Jump to content

Piotrek Guzik

Moderator
  • Content Count

    2,040
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Piotrek Guzik last won the day on December 15 2018

Piotrek Guzik had the most liked content!

Community Reputation

4,090 Excellent

About Piotrek Guzik

  • Rank
    Syriusz
  • Birthday 08/02/1985

Kontakt

  • Strona WWW
    http://piotrguzik.systempartnerski.pl/
  • Facebook / Messenger
    5883591

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyna
  • Skąd
    Niżna Łąka
  • Zainteresowania
    1. astronomia (głównie komety)
    2. przyroda (głównie ptaki i motyle)
    3. uczenie maszynowe i analiza danych
    4. przetwarzanie obrazów
    5. meteorologia
    6. inwestowanie
  • Sprzęt astronomiczny
    Newton 32.6 cm
    Omegon Argus 25x100
    Nikon Action EX 10x50 CF
    sokole oczy ;)

Recent Profile Visitors

3,747 profile views
  1. Na youtube jest mnóstwo bardzo dziwnych a także szkodliwych i nieprawdziwych treści... To akurat może być prawda. Tyle, że nasz problem ze zbyt dużą ilością dwutlenku węgla to nie są źle rosnące pomidory, tylko wzrost globalnej temperatury, który pociąga za sobą inne niekorzystne zjawiska. Cóż z tego, że ilość dwutlenku węgla będzie lepiej służyć pomidorom, jeśli np. cała południowa Europa stanie się pustynią ze względu na zbyt wysoką temperaturę i niedobór wody? Tu podobnie jak wyżej. Coż z tego, że mieszkańcom Afryki będzie się nadal oddychać tak jak teraz, jeśli większa część ich kontynentu stanie się zbyt gorąca, żeby można tam było mieszkać? Dokładnie to samo co wyżej. Dark podał Ci bardzo dobre źródło informacji w tej kwestii. W skrócie: wszystkie wulkany na Ziemi w ciągu roku emitują mniej dwutlenku węgla niż ludzkość w kilka dni. A skąd w ogóle takie twierdzenie? Czy były przeprowadzane jakiekolwiek badania, które by na coś takiego wskazywały?
  2. Ale przecież w tym się akurat zgadzamy. Powyżej podałem nawet link do ciekawej publikacji, w której rozważany jest inny alternatywny model, który według autorów może wyjaśnić obserwowane anomalie. Napisałeś dokładnie tak: Chyba jednak przeczytałem uważnie. O nie, nie. Jeśli chodzi o to rozumowanie, które przedstawiłem wcześniej, to czego jak czego, ale tego jestem pewien w 100%. Jeśli chodzi o albedo, to nie ma to w tym miejscu żadnego znaczenia, bo jest ono przecież już "uwzględnione" w obecnej jasności Neptuna. Jeśli będziemy go oddalać od Słońca, to albedo zostanie to samo. Co do kąta fazowego, to też tak się składa, że jego znaczenie jest tu niewielkie, bo Neptun znajduje się daleko od nas i zawsze jego kąt fazowy jest bardzo mały (mniejszy od 2 stopni). W większej odległości od Słońca ten kąt będzie jeszcze mniejszy. A mniejszy kąt fazowy oznacza jaśniejszy obiekt, więc kwestie kąta fazowego mogą co najwyżej sprawić, że nasza planeta będzie jeszcze nieco jaśniejsza od tego co przedstawiłem powyżej. Inna sprawa, że w przypadku planet gazowych zmiana ta będzie bardzo mała (rzędu 0.1 mag). Jeśli masz jakieś konkretne zastrzeżenia do moich powyższych szacunków, to pisz śmiało. Jeśli jednak tylko wydaje Ci się, że coś tam jest nie tak, to najpierw to sprawdź. Co prawda z symulacjami numerycznymi nie mam 25-letniego doświadczenia, ale 10 już minęło. Zresztą prawdopodobnie zgadzamy się z tym, jak należy rozumieć te wnioski i chyba trzeba jednak Ekologowi to jeszcze raz wyjaśnić: Sprawa wygląda tak: odległe obiekty pasa Kuipera czy też dysku rozproszonego były wyszukiwane w pewnych projektach, które nie były w stanie równomiernie spróbkować całej populacji, albo prościej, ze względu, że poszukiwania tych obiektów były prowadzone tylko w pewnych rejonach nieba i w niespecjalnie długim czasie, to istnieje ryzyko, że obserwowany dziwny rozkład jest wynikiem tego w jaki sposób szukaliśmy tych obiektów. Prawdopodobieństwo takiego zdarzenia (tego, że takie ułożenie orbit jest wynikiem sposobu, w jaki były prowadzone poszukiwania) da się oszacować i to właśnie zrobili Brown i Batygin. Z tego oszacowania wyszło im, że z prawdopodobieństwem 0.2% nietypowe zgrupowanie orbit tych obiektów wynika ze sposobu w jaki były one poszukiwane. Innymi słowy, z prawdopodobieństwiem 99.8% to zgrupowanie orbit jest rzeczywiste (a nie jest artefaktem obserwacyjnym). Tyle, że w tych 99.8% może kryć się znacznie więcej niż Dziewiąta Planeta. O prawdopodobieństwie istnienia tej planety zupełnie nic to nie mówi. Zresztą sam Brown mówi, tak: "Though this analysis does not say anything directly about whether Planet Nine is there, it does indicate that the hypothesis rests upon a solid foundation." Co w wolnym tłumaczeniu znaczy mniej więcej: "Choć ta analiza nie mówi nic bezpośrednio o tym, czy Dziewiąta Planeta istnieje, wskazuje ona jednak, że nasza hipoteza oparta jest na solidnych podstawach". Albo w jeszcze luźniejszej wersji: "Obawialiśmy się, że to zgrupowanie orbit może być czysto obserwacyjnym artefaktem. Nasza analiza co prawda nic nie mówi o tym, czy Dziewiąta Planeta istnieje, jednak na szczęście okazało się, że to na pewno nie jest artefakt obserwacyjny. Gdyby to był artefakt obserwacyjny, to o Dziewiątej Planecie moglibyśmy zapomnieć..."
  3. Tylko że jeśli wtedy opuściłaby ona układ słoneczny, to rozkład obiektów z dysku rozproszonego nie wyglądałby tak jak wygląda. Pokazali jednak trochę więcej. Pokazali, że mamy w układzie słonecznym struktury, które są spójne z istnieniem takiej planety i które trudno wytłumaczyć w inny sposób. Zgoda natomiast, że może tej planety wcale tam nie być. O alternatywnym rozwiązaniu zagadki rozkładu orbit obiektów dysku rozproszonego można przeczytać np. tu: https://arxiv.org/pdf/1804.06859.pdf. Trochę słaby ten "hint". Neptun ma jasność około +8mag będąc 30 AU od nas i o Słońca. W odległości 250 AU byłby z grubsza (250/30)4 ~ 4800 ~ 9.2mag słabszy niż jest teraz. Innymi słowy miałby jasność około 17mag. Działające obecnie przeglądy nieba wyłapują obiekty o jasności 22mag. Taką jasność miałby Neptun, gdyby umieścić go około 800 AU od nas. Dużymi teleskopami (VLT, Gemini, Keck) oraz Teleskopem Hubble'a bada się obiekty o jasności 25mag. Taką jasność miałby Neptun w odległości około 1500 AU. Najsłabsze obiekty, których detekcji można dokonać przy użyciu dużych teleskopów lub teleskopu Hubble'a mają jasność rzędu 29mag. Neptun taką jasność miałby będąc około 4000 AU od nas i od Słońca.
  4. Tym zdaniem zainspirowałeś mnie do tego, żeby wreszcie zaktualizować informację o miejscu zamieszkania w moim profilu :P.
  5. Cześć, Zauważyłem właśnie ten wątek i przypomniała mi się historia sprzed dwóch tygodni. Dokładnie 11 maja 2019 brałem udział w Rajdzie Ptasiarzy - takiej zabawie, podczas której trzeba zaobserwować jak najwięcej gatunków ptaków w ciągu doby. Pod sam koniec rajdu, drugiej nieprzespanej nocy, tuż przed północą zobaczyłem przez okno samochodu kilkanaście stopni nad horyzontem "gromadę gwiazd". Była to naprawdę niesamowita gromada - składała się z ponad 100 widocznych gołym okiem gwiazd, z których najjaśniejsza miała około 0 mag. Całość zajmowała na niebie obszar o rozmiarach z grubsza 2x4 stopnie. Z czasem okazało się, że gromada ta porusza się po niebie. Zważywszy na to, że w tym momencie nie spałem już od około 40 godzin, miałem za sobą przejechane jakieś 400 km, i "przespacerowane" około 20 km, to podejrzewałem, że mam jakieś zwidy. Po chwili jednak okazało się, że moi współtowarzysze tej wyprawy widzą to samo, tylko każdy myśli że ma zwidy i woli to zachować dla siebie ;). Do dziś nie wiem, co to było, podejrzewam jednak, że było to coś "ziemskiego" - jakieś balony z przyczepionymi diodami, czy coś w tym stylu. Każda z gwiazdek "mrugała", jednak mrugały one z różną częstotliwością (kilka mrugnięć na sekundę, co zarejestrowało się na zdjęciach). W lornetce okazało się, że najjaśniejsze z gwiazdek składają się z kilku (3 lub 5) wspólnie poruszajacych się obiektów. Dodam tylko, że obserwacja miała miejsce około 20 km na północ od Rzeszowa, a "gromada gwiazd" nadleciała właśnie z kierunku Rzeszowa. Z tego, co się dowiedziałem, w tym czasie w Rzeszowie odbywały się juwenalia. Być może ktoś z forumowiczów tam wtedy był i może powiedzieć coś więcej na ten temat? Załączone zdjęcie to 3-sekundowa ekspozycja obiektywem o ogniskowej 18 mm, aparat to Nikon D5200. Zdjęcie "z ręki" - aparat został oparty o dach samochodu. Pozdrawiam Piotrek
  6. No, to było pewne uproszczenie. Oczywiście, jeśli radiant jest tuż pod horyzontem, to mogą się trafić pojedyncze meteory, ale prawdopodobieństwo trafienia takiego meteoru jest bardzo małe. Jeśli radiant jest więcej niż kilka stopni poniżej horyzontu, to nie widać żadnych meteorów.
  7. Ma olbrzymi wpływ - kiedy radiant jest nisko, liczba meteorów, które możesz zobaczyć jest znacznie mniejsza niż wynosi ZHR. Kiedy radiant jest 30 stopni nad horyzontem, meteorów obserwujemy 2x mniej niż wynosi ZHR. Kiedy radiant jest pod horyzontem, meteorów nie widać. W przypadku eta Akwarydów dzisiejszej nocy możesz liczyć na max. kilka meteorów między godziną 2:30 a jasnym świtem.
  8. Kometa C/2018 L2 (ATLAS) jest aktualnie w Andromedzie. W Małym Lwie jest kometa 123P/West-Hartley, która ma obecnie około 13mag, więc jest dość słaba.
  9. Co więcej, ta pojedyncza obserwacja jest "zbiasowana" - żeby zaobserwować powstanie inteligentej formy życia (albo życia w ogóle), potrzeba inteligentnej formy życia. Jeśli my sami widzimy, że jesteśmy, ale aby móc to zaobserwować, musieliśmy zaistnieć, to fakt, że jesteśmy nie niesie ze sobą żadnej ilościowej informacji na temat prawdopodobieństwa, że poza nami jeszcze ktoś taki we Wszechświecie istnieje.
  10. U mnie na mapie LP jest 21.29 mag/"2, jednak jasność nieba zmienia się w bardzo dużym zakresie. W te kilka lutowych pogodnych nocy wieczorami notowałem wartości rzędu 20.60 mag/"2, jednak wraz z upływem nocy robiło się coraz ciemniej i po północy było już lepiej niż 21.20 mag/"2, a jednej nocki po godzinie 3:00 SQM-L pokazywał nawet 21.39 mag/"2. Co do jasności komety, to ocena "na oko" jest obarczona olbrzymią niepewnością. Jeśli chciałbyś bardziej miarodajnie wyznaczać wizualnie jasności komet, to przeczytaj sobie np. ten poradnik (4. Metody obserwacji i ich wykonywanie.) http://cok.wis.pk.edu.pl/abcobserwatora.html#4
  11. Czy to są wyniki pomiarów SQM-Lem, czy wartości odczytane z mapy? Bo to jest naprawdę duża różnica. Ja w ubiegłym tygodniu widziałem ją kilka razy. Podczas ostatniej z tych obserwacji (9/10 lutego) oceniłem jej jasność lornetką na 6.4 mag, a gołym okiem na 6.1 mag. Tak z ciekawości zapytam - jaką metodą "typowałeś" jasność komety?
  12. Adam, w wątku są dwie odpowiedzi, w których pojawiają się kompletne dane z dość długiego okresu: Tyle, że jak doskonale widać, cherry picking wiele osób przekonuje bardziej niż twarde dane :(.
  13. Jeśli łuna była na południu, to na pewno był to Sanok. Brzozów był na wschód od Was. Jak będziecie tam jechać następnym razem, to może i ja do Was dla towarzystwa dołączę ;).
  14. Podajesz te dane wybiórczo. Zmienność jest tu na tyle duża, że bez problemu znajdziesz zarówno w przeszłości okresy kiedy było więcej pogodnych dni niż teraz jak i odwrotnie. Zresztą nawet patrząc na to co napisałeś wyżej możemy zauważyć np. taką zależność: grudzień 2013 - luty 2014: 36 obserwacji listopad 2001 - styczeń 2002: 32 obserwacje W 3-miesięcznym zimowym okresie na przełomie 2001 i 2002 roku miałeś mniej nocy obserwacyjnych niż w 3-miesięcznym (i krótszym o dwa dni) zimowym okresie na przełomie lat 2013 i 2014. Czy to znaczy, że jednak liczba pogodnych dni się zwiększa?
  15. Ja dałem dwa linki wyżej, wraz z wykresem, który wygenerowałem z tych danych.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.