Jump to content

Marcin_G

Biznes
  • Posts

    2176
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Marcin_G last won the day on May 11

Marcin_G had the most liked content!

3 Followers

About Marcin_G

  • Birthday 11/02/1971

Retained

  • Member Tittle
    Lornetkowiec / majsterkowicz

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyna
  • Skąd
    Łódź
  • Zainteresowania
    astronomia, fotografia, góry, motoryzacja

Recent Profile Visitors

4867 profile views

Marcin_G's Achievements

1.9k

Reputation

  1. Myślę, że realnie jeszcze mniej - jeśli z obu końców bazy Księżyc ma być sfotografowany na tle bardzo ciemnego nieba
  2. Przy bazie wynoszącej 3000 km odpowiada to percepcji głębi patrząc gołym okiem z odległości około 6,5 m (przy założeniu rozstawu gałek ocznych 65mm) przy takiej odległości trójwymiarowść odpowiednio przeskalowanej kuli będzie bez problemu widoczna.
  3. To tylko pierwsza strona medalu. Prawda jest taka, że współczesne okulary krótkoogniskowe I TAK MAJĄ WBUDOWANEGO BARLOWA, więc mniej soczewek na pewno nie będzie. Natomiast barlow wbudowany w okular, jest idealnie zoptymalizowany do całej optyki okularu. Moja wizja jest mało optymistyczna: - za 200 zł nie da się kupić dobrego barlowa - za 200 zł nie da się kupić dobrego okularu krótkoogniskowego w zakresie ~5 mm ogniskowej. - Plossle i ortoskopy o tej ogniskowej to masochizm. Za 280 polecam te okulary: https://deltaoptical.pl/okular-sky-watcher-swa-58-5-mm-1-25-quot?q=swa&from=listing
  4. Okularami z sieciówki tylko pogorszysz sobie wzrok. Musisz iść do dobrego optyka, który zmierzy kąt nachylenia osi astygmatyzmu i zrobi Ci okulary na miarę, z właściwie dobranymi rozstawiami oczu. Każda firma, począwszy do JZO aż po ZEISSA, Oharę, Hoya i Nikona da Ci dużo lepsze widzenie.
  5. Szanowni - sprzedaję fabrycznie nową parkę okularów APM 12,5 mm o polu widzenia 84o i odsunięciu źrenicy 23mm! To są TE okulary do dużych bino! https://www.apm-telescopes.de/en/optical-accessories/eyepieces/more-74-ultra-wide-angle/apm-telescopes-eyepieces/apm-high-eyerelief-flat-wide-84-degree-12.5-mm-eyepiece.html Zdjęcia moich egzemplarzy mogę wysłać na P.W, ale są identyczne jak tu na stronie. Jazda próbna u mnie w Łodzi możliwa! Cena 2500 zł za parkę
  6. Ja od dawna optuję za Morfeuszami. Jeśli za drogo - Omegony Super LE (jest recenzja na forum) Do planet - powyższe okulary + DOBRY Barow (Vixen DeLuxe / Celestron Ultima / Meade #140 / Tele Vue)
  7. Używaszz tym obiektywem tego pryzmatu Amiciego 45o?
  8. Jak widzę, w akcji jest AF-Nikkor 300/4IF-ED :)
  9. W TS 25x100 też był z widoczny. Ale w niższej klasie cenowej (1000-2000zł) jest spory rozrzut jakościowy.....
  10. - pasy w atmosferze Jowisza z powodzeniem zobaczysz przy powiększeniu 20x, w DOBREJ optyce - pierścień Saturna odddzielony od planety również da się zobaczyć. Przy 20x-30x, ale raczej refraktorem ED/APO lub Makiem - najjaśniejsze 2, 3 księżyce Saturna wysoko nad horyzonetem (czyli za 5-6 lat....) z łatwością - o Księżycach Marsa z powodzeniem możesz zapomnieć. Chyba, że zbudujesz lornetkę z dwóch SCT 12"
  11. Dajta spokój - z Polski i tak tego nie zobaczyta.
  12. Przyczyna jest inna, bardzo prozaiczna. Bresser Messier 127/635 ma bardzo dobre powłoki na przednim dublecie i - niestety - bardzo słabe na korektorze Petzvala. To tu powstają kilku procentowe straty światła. A Super Glue próbowałeś?
  13. Marek, gdy oś pozioma głowicy przechodzi przez środek tuby, (czyli idealne wyważenie jest idealne) głowica pozwala sięgnąć w okolice 70o nad horyzontem. Jeśli podniesie się go góry siodełko głowicy, to kosztem wyważenia można sięgnąć około 75o. Gdy brakowało mi wysokości, nachylałem statyw skracając odpowiednią nogę. W ten sposób mogłem mieć dostęp do Veila, Ameryki i Lutni. Przez OIII nie obserwowałem, ale to co piszesz potwierdza, że jednak mogłem widzieć te włókna. I to nie było zerkanie... Dodam zdjęcie z M31 / 32 / 33 / 110 oraz hi+ha
  14. Witajcie. O ile dorobek i spuścizna pana Messiera są nam wszystkim dobrze znane i nie ma tu co szczególnie drążyć tematu, to refraktory w układzie Petzvala są pewnego rodzaju niszą. Teleskopów w tym układzie nie ma za wiele na rynku a Bresser oferuje dwa modele tego typu. Mniejszy z nich, model 127/635 stał się ostatnio moim docelowym teleskopem na DSy i w nocy z piątku na sobotę (11/12 września 2021) wreszcie na dłuższy czas został "wyprowadzony w plener" pod dość ciemne niebo (Bortle 3-4). Tu chciałbym podzielić się wrażeniami z samego teleskopu oraz tego, jak współpracuje on z tymi trzeba okularami, także wraz z Barlowem (Morfeusz + Omegon) oraz co daje z nimi użycie filtra UHC. Bresser 127/635 powieszony był na fotograficznej głowicy gimbalowej Triopo DG-3 a do obserwacji w diagonalu dielektrycznym GSO / Delta użyte były tylko trzy okulary: - Baader Hyperion: 31 mm / 72o: powiększenie 20,5x, źrenica wyjściowa 6,2 mm, pole widzenia: 3,5o - Baader Morpheus: 17,5 mm / 76o: powiększenie 36,3x, źrenica wyjściowa 3,5 mm, pole widzenia 2,1o - Omegon Super LE: 12 mm / 68o: powiększenie 52,9x, źrenica wyjściowa 2,4 mm, pole widzenia: 1,3o - w pozostałych rolach wystąpili: filtr Astronomik UHC 2" oraz epizodycznie także Barlow 2x od Tele Vue Tu chciałbym podzielić się wrażeniami z samego teleskopu oraz tego, jak współpracuje on z tymi trzeba okularami, także wraz z Barlowem (Morfeusz + Omegon) oraz co daje z nimi użycie filtra UHC. Wiele słabych obiektów musiałem niestety odpuścić, gdyż nie zabrałem ze sobą z domu szukacza PIERWSZY OGIEŃ: na szeroko Obserwację zacząłem od okularu 31mm czyli największa źrenica przy największym polu widzenia. Startuję mniej więcej w płaszczyźnie południka, pierwszy cel to Albireo, w oczywisty sposób rozdzielone. Duet ref + okular w bardzo naturalny sposób ukazują różnicę w kolorach obu składników. Przesuwanie gwiazdy w stronę brzegu pola widzenia pokazuję utratę ostrości - jest to jakaś kombinacja astygmatyzmu i komy. Na razie nie wiem, czy jest to wina refraktora czy okularu, ale mam swoje podejrzenia. Drugim celem jest M27, z łatwością odszukana za pomocą niemal poziomo ustawionej strzały. Zanim oddaje się obserwacji M27, na chwilę zostaję przy M71, która przy mniejszych średnicach lub jaśniejszym niebie jest traktowana nieco po macoszemu. Ale 5" calowy refraktor przy 20,5x pokazuje ją jako ładną i gęstą. M27 nawet przy małym powiększeniu w oczywisty sposób pokazuje swój kształt z przewężeniem. Na więcej detali przy 20,5x nie ma co liczyć. Gromady M56 nie lubię (sam nie wiem dlaczego), więc kieruję się bardziej ku północy, do M57. Przy 20,5x nie pokazuje nawet wyraźnie centralnego otworu, więc ruszam jeszcze wyżej - chcę aby Vega pokazała mi jakość korekcji chromatycznej. Niestety chromatyzm jest, fiolet otacza gwiazdę jak szal. Zauważam też, że podczas ogniskowania (bez mikrofocusera) nie udaje mi się znaleźć książkowego obrazu "pin-point" Vegi - tak jakby była obecna pozostałość aberracji sferycznej. Dzeta Lyrae daje się rozdzielić bez problemu, do parki Epsilonów wrócę z większym powiększeniem. Z Lutni szybki skok do będącego ciągle wysoko Herkulesa, bo przecież M13 to "kawał kuli". Rzeczywiście - nawet przy 20,5x gromada jest piękna, wielka i wspaniale pokazuje swoją sferyczną budowę, struktura widoczna jak na dłoni. Drugą z gromad kulistych odpuszczam, bo czas powalczyć z galaktykami w "Dużym Misiu" - parkę M81 / M82 odnajduję bez trudu i od razu w oczy rzuca się zupełnie inna budowa obu galaktyk. Z łatwością widać różnice, które w bardziej oczywisty sposób uwidaczniają się na zdjęciach. Pozostałe galaktyki w misiu odkładam na nieco później, gdy niebo ściemni się bardziej, moje oczy lepiej zaadoptują się do ciemności. Rzut oka na Mizra ponownie pozwala mi sie cieszyć rozdzielonymi składnikami. Gdyby ich separacja była trzykrotnie mniejsza - również widziałbym ją jako komfortowo rozdzieloną. Na koniec przeglądu nieba okularem 31 mm kieruję się na wschód ("tam musi być jakieś życie", jak to powiedział Maksio w Sexmisji) i oczywiście zaczynam od doskonale widocznej gołym okiem M31 wraz z towarzyszącymi M32 i M110. Mimo dość jasnego nieba ("Light Pollution sponsored by Petrochemia Płock) z łatwością widzę nie tylko delikatne zwoje ramion M31, ale też małą i gęstą M32. Dla odmiany M110 wymaga chwili skupienia - widzę ją jako mocne pojaśnienie tła, ale tło nieba jest zdecydowanie za jasne tej nocy, przy tym azymucie. Za miesiąc będzie lepiej! Schodząc w dół bez trudu widzę M33 w Trójkącie. Jest naprawdę duża, Wyraźnie można okiem dostrzec jej eliptyczny kształt. Ostatnimi obiektami są gromady otwarte: M34 - duża ale stosunkowo rzadka i "hi+ha" które wypełniają sobą całe pole widzenia teleskopu i jest to widok, którym można delektować się długo - obie gromady wyraźnie rozdzielone na najjaśniejsze gwiazdy. Z zadowoleniem stwierdzam, że na słabszych gwiazdach nieostrość na brzegu nie przeszkadza aż tak.... AKT DRUGI: Morpheus 17,5mm + Omegon Super LE 12mm Gromady kuliste, mgławice planetarne, małe galaktyki i gwiazdy podwójne wymagają powiększenia większego niż lornetkowe 20,5x. Prawie ten sam zestaw obiektów "przelatuję więc" na większych powiększeniach. Wracam więc do M27 i wyraźnie widzę, że obraz jest dużo bardziej atrakcyjny. Szczególnie w Omegonie Super LE. Z zadowoleniem też stwierdzam, że zarówno Morpheus jak i Omegon dają obraz o perfekcyjnej ostrości aż do brzegu! "jadąc po niebie" w dół, do Tarczy Sobieskiego w obu okularach mamy bardzo przyjemny efekt panoramowania, w Morpheusu nieco przeszkadza duża dystorsja - mamy efekt globusa. M11 widziana w otoczeniu charakterystycznego łuku gwiazd wygląda bosko - obraz jest ostry, kontrastowy i nawet przy źrenicy wyjściowe 2,4 mm wystarczająco jasny. Skok na górę aby rozdzielić Epsilony. O ile Morpheus przy 36x poległ, Omegon przy sporo większym powiększeniu dał radę rozdzielić oba składniki. W tym momencie żałowałem, że nie mam ze sobą okularu w okolicach 9-10 mm ogniskowej. Od Epsilonów wracam do M57 i widok jest na prawdę cudny - wyraźny, ostro odcięty pierścień z czytelnie zdefiniowaną "dziurką". Super widok! M13 w obu okularach wygląda jak na dobrej astrofotografii - ilość detalu jak na tylko 5" średnicy jest bardzo dobra. Ponownie zabieram się za słabsze galaktyki w Wielkiej Niedźwiedzicy: M51 jest łatwa do odszukania, w okularze ładnie widać jej strukturę ale jej towarzyszka to tylko mgiełka. M101 - mimo bardzo małej jasności powierzchniowej również nie sprawia kłopotów, o ile wiemy, gdzie ona jest. Ja wiedziałem. M106, mimo bardzo małej wysokości nad horyzontem, także (szczególnie w Morpheusu) jest ewidentnie widoczna. Wracam na wschód - Andromeda nabrała nieco wysokości i wynurzyła się z łuny nad Płockiem. Wyraźnie widzę ramiona zawijające się wokół jasnego jądra, galaktyka mocno wystaje poza pole widzenia obu okularów! Na ciemniejszym tle M110 jest - omen nomen - "o niebo" ładniejsza, podobnie M32. M33 nabrała charakteru - nie jest już tylko pojaśnieniem tła, ale galaktyką przez duże "G". AKT TRZECI: a gdyby tak Jowisza z Barlowem? Pomysł wydłużania układu Petzvala Barlowem jest słaby - nie ma spodziewanego ograniczenia aberracji chromatycznej, obraz jest wprawdzie jasny, ale o niskim kontraście i słabej ostrości. Szybko zdaję sobie sprawę, że przedłużanie Petzvala (króry jest achromatem "skróconym" za pomocą korektora) jest ślepą uliczką. Popularny Mak Sky-Watchera o ten samej średnicy zmiażdży swoją jakością Petzvala. Jego żywiołem są szerokie pola! AKT CZWARTY: wodorze - pokaż się!, czyli UHC + Łabędź. Na koniec sesji teleskopowej (była jeszcze sesja lornetkowa i foto) zakładam do Baadera Hyperiona filrt UHC i ruszam w poszukiwaniu moich ulubionych obiektów w tej części nieba. Ameryka Północna i Veil. Zgodnie z oczekiwaniami, Ameryka jest przekpiękna, nie dziwię się, że Krzychu Kolumb postanowił ją odkryć. W dużym polu, przy średnicy 5" obraz jest jasny, doskonale zdefiniowany i widać niejednorodną gęstość mgławicy. Zatoka Meksykańska pięknie odcina się na ciemnym tle nieba. Pelikan - słabiutko..... Veil zaskakuje mnie jeszcze bardziej. Wyraźnie widzę nie tylko oba łuki, ale też majaczą mi przed oczyma delikatne włókna w centralnej części kompeksu. A może mi się tylko tak wydaje? Za dobrze wiem gdzie są? W Morpheusu z UHC obrazy są nadal dobre, zaś w Omegonie źrenica 2,4 mm wydaje się być już nieco za mało - obraz jest większy, ale delikatne włókna mgławic giną...... Zarys wstępu do podsumowania: - Bresser Petzval świetnie spisuje się jako "wiede field" o ile mamy do niego dobre okulary. - Okular około 30 mm jest idealny do szerokiego pola przy dużej średnicy. Taki np TV N31mm, albo ES30mm..... - Hyperion 31 mm nie jest okularem dającym super obrazy w teleskopie f/5, nawet w konfiguracji Petzvala - Seria Morpheus Baadera i Super LE od Omegona są jakby stworzone do tego teleksopu - obraz ostry aż do diafragmy! - wyciąg Hexafoc to - jak powszechnie wiadomo - porażka..... W trybie alt/az na szczęście nie musiałem używać jego rotatora. - cieszę się, że za pomocą kolimatora laserowego pokusiłem się o kolimację tyłu (dublet Petzvala + wyciąg) względem przedniego dubletu. To kwestia poluzowania trzech śrubek i pobawienia się w kiwaniem tyłkiem na luźnych śrubkach.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.