Jump to content

Mareg

Społeczność Astropolis
  • Content Count

    383
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Mareg last won the day on January 28

Mareg had the most liked content!

Community Reputation

423 Good

About Mareg

  • Rank
    Altair
  • Birthday 04/18/1973

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyna
  • Skąd
    ≈ 50°N, 20°E
  • Zainteresowania
    fizyka, fotografia, rower
  • Sprzęt astronomiczny
    T300-5/1500 HiLux + Ecliptica Pro, SW 80/600 ED + AZ5,
    APM 25x100 ED .. EX 7x35, ASI 462

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Blaszka miedziana wygląda jak kontakt łączący masy elektryczne dwóch elementów. Wątpię, żeby mogła mieć jeszcze jakąś inną funkcję.
  2. Nie każdy "promyk" w ogólności tworzy dysk Airego, ale tworzy go KAŻDY "promyk" przechodzący przez KOŁOWĄ APERTURĘ naszych teleskopów. Dysk Airego jest konsekwencją interferencji fal światła na brzegach takich apertur. Tak po prostu objawia się falowa natura światła przy przejściu przez "kołową szczelinę". I nie ma znaczenia, czy patrzymy na gwiazdy, czy na "obiekty rozciągłe", Airy jest zawsze z nami jak patrzymy przez teleskop. Tylko że gwiazda jako źródło punkowe daje jeden dysk, a taki Księżyc, którego obraz można podzielić na mnóstwo gwiazdek o różnej jasności, daje mnóst
  3. Oj nie, nie, nie !!! Dyski się nie ukryły, jest ich tam pełno !!! Tylko że ujawniają się najlepiej na fragmentach, które są w miarę punktowe i jasne, tak jak gwiazdy. Pozwoliłem sobie zaznaczyć kilka bardziej oczywistych. Cała reszta zdjęcia jest z nich utkana: jasne obszary są zlepkiem takich jak super zaznaczył @JSC, a ciemniejsze z mniejszych dysków, które się pomniejszyły przez ich mniejszą jasność (tak jak ciemniejsze gwiazdki dają mniejsze dyski). Całe to zdjęcie składa się tylko z dysków Airego ! To co widzimy w okularze też składa się tylko z dysków Airego !
  4. Wielkie dzięki za radę, ale to już mam przerobione. Jak seeing jest slaby, to dużego teleskopu często nawet nie wyciągam. Decyzja, który telep będzie używany zapada najczęściej o zmroku, w zależności od tego jak bardzo i jak szybko migoczą odległe światła.
  5. Jak to po co, oczywiście że dla zabawy i nauki !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Mam EDka 80 i po poczytaniu tego wątku po raz pierwszy go przysłoniłem do 50 mm, żeby zobaczyć, co widać. Oczywiście, że nie zamierzam tak obserwować, bo w 80 mm nie będę miał mniej szczegółów, a ZAWSZE będzie jaśniej. Za to bardzo interesujące było zobaczyć, że po przysłonięciu do 50 mm ilość szczegółów na Jowiszu była praktycznie taka sama, tyle tylko, że było trudniej je wypatrzeć, bo było sporo ciemniej, ale dalej OK mimo źrenicy 0.3 mm. Wniosek oczywiście dotyczy TYLKO Jowisza i TYLKO średniego seeingu p
  6. Ciekawe jak się ma do takiej klasycznej optyki poczciwy EDek 100 mm f/9, przysłonięty do 50 mm f/18. Zaletą takiego rozwiązania byłoby, oprócz dostępności, także możliwość obserwacji w 100 mm. Oczywiście jeśli ktoś się nie brzydzi obserwować przez f/9...
  7. No wzory są fajne i świetnie działają ale gdy spełnione są ZAŁOŻENIA przy ich wyprowadzaniu, typu idealna punktowość źródła, równa jasność, taka sama barwa, itd. Jeśli dyskutujemy obrazy planetarne typu Jowisz, to one nie są ani punktowe, ani równej jasności, ani takiej samej barwy, więc wzory nie stosują się bezpośrednio do tego co widzimy. Szczerze mówiąc, to bardzo bym się cieszył, gdyby w wątku było przynajmniej tyle obserwacji co wzorów. A może umówmy się, że każdy może do wątku wpisać tyle wzorów, ile tu zamieścił obserwacji ? Wtedy na pewno wątek wartko popłynąłby do przodu
  8. Zaczynałem od wskaźników laserowych do wstępnego celowania, tak żeby obiekt był w polu szukacza optycznego. Dość szybko przesiadłem się na red-doty, ze względu na: bezpieczeństwo otoczenia dyskrecję obserwacji duży spadek jasności laserów nawet przy umiarkowanie niskich temperaturach
  9. @MateuszW pięknie wszystko powyjaśniał, ale jako elektronik pozwolę sobie napisać parę szczegółów, jeśli ktoś byłby zainteresowany, skąd się te wszystkie studnie i inne parametry biorą. Piksele zamieniają fotony na elektrony, czyli na ładunek elektryczny. Ładunek musi być zamieniony na napięcie przez tzw. wzmacniacz ładunkowy, bo ADC przetwarza napięcie. Głębokość studni określa ile tych elektronów daje pełną skalę ADC. Więc tak naprawdę przy zapełnieniu studni nasyca się ADC, a nie piksel. Zakres dynamiczny ADC musi być większy niż zakres studni, aby każdy elektron w s
  10. Dziś obserwowałem Jowisza i Saturna EDkiem 80 f/7.5, także przysłanianym do 50 mm i f/12 (fabryczny dekiel obiektywu z odetkanym otworem). Nigdy wcześniej EDka nie przysłanialem, więc to co tu piszę jest oparte na jakiejś godzince obserwacji pomiędzy 2-gą a 3-cią. Kątówka BBHS, XW 3.5, BCO 6, BCO 6 + Barlow 2x TV. Najlepiej w XW 3.5, x170, źrenica 0.5 mm. Na Wedze seeing dobry, jakieś 7/10, parno, bezwietrznie, dużo wilgoci w powietrzu, słaba przejrzystość. Jeszcze po północy się błyskało i w ogóle nie myślałem o wyciąganiu sprzętu. Ale potem południe się odsłoniło i wyni
  11. W ogóle jest dobrze na początku obserwacji zrobić sobie test gwiazdowy, żeby: Sprawdzić seeing, bo na teście gwiazdowym dobrze widać jakie są warunki. Sprawdzić, czy teleskop jest już w równowadze termicznej z otoczeniem. Jeśli nie jest, będą w nim spore prądy termiczne, świetnie widoczne na obrazie dyfrakcyjnym dobrze poza ogniskiem. Widać wtedy, jak powoli przewalają się masy powietrza o różnej temperaturze i przez to także różnym współczynniku refrakcji. Jak telep jest dobrze pochylony, to prądy będą na górze tuby. Można sobie sprawdzić lokalizację tych prądów wkłada
  12. Tu się zdecydowanie nie zgodzę. Weźmy pod uwagę pokazaną tu przez @JSC parę postów wyżej Deltę Cygni o dwóch składnikach 2.9 i 6.3 mag odległych o 2.8". W EDku 80 mm w dobrych warunkach widzę ją mniej więcej tak jak na szkicu, ze składnikiem B blisko pierwszego prążka dyfrakcyjnego. W Newtonie 300 mm i dysk, i prążek są o wiele mniejsze, więc składnik B leży już poza pierwszym prążkiem i widzę go lepiej. Dlatego też Syriusza B widziałem w 300 mm, a w 80 mm nie, właśnie ze względu na mniejszy rozmiar obrazu dyfrakcyjnego w większej aperturze.
  13. Jestem jak najbardziej za polemizowaniem, ale kulturalnym, bez podśmiechiwania się, zwłaszcza gołosłownego, bez poparcia przynajmniej jakąś teorią prowadzącą do innych wniosków. A najbardziej jestem za tym, że jak ktoś wysuwa wnioski na podstawie swoich obserwacji, to należy polemizować używając argumentów też popartymi jakimiś porównywalnymi obserwacjami.
  14. Przyciemniając filtrem tylko przyciemniamy. Przyciemniając przez stosowanie większych powiększeń przy widzeniu skotopowym detale obrazu robią się większe i pobudzają więcej czopków, co pozwala mózgowi wyłowić więcej informacji. Troszkę jest o tym tutaj. Mniej cierpliwi mogą od razu zobaczyć wykres na rys. 18, pokazujący uzyskany zasięg gwiazdowy w zależności od użytego powiększenia. Na wykresie widać, że wciąż zyskujemy stosując powiększenia rzędu 30 na cal apertury. Najłatwiej sobie przetestować zysk zasięgu przy zwiększaniu powiększenia na jakiejś gwieździe lub księżycu Saturna
  15. Bardzo mnie ciekawi, do jakich największych powiększeń można używać dobrych nasadek bino, zanim będzie problem z kolimacją czy podziałem obrazu. Czy w ogóle ktoś używa nasadek bino do powiększeń rzędu 300 ?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.