Skocz do zawartości

Jarek

Społeczność Astropolis
  • Zawartość

    1799
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

194 Good

O Jarek

  • Tytuł
    Kanopus
  1. Jaki montaż?

    mbass, przy tak skrajnych warunkach to chyba tylko tak jak piszesz. Z tym, że w zależności od warunków logistycznych zastanowiłbym się, czy 10" nie będzie za dużo. Jeśli mieszkasz w warunkach "parterowych" i teleskop od miejsca składowania do auta będzie dzielić parędziesiąt metrów, to O.K. Ale jak do pokonania jest kilka sekcji schodów i większy dystans na parking czy do garażu, to zostałbym maksymalnie przy 8". Aby to wygodnie przenosić (nie na raty) warto wykombinować jakiś worek transportowy lub pas nośny na tubę, aby ułatwić te operacje. Dość ważna kwestia to chłodzenie lustra w teleskopie. im większy, tym więcej czasu. Ja np. często wystawiałem teleskop na balkon przed wyjazdem w teren. A może przy Twoich ograniczeniach, zamiast teleskopu pójść w wielkie lornety statywowe (100mm) lub jakiś jasny, krótkogniskowy refraktor 5-6"? Drastyczny spadek zasięgu w stosunku do Dobsona 8", ale szerokie pola widzenia ułatwiają i przyspieszają obserwacje nieba, w krótkim czasie można odnaleźć i zobaczyć wiele obiektów. Szybka gotowość na stanowisku i zwijanie sprzętu. W pierwszym przypadku (lorneta) można by do tego dorzucić jakiś nie za wielki "miejski" teleskop do planet, do użytku pod domem czy nawet z balkonu. Pozdrawiam -J.
  2. jaki okular wybrac ?/Pomoc GURU

    Tak jak Ci pisałem na priva, nie warto iść w stronę źrenic wyjściowych >5mm, o ile nie masz ekstremalnie ciemnego nieba. 28mm będzie zupełnie wystarczające, nie ma sensu iść w 30mm. Co do 9mm, to będzie świetny okular do DS, ale do planet przydałoby się ciut lepsze powiększenie, a Twój teleskop na to pozwala. Weź coś 7-8mm raczej. Jaki konkretnie model, pytaj innych (HR Planetary? Skoro TMB ma być kiepski...). Ten okular o najkrótszej ogniskowej wg. mnie nie musi mieć rekordowego pola widzenia rzędu 80 stopni. Czy obserwujesz nim DS-y, czy planety, mówimy o obiektach mających bardzo małe rozmiary kątowe (planety oczywistość, natomiast w przypadku DS mówimy tu o mgławicach planetarnych, gromadach kulistych, niektórych galaktykach) zmieszczą się nawet w zwyczajnym Plosslu o polu własnym<50st. Wszystko co większe załatwisz po prostu "średnim" okularem 11-16mm. Pozdrawiam -J.
  3. Tani teleskop

    PerfectSky, zależy, dla kogo to ma być. Jak dla dziecka, by liznęło podstawy, to tak. Małe, przenośne, łatwe w obsłudze a i na wyjazd wakacyjny da się zabrać z resztą rodzinnych bagaży. ALE to jest maleństwo. Jego możliwości nie są wiele większe od lornetki. Z tą różnicą , że przez lornetkę z racji skrajnie małego powiększenia nie pooglądasz sobie dokładniej Księżyca czy Jowisza. Jeśli chodzi o inne obiekty na niebie, to możliwości optyczne zbliżone, a lornetą operuje się łatwiej z racji dużego pola widzenia, nieosiągalnego dla teleskopu (M31/NGC224 nawet cała się nie mieści w polu teleskopu). W teleskopie do wyszukiwania obiektów służy szukacz, który w tym refraktorku jest maluuutki i mało wydajny. Tak więc jednej odpowiedzi nie ma. Jeśli masz taką możliwość, lepiej kupić coś większego. Pozdrawiam -J.
  4. Jaki montaż?

    mbass, wracając do Ciebie: Jeśli głównym tematem ma być wizual, zwłaszcza DS, to chyba lepiej pójść w Dobsony o większej aperturze (lub nawet zostać przy 150mm, jeśli ogranicza Cię logistyka). Po prostu będzie to prostsze w przenoszeniu i obsłudze. Wyjątkiem jest teleskop pod obserwacje planetarne, tu paralaktyk się przydaje, ale poza małymi teleskopami które dają się powiesić na EQ3-2 zapomnij o mobilności. Góra to Mak127, ten Newton 150/750, jakieś refraktory do 100mm Astrofoto to zupełnie inna bajka. Poza jakimiś drobnymi wprawkami nie bawiłem się w to na poważnie, ale ogólne pojęcie na poziomie (bardzo) początkujacego mam. Największym błędem, jaki można popełnić jeśli chodzi o sprzęt, to próba pożenienia w jednym zestawie astrofoto z wizualem. Wyjątkiem jest fotografia planet, ze względu na inne wymogi. EQ3-2 to ślepa uliczka - ogranicza go zarówno nośność, jak i dokładność prowadzenia. Należy te rzeczy (foto/wizual) absolutnie rozdzielić. Moim zdaniem tu musisz pójść albo w EQ5 jako minimum, albo w rozwiązania mobilne typu trackery, tylko tamte wyłącznie do krótkich i bardzo krótkich ogniskowych (jeśli będę się na poważnie bawił w astrofoto, to raczej tylko takie). Jeśli chodzi o samą optykę, to albo teleobiektywy z aparatem, albo krótkoogniskowe refraktorki APO lub ED o małej aperturze, często zaledwie 65mm. Taki sprzęt kompletnie nie nadaje się do poważnego wizuala (za mały), z kolei ten do wizuala (np. ten 150/750) kiepsko sprawdzi się w foto, bo za ciężki i za długa ogniskowa (na tani montaż typu EQ5), problemy z kolimacją, sztywnością tuby. Podsumowując: próba osiągnięcia takiego kompromisu (wizual+ foto), jak chcesz, tanim kosztem, to przepis na porażkę lub długotrwałą i kosztowną walkę z problemami technicznymi. Osobna sprawa, jeśli masz już ten EQ3-2. Można nim skutecznie i tanio pobawić się w astrofoto krótkimi ogniskowymi (aparat i obiektywy, nie za długa f 50-135mm), zdobywając cenne doświadczenie na docelowy zestaw. Pozdrawiam -J.
  5. Jaki montaż?

    Dzięki, ZbyT. Oczywiście, zakup adaptera pod dovetail jest najprostszym wyjściem, które znam. Ma jednak dokładnie tę wadę, o której piszesz: zwiększenie ramienia, na którym wisi tuba względem osi RA, ze wszystkimi konsekwencjami. Miałem nadzieję, że jest możliwość wymiany całego segmentu głowicy. Chyba musiałbym napisać do Delty po prostu. Jeśli chodzi o stalowe nogi, to informacje od Ciebie wydają się coraz bardziej zachęcające. Większa długość i waga nie wpływają w tym przypadku na mobilność, nawet odwrotnie: oryginalny statyw alu jest tak lekki, że aby przenosić montaż na pasku na ramieniu, muszę najpierw mocować przeciwwagę do jednej z nóg statywu, bo inaczej środek ciężkości jest za wysoko. No i eksperymentalnie potwierdzasz zauważalny wpływ zmiany na tłumienie drgań z Makiem 127. Dla mnie jest z tą tuba O.K. już w wersji oryginalnej, więc po zmianie jakiś zapas na Maka 150 będzie. Wega, EQ3-2 był produkowany w co najmniej dwóch wersjach, drastycznie różniących się tym końcowym elementem głowicy. Widziałem naocznie kilka tych montaży oprócz mojego, w tym takie jak Twój. Wydaje mi się, że ta "moja" bez dovetaila to starsza produkcja, a potem przeszli na bardziej uniwersalne rozwiązanie. Ale to tylko zgadywanka. Z którego roku jest Twój montaż? Ja swój kupowałem gdzieś chyba 2003-2004. Co z resztą nie świadczy o niczym, bo na 100% w handlu przez jakiś czas funkcjonowały oba warianty, choćby w formie zapasów magazynowych u hurtowników i dealerów. Pozdrawiam' -J.
  6. Jaki montaż?

    Ten statyw do niwelatora to aluminium czy drewno? Jeśli drewno, to będzie o niebo sztywniejszy i taka adaptacja ma sens. Jeśli alu, to podejrzewam, że parametry będą zbliżone do oryginalnego. ZbyT, przy okazji: Sam zastanawiałem się nad zmianą nóg w EQ3-2 na stalowe, pod kątem powieszenia Maka 150mm zamiast obecnego 127. 150-tka waży ponad 6kg. Mógłbym zainwestować w EQ5, ale to już byłaby porażka z mobilnością. Zestaw Mak 127 +EQ3-2 dostosowałem do noszenia na odległość pół kilometra. Jestem w stanie przejść z nim na sąsiednie osiedle. W przypadku wymiany samego statywu mimo wzrostu wagi nadal byłoby to jako tako przenośne. Z pełnym EQ5 nie bardzo to sobie wyobrażam. No i kwestia kosztów wymiany montażu, łącznie z napędem itp. Jaka jest Twoja opinia o tym pomyśle: EQ3-2 stalowy statyw + Mak 150? Jeszcze jedno: mój EQ3-2 to stary (chyba) model, bez gniazda dovetail w głowicy, tylko z listwą pod obręcze do Newtona. Czy ktoś coś wie nt. opcji wymiany tej części głowicy na taką z gniazdem dovetail? Pozdrawiam -J.
  7. Jaki montaż?

    mbass, odpowiedź zależy od tego, jakie masz warunki transportowe/logistyczne. Da się powiesić Newtona 150/750 na EQ3-2. Są nawet takie zestawy w sklepach. ALE znając z praktyki ten montaż, to będzie trochę słoń na glinianych nogach. Komfort obserwacji bardzo obniży słabe tłumienie drgań itp. Na EQ5 różnica będzie kolosalna, kosztem mniejszej mobilności zestawu. To ostatnie kryterium może mieć znaczenie tylko, jak musisz biegać po schodach kilka pięter. EQ3-2 jest mobilny i tak tylko z czymś miniaturowym typu Mak 127. Może jakimś wyjściem byłoby dokupienie stalowych nóg do EQ3-2, ale bez przetestowania tej opcji w praktyce trudno powiedzieć, czy byłby to optymalny kompromis. Musiałby wydać opinię ktoś, kto dokonał takiej konwersji Pozdrawiam -J.
  8. Sky-Watcher N-250/1200/dodatkowy sprzęt

    Leszku, doczytaj trochę co i jak, szczególnie w kwestii doboru okularów. Prawdopodobnie będziesz potrzebował na razie najwyżej 2 jeszcze. Na początek ustal, jakie powiększenia/źrenice wyjściowe są Ci potrzebne/optymalne. Tym bardziej, że to zależy od tego, co chcesz głownie obserwować Jak ma być uniwersalnie, to poszukaj 1 okularu do planet, dającego powiększenia ok. 150x. Nie rzucaj się na razie na większe, poczytaj dlaczego (seeing, kwestie rozdzielczości). Przy odpowiednim doborze posłuży też do obserwacji np. mgławic planetarnych. Poza tym jakiś do średnich powiększeń. Tu możesz się kierować źrenicą wyjściową pod kątem DS, ale równie dobrze polem widzenia, aby np. mieć z niewielkim zapasem całą tarczę Księżyca w polu widzenia. Ogólnie temat rzeka. Barlow - w teleskopie z ogniskową 1200mm całkowicie zbędny. Kolimator -sam używałem prymitywnej metody a la kolimator z pudełka po kliszy. Ale: nie rzucaj się na kolimatory laserowe; one same wymagają justowania często, poza tym chyba nie wszystkie aspekty kolimacji łatwo nimi ogarnąć. Raczej coś prostego typu chesire. Filtr ND5 - najtańszy i najbardziej popularny to folia Baader Astrosolar. ALE: mam nadzieję, że wiesz jak poprawnie go użyć, tzn. "na wlocie" PRZED teleskopem, oprawa zabezpieczona absolutnie przed spadnięciem/uszkodzeniem, nie przepuszczająca bokami światła. OBSERWACJE SŁOŃCA TO ZAWSZE RYZYKO I NIE MA MIEJSCA NA BŁĘDY! W skrajnym przypadku skutkujące wsadzeniem w oko jakby spawarki. Zanim się za to zabierzesz, przestudiuj dokładnie kwestie bezpieczeństwa i podpatrz, jak to robią inni (w razie czego -pytaj). Do ustalenia jest, czy decydujesz się na filtr pełnoaperturowy (bardzo dyskusyjne przy 250mm teleskopie) czy robisz dekiel z filtrem off-axis. W tym drugim przypadku trzeba tylko ustalić (np. pomierzyć i rozrysować w skali), jakiej wielkości aperturę możesz zmieścić w tym trybie (pająk 3-4 ramienny, średnica przesłony lusterka wtórnego itd.). Oprócz folii Baadera na polskim rynku są jeszcze szklane filtry ND5 w oprawie. Ponoć dają nieco lepszą jakość obrazu (sam nie korzystałem). Pełnoaperturowy na Twoją 250mm betoniarkę kosztowałby majątek i nie wiem nawet, czy jest w ogóle dostępny, ale w wariancie off-axis miałoby to już sens. A tak na marginesie, do obserwacji Słońca lepiej po prostu zaopatrzyć się w osobny, mały sprzęt, niż targać za każdym razem takiego Behemota. Chyba, że obserwujesz np. stacjonarnie z ogródka i przygotowanie nawet dużego teleskopu to chwila moment (pomijam kwestię chłodzenia lustra)... Pozdrawiam -J.
  9. Pomoc Teleskop travel Sky-Watcher BK804

    Potwierdzam opinie kolegów. AZ3 ledwo chodzi pod 90/900, to montażyk pod b. lekkie tuby. Również polecam AZ4. Pozdrawiam -J.
  10. Korona Słońca

    Niestety, raczej tylko zaćmienie Słońca. Koronografy światła białego kiepsko się sprawdzają w naziemnych warunkach z powodu rozświetlenia atmosfery. Wysokogórskie obserwatoria są w stanie zarejestrować koronografem światła białego tylko wewnętrzną koronę słoneczną. Natomiast jej widok podczas całkowitego zaćmienia jest spektakularny, zdjęcia robi się w sumie łatwo, a samo zjawisko wyrywa z butów. Z kolei koronografy H-alfa widzą i teleskopy słoneczne H-alfa widzą tylko protuberancje. Dlatego rompek, kupuj bilet lotniczy na kolejne zaćmienie. Najbliższe już co prawda za 2.5 tygodnia, co poniektórzy z forum lecą do Stanów Kolejne masz niestety też daleko, w 2019 i 2021 (2022?) w Ameryce Pd. W 2024 r. znowu USA. Najbliższe w Europie w 2026 roku (półwysep Reykjaness na Islandii oraz Hiszpania). Rok później północna Afryka, w Egipcie bodaj 6 minut fazy całkowitej, choć piszę z pamięci. Pozdrawiam -J. P.S. Dobrze widzę, że w awatarze jesteś na forcie/kopcu Kościuszki w KRK?
  11. Pomoc Teleskop travel Sky-Watcher BK804

    Nieprawda i bez znaczenia (w tym konkretnym przypadku). Tak jak pisze ryszardo, w obserwacjach wizualnych światłosiła obiektywu teleskopu nie ma znaczenia, jeśli chodzi o jasność obrazu. Bo tę reguluje źrenica wyjściowa, czyli dobór okularu. Jedynym praktycznym aspektem światłosiły w wizualu jest kwestia pola widzenia oraz fakt, że światłosilne teleskopy dają dobrze skorygowane w całym polu obrazy tylko z niektórymi typami okularów. O ile oczywiście ogniskowa nie jest tak duża, że ogranicza nam zakres tej regulacji przy pomocy okularów. Ale ten problem dotyczy katadioptryków z ich F/kilkanaście. Refraktorem F/5-6 można oczywiście wyciągnąć znacznie większe pole widzenia niż przy F/10 o tej samej aperturze. Tylko w 90/900 będzie to nadal zupełnie przyzwoite i wystarczające pole widzenia. Uzyskanie rozsądnych (do obserwacji DS) źrenic wyjściowych też nie będzie problemem. Po prostu ze względu na mała aperturę te F/10 nadal oznacza relatywnie krótką ogniskową, co ułatwia dobór okularów do DS. Gdybyśmy w miejsce refraktora 90mm wstawili 100mm Maksutowa z F/13, sprawa wyglądałaby już mało różowo. Nawet wstawiając okular z maksymalnie długą ogniskową otrzymujemy duże powiększenie i tym samym b. małą źrenicę wyjściową, a pole jest rzędu co najwyżej 1* (w Maku127 z jeszcze dłuższą ogniskową 1.5m nawet ten 1* jest nieosiągalny). Oczywiście, teleskop F/10 też będzie miał ograniczenia, ale w praktyce jest to odczuwalne tylko przy teleskopach o dużej aperturze, co za tym idzie dużej bezwzględnej wartości ogniskowej. Tu sprawę źrenicy załatwia (na +) apertura, ale pole widzenia będzie mikre, na co jedyną (nie zawsze pełną) radą są droższe okulary w większej oprawie (2" zamiast 1.25"). Pozdrawiam -J.
  12. Pomoc Teleskop travel Sky-Watcher BK804

    Tuba 90/900 ma (niecały?) metr długości przy relatywnie małej średnicy. To nie Newton. Do plecaka nie wejdzie, ale przenoszenie tego w odpowiednim pokrowcu (propozycje podałem) załatwi sprawę. Waga zbliżona lub nawet mniejsza od tuby 102/500 (ok. 2kg). Prawdą jest natomiast uwaga kjacka, że tu potrzebny jest solidny montaż. Widziałem toto na AZ3 (dość często w zestawie z tym teleskopem) i na wietrze mogą być problemy. Tym niemniej optycznie taka tuba jest bardzo uniwersalna -tak planety, jak i jasne DS-y (Messiery wyłapie). Do tych ostatnich przyda się okular długoogniskowy 30-32mm (źrenica wyjściowa ok. 3mm i pole widzenia >1.5st.) Alternatywa to "krótkie" setki: 102/500, 100/600. Do DS rządzi apertura, 80-tka jest tu mizernie słaba. Moim zdaniem lepsza od niej byłaby duża lorneta statywowa 70-80mm. Większa apertura nawet w refraktorze F/5-6 pozwoli też zobaczyć coś na planetach. Opieram się tu na relacjach użytkowników 102/500 vs moje doświadczenia z 80/400. Statyw: do DS może być nawet foto (byle solidny, o dużym udźwigu!), do planet koniecznie coś w stylu AZ4/GiroMini/VixenPorta/GSO lub AZ3 Pozdrawiam -J.
  13. Pomoc Teleskop travel Sky-Watcher BK804

    Astronomy, jak chcesz transportować teleskop za miasto? 80/400 wchodzi do średniej wielkości plecaka. Tak jak poprzednik, odradzam statyw foto. Zwłaszcza tak słaby, jak ten który linkowałeś. Dodam, że klasyczny statyw foto (nawet solidny) nie nadaje się do obserwacji nieba z powiększeniami znacznie przekraczającymi 60x. Kwestia mechaniki działania głowicy. Oczywiście, nie przeszkadza to w obserwacjach obiektów głębokiego nieba (DS) z małymi powiększeniami. Ale już na planetach czy przy obserwacji małych fragmentów tarczy Księżyca będzie problem. Teraz druga sprawa. Do plecaka wejdzie nie tylko 80/400, ale także np. 102/500, 100/600 itp. Tak się składa, że mam 80/400 (tylko nie SW ani Celestron, jakiś stary no-name od TS). Kupiony wyłącznie jako specjalizowany sprzęt do plecaka na wyjazdy zaćmieniowe za granicę. Ty chcesz go używać jako podstawowy sprzęt do astro. I tu jest problem, bo ten refraktorek to same kompromisy, które znam z autopsji. Apertura i ogniskowa bardzo małe. Na DS pokaże niewiele więcej niż lornetka 50-70mm, a z grubsza tyle samo co lorneta 80mm. Przy znacznie mniejszej wygodzie obsługi (wyjąwszy obserwacje blisko zenitu oczywiście). Z kolei na planetach parametry optyczne jak wyżej położą go zupełnie -za mała rozdzielczość, za duża aberracja chromatyczna, a dobór okularów do planetarnych powiększeń to koszmar. O wiele lepiej wygląda przy tym refraktor 100mm, niewiele większy gabarytowo, ale optycznie pobije tę krótką 80-tkę na głowę. Zwłaszcza, jak wybierzesz F/6, a nie F/5. Jeśli więc fundusze nie są barierą, radziłbym Ci coś większego. Jeśli ma być tanio, a możesz znieść nieco większą długość tuby, to możesz wykorzystać tubę refraktora 90/900 (np. od SW). Trochę mniej poręczne w transporcie, ale nosić się da, bo lekkie. Kwestia odpowiedniego pokrowca z pasem nośnym, można zaadaptować taki od dziecięcych nart czy snowboardu. Pozdrawiam -J.
  14. Zaćmienie Słońca w USA 2017

    Przede wszystkim zadam pytanie: PO CO miałby być ten filtr polaryzacyjny? Co chcesz za jego pomocą uzyskać? Jeżeli jest jakiś element całego zjawiska, który może być ujawniony/zarejestrowany za jego pomocą, to można cała rzecz rozważyć. Ja o niczym takim nie słyszałem/nie czytałem. Co naturalnie nie znaczy, że wiem wszystko na ten temat! Jeśli jednak nie masz konkretnego powodu do zastosowania tego filtra, to zdecydowanie odradzam. Przede wszystkim dlatego, że bardzo przyciemni on obraz. To akurat podczas fazy całkowitej nie jest korzystne, bo wydłuży niepotrzebnie czasy ekspozycji. Które przy fotografowaniu niektórych aspektów zjawiska (zewnętrzna korona słoneczna) i tak już będą dość długie. Pozdrawiam -J. P.S. Wyoming? Strach się bać! Możemy powpadać na siebie
  15. Statyw Geodezyjny - czy zda egzamin

    Sztywna półka ma jeden fatalny feler: bardzo utrudnia składanie statywu. Chyba, że zrobisz ją w formie niewielkiego kubeczka mieszczącego się między złożonymi nogami statywu. Te statywy geodezyjne maja dość szeroką bazę głowicy na szczycie trójnogu, więc trochę miejsca będzie. Oczywiście do tego płaskie łączniki na zawiasach. Inne, prostsze rozwiązanie to połączenie nóg statywu za pomocą łańcuszków. Dość często stosowane, o ile wiem. Proste jak budowa cepa, stabilne, a przy odrobinie inwencji możesz zrobić na tym regulację rozstawu nóg trójnogu, co bywa przydatne. Aha, koniecznie łańcuch, a nie jakieś linki, zwłaszcza elastyczne. To ma być sztywne. Pozdrawiam -J.
×