Jump to content

Piotrek Guzik

Moderator
  • Content Count

    2119
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Piotrek Guzik last won the day on December 15 2018

Piotrek Guzik had the most liked content!

Community Reputation

4270 Excellent

About Piotrek Guzik

  • Rank
    Syriusz
  • Birthday 08/02/1985

Kontakt

  • Strona WWW
    http://piotrguzik.systempartnerski.pl/
  • Facebook / Messenger
    5883591

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyna
  • Skąd
    Niżna Łąka
  • Zainteresowania
    1. astronomia (głównie komety)
    2. przyroda (głównie ptaki i motyle)
    3. uczenie maszynowe i analiza danych
    4. przetwarzanie obrazów
    5. meteorologia
    6. inwestowanie
  • Sprzęt astronomiczny
    Newton 32.6 cm
    Omegon Argus 25x100
    Nikon Action EX 10x50 CF
    sokole oczy ;)

Recent Profile Visitors

4848 profile views
  1. Ja jeszcze dodam, że teraz bardzo warto na obserwacje komety wybierać się w jak najciemniejsze miejsca. Na południu Polski (noce astronomiczne) z dala od miast kometa wygląda bajecznie - jest obiektem, który natychmiast przyciąga wzrok. Nocą 14/15 lipca obserwowałem ją z Beskidu Niskiego, a noc później z Pogórza Przemyskiego. W obydwie noce na początku nocy astronomicznej gołym okiem było widać jasny zakrzywiony warkocz pyłowy, który ciągnął się na około 15 stopni. Warkocz gazowy (też długi na ponad 10 stopni) także był dostrzegalny gołym okiem choć bardzo słabo. W lornetce 10x50 warkocz gazowy był oczywisty. Obydwa warkocze ciągnęły się przez więcej niż 2 pola widzenia lornetki. W lornetce 10x50 i 25x100 warkocz pyłowy niedaleko za głową miał szerokie, słabe "poszerzenie" po prawej stronie. W 33 cm teleskopie jasne niemal gwiazdopodobne jądro miało żółty kolor i było lekko asymetryczne. Pyłowy początek warkocza otaczający parabolicznym kształtem jądro komety zanurzony był w wyraźnie zielonej otoczce o średnicy około 3'. Trochę później - około godziny 2:15, kiedy Słońce było 16 stopni pod horyzontem, a na kometę patrzyłem z nieco gorszego miejsca (całkiem ciemnego, takiego w którym SQM-L pokazuje zwykle 21.0 - 21.4 mag/"2, ale z łuną akurat w kierunku komety), wyglądała ona już znacznie mniej okazale. Warkocz pyłowy gołym okiem ciągnął się na jakieś 4 stopnie, a warkocz gazowy nie był widoczny ani gołym okiem ani w lornetce, choć w lornetce kometa wyglądała pięknie.
  2. Kometa C/2006 P1 (McNaught) była dość łatwym celem dla lornetki 10x50 w dzień 10 stycznia 2007, kiedy jej jasność wynosiła około -2.5 mag.
  3. Na razie jest dobrze ;). Wczoraj wieczorem kometa miała już około +2.0 mag. Dziś już jej na zdjęciach z SOHO nie widać. Za około tydzień będzie można zacząć na nią polować z Ziemi...
  4. Ta jasność została zmierzona na zdjęciach z SOHO. Z ciekawości też zrobiłem fotometrię tej komety na surowych fitsach, ale wyszła mi trochę inna jasność - dziś koło południa 3.1 mag. Wczoraj (23 czerwca) około południa Matthew Knight, astronom zajmujący się zawodowo także kometami z SOHO, wyznaczył jej jasność na 3.8 mag. Z moich pomiarów wyszło wtedy 3.5 mag. Wygląda na to, że przez ostatnie kilkanaście dni kometa jaśniała bardzo szybko (w danych z SOHO też widać bardzo szybki wzrost jasności). Oby kometa wytrwała jeszcze kilka tygodni ;).
  5. Z wszystkich tegorocznych komet ta jest najbardziej "pewna" jeśli chodzi o jej szanse na przetrwanie. Po pierwsze, została odkryta jako planetoida, a co więcej znaleziono ją na zdjęciach wykonanych jeszcze rok przed odkryciem (gdzie była obiektem o jasności około 22 mag). Dzięki temu, można oszacować rozmiar jej jądra. Przy założeniu, że ma ono typowe wartość (rzędu 0.05 - 0.10), średnica jądra tej komety zawiera się w przedziale 5 - 10 km. Co więcej, kometa ta w peryhelium będzie niewiele bliżej Słońca niż Ziemia. Tak duże jądra kometarne nie rozpadają się "w pył" w tak dużej odległości od Słońca, a co najwyżej dzielą się na kilka dużych, fragmentów, w wyniku czego kometa przez wiele miesięcy pozostaje wyraźnie jaśniejsza niż przed podziałem jądra (tak było np. w przypadku rozpadu komety 73P/Schwassmann-Wachmann w 1995 roku, czy też komety C/2001 A2 (LINEAR) w 2001 roku), bo znacząco zwiększa się powierzchnia, z której sublimują kometarne lody. Tempo wzrostu jej jasności jest od wielu tygodni stabilne i nie jest niepokojąco szybkie (jak to było w przypadku komety C/2019 Y4), co też wróży jej dobrze.
  6. Zależy, co rozumiesz przez "oficjalne źródło". Jeśli ma to być publikacja naukowa, albo info na stronie jakiegoś uniwersytetu/profesjonalnego obserwatorium astronomicznego, to takiego potwierdzenia może nie być nigdy, bo z tego, co mi wiadomo, ta kometa nie była celem dla żadnego z profesjonalnych obserwatoriów astronomicznych.
  7. Rozpadu nikt już nie zobaczy, bo rozpad najprawdopodobniej nastąpił już dość dawno temu (na zdjęciach nie ma śladu po jakiejkolwiek aktywności w okolicy gdzie powinno być jądro, a materia wyemitowana przez kometę przed rozpadem i w jego wyniku bardzo mocno się już rozproszyła). Dodatkowo, warunki do obserwacji tego, co po komecie zostało będą przez wiele kolejnych tygodni bardzo słabe. Do końca lipca elongacja nie będzie przekraczać 30 stopni. Myślę, że ostatnie zdjęcia tego obiektu zostaną wykonane za około 10 dni... Niestety, ale wszystko wskazuje na to, że osłabnie (o jakieś 0.5 mag) :(.
  8. "Oficjalnego info" nie ma i bardzo możliwe, że nigdy nie będzie. Z tego co mi wiadomo, żadne z profesjonalnych obserwatoriów nie obserwowało tego obiektu (większość, a może nawet wszystkie nie są w stanie patrzeć tak blisko Słońca), więc żadne takiego info nie wypuści. Mamy jednak silną przesłankę za tym, żeby tak myśleć. Po pierwsze - jej jasność heliocentryczna od dawna spada, choć kometa zbliża się do Słońca. W pierwszych dniach po gwałtownym wzroście jasności mogło to wynikać z faktu, że z komy uciekł "nadmiarowy" gaz wyprodukowany podczas wybuchu, jednak późniejszy spadek jasności wskazuje, że nic (albo prawie nic) nowego do komy nie trafia. Zresztą spójrz np. na to zdjęcie: https://spaceweathergallery.com/full_image.php?image_name=Dalibor-Hanl-C2020F8_27052020_10x2mLs_1590582766.jpg tak właśnie zwykle wygląda kometa kilka tygodni po całkowitym rozpadzie jądra.
  9. Dawno się rozpadła - to co teraz widzimy to tylko rozpraszająca się chmurka pyłu, która po niej została...
  10. SQM-L to właśnie model z soczewką. Model bez soczewki nazywa się SQM.
  11. 2 sierpnia będą jeszcze bliżej siebie - w odległości około 1 stopnia.
  12. Ta kometa wschodzi u nas nawet teraz, tyle że niestety w dzień. 8 lipca przetnie ekliptykę, ale nadal raczej nie uda się jej jeszcze wtedy zobaczyć z Polski. Realne szanse na dostrzeżenie jej z naszego kraju pojawią się kilka dni później. Na ten moment wydaje się, że w drugiej połowie lipca będzie ciągle mieć jeszcze około 7 mag i choć będzie świecić dość nisko, to w dobrych warunkach pewnie będzie ją widać w lornetce 10x50.
  13. Ostatniej nocy na południu Polski była stosunkowo łatwym obiektem w lornetce 10x50, a w lornecie 25x100 miała kształt podobny jak na tych powyższych zdjęciach.
  14. Widziałem ją dziś nad ranem. Wg mojej oceny, w trzy dni osłabła o blisko 1 mag (dziś jej jasność oceniłem na 6.6 mag). Pomimo tego była widoczna znacznie lepiej niż przed trzema dniami. Tym razem świeciła nieco wyżej, na znacznie ciemniejszym niebie, a do tego przejrzystość była znacznie lepsza. Najlepiej było ją widać około 2:30, kiedy Słońce znajdowało się jeszcze 15 stopni pod horyzontem, a kometa wznosiła się już ponad 7 stopni nad nim. W lornecie 25x100 była obiektem dość jasnym i widocznym natychmiast, w lornetce 10x50 była obiektem trudnym, ale widocznym zerkaniem.
  15. SQM to jest nazwa urządzenia. To, co tam sprawdzasz to jest teoretyczna jasność tła nieba w zenicie wyliczona z pewnego modelu. W praktyce jasność ta zmienia się w danej miejscówce w bardzo dużym zakresie (np. u mnie pod domem w bezchmurne, bezksiężycowe noce mierzę SQMem od 20.4 mag/"2 do 21.4 mag/"2, podczas gdy wartość odczytana z mapy to 21.29 mag/"2). No i jeszcze ważna sprawa - to wszystko to są wartości dla nocy astronomicznej, czyli czasu, kiedy Słońce znajduje się co najmniej 18 stopni pod horyzontem. Dziś na południowych krańcach Polski będzie to między 23 a 2, a na północ od Łodzi nocy astronomicznej nie będzie w ogóle. Droga Mleczna jest rozległą strukturą, której różne części mają różną jasność powierzchniową, dodatkowo jej położenie na niebie się zmienia. Aby więc mieć największe szanse, aby ją zobaczyć, trzeba patrzeć w odpowiednim czasie - wtedy, kiedy jej jasne części wznoszą się wysoko nad horyzontem. Obecnie najlepszy czas na jej obserwacje to godziny po północy. I szukając miejsca na obserwacje koniecznie szukaj takiego żeby na południu nie było żadnego dużego miasta (nawet w dość sporej odległości). I jeszcze jedna bardzo ważna rzecz - żeby w pełni docenić widoczność Drogi Mlecznej, po spojrzeniu na jakiekolwiek źródło sztucznego światła (lampa, telefon, światła samochodu itp.) odczekaj przynajmniej kilka, albo nawet kilkanaście minut, żeby Twój wzrok zaadaptował się do ciemności. W noce o idealnej przejrzystości zdarzało mi się zobaczyć fragment Drogi Mlecznej w Łabędziu z miejsca, gdzie na mapa LP pokazuje 18.7 mag/"2 (miernik pokazywał wtedy ~19.0 mag/"2), ale to była obserwacja ekstremalna. W dobre noce z miejsca, które wg mapy ma 19.6 mag/"2 Droga Mleczna w okolicy zenitu jest już dość oczywista, choć słaba i bez wyraźnej struktury. Z miejsca, gdzie mapa pokazuje 20.4 mag/"2 Drogę Mleczną widzę dość dobrze każdej przejrzystej nocy, kiedy wznosi się ona dość wysoko. W najlepsze noce po północy całkiem dobrze widoczna są w niej struktury, ale głównie dzięki temu, że w kierunku południowym, w którym wtedy znajduje się Droga Mleczna nie ma żadnej łuny. W innej podobnie ciemnej miejscówce, ale takiej że łuna jest po południowej stronie Drogę Mleczną widać znacznie, znacznie gorzej. Spod domu (wg mapy 21.3 mag/"2) Droga Mleczna jest widoczna wspaniale. Aktualnie kiedy obudzę się po północy i wyjrzę w kierunku południowym, wygląda jak kłębiące się nad horyzontem chmury. Ale tu znów mam to szczęście, że największą łunę mam po północnej stronie nieba. W miejscu gdzie wg mapy jest 21.8 mag/"2 Droga Mleczna jest fantastyczna - zdarza się, że przebija się ona przez cienkie chmury, które gaszą dużą część gwiazd.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.