Jump to content

MateuszW

Biznes
  • Content Count

    6,965
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    16

MateuszW last won the day on May 14

MateuszW had the most liked content!

Community Reputation

4,727 Excellent

2 Followers

About MateuszW

  • Rank
    Syriusz
  • Birthday 06/24/1995

Kontakt

  • Strona WWW
    https://www.youtube.com/user/mateuszw1995/

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyna
  • Skąd
    Wieliczka
  • Zainteresowania
    Astronomia, informatyka, elektronika, majsterkowanie
  • Sprzęt astronomiczny
    SW CFP 200/800, NEQ6 Pro SynScan, Atik 383L+, ASI174MM, PG Chameleon3, MPCC Mk3, IDAS LPS P2, Nagler 9, Powermate 5x, 2,5x, Nikon D750, D7500, D80, Nikon Action VII 12x50 CF

Recent Profile Visitors

23,438 profile views
  1. Na pewno nie pójdzie? U mnie idzie max 5 min przy skali 2"/pix przy starannym ustawieniu polemasterem. To daje odpowiednik jakiś 17,5 min przy Twojej skali. A masz pewnie bardziej dokładny wedge, więc może jeszcze lepiej da się ustawić polarną.
  2. Nic mi nie leci. Asi jest lekka a refraktor ciemny, więc jest jakaś tolerancja. A nosek mam prosty bez rowka i równo się chwyta.
  3. Jeśli to jest filtr 2" to po prostu wykonaj złączkę z gwintem filtrowym i tyle. A nawet gdybyś umieścił kamerę na zwykłym nosku 2" i nakręcił na niego filtr to powinieneś mieć osiowo. Ja w TS65 nie bawiłem się w gwintowane złączki tylko mocuję na nosku i zero problemów.
  4. Jeśli dać mu klin paralaktyczny, to pewnie krótkie ogniskowe da radę, ale raczej nic więcej. Trudno oszacować PE takich zębatek, zakładam że będzie duże. Trzeba wydrukować i sprawdzić
  5. Aha, w PowerBoxie użyłem w końcu tego taniego modułu 4x USB, poleconego tutaj: Kupiłem na próbę, bo był tani, a zgrabny no i moim zdaniem jest jak najbardziej ok, mimo obaw w temacie. Moduł wykonany jest porządnie, nic się nie nagrzewa itp. Zawiera "jakąś złożoną" elektronikę na każdy port USB. No i faktycznie potrafi dać 2A na port, czy to pod powerbanka, czy telefon. Widać więc, że dogaduje się z urządzeniami. Obciążyłem go łącznie jakimiś 7A na próbę i było git. Asekuracyjnie mam 2x USB w rozdzielaczu zapalniczkowym.
  6. Czyli wchodzą też na "normalny" rynek. Ja bym się nie obawiał tych kamer.
  7. Dzięki za Twoją historię i ostrzeżenie. Ja jak dotąd na zamiennikach się nie zawiodłem, ale liczę się z taką możliwością. Cóż, pewnie kiedyś stracę te kilka cennych chwil, gdy nieoczekiwanie zabraknie prądu (choć przy timelapsach zdarza mi się po prostu za późno wymienić baterię i też tracę...). No ale mam w tej chwili 5 Newelli, które kupiłem w cenie 1 oryginału! Jak padnie jeden czy nawet dwa to nie będzie żadnej straty. Na zaćmienie będzie oryginał Niestety, ceny oryginalnych akcesorii są zaporowe i absurdalne, producenci aparatów robią wszystko, żeby nikt ich nie kupował. Tak samo jak wszelkie zasilacza, adaptery, gripy, ładowarki, lampy. Możesz kupić w pełni funkcjonalny zamiennik za 1/4 ceny. A co do ładowarek właśnie, to Newell (który jest właściwie tylko brandem na no-name chińszczyznę) oferuje bardzo praktyczny system niewielkich ładowarek z możliwością zasilania z sieci i samochodu, oraz wymiennymi wkładkami pod dowolny typ akumulatorów. To jest mega praktyczne. Jedyna wada - dłuższy czas ładowania, bo ładowarka daje mniejszy prąd, niż oryginalna.
  8. To gniazdo ma akurat wedle specyfikacji 15A. Zasadniczo dałem tam bezpiecznik 20A żeby się właśnie tak mocno nie nagrzewał, a zabezpieczał tylko przed zwarciem. Do kontroli bieżącego prądu służy mi miernik i tych 15A nie będę przekraczał na pewno, a prawdopodobnie 10 będzie wystarczające. Jednak masz rację, to gniazdo jest najsłabszym elementem układanki. Myślałem nad tym płaskim bezpiecznikiem, ale jakoś tak wyszło...
  9. Na wyjazdach zagranicznych zazwyczaj mam do dyspozycji tylko zasilanie z zapalniczki samochodowej, bo noclegów albo nie mam, albo spędzam tam krótkie chwile. No a ładowarek jest sporo... Poprzedni wyjazd astrofotograficzny pokazał, że poskładanie wielkiego pająka ładowarek i rozdzielaczy nie jest dobrym pomysłem, bo napotykamy na wiele niespodzianek - słabe bezpieczniki we wtyczkach, cienkie przewody, niekontaktujące wtyczki zapalniczkowe no i przede wszystkim "inteligentne" (czyli wręcz przeciwnie) samochody, które odcinają zasilanie wbrew naszej woli. Na Teneryfie musieliśmy palić silnik przez całą noc, żeby zapewnić głupie zasilanie do montażu, bo samochód wyłączał prąd po 10 minutach. Dodatkowo, włączenie silnika skutkowało automatycznym włączeniem świateł postojowych, na co jedyną radą okazało się... zaklejenie świateł czarną folią. Żeby nie wpaść już więcej w te pułapki, postanowiłem załatwić sprawę raz, a porządnie. W ten sposób powstał potężny PowerBox, służący rozdzielaniu zasilania do odbiorników różnego typu. Z przodu mamy wyjścia: -3x zapalniczka -5x DC 5,5/2,1 -4x DC 3,4/1,3 (pod ładowarki Newell) -6x USB po 2A każde Z boku jest bezpiecznik 20A, łatwo wymienialny, wyłącznik i diody sygnalizujące spalenie bezpiecznika i odwrotną polaryzację. Z góry jest miernik napięcia i natężenia prądu, aby kontrolować sytuację. Z tyłu mamy wejścia - wtyczkę zapalniczkową, DC5,5/2,1, oraz zaciski do przykręcenia kabli bezpośrednio pod akumulator. Kable te zakończone są krokodylkami, które zapina się na akumulator. Tak wygląda urządzenie w środku: A tak test praktyczny: Jak widać, obciążenie to 10A, przy załączonych 3 podwójnych ładowarkach Li-ion (do zasilania setupu), 3 ładowarkach newell do aparatów, 4 urządzeniach USB i włączonym laptopie. Szczerze mówiąc, obawiałem się znacznie większego obciążenia. Tak więc, PowerBox może być zasilany z zapalniczki (to tak podczas jazdy), bezpośrednio z zacisków akumulatora (na wypadek autowyłączania zapalniczki) lub z zasilacza sieciowego (przez gniazdo DC). Jasne jest, że przy dużym obciążeniu silnik będzie pracować, ale mniejsze ładowarki można będzie zostawić spokojnie na wyłączonym samochodzie, albo zasilić jakiś sprzęt nieposiadający akumulatora podczas sesji. Prawdziwy chrzest bojowy już lada dzień, w Chile
  10. Zbiórka została zakończona, a cel osiągnięty, dzięki pewnemu zwrotowi akcji Jesteśmy bardzo wdzięczni wszystkim wspierającym nasz projekt. Szczegółowe podsumowanie znajduje się tutaj:
  11. Brawo Paweł! Nigdy bym się nie porwał na ten obiekt z miasta. Obie wersje dla mnie super, ta ciemniejsza pokazuje moim zdaniem praktycznie tyle samo detalu, jeśli oglądamy na sensownym monitorze i pod wieczór. Jedynie na tych ciemnicach ponad filarami jest lekki przybytek detalu w jasnej wersji. Osobiście nie wiem, którą bym wolał.
  12. Można prosić o namiary na miejscówkę? Jest genialna jak i same zdjęcia Na samą noc tez jest ok?
  13. Jeśli to jedno nagranie, to nie ma szans z takiego czasu otrzymać dobrego zdjęcia (chyba że z derotacją). Po prodtu Jowisz się w tym czasie za bardzo obrócił. W zależności od skali zdjęcia, maksimum to powiedzmy 5 min - 30 sek. Zazwyczaj w okolicy 2-3 min.
  14. No właśnie nie. Tego błędu nie da się już wyprostować. Ten kalkulator liczy, ile będzie dryfować gwiazda na zdjęciu, przy założeniu, że guiding idealnie prowadzi w punkt. Chodzi o rozbieżności, jakie zrobią się między naszym kadrem, a gwiazdką guidera, przy separacji równej "Guide Star Angle". Gdyby guidingu nie było, a montaż prowadził idealnie, a błąd polarnej byłby rzędu kilkunastu minut, to wierz mi, gwiazdy byłyby totalnie pojechane przy 10 minutach. Wiem, bo aby uzyskać punktowe gwiazdy do 5 min bez guidingu, przy mniejszej sakli niż u Ciebie, muszę ustawiać do ok 30" dokładności.
  15. W Twoim opisie zabrakło jasnego zaznaczenia kluczowej informacji: piszesz o stosunkowo niewielkich wymaganiach polarnej do focenia z guidingiem. Jeśli ktoś myśli tu o zastosowaniu bez guidingu, to tolerancje są dużo bardziej restrykcyjne i trzeba trzymać się poniżej 1". Natomiast nawet jeśli ruch gwiazdy (z guidingiem) nie przekroczy rozmiaru piksela, to jej powolny dryf na kolejnych klatkach może powodować trudne do opanowania patterny po stackowaniu - dlatego warto dokładniej ustawić, jeśli się da niewielkim nakładem pracy.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.