Skocz do zawartości

sidiouss

Społeczność Astropolis
  • Liczba zawartości

    612
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Ostatnia wygrana sidiouss w dniu 30 Grudzień 2018

Użytkownicy przyznają sidiouss punkty reputacji!

Reputacja

725 Excellent

O sidiouss

  • Tytuł
    Procjon
  • Urodziny 10.01.1991

Kontakt

  • Strona WWW
    http://www.photopietrewicz.pl
  • Instagram
    pietrewicz

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyna
  • Skąd
    Gdańsk
  • Zainteresowania
    Elektronika, fotografia, astronomia, rośliny owadożerne :)
  • Sprzęt astronomiczny
    SW 150/750 EQ3-2 + AstroEQ, Nikon D5100 BCF Mod + Optolong L-pro + TW-283 Wireless Timer Remote Control,
    Nikon Action EX 10x50, Nikon D7000, Nikon D610
    Nikkor 50mm f/1.4, Nikkor 35mm f/2.0, Nikkor 180mm f/2.8, Sigma 150-600mm f/5.6-6.3

Ostatnie wizyty

4547 wyświetleń profilu
  1. Nie wiem jak w Canonach, ale nowsze Nikony nawet bez wbudowanego w obiektyw dandeliona potrafią określić ostrość, przysłonę oraz czas migawki. Zazwyczaj poruszanie przysłoną 'naciąga' taką sprężynkę w body i dzięki temu aparat wie jak zmienia się wartość przysłony. Pomiar światła również jest włączony, co pozwala na dobranie czasu migawki a także określenie punktu ostrości oczywiście jeśli obiektyw ma wbudowany dandelion, to przekazuje do body więcej dokładnych informacji, ale zasada jest ta sama BTW: pierwsza generacja Samyanga 135mm dla Nikona była bez wbudowanego chipu, teraz już raczej wszystkie modele go mają
  2. Ja też czekam na koszulkę i cały czas cisza, nie odpowiada nawet na smsy... Ktoś coś wie co się dzieje z @Pawel B?
  3. Ja myślę, że wspaniałe i elektryzujące
  4. Pięknie! Lifepixel ułatwia robotę, można popatrzeć, to tam siedzi w bebechach Ja dokładnie przejrzałem każdy podpunkt przed modyfikacją mojego D5100 A co z układem czyszczącym matrycę? W D750 jest? Co do modyfikacji, to widzę, że stopień skomplikowania mniej więcej jak w D5100, a może nawet prostszy Jak mi się "zestarzeje" mój D610 i kupię coś nowego, to jego też zmodyfikuję
  5. To po to były te dziwne krążki
  6. Dla potomnych, warto napisać, jak to zrobiłeś
  7. Teraz wiadomo, kto musi wyczyścić kompa
  8. sidiouss

    Fotoobraz.

    Nie wiem jaki mają papier u Ciebie w drukarni, ale ja drukuję zazwyczaj na papierze 'jedwabistym', który ma ciekawą strukturę i zdjęcia wyglądają zaje.., znaczy jedwabiście
  9. sidiouss

    Wiatraczek

    Jakieś takie wszystko blade, do tego balans bieli coś szwankuje i tło zbyt jasne... Usiadłbym do tego jeszcze raz Możesz podesłać stacka, to i ja poćwiczę
  10. sidiouss

    M45 - Pleajady

    Piękne kłaczki, jak dla mnie brakuje trochę koloru/nasycenia
  11. Ale nie powiesz mi, że WiFi wiaderkiem do domu nie można przynieść
  12. Może za duży skrót myślowy zastosowałem Moc przesyłana przez dany przewód zawsze będzie iloczynem prądu razy napięcie (P=I*U). Przesyłając przewodem 150W, możemy to zrobić na powyższym przykładzie dwojako - albo 12V@12.5A lub 19.5A@7.69A. Przy przesyłaniu prądu elektrycznego przez przewodnik, trzeba jednak zawsze uwzględnić straty z tym związane np. ciepło wynikające z prawa Joule'a (ilość ciepła, które wydziela się podczas przepływu prądu elektrycznego przez przewodnik elektryczny). I tak, im większy prąd przesyłany jest przez przewodnik, tym większe straty związane z wydzielaniem ciepła. Dlatego też stosuje się wyższe napięcie, aby przesyłać przy tej samej mocy, niższy prąd (i tym samym mniejsze straty cieplne). A przy niskiej wartości natężenia, można stosować cieńsze przewody. Do prawa Joule'a anegdotka: prąd zmienny wygrał z prądem stałym w zasilaniu w naszych domach, bo mimo, że prąd zmienny jest bardziej niebezpieczny dla życia, to można go prościej modyfikować. Linie wysokiego napięcia przesyłają 60 do 200 kV, a przy tym mają niskie straty cieplne, bo przesyłają względnie niski prąd, a następnie w stacjach transformatorowych obniżane są do średniego napięcia, a następnie do napięcia sieci 230V w stacjach przydomowych
  13. Cykle swoją drogą, ogniwa muszą wytrzymać duży pobór prądu (w piku nawet do kilku amperów). Dlatego też taki akumulator musiałby mieć dużą wydajność prądową. A laptop, a raczej układ ładowania w nim nadzoruje po prostu ładowanie ogniw w baterii (a jest tam ich zazwyczaj 3 szeregowo po 2 równolegle tzw 3S2P). A co do zasilacza laptopa, to zazwyczaj mają one na wyjściu 19.5V, aby móc puścić mniejszy prąd niż dla zasilacza 12V. Dla 150W zasilacza, prąd przy 19.5V to 7,69A, a przy 12V prąd musiałby już wynosić 12.5A. Wtedy trzeba byłoby stosować grubsze kable, grubsze ścieżki na płytkach itp. Dlatego lepiej jest podać wyższe napięcie i dopiero w laptopie obniżyć je do napięcia ładowania ogniw czyli 12.6V To samo jest z nowymi smartfonami i tzw ładowarkami quickcharge. Akumulatory w telefonach się nie zmieniły, wciąż są ładowane napięciem 4.2V, ale na wejściu ładowarka podaje 5V, 9V, 12V lub 20V, a kontroler w telefonie obniża je sobie do napięcia ładowania 4.2V. Dzięki podwyższeniu napięcia, po tych samych kablach można puścić więcej prądu i szybciej naładować urządzenie
  14. Każdy laptop ma baterię o nominalnym napięciu 10,8V (12,6 max naładowanie), więc ja bym raczej zastanowił się jak wpiąć się do gniazda baterii i jechać bezpośrednio z 12V aku Każde przetwornice powodują niepotrzebne straty prądu. Tutaj byłoby 12V-230V-19.5V-12.6V Do niektórych laptopów, można kupić sobie większą baterię akumulatorów - ja do swojego asusika kupiłem baterię, co trzyma mi 12h bez przerwy
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.