Jump to content

dobrychemik

Społeczność Astropolis
  • Content Count

    822
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

657 Excellent

About dobrychemik

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyna
  • Skąd
    Kraków
  • Zainteresowania
    Ograniczam się głównie do astronomii, kosmologii, genealogii, biologii i chemii.
  • Sprzęt astronomiczny
    MAK SW 127/1500, NEWTON GSO 150/600, HEQ5, Canon EOS M50. Do tego Celestron Cometron 12x70.

Recent Profile Visitors

1709 profile views
  1. I nie używasz SW, ale ASA, co nie zmienia faktu, że SW znajduje nieporównanie więcej nabywców. Obecne smartfony robią zdjęcia takie, że 10 lat temu nikt by nie uwierzył, że to fizycznie możliwe. Jak to już zauważył Krzysztof, smartfon to nie telefon. Równie dobrze mógłbyś go nazywać budzikiem, bo może służyć do budzenia, tak jak i może służyć do telefonowania. Pomijając to, nawet jeśli highend astroamatorów krzywi się na smartfony, to podejrzewam, że chętnych na fotografowanie nieba smartfonami szybko znalazłoby się od groma, gdyby tylko mieli odpowiedni do tego minimontażyk. Ludzie wydają na smartfony po kilka tysięcy złotych, niektórzy nawet co rok... Rynek do zagospodarowania jest ogromny.
  2. Od kilku lat miliony ludzi skupiają się na fotografowaniu smartfonami, które, trzeba to przyznać, idą szybko do przodu pod względem możliwości fotograficznych. A gdyby zoptymalizować wirusa pod użycie smartfona? Mocowanie łatwiejsze, wyważenie łatwiejsze, mniejsza waga, mniejsze wymagania w precyzji prowadzenia z uwagi na ogniskową. Miałoby to sens?
  3. Bardzo ładnie powiedziane, to się może podobać. Spodziewam się wielu lajków Tylko nie widzę powodu, by utożsamiać "pierwotną przyczynę" (o ile coś takiego istnieje) z bogiem. W tym momencie traktujesz boga jako jokera, czy też pojęcie-zapchajdziurę służące do zamaskowania niewiedzy. To nie jest wstyd powiedzieć "nie wiem". Niestety większość ludzi czuje się bardzo niekomfortowo przyznając się do niewiedzy i odruchowo włącza wtedy mechanizm obronny: wiarę. I już mają gotową, prostą, trzyliterową odpowiedź na wszystkie trudne pytania: bóg.
  4. To nie semantyka, to istota pojęcia czasu jako wyniku oddziaływań i zmian. Postulowanie funkcjonowania czegoś poza czasem jest wewnętrznie sprzeczne. Czasu nie da się zdefiniować jedynie w sytuacji absolutnego braku zmian w całym układzie. Nie ma wtedy punktu odniesienia, nie da się wtedy nic zmienić, nic zaobserwować, nic pomyśleć, w szczególności nie da się też cieszyć z towarzystwa przyrzeczonych 72 dziewic.
  5. "Funkcjonowanie" nierozerwalnie wiąże się ze zmianami. A zmiany definiują czas.
  6. Zaczęliście rozmawiać o czasie w sposób sugerujący, że nie mieliście czasu nad tym czasem się zastanowić. A czasem warto... Tylko dlatego, że czas pojawia się we wzorach fizycznych pod postacią literki, tak jak bywa z innymi wielkościami, nie znaczy, że można go traktować/mierzyć tą samą miarą. O ile dany układ można sobie dowolnie obserwować i wnioskować o jego różnych wielkościach fizycznych, o tyle z czasem jest inaczej. Czas jest miarą zmian i tylko w ten sposób go mierzymy. Pomiar czasu to porównywanie dwóch zjawisk i obserwacja, które zachodzi szybciej. Musimy mieć jakiś ulegający zmianom układ odniesienia, by mówić o czasie. Przez niezbędną dla rozwoju nauki matematyzację wszelkich pojęć fizycznych ludzie zaczęli myśleć o czasie w niewłaściwy sposób. Pomysł z podróżami w czasie to chyba najbardziej znana konsekwencja tego niewłaściwego zrozumienia. Drugi taki pomysł to funkcjonująca poza normalnym czasem przechowalnia na informacje o zmarłych ludziach - niebo.
  7. A spójrzcie na tą rurę: https://pl-m.banggood.com/F36050-90X-Refracting-Astronomical-Telescope-90-Celestial-Mirror-Clear-Image-p-1612282.html?rmmds=detail-bottom-alsolike
  8. Niestety nie patrzyłem przez wspomniany przez Ciebie okular, więc nie mam porównania.
  9. Jeszcze jedno małe uzupełnienie: W serii okularów 62deg (4mm, 10mm, 23mm) ten pierwszy ma okancone pole widzenia: naprawdę jest mniejsze niż 62 stopnie. Nie jestem w stanie powiedzieć ile dokładnie, ale widać różnicę w porównaniu z pozostałymi dwoma. Nie zmienia to faktu, że i tak jest to całkiem sensowny okular.
  10. Ej, wypraszam sobie przypisywanie mi słów kogoś innego. @cahirr, bardzo proszę o poprawienie postu.
  11. A czemu akurat tym "fundamentalnym problemem" nie jest istnienie Wróżki Zębuszki, elfów, wilkołaków, albo aniołów? Zgodnie z Twoim wywodem liczba osób wierzących w te byty powinna być zbliżona do liczby niewierzących. A może jednak liczba wierzących we Wróżkę Zębuszkę powinna być raczej zbliżona do liczby wierzących w boga - w końcu nawet tzw. religie monoteistyczne są de facto kryptopoliteistyczne. Przykład: liczba istot o boskich prerogatywach jest w mitologii chrześcijańskiej większa niż to było w wierzeniach antycznych: anioły, archanioły, diabły, demony, cherubini, święci, błogosławieni i cholera wie co jeszcze. Przecież to żywcem wzięte klony z mitologii antycznej! Dla jednych wierzyć w boga lub nie wierzyć to "fundamentalny problem", a dla innych to problem tej samej rangi co wiara lub niewiara w chatkę z piernika na kurzej nodze. Powinienem mieć za złe nauce, że nie wypowiada się na temat tej chatki?
  12. Nauka religii w umyśle młodego dziecka czyni takie spustoszenie, że później nie jest w stanie racjonalnie rozmawiać na tematy choć trochę związane z religią, w tym np. o śmierci. Kto wytłumaczy mi jak można bez cienia wstydu, zażenowania i przerażenia mówić dziecku, że: - zbiorowa rzeź niemal całej ludzkości jest dobra? - kazanie ojcu zabić swoje dziecko jako dowód posłuszeństwa jest dobre? - dopuszczenie do zgwałcenia własnej córki jest dobre, gdy zagrożona jest cześć obcego gościa? - mordowanie całego narodu jest dobre, gdy jego władca nie chce uznać dobroci decydującego o tym mordzie boga? ...i wiele, wiele innych. Jakiż to gargantuicznie chory poziom dwójmyślenia trzeba uprawiać, by takie czyny identyfikować z absolutnym dobrem?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.