Jump to content

Rurykow

Społeczność Astropolis
  • Posts

    21
  • Joined

  • Last visited

About Rurykow

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

Rurykow's Achievements

2

Reputation

  1. Przydałaby się mała forumowa ankieta dołączona do tematów takich jak ten ;-) Choć wtedy głosy by oddawali wszyscy, nawet nie mający pojęcia w temacie...ah ta demokracja... Sorry za OT.
  2. Z dzisiaj (22.10), pomiędzy chmurami. Przez okular i telefonem.. Terminator jest w ładnym miejscu, ładnie widać Petaviusa. Petavius to ciekawy krater, w jego wnętrzu są szczyty o wysokości do 1700 m nad poziomem dna krateru. Z 23.10 chyba trochę ładniej. Na polnocy kraju piękna pogoda ;-) Zdjęcie mi coś zielenieje przy obróbce...na telefonie.. Negatywny księżyc... Wyraźniej widać struktury.
  3. Wydaje mi się, że ludzie zapominają, że samochód to maszyna jak każda inna. Się zużywa i nie ma co zbyt wiele oczekiwać. Z drugiej strony jeżeli to maszyna to można ją naprawić czy to po wypadku czy awarii. Tylko weź i znajdź ten złoty środek o ktorym mówi @Misza nie stracić za dużo na odsprzedaży i nie kupić droższego bubla... Może trzeba mieć przygotowany budżet na ewentualne naprawy nowego używanego nabytku. Wtedy się pewnie okaże, że nie warto sprzedawać. ;-) Powodzenia! .. Tu na Pomorzu amerykańskich aut jeździ sporo i jest ok. Może wyjściem jest by zostawić samochód taki jaki masz a coś sportowego małego sobie dokupić?
  4. Cześć, Nie rozumiem Waszych (niektórych z Was) obaw co do aut z USA. Mając taki carfax, masz całą historię pojazdu. Zwykłe są zdjęcia zrobione przez ubezpieczalnie. Panuje przekonanie, że lepiej kupić zajechany odpucowany samochód z Niemiec czy innej cześć Europy jak Włochy np.. Samochody po powodziach to powszechnie powtarzany stereotyp. Przecież jeżeli samochód jeździł... zwykłe sprawny do końca, do chwili stłuczki to chyba jest lepiej naprawic/wymienić zderzak, chłodnicę czy drzwi niż remontować naprzyklad silnik, który dziś przez downsizing nie wytrzyma długo u kolejnego właściciela. Po takiej dajmy zimowej stłuczce samochód przejmuje ubezpieczyciel i jest sprzedawany. O "całkę" nie trudno. Jestem zdania że lepiej kupić samochód sprawny acz uszkodzony z zewnątrz, po małej stłuczce niż bezwypadka z 300 000 km ze sporadycznie wymienianym olejem. Nie uwierzę, że bogatsze narody dbaja i dmuchaja na samochody czy inne przedmioty materialne. Nabiją kilometrów i sprzedają póki jeszcze jeździ, następny właściciel się buja. Nie mówię tu oczywiście o autach składanych, gdzie elementy kluczowe były ruszane. Lepiej nie zostawiać wiecej niż dwóch śladów jadąc prosto. Często, sprzedawane auta z USA są już naprawione i maja niskie przebiegi a sprzedajacy ma zdjecia z przed naprawy. To tylko moja opinia, bazuję na własnym doświadczeniu;-) Ps. Części do Amerykanów są, i są stosunkowo tanie.
  5. .. a sct 6" jest na giełdzie astromaniaka na sprzedaż. Edycja : O tu też ;-) trochę drożej..
  6. Czad, też próbuje wyczarować coś podobnego. Gratuluję udanego rozwiązania problemu ;-)
  7. Ja też, jeżeli poczekam na planety to po wyłonieniu się zza narożnika bloku widzę je ładnie. Najpierw (wiadomo) mam Saturna, później kiedy on "zachodzi" korzystam z pozycji Jowisza. Latem było lepiej, teraz już są niżej kiedy mam je w polu widzenia. Ogólnie balkon na zachod ogranicza mocno dostępność ciekawych obiektów. Rzuć okiem na mapę nieba ;-)
  8. Ja kupilem red dot sky surfer iii, sprawdza się ale brakuje mi szukacza optycznego bo tak jak planety łatwo, szybko i wygodnie mam w okularze to szukanie ds red dotem zdecydowanie odpada, bynajmniej pod miejskim niebem. Mam maka 127 Celestrona i polecam, montaż mam lżejszy ale daje radę (kupilem zestaw na forum). Akcesoria wg. mnie wystarczą na początek. Ja dokupilem trochę sprzetu przez giełdę forumową (polecam) Po zakupie teleskopu nosiło mnie z kupowaniem sprzętu, okularow, filtrów itd. ale najważniejsze (jak wielokrotnie zauważono na forum) są obserwacje. Popatrzysz troche i będziesz wiedział czego wiecej Ci trzeba. Obserwując giełdę wiesz co się pojawia i co by Ci pomoglo w przyszłych obserwacjach. Najpierw popatrz przez fabryczny zestaw. Maka polecam z racji na mobilność. Jeździ ze mną na każdy dalszy wyjazd. Montaż jest gorszy do zabrania. Mak miesci się w małym plecaku. W która stronę masz balkon @ shinobizu?
  9. Sam sie nad tym zastanawiam, mój typ to lustrzanka cyfrowa, tylko pytanie jaka. Na giełdzie są często. Chyba najtańsze i uniwersalne rozwiązanie. Bez modowania też powinno coś wyjść a i z wakacji zrobisz fotki. Poprawcie mnie jeżeli się mylę.
  10. To wyjaśnia ich cenę, koniec końców to produkt niszowy.
  11. Dziękuję, ciekawy temat. Takie rozwiązanie może być idealne dla okularnikow z astygmatyzmem. Pomijając operację. Żonie powiedzieli, że ma bodaj za cienką rogówkę do korekcji (czy może soczewkę.. Chyba rogówkę) Myślałem że ten korektor televue ma korygować wady sprzętowe. Nie bardzo rozumiem jak miałby pasować do różnych wad? Przecież astygmatyzm jest inny u różnych osób...
  12. Wiem, wiem. Tylko, obserwacje w okularach korekcyjnych są bynajmniej dla mnie mniej komfortowe. Mniej i gorzej widać. Pojawia się jakby efekt dziurki od klucza. Duży ER jest dobry ale to i tak nie to samo moim zdaniem. Inaczej jest jak można bardziej zbliżyć oko. rybek0s Taka nasadka chyba koryguje wady sprzętu a my "ślepi" musimy skorygować oko.. Poprawcie mnie jeżeli się mylę. Przepraszam za post pod postem
  13. Raczej myślałem o ręcznym oprawieniu szkła od okularów korekcyjnych w gumę od muszli ocznej (jakiejś ekstra ze starego okularu czy coś) jak się umieścić taki wynalazek nad okularem teleskopu to oko będzie bliżej niż w klasycznych okularach na nosie. Tylko czy to zadziała optycznie..
  14. Ja mam krótkowzrocznosc. Jakoś sobie radzę. Żona ma gorzej, ma mocny astygmatyzm i też tak myślę jak by tu jej polepszyc jakość obserwacji. Jednak patrząc przez okulary sporo sie trakci z pola widzenia. Jeden pomysł jaki mialem to zamówić jedno szkło, albo wykorzystać już posiadane, stare i oprawić je w muszlę oczną i zrobić cos w rodzaju monokularu korekcyjnego. Kładziemy taka muszlę odpowiednio ustawioną (trzeba by oznaczyć jej prawidłowe położenie ze względu na astygmatyzm) na okular docelowy i mamy korekcję wady z dowolnym okularem. Możnaby nawet się pokusić o założenie takich korekcyjnych szkieł do okularów w lornetce. Myślicie, że optycznie ma to szansę zadziałać? Przepraszam jeżeli to OT
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.