie zjadanie gwiazdka po gwiazdce nie może być miłe. Odszedłem od tematu. Wybaczcie. W okularze 31 mm zobaczyłem jądra tych dwóch galaktyk. Były widoczne na wprost i bez większego problemu. Dookoła każdego z nich znajdowała się cieniutka, mglista otoczka. Szczegółów brak. O pomoście między galaktykami nie ma mowy. NGC 6207 Galaktyka jest łatwa do odnalezienia ze względu na bliskość M13. Nie spodziewałem się jednak, że zobaczę ją tak dobrze w okularze 31 mm. Ten odległy świat o jasności 11,4 mag był widoczny zarówno na wprost jak i zerkaniem. Jego kształt określę jako eliptyczny, choć wiem, że to galaktyka spiralna. Mało tego! Przez ułamki sekund udało się zobaczyć jedną z gwiazd na tle galaktyki, choć ma tylko 12 mag! Są tam jeszcze dwie, ciemniejsze gwiazdki, ale ich już nie zobaczyłem. NGC 7606 To prawdziwy hit wczorajszo-dzisiejszych obserwacji. Niewielka galaktyka spiralna w gwiazdozbiorze Wodnika o jasności 10,8 mag... widoczna na wprost jako bardzo subtelne pojaśnienie, o lekko eliptycznym kształcie. Wiadomo, że lepiej zerkaniem, ale nie było takiej potrzeby. Wyraźna, ewidentna, ciekawa. Byłem miło zaskoczony i dziękuję towarzyszowi moich obserwacji - Orzechowi - za wskazanie mi jej pod koniec naszych DS-owych zmagań. Myślę, że sam był nieco zaskoczony widokiem tego kłaczka w Maku 180, patrząc nań chwilę wcześniej przez Taurusa 13". To tyle. PS. Mimo kiepskiego seeingu, pobawiłem się też wczoraj w rozbijanie ciekawych gwiazd podwójnych. Wyłapałem ich trochę, ale żeby ta relacja nie była zbyt długa, opiszę je w kolejnym odcinku. Pogoda ma się zepsuć, więc będę miał trochę więcej czasu na pisanie. Nie odciągną mnie od niego ani kolejne obserwacje, ani przydomowe prace. A kiedy nadarzy się okazja do wyjazdu pod ciemne niebo, wyceluję Maka w stronę mgławic planetarnych. Hantle i inne już czekają! Clear skies, Snejk
  3. Mak 180 w starciu z DS-ami

    Ja też się zastanawiam dokąd ten wątek zmierza, bo chciałem tylko zacząć pokazywać potencjał Big Maka w obserwacjach innych niż księżycowo-planetarne, ale offtop wybiegł daleko poza moje przewidywania. Na szczęście wyjeżdżam jutro pod naprawdę ciemne niebo i skieruję ten wątek w stronę galaktyk, mgławic oraz bardzo drobnych gromad kulistych...
  4. Mak 180 w starciu z DS-ami

    Komentarze na PW wolę zupełnie olać, bo pojawiły się nawet wredne sugestie, że zostanie dla mnie zorganizowana zbiórka na forum, skoro nie mam czym oglądać DS-ów i używam do tego Maka. Tak czy owak, mi dawane przez niego obrazy bardzo się podobają, a kolejne relacje to tylko kwestia czasu. Nie rozumiem tylko dlaczego pada tutaj argument o "nierealnych opisach". Przecież wyraźnie wskazuję co udało się dostrzec, a czego się nie udało. W żadnym punkcie nie przesadziłem, a że opisuję wrażenia w barwny sposób... cóż, można to zmienić.
  5. Mak 180 w starciu z DS-ami

    Wypadkową ogniskową ma nawet dłuższą, bo w okolicach 2850 mm (doliczam drogę światła w kątówce 2" i ewentualne przeogniskowanie przy redukcjach/adapterach), co nie zmienia faktu, że drobnicę DS-ową widać bardzo kontrastowo i w płaskim polu ładnych, kolorowych, punktowych gwiazdeczek.
  6. Mak 180 w starciu z DS-ami

    Każdy wie swoje i każdy ma własny pułap zadowolenia z obserwacji, więc bez względu na to co macie pod ręką - po prostu podziwiajcie jak najciemniejsze i jak najczystsze niebo. Haters gonna hate, a karawana jedzie dalej z górki, na pełnym luzie.
  7. Mak 180 w starciu z DS-ami

    OK, nawet jeśli uda mi się jeszcze zobaczyć coś ciekawego w moim Maku, to dla świętego spokoju napiszę, że widziałem tylko ciemność, bo niektórzy forumowicze nie chcieliby go nawet za darmo, a w świecie amatorskich obserwacji liczą się tylko wielkie Newtony. Eeecchhhh! Coś czuję, że włożyłem tą relacją kij w mrowisko, ale na jednym razie się nie skończy. Przede mną bardzo dużo gromad, gwiazd podwójnych, galaktyk i mgławic, które jakimś cudem widać w teleskopie o tej aperturze oraz którymi - tu kolejny cud - można się zachwycić. Najgorsze jest to, że nigdzie nie napisałem złego słowa o konstrukcjach innych niż Maksutov-Cassegrain, a spotykam się (również na PW) z takimi reakcjami, jakbym swoją relacją obraził pół astroamatorskiego świata. Niech się ta pogoda już poprawi, bo nerwy astroludziom trzaskają.
  8. Mak 180 w starciu z DS-ami

    W porządku, przyjmuję tę argumentację, ale równie dobrze można dowodzić wyższości SCT 14" nad Syntą 6", czego robić raczej nie trzeba. Chcę jednak udowodnić, że Mak 180 do DS-ów jak najbardziej się nadaje, a gromady kuliste to tylko jeden z wielu przykładów. Teoretycznie, ten Mak powinien wygrać z Newtonem o podobnej średnicy przy takich samych źrenicach wyjściowych, bo wielkość obstrukcji, ale również brak pająka i dodatkowych zniekształceń (np. komy), zdecydowanie działa na jego korzyść, ale... trzeba to porównać na jakimś złocie. Na kilku forach spotkałem się z twierdzeniem, że Newton 150/750 do DS jest świetny, a Mak 150 już nie bardzo. To lekki absurd! Nie chcę nikogo przekonywać o wyższości jednej konstrukcji nad inną. Po prostu opiszę co i jak widać w moim Maku pod mocno średnim niebem, a każdy wyciągnie własne wnioski.
  9. Mak 180 w starciu z DS-ami

    Dlatego będą kolejne obserwacje i kolejne relacje. Na początek poszły łatwe kulki, które każdy zna, więc są dobrym punktem odniesienia. W planach mam też trudniejsze gromady kuliste, ciasne gwiazdy podwójne (uwielbiam!), jasne i ciemne galaktyki, mgławice... Słowem: wszystko w swoim czasie oraz w miarę wolnego czasu. Na PW otrzymałem propozycję obejrzenia jednej z komet, co też uczynię przy najbliższej okazji. Do pierwszego posta muszę jeszcze dodać info o jakości nieba w mojej miejscówce, co by wszystko pod ręką było.
  10. Mak 180 w starciu z DS-ami

    Oj, przydałby się TeleVue Plossl 55 mm w moim okularowym zapleczu, ale nie wydam tak dużej kasy na eksperyment, który może okazać się klapą. Nabędę pewnie GSO SV 50 mm. Jego 60-stopniowe pole powinno już dostarczać ciekawych wniosków dot. ewentualnej winiety i widoczności słabszych obiektów, np. galaktyk. Ja mam porównanie z Columbusem 320 produkcji kolegi JaLe, którym obserwowałem przez pół roku, więc też wiem co piszę! 16" cali (i więcej) na pewno urywa głowę pod ciemnym niebem, ale pod moim (klasa 3/4 Bortle'a) nie odczułem zbyt mocno straty 12,5-calowego lustra. Wręcz przeciwnie, Mak zaspokoił moje oczekiwania pod względem komfortu obserwacji i np. kontrastu na wielu obiektach. Dlatego muszę przyjrzeć się bliżej gromadce M15. Kiedyś zerkałem już na nią tym sprzętem, ale zbyt pobieżnie. Nie pamiętam jednak "ciemności".
  11. Mak 180 w starciu z DS-ami

    Dzięki za ciepłe słowo! Miałem kiedyś SCT 6" na EQ3-2, ale różnica w jakości obrazu między SCT a Makiem jest dość wyraźna. Chodzi mi zwłaszcza o punktowość gwiazd. Wiadomo, że SCT 9.25" albo 11" zmiażdżą największą Makówkę ze stajni Sky-Watchera, ale musiałby im w tym sprzyjać także seeing... Aż nie chce mi się wierzyć, że ta kulka była widoczna tak słabo, skoro kilka razy widziałem ją gołym okiem w Dosłońcu niedaleko Miechowa. Wpisuję na listę obserwacyjną i przyjrzę się M15 przy kolejnym podejściu.
  12. Mak 180 w starciu z DS-ami

    Problemem tego typu okularów jest zbyt długi ER. Nie korzystam z nich, bo osobowość patrzenia jest tam trudna do osiągnięcia, przez co staję się zmęczony i nerwowy.
  13. Zastanawiasz się co widać, a czego nie widać w Maku 180 f/15? Ten wątek jest dla Ciebie! Poznaj teleskop, o którym napisano już wszystko, poza tym, że jest dobry do obserwacji obiektów głębokiego nieba. Poznaj Big Maka - tubę ciężką, ale nie na tyle, by nie uniósł jej montaż klasy EQ5; tubę zamkniętą, ale nie na tyle, by nie zdążyła się wychłodzić przed obserwacjami (wbrew obiegowej opinii); tubę ciemną (?), ale nie na tyle, by nie dało się w niej zobaczyć obiektów oddalonych od nas o dziesiątki, setki, tysiące, a może i miliony lat świetlnych! Niewielu śmiałków walczyło z obiektami głębokiego nieba przy użyciu tej betoniarki, co nie znaczy, że się nie da. Już moja w tym głowa, by poniższe relacje były szczegółowe i obrazowe. Do obserwacji DS-ów wykorzystuję paralaktyka, bo wolę dłużej męczyć jedną gromadę, mgławicę lub gwiazdę podwójną, niż spieszyć się jak na Maratonie Messiera. A że podczas obserwacji przychodzą mi czasem do głowy dziwne skojarzenia, również i je postaram się zawrzeć w swoich tekstach. Szczerość to podstawa. Teraz słowo o moim zestawie. Maka 180 wieszam na montażu Bresser EXOS-2 z napędem dwuosiowym Bresser Duo. Szukacz to Star Pointer firmy TS, który przebija jakością wykonania i dokładnością plamki lasera tanie Star Pointery Sky-Watchera oraz Baadera, a jednocześnie - jak dla mnie - jest wygodniejszy w użyciu od standardowych szukaczy 8x50 lub 9x50 (nawet kątowych!). Zgrubnie celuję nim w pobliże danego obiektu, a potem szukam go już w docelowym okularze, przeznaczonym do jego oglądania. Do tego kątówka dielektryczna Explore Scientific 2" 90 st., a także dwa szkiełka - Baader Hyperion Asferyk 31 mm 70 st. (powiększenie 90x) oraz Baader Hyperion 21 mm 68 st. (powiększenie 136x) i... można czesać DS-y. Nie obiecuję, że będę regularnie zamieszczał tutaj kolejne relacje. Postaram się o to, ale sami wiecie jak rzadko zbiegają się dobre warunki pogodowe, wystarczająca ilość wolnego czasu, chęci oraz sprzyjające zmienne losowe. Poza tym, częściej niż DS-y obserwuję planety lub Księżyc. Tak już mam! Gorąco liczę, że dzięki moim doświadczeniom, niektórzy przestaną patrzeć na Maki jak na sprzęt do Księżyca, Słońca i dwóch planet (w porywach czterech). To w dużej mierze krzywdzące stereotypy. Zaczynajmy! * * * Piątek, 11 sierpnia 2017 Czas obserwacji: 21:45 - 23:00 Miejsce obserwacji: Przełęcz Sanguszki, k. Harbutowic (21.11 mag./arc sec2 - Ratio: 1.16 - Klasa 4 Bortle'a) Seeing: 6/10 Przejrzystość: 5/10 Meteo: szybko spadająca temperatura (dzień +35 st. C, noc +20 st. C) oraz silne podmuchy wiatru i nadchodzący front (chyba mogło być gorzej) Odcinek 1: Kuliste szlagiery M13 Wielka Gromada Kulista Herkulesa często powoduje, że miękną mi nogi. Tak było i tym razem. To prawdziwy skarbiec gwiazd, w który można wpatrywać się bez końca. Chociaż obiekt ten bardzo łatwo znaleźć, nie można go bagatelizować. Za każdym razem widzę w nim coś nowego. Mak 180 świetnie punktuje gwiazdy tej gromady, a kontrastem przebija Syntę 8. W okularze 31 mm do rozbicia pozostaje wyłącznie "ścisłe jądro" obiektu. Podczas zerkania gwiazdy zdają się nie tylko mienić, ale także lekko poruszać. Obserwator może odnieść wrażenie, że wewnątrz M13 panuje ogromny ruch. Prawie jak w mrowisku. M92 Druga z popularnych gromad Herkulesa wprowadziła mnie w stan hipnozy. Walka z DS-ami bywa męcząca. Mrużymy oko, zerkamy, trzęsiemy teleskopem. Nie tutaj. Przy M92 człowiek może pozwolić sobie na prawdziwy relaks. Mak 180 z okularem 31 mm pokazał przede wszystkim zwarte, bardzo jasne jądro. Odchodziły od niego także sznureczki wyjątkowo punktowych gwiazd, które nie grzeszyły jasnością, ale nie wymagały też ekstremalnego zerkania. Ot spojrzałem i widziałem wszystko, co powinienem. Oczywiście, M92 jest wyraźnie mniejsza od M13, więc z chęcią wrzuciłem na pokład Hyperiona 21 mm. Nie zauważyłem jednak wyraźnego spadku jakości i jasności. Nadal było bardzo przyjemnie, a przecież źrenica wyjściowa przy tym okularze to jedyne 1,3 mm, czyli... planetarnie! M12 Ta "kulka" okazała się trudniejsza, niż myślałem. Oczywiście, teleskop ukazał w niej pojedyncze gwiazdy, ale musiałem mu w tym nieco pomóc, poprzez trącanie kątówki palcem wskazującym i wzbudzanie kontrolowanych drgań. Nie spodziewałem się tego, bo przecież jasność obserwowalna tego obiektu to aż 6,7 mag! Cóż, zadanie mógł mi utrudnić lekki cirrus albo łuna lamp ulicznych, która znika dopiero po północy (taka gmina, Panie i Panowie). Tak czy owak, obiekt zaliczony oraz rozdzielony w podstawowym zakresie. Nie zachwycił mnie jednak, więc poszedłem dalej. M10 Nazerkałem się... i kiszka! Nie zobaczyłem pojedynczych gwiazdek, a jedynie spore, granulowane pojaśnienie, przypominające... mgławicę. O rozbijaniu w pył nie było mowy. Czuję, że do tej gromady trzeba będzie wrócić jeszcze raz, pod ciemniejszym niebem. Mam niedosyt! Uważam, że da się ją całkiem nieźle porozbijać. Wczoraj nie wyszło. M14 Teoretycznie powinna być najtrudniejszą gromadą z Wężownikowego Tria, a tu proszę... miłe zaskoczenie. Podobała mi się bardziej od M12, a już na pewno bardziej od M10. Jej najjaśniejsze gwiazdy mają tylko 14 mag. Nie zauważyłem tego, bo Mak 180 z okularem 31 mm pokazał ich całkiem sporo, choć to już blisko teoretycznego zasięgu magnitudo w tym teleskopie. Nie taki diabeł straszny, jak go malują. Gdy Łysy jest jeszcze pod horyzontem, można śmiało atakować ten obiekt i rozdzielać pojedyncze gwiazdy. M71 Niby 8,2 mag, a całkiem jasna! Na pewno bardziej wyrazista od gromad w Wężowniku. Ciemne okolice zenitu bardzo pomogły w obserwacjach tej popularnej M-ki w gwiazdozbiorze Strzały. Mimo że to gromada kulista, jej forma jest zbliżona do gromady otwartej. Łatwo się pomylić, ale od razu widać też, co znaczy "ciemne niebo". Tak czy owak, w 70-stopniowym polu okularu 31 mm mieści się spora grupa jasnych gwiazdek wokół M71, stanowiąca jej ciekawe otoczenie. Wygląda to trochę tak, jakby poszczególne punkciki wysypały się z luźnej gromady, zwłaszcza w kierunku północno-wschodnim. Bajka! Mak świetnie punktował zarówno gwiazdy tworzące M71 oraz jej kątowe towarzyszki. Oczywiście, po samą diafragmę... M56 Nie mogłem nie wycelować teleskopu w ten obiekt. Gromada kulista znajdująca się w połowie drogi między Albireo i γ Lyrae to naprawdę łakomy kąsek. Pan Messier nazwał ją "mgławicą bez gwiazd". Cóż, gdyby dysponował Makiem 180, raczej nie popełniłby tego błędu. Pojedyncze (wręcz sporadyczne) gwiazdki widać tu i zerkaniem i na wprost (w drugim przypadku zdecydowanie gorzej). Całość jest bardzo zwarta. Jądro okazało się z lekka trapezowate i posiadało wyraźną granulację. O rozbijaniu nie było mowy, niestety. Tu trzeba naprawdę wielkiego lustra i doskonale ciemnego nieba... Łysy wschodzi, czas na deser M57 Po soczystym daniu w postaci gromad kulistych przyszedł czas na coś słodkiego. Pączek z dziurką w gwiadozbiorze Lutni jest słodki i prezentuje się równie dobrze. Mgławica Pierścień - bo o niej przecież mowa - zaskoczyła mnie kontrastem. Oczywiście, znajdowała się niemal w zenicie, a źrenica wyjściowa z okularem 31 mm w moim Maku to zawrotne 2 mm, ale i tak centralne pociemnienie było szalenie wyraźne. Nie widziałem tego w żadnym Newtonie, no chyba że po użyciu filtru O-III. Po wrzuceniu do kątówki okularu 21 mm obraz stracił na kontraście. Mimo to, nie czułem potrzeby powrotu do dłuższego okularu. Rzuciłem okiem na trzy gwiazdy podwójne - Albireo, Mizara oraz Epsilony w Lutni. Wszystkie prezentowały się pięknie już w okularze 31 mm, choć przy Epsilonach pozwoliłem sobie także skorzystać z Hyperiona 21 mm, by rozdzielić obie parki jeszcze wyraźniej. Obserwacje zakończył nieubłaganie punktualny Łysy, który wyłonił się zza horyzontu i skutecznie zaświetlił nocne niebo. Przy okazji mocno gwizdnął na wargach wykrzywionych w charakterystycznym, księżycowym grymasie, czym przywołał chmury wysokiego piętra. Pozostało mi kilka chwil na zliczanie Perseidów. W ciągu 15 minut widziałem ich 5, w tym jeden prawiebolid. Mam nadzieję, że Wam poszło w tej kwestii zdecydowanie lepiej... Astropozdrówko, Snejk PS. Sponsorem relacji jest firma Sky-Watcher. Żartuję. Nie chcę, by moje relacje zostały uznane za propagandę "promakową" i nachalne zachęcanie do zakupu tego sprzętu za wszelką cenę. Jeśli zachwycam się obrazem dawanym przez Maka, robię to czysto subiektywnie i szczerze. PS 2. Miło mi będzie, jeśli sami zaproponujecie obiekty do obserwacji w/w Makiem. Obiecuję, że odnajdę je na nieboskłonie, a później opiszę tutaj swoje wrażenia.
  14. Żona astroamatora narzeka na jego hobby. :) Dziwnym trafem odkopałem dziś ten link w swoim archiwum: http://forum.gazeta.pl/forum/w,16,125287353,125287353,hobby_mojego_faceta_mnie_wykancza.html

    1. Pokaż poprzednie komentarze  2 więcej
    2. HAMAL

      HAMAL

      Przecież wiesz Skarbie, że sex przed teleskopem nie wskazany bo cały impet z człowieka uchodzi :D 
       

    3. Ura

      Ura

      wow ale mnie zatkał ten link, a jakie komentarze :)

    4. Agent Smith
  15. A może to Mayak? Rosjanie zapowiadali, że będzie błyskał z jasnością rzędu -8 mag. http://www.skyandtelescope.com/astronomy-news/bright-moon-new-satellite-mayak-light-sky/
×