Skocz do zawartości

Jarek

Społeczność Astropolis
  • Zawartość

    1821
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

222 Good

O Jarek

  • Tytuł
    Kanopus

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Jarek

    Fotografia z niebem w tle

    No to jeszcze: Strzelec, Skorpion i Czapa Biskupa -J.
  2. Jarek

    Fotografia z niebem w tle

    A, wrzucę i ja coś swojego, z wakacji: Gwiazdy nad Pagórkiem -J.
  3. Jarek

    pierwszy teleskop do miasta i na balkon

    Skoro już mowa o 90/900: ja bym chyba (z naciskiem na chyba) jednak polecał do niego montaż AZ, choć AZ3 dawany w komplecie jest trochę za słaby pod tę rurkę (sugestie, co z tym zrobić, niżej). Paralaktyk zawsze będzie utrudniał przenoszenie i rozstawianie teleskopu w obserwacjach innych niż balkonowe. Taka mała rurka jak 90/900 aż prosi się o mobilność, szeroko rozumianą. Od wynoszenia po schodach z domu i taszczenia piechotą na odległe stanowisko, po zabieranie teleskopu na wakacyjny wyjazd razem z całą górą rodzinnych bagaży. Z drugiej strony (to dla Mike2) montaż EQ do obserwacji wizualnej nie potrzebuje dokładnego ustawiania osi na biegun, jest dokładnie jak to opisuje JSC wyżej, a nawet prościej. Wystarczy zaklinować oś REC mniej więcej pod kątem wg. szerokości geograficznej i całość na oko ustawić na linii północ-południe. EQ-2 pod tę tubę prawdopodobnie jest wystarczający. Za to z kolei zupełnie nierozwojowy -przesiadając się na większy sprzęt konieczny będzie nowy montaż. Ale to już drugorzędny problem. Jako argument "za" mogę podać też, że ja daję radę nosić po miejskim osiedlu EQ3-2 z Makiem 127. Ale nie nazwałbym tej procedury wygodną... Z dobrym montażem AZ jest po prostu mniej roboty na stanowisku. Wracając natomiast do AZ3: jest on raczej taki sobie pod teleskop wielkości 90/900 dlatego, że jest to konstrukcja pozbawiona wyważenia tuby w osi podniesienia (Alt). Gdyby nie to, że ma mikroruchy, nie nadawałby się w ogóle jako montaż astro (casus Astromastera AZ od Celestrona - omijać szeroko). Z nimi jest już O.K., pod warunkiem, że wisi na montażu bardzo lekka i mała tuba. 90/900 jest już chyba na pograniczu. Widziałem ten konkretny zestaw z bliska, ale nie pracowałem z nim. W niektórych położeniach mikroruchy montażu mogą chodzić ciężko i nierówno. Jest na to prosta recepta: przy pomocy materiałów ze sklepu budowlanego i hurtowni metali nieżelaznych możemy powiesić tubę nie na głowicy, ale niżej obok niej (poprawa wyważenia). Wystarczy parę kawałków solidnego (tj. gruby przekrój, inaczej drgania murowane) płaskownika/kątownika i kilka śrub. Co wybrałby autor wątku? To już jego decyzja, jeśli się zdecyduje na tę tubę. Tak czy owak, wcześniej omawiany 6" Newton na Dobsonie pokaże znacznie więcej za prawie te same pieniądze. Kwestia tego, czy na tym etapie rozwoju jego gabaryty będą akceptowalne dla użytkownika Pozdrawiam -J. P.S. Nie jest tak z tymi powiększeniami, jak pisze JSC, że jakieś mity upowszechniam. Owszem, z długoogniskowymi refraktorami (F/10+) można wyciągać więcej niż z Newtonami o tych samych średnicach itd. itp. Optyka ma tu znaczenie. Dlatego R90/900 tak, ale już N114 niekoniecznie. Ale w małych teleskopach (<100mm) ograniczenia wynikające z rozdzielczości samego teleskopu są istotne. Forsując wysokie powiększenia przy małych aperturach nie zobaczymy więcej szczegółów. Bez względu na to, że obraz wciąż będzie się wydawał ładny i przyzwoitej jakości. Przypominam, że ktoś inny proponował autorowi wątku teleskop 80mm F/5 jako podstawowy, całkowite nieporozumienie... Zatem w większości przypadków w małych teleskopach stosowane powiększenia nie muszą przekraczać 120-140x, a to się da prowadzić całkiem nieźle na montażu azymutalnym dobrej jakości (tzn. dobrze wyważony i łożyskowany lub mikroruchy).
  4. Jarek

    pierwszy teleskop do miasta i na balkon

    Przy teleskopach o średnicy do 100mm montaż EQ do obserwacji jest wg. mnie zupełnie zbędny, o ile mamy przyzwoity montaż AZ. Ze względu na ograniczony budżet autora wątku, moim zdaniem w grę wchodzi albo refraktor 80-90mm z długą ogniskową na AZ (byle nie Astromaster AZ - to zło), albo ten Dobson 6". Ten ostatni to już normalny duży teleskop i pobije na głowę wszystkie inne opcje w miarę dostępne cenowo. Optyka F/8 w Newtonie akurat jest całkiem dobra do planet/Księżyca... Oczywiście problemem jest wykorzystanie takiej konstrukcji "o niskim zawieszeniu" na małym balkonie. Potrzebny będzie mały prosty podest z desek (ktoś w innym wątku podał gotowca -małe palety drewniane). Wynoszenie z domu i przenoszenie na odległe o kilkaset m stanowisko obserwacyjne też jest realne. Po prostu na tubę trzeba zorganizować torbę transportową (wersja optymalna, może niektóre pokrowce na 2 pary krótkich nart będą O.K) albo jako absolutne minimum prosty pas nośny (kilka m mocnej taśmy nylon/poliester z pasmanterii, taka jak na paski do plecaków). Montaż niesie się w miarę wygodnie w ręku Pozdrawiam -J. P.S. Co komu po montażu EQ, skoro tuba którą na nim powiesi (jakieś wynalazki do 80mm, jeszcze z krótką ogniskową) ma tak niska rozdzielczość, że nie ma nawet co stosować "planetarnych" powiększeń >100x. Z kolei z teleskopami przyzwoitych gabarytów nic mniejszego niż EQ3-2, EQ5 nie będzie dobrze pracować. Tylko autor będzie musiał powiększyć budżet, tak ze 2x co najmniej. A i tak nie zobaczy więcej. Bez sensu!
  5. Jarek

    Pierwszy dobry teleskop 130?

    Darek, a ja zaproponuję wersję kompromisową: 6" (150mm) Newton, ale na Dobsonie. Taki 150/1200. Mniejszy brat 8". Jeśli chodzi o wymiary, jest tylko minimalnie od niej mniejszy, ale za to kilka kg lżejszy. To będzie miało realne znaczenie przy ciągłych manewrach typu znoszenie po schodach do auta czy wystawianiu na balkon. Możliwości nieco mniejsze od 8", ale różnica wyjdzie tylko na obserwacjach DS (głębokiego nieba) przy wypadach za miasto. Minie kilka lat co najmniej, nim zatęsknisz mocno za większym. Z balkonu na obiektach typu planety/Księżyc nie będzie różnicy, za to wygoda w posługiwaniu się bardziej mobilnym sprzętem - kolosalna. To znacząco zwiększa motywację, gdy pasja astro konkuruje z chęcią pójścia do łóżka. 3 uwagi praktyczne: -Dobson na balkon tylko jeśli skombinujesz sobie pod niego podstawkę (niskie "zawieszenie" vs. balustrada balkonu). Albo własna konstrukcja z desek, albo 1,2,3 małe palety w stos (ktoś tu lub w sąsiednim wątku zastosował -wielkie brawa za superpraktyczny pomysł na gotowca!). Taki podest może leżakować sobie na balkonie (można pociągnąć jakimś impregnatem, dorobić jakieś krótkie nóżki ze sklepu budowlanego, by nie gnił od wilgoci) i nie trzeba go targać, co jest b. ważne. Wiem, bo kiedyś ramę od fotela za każdym razem wnosiłem na balkon (masakra). -Nawet spora tuba od Dobsona (choćby i 8") da się sensownie przenosić na trasie mieszkanie - klatka schodowa - parking, jeśli wyposażysz ją w torbę do przenoszenia (lepiej) lub pas nośny (gorzej, ale wystarczy kilka m taśmy nylonowej/poliestrowej z pasmanterii). Dla 6" może się da znaleźć gotowca typu pokrowiec na 2 pary nart itp. Bądź twórczy. -Czy Twoje auto ma składaną, najlepiej dzieloną tylna kanapę i nadwozie typu hatchback? To najlepsze nadwozie w małej osobówce do wożenia Dobsona o długiej tubie. W poprzek może nie wejść w małych autach, w ostateczności zostaje rozłożony przedni fotel i tuba mocowana pasami, ale trudno to nazwać wygodnym rozwiązaniem. No i traci się miejsce dla 1 pasażera/towarzysza nocnych obserwacji. Z drugiej strony kolega radził sobie w dużym sedanie z 12" Syntą, choć w końcu przerobił skrzynkę montażu na składaną, bo załadunek tego molocha doprowadzał go do szału. Pozdrawiam -J.
  6. Jarek

    Najlepszy teleskop do obserwacji US < 800 zł

    Witt, ogarniesz Syntę 6" na balkonie, pod pewnymi warunkami (patrz niżej). Oczywiście będzie musiała wracać do pokoju po obserwacjach, ale wcale nie zabierze więcej miejsca niż jakiś sprzęt na trójnogu typu AZ4. A jego tez nie zostawisz na pastwę warunków atmosferycznych. Osobnym problemem jest jakaś podstawka (h = 30-40cm) na balkon, bo bez niej z Dobsonem będzie dramat (niskie zawieszenie tuby +balustrada balkonu). Ale to jest gadżet, który tanio we własnym zakresie zmontujesz z materiałów ze sklepu budowlanego, za grosze. Taki podest dobrze zaimpregnowany może urzędować na balkonie (zwłaszcza zadaszonym) non-stop, nie zagracając mieszkania i nie wymagając noszenia razem z teleskopem. Sam teleskop będzie dawać znacznie lepsze obrazy planet niż cokolwiek z pary, którą rozważałeś wcześniej:130/650 albo 130/900. Każdy z nich będzie do obserwacji US dużo słabszy od tej Synty. Pozdrawiam -J.
  7. Jarek

    Całkowite zaćmienie Księżyca 27.07.2018r

    No ba! A to z września 2015? Warunki były wtedy perfekcyjne w Lublinie. Ale trzymam kciuki także tym razem, za Lublin i nie tylko. Jak nic (tfu!) nie nawali, będę daleko od kraju (Azja) i jeśli tam pogoda dopisze, obejrzę zaćmienie z całkiem odmiennej perspektywy, może nawet w dość ciekawej scenerii. Trzymajcie kciuki za mnie też. Pozdrawiam -J.
  8. Jarek

    [S] Akcesoria Statyw stalowy z redukcją EQ3-2/EQ5

    Ile waży ten statyw? To jest ten z nogami 1.5", tak? Rozumiem,ze modyfikacja tym adapterem jest odwracalna i głowicęEQ3-2 można zamontować bez przeszkód? Pozdrawiam -J.
  9. Fajna przygoda i relacja , Radku. Zazdroszczę i gratuluję wyczynu. Stanowi go sam fakt wejścia na taką wysokość bez aklimatyzacji. Niewątpliwie należycie z żoną do osób dobrze znoszących wysokość. Nie wiem na ile się orientujecie (to do wszystkich czytających), ale całkiem sporo zdrowych osób zaprawionych w marszach zakończyłoby wejście o takim profilu jak tu opisane odwrotem z poziomu rzędu 3800m. Po prostu nie byłyby w stanie kontynuować wędrówki, wszystko jedno w jakim tempie. Te same osoby po 1-2 dniowej aklimatyzacji poradziłyby sobie znakomicie. Wiem z własnego kilkukrotnego doświadczenia w górach. Pozdrawiam -J.
  10. Ja bym rozważył, jak wygląda wystawianie tuby przed dom. Typu jakieś schodki, czy też da się w miarę bezstopniowo (góra 1-3 płaskie stopnie na trasie). Swego czasu pomagałem nieraz koledze z pełną tubą 12" na Dobsie (SW) wystawiać ją do ogródka. Sam też dawał radę, choć to trochę wysiłku jest. O ile nie masz do pokonania jakichś konkretnych schodów, to bym został przy tych 12" w pełnej tubie. Ewentualnie dorobił jakaś płaską platformę ze sklejki z kółkami, by wygodniej się przemieszczać po płaskim w pojedynkę. Taką luzem, na której stawiasz Dobsa tylko do jazdy po ogrodzie/domu. Moim zdaniem taki zestaw (w warunkach j. w.) będzie bardziej przyjazny dla użytkownika niż konstrukcje rozkładane. Tamte wg. mnie maja sens gdy chcesz duży sprzęt przewozić na spore odległości. Wtedy szybkość rozstawiania sprzętu ma mniejsze znaczenie, bo to i tak całą wyprawa jest. No i sprzęt >12" w pełnej tubie jest tak ciężki, że nie ma mowy o przenoszeniu przez 1 osobę (to druga przyczyna istnienia składaków). Do przydomowych obserwacji składanie teleskopu z wielu części, więcej kontroli kolimacji, walka z kurzem to wg. mnie wady. Pełna tuba będzie w porównaniu z tym "bezobsługowa", o ile jej gabaryty umożliwiają 1-osobową obsługę. 12" wg. mnie jest tu rozsądną graniczną wielkością. Myślę, że kolega potwierdzi Pozdrawiam -J.
  11. Jarek

    Początek przygody

    pafcio, w kwestii montaży już Ci napisano. Ja dodam tylko w kwestii Barlowa: zapomnij. Nie tylko o 3x, ale o 2x też. W teleskopie z ogniskową 1200mm ma to sens tylko do fotografii planet kamerkami, do wizualnej obserwacji -żadnego. Zainwestuj w 1-2 dobre okulary. Nie szalej z powiększeniami, to częsty błąd. Do planet, zwłaszcza na Dobsonie, wystarczy Ci 15-170x. Pozdrawiam -J.
  12. Jarek

    Zakrycie Aldebarana, obserwował ktoś?

    Gratuluję szczęściarzom. W Lublinie na niecałe 30 min przed zakryciem gęste chmury, przez które przebijał Księżyc. Nadzieja matką głupich, wychodząc z domu (coś do załatwienia tuż przed 18-tą) zabrałem w plecaczku lornetkę. Gdy ponownie wyszedłem z budynku na zewnątrz na 10 min przed zakryciem, sypał gęsty śnieg. Co ciekawe, wieczorem jakieś 2-4 h ""po ptokach" rozpogodziło się zupełnie. Niebo było pięęęękne... Pozdrawiam -J.
  13. Jarek

    Jaki teskop na początek?

    @snoaker, powielę/uściślę pytanie Pav1007: 1) Skąd ogólnie chcesz prowadzić obserwacje (warunki miejskie, podmiejskie, wiejskie) 2) Charakter stanowiska obserwacyjnego i ew. sposób transportu sprzętu (balkon/taras, podwórko, miejscówka odległa od domu kilkaset metrów, pokonujesz schody/parter) Wszystkie te szczegóły są kluczowe przy wyborze jakiegokolwiek teleskopu. Przykładowo, jeśli chciałbyś obserwować z balkonu, a ten jest po północnej stronie budynku, to o tym stanowisku możesz zapomnieć. Jeśli np. kupiłbyś (tani a dobry) 6" (152mm) Newtona na Dobsonie, to w razie konieczności transportu po schodach i taszczenia gdzieś na otwartą przestrzeń 200-500m od domu pojawiają się poważne problemy logistyczne (jakiś pas nośny lub lepiej torba transportowa do noszenia tuby optycznej o wym. ok. 20x120cm). Itd. itp. Będzie o wiele łatwiej sensownie doradzić, jeśli podasz swoje warunki stanowiskowo-logistyczne. Pozdrawiam -J. P.S. Mars jest wymagającym celem nawet podczas opozycji. Nawet w relatywnie sporych teleskopach widać b. niewiele szczegółów. Na 100% nie ma sensu kupować sprzętu o aperturze mniejszej niż 90mm (refraktory) i 120-130mm (Newtony, Maki itp.).
  14. Niestety żadnych szans, przez wiele dekad jeszcze. Istniały prace studyjne nad misjami, które miały wyprzedzić Voyagery, ale tam bodajże limit rzędu 25km/s + zakładano, a i to z wykorzystaniem oprócz napędu jonowego zasilanego z RTG (radioizotopowo) działającego naście+ lat jeszcze asysty grawitacyjnej Jowisza... Realne jest natomiast spotkanie gdzieś niedaleko płaszczyzny ekliptyki z następnym takim obiektem, jeśli będzie wcześnie wykryty. Tak jak pisał Alice. Sonda musiałaby być dość lekka i posiadać moduł manewrowy zapewniający solidne dV, by rozszerzyć zakres możliwych celów. Mogłyby to być także "dziewicze" komety z obłoku Oorta, również ciekawy cel o podobnym zakresie parametrów orbitalnych. Rakietą nośną na zawołanie mógłby być duży ICBM (międzykontynentalny pocisk balistyczny) na paliwo stałe z demobilu. Trochę takich posłużyło za rakiety nośne dla komercyjnych czy wojskowych satelitów. Samo spotkanie byłoby ultrakrótkie, coś a la Giotto i kometa Halley'a - względna prędkość bodaj 68km/s. A to było już robione w latach 80-tych XXw. A propos skojarzeń z obiektem "obcych": pamiętacie "Opowiadanie Pirxa" Lema? Nie sposób uniknąć odniesień i wzruszeń, szarpiących za serce. Jeśli ktoś tutaj tego nie czytał nigdy, niech nadrobi. Jak najszybciej, koniecznie... Pozdrawiam -J.
  15. Zależy o czym mówimy. "Zabójcza" w sensie "taniego sprzętu do zastosowań hobbystycznych w domu". Bo oczywiście to są nadal tanie binary kupowane do pracowni studenckiej na zajęcia. A zaawansowany profesjonalny sprzęt laboratoryjny tej klasy z kamerą i oprogramowaniem, umożliwiającym analizę i obróbkę skalibrowanych zdjęć i np. Z-stacking będzie kosztował jeszcze 10-20x tyle, co podałeś. Akurat vis a vis innego sprzętu, którym się opiekuję, stoi taki, marki Olympus z resztą Pozdrawiam -J. P.S. Część tych binarów z oferty PZO ma wskazanego producenta: Optika. Czyli pewnie jak piszesz, rebrandowany Chińczyk. Podobnie jak tańsze "szkolne" sprzęty u innych dystrybutorów.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.